Połącz się z nami

audycje

Na pomoc chorym dzieciom i rodzinom z rejonu Kościeliska. Nowa akcja charytatywna chicagowskiego harnasia

Opublikowano

dnia

Krystian Nowak, który w minioną niedzielę zakończył roczną karierę zbójnika w Związku Podhalan Ameryki Północnej zorganizował imprezę charytatywną na rzecz sześciu rodzin z rejonu Kościeliska. Udało mu się zgromadzić na ten szczytny cel 16 tysięcy dolarów.

Relacja Andrzeja Baraniaka

Jak na góralskie posiady przystało był śpiew, muzyka i taniec. Na scenie Domu Podhalan wystąpiły zespoły „Kościeliscanie” i „Siumni”, a w zbójnickim tańcu zaprezentowało się również kilkudziesięciu poprzedników sympatycznego harnasia.

Podsumowując rok swojego panowania na zbójnickim tronie Krystian Nowak przyznał, że chciał być na każdej imprezie, na którą go zapraszano. Bywał na piknikach, jubileuszach, rocznicach i zebraniach. Reprezentował Związek Podhalan w Ameryce i Polsce, gdzie był na wyborach „Najśwarniejsej góralecki”, które latem minionego roku odbyły się w Białym Dunajcu oraz wraz z członkami Zarządu Głównego na spotkaniu w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. Podczas odwiedzin rodzinnego Kościeliska w głowie Krystiana zakiełkował pomysł, żeby zorganizować imprezę charytatywną, z której środki zostaną przeznaczone dla tych mieszkańców miejscowości, którzy najbardziej potrzebują pomocy. Zrobił rozeznanie i wytypował sześć takich rodzin. Dziękował wszystkim, którzy przybyli na sobotnie posiady, aby ten cel zrealizować.

Galeria zdjęć

Inicjatywa wspaniała. Wspieramy sześć rodzin, które Krystian jako zbójnik będąc w Polsce wybrał i postanowił, że trzeba im pomóc. Zapoznał się z ich problemami (…). Są to osoby, które naprawdę są w wielkiej potrzebie i dzięki Krystianowi może w jakimś stopniu polepszy się ich życie” – powiedział ojciec Krystiana Janusz Nowak, prezes Koła 45 Kościelisko. Prezes przyznał, że jest bardzo dumny z syna, który zapoczątkował tę charytatywną akcję wśród laureatów zbójnickiego tytułu. Posiady, wzorem Balu Królowej, mają szansę na stałe zagościć w kalendarzu podhalańskich imprez chicagowskich górali.

Gościem z Polski na zbójnickich posiadach Krystiana Nowaka był Kamil Kluś, tancerz zespołu Polaniorze. „Świetna impreza. Krystian poprosił, jakby można było przyjechać(…). Chciał, żeby się pojawić, no to przyjechałem”. W wieczorze uczestniczyła liczna grupa poprzedników Krystiana na zbójnickim tronie. Z uznaniem o inicjatywie ustępującego zbójnika mówił Zdzisław Miernicki. „Za moich czasów czy to królowa czy zbójnik nie organizowali takich charytatywnych imprez. Dziś widzę, że szkoda tego, że myśmy tego nie robili, że nikt nie pomyślał o tym. Dziś widać, że to jest fajne i podziwiam tych młodych ludzi, że chcą pomagać innym” – powiedział Zdzisław Miernicki, współzałożyciel i były kierownik zespołu „Siumni”.

Z sukcesu organizacyjnego syna dumna była mama Danuta, która wraz z całą rodzina i licznym gronem przyjaciół oraz znajomych Krystiana i wolontariuszy z koła pomagała posiady zorganizować. „Cieszymy się bardzo, że się nam udało, że tyle ludzi dopisało, że po prostu możemy pomóc biednym chorym dzieciom. To jest po prostu piękna sprawa i życzę kolejnemu zbójnikowi, żeby podtrzymywał tę tradycję”. Jednym z punktów sobotniego balu była loteria fantowa z wieloma cennymi upominkami, z której dochód również złożył się na końcowy sukces.

Dzięki sponsorom i ponad 350 osobom, które zaszczyciły swoją obecnością sobotnie posiady udało się zgromadzić 16 tysięcy dolarów dochodu. Zabawa trwała do później nocy. Do tańca przygrywał zespół „Felicita” oraz kapele góralskie „Pojasie” i „Hudobni”.

Andrzej Baraniak
abaraniak@radiodeon.com

Źródło: Inf. własna
Zdjęcia: Andrzej Baraniak

audycje

Wystawa „Generał Kukliński. Polska samotna misja” w Muzeum Polskim w Ameryce. Zaprasza Filip Frąckowiak

Opublikowano

dnia

„Generał Kukliński. Polska samotna misja” to tytuł wystawy, którą będzie można zwiedzić w Chicago 15 grudnia w Muzeum Polskim w Ameryce. Ekspozycja przedstawia życiorys Ryszarda Kuklińskiego, a także prezentuje sowieckie, amerykańskie i peerelowskie dokumenty, które były zbierane przez ponad dwadzieścia lat.

Filip Frąckowiak, dyrektor Izby Pamięci płk. Kuklińskiego w Warszawie, mówi, że dzięki wystawie Polacy mieszkający poza granicami swojej ojczyzny mogą bliżej poznać postać płk. Kuklińskiego. Zachęca więc do jej zobaczenia

Jak mówi Filip Frąckowiak, wystawa „Generał Kukliński. Polska samotna misja” będzie podróżować po Stanach Zjednoczonych przez kilka tygodni. Oprócz podziwiania eksponatów, będzie można wziąć udział także w wykładach dotyczących postaci Ryszarda Kuklińskiego

Więcej informacji na temat wystawy można znaleźć na stronach internetowych www.polshmuseuminamerica.com lub www.generalkuklinski.com

Marta Kędzior
redakcja@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Rafał Muskała, www.polshmuseuminamerica.com

Czytaj dalej

audycje

Sukces pierwszego Rodzinnego Kongresu Modlitewnego w Chicago. Tysiące uczestników

Opublikowano

dnia

Uroczysta msza święta w chicagowskiej archikatedrze pw. Najświętszego Imienia Jezus zakończyła dwutygodniowy pierwszy Rodzinny Kongres Modlitewny “Przyjdź i rozbudź wiarę”. Podczas nabożeństwa życzenia wiernym złożył osobiście kardynał Blase Cupich.

Relacja Andrzeja Baraniaka

22 kwietnia, w katedrze matce wszystkich kościołów w aglomeracji Chicago spotkali się uczniowie polonijnych szkół, rodzice i pedagodzy. Mszę odprawił ks. Przemysław Wójcik w asyście o. Łukasza Buksy i ks. Ryszarda Fedka, opiekuna Polonii z ramienia archidiecezji. Punktem kulminacyjnym nabożeństwa było rozdanie nagród w konkursie plastycznym pt. “Jezus mówi do ciebie w modlitwie”, zorganizowanym w ramach kongresu. Pierwsze miejsce zajęła Julianna Mulica ze szkoły im. św. Błażeja. W sumie spośród 140 prac wyłonionych zostało 12, które trafią do kalendarza ewangelizacyjnego dla polskich szkół na terenie Chicago.

Galeria zdjęć

Rodzinny Kongres Modlitewny trwał dwa tygodnie, podczas których w licznych spotkaniach w siedmiu parafiach polonijnych archidiecezji Chicago wzięło udział 3 i pół tysiąca osób, mówiła Marta Stępniak odpowiedzialna w archidiecezji za współpracę z Polonią, która wraz z ks. Markiem Smółką organizowała kongres.

O znaczeniu kongresu mówił franciszkanin, o. Łukasz Buksa z Krakowa, który przewodniczył modlitewnym spotkaniom.

“Był to wyjątkowy czas, kiedy mieliśmy możliwość otwierania swego serca i budzenia w sobie świadomości, jak Bóg jest blisko każdego z nas, jak Bóg nas kocha, jak Bóg wychodzi nam ciągle naprzeciw, jak Bóg ofiaruje nam siebie. Przepiękny czas spotkań z Kościołem dzieci, młodych, dorosłych, rodzin, katechetów i sióstr zakonnych. Wszystko po to, żeby się przebudzić i odkryć obecność Boga, który daje nam siłę, żeby żyć jeszcze piękniej, godniej, szczęśliwiej i treściwiej”.

Inicjatorem Rodzinnego Kongresu Modlitewnego był ks. Marek Smółka, który chciał, aby rekolekcje dla kilkuset uczniów przygotowujących się do sakramentu bierzmowania, które rok temu poprowadził o. Łukasz Buksa, miały swoją kontynuację. I tak zrodził się pomysł na kongres.

Emilia Sadaj
esadaj@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Andrzej Baraniak/NEWSRP

Czytaj dalej

audycje

Wielki sukces Królowej Związku Podhalan w Ameryce Północnej. „Ten bal jest tym wszystkim, co naprawdę kocham”

Opublikowano

dnia

Dom Podhalan pękał w szwach, parkingi były wypchane po brzegi, a przed wejściem ustawiała się kolejka. Tak wyglądał Bal Królowej Związku Podhalan w Ameryce Północnej, Karoliny Nowobilskiej, w którym wzięło udział ponad 700 gości.

Relacja Andrzeja Baraniaka

 Podczas sobotniej imprezy sam prezes Związku Józef Cikowski przecierał oczy ze zdumienia twierdząc, że przynajmniej od dwudziestu lat Dom Podhalan nie przyjął pod swoją strzechę za jednym razem takiego tłumu ludzi. Wielkim sukcesem najprawdopodobniej okaże się również wynik zbiórki charytatywnej. Jeszcze przed balem, królowa Karolina Nowobilska cieszyła się, że uzbierała już 30 tysięcy dolarów. Liczyna to, że końcowa kwota sięgnie 50 tysięcy. Wszystko będzie wiadomo po podliczeniu wszystkich kosztów. Uzbierane w ramach balu fundusze tegoroczna królowa ma zamiar w całości przeznaczyć na rzecz potrzebujących dzieci w Polsce oraz w Illinois.

Galeria zdjęć

Karolina Nowobilska w swojej nowej roli odnajduje się znakomicie.

“Pół roku jestem królową i powiem szczerze, ja to bardzo lubię. To mi taką radość daje być między ludźmi, rozmawiać, pośmiać się, zaśpiewać, to jest naprawdę takie niesamowite. Ten bal jest wszystkim tym, co naprawdę kocham (…) Cieszę się bardzo, że mogę tutaj być, a dzieki ofiarności licznej grupy ludzi uzbierać pieniążki na pomoc dla chorych dzieci tam pod Tatrami i tutaj nad jeziorem Michigan (…) Znalazłam już organizacje i fundacje, które będę chciała wesprzeć” – mówiła Karolina Nowobilska.

Za szczodrość sponsorów wdzięczni są również rodzice królowej, którzy są dumni z bardzo odpowiedzialnej i konsekwentnej córki, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, jak mówi tata Karoliny, Stanisław Nowobilski.

Dla królowej to bardzo intensywny rok. Lada moment zostanie absolwentką szkoły średniej i zamierza rozpocząć studia biomedyczne. Imprezę rozpoczął występ zespołu Ślebodni, którego członkiem królowa jest od wielu lat. Gratulacje Karolinie Nowobilskiej składali przedstawiciele Związku Podhalan w Ameryce Północnej z Józefem Cikowskim na czele, konsul generalny Piotr Janicki, kapelani Jacek Palica i Wacław Lech, wiceprezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Bogdan Strumiński i prezes Koła 42 Białka Tatrzańska Marian Łukaszczyk.

Emocjonalnym momentem spotkania było wykonanie przez królową piosenki dedykowanej jej rodzicom. Serca gości zdobyła również mała Gabrysia Mulica, która wyrecytowała wiersz o bohaterce wieczoru.

Dopełnieniem części artystycznej była pełna góralskiego humoru sztuka teatralna, do której scenariusz napisała mama królowej, Maria Nowobilska.

Emilia Sadaj
esadaj@radiodeon.com

Źródło: inf. Własna
Foto: Andrzej Baraniak/NEWSRP

Czytaj dalej

Facebook

Reklama

Facebook

kwiecień 2018
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Popularne