News USA
Prokuratura USA oskarża Nicolása Maduro i jego żonę o spisek w celu stosowania tortur
Były prezydent Wenezueli Nicolás Maduro i jego żona Cilia Flores usłyszeli dodatkowy zarzut spisku w celu stosowania tortur. Federalni prokuratorzy twierdzą, że za rządów Maduro ponad tuzin obywateli USA poddawano w wenezuelskich więzieniach brutalnym metodom, w tym elektrowstrząsom, podtapianiu, przemocy seksualnej i ciężkim pobiciom.
Nowy zarzut znalazł się w rozszerzonym akcie oskarżenia złożonym w czwartek w Federalnym Sądzie Okręgowym dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku. Dokument liczy 30 stron i opisuje system represji, który według prokuratury miał służyć utrzymaniu Nicolása Maduro i jego otoczenia przy władzy.
Dyrektor Federalnego Biura Śledczego (FBI) Kash Patel poinformował, że według zarzutów reżim Maduro poddawał torturom ponad tuzin obywateli amerykańskich przetrzymywanych przez wenezuelskie władze. Wśród stosowanych metod miały znajdować się środki odurzające, elektrowstrząsy oraz przemoc seksualna.
Maduro i Flores już wcześniej usłyszeli poważne zarzuty
Nowy zarzut dołącza do szeregu oskarżeń, które wcześniej przedstawiono Maduro i Flores. Obejmują one między innymi spisek narkoterrorystyczny, spisek w celu importowania kokainy do Stanów Zjednoczonych oraz zarzuty dotyczące posiadania karabinów maszynowych i urządzeń niszczących.
Oboje zostali oskarżeni przez federalną ławę przysięgłych w styczniu. Prokuratorzy twierdzą, że Maduro uczestniczył w procederze mającym doprowadzić do przemytu do Stanów Zjednoczonych tysięcy ton kokainy oraz wzbogacenia jego samego, jego rodziny i wysokich rangą przedstawicieli władz Wenezueli.
Nicolás Maduro i Cilia Flores zostali zatrzymani przez amerykańskie wojsko podczas nocnej operacji, a następnie przewiezieni do Stanów Zjednoczonych, aby odpowiedzieć przed sądem. W odniesieniu do pierwotnie przedstawionych zarzutów oboje nie przyznali się do winy.
Elektrowstrząsy, podtapianie, gwałty i głodzenie
Według rozszerzonego aktu oskarżenia Maduro i Flores mieli nadzorować system represji politycznych wykorzystujący wenezuelskie wojsko, służby wywiadowcze i siły bezpieczeństwa. Jego celem miało być zwalczanie przeciwników politycznych, uciszanie dysydentów oraz utrzymanie władzy.
Prokuratura opisuje szeroki katalog metod stosowanych wobec więźniów. Miały one obejmować elektrowstrząsy, podduszanie, gwałty, wymuszoną nagość, długotrwałą izolację, głodzenie oraz umieszczanie w celach karnych.
Więźniowie mieli być również poddawani torturom psychicznym. Według aktu oskarżenia funkcjonariusze grozili skrzywdzeniem i zabiciem członków rodzin zatrzymanych, w tym ich dzieci.
Maduro miał otrzymywać informacje o przesłuchaniach
Federalni prokuratorzy twierdzą, że Nicolás Maduro osobiście nakazywał zatrzymywanie i torturowanie przeciwników politycznych. Miał również regularnie otrzymywać informacje o przebiegu przesłuchań oraz wydawać polecenia dotyczące zwiększania presji na więźniów.
Podczas jednego ze spotkań dotyczących zatrzymanego, który nie chciał podporządkować się przesłuchującym, Maduro miał nakazać urzędnikom zastosowanie wobec niego jeszcze silniejszej presji.
W czasie niepokojów politycznych w 2014 roku Maduro miał także zaproponować uprowadzenie od pięciu do siedmiu wojskowych podejrzewanych o nielojalność. Informacje miały zostać od nich wydobyte za pomocą tortur, a według aktu oskarżenia Cilia Flores zgodziła się z tą propozycją.
Amerykanie wśród domniemanych ofiar
W dokumencie opisano również przypadki obywateli Stanów Zjednoczonych, którzy podczas pobytu w wenezuelskich więzieniach mieli być poddawani elektrowstrząsom, podtapianiu, ciężkim pobiciom i innym formom przemocy.
Jeden z Amerykanów zatrzymanych w 2022 roku miał otrzymywać zastrzyki powodujące napady drgawek. Prokuratorzy przedstawiają ten przypadek jako jeden z przykładów brutalnego traktowania obywateli USA przez wenezuelskie służby.
Kolejny obywatel Stanów Zjednoczonych, zatrzymany w 2023 roku, miał zostać dotkliwie pobity i torturowany przez funkcjonariuszy wenezuelskiego wywiadu. Jeden z funkcjonariuszy miał poinformować więźnia, że pozostawiono go przy życiu ze względu na amerykańskie obywatelstwo, ponieważ mógł być przydatny podczas ewentualnej wymiany więźniów.

Maduro z prezydentem Rosji Władimirem Putinem podczas obchodów Dnia Zwycięstwa w Moskwie 7 maja 2025 roku.
Sąd odmówił zwolnienia Cilii Flores za kaucją
W czwartek odbyła się również rozprawa dotycząca możliwości zwolnienia Cilii Flores za kaucją. Jej prawnik poprosił o odroczenie formalnego przedstawienia nowego zarzutu, argumentując, że obrona otrzymała rozszerzony akt oskarżenia dopiero tego samego ranka. Sędzia zgodził się na odroczenie.
Obrona zabiegała jednocześnie o zwolnienie Flores pod rygorystycznymi warunkami, wskazując na problemy zdrowotne związane z jej sercem. Sędzia Henry J. Ricardo odrzucił jednak wniosek o kaucję. Sędzia zwrócił uwagę, że Flores ma dostęp do znacznych środków finansowych, a przedstawione jej zarzuty są bardzo poważne. Ocenił również, że materiał dowodowy przedstawiony w sprawie jest bardzo mocny.
Sprawa rozpoczęła się jeszcze w 2020 roku
Postępowanie przeciwko Maduro i jego żonie prowadzone jest w Południowym Dystrykcie Nowego Jorku. To właśnie tam w marcu 2020 roku, podczas pierwszej administracji Donalda Trumpa, Maduro oraz 14 innych osób zostało po raz pierwszy objętych federalnym aktem oskarżenia.

Maduro po schwytaniu, na pokładzie USS Iwo Jima
Rozszerzony akt oskarżenia znacząco poszerza zakres sprawy, dodając zarzut dotyczący spisku w celu stosowania tortur. Maduro i Flores, którzy zostali przewiezieni do USA po zatrzymaniu przez amerykańskie wojsko, nadal pozostają w obliczu wcześniejszych zarzutów dotyczących narkotyków i broni.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, Sofya Sandurskaya, US Military,
News USA
Crew-12 wróciła na Ziemię po niemal ośmiu miesiącach. Kapsuła Dragon wodowała u wybrzeży Kalifornii
Czworo członków misji Crew-12 bezpiecznie wróciło na Ziemię po niemal ośmiu miesiącach spędzonych na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Kapsuła SpaceX Dragon Freedom wodowała w czwartek na Oceanie Spokojnym u wybrzeży Los Angeles, kończąc trwającą ponad 27 godzin podróż ze stacji orbitalnej.
Kapsuła Dragon Freedom wodowała w czwartek o 11:34 AM ET u wybrzeży Los Angeles.Na jej pokładzie znajdowali się astronauci NASA Jessica Meir, dowódca misji, i Jack Hathaway, pilot, a także specjalistka misji z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) Sophie Adenot oraz rosyjski kosmonauta Andrey Fedyaev.
Z prędkości 17 500 mil na godzinę do spokojnego wodowania
Powrót z orbity był niezwykle dynamicznym etapem misji. Dragon poruszał się początkowo z prędkością około 17 500 mil na godzinę, a dzięki kolejnym etapom hamowania i otwierania spadochronów zwolnił najpierw do około 350 mil na godzinę.
Przed zetknięciem z powierzchnią Oceanu Spokojnego prędkość kapsuły spadła do około 16 mil na godzinę. System spadochronowy Dragona składa się z dwóch spadochronów hamujących i czterech głównych, czyli łącznie sześciu.
Statek działał całkowicie autonomicznie od momentu odłączenia od stacji aż do wodowania. Astronauci mieli jednak możliwość przejęcia sterowania kapsułą, gdyby podczas powrotu pojawiła się taka konieczność.
Temperatura sięgnęła 3 500 stopni Fahrenheita
Podczas wejścia w ziemską atmosferę zewnętrzne elementy statku były wystawione na temperaturę sięgającą około 3 500 stopni Fahrenheita. Za bezpieczeństwo załogi odpowiadały specjalna osłona termiczna oraz system klimatyzacji kapsuły.
Przelotowi Dragona nad niektórymi obszarami mógł towarzyszyć grom dźwiękowy. Zjawisko jest efektem poruszania się statku z prędkością większą od prędkości dźwięku podczas powrotu przez atmosferę.
Ekipa ratunkowa czekała na Oceanie Spokojnym
Po wodowaniu do unoszącej się na Oceanie Spokojnym kapsuły dotarły szybkie łodzie ekip ratunkowych. Następnie Dragon Freedom został podjęty przez statek ratunkowy SpaceX Shannon. Po opuszczeniu statku członkowie Crew-12 mieli przejść badania medyczne, a jeśli ich stan zdrowia nie budził zastrzeżeń, zaplanowano transport helikopterem na ląd.
Dragon Freedom ma za sobą kilka misji
Kapsuła Freedom jest już doświadczonym statkiem załogowym. Przed Crew-12 była wykorzystywana podczas czterech innych misji z udziałem astronautów.
- Crew-4 – 2022 rok.
- Ax-2 – 2023 rok.
- Ax-3 – 2024 rok.
- Crew-9 – 2024 rok.
Dragon ma 26,7 stopy wysokości i 13 stóp średnicy. Statek wyposażony jest w osiem silników i może zabrać na pokład maksymalnie siedem osób.
Prawie osiem miesięcy na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej
Członkowie Crew-12 rozpoczęli swoją misję 13 lutego 2026 roku. Wystartowali z kompleksu startowego Space Launch Complex 40 w bazie Sił Kosmicznych Cape Canaveral na Florydzie. Przez niemal osiem miesięcy pobytu na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej załoga prowadziła różnego rodzaju eksperymenty naukowe.
Źródło: baynews9
Foto: YouTube, NASA
News USA
Rachunki za ogrzewanie mogą mocno wzrosnąć tej zimy. Wszystko zależy od źródła energii
Amerykańskie gospodarstwa domowe, które już w tym roku mierzą się z wyższymi cenami energii, muszą przygotować się na kolejne zmiany kosztów wraz z nadejściem zimy. Najnowsza prognoza federalnej Administracji Informacji Energetycznej wskazuje, że część rodzin zapłaci mniej niż przed rokiem, podczas gdy użytkownicy oleju opałowego i energii elektrycznej powinni spodziewać się wyższych rachunków.
Administracja Informacji Energetycznej (EIA), główna agencja analityczna Departamentu Energii USA, opublikowała we wtorek prognozę dotyczącą paliw wykorzystywanych zimą. Przewidywane wydatki różnią się w zależności od rodzaju ogrzewania, cen poszczególnych źródeł energii oraz temperatur w różnych częściach kraju.
Najkorzystniej sytuacja może wyglądać w gospodarstwach korzystających przede wszystkim z gazu ziemnego i propanu. Łącznie te dwa paliwa służą do ogrzewania około połowy amerykańskich gospodarstw domowych, a EIA przewiduje dla nich niższe wydatki głównie dzięki spadkowi kosztów paliwa.
Gaz ziemny może przynieść oszczędności
Gospodarstwa ogrzewane przede wszystkim gazem ziemnym mają wydać tej zimy średnio o 9 procent mniej niż przed rokiem. Różne warianty pogodowe analizowane przez EIA również wskazują na spadek kosztów w skali całego kraju.
Sytuacja będzie jednak wyraźnie różnić się regionalnie. Na Zachodzie wydatki na gaz ziemny mają wzrosnąć o około 7 procent w porównaniu z poprzednią zimą, podczas gdy w pozostałych regionach przewidywane są spadki wynoszące od 10 do 15 procent.
Propan również nieco tańszy
Niższych kosztów mogą spodziewać się także osoby ogrzewające domy propanem. Według podstawowego scenariusza EIA ich wydatki spadną średnio o 3 procent w porównaniu z poprzednią zimą.
Na Środkowym Zachodzie wydatki gospodarstw korzystających z propanu mają spaść o około 4 procent. Największej obniżki EIA spodziewa się na Północnym Wschodzie, gdzie koszty mogą zmniejszyć się o około 15 procent.
Olej opałowy może podrożeć aż o 21 procent
Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja gospodarstw wykorzystujących olej opałowy. EIA przewiduje, że w skali kraju ich wydatki na ogrzewanie wzrosną tej zimy średnio aż o 21 procent.
Ze względu na niepewność dotyczącą temperatur i zużycia paliwa możliwy wzrost kosztów mieści się w szerokim przedziale od około 15 do 35 procent. To właśnie użytkownicy oleju opałowego mogą więc znaleźć się wśród gospodarstw najbardziej dotkniętych tegorocznymi podwyżkami.
Droższe będzie również ogrzewanie elektryczne
Gospodarstwa ogrzewające domy przede wszystkim energią elektryczną mają wydać tej zimy średnio o 4 procent więcej niż przed rokiem. W zależności od warunków pogodowych EIA przewiduje jednocyfrowe wzrosty kosztów.
Największa podwyżka spodziewana jest na Zachodzie, gdzie rachunki związane z ogrzewaniem elektrycznym mogą wzrosnąć o 9 procent. Na Południu i Środkowym Zachodzie prognozowany jest wzrost o około 3 procent. Wyjątkiem ma być Północny Wschód. W tym regionie wydatki gospodarstw ogrzewanych energią elektryczną mogą spaść o około 3 procent w porównaniu z poprzednią zimą.
Pogoda będzie miała kluczowe znaczenie
EIA zakłada, że średnie temperatury w całych Stanach Zjednoczonych będą tej zimy zbliżone do tych z ubiegłego roku. Regionalnie prognoza przewiduje jednak istotne różnice, które bezpośrednio przełożą się na zapotrzebowanie na ogrzewanie.
Na Północnym Wschodzie ma być cieplej niż podczas stosunkowo chłodnej poprzedniej zimy. Na Zachodzie przewidywane są natomiast znacznie niższe temperatury po wyjątkowo ciepłym sezonie zimowym sprzed roku.
Na Środkowym Zachodzie i Południu temperatury mają pozostać na poziomie podobnym do ubiegłorocznego. Ostateczne rachunki będą jednak zależały zarówno od rzeczywistego przebiegu zimy, jak i zmian cen poszczególnych paliw.
Silne El Niño może zmienić prognozy
Dodatkowym czynnikiem niepewności jest silne El Niño. Zjawisko może doprowadzić do znacznych odchyleń temperatur od obecnych prognoz. Oznacza to, że rzeczywiste koszty ogrzewania mogą ostatecznie różnić się od przewidywań, szczególnie w regionach, w których warunki pogodowe będą odbiegały od zakładanych scenariuszy.
Źródło: foxbusiness
Foto: dollarwiseoil.com, istock/Daisy-Daisy/Cleardesign1/Galina Sandalova
News USA
Christa Pike ma zapalenie płuc i nie może poruszać rękami. Jaka będzie jej przyszłość?
Stan zdrowia Christy Pike, która 30 września przeżyła nieudaną egzekucję w Tennessee, pozostaje poważny. Według jej prawników 50-latka odzyskała przytomność i zaczęła mówić, ale ma zapalenie płuc, zakrzep w ręce, problemy z przełykaniem oraz ogromny obrzęk kończyn górnych. Nie wiadomo, w jakim stopniu odzyska sprawność.
Adwokat Randy Spivey poinformował w środę, że dłonie Christy Pike są tak mocno opuchnięte, iż ich wygląd porównał do nadmuchanych rękawic chirurgicznych. Kobieta nie jest obecnie w stanie poruszać rękami ani dłońmi.
Prawnicy przekazali również, że Pike cierpi na infekcję płuc i ma zakrzep w ręce. Problemy z przełykaniem uniemożliwiały jej jedzenie. Spivey zaznaczył, że nie wiadomo jeszcze, jaką sprawność kobieta będzie w stanie odzyskać.
W poniedziałek prawnicy usłyszeli, że doszło do śmierci mózgu
Spivey ujawnił, że jeszcze w poniedziałek prawnicy Pike otrzymali informację, że u ich klientki doszło do śmierci mózgu i spodziewali się odłączenia jej od aparatury podtrzymującej życie. Dzień później sytuacja niespodziewanie się zmieniła.
We wtorek Christa Pike odzyskała przytomność i zaczęła rozmawiać. Według informacji przekazanych prawnikowi jednymi z jej pierwszych pytań były te dotyczące tego, gdzie się znajduje i kim są osoby znajdujące się przy niej.
Początkowo 50-latka była zdezorientowana i miała problemy z orientacją. W środę zaczęła jednak przypominać sobie szczegóły związane z próbą wykonania na niej kary śmierci.
Dwie dawki pentobarbitalu nie doprowadziły do śmierci
Podczas egzekucji 30 września kobiecie podano dwie dawki pentobarbitalu. Procedura nie zakończyła się jednak jej śmiercią, a skazana została przewieziona do szpitala, gdzie rozpoczęto intensywne leczenie. Według jej prawników personel medyczny próbował usunąć z organizmu śmiertelny środek. Rokowania pozostają niejasne, a obrońcy przewidują, że Christę Pike czeka co najmniej długotrwała rekonwalescencja.

Christa Pike
Według Death Penalty Information Center Christa Pike jest jedyną znaną osobą w Stanach Zjednoczonych, która pozostała przy życiu po faktycznym podaniu substancji przeznaczonych do wykonania kary śmierci w ramach współczesnego systemu egzekucji.
Sąd nakazał zabezpieczyć dowody z komory egzekucyjnej
W środę prawnicy Pike uczestniczyli również w nadzwyczajnym posiedzeniu sądu w Davidson County. Domagali się zabezpieczenia dokumentacji oraz fizycznych dowodów związanych z nieudaną egzekucją.
Sędzia I’Ashea Myles przychyliła się do wniosku i nakazała Departamentowi Więziennictwa Tennessee zachowanie wszystkich istotnych materiałów. Obejmuje to między innymi leki, przewody dożylne, igły, cewniki, materiały medyczne, pasy unieruchamiające, nosze oraz inne przedmioty znajdujące się w komorze egzekucyjnej.
Zabezpieczone mają zostać również opakowania, etykiety i inne odpady związane z procedurą, a także dokumenty papierowe i elektroniczne. Nakaz obejmuje komunikację prowadzoną przez szyfrowane platformy, relacje świadków oraz korespondencję dotyczącą sprzętu i podawania leków.
Sędzina zakazała usuwania jakichkolwiek informacji
Myles jednoznacznie nakazała władzom więziennym, aby nie dopuściły do zagubienia, przypadkowego usunięcia lub zniszczenia informacji mogących mieć znaczenie dla przyszłego postępowania sądowego.
Jeżeli część dowodów została już wyrzucona, skasowana lub zniszczona, Departament Więziennictwa Tennessee ma podjąć działania zmierzające do ich odzyskania. Instytucja ma również wdrożyć procedury gwarantujące zachowanie materiałów przez cały okres trwania postępowania.
Obrona mówi o problemach z wkłuciami dożylnymi
Prawnicy Pike twierdzą, że podczas egzekucji personel nieprawidłowo założył dostęp dożylny, którym miał być podawany pentobarbital. Według obrony nie rozpoznano następnie problemu z uszkodzoną żyłą, przez co substancja mogła przedostawać się do tkanek zamiast prawidłowo trafiać do krwiobiegu.
Obrońcy wskazują również na możliwość pogorszenia jakości pentobarbitalu oraz brak odpowiedniej pomocy medycznej w sytuacji awaryjnej. Ich zdaniem przebieg procedury może stanowić podstawę do dalszych działań prawnych dotyczących zakazu ponownej egzekucji.
Adwokat Luke Ihnen zaznaczył, że obrona nie wie dokładnie, jakimi materiałami dysponują władze, ponieważ procedury wykonywania kary śmierci są objęte znaczną tajemnicą. Z tego powodu prawnicy domagali się możliwie najszerszego zabezpieczenia dowodów.
Prawnicy chcą dożywocia zamiast kolejnej egzekucji
Zespół prawny Christy Pike ponownie zwrócił się do Gubernatora Tennessee Billa Lee o zamianę kary śmierci na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Ma to uniemożliwić stanowi podjęcie w przyszłości drugiej próby wykonania egzekucji.
Przed planowaną egzekucją Bill Lee odrzucił wniosek Pike o zamianę kary. Po nieudanej procedurze gubernator odwołał jednak ostatnią egzekucję zaplanowaną w Tennessee do końca 2026 roku i zapowiedział dochodzenie, które ma ustalić, co poszło nie tak.
Dotychczasowy komisarz Departamentu Więziennictwa Tennessee ustąpił ze stanowiska. Sama instytucja utrzymywała natomiast w oficjalnym komunikacie, że podczas próby egzekucji przestrzegano obowiązujących procedur.

Colleen Slemmer
Pike spędziła ponad 30 lat w celi śmierci
Christa Pike została skazana w 1995 roku za brutalne zabójstwo swojej 19-letniej koleżanki Colleen Slemmer. W chwili popełnienia przestępstwa Pike miała 18 lat, a następnie spędziła ponad trzy dekady w celi śmierci w Tennessee.
Przez zdecydowaną większość tego okresu była jedyną kobietą oczekującą w stanie na egzekucję, co oznaczało, że niemal cały okres pozbawienia wolności spędziła w izolacji. Była pierwszą kobietą, którą Tennessee próbowało stracić od ponad 200 lat.
Była również pierwszą osobą we współczesnej historii wykonywania kary śmierci w Tennessee, wobec której podjęto próbę egzekucji za przestępstwo popełnione w wieku 18, 19 lub 20 lat.
Sprawa od lat wywołuje spór
Jeszcze przed próbą egzekucji sprawa Pike wzbudzała duże zainteresowanie organizacji zajmujących się prawami człowieka i przeciwników kary śmierci. Zwracali oni uwagę na jej bardzo młody wiek w chwili przestępstwa, historię problemów psychicznych oraz doświadczenia przemocy w dzieciństwie.
Teksas wykonał egzekucję Jamaala Howarda
W środę wieczorem, kilka dni po nieudanej egzekucji Pike, karę śmierci wykonano w Teksasie. Jamaal Howard, 46-letni skazany za zabójstwo podczas napadu na sklep, został uznany za zmarłego o 8:03 PM czasu lokalnego w więzieniu stanowym w Huntsville.
Howard otrzymał śmiertelną dawkę pentobarbitalu. Został skazany za zabójstwo 42-letniej Vickie Swartout, do którego doszło podczas napadu na sklep w 2000 roku. Przestępstwo zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu.
Przed wykonaniem wyroku Howard przeprosił rodzinę swojej ofiary, której członkowie obserwowali egzekucję zza okna znajdującego się kilka stóp od niego.
Obrona Howarda powoływała się na przypadek Pike
Prawnicy Howarda próbowali w środę doprowadzić do wstrzymania egzekucji. Argumentowali między innymi, że ich klient jest osobą z niepełnosprawnością intelektualną oraz że zastosowanie pentobarbitalu może stworzyć zagrożenie podobne do tego, które wystąpiło podczas egzekucji Pike.
30 egzekucji w USA w 2026 roku
Jamaal Howard został 30. osobą straconą w Stanach Zjednoczonych w 2026 roku i pierwszą od czasu nieudanej próby wykonania kary śmierci na Chriście Pike. Teksas przeprowadził dotychczas sześć egzekucji w tym roku, a po Howardzie zaplanowane są jeszcze dwie.
Najwięcej egzekucji w 2026 roku przeprowadziła dotąd Floryda – 16. Większość stanów, w których wykonywana jest kara śmierci, wykorzystuje jako podstawową metodę zastrzyk śmiertelny.
Nidal Hasan ma zostać rozstrzelany 3 grudnia
Kolejna szczególna egzekucja została zaplanowana na 3 grudnia. Były major armii Nidal Hasan, skazany za zabicie 13 osób podczas strzelaniny w Fort Hood w 2009 roku, ma zginąć przed plutonem egzekucyjnym. Będzie to pierwsza egzekucja wojskowa w Stanach Zjednoczonych od 1961 roku.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, TDOC
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Janusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago7 dni temu
Duży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA4 tygodnie temu
Trump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Wici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Grażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temu
Donald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago4 tygodnie temu
Johnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago2 tygodnie temu
Donald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago















