News USA
Rezerwa Federalna nie zmienia stóp procentowych. Wojna z Iranem zwiększa obawy o inflację
Po dwudniowym posiedzeniu, Jerome Powell ogłosił w środę, że Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe bez zmian. Jednocześnie zasygnalizował, że wojna z Iranem może w tym roku podbić inflację, choć nie powinna znacząco osłabić wzrostu gospodarczego. Mimo napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie amerykański bank centralny nadal zakłada, że jeszcze w 2026 roku dojdzie do jednej obniżki stóp.
Stopy procentowe bez zmian drugi raz z rzędu
Przedstawiciele Fed zdecydowali o pozostawieniu krótkoterminowych stóp procentowych na poziomie około 3,6 procent. Była to już druga z rzędu decyzja o utrzymaniu obecnego poziomu kosztu pieniądza.
W oficjalnym komunikacie bank centralny zaznaczył, że skutki wydarzeń na Bliskim Wschodzie dla amerykańskiej gospodarki pozostają niepewne. Jednocześnie utrzymanie wcześniejszych prognoz dotyczących obniżek stóp sugeruje, że decydenci traktują wzrost cen paliw jako zjawisko przejściowe.
Wojna z Iranem może podnieść ceny, ale nie zahamować gospodarki
Fed ocenia, że konflikt z Iranem wpłynie przede wszystkim na inflację, natomiast jego oddziaływanie na wzrost gospodarczy i rynek pracy ma być ograniczone. Przedstawiciele banku centralnego nadal przewidują, że bezrobocie na koniec roku pozostanie na poziomie 4,4 procent, a gospodarka wzrośnie o 2,4 procent.
Taki scenariusz jest bardziej optymistyczny niż prognozy wielu ekonomistów spoza Fed. Wszystko zależy jednak od długości konfliktu i od tego, jak długo utrzyma się presja na rynku surowców energetycznych.
Inflacja w górę, ale cel nadal w zasięgu w kolejnych latach
W najnowszych projekcjach Fed przewiduje, że inflacja na koniec bieżącego roku wyniesie 2,7 procent. To więcej niż zakładano w grudniu, ale jednocześnie nieco mniej niż poziom 2,8 procent odnotowany w styczniu.
Inflacja bazowa, która nie uwzględnia cen żywności i energii, również ma zakończyć rok na poziomie 2,7 procent, wobec wcześniejszej prognozy 2,5 procent. Dla Rezerwy Federalnej to właśnie inflacja bazowa pozostaje ważniejszym wskaźnikiem długofalowych trendów cenowych.
Fed zakłada, że w kolejnych latach presja cenowa zacznie słabnąć. Według obecnych prognoz inflacja spadnie do 2,2 procent w 2027 roku, a w 2028 roku osiągnie docelowy poziom 2 procent.

Jerome Powell: za wcześnie na ostateczne wnioski
Po ogłoszeniu decyzji przewodniczący Fed Jerome Powell przyznał, że w krótkim terminie wyższe ceny ropy i gazu będą podbijać inflację. Zaznaczył jednak, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by w pełni ocenić wpływ konfliktu na całą gospodarkę.
W praktyce oznacza to, że bank centralny obserwuje sytuację ostrożnie i nie chce reagować zbyt gwałtownie na szok podażowy, który może okazać się przejściowy.
Droższe paliwo już uderza w konsumentów
W środę średnia cena benzyny w Stanach Zjednoczonych wzrosła do 3,84 dolara za galon, czyli o 92 centy więcej niż miesiąc wcześniej. Tak szybki skok cen paliw może sprawić, że inflacja konsumencka w marcu wyraźnie przyspieszy.
Jednocześnie wpływ na inflację bazową może być mniejszy, ponieważ wskaźnik ten nie obejmuje cen paliw. Właśnie dlatego Rezerwa Federalna może uznać, że nie ma potrzeby reagowania natychmiastowym zaostrzeniem polityki pieniężnej.
Nie wszyscy w Fed byli zgodni
Choć większość członków Fed poparła utrzymanie stóp bez zmian, jeden z decydentów zgłosił sprzeciw. Gubernator Stephen Miran opowiedział się za obniżką o ćwierć punktu procentowego. Miran został powołany do Fed przez Prezydenta Donalda Trumpa we wrześniu ubiegłego roku.
Końcówka kadencji Powella w atmosferze napięcia
Obecne posiedzenie było jednym z ostatnich z udziałem Jerome’a Powella jako przewodniczącego Fed. Jego kadencja kończy się 15 maja. Donald Trump nominował na jego następcę Kevina Warsha, byłego wysokiego urzędnika Rezerwy Federalnej.

Kevin Warsh
Proces zatwierdzenia tej nominacji opóźnia się jednak w Senacie. Część republikańskich senatorów zgłasza zastrzeżenia w związku z dochodzeniem Departamentu Sprawiedliwości dotyczącym zeznań Powella w sprawie remontu jednego z budynków Fed.
Jeśli Kevin Warsh nie zostanie zatwierdzony do 15 maja, Jerome Powell może pozostać przewodniczącym komitetu odpowiedzialnego za ustalanie stóp procentowych do czasu wyznaczenia następcy.
Fed między inflacją a słabnącym rynkiem pracy
Problemy dla amerykańskiej gospodarki pojawiły się jeszcze przed wybuchem wojny z Iranem. Inflacja, liczona według preferowanego przez Fed wskaźnika, wzrosła w styczniu szybciej niż w poprzednich miesiącach. Inflacja bazowa osiągnęła 3,1 procent rok do roku, co pokazuje, że tempo wzrostu cen nadal pozostaje uporczywie wysokie.
Jednocześnie rynek pracy zaczął wykazywać oznaki osłabienia. W lutym amerykańscy pracodawcy zlikwidowali 92 tysiące miejsc pracy, co okazało się wynikiem znacznie słabszym od oczekiwań. Dla porównania, w styczniu przyrost zatrudnienia wyniósł 130 tysięcy.

Stopa bezrobocia wzrosła z 4,3 do 4,4 procent. Choć nadal jest relatywnie niska, pokazuje, że gospodarka zaczyna odczuwać skutki wcześniejszego zacieśniania polityki pieniężnej oraz rosnącej niepewności.
Jedna obniżka w 2026 roku nadal na stole
Mimo rosnących cen paliw, utrzymującej się inflacji i słabszych danych z rynku pracy, Fed nie zrezygnował z planu jednej obniżki stóp procentowych w 2026 roku. To sygnał, że decydenci wierzą w stopniowe wygasanie obecnych napięć oraz powrót inflacji na ścieżkę spadkową.
Na razie jednak amerykański bank centralny pozostaje w trybie ostrożnego wyczekiwania. Rezerwa Federalna stara się jednocześnie nie dopuścić do ponownego wymknięcia się inflacji spod kontroli i nie zaszkodzić gospodarce, która coraz wyraźniej pokazuje oznaki zmęczenia.
Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube, Fed, istock/Bet_Noire/NewSaetiew/
News USA
Musk najbogatszym Amerykaninem piąty rok z rzędu. Jego majątek to 908 mld USD
Elon Musk po raz piąty z rzędu zajmuje pierwsze miejsce na liście 400 najbogatszych Amerykanów. Jego majątek jest obecnie szacowany na 908 mld dolarów, a przewaga nad kolejnym miliarderem przekracza pół biliona dolarów. W tegorocznym zestawieniu coraz mocniej zaznaczają swoją obecność fortuny powstające dzięki sztucznej inteligencji.
Tegoroczne zestawienie 400 najbogatszych Amerykanów przygotowano już po raz 45. Elon Musk pozostaje zdecydowanym liderem, a w czerwcu, podczas wejścia SpaceX na giełdę, przez krótki czas został pierwszym człowiekiem na świecie, którego majątek przekroczył bilion dolarów.
Obecna wartość jego majątku wynosi 908 mld dolarów. Różnica pomiędzy Muskiem a drugim najbogatszym Amerykaninem wynosi aż 530 mld dolarów, pokazując skalę jego finansowej przewagi nad pozostałymi miliarderami.
Jeff Bezos drugi, Larry Page trzeci
Drugie miejsce zajmuje Jeff Bezos z majątkiem szacowanym na 378 mld dolarów. Pierwszą trójkę zamyka Larry Page, którego fortuna wynosi około 278 mld dolarów.
Page był dyrektorem generalnym Alphabet, spółki macierzystej Google, zanim ustąpił ze stanowiska w 2019 roku. Nadal pozostaje członkiem rady dyrektorów oraz akcjonariuszem posiadającym znaczący wpływ na kontrolę nad spółką.
Sztuczna inteligencja tworzy nowe fortuny
Jednym z najważniejszych czynników napędzających wzrost majątków najbogatszych Amerykanów jest boom związany ze sztuczną inteligencją. Na tegorocznej liście pojawiają się osoby, które zbudowały lub znacząco zwiększyły swoje fortuny dzięki rozwojowi technologii AI.
Wśród nowych nazwisk znajduje się współzałożyciel OpenAI Greg Brockman. Na liście znaleźli się również współzałożyciele Anthropic Daniela Amodei i Dario Amodei, co pokazuje, jak szybko rozwój generatywnej sztucznej inteligencji przekłada się na powstawanie nowych wielomiliardowych majątków.
Mark Zuckerberg spadł na szóste miejsce
Nie wszyscy technologiczni miliarderzy powiększyli jednak swoje fortuny. Majątek Marka Zuckerberga zmniejszył się w ciągu ostatniego roku, co spowodowało jego spadek na szóste miejsce w zestawieniu. Fortuna Zuckerberga jest obecnie szacowana na 212 mld dolarów. Mimo spadku pozostaje on jednym z najbogatszych ludzi w Stanach Zjednoczonych.

Mark Zuckerberg
Donald Trump spadł o 44 miejsca
Znaczny spadek w zestawieniu odnotował również Prezydent Donald Trump. W porównaniu z poprzednim rankingiem przesunął się w dół o 44 pozycje i zajmuje obecnie 245. miejsce. Jego majątek oszacowano na około 7 mld dolarów. Oznacza to, że pozostaje w gronie 400 najbogatszych Amerykanów, choć jego pozycja w tegorocznym zestawieniu jest wyraźnie niższa niż przed rokiem.
Nie tylko AI i nowe technologie tworzą miliarderów
Chase Peterson-Withorn, zastępca redaktora zarządzającego magazynu przygotowującego zestawienie, ocenia, że amerykańska grupa miliarderów jest obecnie silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Obecną sytuację określa jako wyjątkowo korzystny okres dla tworzenia wielkich fortun.
Nowi miliarderzy pojawiają się przede wszystkim w sektorach sztucznej inteligencji i nowych technologii, ale ogromne majątki nadal powstają również w bardziej tradycyjnych branżach. Wśród nich wymieniane są produkcja betonu, budownictwo oraz rynek akcesoriów samochodowych.

Alice Walton
Pokazuje to, że mimo coraz wyższego progu potrzebnego do znalezienia się wśród 400 najbogatszych Amerykanów, droga do wielomiliardowej fortuny nie prowadzi wyłącznie przez Dolinę Krzemową i najnowsze technologie.
62 kobiety wśród 400 najbogatszych
Na tegorocznej liście znalazły się 62 kobiety, czyli dokładnie tyle samo co w 2025 roku. Jedną z najbogatszych jest Alice Walton, córka współzałożyciela Walmartu Sama Waltona. Jej majątek jest szacowany na 118 mld dolarów. To o 14 mld dolarów mniej niż fortuna jej starszego brata Roba Waltona, którego majątek wynosi około 132 mld dolarów.
4,4 mld dolarów wystarczyło na ostatnie miejsca
Próg wejścia do elitarnego grona najbogatszych Amerykanów pozostaje niezwykle wysoki. Pięć osób zajmujących końcowe miejsca tegorocznego zestawienia posiada majątki szacowane na taką samą kwotę – 4,4 mld dolarów. W tej grupie znajduje się między innymi E. Joe Shoen, dyrektor generalny U-Haul.
Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube, Stephen Ironside, Gage Skidmore
News USA
Jerome Powell sprzedał luksusową posiadłość nad wodą za 7,2 mln dolarów
Były szef Federal Reserve Jerome Powell sprzedał swoją luksusową posiadłość na Gibson Island w Maryland za 7,2 mln dolarów. Transakcję sfinalizowano 4 sierpnia, niespełna trzy miesiące po zakończeniu przez Powella ośmioletniej kadencji na stanowisku przewodniczącego Fed. Nieruchomość nie była wystawiona w publicznym systemie sprzedaży.
Posiadłość obejmuje dom o powierzchni 7 155 stóp kwadratowych, położony na dwuakrowej działce nad wodą z widokiem na Magothy River. Rezydencja ma sześć sypialni i osiem łazienek, a jej lokalizacja zapewnia bezpośredni dostęp do nabrzeża.
Sprzedaż odbyła się poza rynkiem, bez publicznego wystawienia domu w multiple listing service. Informacje o transakcji pojawiły się na podstawie publicznych rejestrów nieruchomości.
Kupił dom za 3,86 mln dolarów
Rezydencja w stylu shingle została wybudowana w 2004 roku. Jerome Powell kupił ją dwa lata później, w 2006 roku, płacąc 3,86 mln dolarów. Po dwóch dekadach nieruchomość zmieniła właściciela za 7,2 mln dolarów, czyli za ponad 3,3 mln dolarów więcej niż wynosiła wcześniejsza cena zakupu.
Jedną z największych zalet domu są widoki na wodę dostępne z niemal wszystkich głównych pomieszczeń. Na terenie posiadłości znajduje się również basen przy nabrzeżu, kamienne tarasy oraz starannie zagospodarowane tereny zielone.
Rezydencja dysponuje ponadto prywatnym pomostem wyposażonym w podnośnik do łodzi. Całość znajduje się bezpośrednio nad wodą, co czyni położenie nieruchomości jednym z jej najważniejszych atutów.
Powell nadal ma drugą nieruchomość na Gibson Island
Sprzedaż wartej miliony dolarów rezydencji nie oznacza, że Jerome Powell i jego żona Elissa Leonard całkowicie opuszczają Gibson Island. Małżeństwo nadal posiada tam drugi dom, który kupiło za około 3 mln dolarów.
Głównym miejscem zamieszkania pary pozostaje natomiast Chevy Chase w Maryland. Sprzedana w sierpniu nieruchomość była więc jedną z kilku posiadłości należących do byłego przewodniczącego amerykańskiego banku centralnego i jego żony.

Osiem lat na czele Federal Reserve
Jerome Powell zakończył pełnienie funkcji przewodniczącego Federal Reserve w maju, zamykając ośmioletni okres kierowania amerykańskim bankiem centralnym. Jego następcą został Kevin Warsh.
Podczas swojej kadencji Powell wielokrotnie ścierał się z Donaldem Trumpem w sprawie polityki stóp procentowych. Trump krytykował działania Fed i podejście banku centralnego do kosztu pieniądza, a różnice zdań pomiędzy prezydentem a Powellem należały do najbardziej widocznych sporów dotyczących amerykańskiej polityki gospodarczej.
Źródło: foxbusiness
Foto: Google Earth, YouTube
News Chicago
Piccadilly Market otwiera drugą lokalizację w Lincoln Park. Targ, kawiarnia i dziedziniec w jednym miejscu
Popularny Piccadilly Market rozwija działalność w chicagowskim Lincoln Park. Inspirowany europejskimi targami sklep z produktami gourmet otworzył drugą lokalizację w dzielnicy. Nowa przestrzeń przy 444 W. Fullerton Pkwy. ma 5,200 stóp kwadratowych i łączy market, całodzienną kawiarnię oraz zewnętrzny dziedziniec nazwany „Piccadilly Square”.
Nowa lokalizacja Piccadilly Market LP została pomyślana jako miejsce zarówno na codzienne zakupy, jak i śniadanie, lunch czy spotkanie przy kawie. Klienci mogą korzystać z części handlowej oraz menu przygotowanego pod kierunkiem szefa kuchni.
W ofercie kawiarni znajdują się kanapki śniadaniowe i lunchowe, przygotowywana na miejscu focaccia oraz pizza w stylu rzymskim. Dostępne są również sery i charcuterie.
Lokalne produkty na półkach
Piccadilly Market LP stawia także na produkty pochodzące od lokalnych firm. Na półkach można znaleźć między innymi wypieki Publican Quality Bread oraz produkty Pretty Cool Ice Cream. Za ofertę kawową odpowiada Metric Coffee z Fulton Market. Połączenie targu z kawiarnią ma pozwalać klientom zarówno zrobić zakupy, jak i zatrzymać się na posiłek lub kawę.
Piccadilly Square z zewnętrznym barem
Jednym z wyróżników nowej lokalizacji jest dziedziniec nazwany „Piccadilly Square”. Na zewnątrz działać będzie bar serwujący spritze, piwa rzemieślnicze, cydry oraz wina. Goście będą mieli do dyspozycji również dodatkowy bar i lounge wewnątrz lokalu. Dzięki temu nowy Piccadilly Market ma funkcjonować nie tylko jako sklep spożywczy i kawiarnia, ale także jako miejsce spotkań.
Piccadilly Market przy 444 W. Fullerton Pkwy.
Druga lokalizacja Piccadilly Market w Lincoln Park znajduje się pod adresem 444 W. Fullerton Pkwy. Market jest już otwarty dla klientów i działa codziennie w godzinach 8:00 AM–11:00 AM.
Źródło: secretchicago
Foto: Piccadilly Market
-
News Chicago2 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA5 dni temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
News USA4 tygodnie temuTrwa śledztwo w sprawie nagłej śmierci 36-letniej aktorki Hayden Panettiere
-
News Chicago2 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA1 dzień temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuTymek Kucharczyk walczy o mistrzostwo Indy NXT i milion dolarów. „Plan jest prosty – wygrać”
-
News USA4 tygodnie temuOkres negocjacji z Iranem zakończył się fiaskiem. Co dalej z Cieśniną Ormuz?
-
News Chicago1 dzień temuChicago pozywa administrację Trumpa o nowe zasady przyznawania zielonych kart i wiz











