News Chicago
Nie masz jeszcze choinki? Richardson Christmas Tree Farm zaprasza do 21 grudnia
Na farmie choinek przy 9407 Richardson Road w Spring Grove, wciąż można samemu ściąć drzewko lub kupić przygotowane na sprzedaż choinki. Richardson Christmas Tree Farm jest czynna codziennie do 6:00 PM, aż do niedzieli, 21 grudnia, oferując odwiedzającym także zakupy prezentowe oraz degustację napojów i słodkości.
Na terenie 75-akrowej farmy działa bogato zaopatrzony sklep, w którym można znaleźć ręcznie wykonane ozdoby, szkło dekoracyjne, rękawiczki, wianki w różnych kształtach i rozmiarach, florystyczne kompozycje z żywych gałązek oraz girlandy.
W tym roku do sklepu dodano ogrzewaną część z miejscami do siedzenia. Goście mogą tam napić się gorącej czekolady, cydru – także z dodatkiem rumu lub schnappsa – oraz rzemieślniczego piwa. Oferowane są świeże pączki oraz gelato w dziewięciu smakach, takich jak solony karmel, mango sorbetto czy birthday cake.
Świąteczna atmosfera na farmie
W weekendy na miejscu są food trucki, oraz mimosa z cydrem jabłkowym. Na zewnątrz czekają rozległe pola świerków i jodeł, stanowiska do zdjęć, miejsca na ogniska oraz przejażdżki wozem dla osób pragnących dotrzeć do dalszych partii plantacji.
Wybór choinki – doświadczenie wśród natury
Drzewa do samodzielnego wycięcia kosztują 95 dolarów plus podatek i osiągają do około 10 stóp wysokości. Na miejscu można wypożyczyć piły. Dostępne są również gotowe do zakupu ścięte drzewka, sięgające do 12 stóp.
W ofercie znajdują się odmiany Canaan, Fraser, sosna biała, concolor, jodła Douglas oraz pojedyncze egzemplarze świerku niebieskiego.

Informacje praktyczne
Farma będzie otwarta codziennie od 9:00 AM do 6:00 PM do 21 grudnia. Więcej informacji można znaleźć na stronie Richardsonfarm.com, wybierając opcję Richardson Christmas Tree Farm, lub na Facebooku pod nazwą Richardson Cut-Your-Own Christmas Tree Farm.

Źródło: dailyherald
Foto: Richardson Christmas Tree Farm
News Chicago
Kultowy „Dirty Dancing” wiruje na scenie w Chicago tylko do niedzieli
Tylko do niedzieli możemy w Chicago zobaczyć historię, która pod koniec lat 80-tych podbiła serca widzów na całym świecie. „Dirty Dancing: The Musical” wystawiany jest w James M. Nederlander Theatre, a widzowie mają szansę kupić bilety za 25 dolarów w specjalnej cyfrowej loterii.
Musical powstał na podstawie filmu „Dirty Dancing” z 1987 roku. Sceniczna wersja ponownie opowiada historię Baby i Johnny’ego oraz wakacji w ośrodku Kellerman’s, podczas których taniec, sekretne spotkania i zakazany romans na zawsze zmieniają życie bohaterów.
Produkcji towarzyszy wykonywana na żywo muzyka znana z oryginalnego filmu. Twórcy przedstawienia łączą historię miłosną z rozbudowanymi scenami tanecznymi i atmosferą, która przed laty stała się jednym ze znaków rozpoznawczych „Dirty Dancing”.
„Dirty Dancing” od 9 września w Chicago
Przedstawienie jest wystawiane w James M. Nederlander Theatre do 20 września 2026 roku. Spektakl rekomendowany jest dla widzów w wieku 12 lat i starszych. Nowa produkcja sceniczna bazuje na filmie Lionsgate, który stał się ważnym elementem popkultury i do dziś kojarzony jest z nostalgią za epoką, w której trafił do kin.
Bilety za 25 dolarów w cyfrowej loterii
Przed każdym przedstawieniem organizowana jest cyfrowa loteria, w której dostępnych jest co najmniej 20 biletów w cenie 25 dolarów za miejsce. Liczba oferowanych wejściówek oraz ich lokalizacja na widowni zależy od dostępności.
Do każdego biletu zakupionego w ramach loterii doliczona jest podczas finalizacji transakcji opłata manipulacyjna w wysokości 5 dolarów. Oznacza to, że ostateczny koszt jednego biletu wyniesie co najmniej 30 dolarów.

Kultowa historia w nowej scenicznej wersji
„Dirty Dancing: The Musical” zachowuje najważniejsze elementy historii znanej z kinowego przeboju – relację Baby i Johnny’ego, wakacyjną atmosferę Kellerman’s, romantyczne napięcie oraz taniec, który od początku stanowi centrum opowieści.
Bilety są do nabycia tutaj.
Źródło: Broadway in Chicago
Foto: Broadway in Chicago
News Chicago
Kiedy pierwszy śnieg w Chicago? Prognozy wskazują na listopad, ale zima może zaskoczyć wcześniej
Choć do kalendarzowej zimy pozostało jeszcze sporo czasu, mieszkańcy Chicago mogą już zastanawiać się, kiedy pojawią się pierwsze płatki śniegu. Według długoterminowych przewidywań Farmers’ Almanac w rejonie Wielkich Jezior pierwszy śnieg zazwyczaj pojawia się w listopadzie. Historia pokazuje jednak, że Chicago potrafi zobaczyć białe ulice zarówno pod koniec października, jak i dopiero po Bożym Narodzeniu.
Farmers’ Almanac, publikujący prognozy od początku XIX wieku, przygotowuje długoterminowe przewidywania na podstawie powtarzających się naturalnych cykli, aktywności słonecznej, wpływu Księżyca i historycznych wzorców pogodowych. Dane te są zestawiane ze współczesnymi narzędziami prognostycznymi, aby stworzyć ogólny obraz pogody dla poszczególnych regionów.
Najpierw góry, później Chicago
Pierwsze oznaki zimy pojawiają się w Stanach Zjednoczonych znacznie wcześniej niż w Illinois. W regionach górskich pierwsze płatki śniegu mogą występować już pomiędzy sierpniem a wrześniem, a w październiku mierzalne opady stają się coraz częstsze na wyżej położonych terenach Montany, Wyoming i Kolorado.
W Chicago oraz w szerszym regionie Wielkich Jezior pierwszego opadu śniegu zwykle trzeba oczekiwać do listopada. W tym okresie szybko skraca się dzień, a coraz chłodniejsze masy powietrza napływające z Kanady przesuwają się na południe, zwiększając prawdopodobieństwo opadów śniegu w północnej części kraju.
W listopadzie pierwszy śnieg zazwyczaj pojawia się również na Upper Midwest, północnych i centralnych równinach, w głębi północno-wschodniej części USA, w centralnych Górach Skalistych oraz w wyżej położonych częściach Appalachów.
Wielkie Jeziora mogą szybko uruchomić śnieżną machinę
Region Wielkich Jezior ma dodatkową cechę sprzyjającą wczesnym i intensywnym opadom. Chodzi o tzw. lake-effect snow, który powstaje jesienią, gdy zimne powietrze przepływa nad znacznie cieplejszą wodą jeziora.
Masa powietrza przejmuje wówczas ciepło i wilgoć znad powierzchni wody. Po dotarciu nad ląd może tworzyć stosunkowo wąskie, ale bardzo intensywne pasma opadów śniegu, dlatego niektóre miejsca w regionie Wielkich Jezior mogą zobaczyć śnieg wcześniej i w znacznie większej ilości niż pobliskie obszary.

Chicago potrafi zaskoczyć już w październiku
Farmers’ Almanac zastrzega, że średnie terminy pierwszych opadów są jedynie wskazówką i nie należy traktować ich jako gwarancji. Pogoda w poszczególnych sezonach może znacząco odbiegać od wieloletnich schematów.
Dobrym przykładem jest Chicago. W 2023 roku pierwszy mierzalny śnieg odnotowano już 31 października. Zupełnie inaczej wyglądał początek zimy w 2021 roku, kiedy na pierwszy mierzalny opad trzeba było czekać aż do 28 grudnia.
Jaka będzie zima 2026/2027 w Chicago?
Tegoroczne przewidywania wskazują, że średnie temperatury zimą w rejonie Chicago powinny pozostawać w pobliżu normy. Nie oznacza to jednak łagodnego sezonu bez gwałtownych załamań pogody.

Prognoza przewiduje okresy zimna i śniegu, którym mogą towarzyszyć nagłe śnieżyce, porywisty wiatr oraz krótkie fale bardzo niskich temperatur. W całym sezonie suma opadów śniegu ma być umiarkowana.
Najbardziej prawdopodobnym okresem pojawienia się pierwszych płatków w Chicago pozostaje więc listopad. Mieszkańcy powinni jednak pamiętać, że pogoda nad Wielkimi Jeziorami potrafi szybko się zmieniać, a pierwszy zimowy akcent może nadejść zarówno wcześniej, jak i znacznie później.
Źródło; nbc
Foto: istock/ EyeEm Mobile GmbH/gk-6mt/
News Chicago
Zwycięzca Powerball zgłosił się po 1,04 mld dolarów. Historyczna wygrana w Illinois
Po niemal miesiącu oczekiwania wiadomo już, że zwycięzca historycznej kumulacji Powerball w Illinois zgłosił się po wygraną. Szczęśliwy kupon o wartości 1,04 mld dolarów został kupiony za zaledwie 2 dolary w Quincy. To druga największa wygrana loteryjna w historii Illinois, a jej właściciel zdecydował się zachować anonimowość.
Illinois Lottery poinformowała we wtorek, że zwycięzca dopełnił formalności związanych z odebraniem nagrody. Wygrana pochodzi z losowania Powerball z 12 sierpnia, a przez kolejne tygodnie mieszkańcy Quincy zastanawiali się, kto może być właścicielem wartego ponad miliard dolarów kuponu.
Zwycięzca trafił wszystkie sześć wymaganych liczb: 4, 26, 66, 67, 69 oraz czerwony Powerball 9. Kupon został wygenerowany jako Quick Pick i kupiony w Hy-Vee w Quincy, mieście położonym przy zachodniej granicy Illinois, około dwóch godzin jazdy na północ od St. Louis.
Najpierw zadzwonił do członka rodziny
Anonimowy zwycięzca przyznał, że początkowo nie był w stanie uwierzyć w swoją wygraną. Dopiero telefon do członka rodziny i wspólne sprawdzenie kuponu pozwoliły potwierdzić, że rzeczywiście chodzi o główną nagrodę wynoszącą 1,04 mld dolarów.
Według zwycięzcy nawet po oficjalnym zgłoszeniu się po pieniądze trudno mu w pełni przyswoić skalę wydarzenia. Towarzyszy mu szeroki wachlarz emocji – od niedowierzania i szoku po ogromną radość z niespodziewanej zmiany sytuacji życiowej.
Właściciel szczęśliwego kuponu podkreślił, że nigdy nie wyobrażał sobie, iż zakup za 2 dolary może zakończyć się zdobyciem 1,04 mld dolarów. Traktuje wygraną jako błogosławieństwo i niezwykłą szansę, za którą jest ogromnie wdzięczny.

Quincy przez tygodnie szukało tajemniczego milionera
Tożsamość zwycięzcy stała się jednym z najgorętszych tematów w niewielkim mieście na granicy Illinois i Missouri. Pracownicy stacji benzynowej Hy-Vee porównywali poszukiwanie szczęśliwca do rozwiązywania kryminalnej zagadki.
Stali klienci przychodzili do sklepu i zapewniali pracowników, że to nie oni zdobyli główną nagrodę. W ten sposób personel żartobliwie próbował zawężać listę osób, których od czasu losowania jeszcze nie widziano. Na drzwiach stacji pojawił się również żółty znak informujący o wielkiej wygranej.
Tygodnie rozmów z prawnikami i doradcami finansowymi
Zwycięzca nie zgłosił się po pieniądze natychmiast. Przez kilka tygodni współpracował z prawnikami oraz doradcami finansowymi, przygotowując się do formalnego odebrania jednej z największych nagród loteryjnych w historii stanu.

Ostatecznie zdecydował się na jednorazową wypłatę pieniędzy zamiast rozłożenia całej wartości nagrody na wypłaty w ramach annuity. Illinois Lottery poinformowała jednocześnie, że zwycięzca skorzystał z możliwości zachowania anonimowości.
Druga największa wygrana w historii Illinois
Dyrektor Illinois Lottery, Harold Mays określił zdobycie jackpota tej wielkości jako wyjątkowe wydarzenie. Zwrócił uwagę, że jest to druga największa nagroda loteryjna, jaka kiedykolwiek została zdobyta w Illinois.
Źródło: nbc
Foto: Illinois Lottery, YouTube, Powerball
-
News Chicago2 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA5 dni temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
News USA4 tygodnie temuTrwa śledztwo w sprawie nagłej śmierci 36-letniej aktorki Hayden Panettiere
-
News Chicago2 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA20 godzin temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuTymek Kucharczyk walczy o mistrzostwo Indy NXT i milion dolarów. „Plan jest prosty – wygrać”
-
News USA4 tygodnie temuOkres negocjacji z Iranem zakończył się fiaskiem. Co dalej z Cieśniną Ormuz?
-
News Chicago2 tygodnie temuDziura w budżecie Chicago przekroczyła 882 mln USD. Johnson może podnieść podatek od nieruchomości











