GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Polonia Cup Regatta: Żeglarze popłyną ku pamięci Marcina Koziarskiego 20 września
20 września na Jeziorze Michigan odbędzie się ósma edycja Polonia Cup Regatta. Tegoroczne regaty będą miały szczególny charakter – po raz pierwszy zostaną rozegrane jako memoriał Marcina Koziarskiego, pomysłodawcy i założyciela wydarzenia, który zmarł w styczniu. O jego żeglarskiej pasji, historii Joseph Conrad Yacht Club oraz programie regat opowiadają w naszym studiu Urszula Lewandowski i Joanna Tarnawski.
Polonia Cup to jedno z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń polonijnego środowiska żeglarskiego w Chicago. Przy organizacji ósmej edycji współpracują Chicago Corinthian Yacht Club, Polish American Sailors Association, Polish Yacht Club oraz Joseph Conrad Yacht Club.
Regaty odbędą się w Montrose Harbor. Do rywalizacji mogą przystąpić doświadczeni żeglarze, ale organizatorzy zapraszają również osoby, które dopiero interesują się żeglarstwem. Po wyścigach przygotowano otwarte spotkanie z muzyką, polskim jedzeniem i możliwością poznania ludzi związanych z żaglami.
Regaty stworzone przez Marcina Koziarskiego
Historia Polonia Cup rozpoczyna się w 2019 roku. Pomysłodawcą i założycielem regat był Marcin Koziarski, który przez lata należał do aktywnych członków polonijnego środowiska żeglarskiego. Pełnił również funkcję wicekomandora Joseph Conrad Yacht Club.
„Marcin był ogromnym miłośnikiem nie tylko żeglarstwa, ale przede wszystkim regat. Uwielbiał się ścigać, to była jego wielka pasja” – wspomina Urszula Lewandowski.
Marcin Koziarski był prezesem Polish American Sailors Association i Kapitanem US Coast Guard Auxiliary. Został wybrany na stanowisko Vice Komandora w Joseph Conrad Yacht Club i był członkiem Polish Yacht Club Chicago i Chicago Corinthian Yacht Club.
Marcin zmarł w styczniu tego roku. Dlatego organizatorzy zdecydowali, że tegoroczna edycja po raz pierwszy odbędzie się jako Polonia Cup Regatta – memoriał Marcina Koziarskiego. W ten sposób chcą zachować pamięć o człowieku, dla którego regaty były wyjątkowo ważną częścią życia.

Marcin Koziarski
Joseph Conrad Yacht Club działa od 1969 roku
Jednym z klubów zaangażowanych w Polonia Cup jest Joseph Conrad Yacht Club, którego Komandorem jest obecnie Urszula Lewandowski, a Sekretarzem Joanna Tarnawski. Historia organizacji sięga 1969 roku, kiedy klub założyła grupa studentów University of Chicago.
Pierwszym komandorem został Henryk Luber. Klub przyjął za patrona Józefa Korzeniowskiego, znanego na świecie przede wszystkim jako pisarz Joseph Conrad. Urszula Lewandowski przypomina jednak, że patron klubu był także doświadczonym i zasłużonym żeglarzem.
Joseph Conrad Yacht Club ma obecnie 57 lat. Jego członkowie pozostają aktywni nie tylko w polonijnym środowisku, ale uczestniczą również w najważniejszych wydarzeniach żeglarskich organizowanych w Chicago i poza nim.

Urszula Lewandowski
Od jeziora Michigan po Bahamy i Karaiby
Załogi związane z Joseph Conrad Yacht Club startują w niemal wszystkich ważniejszych regatach organizowanych w Chicago. Jednym z najważniejszych wydarzeń jest Mackinac Race, określany jako największe na świecie regaty rozgrywane na wodach słodkich, wyjaśnia jego obecna Komandor – Urszula Lewandowski.
Klub bierze także udział między innymi w Verve oraz regatach Helly Hansen organizowanych przez Chicago Yacht Club. W sezonie wyścigi odbywają się praktycznie w każdy weekend, a część rywalizacji rozgrywana jest również w środy.
20 września spotkanie kapitanów i start regat
Zawody Polonia Cup Regatta odbędą się 20 września w Montrose Harbor. Program rozpocznie się o godzinie 9:30 AM od Skippers Meeting, czyli obowiązkowego spotkania kapitanów uczestniczących załóg.

Joanna Tarnawski i Urszula Lewandowski
Podczas odprawy kapitanowie otrzymają instrukcje dotyczące zasad i przebiegu regat. Następnie rozpoczną się właściwe wyścigi. Po zakończeniu rywalizacji przewidziano wręczenie nagród i dyplomów, a organizatorzy zapowiadają, że w tym roku po raz pierwszy pojawią się również nowe, specjalne nagrody.
Nie trzeba żeglować, żeby przyjść
Polonia Cup ma być nie tylko sportową rywalizacją. Joanna Tarnawski zachęca do przyjścia również osoby, które nigdy wcześniej nie żeglowały. Po zakończeniu regat będzie można spotkać załogi, porozmawiać z żeglarzami i dowiedzieć się więcej o tej formie aktywności.
„Myślę, że wszyscy mogą brać udział w regatach. Jeśli jeszcze nie żeglowali, to będą mieli okazję porozmawiać z żeglarzami” – zachęca Sekretarz Joseph Conrad Yacht Club.

Urszula Lewandowski przypomina natomiast, że nawet początkujący może przydać się na pokładzie podczas wyścigu. W regatach ważna jest bowiem nie tylko wiedza i doświadczenie, ale również odpowiednie rozmieszczenie załogi. „Balast jest zawsze też potrzebny, więc jak ktoś nigdy nie żeglował, szczególnie w regatach, to się przydaje” – mówi Komandor Joseph Conrad Yacht Club.
Polskie jedzenie, szanty i piknik po regatach
Po sportowej części dnia uczestnicy i goście spotkają się na pikniku w Chicago Corinthian Yacht Club. Organizatorzy zapraszają do wspólnego śpiewania i zabawy także osoby, które nie planują startować w regatach.
Polonia Cup ma bowiem łączyć sportową rywalizację z integracją polonijnego środowiska. To okazja, aby poznać żeglarzy, porozmawiać o ich wyprawach i regatach oraz spędzić czas przy polskiej muzyce i tradycyjnych potrawach.

Rejestracja nadal jest otwarta
Osoby, które chcą wystartować w Polonia Cup Regatta, nadal mogą się zarejestrować. Organizatorzy zachęcają zainteresowanych, aby nie odkładali decyzji i dołączyli do tegorocznej rywalizacji na jeziorze Michigan.
Data regat: 20 września
Miejsce: Montrose Harbor w Chicago
Skippers Meeting: 9:30 AM
Wydarzenie: 8. Polonia Cup Regatta – memoriał Marcina Koziarskiego
Po regatach: wręczenie nagród, piknik, polskie jedzenie oraz koncert zespołu Młynn
Żeglarski kalendarz nie kończy się na Polonia Cup
Joseph Conrad Yacht Club przygotowuje już kolejne wydarzenia, jak zapowiada Urszula Lewandowski. Na zakończenie sezonu planowane jest tradycyjne ognisko. Dokładna data ma zostać podana w październiku, ponieważ klub wciąż dopasowuje termin do bardzo intensywnego kalendarza.

Na 16 i 17 października zapowiadany jest również koncert szantowy organizowany wspólnie z innym polonijnym klubem z Chicago. Z Polski ma przylecieć zespół EKT Gdynia, a wydarzenie odbędzie się w Polskiej Chacie.
Kolejnym punktem klubowego kalendarza będzie tradycyjny bożonarodzeniowy opłatek zaplanowany na 11 grudnia.
„Wiatr z tyłu i dużo wody pod kilem”
Najbliższym wydarzeniem pozostaje jednak Polonia Cup Regatta. Tegoroczna edycja ma szczególny wymiar, ponieważ sportowa rywalizacja połączy się ze wspomnieniem Marcina Koziarskiego i kontynuacją stworzonego przez niego przedsięwzięcia.
„Wiatr z tyłu i dużo wody pod kilem” – życzy wszystkim uczestnikom Komandor Urszula Lewandowski.

20 września w Montrose Harbor będzie więc można nie tylko obserwować żeglarskie zmagania, ale również spotkać polonijnych żeglarzy, posłuchać szant i wspólnie uczcić pamięć człowieka, którego pasja dała początek Polonia Cup Regatta.
Informacje i rejestracja: www.PoloniaCupRegatta.com
Serdecznie Zapraszamy!
Źródło: informacja własna
Foto: Joseph Conrad Yacht Club, Marcin Duch
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Nasz Radioton dla dzieci w Ghanie. Trwa akcja pomocy fundacji 4KidsAfrica!
Radio Deon Chicago po raz kolejny łączy Polonię wokół szczytnego celu. Od wczoraj na naszej na antenie trwa charytatywny Radioton na rzecz fundacji 4KidsAfrica, założonej przez Joannę Dratwę. Słuchacze mogą wspierać dzieci z ubogiej wioski w Ghanie, uczestniczyć w licytacjach wyjątkowych przedmiotów i odwiedzić radiowe studio. Zapraszamy!
Zapraszamy mieszkańców Chicago i okolic do studia Radia Deon Chicago przy 5835 W. Irving Park Rd., gdzie można włączyć się we wspólne pomaganie i śledzić przebieg licytacji. Z naszym radiowym studiem można kontaktować się również telefonicznie pod numerem 773-283-2425.
Wyjątkowe pamiątki na charytatywnych licytacjach
Wśród przedmiotów przygotowanych na Radioton znalazły się prawdziwe gratki dla miłośników sportu. Do wylicytowania są koszulka z autografem Roberta Lewandowskiego, koszulka Piotra Zielińskiego, a także czapeczki z podpisami gwiazd polskiego tenisa – Igi Świątek i Huberta Hurkacza.
Organizatorzy przygotowali również cztery wejściówki do LEGOLANDU oraz kolejne niespodzianki. Dochód z licytacji zostanie przeznaczony na pomoc dzieciom w Ghanie, którymi opiekuje się fundacja 4KidsAfrica.
Joanna Dratwa – Polka, która zmieniła swoje życie dla afrykańskich dzieci
Założycielka fundacji Joanna Dratwa przez wiele lat mieszkała w rejonie Chicago. W listopadzie 2023 roku wyjechała na miesiąc do Ghany jako wolontariuszka. Spotkanie z niedożywionymi i chorymi dziećmi sprawiło, że postanowiła całkowicie zmienić swoje życie.
Asia sprzedała prowadzony od dziewięciu lat biznes, dom i pozostały majątek, aby na stałe zamieszkać w afrykańskiej wiosce. Założyła fundację 4KidsAfrica, której celem jest zapewnienie miejscowym dzieciom regularnych posiłków, opieki medycznej i dostępu do edukacji.

Słuchacze Radia Deon Chicago poznali Joannę Dratwę we wrześniu 2024 roku, kiedy po raz pierwszy odwiedziła studio rozgłośni. Od tego czasu regularnie opowiada o swojej działalności i codziennym życiu w Ghanie w emitowanej we wtorki audycji Halo Ghana.
Od głodujących dzieci do szkoły dającej nadzieję
Kiedy Joanna rozpoczęła działalność, szkoła w wiosce obejmowała opieką niespełna sto dzieci. Warunki były dramatyczne. Uczniowie otrzymywali jako posiłek niewielką porcję fasoli wymieszanej z mąką, a wielu z nich nie miało w domach żadnego dodatkowego jedzenia. U części dzieci występowały poważne objawy niedożywienia.

Dzięki pomocy darczyńców fundacja rozwinęła działalność i obecnie zapewnia edukację oraz wyżywienie ponad 160 dzieciom. Udało się także zorganizować pomoc medyczną, wybudować pierwszą łazienkę z bieżącą wodą i doprowadzić oświetlenie do domów.
Fundacja inwestuje również w rozwój edukacyjny swoich podopiecznych. Organizowane są zajęcia przybliżające dzieciom różne zawody i możliwości, jakie daje nauka. Planowana jest także instalacja paneli słonecznych, dzięki którym szkoła będzie mogła korzystać z urządzeń edukacyjnych i pokazywać uczniom filmy o świecie, którego dotychczas nie mieli okazji poznać.

Nowy cel – ziemia i ośrodek dla dzieci
Joanna Dratwa i jej współpracownicy przygotowują obecnie kolejne duże przedsięwzięcie. Fundacja 4KidsAfrica planuje zakup ziemi za około 15 tysięcy dolarów oraz budowę ośrodka, którego koszt szacowany jest na 100 tysięcy dolarów.
Nowa inwestycja ma umożliwić dalszy rozwój działalności i zapewnienie dzieciom lepszych warunków do nauki, rozwoju i codziennego życia. Fundacja utrzymuje się z darowizn, a według jej założycielki całość przekazywanych wpłat trafia na potrzeby podopiecznych, w tym jedzenie, leczenie, edukację i remonty szkolnych pomieszczeń.

Polonia może pomóc zmienić przyszłość dzieci w Ghanie
Radioton jest okazją, aby wesprzeć działalność Joanny Dratwy i zobaczyć, jak wiele można osiągnąć dzięki wspólnemu zaangażowaniu. Nawet regularne wpłaty w wysokości 50 czy 100 dolarów miesięcznie mają ogromne znaczenie dla dzieci żyjących w trudnych warunkach.
Asia zaprasza również do spotkania z nią i wyjazdu do Ghany w roli wolontariusza. Każda pomoc na miejscu jest bardzo mile widziana. Wioskę, w której fundacja 4KidsAfrica opiekuje się dziećmi odwiedziła już m. in. Oliwia Mikulska i Monika Dziedzic. Swój przyjazd wraz z rodziną zaplanował także Ernest Świerk.

“Dopiero jak tam przyjechałam i zderzyłam się z tą rzeczywistością spowodowało że usiadłam na chwilę i pomyślałam: Boże dlaczego nie doceniam swojego życia taj jak powinnam go doceniać? To był moment w którym stwierdziłam że każdy powinien przeżyć taką przygodę, że każdy powinien pomóc” mówi Oliwia Mikulska.
Jako wolontariuszka w Ghanie pracowała także Monika Dziedzic.
Akcję pomocy dzieciom w Ghanie wspierają
Ernest Świerk: “Ilu z nas pamięta, jak to jest zaczynać od zera? Nowy kraj, obcy język, niepewność jutra. Wielu z nas Polaków mieszkających w Ameryce doskonale wie, ile w takich chwilach znaczy pomoc na dłoń. Czasami jeden człowiek, jeden dobry gest, jedna szansa potrafią zmienić całe nasze życie. A dzisiaj to my możemy być dla kogoś taką pomocą. Asia zrobiła coś, na co wielu z nas nie miałoby odwagi. Zostawiła dobrze prosperujący biznes w Ameryce, żeby pomagać dzieciom w Ghanie. Poświęciła swoje życie sprawie większej niż ona sama”.

Aldona Olchowska
Łucja Mirowska-Kopeć
Anna Dudziński

Ojciec Marek Janowski SJ
Anna Łyszczarczyk
Barbara Bilszta
Andrzej Fonfara: “Nie wyobrażam sobie, żeby też moje dzieci nie miały co jeść i w co się ubrać, także super, że jest taka inicjatywa, super, że Asia pomaga tym, tym dzieciakom. Trzeba być naprawdę odważnym, żeby w ogóle jechać do Afryki, tutaj sprzedać wszystko. I walczy o te dzieciaki, pomaga im. Jest dla nich takim, można powiedzieć, aniołem, który spadł z nieba i zaczął pomagać gdzieś na jakiejś wsi w Ghanie w Afryce. Świetna inicjatywa, w której też w tej chwili uczestniczę, w której też pomogę, także pomagamy, wspieramy i trzymamy kciuki za Asię.”

Jolanta Grocholska
Barbara Gryczka
Jan Król
Krzysztof Trybunia- Tutka

Marzena Łukasiewicz: “Pomaganie to jest jedna z najpiękniejszych rzeczy, jaką możemy zrobić – dzielić się. Bo czasami dla nas może być to niewielki gest – 50 dolarów, 100 dolarów – to naprawdę niewiele zmieni w naszym życiu codziennym, a dla tych cudownych dzieci to naprawdę jest ogromna, ogromna zmiana. Więc serdecznie Państwa zachęcamy, bo każda mała cegiełka może zmienić życie tych dzieciaków.”
Kinga Modjeska
Rafał Nowicki
Izabela Rybak
Siostra Marta Cichoń

Agata Paleczny: “Szanowni Państwo, te 50 dolarów w tym przeliczniku, za te 50 dolarów można zrobić tam tak wiele. I jeżeli uświadomimy sobie, ile my wydajemy przy jednorazowych zakupach, idąc do ukochanego nawet Montrose Deli, to za takie 50 dolarów nie jesteśmy w stanie zrobić nawet pewnie dwóch obiadów, czy takich posiłków całodniowych. Tam dziecko może jeść przez cały miesiąc, ciepły posiłek, chodzić do szkoły, być ubrane i być szczęśliwe. Więc pomagajmy kochani, otwierajmy te swoje serca.”
Tomasz Wybranowski
Marek Ociesielski
Zbigniew Karaś
Tomasz Potaczek

Królowa Podhalan
Pomagamy także na co dzień
Fundację Joanny Dratwy można wspierać także bezpośrednio poprzez stronę www.4kidsafrica.org, jej profil na Facebooku oraz zbiórkę GoFundMe pod nazwą Help Me Help Children in Ghana. Każda przekazana darowizna pomaga kontynuować pracę, dzięki której dzieci w Ghanie otrzymują szansę na zdrowsze i bezpieczniejsze dzieciństwo oraz lepszą przyszłość.
“Bardzo serdecznie wszystkim dziękuję, dla całego zespołu Radia, dla Was wszystkich tutaj, którzy robicie te dobro, rozdajecie te dobro, siejecie te dobro, bo to jest bardzo wielka inicjatywa ze strony Radia, niesamowicie coś wielkiego, bo idzie rozgłos szerokim echem, na szeroką skalę. Jesteście cudowni, przedobrzy, kochani ludzie. Z całego serca Wam dziękujemy, tak jak dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli, którzy się przyczynili do tego” mówi Bogusia Dratwa.
Otwieramy serca dla dzieci w Ghanie!

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
25 lat Jezuickiego Ośrodka Milenijnego: Jubileusz wdzięczności, wiary i polonijnej wspólnoty
Jezuicki Ośrodek Milenijny w Chicago obchodzi 25-lecie działalności. Z tej okazji w weekend 24 i 25 października odbędą się uroczystości religijne i kulturalne, koncert operowy oraz jubileuszowy bankiet. O historii ośrodka, jego znaczeniu dla Polonii i przygotowaniach do świętowania opowiada w studiu Radia Deon Chicago Ojciec Marek Janowski, superior chicagowskich Jezuitów.
Ćwierć wieku służby chicagowskiej Polonii
Jezuicki Ośrodek Milenijny od 25 lat pozostaje jednym z ważnych miejsc życia religijnego i społecznego Polonii w Chicago. Działa przy nim Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa i przez lata odbywały się tutaj rekolekcje, spotkania modlitewne, wydarzenia kulturalne i koncerty. Ośrodek jest również siedzibą Radia Deon Chicago.
Ojciec Marek Janowski podkreśla, że najważniejszym przesłaniem jubileuszu jest wdzięczność wobec Boga i wszystkich osób, które przez ćwierć wieku tworzyły to miejsce. „To, co nam towarzyszy, to ogromna wdzięczność za te lata, za te 25 lat istnienia Jezuickiego Ośrodka Milenijnego i Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa” – mówił superior.
Jak zaznacza nasz Gość, duchowym centrum ośrodka pozostaje kaplica, w której szczególne miejsce zajmuje wizerunek Serca Jezusowego. To właśnie wokół niego przez lata gromadziły się kolejne pokolenia wiernych, szukając modlitwy, wsparcia i poczucia wspólnoty.
„Jubileusz to wdzięczność za dobro” – podkreśla Ojciec Marek Janowski, wspominając Jezuitów, osoby świeckie i całe rodziny, które swoją pracą oraz zaangażowaniem przyczyniły się do rozwoju ośrodka.
Koncert operowy i jubileuszowe medale
Obchody 25-lecia zaplanowano na dwa dni. Pierwsza część uroczystości odbędzie się w sobotę, 24 października, i będzie miała charakter kulturalny. W Jezuickim Ośrodku Milenijnym wystąpią dwaj śpiewacy operowi – Ojciec Rafał Kobyliński, Jezuita znany chicagowskiej Polonii z prowadzonych rekolekcji, oraz jego brat Szymon Kobyliński, bas występujący również na europejskich scenach.
Ojciec Marek Janowski przypomina, że Ojciec Rafał Kobyliński gościł już wcześniej w ośrodku, a także prowadził rekolekcje w parafii św. Władysława, w której obecny superior był proboszczem. Sobotni wieczór będzie także okazją do uhonorowania osób szczególnie zasłużonych dla rozwoju ośrodka. Podczas uroczystej gali zostaną im wręczone specjalne medale jubileuszowe.

Ołtarz w Jezuickim Ośrodku Milenijnym
Msza święta pod przewodnictwem biskupa Roberta Fedka
Natomiast główne uroczystości religijne odbędą się w niedzielę, 25 października. O godzinie 1:00 PM rozpocznie się uroczysta Msza święta koncelebrowana pod przewodnictwem biskupa polonijnego Roberta Fedka.
Podczas liturgii wierni będą dziękować za 25 lat działalności Jezuickiego Ośrodka Milenijnego. Zaplanowano również uroczyste odśpiewanie hymnu Te Deum oraz zawierzenie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa całego ośrodka i wszystkich działających przy nim wspólnot, zapowiada superior chicagowskich Jezuitów.
Modlitwą zostanie objęte także nasze Radio Deon Chicago, które od lat prowadzi działalność w budynku ośrodka. Po zakończeniu uroczystości religijnych świętowanie będzie kontynuowane podczas jubileuszowego bankietu w restauracji Jolly Inn. “Tam będzie dalsza część naszej celebracji, naszej wspólnej radości” mówi Ojciec Marek Janowski.

Biskup Robert Fedek
Historia Jezuitów w Chicago zaczęła się znacznie wcześniej
Ojciec Marek Janowski przypomniał, że choć Jezuicki Ośrodek Milenijny świętuje 25-lecie, historia obecności Jezuitów w chicagowskiej Polonii sięga dużo wcześniej, bo aż 1935 roku. Przez wiele dziesięcioleci ich działalność koncentrowała się między innymi w domu zakonnym przy 4105 North Avers Avenue.
Brak odpowiedniego parkingu powodował konflikty z mieszkańcami okolicy, a sprawa trafiła nawet do sądu. Superior chicagowskich Jezuitów wspomina, że w pewnym momencie sąd ograniczył liczbę uczestników Mszy świętej do 80 osób, podczas gdy na nabożeństwa przychodziło nawet około 2500 wiernych. Liczbę wchodzących kontrolowano za pomocą kamery ustawionej przy ulicy.
Narzucone ograniczenia nie powstrzymywały wiernych, którzy próbowali dostać się do kaplicy również innymi wejściami. Trudności te stały się jednym z impulsów do stworzenia większego miejsca dla polonijnej wspólnoty.

Polska Misja Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chicago, rezydencja Ojców Jezuitów przy 4105 North Avers Avenue
Ośrodek powstał dzięki ofiarności Polonii
Budowa i przygotowanie obecnego Jezuickiego Ośrodka Milenijnego wymagały ogromnego wysiłku organizacyjnego i finansowego. Jak przypomniał Ojciec Marek Janowski, na zakup nieruchomości i przystosowanie jej do działalności religijnej zaciągnięto kredyt w wysokości 3 milionów dolarów.
Kluczową rolę w realizacji przedsięwzięcia odegrała chicagowska Polonia. Wierni wspierali projekt finansowo i organizacyjnie, dzięki czemu udało się stworzyć miejsce, które od ćwierć wieku służy kolejnym pokoleniom Polaków.
„To jest, kochani, Wasz ośrodek. Chociaż mówimy, że jest to Jezuicki, ale to jest Wasz ośrodek, wybudowany dzięki Waszej hojności, dobroci” – podkreśla nasz Gość.
Superior zaznacza, że właśnie dlatego jubileusz powinien być przede wszystkim świętem całej polonijnej społeczności. To okazja do podziękowania zarówno tym, którzy przed laty tworzyli ośrodek, jak i osobom nadal zaangażowanym w jego codzienne funkcjonowanie.

Jezuicki Ośrodek Milenijny
25 lat spotkań, wydarzeń i budowania wspólnoty
W ciągu minionych 25 lat Jezuicki Ośrodek Milenijny gościł wielu duchownych, artystów i przedstawicieli życia społecznego. Organizowano tutaj wydarzenia religijne, spotkania kulturalne oraz inicjatywy integrujące Polonię z Chicago i okolicznych przedmieść.
Ojciec Marek Janowski zwraca uwagę, że dzisiejsza działalność ośrodka jest owocem pracy wielu pokoleń. „Tego się nie da zrobić w ciągu kilku dni czy kilku tygodni. Na to potrzeba czasu i ten czas właśnie teraz celebrujemy” – mówił superior.
Jubileusz ma być również okazją do ponownego spotkania osób, które przed laty były związane z ośrodkiem, a później przeprowadziły się do innych części Chicago lub na przedmieścia. Organizatorzy liczą, że uroczystości zgromadzą zarówno dawnych, jak i obecnych członków wspólnoty.

Jubileuszowy weekend 24–25 października
Obchody 25-lecia Jezuickiego Ośrodka Milenijnego rozpoczną się 24 października o godzinie 8.00PM Wielką Galą i Koncertem Jubileuszowym braci Rafała i Szymona Kobylińskich oraz wręczeniem medali jubileuszowych. 25 października o godzinie 1.00PM odbędzie się uroczysta Msza święta pod przewodnictwem biskupa Roberta Fedka, a następnie Bankiet Jubileuszowy.
Ojciec Marek Janowski zaprasza do wspólnego świętowania wszystkich, którzy przez ostatnie 25 lat byli związani z Jezuickim Ośrodkiem Milenijnym. Jak podkreślił, jubileusz jest przede wszystkim okazją do wyrażenia wdzięczności za dobro, które dzięki zaangażowaniu Jezuitów i chicagowskiej Polonii powstawało przez całe ćwierćwiecze.

Źródło: informacja własna
Foto: JOM, Wojciech Adamski, Nick Number
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Osiem złotych medali! Mistrz Świata w Kettlebell Sport Tomasz Potaczek opowiada o triumfie w Indiach
Osiem złotych medali, rekord życiowy i zwycięstwa we wszystkich konkurencjach. Tomasz Potaczek, pochodzący z Nowego Targu Mistrz Świata w Kettlebell Sport mieszkający w Chicago, wrócił z mistrzostw świata w Indiach z imponującym dorobkiem. W rozmowie na antenie Radia Deon Chicago opowiada niesamowitą historię o walce z chorobą, zatruciem pokarmowym i własnymi słabościami, które niemal przekreśliły jego start.
Podczas Mistrzostw Świata w Kettlebell Sport, rozegranych na początku października w New Delhi, znany w Chicago Tomasz Potaczek zdobył komplet ośmiu złotych medali. Polak zwyciężył w trzech konkurencjach indywidualnych oraz w wieloboju, zarówno w kategorii open, jak i wśród weteranów. A wszystko to osiągnął mimo poważnych problemów zdrowotnych, które rozpoczęły się jeszcze przed podróżą.
Sześć miesięcy przygotowań i nieoczekiwane problemy
Tomasz Potaczek zakwalifikował się na mistrzostwa świata na początku roku, po zwycięstwie w Mistrzostwach Polski. Przez kolejne sześć miesięcy podporządkował codzienne życie przygotowaniom do najważniejszego startu sezonu. Sprawdzał formę również podczas zawodów w Stanach Zjednoczonych, gdzie odniósł kolejne zwycięstwo.
„Wszystko wyglądało na to, że pobiję swoje wszystkie rekordy. Z taką głową też tam pojechałem” – wspomina Mistrz Świata w Kettlebell.
Problemy pojawiły się na dwa dni przed wylotem. Nasz Gość zaczął odczuwać objawy choroby i jeszcze w dniu podróży skorzystał z kroplówki, licząc na poprawę samopoczucia. Czekała go ponad 20-godzinna podróż do Indii, obejmująca lot przez Abu Zabi.
Po przylocie do New Delhi okazało się, że Tomasz Potaczek przekroczył limit kategorii wagowej do 85 kilogramów. Przed wyjazdem miał około pół kilograma nadwagi, natomiast po podróży różnica wzrosła do około 1,6 kilograma. Podejrzewał, że mogło to mieć związek z zatrzymaniem wody w organizmie po przyjętej kroplówce.
Walka z wagą i zatrucie pokarmowe
Na osiągnięcie wymaganej masy ciała pozostało mu zaledwie 12 godzin. Nasz Gość rozpoczął intensywne działania, aby zmieścić się w limicie. Wykorzystał dodatkową odzież zatrzymującą ciepło i wykonał około półtoragodzinny trening cardio. Ostatecznie podczas oficjalnego ważenia uzyskał wynik 84 kilogramów.

„Takiej przygody jeszcze do tej pory nie miałem. To, co mi się przydarzyło z samym wyjazdem, dojazdem, zmianą klimatu i jedzeniem, jest naprawdę czym opowiadać” – przyznaje mistrz. W dniu rozpoczęcia zawodów Tomasz Potaczek był tak wyczerpany, że rozważał rezygnację. Ostatecznie zdecydował się wystartować, licząc na to, że adrenalina i wielomiesięczne przygotowania pozwolą mu przetrwać rywalizację.
Pierwsze złote medale mimo osłabienia
W pierwszej konkurencji, długim cyklu (Long Cycle), zawodnik wykonał 82 powtórzenia. Wynik zapewnił mu dwa złote medale – w kategorii open oraz weteranów. Chociaż był daleki od jego przedstartowych oczekiwań, wystarczył do pokonania rywali.

Drugiego dnia mistrzostw nasz Gość odzyskał część sił. W podrzucie (Jerk) wykonał 119 powtórzeń, ponownie zdobywając dwa złote medale. Najlepszy występ zachował jednak na trzeci dzień rywalizacji.
W konkurencji rwania (Snatch) osiągnął 206 powtórzeń, poprawiając rekord życiowy o jedno powtórzenie. Zdobył kolejne dwa złote medale, a suma rezultatów zapewniła mu także zwycięstwa w wieloboju (All Around) w obu kategoriach. Tym samym zakończył mistrzostwa z ośmioma złotymi krążkami.
Góralski charakter i medale dla Polski oraz Polonii
W osiągnięciu tak znakomitych wyników pomimo problemów zdrowotnych ogromne znaczenie miały w przypadku Tomasza Potaczka determinacja, konsekwencja i przywiązanie do swoich korzeni.
Codzienne treningi, praca i obowiązki rodzinne
Za sukcesami Mistrza Świata w Kettlebell Sport stoi wymagający harmonogram. Nasz Gość każdy dzień rozpoczyna od morsowania, a następnie wykonuje lekki trening lub ćwiczenia cardio. Przygotowuje również posiłki i napoje na cały dzień, po czym udaje się do pracy.
Po powrocie do domu czeka go kolejny trening, siłowy lub wytrzymałościowy. Jednocześnie Tomasz Potaczek stara się godzić sport z życiem rodzinnym. Wraz z żoną wychowuje syna, który ma liczne zajęcia pozaszkolne wymagające zaangażowania rodziców.
„Trzeba ciężko pracować, trzeba codziennie podchodzić do tego, że musisz zrobić to, co musisz zrobić” – to dewiza naszego Gościa.

Tomasz Potaczek w tym roku kończy 42 lata, ale nie zamierza zwalniać tempa. Nadal rywalizuje z młodszymi zawodnikami i zapowiada kolejne starty. Jak podkreśla, najważniejsze są motywacja, systematyczność i gotowość do pokonywania trudności.
Od sportów walki do światowej elity kettlebell
Sportowa droga Tomasza Potaczka rozpoczęła się w Nowym Targu, gdzie jako nastolatek trenował kickboxing. Po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych rozwijał umiejętności w boksie tajskim, MMA, karate i zapasach. Około 2010–2011 roku zainteresował się treningiem z odważnikami kettlebell, które początkowo traktował jako uzupełnienie przygotowań do sportów walki.

Z czasem kettlebell sport stał się jego główną dyscypliną. W 2015 roku po raz pierwszy wystartował w mistrzostwach świata jako reprezentant Stanów Zjednoczonych, a od 2017 roku reprezentuje Polskę. Zdobywał tytuły mistrza świata, Polski i Ameryki, triumfował również podczas zawodów Arnold Classic i Mr. Olympia.
W listopadzie 2025 roku na mistrzostwach świata w Chinach wywalczył sześć medali, w tym trzy złote, o czym także opowiadał w studiu Radia Deon Chicago. Artykuł można przeczytać tutaj. Tegoroczny występ w Indiach przyniósł jeszcze większy sukces i potwierdził jego miejsce w światowej czołówce dyscypliny.
Nie tylko mistrz, ale również trener
Tomasz Potaczek zwraca uwagę, że kettlebell sport jest dyscypliną dostępną zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Jego zdaniem najważniejsze są cierpliwość, odpowiednia technika i systematyczny trening, choć naturalne predyspozycje również mogą pomagać w osiąganiu wyników.

Jako przykład przywołał swoją dawną podopieczną z Wisconsin, Jordan Tyjeski, którą przygotowywał do rywalizacji od podstaw. Zawodniczka dwukrotnie z rzędu zdobyła mistrzostwo świata i ustanowiła rekord świata.
Historia pochodzącego z Nowego Targu sportowca pokazuje, jak wiele można osiągnąć dzięki konsekwencji i determinacji. Osiem złotych medali mistrzostw świata zdobytych mimo choroby, wyczerpującej podróży i zatrucia pokarmowego to kolejny rozdział jego imponującej kariery oraz powód do dumy dla chicagowskiej Polonii.
Serdecznie gratulujemy Tomkowi i życzymy dalszych sukcesów sportowych!
Źródło: informacja własna
Foto: Tomasz Potaczek
-
News USA2 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News Chicago4 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA2 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago4 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News Chicago6 dni temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News USA3 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuMsza Papieska i spotkanie Polonii w Mt. Prospect. W hołdzie św. Janowi Pawłowi II
-
News Chicago2 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta












