News Chicago
Rada Miasta Chicago blokuje podwyżki dla pracowników otrzymujących napiwki
W środę Rada Miasta Chicago przegłosowała wstrzymanie dalszego podnoszenia wynagrodzeń dla pracowników otrzymujących napiwki, co może doprowadzić do politycznego starcia z Burmistrzem Brandonem Johnsonem. Decyzja radnych oznacza próbę zatrzymania reformy płacowej, która była jednym z kluczowych elementów jego programu.
Kontrowersyjna decyzja radnych
Podczas środowego posiedzenia radni stosunkiem głosów 30 do 18 przyjęli uchwałę mającą zatrzymać dalsze zwiększanie minimalnej stawki dla pracowników otrzymujących napiwki. Przegłosowana decyzja nie daje jednak wystarczającej większości, by odrzucić ewentualne weto burmistrza.
Krytycy Brandona Johnsona wykorzystali procedurę parlamentarną, aby wymusić głosowanie nad projektem, który przez wiele miesięcy pozostawał zablokowany w komisji regulaminowej.
Reforma płacowa z 2023 roku
W 2023 roku Rada Miasta przyjęła tzw. „One Fair Wage Ordinance”, który zakładał stopniowe zrównanie wynagrodzeń pracowników otrzymujących napiwki z pełną płacą minimalną do 1 lipca 2028 roku.
Przed wejściem w życie przepisów pracodawcy mogli wypłacać tym pracownikom 60 procent minimalnej stawki, pod warunkiem wyrównania różnicy, jeśli napiwki nie zapewniały pełnego wynagrodzenia.
Obecnie, po dwóch podwyżkach, pracownicy ci otrzymują 76% płacy minimalnej, czyli 12,62 USD za godzinę. Kolejna podwyżka do 84% planowana jest na 1 lipca, a pełne zrównanie ma nastąpić w 2028 roku.
Argumenty zwolenników zamrożenia stawek
Inicjatorką działań mających na celu zatrzymanie reformy była Radna Samantha Nugent. Jej zdaniem utrzymanie obecnego poziomu wynagrodzeń ma pomóc w ochronie miejsc pracy i funkcjonowaniu restauracji. Według niej zmiany mogą negatywnie wpływać na branżę gastronomiczną, prowadząc do redukcji zatrudnienia, wzrostu cen oraz zamykania lokali.
Podobne stanowisko przedstawił właściciel Bronzeville Winery Eric Williams, który ocenił, że dalsze podwyżki mogą doprowadzić jego firmę do zamknięcia. Tłumaczył, że rosnące koszty zmuszają restauracje do podnoszenia cen, co z kolei odstrasza klientów i skutkuje ograniczeniem zatrudnienia.

Bronzeville Winery
Williams podkreślił, że w jego przypadku liczba kelnerów została zmniejszona, a pracownicy tracą dochody z napiwków mimo wzrostu stawki godzinowej.
Sprzeciw wobec zatrzymania podwyżek
Przeciwnicy zamrożenia wynagrodzeń argumentują, że pracownicy otrzymujący napiwki również zmagają się z rosnącymi kosztami życia i powinni otrzymywać wyższe wynagrodzenia.
Radny Anthony Quezada zwracał uwagę, że praca w gastronomii często nie pozwala na pokrycie podstawowych wydatków. Podkreślał, że obecna płaca minimalna jest niewystarczająca i powinna zostać podniesiona do poziomu około 20 dolarów za godzinę. W jego ocenie cofanie podwyżek jest sprzeczne z interesem pracowników i ignoruje realne problemy klasy pracującej.

Burmistrz zapowiada walkę
Burmistrz Brandon Johnson wielokrotnie bronił reformy i zapowiadał dalsze działania na rzecz podnoszenia wynagrodzeń. W swoich wypowiedziach podkreślał, że rosnące koszty życia wymagają zdecydowanych działań ze strony władz. Wskazywał również, że cofanie podwyżek dla pracowników, w tym kobiet z mniejszości etnicznych, jest nieodpowiedzialne i nie odpowiada oczekiwaniom mieszkańców.
Dodatkowe decyzje Rady Miasta
Podczas tego samego posiedzenia radni zajęli się również innymi istotnymi sprawami. Przyjęto przepisy zaostrzające kary za znęcanie się nad zwierzętami, podnosząc maksymalną grzywnę z 1000 do 5000 dolarów.
Nowe regulacje wprowadzają obowiązek zapewnienia zwierzętom odpowiedniego schronienia, wyżywienia oraz opieki medycznej. Ograniczono także możliwość pozostawiania zwierząt na zewnątrz w niekorzystnych warunkach pogodowych.

Wysokie odszkodowanie dla rodziny ofiary
Rada zatwierdziła również ugodę w wysokości 27 milionów dolarów dla rodziny Stacy Vaughn-Harrell, która zginęła w 2017 roku podczas policyjnego pościgu. Wypadek miał miejsce w dzielnicy Englewood, gdy samochód kobiety został uderzony przez pojazd uciekający przed policją.
Zgodnie z ustaleniami większość kwoty, 20 milionów dolarów, pokryją podatnicy, a pozostałe 7 milionów zostanie wypłacone przez ubezpieczyciela miasta.
Apel o powszechną opiekę zdrowotną
Radni jednogłośnie poparli również rezolucję wzywającą Kongres do przyjęcia programu „Medicare for All”. Inicjatywa zakłada zapewnienie powszechnej opieki zdrowotnej bez dodatkowych kosztów dla pacjentów. Radna Ruth Cruz podkreślała, że obecny system ochrony zdrowia pozostawia wielu ludzi bez dostępu do leczenia i wymaga gruntownych zmian.
Głos w tej sprawie zabrali także lekarze, którzy zwracali uwagę na rosnące zmęczenie zawodowe oraz ograniczenia wynikające z obecnych procedur, utrudniających zapewnienie pacjentom odpowiedniej opieki.
Decyzja, która może wywołać polityczny konflikt
Wstrzymanie podwyżek dla pracowników otrzymujących napiwkowi stawia Radę Miasta i burmistrza na kursie kolizyjnym. Ostateczny los uchwały zależy od decyzji Brandona Johnsona, który może ją zawetować.
Spór pokazuje głębokie podziały w podejściu do polityki płacowej i przyszłości rynku pracy w Chicago, a jego wynik może mieć istotne znaczenie zarówno dla pracowników, jak i dla lokalnych przedsiębiorców.
Źródło: cbs
Foto: Bronzeville Winery, Chicago Mayor’s Office, istock/Denis Stankovic/
News Chicago
Nowe porozumienie w sprawie parkometrów w Chicago. Miasto ma otrzymać setki milionów dolarów
Po tygodniach negocjacji osiągnięto porozumienie, które może otworzyć drogę do sprzedaży praw związanych z chicagowskimi parkometrami firmie inwestycyjnej Stonepeak Partners z Nowego Jorku. Nowe warunki, ogłoszone we wtorek, przewidują między innymi 75 mln dolarów dla Chicago po zamknięciu transakcji oraz udział miasta w przyszłych dochodach. Stonepeak ma również sprzedać linię lotniczą Omni Air International, realizującą loty deportacyjne na zlecenie Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego.
Stonepeak Partners po raz pierwszy zwróciła się do Rady Miasta Chicago o zatwierdzenie transakcji o wartości 2,53 mld dolarów w lipcu. Plan spotkał się jednak z silnym sprzeciwem części radnych. Chicago Parking Meters LLC dzierżawi miejski system parkometrów na podstawie 75-letniej umowy zawartej w 2008 roku.
Jednym z głównych punktów spornych było posiadanie przez Stonepeak linii lotniczej Omni Air International. Firma ma kontrakt z Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego na wykonywanie długodystansowych lotów deportacyjnych, a ponad tuzin progresywnych członków Rady Miasta uzależniało zgodę na transakcję od sprzedaży przewoźnika.
Stonepeak ma sprzedać Omni Air International
Nowe porozumienie przewiduje, że Stonepeak sprzeda Omni Air International. Zakończenie tej transakcji ma zostać potwierdzone certyfikowanym dokumentem po uzyskaniu wymaganych zgód federalnych.
Starszy dyrektor zarządzający Stonepeak James Wyper informował wcześniej komisję Rady Miasta, że firma negatywnie ocenia prowadzoną przez administrację Donalda Trumpa akcję masowych deportacji i aktywnie poszukuje nabywcy dla Omni Air.
75 mln dolarów od razu i 5 proc. dochodu rocznie
Nowe warunki przewidują wymierne korzyści finansowe dla Chicago. Po zamknięciu sprzedaży Stonepeak ma przekazać miastu 75 mln dolarów. Pieniądze zostaną przeznaczone na miejskie fundusze emerytalne.
Firma zgodziła się także przekazywać Chicago każdego roku 5 proc. swojego dochodu operacyjnego netto. Według porozumienia w ciągu pozostałych 57 lat umowy ma to przynieść miastu około 376,2 mln dolarów. Te środki również mają zasilać fundusze emerytalne.
Jeśli Stonepeak w przyszłości sprzeda prawa związane z parkometrami kolejnemu właścicielowi, Chicago otrzyma dodatkowo równowartość 2 proc. ceny sprzedaży. Dyrektor finansowy miasta będzie miał 30 dni na przeanalizowanie proponowanej transakcji i przedstawienie rekomendacji Radzie Miasta. Rada Miasta otrzyma następnie 90 dni na zatwierdzenie lub odrzucenie ewentualnej przyszłej sprzedaży.

Głosowanie może odbyć się jeszcze we wrześniu
Porozumienie nie jest jeszcze ostateczne, ponieważ wymaga zatwierdzenia przez Radę Miasta Chicago. Komisja Finansów może przeprowadzić końcowe głosowanie już 21 września, natomiast cała Rada Miasta może zagłosować nad umową 23 września.
Burmistrz Chicago Brandon Johnson poinformował podczas konferencji w City Hall, że ma nadzieję na zatwierdzenie porozumienia. Ocenił nowe warunki jako korzystniejsze dla podatników, ale nie wezwał wprost radnych do głosowania za umową.
Johnson ponownie ocenił pierwotną umowę dotyczącą chicagowskich parkometrów jako najgorszą tego rodzaju transakcję zatwierdzoną przez lokalny samorząd w historii Stanów Zjednoczonych.
Umowa z 2008 roku wciąż budzi kontrowersje
Historia kontraktu sięga 2008 roku. Za czasów ówczesnego burmistrza Richarda M. Daleya miasto wydzierżawiło system parkometrów na 75 lat w zamian za jednorazową płatność w wysokości 1,15 mld dolarów. Umowa ta od blisko dwóch dekad pozostaje przedmiotem sporów w Chicago.

Richard M. Daley
W latach od 2009 do 2024 dzierżawa wygenerowała dla firmy 1,97 mld dolarów przychodów. To około 500 mln dolarów więcej niż kwota, którą Chicago otrzymało za podpisanie umowy niemal 18 lat temu.
Chicago wcześniej rozważało odkupienie parkometrów
Sprawa przyszłości systemu była przedmiotem sporów także wcześniej. W styczniu Brandon Johnson ogłosił, że Chicago nie odkupi parkometrów, ponieważ ostateczna cena zakupu okazała się zbyt wysoka. W memorandum przekazanym radnym burmistrz poinformował, że miasto złożyło ofertę w wysokości 3,2 mld dolarów, która była zdecydowanie najwyższa, po czym wycofało się z planu zakupu.
Chicago musiałoby pożyczyć miliardy dolarów na sfinansowanie transakcji. Spłata zadłużenia miała być zabezpieczona wpływami z mandatów za parkowanie, podatków od parkingów poza ulicami i garaży, a także wszystkimi przychodami generowanymi przez parkometry.
W przypadku niedoboru pieniędzy konieczne mogłoby być wykorzystanie innych dochodów podatkowych miasta. Administracja Johnsona wskazywała, że takie rozwiązanie mogłoby zagrozić możliwości finansowania innych miejskich usług.
Zmiany dotyczą także imprez specjalnych i ładowarek dla samochodów
Nowe porozumienie zmieni również sposób, w jaki Chicago musi rekompensować operatorowi utracone przychody, gdy parkometry są czasowo wyłączane z użytkowania podczas siedmiu wydarzeń specjalnych. Nowe rozwiązanie ma ograniczyć koszty ponoszone przez podatników.
Miasto i przedstawiciele Stonepeak mają ponadto przeanalizować możliwość utworzenia stacji ładowania samochodów elektrycznych na wybranych odcinkach ulic, na których obecnie nie ma parkometrów. Ewentualne przychody z takich stacji byłyby dzielone pomiędzy firmę i Chicago.
Połowa pracowników ma mieszkać w Chicago
Stonepeak zobowiązała się także, że co najmniej 50 proc. pracowników Chicago Parking Meters będzie mieszkać w Chicago. Nowe porozumienie zawiera również zapis dotyczący ochrony informacji o kierowcach. Stonepeak nie będzie mogła przekazywać rządowi federalnemu danych dotyczących chicagowskich kierowców korzystających z systemu parkometrów.
Źródło: wttw
Foto: David Valdez, istock/David Wilson/prostooleh/
News Chicago
Ważna zasada przed lotem z O’Hare i Midway. Przez paszport można nie wejść na pokład
Zakup biletu i ważny paszport nie zawsze wystarczą, aby rozpocząć zagraniczną podróż. Pasażerowie wylatujący między innymi z lotnisk O’Hare i Midway mogą nie zostać wpuszczeni na pokład, jeśli ich paszport traci ważność zbyt szybko. Powodem jest stosowana przez wiele państw zasada sześciu miesięcy, dlatego datę ważności dokumentu warto sprawdzić jeszcze przed rezerwacją podróży.
Problem może pojawić się dopiero podczas odprawy, nawet jeśli pasażer wcześniej bez przeszkód kupił bilet. Linie lotnicze i odpowiednie służby sprawdzają wymagania dotyczące dokumentów przed wejściem na pokład i mogą odmówić podróżnemu możliwości odbycia lotu.
Zasada dotyczy podróży międzynarodowych i może mieć zastosowanie na każdym lotnisku obsługującym takie połączenia. W rejonie Chicago oznacza to między innymi pasażerów korzystających z O’Hare International Airport oraz Midway International Airport.
Na czym polega zasada sześciu miesięcy?
Tak zwana six-month rule oznacza, że paszport podróżnego powinien zachować ważność przez co najmniej sześć miesięcy poza terminem planowanego wyjazdu. W przypadku państw stosujących taki wymóg sama ważność dokumentu w dniu podróży może więc okazać się niewystarczająca.
W praktyce pasażer posiadający ważny paszport może zostać zatrzymany przed wejściem na pokład, jeśli dokument wygasa zbyt szybko w stosunku do wymagań kraju docelowego. Może do tego dojść mimo posiadania ważnego biletu lotniczego.
Nie wszystkie kraje stosują takie same wymagania
Zasada sześciu miesięcy nie obowiązuje jednak w przypadku każdego kierunku podróży. Niektóre państwa wymagają, aby paszport pozostawał ważny jeszcze przez trzy miesiące, natomiast inne pozwalają na wjazd, jeśli dokument zachowuje ważność przez cały planowany okres pobytu.
Oznacza to, że wymagania należy sprawdzać indywidualnie dla konkretnego kraju. Informacje dotyczące zasad ważności paszportów można znaleźć między innymi w materiałach Departamentu Stanu USA DHS oraz U.S. Customs and Border Protection CBP.

Sprawdź paszport przed podróżą
Przed wyjazdem warto przede wszystkim sprawdzić dokładną datę ważności paszportu i porównać ją z wymaganiami obowiązującymi w kraju docelowym. Należy także upewnić się, czy dane państwo stosuje zasadę sześciu miesięcy, krótszy okres wymaganej ważności dokumentu czy jeden z przewidzianych wyjątków.
Takie sprawdzenie najlepiej przeprowadzić odpowiednio wcześnie, a nie dopiero podczas odprawy na lotnisku. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której zaplanowana i opłacona podróż kończy się jeszcze przed wejściem na pokład samolotu.
Źródło: secretchicago
Foto: istock/Atstock Productions/
News Chicago
Artystyczny wieczór inspirowany Zofią Stryjeńską w tą sobotę w Muzeum Polskim w Ameryce
Jak już zapowiadaliśmy, Muzeum Polskie w Ameryce w Chicago zaprasza na trzecią odsłonę artystycznego cyklu inspirowanego twórczością Zofii Stryjeńskiej. Tym razem uczestnicy sięgną po motywy jesieni, jej ciepłe kolory, złote światło i bogatą paletę barw. Wieczór 19 września połączy malarstwo, rozmowy, polską kulturę oraz możliwość zwiedzania muzeum z przewodnikiem.
Spotkanie odbędzie się w sobotę, 19 września w Polish Museum of America przy 984 N Milwaukee Ave w Chicago. To propozycja zarówno dla miłośników sztuki, jak i osób, które chciałyby spróbować swoich sił w malarstwie w swobodnej, kameralnej atmosferze.
Wydarzenie jest trzecią częścią serii poświęconej twórczości Zofii Stryjeńskiej, jednej z najbardziej znanych polskich artystek związanych ze stylem Art Déco. Jej charakterystyczna twórczość stanie się punktem wyjścia do stworzenia własnego obrazu.
Jesienne kolory w stylu Zofii Stryjeńskiej
Tematem najbliższego spotkania będzie jesień – pora roku kojarzona z intensywnymi, ciepłymi kolorami i złotym światłem. Uczestnicy będą mogli wykorzystać tę paletę, tworząc pracę inspirowaną sztuką Stryjeńskiej. Artystyczny wieczór poprowadzi Patrycja Stępniak. Pod jej kierunkiem uczestnicy wykonają obraz nawiązujący do twórczości polskiej artystki, jednocześnie poznając atmosferę jej niezwykle rozpoznawalnego stylu.
Materiały będą czekały na uczestników
Organizatorzy zapewniają wszystkie materiały potrzebne do malowania. Przygotowany zostanie również wstępnie naszkicowany kontur obrazu, dzięki czemu udział w spotkaniu nie wymaga wcześniejszego doświadczenia artystycznego.
Założeniem wydarzenia jest przede wszystkim swobodne tworzenie i dobra zabawa. Przy lampce wina uczestnicy będą mogli malować, rozmawiać i spędzić wieczór w otoczeniu polskiej sztuki i historii.

Przed malowaniem zwiedzanie muzeum
Dodatkową atrakcją będzie możliwość poznania zbiorów Polskiego Muzeum w Ameryce. Osoby zainteresowane zwiedzaniem powinny pojawić się w muzeum o 5:00 PM, jeszcze przed rozpoczęciem części artystycznej.
O tej godzinie zaplanowano zwiedzanie muzeum z przewodnikiem. Będzie to okazja, aby przed rozpoczęciem malowania poznać bliżej jedno z najważniejszych miejsc dokumentujących historię, kulturę i artystyczne dziedzictwo Polonii w Chicago.
Bilety można kupić tutaj.
Źródło: PMA
Foto: PMA
-
News Chicago2 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA5 dni temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
News USA4 tygodnie temuTrwa śledztwo w sprawie nagłej śmierci 36-letniej aktorki Hayden Panettiere
-
News Chicago2 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA1 dzień temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuTymek Kucharczyk walczy o mistrzostwo Indy NXT i milion dolarów. „Plan jest prosty – wygrać”
-
News USA4 tygodnie temuOkres negocjacji z Iranem zakończył się fiaskiem. Co dalej z Cieśniną Ormuz?
-
News Chicago1 dzień temuChicago pozywa administrację Trumpa o nowe zasady przyznawania zielonych kart i wiz











