News USA
Izba Reprezentantów przyjęła szeroki pakiet sankcji wobec Rosji
Izba Reprezentantów USA przyjęła w środę szeroki pakiet sankcji wymierzonych w rosyjskich urzędników, banki oraz kluczowe sektory gospodarki finansujące wojnę przeciwko Ukrainie. Ustawa, nazwana imieniem zmarłego Senatora Lindseya Grahama, została zatwierdzona stosunkiem głosów 262 do 159 i trafi teraz do Prezydenta Donalda Trumpa.
Nowe przepisy mają ograniczyć Rosji dostęp do środków finansowych wykorzystywanych do prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie. Obejmują sankcjami rosyjskich urzędników i banki, a także tak zwaną flotę cieni, która umożliwia dalszy transport rosyjskich surowców energetycznych.
Pakiet jest najdalej idącą inicjatywą Kongresu na rzecz wsparcia Ukrainy od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu. Przełamuje też trwający niemal dwa lata zastój po nadzwyczajnym pakiecie pomocy dla Ukrainy przyjętym w 2024 roku.
Cła sięgające nawet 100 procent
Jednym z najważniejszych elementów ustawy jest zobowiązanie prezydenta do nałożenia ceł sięgających 100 proc. na pięciu największych importerów rosyjskiej ropy naftowej lub gazu ziemnego. Przewidziano jednak wyjątek dla państw, które importują mniej niż 15 proc. rosyjskiego eksportu gazu i podjęły znaczące działania na rzecz ograniczenia tych zakupów.
Zwolennicy przepisów wskazują, że mechanizm ceł ma przede wszystkim zniechęcić Chiny i Indie do kupowania rosyjskich surowców energetycznych. Właśnie wpływy z ich sprzedaży pozostają jednym z istotnych źródeł finansowania rosyjskiej gospodarki.
Demokraci podzieleni w sprawie ustawy
Pakiet wywołał podziały wśród Demokratów, mimo szerokiego poparcia tej partii dla pomocy Ukrainie. Krytycy obawiają się, że dodatkowe uprawnienia celne mogą zostać wykorzystane przez Donalda Trumpa również przeciwko amerykańskim sojusznikom w Unii Europejskiej i innych częściach świata.
Mike Johnson popiera dodatkową presję na Rosję
Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson z Luizjany pozytywnie ocenił wynik głosowania, zwracając szczególną uwagę na dodatkowe możliwości nakładania ceł przez prezydenta. Johnson uważa, że przez zbyt długi czas rosyjska wojna była finansowana dzięki pieniądzom pochodzącym od państw kupujących rosyjskie surowce i ignorujących konsekwencje takich transakcji. Nowe przepisy mają zwiększyć ekonomiczną presję na Moskwę.

Trump długo nie popierał pakietu
Doprowadzenie ustawy do głosowania było długim procesem. Kongres od dłuższego czasu zmaga się z problemem zapewnienia ciągłości amerykańskiego finansowania i dostaw uzbrojenia dla Ukrainy, ponieważ wśród Republikanów zmniejszyło się poparcie dla przeznaczania kolejnych miliardów dolarów na ten cel.
Podczas kampanii wyborczej Donald Trump wielokrotnie krytykował skalę amerykańskiej pomocy dla Ukrainy i przekonywał, że po powrocie do Białego Domu szybko doprowadzi do zakończenia wojny rozpoczętej pełnoskalową rosyjską inwazją w lutym 2022 roku.
Lindsey Graham przez około rok pracował nad uzyskaniem poparcia Trumpa dla pakietu sankcji. Ostatecznie prezydent zaakceptował projekt po dodaniu do niego postulowanego przez siebie pięcioletniego przedłużenia obowiązujących sankcji wobec Iranu.

Lindsey Graham
Przed środowym głosowaniem Republikanie zabierający głos w Izbie Reprezentantów zdecydowanie opowiadali się za przyjęciem pakietu. Pakiet uzyskał wcześniej bardzo szerokie poparcie w Senacie. W ubiegłym miesiącu senatorowie zatwierdzili ustawę stosunkiem głosów 86 do 11.
Wołodymyr Zełenski apelował do Kongresu
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski od miesięcy zabiegał o przyjęcie pakietu. Krótko przed głosowaniem w Senacie bezpośrednio apelował do senatorów o jego poparcie, a przed środowym głosowaniem ponownie zwrócił się do amerykańskich ustawodawców za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Zełenski argumentował, że podczas wojny czasami lepiej podjąć decyzję, która nie jest idealna, niż nie zrobić nic. Ocenił również, że jest to ważny historyczny moment dla Stanów Zjednoczonych i wezwał Izbę Reprezentantów do przyjęcia ustawy.

Wołodymyr Zełeński
Ukraiński prezydent podkreślił jednocześnie znaczenie dalszych zdecydowanych działań amerykańskiej administracji oraz osobistych decyzji Donalda Trumpa. Po środowym głosowaniu ustawa przeszła przez obie izby Kongresu i trafi teraz na biurko prezydenta.
Źródło: baynews9
Foto: Senat USA, YouTube, United States House of Representatives, Пресс-служба Президента РФ
News USA
JD Vance o wyborach prezydenckich w 2028 roku: Posłucham tego, co Bóg każe mi zrobić
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance nie zdecydował jeszcze, czy będzie ubiegał się o prezydenturę w 2028 roku. Polityk, uznawany za jednego z faworytów do nominacji Partii Republikańskiej, przyznał, że w podjęciu decyzji kluczowe znaczenie będą miały dla niego wiara, rodzina i osobiste rozeznanie. Jego wypowiedź przytacza Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
Decyzja po listopadowych wyborach
Podczas rozmowy z Raymondem Arroyo, opublikowanej 21 października, JD Vance odniósł się do swojej politycznej przyszłości. Przyznał, że obecnie nie poświęca wiele uwagi ewentualnemu startowi w wyborach prezydenckich, ponieważ koncentruje się na zbliżających się wyborach do Kongresu.
Wiceprezydent zapowiedział, że dopiero po zakończeniu listopadowego głosowania zamierza poważnie rozważyć możliwość ubiegania się o Biały Dom. Zaznaczył, że decyzja będzie miała istotny wpływ na życie jego rodziny, zwłaszcza że wspólnie z żoną Ushą wychowują czworo małych dzieci.
Vance jest powszechnie wymieniany wśród najważniejszych potencjalnych kandydatów Republikanów w wyborach w 2028 roku. Dotychczas nie ogłosił jednak oficjalnie zamiaru uczestnictwa w prezydenckim wyścigu.
Wiara ma wskazać właściwą drogę
Zapytany przez Raymonda Arroyo, czy odczuwa Boże powołanie do kandydowania na prezydenta, Vance wyjaśnił, że obecnie postrzega swoją misję przede wszystkim jako odpowiedzialne wykonywanie obowiązków wiceprezydenta i działanie na rzecz dobra wspólnego.
Polityk przyznał, że nie otrzymał dotąd jednoznacznego duchowego przekonania, które wskazywałoby mu, czy powinien wystartować w wyborach. Nie wykluczył jednak, że może się to zmienić w przyszłości.
Przed podjęciem ostatecznej decyzji zamierza porozmawiać z żoną i swoim duszpasterzem oraz poświęcić czas na osobistą refleksję i modlitwę. Wiceprezydent podkreślił, że chce wsłuchać się w głos Boga, aby rozpoznać właściwy kierunek dalszego życia.
Katolicka wiara a polityka społeczna
W rozmowie dla EWTN News JD Vance szerzej opowiedział o wpływie wiary na swoje poglądy polityczne. Zaznaczył, że religia skłania go do większej życzliwości wobec innych oraz do szczególnej troski o osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej.
Według wiceprezydenta polityka powinna służyć przede wszystkim dobru człowieka. Oznacza to między innymi zapewnienie obywatelom dostępu do godnej pracy, nawet jeśli określone rozwiązania nie zawsze odpowiadają interesom finansowym wielkich korporacji.
Polityk przyznał, że nie uważa się za człowieka doskonale realizującego zasady własnej wiary. Jest jednak przekonany, że staje się lepszą wersją siebie, kiedy kieruje się sumieniem i próbuje rozpoznawać w nim Boże wskazówki.
Największy żal w życiu? Zbyt późne rodzicielstwo
Jednym z bardziej osobistych momentów wywiadu była odpowiedź Vance’a na pytanie o największy żal w jego życiu. Wiceprezydent przyznał, że żałuje przede wszystkim tego, iż nie zdecydował się wcześniej na posiadanie dzieci.

JD Vance z żoną i czworgiem dzieci. Syn Alec urodził się w lipcu 2026 roku
JD Vance i Usha Vance pobrali się w 2014 roku, a ich pierwsze dziecko urodziło się w 2017 roku. Polityk wspominał, że już po trzech tygodniach znajomości był przekonany, iż chce poślubić Ushę i założyć z nią rodzinę.
Jego zdaniem młode małżeństwa często zbyt długo odkładają decyzję o rodzicielstwie, oczekując na osiągnięcie pełnej stabilności finansowej i zawodowej. Vance uważa, że idealne warunki materialne nie powinny być jedynym kryterium decydującym o powiększeniu rodziny.
Przyszłość polityczna pozostaje otwarta
Choć JD Vance jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków Partii Republikańskiej i potencjalnym kandydatem na następcę Donalda Trumpa, na razie nie zamierza przesądzać swojej przyszłości.

JD Vance z żoną i czworgiem dzieci. Syn Alec urodził się w lipcu 2026 roku
Wiceprezydent zapowiada, że po wyborach do Kongresu w listopadzie poświęci więcej czasu na rozmowy z rodziną i duchowe rozeznanie. Jak podkreślił, decyzja o ewentualnym starcie w 2028 roku powinna wynikać nie tylko z politycznych możliwości, lecz także z przekonania, że jest to właściwa droga dla niego i jego najbliższych.
Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, Usha Vance
News USA
Sąd kontra rząd: Osoby przewlekle chore łatwiej uzyskają zwolnienie z obowiązku pracy
W czwartek sędzia federalny zablokował przepisy administracji Donalda Trumpa, które miały utrudnić osobom przewlekle chorym uzyskanie zwolnienia z nowych wymogów pracy w programie Medicaid. Orzeczenie zapadło po pozwie złożonym przez 25 stanów i Dystrykt Kolumbii. Same wymagania dotyczące zatrudnienia pozostają jednak w mocy.
Sąd zakwestionował zaostrzone kryteria zdrowotne
29 października federalny sędzia Richard Stearns z Sądu Okręgowego USA dla Dystryktu Massachusetts zablokował wprowadzenie nowej regulacji dotyczącej zwolnień z obowiązku pracy dla uczestników programu Medicaid.
Przepisy administracji Prezydenta Donalda Trumpa wymagałyby od osób z poważnymi schorzeniami dodatkowego udowodnienia, że ich stan zdrowia w znacznym stopniu ogranicza możliwość spełnienia wymogów dotyczących zatrudnienia lub innej aktywności.
Przeciwko zmianom wystąpiło 25 stanów oraz Dystrykt Kolumbii, które w czerwcu złożyły pozew przeciwko administracji federalnej. Argumentowały, że nowe kryteria wykraczają poza ustawę i mogą pozbawić część uprawnionych Amerykanów dostępu do opieki medycznej.
Kto może zostać zwolniony z obowiązku pracy?
Zgodnie z ustawą zwolnienie z wymogów aktywności zawodowej przysługuje między innymi osobom uznanym za szczególnie wrażliwe ze względów medycznych, określanym jako medically frail.
Do tej grupy należą osoby niewidome, osoby z niepełnosprawnościami, cierpiące na poważne zaburzenia psychiczne, uzależnienia oraz ciężkie lub złożone choroby. Przepisy uwzględniają również schorzenia znacząco ograniczające codzienne funkcjonowanie.
Administracja Trumpa próbowała wprowadzić dodatkowy warunek, zgodnie z którym osoby należące do tych kategorii musiałyby wykazać, że ich problemy zdrowotne istotnie utrudniają im realizację obowiązków przewidzianych w nowych przepisach. Zdaniem stanów, które zaskarżyły regulację, takie rozwiązanie mogłoby wykluczyć z ochrony część osób przewlekle chorych, mimo że ustawodawca przewidział dla nich wyjątki.

Sędzia wskazał na ryzyko poważnych szkód
W 16-stronicowym uzasadnieniu Richard Stearns uznał, że powodowie wykazali ryzyko nieodwracalnych szkód, których nie można byłoby odpowiednio zrekompensować odszkodowaniem finansowym. Sędzia zwrócił uwagę, że stany musiałyby przeprowadzić kosztowne i skomplikowane zmiany w systemach weryfikacji uprawnień do Medicaid, aby dostosować je do nowych federalnych wymagań.
Orzeczenie blokuje stosowanie zakwestionowanego dodatkowego kryterium. Nie oznacza jednak unieważnienia całego systemu wymogów pracy, który ma zacząć obowiązywać w 2027 roku.
Od 1 stycznia 2027 roku nowe obowiązki dla uczestników Medicaid
Od 1 stycznia 2027 roku osoby w wieku od 19 do 64 lat, korzystające z Medicaid w ramach rozszerzonego programu ubezpieczenia, będą musiały spełniać nowe wymagania dotyczące aktywności zawodowej lub edukacyjnej.
Przepisy przewidują obowiązek wykonywania pracy zarobkowej albo działalności społecznej przez co najmniej 80 godzin miesięcznie. Alternatywą będzie uczestnictwo w edukacji przez co najmniej połowę wymaganego czasu nauki. Ustawa przewiduje wyjątki, między innymi dla osób z określonymi poważnymi problemami zdrowotnymi oraz uczestniczących w programach leczenia uzależnień.

Wyrok sędziego Stearnsa oznacza, że część osób przewlekle chorych będzie mogła łatwiej uzyskać takie zwolnienie, bez konieczności spełniania dodatkowego warunku wprowadzonego przez administrację federalną.
Nie wszystkie ograniczenia zostały uchylone
Choć sąd przyznał rację stanom w najważniejszej części sporu, utrzymał w mocy dwa inne federalne ograniczenia dotyczące sposobu, w jaki administracje stanowe mogą weryfikować szczególnie trudną sytuację zdrowotną uczestników Medicaid. Stany oraz Dystrykt Kolumbii również kwestionowały te przepisy, jednak w tym zakresie sędzia nie podzielił ich argumentacji.
Ważna decyzja dla osób o niskich dochodach
Medicaid jest publicznym programem ubezpieczenia zdrowotnego dla osób o niskich dochodach, finansowanym wspólnie przez rząd federalny i poszczególne stany. Zapewnia dostęp do świadczeń medycznych milionom Amerykanów, w tym osobom z poważnymi chorobami i niepełnosprawnościami.

Najnowszy wyrok ogranicza możliwość zaostrzania kryteriów zwolnienia z obowiązku pracy, ale nie zatrzymuje planowanej reformy Medicaid. Od przyszłego roku wielu uczestników programu nadal będzie musiało dokumentować zatrudnienie, naukę lub inną wymaganą aktywność, aby zachować ubezpieczenie zdrowotne.
Źródło: Al-Jazeera
Foto: istock/designer491/andrei_r/
News USA
ICE zmienia sposób prowadzenia operacji. Coraz więcej zatrzymań w miejscach publicznych
Najnowsze dane z Kolorado wskazują na zmianę miejsc, w których funkcjonariusze U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE) prowadzą operacje imigracyjne. Coraz większy odsetek udokumentowanych działań przypada na miejsca publiczne i zakłady pracy, a mniejszy na okolice prywatnych domów. Czy podobne zjawisko występuje również w innych stanach? Kto jest zatrzymywany i jakie mogą być przyczyny tych zmian?
Według informacji opublikowanych na podstawie raportu Colorado Rapid Response Network:
W 2025 roku:
- 30% udokumentowanych działań ICE odbywało się w pobliżu domów.
- 37% odbywało się w miejscach publicznych i zakładach pracy.
Od stycznia do lipca 2026 roku:
- Udział działań w pobliżu domów spadł do 20%.
- Udział działań w miejscach publicznych i zakładach pracy wzrósł do 48%.
Oznacza to wzrost udziału operacji w miejscach publicznych i zakładach pracy o 11 punktów procentowych. Należy podkreślić, że statystyki te odnoszą się do zdarzeń udokumentowanych przez organizację monitorującą działania ICE. Nie stanowią pełnego zestawienia wszystkich zatrzymań imigracyjnych w Kolorado.
Czy podobne zmiany występują w innych stanach?
Dane ogólnokrajowe potwierdzają znaczny wzrost liczby zatrzymań dokonywanych bezpośrednio w społecznościach lokalnych, a nie wyłącznie poprzez przejmowanie osób przebywających w więzieniach i aresztach.

Według analizy Prison Policy Initiative z 6 października 2026 roku średnia dzienna liczba takich zatrzymań wynosiła:
- 2024 rok — 82 osoby dziennie.
- 2025 rok — 390 osób dziennie.
- 2026 rok, do 5 sierpnia — 458 osób dziennie.
Oznacza to wzrost o około 459% w porównaniu z 2024 rokiem. Dane te obejmują różne miejsca zatrzymań, w tym domy, ulice i zakłady pracy. Nie dowodzą zatem, że w każdym stanie ICE przenosi operacje spod domów do miejsc publicznych. Potwierdzają jednak znaczące zwiększenie aktywności funkcjonariuszy poza więzieniami i aresztami.
Kto jest zatrzymywany?
To jeden z najważniejszych aspektów obecnych działań imigracyjnych. Według analizy Deportation Data Project, opublikowanej 8 września 2026 roku, w lipcu 2026 roku:
- 27% zatrzymań ICE zakończonych przyjęciem do detencji dotyczyło osób posiadających wcześniejsze wyroki skazujące.
- 73% dotyczyło osób bez wcześniejszych wyroków skazujących.

Istotne jest również to, że przytoczone statystyki obejmują zatrzymania zakończone przyjęciem do detencji na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Nie można na ich podstawie twierdzić, że 73% osób zatrzymanych na ulicach Kolorado nie miało wcześniejszych wyroków skazujących.
Dlaczego ICE coraz częściej prowadzi operacje poza więzieniami i aresztami?
Dostępne informacje pozwalają wskazać kilka czynników.
1. Zmiana priorytetów administracji federalnej.
Zwiększenie liczby zatrzymań i deportacji stało się jednym z głównych celów federalnej polityki imigracyjnej.
Realizacja tego celu wymaga prowadzenia działań również wobec osób, które nie przebywają w więzieniach ani aresztach.

2. Ograniczenia prawne dotyczące prywatnych mieszkań.
Czwarta Poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych zapewnia szczególną ochronę prywatnym domom.
Administracyjny nakaz ICE co do zasady nie upoważnia funkcjonariuszy do przymusowego wejścia do prywatnego mieszkania bez zgody mieszkańca lub innej odpowiedniej podstawy prawnej. W miejscach publicznych obowiązują odmienne zasady. Nie oznacza to jednak, że funkcjonariusze mogą zatrzymywać osoby bez wymaganej podstawy prawnej.
3. Zwiększenie finansowania działań imigracyjnych.
Rozbudowa infrastruktury detencyjnej oraz zwiększenie zasobów przeznaczonych na egzekwowanie prawa imigracyjnego umożliwiają prowadzenie operacji na większą skalę.
4. Współpraca między instytucjami i wykorzystanie technologii.
Wymiana informacji między agencjami federalnymi, współpraca z lokalnymi organami ścigania oraz wykorzystanie narzędzi technologicznych mogą ułatwiać lokalizowanie osób objętych działaniami imigracyjnymi. Należy jednak zaznaczyć, że nie wszystkie te czynniki zostały bezpośrednio wskazane przez ICE jako przyczyny zmiany miejsc prowadzenia operacji w Kolorado.

Czy więcej zatrzymań oznacza więcej deportacji?
Niekoniecznie. Według doniesień Reuters z września 2026 roku wzrost liczby zatrzymań ICE nie przekładał się proporcjonalnie na wzrost liczby deportacji.
Zatrzymanie imigracyjne nie jest równoznaczne z natychmiastowym wydaleniem ze Stanów Zjednoczonych. Sytuacja prawna każdej osoby wymaga indywidualnej oceny, uwzględniającej między innymi jej status imigracyjny, historię postępowań oraz ewentualne podstawy ochrony przed deportacją.
Co oznaczają te informacje dla imigrantów?
Dane wskazują, że działania ICE obejmują nie tylko granice, lotniska, więzienia i areszty, ale również miejsca codziennego życia. Zatrzymania mogą następować podczas przemieszczania się, w miejscach publicznych oraz w związku z wykonywaną pracą.
Nie oznacza to jednak, że każda osoba przebywająca w takich miejscach jest zagrożona zatrzymaniem ani że każda operacja ICE jest zgodna z prawem.

Najważniejsze jest rozumienie własnej sytuacji imigracyjnej, znajomość przysługujących praw oraz świadomość, że zatrzymanie nie przesądza automatycznie o wyniku postępowania. Celem informowania o tych zmianach nie jest wywoływanie niepokoju, lecz umożliwienie osobom zainteresowanym podejmowania świadomych decyzji dotyczących ich sytuacji prawnej.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: Colorado Rapid Response Network — raport 2025–2026 — oryginalny raport dotyczący działań ICE w Kolorado. coloradoimmigrant.org; MundoNOW, 6 października 2026 r. — potwierdzenie odsetków 30%, 37%, 20% i 48%. MundoNOW Prison Policy Initiative, 6 października 2026 r. — dane ogólnokrajowe dotyczące wzrostu liczby zatrzymań. Prison Policy Initiative; Deportation Data Project, 8 września 2026 r. — analiza historii skazań osób zatrzymanych przez ICE.
Foto: ICE, DHS
-
News USA2 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News USA2 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News USA3 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuMsza Papieska i spotkanie Polonii w Mt. Prospect. W hołdzie św. Janowi Pawłowi II
-
News Chicago2 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne
-
News USA4 tygodnie temuChrista Pike odzyskała przytomność tydzień po nieudanej egzekucji w Tennessee











