Połącz się z nami

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Dwie Miss Polski w Chicago: Wiktoria Ptak i Oliwia Mikulska łączą piękno z ważną misją

Opublikowano

dnia

Oliwia Mikulska i Wiktoria Ptak

Wiktoria Ptak, Miss Polski 2026, oraz Oliwia Mikulska, Miss Polski 2025 i Miss Supranational Europe 2026, odwiedziły Chicago na zaproszenie Fundacji Kopernikowskiej. W studiu Radia Deon opowiedziały o swoich planach, działalności społecznej, edukacji, wolontariacie oraz znaczeniu więzi łączących Polskę z Polonią w Stanach Zjednoczonych.

Wiktoria Ptak i Oliwia Mikulska odwiedziły Chicago w intensywnym okresie związanym między innymi z festiwalem Taste of Polonia. Ich wizyta była okazją nie tylko do spotkań z Polonią, ale również do rozmowy o tym, jak współczesne konkursy piękności mogą stać się platformą dla edukacji, działalności charytatywnej i realizowania projektów społecznych.

Piękne Polki pokazują przy tym dwie różne historie, które łączy podobne podejście do odpowiedzialności wynikającej z noszenia korony. Jedna koncentruje się na medycynie i planowanym ogólnopolskim projekcie społecznym, druga przygotowuje się do wyjazdu do Ghany i realizacji filmu dokumentalnego.

Wiktoria Ptak wróciła do Polski po 15 latach w Stanach Zjednoczonych

Dla Wiktorii Ptak pobyt w USA ma szczególne znaczenie. Urodziła się w Polsce, ale w wieku dziewięciu lat przeprowadziła się na Florydę, gdzie spędziła kolejnych 15 lat. Ukończyła Florida State University, a następnie zdecydowała się wrócić do Polski, aby realizować marzenie o zostaniu lekarką.

„Nie spodziewałam się, że będę chciała zostać w Polsce do końca życia, ale tak się zakochałam ponownie w tym kraju po pierwszym roku studiów, że teraz nie wyobrażam sobie już powrotu tutaj tak na stałe”

Miss Polski 2026 przyznała, że Stany Zjednoczone nadal zajmują ważne miejsce w jej życiu i zamierza regularnie tu wracać. Jednocześnie to właśnie w Polsce widzi dziś swoją przyszłość zawodową i osobistą.

Stetoskop i korona mogą iść w parze

Wiktoria Ptak studiuje medycynę, a nagrodę finansową związaną z konkursem przeznacza na rozwój i edukację. Jak podkreśla, świat medycyny i działalności związanej z tytułem Miss Polski nie są dla niej przeciwieństwami, lecz wzajemnie się uzupełniają.

Jej zdaniem rola Miss Polski daje możliwość docierania do osób, do których w innych okolicznościach trudno byłoby dotrzeć. Wiktoria chce wykorzystać swój rok panowania do stworzenia projektu społecznego o zasięgu ogólnopolskim.

Wiktoria Ptak

Wiktoria Ptaki

Oliwia Mikulska przygotowuje się do wyjazdu do Ghany

Oliwia Mikulska również łączy działalność publiczną z edukacją i zaangażowaniem społecznym. Niedawno obroniła licencjat z finansów i rachunkowości, a wcześniej otrzymała tytuł osobowości roku za działalność charytatywną.

Jej kolejnym ważnym przedsięwzięciem będzie wyjazd do Afryki. Jak opowiada, historia tego projektu rozpoczęła się właśnie w Chicago rok wcześniej, kiedy przyjechała na zaproszenie Fundacji Kopernikowskiej jako Miss Polski 2025.

“Spotkałam tutaj Joannę Dratwę” wspomina Oliwia. “Dużo osób słyszało moją historię, kiedy opowiadałam nawet tutaj o tym, że moim największym marzeniem jest właśnie polecieć do Afryki na wolontariat i pokazać ludziom jak to wygląda, że pomoc tam też jest potrzebna i to bardzo.”

Oliwia Mikulska

Oliwia Mikulska

Spotkanie w Chicago otworzyło drogę do spełnienia marzeniaOliwia i Joanna Dratwa utrzymywały kontakt także po zakończeniu wizyty w Stanach Zjednoczonych. Spotkały się kilka razy, również w Polsce. W wyniku tych rozmów Miss Polski 2025 otrzymała wiadomość, że jej marzenie może się spełnić i że zostaje zaproszona do Ghany.

„Lecę tam za niecały miesiąc, więc bardzo się cieszę. To jest spełnienie moich najskrytszych marzeń i nie mogę się już doczekać” podkreśla nasz Gość. Wyjazd ma być czymś więcej niż osobistą podróżą. Oliwia planuje przygotować film dokumentalny poświęcony działalności fundacji i ludziom, którym pomaga. Ghana będzie pierwszym krajem, w którym zrealizuje tego rodzaju zagraniczny projekt.

Fundacja Kopernikowska jako pomost między Polską i USA

Fundacja Kopernikowska od lat łączy Polskę z Polonią w Stanach Zjednoczonych. Oliwia Mikulska zwraca uwagę, że organizacja wspiera między innymi polonijnych studentów i umożliwia im korzystanie ze stypendiów. Jej zdaniem szczególnie ważne jest pokazywanie obu stronom, jak wygląda współczesna Polska i jak żyje Polonia w USA.

Oliwia Mikulska i Wiktoria Ptak

Oliwia Mikulska i Wiktoria Ptak

Taste of Polonia i spotkania z Polonią

Podczas pobytu w Chicago Wiktoria Ptak i Oliwia Mikulska uczestniczyły w festiwalu Taste of Polonia organizowanym przez Fundację Kopernikowską. Pojawiały się wśród uczestników wydarzenia w koronach, spotykając się zarówno ze znajomymi z wcześniejszych wizyt, jak i z nowymi osobami.

Oliwia przyznała, że szczególną wartością tegorocznego pobytu była możliwość ponownego zobaczenia ludzi poznanych rok wcześniej oraz rozmowy o tym, co zmieniło się przez ostatnich 12 miesięcy.

W planach pobytu w Chicago znalazły się także inne aktywności, w tym poranny trening Wiktorii z Anną Lewandowską. Grafik obu kobiet był wypełniony spotkaniami, wydarzeniami i aktywnościami związanymi z wizytą w USA.

Wiktoria Ptak i Oliwia Mikulska na festiwalu Taste of Polonia 2026

Oliwia przekazała koronę, ale nie kończy działalności społecznej

Oliwia Mikulska po zakończeniu roku jako Miss Polski przekazała koronę swojej następczyni, jednak nie zamierza rezygnować z działalności społecznej. Jak podkreśla, chce kontynuować projekty rozpoczęte wcześniej oraz rozwijać kolejne inicjatywy. “Plany są m.in. też takie, żebym właśnie odwiedzała fundację zagraniczną i Ghana jest pierwszym takim krajem, do którego lecę kręcić film dokumentalny na temat tej fundacji” mówi Oliwia.

Wiktoria chce pójść własną drogą

Wiktoria Ptak podkreśla, że objęcie tytułu po Oliwii wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Przyznaje, że jej poprzedniczka wysoko ustawiła poprzeczkę, ale sama chce wykorzystać swój rok w sposób zgodny z własnymi zainteresowaniami i wartościami. „Oliwia przekazała mi koronę, ja czuję, że mam takie duże buty do wypełnienia w tym względzie, ale mam nadzieję, że wykorzystam ten rok po swojemu” mówi Wiktoria.

Miss Polski 2026 zamierza rozwijać działalność wolontariacką i przygotowuje własny ogólnopolski projekt. Na razie nie zdradza szczegółów, zapowiada jednak, że informacje o przedsięwzięciu pojawią się w najbliższym czasie.

Oliwia Mikulska i Wiktoria Ptak

Dwie korony, wspólna misja

Historie Wiktorii Ptak i Oliwii Mikulskiej pokazują, że tytuły związane z konkursami piękności są dla nich przede wszystkim możliwością realizowania konkretnych działań. Edukacja, medycyna, pomoc charytatywna, wolontariat i budowanie więzi między Polską a Polonią pozostają najważniejszymi elementami planów na przyszłość pięknych Polek.

Ich kolejne projekty mają rozwijać rozpoczętą już działalność i wykorzystywać rozpoznawalność nie tylko do promocji własnych osiągnięć, lecz przede wszystkim do zwracania uwagi na potrzeby innych ludzi.

 

Źródło; informacja własna
Foto: StelmachLens

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Nasz Radioton dla dzieci w Ghanie. Trwa akcja pomocy fundacji 4KidsAfrica!

Opublikowano

dnia

Autor:

Radio Deon Chicago po raz kolejny łączy Polonię wokół szczytnego celu. Od wczoraj na naszej na antenie trwa charytatywny Radioton na rzecz fundacji 4KidsAfrica, założonej przez Joannę Dratwę. Słuchacze mogą wspierać dzieci z ubogiej wioski w Ghanie, uczestniczyć w licytacjach wyjątkowych przedmiotów i odwiedzić radiowe studio. Zapraszamy!

Zapraszamy mieszkańców Chicago i okolic do studia Radia Deon Chicago przy 5835 W. Irving Park Rd., gdzie można włączyć się we wspólne pomaganie i śledzić przebieg licytacji. Z naszym radiowym studiem można kontaktować się również telefonicznie pod numerem 773-283-2425.

Wyjątkowe pamiątki na charytatywnych licytacjach

Wśród przedmiotów przygotowanych na Radioton znalazły się prawdziwe gratki dla miłośników sportu. Do wylicytowania są koszulka z autografem Roberta Lewandowskiego, koszulka Piotra Zielińskiego, a także czapeczki z podpisami gwiazd polskiego tenisa – Igi Świątek i Huberta Hurkacza.

Organizatorzy przygotowali również cztery wejściówki do LEGOLANDU oraz kolejne niespodzianki. Dochód z licytacji zostanie przeznaczony na pomoc dzieciom w Ghanie, którymi opiekuje się fundacja 4KidsAfrica.

Joanna Dratwa – Polka, która zmieniła swoje życie dla afrykańskich dzieci

Założycielka fundacji Joanna Dratwa przez wiele lat mieszkała w rejonie Chicago. W listopadzie 2023 roku wyjechała na miesiąc do Ghany jako wolontariuszka. Spotkanie z niedożywionymi i chorymi dziećmi sprawiło, że postanowiła całkowicie zmienić swoje życie.

Asia sprzedała prowadzony od dziewięciu lat biznes, dom i pozostały majątek, aby na stałe zamieszkać w afrykańskiej wiosce. Założyła fundację 4KidsAfrica, której celem jest zapewnienie miejscowym dzieciom regularnych posiłków, opieki medycznej i dostępu do edukacji.

Słuchacze Radia Deon Chicago poznali Joannę Dratwę we wrześniu 2024 roku, kiedy po raz pierwszy odwiedziła studio rozgłośni. Od tego czasu regularnie opowiada o swojej działalności i codziennym życiu w Ghanie w emitowanej we wtorki audycji Halo Ghana.

Od głodujących dzieci do szkoły dającej nadzieję

Kiedy Joanna rozpoczęła działalność, szkoła w wiosce obejmowała opieką niespełna sto dzieci. Warunki były dramatyczne. Uczniowie otrzymywali jako posiłek niewielką porcję fasoli wymieszanej z mąką, a wielu z nich nie miało w domach żadnego dodatkowego jedzenia. U części dzieci występowały poważne objawy niedożywienia.

Dzięki pomocy darczyńców fundacja rozwinęła działalność i obecnie zapewnia edukację oraz wyżywienie ponad 160 dzieciom. Udało się także zorganizować pomoc medyczną, wybudować pierwszą łazienkę z bieżącą wodą i doprowadzić oświetlenie do domów.

Fundacja inwestuje również w rozwój edukacyjny swoich podopiecznych. Organizowane są zajęcia przybliżające dzieciom różne zawody i możliwości, jakie daje nauka. Planowana jest także instalacja paneli słonecznych, dzięki którym szkoła będzie mogła korzystać z urządzeń edukacyjnych i pokazywać uczniom filmy o świecie, którego dotychczas nie mieli okazji poznać.

Nowy cel – ziemia i ośrodek dla dzieci

Joanna Dratwa i jej współpracownicy przygotowują obecnie kolejne duże przedsięwzięcie. Fundacja 4KidsAfrica planuje zakup ziemi za około 15 tysięcy dolarów oraz budowę ośrodka, którego koszt szacowany jest na 100 tysięcy dolarów.

Nowa inwestycja ma umożliwić dalszy rozwój działalności i zapewnienie dzieciom lepszych warunków do nauki, rozwoju i codziennego życia. Fundacja utrzymuje się z darowizn, a według jej założycielki całość przekazywanych wpłat trafia na potrzeby podopiecznych, w tym jedzenie, leczenie, edukację i remonty szkolnych pomieszczeń.

Polonia może pomóc zmienić przyszłość dzieci w Ghanie

Radioton jest okazją, aby wesprzeć działalność Joanny Dratwy i zobaczyć, jak wiele można osiągnąć dzięki wspólnemu zaangażowaniu. Nawet regularne wpłaty w wysokości 50 czy 100 dolarów miesięcznie mają ogromne znaczenie dla dzieci żyjących w trudnych warunkach.

Asia zaprasza również do spotkania z nią i wyjazdu do Ghany w roli wolontariusza. Każda pomoc na miejscu jest bardzo mile widziana. Wioskę, w której fundacja 4KidsAfrica opiekuje się dziećmi odwiedziła już m. in. Oliwia Mikulska i Monika Dziedzic. Swój przyjazd wraz z rodziną zaplanował także Ernest Świerk.

“Dopiero jak tam przyjechałam i zderzyłam się z tą rzeczywistością spowodowało że usiadłam na chwilę i pomyślałam: Boże dlaczego nie doceniam swojego życia taj jak powinnam go doceniać? To był moment w którym stwierdziłam że każdy powinien przeżyć taką przygodę, że każdy powinien pomóc” mówi Oliwia Mikulska.

Jako wolontariuszka w Ghanie pracowała także Monika Dziedzic.

Akcję pomocy dzieciom w Ghanie wspierają

Ernest Świerk: “Ilu z nas pamięta, jak to jest zaczynać od zera? Nowy kraj, obcy język, niepewność jutra. Wielu z nas Polaków mieszkających w Ameryce doskonale wie, ile w takich chwilach znaczy pomoc na dłoń. Czasami jeden człowiek, jeden dobry gest, jedna szansa potrafią zmienić całe nasze życie. A dzisiaj to my możemy być dla kogoś taką pomocą. Asia zrobiła coś, na co wielu z nas nie miałoby odwagi. Zostawiła dobrze prosperujący biznes w Ameryce, żeby pomagać dzieciom w Ghanie. Poświęciła swoje życie sprawie większej niż ona sama”.

Aldona Olchowska

Łucja Mirowska-Kopeć

Anna Dudziński

Ojciec Marek Janowski SJ

Anna Łyszczarczyk

Barbara Bilszta

Andrzej Fonfara: “Nie wyobrażam sobie, żeby też moje dzieci nie miały co jeść i w co się ubrać, także super, że jest taka inicjatywa, super, że Asia pomaga tym, tym dzieciakom. Trzeba być naprawdę odważnym, żeby w ogóle jechać do Afryki, tutaj sprzedać wszystko. I walczy o te dzieciaki, pomaga im. Jest dla nich takim, można powiedzieć, aniołem, który spadł z nieba i zaczął pomagać gdzieś na jakiejś wsi w Ghanie w Afryce. Świetna inicjatywa, w której też w tej chwili uczestniczę, w której też pomogę, także pomagamy, wspieramy i trzymamy kciuki za Asię.”

Jolanta Grocholska

Barbara Gryczka

Jan Król

Krzysztof Trybunia- Tutka

Marzena Łukasiewicz: “Pomaganie to jest jedna z najpiękniejszych rzeczy, jaką możemy zrobić – dzielić się. Bo czasami dla nas może być to niewielki gest – 50 dolarów, 100 dolarów – to naprawdę niewiele zmieni w naszym życiu codziennym, a dla tych cudownych dzieci to naprawdę jest ogromna, ogromna zmiana. Więc serdecznie Państwa zachęcamy, bo każda mała cegiełka może zmienić życie tych dzieciaków.”

Kinga Modjeska

Rafał Nowicki

Izabela Rybak

Siostra Marta Cichoń

Agata Paleczny: “Szanowni Państwo, te 50 dolarów w tym przeliczniku, za te 50 dolarów można zrobić tam tak wiele. I jeżeli uświadomimy sobie, ile my wydajemy przy jednorazowych zakupach, idąc do ukochanego nawet Montrose Deli, to za takie 50 dolarów nie jesteśmy w stanie zrobić nawet pewnie dwóch obiadów, czy takich posiłków całodniowych. Tam dziecko może jeść przez cały miesiąc, ciepły posiłek, chodzić do szkoły, być ubrane i być szczęśliwe. Więc pomagajmy kochani, otwierajmy te swoje serca.”

Tomasz Wybranowski

Marek Ociesielski

Zbigniew Karaś

Tomasz Potaczek

Królowa Podhalan

Pomagamy także na co dzień

Fundację Joanny Dratwy można wspierać także bezpośrednio poprzez stronę www.4kidsafrica.org, jej profil na Facebooku oraz zbiórkę GoFundMe pod nazwą Help Me Help Children in Ghana. Każda przekazana darowizna pomaga kontynuować pracę, dzięki której dzieci w Ghanie otrzymują szansę na zdrowsze i bezpieczniejsze dzieciństwo oraz lepszą przyszłość.

“Bardzo serdecznie wszystkim dziękuję, dla całego zespołu Radia, dla Was wszystkich tutaj, którzy robicie te dobro, rozdajecie te dobro, siejecie te dobro, bo to jest bardzo wielka inicjatywa ze strony Radia, niesamowicie coś wielkiego, bo idzie rozgłos szerokim echem, na szeroką skalę. Jesteście cudowni, przedobrzy, kochani ludzie. Z całego serca Wam dziękujemy, tak jak dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli, którzy się przyczynili do tego” mówi Bogusia Dratwa.

Otwieramy serca dla dzieci w Ghanie!

Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

25 lat Jezuickiego Ośrodka Milenijnego: Jubileusz wdzięczności, wiary i polonijnej wspólnoty

Opublikowano

dnia

Autor:

Jezuicki Ośrodek Milenijny w Chicago obchodzi 25-lecie działalności. Z tej okazji w weekend 24 i 25 października odbędą się uroczystości religijne i kulturalne, koncert operowy oraz jubileuszowy bankiet. O historii ośrodka, jego znaczeniu dla Polonii i przygotowaniach do świętowania opowiada w studiu Radia Deon Chicago Ojciec Marek Janowski, superior chicagowskich Jezuitów.

Ćwierć wieku służby chicagowskiej Polonii

Jezuicki Ośrodek Milenijny od 25 lat pozostaje jednym z ważnych miejsc życia religijnego i społecznego Polonii w Chicago. Działa przy nim Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa i przez lata odbywały się tutaj rekolekcje, spotkania modlitewne, wydarzenia kulturalne i koncerty. Ośrodek jest również siedzibą Radia Deon Chicago.

Ojciec Marek Janowski podkreśla, że najważniejszym przesłaniem jubileuszu jest wdzięczność wobec Boga i wszystkich osób, które przez ćwierć wieku tworzyły to miejsce. „To, co nam towarzyszy, to ogromna wdzięczność za te lata, za te 25 lat istnienia Jezuickiego Ośrodka Milenijnego i Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa” – mówił superior.

Jak zaznacza nasz Gość, duchowym centrum ośrodka pozostaje kaplica, w której szczególne miejsce zajmuje wizerunek Serca Jezusowego. To właśnie wokół niego przez lata gromadziły się kolejne pokolenia wiernych, szukając modlitwy, wsparcia i poczucia wspólnoty.

„Jubileusz to wdzięczność za dobro” – podkreśla Ojciec Marek Janowski, wspominając Jezuitów, osoby świeckie i całe rodziny, które swoją pracą oraz zaangażowaniem przyczyniły się do rozwoju ośrodka.

Koncert operowy i jubileuszowe medale

Obchody 25-lecia zaplanowano na dwa dni. Pierwsza część uroczystości odbędzie się w sobotę, 24 października, i będzie miała charakter kulturalny. W Jezuickim Ośrodku Milenijnym wystąpią dwaj śpiewacy operowi – Ojciec Rafał Kobyliński, Jezuita znany chicagowskiej Polonii z prowadzonych rekolekcji, oraz jego brat Szymon Kobyliński, bas występujący również na europejskich scenach.

Ojciec Marek Janowski przypomina, że Ojciec Rafał Kobyliński gościł już wcześniej w ośrodku, a także prowadził rekolekcje w parafii św. Władysława, w której obecny superior był proboszczem. Sobotni wieczór będzie także okazją do uhonorowania osób szczególnie zasłużonych dla rozwoju ośrodka. Podczas uroczystej gali zostaną im wręczone specjalne medale jubileuszowe.

Ołtarz w Jezuickim Ośrodku Milenijnym

Msza święta pod przewodnictwem biskupa Roberta Fedka

Natomiast główne uroczystości religijne odbędą się w niedzielę, 25 października. O godzinie 1:00 PM rozpocznie się uroczysta Msza święta koncelebrowana pod przewodnictwem biskupa polonijnego Roberta Fedka.

Podczas liturgii wierni będą dziękować za 25 lat działalności Jezuickiego Ośrodka Milenijnego. Zaplanowano również uroczyste odśpiewanie hymnu Te Deum oraz zawierzenie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa całego ośrodka i wszystkich działających przy nim wspólnot, zapowiada superior chicagowskich Jezuitów.

Modlitwą zostanie objęte także nasze Radio Deon Chicago, które od lat prowadzi działalność w budynku ośrodka. Po zakończeniu uroczystości religijnych świętowanie będzie kontynuowane podczas jubileuszowego bankietu w restauracji Jolly Inn. “Tam będzie dalsza część naszej celebracji, naszej wspólnej radości” mówi Ojciec Marek Janowski.

Biskup Robert Fedek

Historia Jezuitów w Chicago zaczęła się znacznie wcześniej

Ojciec Marek Janowski przypomniał, że choć Jezuicki Ośrodek Milenijny świętuje 25-lecie, historia obecności Jezuitów w chicagowskiej Polonii sięga dużo wcześniej, bo aż 1935 roku. Przez wiele dziesięcioleci ich działalność koncentrowała się między innymi w domu zakonnym przy 4105 North Avers Avenue.

Brak odpowiedniego parkingu powodował konflikty z mieszkańcami okolicy, a sprawa trafiła nawet do sądu. Superior chicagowskich Jezuitów wspomina, że w pewnym momencie sąd ograniczył liczbę uczestników Mszy świętej do 80 osób, podczas gdy na nabożeństwa przychodziło nawet około 2500 wiernych. Liczbę wchodzących kontrolowano za pomocą kamery ustawionej przy ulicy.

Narzucone ograniczenia nie powstrzymywały wiernych, którzy próbowali dostać się do kaplicy również innymi wejściami. Trudności te stały się jednym z impulsów do stworzenia większego miejsca dla polonijnej wspólnoty.

Polska Misja Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chicago, rezydencja ojców jezuitów

Polska Misja Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chicago, rezydencja Ojców Jezuitów przy 4105 North Avers Avenue

Ośrodek powstał dzięki ofiarności Polonii

Budowa i przygotowanie obecnego Jezuickiego Ośrodka Milenijnego wymagały ogromnego wysiłku organizacyjnego i finansowego. Jak przypomniał Ojciec Marek Janowski, na zakup nieruchomości i przystosowanie jej do działalności religijnej zaciągnięto kredyt w wysokości 3 milionów dolarów.

Kluczową rolę w realizacji przedsięwzięcia odegrała chicagowska Polonia. Wierni wspierali projekt finansowo i organizacyjnie, dzięki czemu udało się stworzyć miejsce, które od ćwierć wieku służy kolejnym pokoleniom Polaków.

„To jest, kochani, Wasz ośrodek. Chociaż mówimy, że jest to Jezuicki, ale to jest Wasz ośrodek, wybudowany dzięki Waszej hojności, dobroci” – podkreśla nasz Gość.

Superior zaznacza, że właśnie dlatego jubileusz powinien być przede wszystkim świętem całej polonijnej społeczności. To okazja do podziękowania zarówno tym, którzy przed laty tworzyli ośrodek, jak i osobom nadal zaangażowanym w jego codzienne funkcjonowanie.

JOM

Jezuicki Ośrodek Milenijny

25 lat spotkań, wydarzeń i budowania wspólnoty

W ciągu minionych 25 lat Jezuicki Ośrodek Milenijny gościł wielu duchownych, artystów i przedstawicieli życia społecznego. Organizowano tutaj wydarzenia religijne, spotkania kulturalne oraz inicjatywy integrujące Polonię z Chicago i okolicznych przedmieść.

Ojciec Marek Janowski zwraca uwagę, że dzisiejsza działalność ośrodka jest owocem pracy wielu pokoleń.  „Tego się nie da zrobić w ciągu kilku dni czy kilku tygodni. Na to potrzeba czasu i ten czas właśnie teraz celebrujemy” – mówił superior.

Jubileusz ma być również okazją do ponownego spotkania osób, które przed laty były związane z ośrodkiem, a później przeprowadziły się do innych części Chicago lub na przedmieścia. Organizatorzy liczą, że uroczystości zgromadzą zarówno dawnych, jak i obecnych członków wspólnoty.

Jubileuszowy weekend 24–25 października

Obchody 25-lecia Jezuickiego Ośrodka Milenijnego rozpoczną się 24 października o godzinie 8.00PM Wielką Galą i Koncertem Jubileuszowym braci Rafała i Szymona Kobylińskich oraz wręczeniem medali jubileuszowych. 25 października o godzinie 1.00PM odbędzie się uroczysta Msza święta pod przewodnictwem biskupa Roberta Fedka, a następnie Bankiet Jubileuszowy.

Ojciec Marek Janowski zaprasza do wspólnego świętowania wszystkich, którzy przez ostatnie 25 lat byli związani z Jezuickim Ośrodkiem Milenijnym. Jak podkreślił, jubileusz jest przede wszystkim okazją do wyrażenia wdzięczności za dobro, które dzięki zaangażowaniu Jezuitów i chicagowskiej Polonii powstawało przez całe ćwierćwiecze.

Źródło: informacja własna
Foto: JOM, Wojciech Adamski, Nick Number
Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Osiem złotych medali! Mistrz Świata w Kettlebell Sport Tomasz Potaczek opowiada o triumfie w Indiach

Opublikowano

dnia

Autor:

Tomasz Potaczek

Osiem złotych medali, rekord życiowy i zwycięstwa we wszystkich konkurencjach. Tomasz Potaczek, pochodzący z Nowego Targu Mistrz Świata w Kettlebell Sport mieszkający w Chicago, wrócił z mistrzostw świata w Indiach z imponującym dorobkiem. W rozmowie na antenie Radia Deon Chicago opowiada niesamowitą historię o walce z chorobą, zatruciem pokarmowym i własnymi słabościami, które niemal przekreśliły jego start.

Podczas Mistrzostw Świata w Kettlebell Sport, rozegranych na początku października w New Delhi, znany w Chicago Tomasz Potaczek zdobył komplet ośmiu złotych medali. Polak zwyciężył w trzech konkurencjach indywidualnych oraz w wieloboju, zarówno w kategorii open, jak i wśród weteranów. A wszystko to osiągnął mimo poważnych problemów zdrowotnych, które rozpoczęły się jeszcze przed podróżą.

Sześć miesięcy przygotowań i nieoczekiwane problemy

Tomasz Potaczek zakwalifikował się na mistrzostwa świata na początku roku, po zwycięstwie w Mistrzostwach Polski. Przez kolejne sześć miesięcy podporządkował codzienne życie przygotowaniom do najważniejszego startu sezonu. Sprawdzał formę również podczas zawodów w Stanach Zjednoczonych, gdzie odniósł kolejne zwycięstwo.

„Wszystko wyglądało na to, że pobiję swoje wszystkie rekordy. Z taką głową też tam pojechałem” – wspomina Mistrz Świata w Kettlebell.

Problemy pojawiły się na dwa dni przed wylotem. Nasz Gość zaczął odczuwać objawy choroby i jeszcze w dniu podróży skorzystał z kroplówki, licząc na poprawę samopoczucia. Czekała go ponad 20-godzinna podróż do Indii, obejmująca lot przez Abu Zabi.

Po przylocie do New Delhi okazało się, że Tomasz Potaczek przekroczył limit kategorii wagowej do 85 kilogramów. Przed wyjazdem miał około pół kilograma nadwagi, natomiast po podróży różnica wzrosła do około 1,6 kilograma. Podejrzewał, że mogło to mieć związek z zatrzymaniem wody w organizmie po przyjętej kroplówce.

Walka z wagą i zatrucie pokarmowe

Na osiągnięcie wymaganej masy ciała pozostało mu zaledwie 12 godzin. Nasz Gość rozpoczął intensywne działania, aby zmieścić się w limicie. Wykorzystał dodatkową odzież zatrzymującą ciepło i wykonał około półtoragodzinny trening cardio. Ostatecznie podczas oficjalnego ważenia uzyskał wynik 84 kilogramów.

„Takiej przygody jeszcze do tej pory nie miałem. To, co mi się przydarzyło z samym wyjazdem, dojazdem, zmianą klimatu i jedzeniem, jest naprawdę czym opowiadać” – przyznaje mistrz. W dniu rozpoczęcia zawodów Tomasz Potaczek był tak wyczerpany, że rozważał rezygnację. Ostatecznie zdecydował się wystartować, licząc na to, że adrenalina i wielomiesięczne przygotowania pozwolą mu przetrwać rywalizację.

Pierwsze złote medale mimo osłabienia

W pierwszej konkurencji, długim cyklu (Long Cycle), zawodnik wykonał 82 powtórzenia. Wynik zapewnił mu dwa złote medale – w kategorii open oraz weteranów. Chociaż był daleki od jego przedstartowych oczekiwań, wystarczył do pokonania rywali.

Drugiego dnia mistrzostw nasz Gość odzyskał część sił. W podrzucie (Jerk) wykonał 119 powtórzeń, ponownie zdobywając dwa złote medale. Najlepszy występ zachował jednak na trzeci dzień rywalizacji.

W konkurencji rwania (Snatch) osiągnął 206 powtórzeń, poprawiając rekord życiowy o jedno powtórzenie. Zdobył kolejne dwa złote medale, a suma rezultatów zapewniła mu także zwycięstwa w wieloboju (All Around) w obu kategoriach. Tym samym zakończył mistrzostwa z ośmioma złotymi krążkami.

Góralski charakter i medale dla Polski oraz Polonii

W osiągnięciu tak znakomitych wyników pomimo problemów zdrowotnych ogromne znaczenie miały w przypadku Tomasza Potaczka determinacja, konsekwencja i przywiązanie do swoich korzeni.

Codzienne treningi, praca i obowiązki rodzinne

Za sukcesami Mistrza Świata w Kettlebell Sport stoi wymagający harmonogram. Nasz Gość każdy dzień rozpoczyna od morsowania, a następnie wykonuje lekki trening lub ćwiczenia cardio. Przygotowuje również posiłki i napoje na cały dzień, po czym udaje się do pracy.

Po powrocie do domu czeka go kolejny trening, siłowy lub wytrzymałościowy. Jednocześnie Tomasz Potaczek stara się godzić sport z życiem rodzinnym. Wraz z żoną wychowuje syna, który ma liczne zajęcia pozaszkolne wymagające zaangażowania rodziców.

„Trzeba ciężko pracować, trzeba codziennie podchodzić do tego, że musisz zrobić to, co musisz zrobić” – to dewiza naszego Gościa.

Tomasz Potaczek w tym roku kończy 42 lata, ale nie zamierza zwalniać tempa. Nadal rywalizuje z młodszymi zawodnikami i zapowiada kolejne starty. Jak podkreśla, najważniejsze są motywacja, systematyczność i gotowość do pokonywania trudności.

Od sportów walki do światowej elity kettlebell

Sportowa droga Tomasza Potaczka rozpoczęła się w Nowym Targu, gdzie jako nastolatek trenował kickboxing. Po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych rozwijał umiejętności w boksie tajskim, MMA, karate i zapasach. Około 2010–2011 roku zainteresował się treningiem z odważnikami kettlebell, które początkowo traktował jako uzupełnienie przygotowań do sportów walki.

Z czasem kettlebell sport stał się jego główną dyscypliną. W 2015 roku po raz pierwszy wystartował w mistrzostwach świata jako reprezentant Stanów Zjednoczonych, a od 2017 roku reprezentuje Polskę. Zdobywał tytuły mistrza świata, Polski i Ameryki, triumfował również podczas zawodów Arnold Classic i Mr. Olympia.

W listopadzie 2025 roku na mistrzostwach świata w Chinach wywalczył sześć medali, w tym trzy złote, o czym także opowiadał w studiu Radia Deon Chicago. Artykuł można przeczytać tutaj. Tegoroczny występ w Indiach przyniósł jeszcze większy sukces i potwierdził jego miejsce w światowej czołówce dyscypliny.

Nie tylko mistrz, ale również trener

Tomasz Potaczek zwraca uwagę, że kettlebell sport jest dyscypliną dostępną zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Jego zdaniem najważniejsze są cierpliwość, odpowiednia technika i systematyczny trening, choć naturalne predyspozycje również mogą pomagać w osiąganiu wyników.

Jako przykład przywołał swoją dawną podopieczną z Wisconsin, Jordan Tyjeski, którą przygotowywał do rywalizacji od podstaw. Zawodniczka dwukrotnie z rzędu zdobyła mistrzostwo świata i ustanowiła rekord świata.

Historia pochodzącego z Nowego Targu sportowca pokazuje, jak wiele można osiągnąć dzięki konsekwencji i determinacji. Osiem złotych medali mistrzostw świata zdobytych mimo choroby, wyczerpującej podróży i zatrucia pokarmowego to kolejny rozdział jego imponującej kariery oraz powód do dumy dla chicagowskiej Polonii.

Serdecznie gratulujemy Tomkowi i życzymy dalszych sukcesów sportowych!

 

Źródło: informacja własna
Foto: Tomasz Potaczek
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

wrzesień 2026
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Popularne w tym miesiącu