Połącz się z nami

News USA

Jak pokonać nerwicę

Opublikowano

dnia

Zrozumienie, jak nasz organizm reaguje w sytuacjach stresowych, jest ważne, bo pozwala zaakceptować, że z osobą znerwicowaną (zestresowaną) nie dzieje się nic szczególnie niezwykłego. Wręcz przeciwnie, organizm realizuje strategię wykształconą przez miliony lat ewolucji.

Ta strategia oznacza uruchomienie w chwili zagrożenia mechanizmu “walcz lub uciekaj” i polega na przestawieniu organizmu na tryb przystosowany właśnie do walki lub ucieczki. Jest to realizowane poprzez zestaw hormonów – adrenaliny, kortyzolu i innych – uruchamianych automatycznie przez mózg w odpowiedzi na postrzegane zagrożenie.

A więc w chwili wyczekiwania na zagrożenie następuje: opróżnienie organizmu z niekoniecznych substancji (kału, moczu) i powstrzymanie od przyjmowania pokarmu – ciało będzie sprawniejsze, a w przypadku odniesienia ciężkich ran lepiej się będą one goiły. (Często w filmach wojennych pojawia się rozkaz, by chłopcy przed akcją nie jedli śniadania. Zalecenie w dużym stopniu zbyteczne. Nie sądzę, żeby żołnierz przed śmiertelnie ryzykownym zadaniem w ogóle był w stanie cokolwiek przełknąć. Chyba że jakiś rutyniarz z przestrzelonymi nadnerczami).

W momencie zagrożenia następuje przede wszystkim: przyspieszenie akcji serca (przez co więcej tlenu dochodzi do mięśni), obniżenie temperatury ciała przez pocenie (chłodzenie mięśni przy wysiłku, zagęszczenie krwi), odpływ krwi do istotnych organów wewnętrznych i mięśni (odczuwane jako chłód kończyn) oraz rozszerzenie źrenic (więcej światła i zmiana kontrastowości widzenia). Wszystkie te zmiany zwiększają szanse przeżycia. Nie jestem lekarzem i nie roszczę sobie pretensji do absolutnej poprawności powyższego, ale tak to mniej więcej działa.

To nie koniec, bo zmianom podlega również nasza psychika! Jakość i kreatywność przetwarzania informacji ustępują miejsca szybkości i koncentracji. Powód jest oczywisty – rozpoznanie czy tygrys jest bardziej, czy mniej cętkowany, i czy to na pewno ten sam, który kręci się koło wioski od miesiąca, nie ma takiego znaczenia jak te parę milisekund, o które szybciej go rozpoznamy. W stresie nasz umysł koncentruje się na błyskawicznym rozpoznawaniu zagrożenia (mikrowizje) oraz podsuwaniu scenariuszy ryzyka i odpowiedzi (natrętne myśli). Tego, że w czasie zagrożenia organizm rezygnuje ze snu, chyba nie trzeba dodawać. Ten mechanizm uratował życie wielu naszym przodkom i powinniśmy się cieszyć, że go mamy.

Jest z nim jednak pewien problem. Strategia ta średnio pasuje do stresu cywilizacyjnego – presji w pracy, egzaminów, szefa choleryka, korków ulicznych, samotności wielkomiejskiej, powierzchowności relacji itp. Nie widać tygrysa. W efekcie, po pierwsze, bardzo trudno podjąć walkę (z nieokreślonym wrogiem) i dużo silniejsza staje się presja ucieczki; po drugie, nasz mózg usilnie szuka tygrysa zastępczego! A to jest prosta droga do nerwicy.

Nieszczęście zaczyna się, gdy mózg identyfikuje objawy napięcia organizmu (na przykład przyspieszone tętno) jako źródło zagrożenia. Pojawia się wtedy sprzężenie zwrotne. Im bardziej się boimy, tym więcej jest objawów – im więcej objawów, tym bardziej się boimy. Atak paniki gotowy, aż do wyczerpania hormonalnej amunicji.

Z powyższego wynikają przydatne informacje terapeutyczne. Po pierwsze, znerwicowany organizm “tylko” realizuje zaprogramowaną strategię, a z fizycznego punktu widzenia nie dzieją się w nim rzeczy niezwykłe czy groźne. Po drugie, aby wyjść z nerwicy, trzeba przerwać morderczą pętlę strachu przed strachem.

Bardzo konkretnie oznacza to, że w przypadku nadchodzącego ataku paniki, bez względu na to, jak porażające są twoje myśli, MUSISZ mówić i uświadamiać sobie, że są to normalne fizyczne symptomy, wynikające z biochemii naszego organizmu, które w dodatku sami podsycamy, przejmując się nimi. Że te objawy wkrótce miną. Zawsze mijają, bo tak czy siak możliwości reakcji mózgu na hormony strachu są skończone. Jak się przesteruje wejście tego wzmacniacza, to będzie charczeć, ale nie będzie już głośniej. Co najwyżej wpadniemy w stan poczucia nierealności. To nasz mózg buntuje się przeciw logicznie bezzasadnemu pobudzaniu hormonami strachu i mówi swojej autonomicznej połówce: “Hej, to chyba przesada, jakaś pomyłka w zaśniedziałych synapsach, nie jestem aż takim frajerem, żeby w to uwierzyć, spróbuję to zignorować”. Jesteśmy w takim stanie nierealności znacznie spokojniejsi, nieprawdaż? To jest dodatkowa pomoc ze strony naszej psyche.

Ale, tak w całkowitej szczerości przed sobą, kiedy miałeś taki rzeczywiście potwornie silny atak paniki? Chyba już dość dawno temu. Raczej na początku choroby. Teraz tylko czekasz w napięciu, kiedy wróci, prawda?

Jeśli podejrzewasz rzeczywistą chorobę fizyczną, to zrób sobie kompleksowe badania: EKG, zakaźne, pasożyty, markery nowotworowe i co tam jeszcze medycyna proponuje. Zrób je tak czy siak, dla pewności. Ale jeśli wszystkie badania wychodzą dobrze, to powiedz w pewnym momencie: stop, i zawierz swojemu rozumowi, że fizycznie jesteś zdrowy. Walcz z pokusą ciągłego monitorowania swojego ciała! To zaciska pętlę strachu. Ono samo świetnie się ureguluje! (Jeśli jesteś chory na przewlekłą chorobę, np. nadciśnienie czy alergię, to oczywiście, lecz TĘ KONKRETNĄ chorobę zgodnie z zaleceniami lekarza).

No dobrze, skoro to takie proste, to czemu tak trudno z nerwicy wyjść? Czemu po zrozumieniu przyczyn nerwica nie mija od ręki? Przecież nie chcemy się bać. Nawet rozumowo wiemy, że nie powinniśmy.

Dzieje się tak, dlatego że nasz organizm wskutek ciągłego napięcia uwrażliwił się i przyzwyczaił do pewnych reakcji. Wąska ścieżka pomiędzy postrzeganiem zagrożenia a układem “walcz – uciekaj” zmieniła się w autostradę.

Nasze myśli ciągle biegną w jednym kierunku. Koncentrujemy się na zagrożeniu. Ciągle pobudzane neurony w autonomicznym układzie nerwowym iskrzą nieustannie. Nawet jeśli przerwiemy pętlę strachu, to miną miesiące, zanim je uspokoimy. Zanim autostrada opustoszeje i zarośnie krzakami. Mózg ma genialną funkcję zapominania, trzeba jednak na to trochę czasu. Nawyki zmieniają się powoli. (Zwłaszcza jeśli trochę zżyliśmy się z chorobą i czasem nam z nią wygodnie. Jak w tym kawale o głuchym dziadku, który nigdy nie słyszy próśb o pomoc przy pracach domowych, szybko jednak reaguje, gdy ktoś szepnie o nim per “stary głuchy piernik”).

Przy zmniejszaniu napięcia i odzwyczajaniu się od lękowych nawyków pomocna jest terapia behawioralna (zmieniająca zachowanie) i różne techniki.

Zmiana wyuczonego przez strach zachowania

Tak silny negatywny bodziec jak atak paniki kształtuje nasze zachowanie i tworzy nawyki, które mają nas przed nim uchronić. W ten sposób jesteśmy skonstruowani. Podobnie u psa Pawłowa dzwonek wywołuje ślinienie, choć pokarmu nie ma; tak samo u osoby znerwicowanej groźba paniki wywołuje napięcie lękowe, chociaż rzeczywistego zagrożenia nie ma.

Podstawową odpowiedzią na poczucie lęku i zagrożenia jest szukanie bezpiecznej kryjówki. Zwykle taką bezpieczną przystanią jest nasz dom (a w skrajnym przypadku łóżko), choć nie musi tak być – albo nasza kryjówka może być bardzo dziwaczna (dla mnie od początku był nią również samochód). To jest całkiem naturalne. W domu czujemy się u siebie, bezpieczni i niewidoczni, a jego opuszczenie zawsze powoduje pewne napięcie nawet u całkiem zdrowych osób, a co dopiero w nerwicy, gdy ciągle wisi nad nami strach przed atakiem paniki oraz wszystkie – wyobrażane, osobiste i społeczne – konsekwencje. Ilekroć chcemy wyjść z domu (opuścić naszą bezpieczną bazę), napięcie gwałtownie rośnie i kara nas za tę zuchwałą próbę, choć patrząc obiektywnie, nie ma specjalnego powodu, dla którego atak paniki miałby być bardziej prawdopodobny w podróży czy w pracy niż w domu. Taka lekcja nie zostaje zapomniana. Wkrótce już sama myśl o wyjściu powoduje uczucie zagrożenia.

Trzeba się takiej reakcji cierpliwie oduczyć. Da się to zrobić, bo sieć neuronowa naszego mózgu ma ze swej natury nieograniczone możliwości adaptacyjne i ciągle uzupełnia stare doświadczenia nowymi.

Konkretnie oznacza to, że powinieneś ustawicznie testować i rozszerzać swoją strefę bezpieczeństwa. Jeśli jesteś przykuty do mieszkania, spróbuj wyjść na klatkę schodową, potem na podwórko, na spacer, zrobić zakupy, przejechać przystanek autobusem, wybrać się w podróż pociągiem, samolotem itp.

Łatwiej powiedzieć, niż zrobić!

Bo gdy tylko zbliżasz się do granicy swojej strefy bezpieczeństwa, napięcie rośnie, serce wali jak młot, pojawia się pocenie, drżenie nóg i ta przeszywająca potrzeba ucieczki, może zawroty głowy i co tam jeszcze zostało w arsenale objawów. Myśli krążą tylko wokół strachu i tego, co będzie… Umrę, zemdleję, zbiegną się ludzie, ośmieszę się itd.

Jeśli takie ćwiczenia mają przynieść jakiś skutek, a nie tylko traumę, to MUSI im towarzyszyć odpowiednie nastawienie psychiczne. NIE CHODZI O TO, ŻEBY PRZEŁAMAĆ STRACH! Tego nie da się zrobić. Im bardziej starasz się czuć normalnie, im bardziej skupiasz się na napięciu i towarzyszących mu objawach, tym bardziej te objawy się nasilają. Pętla strachu się zaciska. Polegniesz! Nie walcz ze strachem i jego objawami! To twoja psychika szuka wroga do walki! Rób coś dokładnie odwrotnego.

AKCEPTUJ STRACH I JEGO OBJAWY!

Racjonalizuj tak:

Podlegam tym wszystkim uczuciom i objawom. Czuję potrzebę ucieczki, drżą mi nogi, wali serce, pocę się itd. Nic na to nie mogę świadomie poradzić. Mój organizm jest uwrażliwiony na zagrożenie i tak po prostu reaguje. Nic złego się z tego powodu nie stanie, nawet jeśli czuję się fatalnie. Postaram się ignorować te objawy tak długo, jak będę mógł. Pójdę jeszcze parę kroków dalej, poczekam dłużej, pojadę jeszcze jeden przystanek itp. Gdy już nie będę mógł tego znosić, to SAM ZDECYDUJĘ, że wracam do mojej strefy bezpieczeństwa (ewentualnie zażyję lek uspokajający).

Tu mamy szansę na tym razem pozytywną pętlę sprzężenia. Im dłużej (dalej) wytrzymamy z naszymi objawami i uczuciami, tym większą będziemy mieli na koniec satysfakcję z siebie i poprawę samopoczucia. To daje siłę, by iść do przodu. Akceptuj uczucia strachu, a z czasem będą one coraz słabsze (szybciej niż myślisz). Ignorując je, przerywasz pętlę strachu!

Pomoc i wsparcie kogoś bliskiego, kto zrozumie i doceni nasz wysiłek, nawet jeśli wiązał się tylko z wyjściem na klatkę schodową, też potrafi czynić cuda! Warto cieszyć się takim sukcesem z kimś.

Źródło: http://www.deon.pl/inteligentne-zycie/poradnia/art,309,jak-pokonac-nerwice.html

News USA

Wołodymyr Zełenski rozmawiał z Donaldem Trumpem o zakończeniu wojny

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował gotowość do dwustronnego „energetycznego zawieszenia broni” z Rosją. Po rozmowach z Prezydentem USA Donaldem Trumpem i Premierem Wielkiej Brytanii Andym Burnhamem w Nowym Jorku podkreślił, że Ukraina może zaprzestać atakowania rosyjskiej infrastruktury energetycznej, jeśli Moskwa przestanie uderzać w ukraiński system energetyczny.

Wołodymyr Zełenski przebywa w Nowym Jorku w związku z obradami Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Jego spotkanie z Donaldem Trumpem trwało około 40 minut i koncentrowało się na możliwościach zakończenia rozpoczętej w 2022 roku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Ukraiński prezydent ocenił rozmowę jako pozytywną i produktywną. Jak przekazał, zarówno Kijów, jak i Waszyngton chcą zakończenia wojny przed nadejściem zimy, dlatego omawiano możliwe działania deeskalacyjne, które mogłyby otworzyć drogę do dyplomacji.

Ukraina gotowa wstrzymać ataki na rosyjską energetykę

Zełenski powiedział dziennikarzom w siedzibie ONZ, że Ukraina jest gotowa powstrzymać się od ataków na rosyjskie obiekty energetyczne, jeżeli Rosja przestanie uderzać w ukraińską infrastrukturę odpowiedzialną za dostawy energii elektrycznej, ogrzewania i wody.

Jednocześnie prezydent Ukrainy zaznaczył, że podczas rozmowy z Trumpem nie było mowy o jednostronnym zaprzestaniu przez Ukrainę ataków na rosyjski przemysł naftowy. Ewentualne zawieszenie uderzeń miałoby więc obowiązywać obie strony.

Przed spotkaniem Donald Trump zapowiadał, że jednym z tematów rozmowy będą ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie. Zwracał uwagę, że powodują one poważne straty po stronie rosyjskiej, ale jednocześnie wpływają na ceny oleju napędowego.

Zełenski ostrzega przed nowym zmasowanym atakiem

Po spotkaniu z Premierem Wielkiej Brytanii Andym Burnhamem Zełenski ostrzegł, że według posiadanych przez Ukrainę informacji wywiadowczych Rosja przygotowuje nowy zmasowany atak na jego kraj. Sprzeciwił się jednocześnie możliwości łagodzenia sankcji wobec Rosji w sytuacji, gdy mieszkańcy Ukrainy każdego dnia pozostają zagrożeni rosyjskimi atakami rakietowymi i dronowymi.

Andy Burnham podczas własnych rozmów z Trumpem zabiegał o poparcie dla energetycznego zawieszenia broni między Ukrainą i Rosją. Zapowiedział również dalszą pomoc finansową Wielkiej Brytanii dla ukraińskiej infrastruktury.

Ataki na energetykę nasilają się przed zimą

Rozmowy o możliwym zawieszeniu ataków na infrastrukturę energetyczną odbywają się po kilku tygodniach nasilających się uderzeń dalekiego zasięgu prowadzonych przez obie strony. Rosja wielokrotnie atakowała ukraińskie obiekty energetyczne, paliwowe i portowe, zwiększając obawy o stan systemu energetycznego przed zimą.

Według ukraińskich władz 15 września Rosja wysłała nad Ukrainę około 200 dronów. Ataki objęły między innymi stacje benzynowe w Kijowie oraz infrastrukturę energetyczną i portową w innych częściach kraju.

Ukraina równocześnie rozszerzyła ataki na rosyjski przemysł naftowy, wykorzystując drony dalekiego zasięgu przeciwko rafineriom i innym obiektom energetycznym. Część celów znajdowała się nawet około 3 tys. kilometrów od granicy z Ukrainą.

Atak przeprowadzony 20 września doprowadził do zatrzymania przerobu ropy w moskiewskiej rafinerii, która w 2024 roku przetwarzała około 230 tys. baryłek ropy dziennie.

Kijów prosi o dodatkowe Patrioty na zimę

Ważnym tematem rozmowy Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem była także obrona Ukrainy podczas nadchodzącej zimy. Ukraiński prezydent zabiega o dodatkowe pociski do systemów Patriot, które mają kluczowe znaczenie dla ochrony przed rosyjskimi rakietami balistycznymi.

Zełenski przedstawił propozycję, zgodnie z którą Ukraina otrzymałaby tej zimy Patrioty z amerykańskich zapasów, a w przyszłości przekazałaby w zamian część pocisków, które ma otrzymać w ramach umowy z Niemcami. Według przedstawionej propozycji Niemcy zgodziły się zapewnić Ukrainie 600 Patriotów w latach 2027 i 2028.

Zełenski ocenił jako dobry sygnał fakt, że jego propozycja nie została odrzucona. Zaznaczył jednak, że Donald Trump nie wyraził jeszcze na nią zgody.

Trwają również rozmowy dotyczące rozpoczęcia przez Ukrainę licencjonowanej produkcji pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Kancelaria prezydenta Ukrainy potwierdziła, że zespoły obu państw kontynuują prace nad uruchomieniem takiej produkcji na Ukrainie.

Powraca pomysł energetycznego rozejmu

Donald Trump informował wcześniej, że Ukraina i Rosja zgodziły się na wzajemne nieatakowanie infrastruktury energetycznej, jednak uderzenia zostały szybko wznowione. Kreml wcześniej pozytywnie odnosił się do amerykańskiej propozycji moratorium energetycznego, jednocześnie domagając się uwzględnienia rosyjskiego eksportu energii drogą morską oraz kwestii sankcji.

Obecna propozycja ponownie stawia infrastrukturę energetyczną w centrum rozmów o deeskalacji. Dla Ukrainy kwestia ta nabiera szczególnego znaczenia przed zimą, gdy kolejne uderzenia w elektrownie, sieci przesyłowe i inne obiekty mogą bezpośrednio zagrozić dostawom prądu, ogrzewania i wody.

 

Źródło: Al-Jazeera
Foto: The White House, YouTube
Czytaj dalej

News USA

Prezydent: Wystąpienie w ONZ będzie m.in. o bezpieczeństwie Polski

Opublikowano

dnia

Autor:

W Nowym Jorku rozpoczęła się debata generalna 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W otwarciu debaty wziął udział Prezydent RP Karol Nawrocki, który swoje wystąpienie wygłosi w środę. Zapowiedział, że jego przemówienie będzie odnosić się m.in. do kwestii bezpieczeństwa Polski.

Debatę zainaugurowali sekretarz generalny ONZ António Guterres oraz przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego ONZ Chalilur Rahman. Z przywódców państw pierwszy przemawiał – zgodnie z tradycją – Prezydent Brazylii, a następnie Prezydent USA Donald Trump.

Przed Zgromadzeniem wystąpi blisko 130 szefów państw i rządów. Hasło tegorocznych obrad, które potrwają do 28 września brzmi: „Odbudowa zaufania, zarządzanie transformacją: Organizacja Narodów Zjednoczonych działająca na rzecz wszystkich”.

Prezydent RP w rozmowie z dziennikarzami w Nowym Jorku wskazał, że jego wystąpienie na forum ONZ będzie się odnosić do kwestii najważniejszych dla Polski, tych z naszego regionu, a więc do bezpieczeństwa Rzeczypospolitej, do kryzysów, które dotykają całą Europę i także inne regiony świata, w tym kryzysu demograficznego.

Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że najważniejsze w agendzie jest budowanie potencjału Polski w grupie G20, dlatego też spotka się z przewodniczącym Unii Afrykańskiej, która od niedawna jest stałym członkiem grupy G20.

My idziemy tą drogą jako Polska, jako reprezentant Inicjatywy Trójmorza, więc w każdej z rozmów, z każdym z Prezydentów, a także podczas spotkania z przewodniczącym Unii Afrykańskiej, najważniejsze jest budowanie możliwości przekucia tego sukcesu naszej tegorocznej obecności w G20 na stałą obecność Polski w G20 – i to także będzie w moim wystąpieniu – powiedział.

Prezydent na pytanie, jakich argumentów użyje podczas rozmów z przedstawicielami Unii Afrykańskiej, by przedłużyć członkostwo Polski w grupie G20, odpowiedział: my walczymy o stałe członkostwo Polski w G20 i myślę, że dynamika rozwoju Polski po 1989 roku i te zjawiska, które widzimy dzisiaj w samej Afryce, a więc głęboki potencjał, jest ten kontynent reprezentowany w G20, stawia nas w sytuacji naturalnych partnerów.

Zaznaczył, że przekonuje też „brakiem kolonialnego doświadczenia naszej ojczyzny – Polska nie ma kolonialnego doświadczenia, sama była kolonizowana po roku 1945, choćby przez Sowietów”.

My szukamy partnerów, to znaczy Polska nie przychodzi do G20 nikogo pouczać, ale dzielić się swoim doświadczeniem – powiedział.

Karol Nawrocki zauważył, że zasadniczym argumentem jest również transformacja Polski po roku 1989, która jest cudem gospodarczym, niezależnie od tego, że ten cud jest obecnie niestety osłabiany za sprawą stanu polskich finansów publicznych. – W szerszej perspektywie to, co wydarzyło się w Polsce po roku 1989, umiejętność budowania instytucji, umiejętność odnalezienia się w nowych warunkach jest w istocie bardzo ciekawe na wielu kontynentach i stanowi pewien wzór – podkreślił.

Karol Nawrocki był także pytany o postępy w sprawie stałej amerykańskiej bazy w Polsce oraz przesunięcie wizyty szefa MON w Pentagonie. Jak zauważył, niedobrze, że nie doszło do tego spotkania ministra Władysława Kosiniaka–Kamysza z Petem Hegsethem. – Miałem nadzieję, że pan minister obrony narodowej spotka się z sekretarzem Hegsethem. Nie wiem dlaczego panowie się nie spotkali – dodał.

Przypomniał, że kwestia stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce była przedmiotem jego pierwszej rozmowy z Donaldem Trumpem 3 września 2025 r. – Po tej rozmowie temat się rozpoczął, 17 września 2026 r. wszedł w kolejny etap. Ja robię wszystko i mam nadzieję, że Ministerstwo Obrony Narodowej nie zawiedzie, że do spotkania z sekretarzem Hegsethem dojdzie i te otwarte drzwi, ta otwarta brama do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, którą otworzyliśmy wspólnie z Prezydentem Trumpem, zostanie wykorzystana – podkreślił.

Zaznaczył również, że na temat stałej amerykańskiej obecności w Polsce rozmawia z Donaldem Trumpem odkąd został Prezydentem Polski.

Zapewniam, że kwestie dostawy amerykańskiego sprzętu i kwestia obecności Polski w G20 i stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce jest stałą agendą naszych spotkań – akcentował Karol Nawrocki.

Prezydent był także pytany o wystąpienie przywódcy USA Donalda Trumpa na forum ONZ i kwestii dotyczących Ukrainy.

– To, że Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump – w sposób oczywisty, mający tak szeroką perspektywę geopolityczną – wspomniał o tym konflikcie, który dla nas jest oczywiście najważniejszy, jest dowodem na to, że na agendzie międzynarodowej ten konflikt i to, co dzieje się na Ukrainie, jest obecne – ocenił.

Wskazał, że w każdej rozmowie z Prezydentem Donaldem Trumpem podczas spotkań czy rozmów telefonicznych wybrzmiewa jasne stanowisko Polski. Jak dodał, Federacja Rosyjska się nie zmienia, jest stałym zagrożeniem w naszym regionie świata i czym więcej mówią o tym przywódcy, tym lepiej.

Prezydent RP rozmawiał z Prezydentem Republiki Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem

Wśród tematów spotkania były bezpieczeństwo naszego regionu, rozwój polsko–tureckich relacji politycznych i gospodarczych oraz rola Polski w G20.

O planowanym spotkaniu z Prezydentem Turcji Karol Nawrocki mówił podczas wcześniejszego briefingu dla mediów. Wskazał, jest ono następstwem spotkania w Turcji. – Dla nas relacja z Turcją na wschodniej powiedzmy linii NATO jest zasadnicza – zaznaczył. – Poruszaliśmy już wiele ważnych tematów z Prezydentem Erdoğanem i dzisiaj, po pewnym czasie, będziemy mogli je podsumować – dodał.

Na zakończenie dnia Prezydent RP z Małżonką udali się na przyjęcie powitalne wydawane przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki i Małżonkę.

KPRP
Czytaj dalej

News USA

Trump przed ONZ: porozumienie z Iranem albo „unicestwienie” Islamskiej Republiki

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent Donald Trump wykorzystał wystąpienie przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ do obrony swojej polityki zagranicznej i działań militarnych USA. Najwięcej uwagi poświęcił trwającej od blisko siedmiu miesięcy wojnie z Iranem, stawiając Teheran przed wyborem między porozumieniem a dalszą konfrontacją. Zapowiedział jednocześnie, że spodziewa się zawarcia umowy po wyborach do Kongresu.

Około 35-minutowe przemówienie Donalda Trumpa odbyło się we wtorek, 22 września, podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Prezydent przedstawiał swoją politykę jako próbę rozwiązania wieloletnich problemów międzynarodowych, podkreślając, że zamiast pozwalać konfliktom narastać, decyduje się na działanie.

Trump przekonywał, że poprzedni przywódcy zbyt długo pozostawiali nierozwiązane problemy, które z czasem stawały się coraz trudniejsze. Według niego obecna administracja wykorzystuje amerykańską siłę do konfrontowania zagrożeń i zamykania spraw, które przez lata pozostawały nierozstrzygnięte.

Iran w centrum przemówienia Trumpa

Prezydent bronił decyzji o rozpoczęciu wojny z Iranem, przedstawiając ją jako działanie mające uniemożliwić Teheranowi zdobycie broni jądrowej. Po miesiącach nieudanych prób zakończenia walk stwierdził, że stoi obecnie przed poważną decyzją dotyczącą dalszego postępowania wobec Islamskiej Republiki.

Donald Trump przedstawił dwie możliwości: zawarcie porozumienia, które pozwoliłoby Iranowi rozpocząć odbudowę i rozwój, albo dalszą eskalację militarną. W najbardziej stanowczej części wystąpienia mówił o możliwości szybkiego „unicestwienia” Islamskiej Republiki, jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia.

Jednocześnie prezydent ocenił, że umowa ostatecznie zostanie zawarta, prawdopodobnie po wyborach do Kongresu. Jego zdaniem władze Iranu czekają na wynik wyborów, choć sam Trump zwrócił uwagę, że nie jest w nich kandydatem.

Spotkanie z przedstawicielami Iranu

Później we wtorek Donald Trump poinformował o rozmowach dotyczących Iranu na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W działania dyplomatyczne zaangażowani byli jego zięć Jared Kushner oraz specjalny wysłannik USA Steve Witkoff. Prezydent pozytywnie ocenił przebieg rozmów, zaznaczając, że ich rezultat dopiero będzie można ocenić.

Donald Trump zapewniał, że Stany Zjednoczone i Iran ostatecznie rozwiążą spór w taki lub inny sposób. Odrzucił także doniesienia o problemach z amerykańskimi zapasami amunicji, utrzymując, że USA dysponują ogromnymi rezerwami.

W przedstawionym we wrześniu raporcie inspektora generalnego dotyczącym operacji przeciwko Iranowi opisano działania amerykańskiego rządu i kwestie związane z prowadzeniem operacji. W źródłowym materiale przytoczono jednocześnie ocenę inspektora generalnego, według której konflikt doprowadził do niedoborów w strategicznych zapasach amunicji.

Trump broni swojej polityki zagranicznej

Prezydent przedstawiał działania swojej administracji jako przeciwieństwo polityki opartej jedynie na deklaracjach. Twierdził, że podczas gdy inni mówili o pokoju, jego administracja podejmowała działania mające prowadzić do jego osiągnięcia, a wobec zagrożeń USA wykorzystywały swoją siłę.

Wystąpienie obejmowało także sytuację w innych częściach świata. Donald Trump nadal zabiega o zakończenie wojny w Strefie Gazy między Izraelem a Hamasem, a jego administracja mierzy się również z trwającą rosyjską inwazją na Ukrainę.

Wenezuela i wpływy USA na półkuli zachodniej

Trump podkreślił znaczenie amerykańskich wpływów na półkuli zachodniej, wskazując między innymi na działania USA w Wenezueli oraz pozyskanie miliardów baryłek wenezuelskiej ropy. Przekonywał, że Stany Zjednoczone nie pozwolą, aby zagrożenia dla kraju umacniały się w tej części świata.

Prezydent zapowiedział, że w razie potrzeby USA będą wykorzystywać swoją przewagę militarną do ochrony interesów narodowych. Biały Dom przedstawił tę część przemówienia jako potwierdzenie ponownego wzmacniania amerykańskiej obecności i siły, także militarnej, w regionie i poza nim.

Nowe porozumienie dotyczące Grenlandii

Donald Trump mówił również o nowym porozumieniu bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych z Grenlandią i Danią. Nazwał Grenlandię północną granicą Ameryki Północnej i wskazał na znaczenie wyspy dla bezpieczeństwa USA. Trump oraz przywódcy Grenlandii i Danii podpisali umowę, według której Stany Zjednoczone będą mogły tworzyć dodatkowe obszary obronne, później we wtorek.

Trump chce mówić o „superinteligencji” zamiast AI

W przemówieniu znalazł się także obszerny wątek dotyczący sztucznej inteligencji. Trump zapowiedział, że chce określać AI mianem „superinteligencji” lub skrótem SI. Biały Dom potwierdził, że prezydent użył określenia „Super Intelligence” podczas wystąpienia.

Trump przyznał, że każda przełomowa technologia niesie ze sobą nowe wyzwania, ale sprzeciwił się ograniczaniu rozwoju AI z powodu obaw dotyczących jej potencjalnych zagrożeń. Porównał skalę nadchodzących zmian do rewolucji przemysłowej i zapowiedział, że USA chcą pozostać światowym liderem tej technologii, rozwijając ją w sposób, który jego administracja określa jako bezpieczny i odpowiedzialny.

Xi Jinping ma przyjechać do Białego Domu

W czwartek Donald Trump ma przyjąć w Białym Domu prezydenta Chin Xi Jinpinga podczas wizyty państwowej. Relacje amerykańsko-chińskie pozostają jednym z ważnych tematów w tle tegorocznego Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Negocjatorzy obu państw próbują poprawić stosunki gospodarcze po ubiegłorocznej wojnie handlowej i rozmawiają również o zagrożeniach związanych ze sztuczną inteligencją. Jednocześnie pojawiają się pytania o kontakty chińskich podmiotów z Iranem oraz zakupy rosyjskiej ropy przez Chiny.

Trump odrzucił doniesienia, według których chińskie podmioty miały przekazać Iranowi zdjęcia satelitarne amerykańskiej bazy w Jordanii przed atakiem, w którym zginęło trzech Amerykanów. Prezydent ocenił wcześniej, że Xi zachowywał się podczas wojny z Iranem w sposób, który uznawał za rozsądny.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, The White House
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

grudzień 2013
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Popularne w tym miesiącu