Połącz się z nami

NEWS Florida

Miami rośnie w górę. Najwyższy apartamentowiec w mieście przyciąga milionerów z całego świata

Opublikowano

dnia

Cipriani Residences Miami

Panorama Miami wkrótce zmieni się za sprawą nowego luksusowego wieżowca, który ma stać się najwyższym budynkiem mieszkalnym w mieście. Cipriani Residences Miami osiągnął już docelową wysokość około 950 stóp, a zakończenie realizacji projektu planowane jest na 2027 rok.

85-piętrowy budynek powstaje w dzielnicy Brickell i ma być symbolem zmian zachodzących w Miami. Miasto, przez lata kojarzone przede wszystkim z wypoczynkiem i turystyką, coraz wyraźniej staje się miejscem stałego zamieszkania dla zamożnych przedsiębiorców, inwestorów i przedstawicieli międzynarodowego biznesu.

Ponad 80 procent mieszkań już sprzedanych

Giuseppe Cipriani poinformował, że jego pierwszy od podstaw realizowany projekt mieszkaniowy w Ameryce Północnej jest już sprzedany w ponad 80 procentach. Nabywcy pochodzą z ponad 30 krajów, a wielu z nich zamierza uczynić Miami swoim głównym miejscem zamieszkania.

Właściciel podkreśla, że wejście firmy na rynek luksusowych nieruchomości jest naturalnym rozwinięciem działalności związanej z hotelarstwem i gastronomią. Rodzina Cipriani była bezpośrednio zaangażowana w projektowanie budynku oraz doświadczeń, jakie mają otrzymać jego przyszli mieszkańcy.

Założeniem projektu jest przeniesienie do prywatnych apartamentów standardów obsługi, dyskrecji i elegancji, z których marka Cipriani jest znana od pokoleń. Nie chodzi jedynie o umieszczenie nazwiska firmy na budynku, lecz o stworzenie miejsca odpowiadającego stylowi życia kojarzonemu z włoską marką.

Budowa na niespotykaną skalę

Za realizację inwestycji odpowiada Mast Capital. Jednym z największych wyzwań było przygotowanie techniczne inwestycji. Budowa obiektu o wysokości około 950 stóp wymaga zupełnie innych rozwiązań konstrukcyjnych i inżynieryjnych niż realizacja standardowego, kilkunastopiętrowego budynku.

Po osiągnięciu pełnej wysokości Cipriani Residences Miami stał się najbardziej widocznym nowym elementem panoramy Brickell i jednym z najbardziej ambitnych projektów mieszkaniowych w historii miasta.

Kupujący z Europy i Ameryki Łacińskiej

Najwięcej zagranicznych nabywców pochodzi z Meksyku, Włoch, Kolumbii, Brazylii, Wenezueli, Argentyny, Kanady, Francji, Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii. Apartamentami interesują się również mieszkańcy innych części Stanów Zjednoczonych.

Cipriani Residences Miami

Znacząca grupa kupujących przenosi się na Florydę ze stanów o wysokich podatkach, przede wszystkim z Nowego Jorku i Kalifornii, a większość osób nie traktuje już nieruchomości w Miami wyłącznie jako inwestycji lub wakacyjnego lokum.

Coraz częściej apartamenty kupowane są jako stałe miejsce zamieszkania. W niektórych przypadkach nabywcy zdecydowali się nawet na zakup kilku mieszkań z myślą o przeprowadzce całej rodziny do jednego budynku.

Miami przyciąga ludzi szukających nowego miejsca do życia

Giuseppe Cipriani zwraca uwagę na międzynarodowy charakter Miami, który jego zdaniem dobrze współgra z tradycją rodzinnej firmy. Podobnie jak Wenecja czy Nowy Jork, miasto przyciąga ludzi z wielu krajów i różnych środowisk.

Cipriani Residences Miami

Cipriani Residences Miami

Istotną rolę odgrywają również klimat, bliskość wody oraz możliwość łączenia przestrzeni wewnętrznych i zewnętrznych. Cipriani Residences Miami ma wykorzystywać te cechy, łącząc je z charakterystycznym dla marki podejściem do obsługi i luksusu.

Według Ciprianiego coraz więcej ludzi wybiera Miami nie jako miejsce krótkiego pobytu, ale jako miasto, w którym chcą mieszkać na stałe. Poszukują prywatności, wygody, wysokiej jakości usług oraz komfortowego stylu życia.

Lionel Messi miał kupić cztery apartamenty

Wśród osób zainteresowanych inwestycją mają znajdować się także znane nazwiska. Według wcześniejszych doniesień Lionel Messi miał kupić w budynku cztery apartamenty, a po nim podobne decyzje mieli podejmować inni argentyńscy piłkarze.

Cipriani Residences Miami

Cipriani Residences Miami

Wśród nabywców wymieniani są również przedstawiciele kadry kierowniczej firm Citadel i Amazon, przenoszący się na Florydę z Nowego Jorku i Kalifornii.

Cipriani podkreśla jednak, że firma nie zmienia sposobu traktowania gości w zależności od ich pozycji czy majątku. Przez niemal sto lat rodzinne lokale odwiedzali przedstawiciele rodzin królewskich, arystokracji i biznesu, ale także pisarze, intelektualiści oraz ludzie z wielu różnych środowisk.

Jedyny nowy apartamentowiec w Brickell z odbiorem w 2027 roku

Cipriani Residences Miami ma być jedynym nowym wieżowcem mieszkalnym w dzielnicy Brickell, który dostarczy gotowe apartamenty w 2027 roku. Projekt osiągnął już docelową wysokość, a prace koncentrują się na kolejnych etapach wykończenia budynku. Dla rodziny Cipriani inwestycja ma również znaczenie symboliczne – historia firmy rozpoczęła się 95 lat temu od niewielkiego lokalu w Wenecji.

Cipriani Residences Miami

Cipriani Residences Miami

Od Harry’s Bar do najwyższej wieży mieszkalnej Miami

Początki marki sięgają 1931 roku, kiedy dziadek Giuseppe Ciprianiego otworzył słynny Harry’s Bar w Wenecji. To właśnie tam powstał koktajl Bellini, a podstawą działalności firmy stały się prostota, serdeczność i troska o gości.

Miami zmienia się w światowe centrum biznesu i luksusu

Cipriani Residences Miami jest kolejnym przykładem dynamicznej transformacji południowej Florydy. Wraz z napływem firm, inwestorów i zamożnych mieszkańców miasto coraz mocniej konkuruje z Nowym Jorkiem oraz innymi światowymi centrami finansowymi.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: Cipriani Residences Miami

News USA

Fed podnosi stopy procentowe po raz pierwszy od 2023 r. Kredyty podrożeją

Opublikowano

dnia

Autor:

kevin-warsh-fed

Rezerwa Federalna zmienia kierunek polityki pieniężnej i po raz pierwszy od 2023 roku podnosi stopy procentowe. W środę Fed zdecydował o wzroście głównej stopy o 0,25 punktu procentowego, do przedziału 3,75–4 proc. Decyzja zapada w czasie, gdy wojna w Iranie wpływa na światowe ceny energii, a inflacja w USA ponownie staje się poważniejszym problemem.

Federalny Komitet Otwartego Rynku jednogłośnie zdecydował o podwyżce stóp procentowych. Nowy przedział docelowy stopy funduszy federalnych wynosi 3,75–4 proc. i jest najwyższy od grudnia 2025 roku.

Stopa ustalana przez Fed wpływa na koszt pieniądza w całej amerykańskiej gospodarce. Jej podwyżka może z czasem przełożyć się między innymi na oprocentowanie kart kredytowych, kredytów samochodowych i pożyczek osobistych.

Możliwa jeszcze jedna podwyżka w tym roku

Opublikowane wraz z decyzją kwartalne prognozy pokazują, że członkowie Fed przewidują możliwość kolejnej podwyżki stóp jeszcze w 2026 roku. Nie oznacza to jednak, że bank centralny przygotowuje się do serii gwałtownych podwyżek podobnej do tej sprzed kilku lat.

Przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh poinformował, że decydenci spodziewają się utrzymywania stóp na niezmienionym poziomie przez 2027 rok. Około połowa członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku przewiduje brak zmian stóp w przyszłym roku.

Warsh podkreśla, że inflacja od ponad pięciu lat utrzymuje się powyżej celu Fed, dlatego obecnie najważniejszym zadaniem banku centralnego jest przywrócenie stabilności cen. Jego zdaniem inflacja pozostaje zbyt wysoka i trwa to zbyt długo.

Sytuacja różni się od tej z 2022 roku, kiedy Rezerwa Federalna rozpoczęła serię 11 podwyżek stóp procentowych. Bank centralny próbował wówczas zahamować gwałtowny wzrost cen związany między innymi z odbiciem gospodarki po pandemii.

Jeszcze na początku roku oczekiwano obniżek

Środowa decyzja oznacza wyraźną zmianę w stosunku do sytuacji z początku 2026 roku. Inflacja wówczas słabła, a wielu ekonomistów przewidywało, że Fed będzie w ciągu roku stopniowo obniżał koszt pieniądza. Zamiast obniżki pojawiła się jednak podwyżka. W sierpniu wskaźnik cen CPI wzrósł w ujęciu rocznym o 3,4 proc., pozostając znacznie powyżej wynoszącego 2 proc. celu inflacyjnego Rezerwy Federalnej.

Wojna w Iranie komplikuje sytuację

Jednym z czynników zwiększających presję na ceny jest eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie. Zakłócenia w produkcji i dostawach ropy naftowej powodują wzrost cen paliw w Stanach Zjednoczonych i zwiększają koszty w innych częściach gospodarki.

Prezydent Donald Trump wielokrotnie wzywał Fed do obniżenia kosztów pożyczania pieniędzy. Zapytany w środę o możliwą reakcję prezydenta na podwyżkę stóp Kevin Warsh nie chciał komentować swoich rozmów z Trumpem.

Fed chce zahamować wzrost cen

Podwyższenie stóp procentowych jest jednym z podstawowych narzędzi służących do walki z inflacją. Droższy kredyt może ograniczać wydatki konsumentów, a przedsiębiorstwa mogą ostrożniej podchodzić do nowych inwestycji.

Mniejszy popyt spowalnia aktywność gospodarczą i może ograniczyć tempo wzrostu cen. Jednocześnie taka polityka oznacza wyższe koszty finansowania dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.

Główna ekonomistka Navy Federal Credit Union Heather Long ocenia, że podwyżka była właściwym posunięciem z punktu widzenia walki z inflacją i wzmacnia wiarygodność Fed jako instytucji gotowej działać niezależnie od presji ze strony Białego Domu lub innych podmiotów.

Giełda zareagowała spadkami

Amerykańskie akcje zaczęły wyraźnie tracić po wypowiedziach Kevina Warsha, który ocenił, że gospodarka USA wydaje się wzmacniać, i ponownie podkreślił determinację Fed w walce z inflacją.

Część inwestorów odebrała jego wypowiedzi jako sygnał, że Rezerwa Federalna uważa gospodarkę za wystarczająco silną, aby w razie potrzeby mogła wytrzymać kolejne podwyżki stóp. Heather Long określiła środowe wystąpienie Warsha jako zdecydowanie nastawione na walkę z inflacją.

Jej zdaniem pozostaje otwarte pytanie, ile kolejnych podwyżek może nastąpić po tej zapowiadanej jeszcze na 2026 rok. Wiele będzie zależało między innymi od dalszego przebiegu wojny w Iranie oraz skali boomu inwestycyjnego związanego z budową centrów danych.

Dow Jones stracił ponad 750 punktów

W środę wieczorem Dow Jones Industrial Average spadł o 757 punktów, czyli 1,5 proc., do 51 337 punktów. S&P 500 stracił niemal 1 proc., natomiast technologiczny Nasdaq obniżył się o 0,4 proc. Reakcja rynku pokazuje, że inwestorzy koncentrują się nie tylko na samej środowej podwyżce, ale przede wszystkim na tym, jak długo stopy pozostaną na podwyższonym poziomie i czy Fed będzie zmuszony do kolejnych działań.

Karty kredytowe i pożyczki mogą być droższe

Banki mogą odpowiedzieć na decyzję Fed podniesieniem oprocentowania kart kredytowych oraz innych produktów kredytowych. Eksperci finansowi zaznaczają jednak, że pojedyncza podwyżka o 0,25 punktu procentowego nie musi sama w sobie spowodować dużego wzrostu miesięcznych kosztów zadłużenia.

Zmiana następuje jednak w trudnym momencie dla rodzin, które już ponoszą wyższe wydatki na paliwo, żywność i inne podstawowe produkty. Kolejny wzrost kosztów finansowania może dodatkowo obciążyć osoby korzystające z kredytów.

Nastroje konsumentów są obecnie o 13 proc. gorsze niż o tej samej porze ubiegłego roku.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, istock/Sansert Sangsakawrat/Fabrice Cabaud/ venuestock/
Czytaj dalej

News USA

W Amazon na start dostaniesz 20 dolarów za godzinę i zniżki na zakupy spożywcze

Opublikowano

dnia

Autor:

amazon-workers

Amazon podnosi minimalną stawkę początkową dla pełnoetatowych pracowników operacyjnych w Stanach Zjednoczonych do 20 dolarów za godzinę. Firma ogłosiła w środę również nowe świadczenia, w tym zniżki na zakupy spożywcze w Amazon i Whole Foods oraz dostęp do usług First Tech Federal Credit Union. Część nowych benefitów zacznie obowiązywać już 1 października.

Nowa minimalna stawka początkowa oznacza podwyżkę o 1 dolara za godzinę w porównaniu z dotychczasowym poziomem. Przedstawiciele Amazon poinformowali jednocześnie, że po wprowadzeniu zmian przeciętne wynagrodzenie pracowników firmy wyniesie niemal 24 dolary za godzinę.

Podwyżka minimalnej stawki obejmie pełnoetatowych pracowników operacyjnych. Do tej grupy należą osoby zajmujące się między innymi logistyką, transportem oraz pracą w centrach realizacji zamówień Amazona.

Zniżki na żywność od 1 października

Amazon wprowadza także nowe zniżki na zakupy spożywcze dla wszystkich swoich pracowników w Stanach Zjednoczonych. Nowy benefit zacznie obowiązywać 1 października.

Pracownicy otrzymają 10 proc. zniżki na kwalifikujące się świeże produkty spożywcze kupowane na Amazon.com oraz na stronie Whole Foods. Przy zakupach bezpośrednio w sklepach Whole Foods rabat będzie jeszcze większy i wyniesie 20 proc.

Nowy benefit bankowy dla pracowników i ich rodzin

Firma z siedzibą w Seattle zapowiedziała również możliwość uzyskania członkostwa pracowniczego w First Tech Federal Credit Union. Instytucja świadczy usługi bankowe i współpracuje z dużymi firmami technologicznymi, w tym Intelem i Microsoftem.

Nowy program ma ruszyć pod koniec 2026 roku. Kwalifikujący się pracownicy Amazona, ich współmałżonkowie oraz dzieci będą mogli uzyskać członkostwo w First Tech na całe życie.

Oznacza to, że dostęp do usług instytucji pozostanie im również po zakończeniu zatrudnienia w Amazon. Firma przedstawia to rozwiązanie jako kolejny element pakietu świadczeń mających ułatwiać pracownikom zarządzanie codziennymi wydatkami.

amazon magazyn e-commerce

Prime i ubezpieczenie zdrowotne już w pakiecie świadczeń

Nowe świadczenia uzupełniają benefity oferowane już pracownikom Amazon. Wśród nich znajdują się między innymi bezpłatne członkostwo Prime oraz ubezpieczenie zdrowotne dla kwalifikujących się pracowników.

Amazon zatrudnia łącznie około 1,5 mln osób. Firma podkreśla również, że w ciągu ostatniej dekady stworzyła w Stanach Zjednoczonych więcej miejsc pracy niż jakiekolwiek inne przedsiębiorstwo.

 

Źródło: cbs
Foto: Teamjackson, Amazon
Czytaj dalej

News USA

Musk najbogatszym Amerykaninem piąty rok z rzędu. Jego majątek to 908 mld USD

Opublikowano

dnia

Autor:

Elon Musk po raz piąty z rzędu zajmuje pierwsze miejsce na liście 400 najbogatszych Amerykanów. Jego majątek jest obecnie szacowany na 908 mld dolarów, a przewaga nad kolejnym miliarderem przekracza pół biliona dolarów. W tegorocznym zestawieniu coraz mocniej zaznaczają swoją obecność fortuny powstające dzięki sztucznej inteligencji.

Tegoroczne zestawienie 400 najbogatszych Amerykanów przygotowano już po raz 45. Elon Musk pozostaje zdecydowanym liderem, a w czerwcu, podczas wejścia SpaceX na giełdę, przez krótki czas został pierwszym człowiekiem na świecie, którego majątek przekroczył bilion dolarów.

Obecna wartość jego majątku wynosi 908 mld dolarów. Różnica pomiędzy Muskiem a drugim najbogatszym Amerykaninem wynosi aż 530 mld dolarów, pokazując skalę jego finansowej przewagi nad pozostałymi miliarderami.

Jeff Bezos drugi, Larry Page trzeci

Drugie miejsce zajmuje Jeff Bezos z majątkiem szacowanym na 378 mld dolarów. Pierwszą trójkę zamyka Larry Page, którego fortuna wynosi około 278 mld dolarów.

Page był dyrektorem generalnym Alphabet, spółki macierzystej Google, zanim ustąpił ze stanowiska w 2019 roku. Nadal pozostaje członkiem rady dyrektorów oraz akcjonariuszem posiadającym znaczący wpływ na kontrolę nad spółką.

Sztuczna inteligencja tworzy nowe fortuny

Jednym z najważniejszych czynników napędzających wzrost majątków najbogatszych Amerykanów jest boom związany ze sztuczną inteligencją. Na tegorocznej liście pojawiają się osoby, które zbudowały lub znacząco zwiększyły swoje fortuny dzięki rozwojowi technologii AI.

Wśród nowych nazwisk znajduje się współzałożyciel OpenAI Greg Brockman. Na liście znaleźli się również współzałożyciele Anthropic Daniela Amodei i Dario Amodei, co pokazuje, jak szybko rozwój generatywnej sztucznej inteligencji przekłada się na powstawanie nowych wielomiliardowych majątków.

Mark Zuckerberg spadł na szóste miejsce

Nie wszyscy technologiczni miliarderzy powiększyli jednak swoje fortuny. Majątek Marka Zuckerberga zmniejszył się w ciągu ostatniego roku, co spowodowało jego spadek na szóste miejsce w zestawieniu. Fortuna Zuckerberga jest obecnie szacowana na 212 mld dolarów. Mimo spadku pozostaje on jednym z najbogatszych ludzi w Stanach Zjednoczonych.

Mark Zuckerberg

Donald Trump spadł o 44 miejsca

Znaczny spadek w zestawieniu odnotował również Prezydent Donald Trump. W porównaniu z poprzednim rankingiem przesunął się w dół o 44 pozycje i zajmuje obecnie 245. miejsce. Jego majątek oszacowano na około 7 mld dolarów. Oznacza to, że pozostaje w gronie 400 najbogatszych Amerykanów, choć jego pozycja w tegorocznym zestawieniu jest wyraźnie niższa niż przed rokiem.

Nie tylko AI i nowe technologie tworzą miliarderów

Chase Peterson-Withorn, zastępca redaktora zarządzającego magazynu przygotowującego zestawienie, ocenia, że amerykańska grupa miliarderów jest obecnie silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Obecną sytuację określa jako wyjątkowo korzystny okres dla tworzenia wielkich fortun.

Nowi miliarderzy pojawiają się przede wszystkim w sektorach sztucznej inteligencji i nowych technologii, ale ogromne majątki nadal powstają również w bardziej tradycyjnych branżach. Wśród nich wymieniane są produkcja betonu, budownictwo oraz rynek akcesoriów samochodowych.

Alice Walton

Alice Walton

Pokazuje to, że mimo coraz wyższego progu potrzebnego do znalezienia się wśród 400 najbogatszych Amerykanów, droga do wielomiliardowej fortuny nie prowadzi wyłącznie przez Dolinę Krzemową i najnowsze technologie.

62 kobiety wśród 400 najbogatszych

Na tegorocznej liście znalazły się 62 kobiety, czyli dokładnie tyle samo co w 2025 roku. Jedną z najbogatszych jest Alice Walton, córka współzałożyciela Walmartu Sama Waltona. Jej majątek jest szacowany na 118 mld dolarów. To o 14 mld dolarów mniej niż fortuna jej starszego brata Roba Waltona, którego majątek wynosi około 132 mld dolarów.

4,4 mld dolarów wystarczyło na ostatnie miejsca

Próg wejścia do elitarnego grona najbogatszych Amerykanów pozostaje niezwykle wysoki. Pięć osób zajmujących końcowe miejsca tegorocznego zestawienia posiada majątki szacowane na taką samą kwotę – 4,4 mld dolarów. W tej grupie znajduje się między innymi E. Joe Shoen, dyrektor generalny U-Haul.

 

Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube, Stephen Ironside, Gage Skidmore
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

sierpień 2026
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Popularne w tym miesiącu