Połącz się z nami

News USA

A jednak można! Determinacja i wysiłek pozwoliły małżeństwu zrzucić 538 funtów wagi. Na co czekasz? [dźwięk]

Opublikowano

dnia

Pracujący w branży komputerowej, Justin Shelton, poczuł się źle i wylądował na pogotowiu ratunkowym. Lekarze zdiagnozowali infekcję nerki, lecz chcieli się upewnić wykonując badanie tomograficzne. Niestety okazało się, że stół tomografu nie będzie w stanie utrzymać jego wagi. 25-letni mężczyzna ważył 592 funty. Dwa lata wcześniej, jego żonie Lauren, z powodu komplikacji związanych ze zbyt dużą wagą, usunięto woreczek żółciowy. Kobieta ważyła 341 funtów.

Relacja Emilii Sadaj
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/schudl-300-funtow” comments=”false” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]

Małżeństwo niejednokrotnie miało problemy z powodu swojej wagi. Nie wpuszczano ich na przejażdżki w parkach rozrywki, a pasy w samolotach nie były w stanie ich objąć. Słusznie doszli do wniosku, że nadszedł czas na poważne zmiany. W lutym 2012 roku, rozpoczęli 19-mieśięczne, rygorystyczne odchudzanie. Z pomocą przyszła lokalna uczelnia medyczna, która oferowała program zrzucania zbędnych kilogramów. Małżeństwo otrzymało wytyczne od lekarzy, dotyczące zdrowego odżywiania i wysiłku fizycznego. Tylko w pierwszym miesiącu, Justin zrzucił 25, a Lauren 30 funtów. Aby nie stracić motywacji, małżeństwo ważyło się raz w tygodniu. Chodzili na siłownię sześć razy w tygodniu, a jeden dzień przeznaczony na odpoczynek, spędzali aktywnie, spacerując i nie stroniąc od wysiłku fizycznego.

REKLAMA REKLAMA

Niesamowita determinacja i wysiłek opłaciły się. Po 19-tu miesiącach rygorystycznego odchudzania, Justin zgubił 362, a jego żona 176 funtów. W fazie utrzymywania wagi, małżeństwo odrobinę poluźniło drakońską dietę. Raz w tygodniu, w niedzielę, gotują mniej zdrowe, bardziej kaloryczne jedzenie. Rozmiar ubrań Lauren zmienił się z 32 na 12, a obwód spodni Justina spadł z 58 do 36 cali. Co jakiś czas borykają się z psychologicznym efektem utraty tak dużej wagi, jednak przyznają, że są zdecydowanie bardziej żądni przygód i otwarci na ludzi.

Michał Dziedzic
mdziedzic@radiodeon.com

Źródło: cnn.com
Foto:

News USA

Wieloryb pełen plastiku zginął u wybrzeża Hawajów. Ludzie śmiecą a zwierzęta cierpią

Opublikowano

dnia

Autor:

Wieloryb, którego morze wyrzuciło na brzeg na Hawajach w zeszły weekend, miał brzuch pełen pułapek rybackich, sieci, plastikowych toreb i innych szczątków morskich, stwierdzili naukowcy. To na pewno przyczyniło się do jego śmierci. Dzika przyroda jest poważnie zagrożona przez miliony ton plastiku, które trafiają co roku do oceanów.

Ciało długiego na 56 stóp, ważącego 120 000 funtów kaszalota zostało po raz pierwszy zauważone na rafie u wybrzeży Kauai w piątek 27 stycznia. W sobotę przypływ sprowadził go na brzeg.

Kristi West, dyrektor University of Hawaii’s Health and Stranding Lab, przekazała, że w przewodzie pokarmowym wieloryba było tak dużo ciał obcych, że zablokowały przesuwanie pokarmu. W ciele zwierzęcia znaleziono także niestrawione ryby i kałamarnice, co potwierdziło, że nie mógł trawić.

Żołądek wieloryba zawierał sześć pułapek na śluzice, siedem rodzajów sieci rybackich, dwa rodzaje plastikowych toreb, lekki ochraniacz, żyłkę wędkarską i spławik z sieci. W żołądku wieloryba naukowcy znaleźli także dzioby kałamarnicy, szkielet ryby i szczątki innych ofiar.

REKLAMA REKLAMA

To pierwszy znany przypadek kaszalota na wodach Hawajów, który połknął wyrzucony sprzęt połowowy, poinformowała West.

Żołądek wieloryba był tak duży, że zespół West nie był w stanie go dokładnie zbadać. Podejrzewają, że było więcej materiału, którego nie byli w stanie odzyskać. Naukowcy nie znaleźli niczego złego w innych badanych narządach. Pobrali próbki do badań przesiewowych pod kątem chorób i przeprowadzili inne testy kontrolne.

Kaszaloty podróżują przez tysiące mil w oceanie, więc nie jest jasne, skąd pochodzą szczątki wypełniające przewód pokarmowy padniętego zwierzęcia.

Naukowcy twierdzą, że każdego roku powstaje ponad 35 milionów ton odpadów z plastiku, z czego około jedna czwarta trafia do wód. To szkodzi wielu gatunkom.

Ptaki morskie mogą połknąć plastik o wadze stanowiącej nawet 8% ich masy ciała.

Zagrożone hawajskie foki mniszki i zielone żółwie morskie mogą zostać złapane w plastikowe sieci i  w nich zginąć. Rekiny i inne drapieżniki szczytowe jedzą mniejsze ryby, które żywią się mikroplastikiem, co może następnie zagrozić ich własnemu zdrowiu.

Oprócz jedzenia tworzyw sztucznych, duże wieloryby stają się ofiarami, gdy zaplątują się w sprzęt rybacki lub inne liny w oceanie.

We wtorek 30 stycznia ratownicy ssaków morskich uwolnili humbaka, który został złapany w linę, wiązkę sprzętu i dwie boje u wybrzeży Big Island.

Kaszaloty to zagrożony gatunek występujący w głębokich oceanach na całym świecie. W raporcie National Oceanic and Atmospheric Administration z 2021 r. oszacowano, że w wodach wokół Wysp Hawajskich, od Big Island na południu po atol Kure na północy, żyło około 4500 kaszalotów.

 

Źródło: tampabay
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w Rzeszowie przyjmuje zgłoszenia

Opublikowano

dnia

Autor:

Organizator XIX Światowego Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych, Rzeszowski Oddział Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, rozpoczął przyjmowanie zgłoszeń. Festiwal odbędzie się w Rzeszowie w dniach 12-18 lipca 2023 roku.

Współorganizatorami festiwalu jest Prezydent Miasta Rzeszowa oraz Marszałek Województwa Podkarpackiego. Imprezy festiwalowe odbywać się będą na terenie Miasta Rzeszów oraz Województwa Podkarpackiego.

„W 2019 roku podsumowaliśmy 50-lecie światowych festiwali polonijnych zespołów folklorystycznych w Rzeszowie, które stały się największą polonijną imprezą, prezentującą aktywność artystyczną Polonii i Polaków poza granicami kraju” – napisał w ogłoszeniu Mariusz Grudzień, Dyrektor Festiwalu, Wiceprezes Rzeszowskiego Oddziału Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.

„Po czteroletniej przerwie wracamy z ofertą organizacji kolejnego dziewiętnastego już festiwalu. Przypada on jednak, ze względów politycznych i ekonomicznych, na bardzo trudny czas tak dla zespołów jak i organizatorów tej imprezy.”

REKLAMA REKLAMA

„Mimo wielu przeszkód chcemy utrzymać jej ciągłość mając świadomość jak ważna jest ona zarówno dla wielu środowisk polonijnych, jak i dla Rzeszowa oraz polskiej publiczności.

Zakładamy organizację festiwalu z mniejszą niż dotąd liczbą zespołów i uczestników. Ostateczna jednak ich liczba i skład zależeć będą od liczby i kolejności nadesłanych zgłoszeń. Zastrzegamy sobie jednak wyłączne prawo kwalifikacji zespołów do udziału w festiwalu.

Zastrzegamy sobie także możliwość zmiany z przyczyn od nas niezależnych – zasad organizacyjnych w trakcie przygotowań i organizacji imprezy.”

Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w Rzeszowie to największa impreza polonijna organizowana od 1969 r., co 3 lata. Wspólne spotkania i występy pozwalają zintegrować się członkom zespołów a wizyta w Polsce umożliwia poznanie kraju przodków.

W pierwszym festiwalu uczestniczyło 12 zespołów z krajów Europy i jeden ze Stanów Zjednoczonych. W ciągu kolejnych lat liczba uczestników rosła.

Więcej informacji na stronie internetowej.

 

Źródło: Polonijna Agencja Informacyjna
Foto: Polonijna Agencja Informacyjna

 

Czytaj dalej

News USA

Arkadiusz Mularczyk był w Waszyngtonie i Nowym Jorku. Dzisiaj odwiedzi Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

W czasie swojej wizyty w USA, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Polski, Arkadiusz Mularczyk, uczestniczył w rozmowach z przedstawicielami Kongresu i Departamentu Stanu USA w Waszyngtonie. W czwartek wziął udział m.in. w spotkaniu w konsulacie generalnym RP w Nowym Jorku, a dzisiaj odwiedzi Chicago.

Celem wizyty polskiego polityka jest zapoznanie strony amerykańskiej z raportem dot. strat wojennych i zdobycie poparcia dla kwestii odszkodowań od Niemiec za straty poniesione w czasie II Wojny Światowej.

„Intensywne spotkania z trzynastoma członkami Kongresu US przyniosła wiele nowych pomysłów i inicjatyw. Widzimy pole do współpracy z amerykańskimi prawodawcami i liczymy na wspólne działania w zakresie pozyskania reparacji” napisał Arkadiusz Mularczyk we wpisie na fb.

Minister przyznał, że podróż do Stanów Zjednoczonych traktuje jako pierwszy etap swojej aktywności dyplomatycznej zarówno w USA, jak i na forum ONZ. Uważa, że temat reparacji wojennych od Niemiec powinien być przedstawiony na agendzie międzynarodowej i udało mu się to osiągnąć.

REKLAMA REKLAMA

„Wielu moich rozmówców było zaskoczonych, że Niemcy nigdy nie wypłaciły Polsce odszkodowań wojennych” oznajmił wiceminister spraw zagranicznych w wywiadzie dla polskiego radia. „Myślę, że jest pole do współpracy w amerykańskim Kongresie, ponieważ tu przywiązanie do prawa własności, wolności i praworządności jest bardzo duże”.

Wiceszef MSZ Arkadiusz Mularczyk spotkał się także z zastępcami sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), zajmującymi się prawami człowieka i Europą.

W czwartek Mularczyk odbył spotkania w kwaterze głównej ONZ w Nowym Jorku z Zastępcą Sekretarza Generalnego ONZ, Rosemary Dicarlo oraz Melissą Fleming, kierującą globalną komunikacją.

Arkadiusz Mularczyk jest Przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej.

3 października minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podpisał notę dyplomatyczną do strony niemieckiej, dotyczącą odszkodowań wojennych. Polska domaga się w niej m.in. odszkodowania za straty materialne i niematerialne w wysokości 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych i zrekompensowania szkód.

Na początku stycznia Mularczyk zwrócił się w tej sprawie do komisji Kongresu USA, przede wszystkim do przewodniczącego Komisji Helsińskiej Kongresu USA, senatora Benjamina Cardina, a także do przewodniczących komisji spraw zagranicznych Kongresu.

 

Źródło: fb, polskie radio
Foto: YouTube, fb

 

 

Czytaj dalej
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Kalendarz 2021

Popularne w tym miesiącu