News USA
Ketanji Jackson kandydująca do Sądu Najwyższego w krzyżowym ogniu pytań o aborcję
Senatorowie naciskają na kandydatkę do Sądu Najwyższego Ketanji Brown Jackson w sprawie aborcji podczas jej przesłuchania konfirmacyjnego. Zadają takie pytania jak: „Kiedy według Pani zaczyna się życie?”. Odpowiedziom Jackson przygląda się Jezuita Ojciec Paweł Kosiński.
Ketanji Brown Jackson sędzina federalna nominowana przez prezydenta Joe Bidena, aby zastąpiła przechodzącego na emeryturę sędziego Stephena G. Breyera, przechodzi przesłuchania w senacie.
We wtorek republikański senator John Kennedy z Luizjany poprosił Jackson – o odpowiedź na pytanie „Kiedy według Pani zaczyna się życie?”
“Senatorze, nie wiem” – odpowiedziała Jackson.
„Nie wiem” – powtórzyła Jackson, ponaglona do odpowiedzi, dodając później – „mam osobiste, religijne i inne przekonania, które nie mają nic wspólnego z prawem, jeśli chodzi o to, kiedy zaczyna się życie”.
„Mam pogląd religijny”, dodała, „które odkładam na bok, kiedy orzekam w sprawach”.
Kennedy zapytał następnie, kiedy prawo zaczyna chronić osobę ludzką lub „kiedy równa ochrona prawna wiąże się z istotą ludzką?”
Jackson ponownie powiedziała, że nie wie.
Zdolność do przeżycia
Następnego dnia, w środę, republikański senator John Cornyn z Teksasu zapytał Jackson o zdolność do przeżycia lub moment, w którym dziecko może przetrwać poza macicą.
„Co oznacza zdolność do przeżycia, jeśli chodzi o nienarodzone dziecko, w Pani rozumieniu?” chciał wiedzieć.
„Waham się spekulować” — odpowiedziała Jackson. „Wiem, że jest to moment, w którym sąd określił standardy, które mają zastosowanie do regulacji prawa”.
Po tym, jak Cornyn nadal ją naciskał, dodała: „Nie jestem biologiem, nie studiowałam tego”.
„Wiem, że Sąd Najwyższy dysponuje standardami, które zastosował przy ustaleniu prawa kobiety do przerwania ciąży”
– oświadczyła Jackson odnosząc się do aborcji. „Sąd ogłosił, że istnieje prawo do przerwania ciąży do osiągnięcia zdolności przeżycia, z zastrzeżeniem ram w Roe i Casey, a obecnie toczy się sprawa, która dotyczy tych problemów”.
Dobbs przeciwko Jackson
Pytania dotyczące aborcji pojawiają się, w czasie gdy Sąd Najwyższy przygotowuje się do wydania orzeczenia jeszcze w tym roku w sprawie Dobbs przeciwko Jackson Women’s Health Organization, sprawie bezpośrednio kwestionującej Roe przeciwko Wade decyzji sądu z 1973 r., która zalegalizowała aborcję w całym kraju.
W sprawie Roe przeciwko Wade sąd orzekł, że stany nie mogą zakazać aborcji przed uzyskaniem zdolności do życia przez dziecko, którą sąd określił jako od 24 do 28 tydzień ciąży.
Prawie 20 lat później sąd podtrzymał Roe w sprawie Planned Parenthood przeciwko Casey.
Orzeczenie z 1992 r. mówiło, że chociaż stany mogą zezwalać na aborcje przed osiągnięciem zdolności do życia przez dziecko, to nie mogą egzekwować „nieuzasadnionego ciężaru”, zdefiniowanego przez sąd jako „istotna przeszkoda na drodze kobiety starającej się o aborcję płodu niezdolnego do życia”.
We wtorek republikańska senator Marsha Blackburn z Tennessee zapytała Jackson bezpośrednio o decyzje w sprawie Dobbs i Roe.
„Czy zobowiązuje się Pani do poszanowania decyzji sądu, jeśli orzeknie on, że decyzja w sprawie Roe została błędnie podjęta i że kwestia aborcji powinna zostać odesłana do stanów?” – zapytała senator.
Jackson odpowiedziała, że „Cokolwiek Sąd Najwyższy zdecyduje w sprawie Dobbs, będzie precedensem Sądu Najwyższego — będzie to godne szacunku w tym sensie, że jest precedensem i zobowiązuję się traktować to tak, jak każdy inny precedens Sądu Najwyższego. ”
Termin prawny „precedens” odnosi się do wcześniejszych orzeczeń sądowych, które sędziowie biorą pod uwagę i na których opierają, orzekając w podobnych, kolejnych sprawach.
Aborcja do daty porodu
W czasie przesłuchania w środę Cornyn zapytał również Jackson: „Czy zgodnie z obecnym precedensem Sądu Najwyższego rozumie Pani, że istnieje prawo do aborcji do czasu porodu włącznie?”
“Senatorze, właściwie nie wiem” – odpowiedziała Jackson.
„Sąd Najwyższy w każdym przypadku przygląda się poszczególnym regulacjom dotyczącym praw jednostki i nie wiem, czy sąd wydał oświadczenie o tym, czy przepisy mogą rozciągać się aż do narodzin”.
„To dlatego, że sąd rozpatruje indywidualne sprawy i wydaje orzeczenia w kontekście indywidualnych spraw, a nie wypowiada się w ogóle” – dodała.
Ból odczuwany przez płód
W środę republikański senator Lindsey Graham z Południowej Karoliny przesłuchał Jackson na temat bólu odczuwanego przez płód.
„Czy nienarodzone dziecko może odczuwać ból w 20. tygodniu porodu?” zapytał.
“Senatorze, nie wiem” – powiedziała Jackson.
Graham kontynuował: „Czy zdaje sobie Pani sprawę z faktu, że nienarodzonemu dziecku w czasie przeprowadzania operacji podaje się znieczulenie, ponieważ w rzeczywistości może ono odczuwać ból?”
Powiedziała, że nie.
Sprawy o aborcję prowadzone przez Jackson
Blackburn a następnie republikański senator Thom Tillis z Północnej Karoliny zapytali o historię Jackson w sprawach dotyczących aborcji. Planned Parenthood poparło jej nominację.
Jackson była współautorką opinii z 2001 r. w sprawie McGuire przeciwko Reilly, popierającej prawo stanu Massachusetts, które stworzyło „strefę buforową” uniemożliwiającą doradcom zajmującym się ochroną życia zbliżania się do kobiet poza klinikami aborcyjnymi, według Susan B. Anthony List.
W liście z 21 marca koalicja prawie 40 narodowych i stanowych przywódców obrony życia pod przewodnictwem Susan B. Anthony List wyraziła zaniepokojenie tą sprawą przed senacką komisją sądowniczą.
„W opinii, której współautorką była Jackson w imieniu Massachusetts National Abortion Rights Action League i innych grup aborcyjnych dotyczących stref buforowych wokół klinik aborcyjnych w Massachusetts, przedstawiła doradców pro-life jako „wrogi, hałaśliwy tłum „protestujących prosto w twarz”” – napisali.
Blackburn oskarżyła Jackson o atakowanie kobiet stających w obronie życia podczas prowadzenia prywatnej praktyki.
„Opisała ich Pani, a ja cytuję „wrogi, hałaśliwy tłum „protestujących prosto w twarz”” – przypomniała Blackburn. „Jak usprawiedliwia Pani tę retorykę wymierzoną w kobiety stające w obronie życia?”
Jackson powiedziała, że reprezentowała klientów jej kancelarii.
„Przygotowałam opinię wraz z partnerami z mojej kancelarii, którzy go przejrzeli, i złożyliśmy go w imieniu naszego klienta” – powiedziała.
Po kolejnym pytaniu od Blackburn, Jackson wyjaśniła: „To było krótkie oświadczenie, stanowiło argument dla mojego klienta, to nie jest sposób, w jaki myślę o ludziach lub ich charakteryzuję”.
Jackson zgodziła się z Cornyn i Blackburn, że Konstytucja USA nie zawiera słowa „aborcja”.
Echa przesłuchania Barrett
Pytania związane z aborcją, które senatorowie zadawali w tym tygodniu, były podobne do tych, które zadawali kandydatce nominowanej przez prezydenta Donalda Trumpa w 2020 r., Amy Coney Barrett.
Podczas przesłuchania w sprawie konfirmacji Barrett zadano kilka pytań dotyczących Roe i oświadczenia, które podpisała w 2006 roku jako osoba prywatna w kościele, potwierdzając poparcie dla ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
„Chciałabym na ten temat powiedzieć, że podpisałem to prawie 15 lat temu jako osoba prywatna, kiedy byłam jeszcze prywatnym obywatelem, a teraz jestem urzędnikiem publicznym.”
“I tak, kiedy mogłam swobodnie wyrażać swoje prywatne poglądy w tamtym czasie nie wydaje mi się, by było dla mnie właściwe ze względu na kanony postępowania w tym momencie” – odpowiedziała wtedy Barrett.
„Kiedy podpisałam to oświadczenie, to właśnie robiłam w tym momencie jako prywatny obywatel” – dodała.
Prawdopodobnie Ketanji Brown Jackson zostanie zatwierdzona na stanowisko w Sądzie Najwyższym.
Źródło: cna
Foto: You Tube
News USA
Donald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
Prezydent Donald Trump odrzuca ostrzeżenia dotyczące zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją i krytykuje pomysły wprowadzania dodatkowych zabezpieczeń dla szybko rozwijającej się technologii. Jego stanowisko pojawia się w momencie, gdy przedstawiciele największych firm AI coraz głośniej mówią o konieczności spowolnienia rozwoju modeli, niezależnego nadzoru, a nawet obowiązkowego mechanizmu pozwalającego wyłączyć niebezpieczny system.
W serii poniedziałkowych wpisów w mediach społecznościowych Donald Trump określił obawy dotyczące bezpieczeństwa AI jako kolejne “oszustwo”. Porównał je do krytykowanych przez siebie ostrzeżeń dotyczących globalnego ocieplenia oraz wcześniejszych zarzutów dotyczących powiązań jego otoczenia z Rosją.
Prezydent przedstawił siebie jako osobę demaskującą tego rodzaju działania i zasugerował, że za sprzeciwem wobec szybkiego rozwoju AI i centrów danych stoi szersza kampania. Według Trumpa największym beneficjentem ograniczenia amerykańskiej branży technologicznej byłyby Chiny, a państwo, które wygra globalny wyścig w dziedzinie AI, uzyska ogromną przewagę.
Trump: AI potrzebuje przede wszystkim silnego prezydenta
W innym poniedziałkowym wpisie Trump stwierdził, że jedynym zabezpieczeniem, którego potrzebuje sztuczna inteligencja, jest silny i rozsądny prezydent. Tym samym wyraźnie sprzeciwił się rosnącym w branży technologicznej wezwaniom do ustanowienia dodatkowych regulacji.
Debata ma również bezpośrednie konsekwencje dla rynków finansowych. Ostrzeżenia dotyczące możliwego spowolnienia rozwoju AI przyczyniły się w poniedziałek do wyprzedaży akcji części firm technologicznych, ponieważ inwestorzy zaczęli analizować skutki potencjalnych ograniczeń dla sektora.
Anthropic mówi o obowiązkowym „wyłączniku” AI
Jednym z przedstawicieli branży apelujących o większe zabezpieczenia jest Jack Clark, jeden z siedmiu współzałożycieli Anthropic. Jego zdaniem społeczeństwo może ostatecznie zdecydować się na wprowadzenie przepisów wymagających mechanizmu pozwalającego całkowicie wyłączyć system AI, jeśli stanie się on zbyt niebezpieczny.
Clark zaznacza, że większość laboratoriów pracujących nad sztuczną inteligencją już posiada różne sposoby awaryjnego zatrzymywania swoich systemów. Takie rozwiązania ma również Anthropic, jednak jego zdaniem ustawodawcy mogą w przyszłości uznać posiadanie podobnego mechanizmu za obowiązkowe.
Pomysł zakłada również możliwość sprawdzania takich zabezpieczeń przez niezależne podmioty. W ten sposób branża nie byłaby jedyną stroną odpowiedzialną za ocenę, czy mechanizmy bezpieczeństwa rzeczywiście pozwalają zatrzymać potencjalnie niebezpieczny model.
Microsoft przedstawia koncepcję „humanist AI”
Do dyskusji dołączył w poniedziałek Microsoft AI, przedstawiając dokument opisujący podejście określane jako „humanist AI”. Firma rozważa w nim ograniczenia dotyczące modeli, nad którymi pracuje. Dyrektor Naczelny Mustafa Suleyman poinformował, że nowe wytyczne były przygotowywane od miesięcy. Firma zdecydowała się opublikować je właśnie teraz ze względu na nasilającą się debatę dotyczącą kierunku rozwoju sztucznej inteligencji i związanych z nim zagrożeń.
Steve Bannon i Bernie Sanders na jednym wydarzeniu
Skala dyskusji o AI sprawia, że wspólnego stanowiska w niektórych kwestiach szukają osoby znajdujące się po przeciwnych stronach amerykańskiej sceny politycznej. Były główny strateg Trumpa Steve Bannon i progresywny Senator Bernie Sanders mają wystąpić we wtorek podczas „Pro-Human Assembly” w Waszyngtonie.
Celem spotkania ma być stworzenie wspólnej wizji bardziej skoncentrowanego na człowieku kierunku rozwoju AI. Sanders uważa, że konieczne jest natychmiastowe działanie w celu zatrzymania niekontrolowanego wzrostu możliwości sztucznej inteligencji.
Senator ostrzega również przed skrajnym scenariuszem, w którym technologia mogłaby stanowić egzystencjalne zagrożenie dla ludzkości, łącznie z możliwością jej unicestwienia.
Były badacz Anthropic ostrzegł przed zagładą ludzkości
Debata gwałtownie przyspieszyła po tym, jak szeroko rozpowszechniony został wpis Jacoba Coxona. Badacz odszedł z Anthropic z powodu obaw, że dalszy rozwój sztucznej inteligencji może ostatecznie doprowadzić do zagłady ludzkości.
W odpowiedzi Evan Hubinger z Anthropic ocenił, że prawdopodobieństwo doprowadzenia przez AI do wymarcia ludzi w ciągu najbliższej dekady wynosi jego zdaniem więcej niż 10 procent. Ostrzeżenia przedstawicieli firmy jeszcze bardziej zwiększyły zainteresowanie problemem bezpieczeństwa zaawansowanych modeli.
Dario Amodei chce spowolnienia rozwoju AI
W weekend Dyrektor Naczelny Anthropic Dario Amodei ponownie zaapelował o spowolnienie tempa rozwoju sztucznej inteligencji oraz dokładniejsze monitorowanie nowych modeli, o czym informowaliśmy wczoraj. Firma już wcześniej przedstawiała podobne postulaty, choć część obserwatorów kwestionuje motywy stojące za takim stanowiskiem.
Amodei podkreśla jednocześnie, że działania ograniczające ryzyko związane z AI powinny zostać zaprojektowane w taki sposób, aby nie prowadziły do utraty przewagi komercyjnej. Kwestia konkurencyjności staje się jednym z najważniejszych elementów sporu o przyszłe regulacje.
Poparcie dla propozycji spowolnienia rozwoju całej branży, wprowadzenia regulacji oraz niezależnego monitorowania powstających modeli wyrazili również szefowie dwóch konkurencyjnych firm AI: Sam Altman z OpenAI oraz Elon Musk z xAI.
Chiny obserwują amerykańską debatę
Do sporu odniosły się również chińskie media państwowe. Pojawiły się w nich opinie ekspertów, według których rosnące obawy Waszyngtonu związane z szybkim rozwojem chińskiej sztucznej inteligencji zaczynają wpływać na priorytety amerykańskiej polityki.
Profesor Xin Qiang z Fudan University, ocenia, że Stany Zjednoczone dostrzegają w Chinach coraz silniejszego konkurenta w dziedzinie AI. Jego zdaniem Amerykanie obawiają się, że spowolnienie własnych prac lub zaostrzenie regulacji pozwoliłoby Chinom jeszcze szybciej zmniejszyć dystans.

To właśnie rywalizacja z Chinami jest jednym z głównych argumentów Donalda Trumpa przeciwko ograniczaniu rozwoju technologii. Prezydent uważa, że Stany Zjednoczone nie powinny hamować sektora, który może zdecydować o przyszłej przewadze gospodarczej i technologicznej kraju.
Źródło: BBC
Foto: YouTube, The White House, istock/tadamichi/
News USA
Nie będzie specjalnych kopert do głosowania korespondencyjnego w listopadowych wyborach
W poniedziałek Sąd Najwyższy USA pozostawił w mocy decyzję niższej instancji blokującą wprowadzenie nowych wymogów U.S. Postal Service dotyczących głosowania korespondencyjnego. Administracja Prezydenta Donalda Trumpa chciała, aby przepisy zaczęły obowiązywać przed listopadowymi wyborami, jednak sędziowie uznali, że władze stanowe i lokalne nie mają wystarczająco dużo czasu na przygotowanie się do zmian.
Poniedziałkowa decyzja oznacza, że przepisy sfinalizowane przez U.S. Postal Service pod koniec ubiegłego miesiąca pozostaną zawieszone podczas dalszego postępowania sądowego. W niektórych stanach karty do głosowania korespondencyjnego zostały już wysłane do wyborców.
Urzędnicy odpowiedzialni za organizację wyborów ostrzegali, że dostosowanie systemów do nowych zasad przed listopadowym głosowaniem byłoby niezwykle trudne. Administracja Trumpa argumentowała natomiast, że zmiany są potrzebne, aby ograniczyć ryzyko oszustw związanych z głosowaniem korespondencyjnym.
Nowe koperty, kody kreskowe i dane wyborców
Zgodnie z nowymi zasadami koperty zawierające karty do głosowania korespondencyjnego musiałyby spełniać określone wymagania dotyczące wyglądu, w tym posiadać unikalne kody kreskowe. Stanowi i lokalni urzędnicy wyborczy musieliby również przekazywać za pośrednictwem internetowego portalu określone informacje o wyborcach, którzy mają otrzymać karty pocztą.
Przedstawiciele poczty zapowiedzieli, że przesyłki wyborcze niespełniające nowych wymagań byłyby odrzucane i zwracane urzędom wyborczym. To właśnie ta możliwość wywołała szczególne obawy, że znaczna liczba wyborców mogłaby zostać pozbawiona możliwości skutecznego oddania głosu.
Sąd Najwyższy nie zgodził się z administracją
W krótkim, niepodpisanym postanowieniu, Sąd Najwyższy stwierdził, że rząd prawdopodobnie nie odniesie sukcesu w kwestionowaniu wstępnego nakazu wydanego przez sąd federalny. Tym samym administracji nie udało się doprowadzić do natychmiastowego uruchomienia nowych zasad.
Od decyzji większości odcięli się konserwatywni sędziowie Samuel Alito i Clarence Thomas. Ich zdaniem stany, które pozwały rząd w związku z regulacjami U.S. Postal Service, prawdopodobnie nie będą w stanie wykazać, że polityka ta jest niezgodna z prawem.

Konserwatywny sędzia Brett Kavanaugh przyłączył się natomiast do większości. Uznał, że istnieją podstawy, by sądzić, iż ostateczne przepisy mogą mieścić się w ustawowych kompetencjach U.S. Postal Service, ale zastosowanie ich już podczas listopadowych wyborów byłoby arbitralne i naruszałoby Administrative Procedure Act.
Kavanaugh wskazał, że stanowi i lokalni urzędnicy wyborczy po prostu nie mają wystarczająco dużo czasu, aby w rozsądny sposób wdrożyć nowe wymagania przed wyborami.
Spór o ryzyko oszustw wyborczych
D. John Sauer argumentował, że nowe zasady są potrzebne ze względu na możliwość oszustw przy głosowaniu korespondencyjnym. Według niego takie przypadki są szczególnie szkodliwe, ponieważ osłabiają znaczenie prawidłowo oddanych głosów i podważają społeczne zaufanie do uczciwości wyborów.
Administracja nie przedstawiła jednak dowodów wskazujących na powszechne oszustwa wyborcze. Sam Donald Trump w tym roku korzystał z możliwości głosowania korespondencyjnego podczas wyborów na Florydzie.

Stany ostrzegały przed chaosem
Stany kierowane przez Demokratów oraz organizacje zajmujące się prawami wyborczymi twierdzą, że Poczta Amerykańska nie ma uprawnień do ustalania zasad dotyczących wyborów federalnych ani głosowania korespondencyjnego. Ich zdaniem regulacje w sposób niekonstytucyjny ingerują w kompetencje stanów do organizowania wyborów.
W dokumentach złożonych w ubiegłym tygodniu przeciwnicy zmian przekonywali, że dostosowanie się do nowych wymagań przed wyborami 3 listopada byłoby niemożliwe. Ostrzegali, że miliony osób mogłyby stracić możliwość głosowania korespondencyjnego, a część wyborców mogłaby w rezultacie nie zagłosować w ogóle.
Samorządy i organizacje wyborcze przewidywały również chaos oraz wysokie ryzyko błędów. Nawet gdyby stany zdążyły przygotować się do nowych wymogów, ich zdaniem pozostawałoby poważne zagrożenie awariami technicznymi, opóźnieniami i problemami po stronie U.S. Postal Service.

Administracja: wymagania są niewielkie i zgodne z konstytucją
Administracja Trumpa broniła regulacji jako zgodnych z konstytucją i nakładających jedynie ograniczone wymagania. D. John Sauer argumentował, że przepisy dotyczą funkcjonowania federalnej poczty, a nie samego sposobu przeprowadzania wyborów.
Według Sauera stany mają podstawowe uprawnienia do ustalania sposobu organizacji wyborów, ale jeśli decydują się wykorzystywać federalny system pocztowy, nie mogą jednocześnie twierdzić, że przesyłki wyborcze są wyłączone spod kompetencji U.S. Postal Service dotyczących m.in. wyglądu kopert i informacji o adresatach.
Źródło: cbs
Foto: Fred Schilling, Collection of the Supreme Court of the United States, istock/Kristen Prahl/Simone Hogan/
News USA
Ceny biletów lotniczych na święta szybko rosną. Eksperci radzą rezerwować już teraz
Osoby planujące podróże na Święto Dziękczynienia lub Boże Narodzenie powinny rozważyć wcześniejszą rezerwację biletów. Ceny lotów na okres świąteczny rosną szybciej niż zwykle, a eksperci ostrzegają, że w tym roku czekanie do ostatnich tygodni przed wyjazdem może oznaczać jeszcze wyższe koszty.
Jednym z głównych powodów wzrostu cen są droższe paliwa lotnicze. Tradycyjna rada, aby poczekać miesiąc lub dwa przed świętami z zakupem biletu, w tym roku może się nie sprawdzić. Podróżni już teraz zauważają, że połączenia na listopad i grudzień są znacznie droższe.
Według danych dotyczących obecnych taryf bilety na Święto Dziękczynienia są o około 9–13 procent droższe niż rok wcześniej. W przypadku Bożego Narodzenia wzrost sięga od 12 do 18 procent.
Eksperci obawiają się dalszych podwyżek
Eksperci ds. podróży, oceniają, że obecne podwyżki są już znaczące, ale sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Z tego powodu zalecają rezerwowanie lotów teraz zamiast czekania na ewentualne spadki cen. Jeżeli po zakupie taryfa jednak spadnie, podróżny może w wielu przypadkach otrzymać kredyt na różnicę w cenie. Warunkiem jest jednak unikanie biletów typu basic economy, które zazwyczaj nie oferują takiej elastyczności.
Basic economy może być tańsze przy zakupie, ale często oznacza brak możliwości zwrotu lub zmiany biletu, nawet jeśli później pojawi się tańsze połączenie.
AI może pomóc śledzić spadki cen
Nowe narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję automatycznie monitorują zmiany cen. Są to między innymi Autopilot, pAiback i Junova. Ceny można również sprawdzać samodzielnie za pomocą popularnych wyszukiwarek i porównywarek, takich jak Google Flights, Skyscanner oraz Kayak. Eksperci radzą przynajmniej ustawić alerty cenowe i regularnie obserwować zmiany taryf.
Przy wysokich cenach warto również rozważyć wykorzystanie zgromadzonych punktów i mil lotniczych, jeśli podróżny ma je na swoim koncie.
Znaczenie ma dzień podróży
Nie ma jednego dnia tygodnia, który zawsze gwarantuje najtańszy zakup biletu. Duże znaczenie ma natomiast termin samego lotu. Podróże w środku tygodnia są zazwyczaj tańsze niż loty weekendowe, a oszczędności w okresie świątecznym mogą wynosić 100 dolarów lub więcej.
Tańszą opcją bywa również podróż dokładnie w dniu święta, zamiast kilka dni wcześniej lub później. Mniejszy popyt w takich terminach może przełożyć się na korzystniejsze ceny.
Eksperci zalecają także wybieranie porannych lotów. Wczesne wyloty mogą być tańsze, a jednocześnie zmniejszają ryzyko opóźnień i odwołań, które częściej kumulują się w ciągu dnia.

Międzynarodowe Lotnisko O’Hare
Średni bilet jest już o 100 dolarów droższy
Obecnie średnia cena biletu lotniczego jest o około 100 dolarów wyższa niż rok temu. Podróżni przygotowujący się do świątecznych wyjazdów powinni więc brać pod uwagę większy budżet niż w poprzednim sezonie.
Eksperci zalecają, aby osoby planujące wyjazdy na listopadowe i grudniowe święta albo zarezerwowały bilety już teraz, albo przynajmniej aktywnie monitorowały ceny. W przeciwnym razie późniejsze zakupy mogą okazać się jeszcze droższe.
Źródło: srippsnews
Foto: Międzynarodowe Lotnisko O’Hare, YouTube
-
News Chicago2 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA5 dni temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
News USA4 tygodnie temuTrwa śledztwo w sprawie nagłej śmierci 36-letniej aktorki Hayden Panettiere
-
News Chicago2 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuTymek Kucharczyk walczy o mistrzostwo Indy NXT i milion dolarów. „Plan jest prosty – wygrać”
-
News USA4 tygodnie temuOkres negocjacji z Iranem zakończył się fiaskiem. Co dalej z Cieśniną Ormuz?
-
News Chicago2 tygodnie temuDziura w budżecie Chicago przekroczyła 882 mln USD. Johnson może podnieść podatek od nieruchomości
-
News USA15 godzin temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”











