Połącz się z nami

Kościół

JD Vance i jego żona opowiadają o wierze i rodzinnych praktykach religijnych

Opublikowano

dnia

JD i Usha Vance

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance oraz jego żona Usha Vance opowiedzieli o tym, jak ich rodzina uczestniczy w mszach świętych, łącząc życie religijne z wyjątkowymi obowiązkami wynikającymi z pełnienia jednej z najwyższych funkcji państwowych. Rozmowa, którą przytacza Ojciec Paweł Kosiński SJ, odbyła się tuż przed premierą książki „Communion: Finding My Way Back to Faith”, w której Vance opisuje swoją drogę powrotu do wiary i konwersję na katolicyzm.

JD Vance jest drugim katolikiem w historii pełniącym urząd wiceprezydenta USA. Pierwszym był Joe Biden. Choć media rzadko informują o obecności Vance’a na nabożeństwach w rejonie Waszyngtonu, polityk wyjaśnił, że regularnie uczestniczy we mszach, często wybierając niewielkie parafie lub korzystając z możliwości odprawienia liturgii w swoim domu.

Msza w domu jako wyjątkowy przywilej

Wiceprezydent przyznał, że możliwość zaproszenia kapłana do domu i uczestniczenia tam we mszy świętej jest jednym z rzadkich przywilejów związanych z zajmowanym stanowiskiem. Podkreślił jednak, że stara się korzystać z tej możliwości jak najrzadziej, ponieważ uważa, że ważnym elementem życia religijnego jest wyjście z domu i uczestnictwo w nabożeństwie we wspólnocie wiernych.

Jak wyjaśnił, zdarzają się jednak sytuacje, gdy obowiązki służbowe, wydarzenia w Białym Domu lub nagłe okoliczności uniemożliwiają normalny udział we mszy. W takich przypadkach rodzina może poprosić kapłana o odprawienie liturgii w domu.

Vance zaznaczył, że choć jest to wygodne rozwiązanie, nadmierne korzystanie z niego mogłoby prowadzić do utraty ważnego wymiaru religijnego doświadczenia. Według niego uczestnictwo w życiu parafii i wspólnoty pozostaje istotnym elementem praktykowania wiary.

Bezpieczeństwo utrudnia udział w nabożeństwach

Usha Vance zwróciła uwagę, że organizacja wizyty wiceprezydenta na mszy wiąże się z poważnymi utrudnieniami dla innych wiernych. Konwoje samochodowe zamykają ulice, a dodatkowe procedury bezpieczeństwa wpływają na funkcjonowanie kościołów.

Jak wyjaśniła, niektórzy uczestnicy nabożeństw mają trudności z dotarciem na czas, a część wiernych musi przechodzić przez kontrole bezpieczeństwa i bramki wykrywające metal.

Udział w ważnych uroczystościach religijnych

Choć JD Vance unika rozgłosu wokół swojej praktyki religijnej, uczestniczył w kilku szeroko komentowanych wydarzeniach kościelnych. W maju 2025 roku brał udział w inauguracyjnej mszy papieża Leona XIV na placu św. Piotra w Watykanie, gdzie przewodniczył amerykańskiej delegacji. Towarzyszyli mu Usha Vance oraz sekretarz stanu Marco Rubio.

W październiku 2025 roku, podczas trzydniowej wizyty dyplomatycznej w Izraelu, uczestniczył również w prywatnej mszy odprawionej przez franciszkanów w Bazylice Grobu Świętego w Jerozolimie. Przed liturgią spotkał się z grupą biskupów i przystąpił do sakramentu pokuty.

Książka o utracie i odzyskaniu wiary

Nowa książka JD Vance’a koncentruje się na jego osobistej historii odejścia od wiary oraz późniejszego powrotu do chrześcijaństwa. Autor opisuje w niej pytania, które towarzyszyły mu przez lata, oraz próby zrozumienia, dlaczego religia obecna w jego młodości nie zakorzeniła się w nim na trwałe.

 

Vance wyjaśnia, że wychowywał się w tradycji ewangelikalnej, którą wspomina z dużym szacunkiem. Szczególnie cenił atmosferę otwartości, życzliwości i gotowości do przyjmowania nowych osób. Podkreślił, że wiele wartości wyniesionych z tego środowiska nadal stara się stosować w swoim życiu.

Z czasem jednak oddalił się od religii. Jak opisuje, zaczął postrzegać siebie jako osobę kierującą się przede wszystkim rozumem, nauką i racjonalnym podejściem do świata. Dopiero po latach zaczął ponownie zastanawiać się nad prawdziwością chrześcijańskich idei, które poznał w młodości.

Dlaczego Kościół katolicki

Wiceprezydent tłumaczy, że szczególnie pociągała go tradycja Kościoła katolickiego. W świecie, który nieustannie się zmienia pod wpływem technologii, mediów społecznościowych i przemian kulturowych, odnalazł w katolicyzmie poczucie stabilności oraz ciągłości.

Decydującym momentem było przekonanie, że wierzy w podstawowe prawdy chrześcijaństwa, w tym w boskość Jezusa Chrystusa.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, amazon

Kościół

Procesja w rocznicę Objawień Fatimskich Trójcowo, 13 września. Fot. Wojciech Adamski

Opublikowano

dnia

Autor:

Czytaj dalej

Kościół

Oddał życie, ratując syna z zespołem Downa. Rusza kolejny etap procesu beatyfikacyjnego Toma Vander Woude

Opublikowano

dnia

Autor:

Tom Vander Woude

Diecezja Arlington w Wirginii podejmuje kolejny krok w sprawie wyniesienia na ołtarze Toma Vander Woude, ojca siedmiu synów, który w 2008 roku zginął, ratując najmłodszego z nich. Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do zbiornika na ścieki. Ojciec bez wahania ruszył mu na pomoc i zdołał uratować jego życie, sam jednak zginął.

Diecezja rozpoczyna gromadzenie informacji dotyczących życia i śmierci Toma Vander Woude, co stanowi jeden z pierwszych istotnych etapów kościelnego procesu prowadzącego do ewentualnego uznania świętości. Zbierane będą również jego pisma oraz dokumenty dotyczące jego życia.

Tom Vander Woude miał 66 lat, gdy 8 września 2008 roku doszło do tragicznego wypadku. Jego najmłodszy syn Joseph, będący wówczas nastolatkiem, wpadł do zbiornika na ścieki. Ojciec wszedł za nim do środka i wypychał chłopca w kierunku powierzchni, chroniąc go przed toksycznymi oparami.

Syn przeżył, ojca nie udało się uratować

Joseph został uratowany, ale jego ojciec zginął. Tom pozostawił żonę i siedmiu synów. Jego ostatni czyn z czasem stał się dla wielu katolików symbolem miłości ojca gotowego oddać własne życie za dziecko.

Historia Toma Vander Woude nie zakończyła się wraz z jego śmiercią. Katolicy przekonani o wyjątkowym charakterze jego życia i ofiary utworzyli Tom Vander Woude Guild, organizację działającą na rzecz rozpoczęcia i prowadzenia jego sprawy kanonizacyjnej.

W edykcie podpisanym przez biskupa Arlington, Michaela Burbidge’a podkreślono, że ostatni akt ofiarnej miłości Vander Woude był postrzegany jako zwieńczenie chrześcijańskiego życia naznaczonego wiarą, miłością, pokorą, męstwem i hojną służbą innym.

Diecezja zbiera informacje i dokumenty

Decyzja o rozpoczęciu tego etapu nastąpiła po otrzymaniu formalnej petycji od postulatora sprawy Waldery’ego Hilgemana. Diecezja zwraca się teraz o przekazanie wszystkich informacji, które mogą mieć znaczenie dla dalszego postępowania – zarówno przemawiających na korzyść sprawy, jak i mogących mieć wpływ na jej ocenę.

Biskup Michael Burbidge gromadzi także pisma pozostawione przez Vander Woude oraz dokumenty dotyczące jego osoby. Analiza materiałów ma pomóc Kościołowi w dokładnym poznaniu jego życia, wiary, postępowania i opinii, jaką cieszył się wśród ludzi.

Nie tylko jeden heroiczny czyn

Bp Burbidge podkreśla, że w życiu i śmierci Thomasa Vander Woude można dostrzec szczerą odpowiedź na chrześcijańskie wezwanie do świętości. Choć okoliczności jego śmierci były heroiczne, dla prowadzonej sprawy równie ważny jest sposób, w jaki wcześniej realizował swoje codzienne obowiązki.

Według biskupa historia męża i ojca pokazuje, że świętości należy szukać przede wszystkim w osobistej wierności każdego dnia oraz konsekwentnym odpowiadaniu Bogu w ramach własnego powołania i odpowiedzialności. Bp Burbidge przedstawił go jako człowieka świętego, wiernego, bezinteresownego i gotowego do poświęcenia, którego życie może być inspiracją dla innych.

„To właśnie robią święci. Pokazują nam, że my, zwyczajni i niedoskonali, możemy prowadzić heroiczne i święte życie” – powiedział Biskup Michael Burbidge.

To właśnie połączenie zwyczajnego życia rodzinnego z ostatecznym aktem poświęcenia jest jednym z najważniejszych elementów jego historii. Heroiczna śmierć ma być rozpatrywana w kontekście wcześniejszych lat życia i sposobu realizowania przez niego chrześcijańskiego powołania.

Syn Toma: „To ekscytujące i niezwykle pokorne doświadczenie”

Postęp w sprawie beatyfikacji z dużymi emocjami przyjął Chris Vander Woude, jeden z synów Toma, który angażuje się w działania na rzecz procesu. „To naprawdę ekscytujące, a jednocześnie niezwykle pokorne doświadczenie” – przyznał, opisując znaczenie decyzji diecezji dla swojej rodziny.

Chris podkreślił, że nie ma dnia, w którym rodzina nie odczuwałaby braku ojca. Pocieszeniem pozostaje jednak dla niej świadomość, że jego historia nadal inspiruje wielu ludzi.

Jego zdaniem szczególnie mocno przemawia do innych codzienna wierność Toma powołaniu męża i ojca, której kulminacją stała się ofiara poniesiona dla Josepha. Historia ta znajduje szczególny oddźwięk wśród rodziców, którzy rozumieją odpowiedzialność i miłość związaną z troską o dziecko.

Tom Vander Woude z rodziną w latach 80-tych

Rodzina nadal modli się, aby w rozpoczynającym się kolejnym etapie postępowania wypełniła się wola Boga. Diecezjalne gromadzenie informacji ma teraz pomóc w ocenie, czy sprawa Toma Vander Woude będzie mogła przejść do następnych etapów procesu prowadzącego do ewentualnego wyniesienia go na ołtarze.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, Tom Vander Woude Guild
Czytaj dalej

Kościół

Sztuczna inteligencja w służbie Kościoła. Katoliccy liderzy o szansach i zagrożeniach

Opublikowano

dnia

Autor:

Sztuczna inteligencja może pomóc Kościołowi szybciej docierać do potrzebujących, usprawnić pracę parafii, a nawet prowadzić ludzi do głębszego poznania wiary. Może jednak również pogłębiać ludzkie słabości i osłabiać relacje międzyludzkie. Katoliccy liderzy i przedstawiciele branży technologicznej dyskutowali o tym, jak korzystać z AI, nie tracąc z oczu godności człowieka, etyki i zasad wiary. O debacie, która miała miejsce 9 września, mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Rozmowę z przedstawicielami świata nowych technologii prowadziła Montse Alvarado, prezes i dyrektor operacyjna EWTN News. Specjalny program „Beyond Fear: A Catholic Vision for Artificial Intelligence” został wyemitowany 9 września i zgromadził specjalistów zajmujących się technologią oraz jej zastosowaniem w działalności Kościoła.

Punktem odniesienia dla dyskusji była pierwsza encyklika Leona XIV „Magnifica Humanitas”, ogłoszona 25 maja. Uczestnicy rozmowy podkreślali, że sztuczna inteligencja w szybkim tempie zmienia zarówno całe społeczeństwo, jak i sposób funkcjonowania Kościoła, dlatego rozwój technologii powinien iść w parze z jasno określonymi granicami etycznymi.

Technologia może szybciej docierać do najbardziej potrzebujących

Joel Chakra, prezydent Tim Tebow Foundation i inwestor kapitałowy inwestujący w firmy zajmujące się sztuczną inteligencją, zwrócił uwagę na pozytywną stronę gwałtownego rozwoju technologii. Jego zdaniem innowacje mogą pozwolić znacznie szybciej docierać z pomocą do najbardziej bezbronnych osób.

Jednocześnie uczestnicy dyskusji podkreślili, że sama technologia nie przesądza o rezultacie jej wykorzystania.

Arthur C. Brooks, amerykański autor i naukowiec, który napisał przedmowę do „Magnifica Humanitas”, uważa, że AI może zarówno ograniczać prawdziwe człowieczeństwo, jak i poprawiać ludzkie życie, a wybór sposobu jej wykorzystania należy do ludzi.

Brooks przyznaje, że istnieją realne obawy związane m.in. z utratą miejsc pracy i zakłóceniami wywoływanymi przez rozwój sztucznej inteligencji. Mimo to pozostaje optymistą, ponieważ wierzy w ludzką pomysłowość i zdolność rozwiązywania problemów.

Według Brooksa człowiek został przez Boga obdarzony wyjątkową zdolnością poszukiwania rozwiązań. Dlatego nawet wobec tak znaczącej technologicznej zmiany nie należy koncentrować się wyłącznie na pesymistycznych scenariuszach, lecz odpowiedzialnie określić sposób korzystania z nowych możliwości.

AI pomogła mu odnaleźć drogę do Kościoła katolickiego

Szczególnym doświadczeniem podzielił się Vic Gundotra, były senior vice president Google i konwertyta na katolicyzm. Przyznał, że sztuczna inteligencja odegrała rolę w jego osobistej drodze do Kościoła katolickiego.

Gundotra wychowywał się jako Świadek Jehowy i wcześniej nie czytał Ojców Kościoła. Dzięki AI zaczął poznawać ich pisma i zauważył podobieństwo pomiędzy nauczaniem wczesnego chrześcijaństwa a tym, czego naucza Kościół katolicki.

Szczególna odpowiedzialność za dzieci i młodzież

AI jest niezwykle potężnym narzędziem, ale możliwości technologii wiążą się również z wyraźnymi wadami i ryzykiem, dlatego rodzice nadal powinni aktywnie uczestniczyć w określaniu sposobu, w jaki korzystają z niej ich dzieci.

dzieci telefony

W tej perspektywie sztuczna inteligencja nie powinna być traktowana jako samodzielny autorytet zastępujący rodziców, nauczycieli czy duszpasterzy. Rozwój technologii wymaga równoległego wzmacniania odpowiedzialności człowieka za podejmowane decyzje.

AI może odciążyć pracowników parafii

Sara Anderson z Pushpay, platformy służącej m.in. do zarządzania działalnością kościelną i cyfrowymi darowiznami, przedstawiła praktyczne zastosowania sztucznej inteligencji w parafiach. Jej zespół wykorzystuje AI do usprawniania pracy administracyjnej, aby pracownicy mogli poświęcać więcej czasu bezpośredniej posłudze.

Celem nie jest zastępowanie relacji międzyludzkich technologią. AI ma przejmować przede wszystkim żmudne zadania, takie jak wprowadzanie danych i obsługa przestarzałych systemów, odciążając księży, wolontariuszy i pracowników biur parafialnych.

AI ma wspierać człowieka, a nie go zastępować

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, istock
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

czerwiec 2026
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Popularne w tym miesiącu