Połącz się z nami

O tym mówimy

Stwierdzenie nieważności małżeństwa czy „rozwód kościelny”? Sędzia Rafał Frąckiewicz tłumaczy różnice

Opublikowano

dnia

Zawierając związek małżeński mówimy „nie opuszczę cię aż do śmierci” Istnieją jednak przypadki w których małżonkowie mają wątpliwości co do swojej decyzji. Czy istnieje możliwość stwierdzenia nieważności małżeństwa? I kto może na to liczyć.

W opinii wielu katolików istnieje błędne przekonanie o tak zwanych „Rozwodach kościelnych”. Gościem w studio Radia Deon był doktor Rafał Frąckiewicz, sędzia sądu archidiecezjalnego w Chicago. Wyjaśnia on, czym różni się rozwód od stwierdzenia nieważności małżeństwa

„To podejrzewam jest najbardziej mylne i błędne, to co funkcjonuje w społeczeństwie – że to jest rozwód podobny do tego, co jest w realiach cywilnych. Rozwód rozwiązuje, my to określamy „stwierdzenie nieważności małżeństwa”. Co za tym idzie, my bardziej coś stwierdzamy, to czy było ważne na początku, czy nie a nie rozwiązujemy”.

Doktor Frąckiewicz wyraźnie zaznacza, że petycja nie jest dla każdego. Ważne są w niej fakty i rzeczywistość a nie charakter człowieka

REKLAMA REKLAMA

„To nie jest rozdawanie. Sama skarga, nie powoduje, że ktoś otrzyma <stwierdzenie nieważności> Nie dajemy tego, dlatego, że ktoś jest dobry, czy zły, zasługuje, czy nie zasługuje. Jeżeli to małżeństwo rzeczywiście było zawarte nieważne to ja mam obowiązek stwierdzić, że ono było nieważne. Ale jednocześnie jeżeli było zawarte ważnie, ja to muszę podtrzymać”.

Pierwszym krokiem jaki powinni zrobić zainteresowani to wypełnienie aplikacji w swoim kościele. Petycja znacznie ułatwia sprawę sędziom sądu archidiecezjalnego.

„Zaczyna się w ten sposób: Proszę iść do swojego księdza proboszcza w swojej parafii i wziąć tak zwaną aplikację. Tam się wypełnia podstawowe informacje – imię, nazwisko, adres itd. Jest tam też jedna strona, która pomaga nam w zweryfikowaniu, czy są jakieś podstawy, żeby ten proces zacząć. Jest takie powiedzenie – „Tam gdzie jest dym, tam jest ogień. Ja muszę zobaczyć dym, to wtedy będę tego ognia szukał” – podkreśla na antenie Radia Deon doktor Rafał Frąckiewicz.  

Koszty całego procesu wynoszą około 900 dolarów. Kwotę można rozbić na raty. Można się również starać o jej zmniejszenie. Doktor Frąckiewicz wyraźnie podkreśla, że „sąd nigdy nie odmówi przyjęcia skargi, tylko dlatego, że ktoś nie może zapłacić”.

Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Sławomir Budzik

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Zrób sobie przerwę. Psycholog Anna Węgierek o zaplanowanym i świadomym odpoczywaniu

Opublikowano

dnia

Wakacje to przede wszystkim wielka zmiana. Zmieniamy otoczenie, codzienne zwyczaje, dotychczasowy rytm i styl życia, poznajemy nowych ludzi i nowe miejsca. Odpoczywamy na wiele różnych sposobów. Styl wypoczynku zależny jest od wielu czynników, w tym od rodzaju wykonywanej pracy, stylu życia, osobistych potrzeb i rodzaju przeciążeń fizycznych lub psychicznych.

O tym, jak ważny w rozwoju mózgu człowieka jest wypoczynek, mówiła doktor psychologii klinicznej Anna Węgierek. Podkreślała, że każdy potrzebuje od czasu do czasu ucieczki od codzienności

 „Każdy z nas potrzebuje mieć wakacje i wolny czas. Potrzebujemy też zmienić otoczenie, ludzi, miejsce, a przede wszystkim to, co robimy na co dzień. Musimy wychodzić z codziennej monotonii. Zobaczenie czegoś nowego, inne emocje, i w związku z tym pojawiające się endorfiny, dają nam energię do działania”.

Każdy trochę inaczej rozumie termin „wypoczynek”. Jedni chcą wyjechać, inni zostają w domu. Według doktor psychologii nie ma to większego znaczenia. Ważne, aby robić coś innego niż zwykle, bo jest to istotne dla rozwoju naszego mózgu

REKLAMA REKLAMA

 „Jest wielka grupa ludzi, którzy nie potrzebują nigdzie wyjeżdżać. Chcą oni zostać w domu i mieć totalny spokój. Cały czas trzeba jednak robić nowe rzeczy, bo wtedy nasza mózgowa bateria odzyskuje pełną energię. Pamiętajmy o tym, jak działa nasz mózg. Jeżeli mamy monotonię, nie czytamy nowej książki, nie oglądamy nowego filmu, nie śpiewamy, nie tańczymy, wtedy on się nie rozwija”.

Odpoczywać należy świadomie

Doktor Anna Węgierek mówi o tym, że odpoczywać należy świadomie, planując i wybierając to, co lubimy robić. Dotyczy to nie tylko wakacji, ale każdego codziennego dnia

„Każdego dnia, gdy przychodzimy z pracy i są z nami nasi najbliżsi, chowajmy telefon do torebki, wyłączmy telewizor. Uciekajmy od natłoku informacji. Miejmy jakąś własną barierę. Świadomie wybierajmy, jak chcemy spędzać czas. Świadomie, to znaczy wiedząc, jakie są tego konsekwencje. Planujmy też rzeczy na przyszłość i stawiajmy sobie nowe zadania, na przykład< jutro przeczytam nową książkę>”.

Wegierek Psychology Center, Inc
Telefon: 708 710 8819

Marta Kędzior
mkedzior@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Rafał Muskała, pixabay.com

Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Człowiek nie jest robotem! Salwatorianin Łukasz Kleczka o kulturze wolnego czasu

Opublikowano

dnia

Rozpoczynające się wakacje przypominają o przysługującym nam prawie do przerwy w pracy. W czerwcu, lipcu i sierpniu zmienia się rytm naszego życia. Wolny czas jest po to, aby móc odpocząć i powinien on być konieczną troską o ciało i o ducha. To od  nas zależy, czy „zabijemy czas wolny”, czy też spędzimy go pożytecznie.

O tym, jak można twórczo i mądrze wykorzystywać czas wolny, mówił na antenie Radia Deon ojciec Łukasz Kleczka. Salwatorianin przekonuje, że wypoczynek jest konieczny dla zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego.

Wolne chwile, np. niedziele, święta, wczasy rodzinne są dobrą okazją do zbliżenia się członków rodziny. Ich wzajemne rozmowy, spotkania rodzinne, spacery wytwarzają odpowiednią atmosferę, pełną wzajemnego zaufania, w której każdy czuję się dobrze. Ojciec Łukasz Kleczka podkreśla, że czas, który spędzamy z najbliższymi, jest najlepszym podarunkiem, jaki możemy dać sobie i innym

Wykorzystajmy nasze zainteresowania

By móc dobrze wypocząć, trzeba wykorzystać nasze zainteresowania i pragnienia. Jak mówi salwatorianin, pożyteczne hobby daje zadowolenie nie tylko z tego, że coś mamy, ale przede wszystkim z tego, że coś wiemy, coś umiemy, potrafimy coś zrobić

REKLAMA REKLAMA

Ojciec Łukasz Kleczka podkreśla, że w czasie wakacji z pewnością nie może zabraknąć ciszy i okazji do modlitwy czy refleksji

Marta Kędzior
mkedzior@radiodeon.com

Źrodło: inf.własna
Foto: Rafał Muskała,pixabay.com

Czytaj dalej

Ciekawostki

Przetworzona żywność wpływa na niepłodność. Cukier to zabójca mówi doktor Ewa Dąbrowska

Opublikowano

dnia

Niewłaściwa dieta może być przyczyną trudności z poczęciem dziecka. Najbardziej szkodliwy jest cukier, a badania pokazują, że np. nadmiar spożywanych słodzonych napojów gazowanych w sposób drastyczny obniża możliwość zajścia w ciążę. Zbyt dużo cukru w diecie sprawia także, że i u mężczyzn spada zdolność do poczęcia dziecka. Jakich produktów należy unikać i jakich rodzajów żywności się wystrzegać – o tym można przeczytać w nowej książce w języku polskim „Dieta dr Ewy Dąbrowskiej®„.

Współczesna cywilizacja to nie tylko ogromny postęp w wielu dziedzinach życia, ale też skutki tego postępu, czasami niepożądane. Istniejące wcześniej „choroby z ubóstwa”, głównie o charakterze zapalnym (jak gruźlica, zapalenie płuc), zostały zastąpione przez nowe choroby „z przesytu”, zwane cywilizacyjnymi. Można do nich zaliczyć m.in. schorzenia związane z otyłością oraz problemy z płodnością. Tę zmianę charakteru powszechnie występujących chorób zwykle nazywa się przewrotem epidemiologicznym.

Dr Ewa Dąbrowska: żywność przetworzona a płodność

Charakterystyczne dla współczesnej cywilizacji zmiany związane z produkcją żywności to przede wszystkim rafinacja, czyli usunięcie błonnika z buraka cukrowego podczas produkcji cukru, odrzucenie otrębów ze zbóż przy produkcji białej mąki oraz rafinacja nasion oleistych, z których odrzuca się błonnik przy produkcji olejów rafinowanych.

Inne procesy przetwórcze to m.in. utwardzanie olejów podczas produkcji margaryn, odtłuszczanie nabiału, homogenizacja i pasteryzacja mleka, wzbogacanie żywności w dodatki chemiczne, takie jak glutaminian podnoszący smak czy azotyny w procesie peklowania czerwonego mięsa, dodawanie ulepszaczy zwiększających trwałość produktów i inne tego typu procesy, które spowodowały, że żywność przestała być naturalna.

REKLAMA REKLAMA

Dziewczęta zaczynają dojrzewać już w wieku siedmiu lat

Jednocześnie od połowy lat dziewięćdziesiątych obserwuje się tendencję do coraz wcześniejszego dojrzewania młodych ludzi. Obecnie w Stanach Zjednoczonych 16 proc. dziewcząt zaczyna dojrzewać już w wieku siedmiu lat, a zdarzają się przypadki dojrzewania dzieci sześcioletnich, a nawet młodszych.

Problem przedwczesnego dojrzewania dziewcząt jest o tyle poważny, że może mieć szereg negatywnych następstw w wieku dorosłym i często wiąże się z ryzykiem rozwoju raka piersi oraz zespołu policystycznych jajników.

Przyczyną przedwczesnego dojrzewania dziewcząt może być nadmiar tkanki tłuszczowej, która ma wpływ na hormony związane z dojrzewaniem (insulinę, leptynę i estrogen).

Z kolei do nadwagi, otyłości oraz problemów z płodnością prowadzi przede wszystkim nadmiar cukru, białej mąki i syropu glukozowo-fruktozowego w diecie, czyli to, co jest charakterystyczne dla powszechnego obecnie w krajach zachodnich modelu żywienia.

Ilość dodanego cukru w diecie amerykańskiej (zwłaszcza w napojach gazowanych) była w 2005 roku aż o 19 proc. wyższa niż w roku 1970.

Odkryto także inną zależność między pracą układu rozrodczego a dietą. Okazało się, że wysokie spożycie białka zwierzęcego u dziewcząt w wieku 3–7 lat było związane z wczesną pierwszą miesiączką. 

Nie zaobserwowano natomiast analogicznej sytuacji u dziewcząt spożywających dużo białka roślinnego. Nadmiar białka zwierzęcego (mięsa i nabiału) w diecie podnosi poziom insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1), który podobnie jak cukier przyspiesza dojrzewanie płciowe z powodu wpływu na estradiol.

Istnieją również dowody na to, że zwiększone ryzyko przedwczesnej pierwszej miesiączki może mieć związek z dużym spożyciem mleka, a to z powodu obecności hormonów płciowych w mleku krowim. Także inne produkty pochodzenia zwierzęcego, zwłaszcza kurczaki i ryby, zawierają dużo estrogenu.

Najbardziej szkodliwy okazuje się cukier – to potężna toksyna

Po przeanalizowaniu rodzajów pokarmów, które w największym stopniu mogą zaburzać płodność, najbardziej szkodliwy okazuje się cukier. Jest on potężną toksyną, która na wiele sposobów może zaburzać równowagę zdrowotną organizmu. W przypadku nadmiernego spożycia cukru i białej mąki wzrasta poziom insuliny, a wówczas łatwo o insulinooporność, czyli stan, w którym insulina traci zdolność obniżania poziomu cukru we krwi. Nadmiar glukozy zamienia się w tłuszcz, a wtedy człowiek tyje.

Postępujący wzrost poziomu cukru we krwi może prowadzić nie tylko do otyłości, ale także do cukrzycy typu 2, nadciśnienia, miażdżycy, udarów i zawałów serca oraz nowotworów. Odpowiada także za trudności z zajściem w ciążę i zwiększa ryzyko poronień.

Cukier może zaburzać równowagę hormonalną, doprowadzając do dominacji estrogenu, problemów z owulacją i niemal wszystkich rodzajów patologii, które prowadzą do niepłodności (…).

Przykładem może być badanie przeprowadzone na grupie ponad 3 tys. kobiet, które wypijały dziennie trzy lub więcej porcji słodzonego napoju gazowanego. Analiza wykazała, że wskaźnik ciąż był u nich niższy aż o 52 proc. niż u kobiet, które piły wodę.

Istnieje wiele hormonów regulujących głód i uczucie nasycenia po posiłku. Uwalniane są one z różnych narządów, przykładowo z jelit jest uwalniana grelina, czyli hormon pobudzający apetyt i zwiększający magazynowanie tłuszczu. Komórki tłuszczowe natomiast produkują przeciwnie działający hormon – leptynę, która przekazuje do mózgu sygnał o sytości. W ten sposób zostaje zahamowane uczucie głodu, co sprawia, że mniej jemy – a zatem leptyna chroni przed otyłością.

Kiedy mózg przestaje ostrzegać

W przypadku przesytu w jedzeniu może jednak dojść do stanu oporności na leptynę, kiedy to mózg nie rozpoznaje sygnału wysyłanego przez ten hormon i „myśli”, że nadal jesteśmy głodni. W rezultacie wciąż jemy i tyjemy. Dlatego u osób otyłych, które mają wysoki poziom leptyny i trudności z odchudzaniem, można podejrzewać właśnie taki stan leptynooporności.

Oprócz komórek tłuszczowych zdolność produkcji leptyny mają komórki pęcherzykowe jajników. Nadmierna produkcja tego hormonu wpływa negatywnie na czynność jajników i rozwój zarodka, dlatego u otyłych kobiet wysoki poziom leptyny może być przyczyną niepłodności.

Również u mężczyzn nadmiar cukru w diecie jest szkodliwy, gdyż obniża jakość nasienia, powodując uszkodzenie DNA plemników, i tym samym może negatywnie wpływać na szansę poczęcia.

Jak widać, tylko prawidłowa przemiana glukozy oraz zachowana wrażliwość na insulinę i leptynę mogą zapewnić prawidłową płodność u kobiet i mężczyzn. Nie tylko cukier jest niekorzystny dla zdrowia prokreacyjnego. Okazuje się, że również nadmiar w diecie produktów pochodzenia zwierzęcego, zwłaszcza czerwonego mięsa, wpływa negatywnie na płodność, ponieważ może doprowadzić do upośledzonego rozwoju zarodka.

Aby więc cieszyć się dobrym zdrowiem i doskonałą płodnością, zawsze warto wybierać żywność jak najmniej przetworzoną, jednym słowem: naturalną.

żródło: WAM, Deon.pl – fragment książki  „Dieta dr Ewy Dąbrowskiej®
photo: WAM

Czytaj dalej
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

REKLAMA REKLAMA

Kalendarz 2021

styczeń 2016
P W Ś C P S N
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Popularne w tym miesiącu