Połącz się z nami

PULS KOŚCIOŁA

Coraz głębsze podziały w Kościele. Papież Franciszek rozmawiał z grupą amerykańskich biskupów

Opublikowano

dnia

W Rzymie przebywała z wizytą grupa amerykańskich biskupów z północno-zachodnich diecezji Stanów Zjednoczonych. Zostali przyjęci przez Papieża. Było to, jak podkreśla, abp Alexander Sample z Portlandu wyjątkowe doświadczenie braterstwa. Jego zdaniem Franciszek chce swym przykładem uczyć biskupów, aby w ten sam sposób odnosili się do swych kapłanów.

Biskupi rozmawiali z Papieżem o silnej sekularyzacji, którą naznaczony jest ten region Stanów Zjednoczonych. Na Alasce poważnym wyzwaniem jest np. brak kapłanów, a parafie są od siebie bardzo oddalone. Jak mówi ojciec Paweł Kosiński, ze spotkania papieża Franciszka z biskupami amerykańskimi wyłania się dość przygnębiający obraz

Podczas spotkania z Ojcem Świętym amerykańscy biskupi poruszyli też bolesny problem podziałów w Kościele. Zdaniem abp Paula Etienne’a sytuacja radykalnie się pogorszyła w ostatnich latach.  Metropolita z Seatlle zauważył,  że katolicy mogą mieć różne opinie, nawet ze sobą walczyć, ale ostatecznie są jedną rodziną, muszą sobie przebaczać i okazywać miłość. Ojciec Paweł Kosiński zaznacza, że biskupi amerykańscy juz wcześniej stworzyli kampanię mającą na celu ucywilizowanie i zmniejszenie przede wszystkim podziałów politycznych w USA

Papież Franciszek z biskupami z północno-zachodnich diecezji Stanów Zjednoczonych rozmawiał przez 2,5 godziny.

Marta Kędzior
redakcja@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Marta Kędzior, CNS photo/Vatican Media

 

 

 

Kościół

Papież Franciszek zachęca, aby uczyć się od Jezusa, jak być człowiekiem

Opublikowano

dnia

Trzeba patrzeć na Jezusa, bo poznając Jego życie, to, co mówił, jak się zachowywał, uczymy się, jak ma wyglądać nasze ludzkie życie dzisiaj. Zwrócił na to uwagę Papież, przyjmując członków Stowarzyszenia świętych Piotra i Pawła. Zostało ono założone przed 50 laty przez Pawła VI po rozwiązaniu watykańskich korpusów zbrojnych. Przejęło ono ideały Palatyńskiej Gwardii Honorowej Jego Świątobliwości.

Jego członkowie pełną służbę przede wszystkim w Bazylice Watykańskiej oraz podczas papieskich liturgii.
Nawiązując do tej historycznej ewolucji, Franciszek zauważył, że członkowie stowarzyszenia z gwardii honorowej stali się sługami pielgrzymującej ludzkości, dając świadectwo życia chrześcijańskiego oraz wierności Stolicy Apostolskiej. Taka posługa daje okazję do wielu spotkań.
„W spotkaniu zawsze jest ruch. Jeśli wszyscy będziemy stać w miejscu, nigdy się nie spotkamy. «Życie jest sztuką spotkania, nawet jeśli w życiu jest tyle konfliktów» (Fratelli tutti, 215).”
„Dlatego potrzebujemy kultury spotkania, ponieważ «naszą pasją jako ludu jest pragnienie spotkania, poszukiwanie punktów stycznych, budowanie mostów, projektowanie czegoś, co angażowałoby wszystkich» (tamże, 216).”

„To jest kryterium, które nadaje sens waszemu codziennemu zaangażowaniu i bardzo wam za to dziękuję! Poprzez waszą codzienną posługę stajecie się twórcami spotkania, niosąc ciepło dobroci Jezusa tym, którzy wchodzą do Bazyliki św. Piotra, tym, którzy potrzebują przewodnika, tym, którzy potrzebują uśmiechu, aby poczuć się jak w domu.”

Dziękuję wam za wasz uśmiech. Myślę, że na tym, w jakimś sensie, polega wasza mistyka. Uśmiech sprzyja spotkaniu, jest mostem.

Przychodzą mi na myśl słowa św. Jana XXIII: «Oczy moje wkładam w wasze oczy, a serce moje w wasze serca». Te słowa dobrze oddają chrześcijański sens spotkania.“

 

Autor: Krzysztof Bronk – Watykan, Radio Watykańskie

Foto: pixabay/PublicDomainPicturesStockSnap/ Elkaaaaaaa / nastya_gepp 

Czytaj dalej

News USA

W stanie Kentucky Kościół Katolicki w pełni zaangażował się i niesie pomoc ofiarom tornada

Opublikowano

dnia

Autor:

Od momentu uderzenia tornada w Kentucky w USA, wspólnota katolicka w regionie jednoczy się w modlitwie i oferuje wsparcie dla poszkodowanych. W niedzielę wszystkie parafie diecezji włączyły się w specjalną zbiórkę. O sytuacji w miejscach katastrofy opowiedział papieskiej rozgłośni biskup Owensboro, William F. Medley.

„Kościół parafii św. Józefa nadal stoi, choć jest poważnie uszkodzony. W niedzielę, członkowie sąsiadującej parafii św. Hieronima przyjęli ich do siebie by wspólnie się modlić. Uczestniczyłem w popołudniowej Mszy, podczas której zwracano się także do Matki Bożej z Guadalupe, bo parafianie św. Józefa to w dużej części hiszpańskojęzyczni imigranci.

Zniszczony jest niestety kościół w Dawson’s Springs, trzeba zbudować go na nowo” – stwierdził bp Medley. Duchowny opowiedział także o sytuacji katolików w mieście Mayfield, które zostało „niemal starte z powierzchni ziemi”.

„Wiele parafii jest zaangażowanych w pomoc. Po takich zdarzeniach jak to, panuje jeden wielki chaos. Ludzie często nie wiedzą, gdzie się udać. W Mayfield wielu ludziom, których domy przetrwały, brakuje wody, ogrzewania i elektryczności. Nasze serca są złamane, ale wciąż mamy nadzieję. Ludzie w kraju i nawet z całego świata, starają się nam teraz pomóc. Wielkim pocieszeniem jest też dla nas osobista bliskość Papieża, który zwrócił się do nas w niedzielę. Powtarzamy sobie jego słowa, bo przynoszą nam prawdziwą pociechę.

Jesteśmy wdzięczni za pomoc, którą otrzymujemy od tak wielu ludzi, od innych wspólnot w całym kraju, to dla nas pokrzepiające, że modlą się za nas i dla nas się poświęcają.“

Prezydent USA Joe Biden odwiedzi dzisiaj Kentucky, aby zobaczyć zniszczenia spowodowane przez tornada. Polecił również swojej administracji udostępnić wszelkie konieczne zasoby lokalnym i stanowym urzędnikom w Kentucky i innych stanach dotkniętych przez kataklizm.

 

Autor: Marek Krzysztofiak SJ

Źródło: RV

Foto: YouTube

Czytaj dalej

PULS KOŚCIOŁA

Urodziny Jezusa. My jesteśmy szczęściem i – niestety – również nieszczęściem Boga

Opublikowano

dnia

Bóg jest sensem rzeczywistości tego świata, to znaczy, że ten świat ma więcej przed sobą niż za sobą. Na rozwoju świata zyskuje więc nie tylko człowiek, lecz także Bóg. Przecież to my jesteśmy szczęściem i – niestety – również nieszczęściem Boga.

Bóg jest niezmienny, Stworzyciel, Pierwszy Poruszyciel, Przyczyna Przyczyn, Niewidzialny i Wszechmogący – to wszystko i wszystko inne, co tylko można o Bogu pomyśleć i powiedzieć, jest prawdą.

Takim Bogiem, zupełnie innym, a więc w ostatecznym rozrachunku jak najdokładniej oddzielonym od nas i wszystkiego pozostałego świata, można się zachwycać, takiego Boga można adorować, wzywać na pomoc, przepraszać, błagać o litość, ale nie kochać.


Bóg, który jest obok, który jest ponad czy nawet wewnątrz rzeczywistości, będzie zawsze niewiarygodny. Nawet wtedy, gdy powołując się na swoją wszechmoc, zapewnia człowieka o swojej miłości. Można wprost powiedzieć, że im więcej tych zapewnień i wyznań, tym mniejsza wiarygodność. Miłość bowiem wymaga nie tylko bycia, ale przede wszystkim współżycia.

Świetnie towidać na przykładzie zaślubin. Kościelne ich rozumienie jest takie, że przebiegają one w dwu etapach. Pierwszy etap w kościele, drugi w domu, w sypialni. Na dobrą sprawę trzeba by dodać jeszcze jeden etap, narzeczeństwo, jako że miłość jest fundamentem dla takiego związku. Podobnie rzecz ma się z Bogiem. Same słowa, zapewnienia nie wystarczą, jeśli chce się być wiarygodnym – trzeba z tymi, którym wyznaje się miłość, po prostu zamieszkać pod jednym dachem. Zamieszkać nie jako gość, ale domownik, by dzielić z pozostałymi domownikami ich dole i niedole.

Żona, mąż, matka, ojciec, dziecko mają to do siebie, że nie mogą być domownikami tylko trochę. Przez ileś godzin, na jakiś czas. Nie można być tylko trochę żoną, tylko trochę ojcem, bo takie „tylko trochę” to po prostu zdrada. Jeśli tak, to domownikiem nigdy niemożna przestać być, jest się nim stale, na wieki. Owszem, wraz z upływem czasu to bycie się zmienia, na przykład z dziecka wyrasta dorosły, ale to tym bardziej nas udomawia, jeszcze bardziej wiąże z pozostałymi.


Podobnie rzecz ma się z Bogiem. Wierzymy, że Bóg stał się człowiekiem. Mówiąc inaczej, Bóg się wcielił. To znaczy, że stał się jednym z ludzi, jednym z nas. Urodziła Go kobieta, raczkował jak każde niemowlę, jako podrostek miał odwagę powiedzieć rodzicom „nie”, zarabiał pieniądze na swoje i rodziny utrzymanie, był sąsiadem, wreszcie nauczycielem, prorokiem i Mesjaszem.

A potem – potem trzeba było czekać aż trzy stulecia, by usłyszeć, że jest prawdziwym człowiekiem i jednocześnie prawdziwym Bogiem. Na tym jednak nie koniec, żadna przecież wypowiedź nie jest wypowiedzią obowiązującą raz na zawsze. Mowa ludzka jest mało pojemna, zbyt ciasno jest w naszych słowach, by zmieścić tam prawdę o człowieku, a cóż dopiero o Bogu. Dlatego wszystko przed nami. Dogmaty nie zamykają nas przecież w tym, co już wiemy, ale otwierają nas na to, co jest do poznania.

Bóg Biblii, stając się człowiekiem, zamieszkał z nami, a więc udowodnił, że nie rzuca słów na wiatr. Skoro tak, skoro to Bóg jest sensem rzeczywistości tego świata, to znaczy, że ten świat ma więcej przed sobą niż za sobą. Na rozwoju świata zyskuje więc nie tylko człowiek, lecz także Bóg.

Przecież to my jesteśmy szczęściem i – niestety – również nieszczęściem Boga.

jezuita, poeta i publicysta, absolwent KUL, wykładowca homiletyki w Collegium Bobolanum Papieskiego Wydziału Teologicznego. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Autor wielu książek, w tym kilku tomów poetyckich

źródło: DEON.pl
foto: arch RD

Czytaj dalej

Facebook

Reklama

Facebook

luty 2020
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829  

Popularne