News USA
Nieudana egzekucja w Tennessee. Christa Pike trafiła do szpitala po podaniu śmiertelnego zastrzyku
Władze Tennessee nie zdołały w środę wieczorem przeprowadzić egzekucji 50-letniej Christy Pike, która miała zostać pierwszą kobietą straconą w tym stanie od ponad 200 lat. Po podaniu pentobarbitalu skazana nadal wykazywała oznaki życia i ostatecznie została przewieziona do szpitala. Nie podano informacji o jej aktualnym stanie zdrowia.
Egzekucja Christy Pike miała mieć historyczny charakter. Wcześniej w środę Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zezwolił na jej przeprowadzenie. Tym samym uchylił decyzję sądu niższej instancji, która w ostatniej chwili wstrzymała wykonanie kary śmierci, o czym informowaliśmy tutaj.
Według dziennikarzy obserwujących egzekucję, kobieta otrzymała prawdopodobnie dwie dawki pentobarbitalu. Ponad 40 minut po podaniu ostatniej dawki nadal nie straciła całkowicie oznak świadomości i głośno charczała. O 8:53 PM świadkom nakazano opuszczenie pomieszczenia.
Egzekucja nie przebiegła zgodnie z planem
W trakcie procedury zasłona oddzielająca świadków od komory egzekucyjnej została dwukrotnie opuszczona. Reporterka Associated Press Kim Chandler, która obserwowała wydarzenia, relacjonowała później, że w pewnym momencie Christa Pike spojrzała w stronę funkcjonariuszy więziennych i zapytała, czy właśnie tak powinno się to odczuwać.
Następnie jej usta kilkakrotnie się otworzyły i zaczęła głośno chrapać. Około 8:06 PM żaluzje zamknięto po raz ostatni. Kiedy około 8:53 PM dziennikarze zostali poproszeni o wyjście, nadal słyszeli głośny oddech skazanej i nie mieli wątpliwości, że pozostawała przy życiu.
Will Puckett, reporter stacji WVLT, informował, że po zamknięciu zasłony świadkowie słyszeli otwieranie i zamykanie drzwi. Do pomieszczenia wchodzili i wychodzili prawnicy Pike oraz jej doradca duchowy, a następnie naczelnik więzienia polecił świadkom opuścić teren.
Prawnicy złożyli pilny wniosek do sądu
Adwokaci Christy Pike złożyli w federalnym Sądzie Okręgowym dla Wschodniego Dystryktu Tennessee pilny wniosek o zatrzymanie egzekucji. W dokumentach przekazali, że skazana nie straciła przytomności, nadal miała wyczuwalne tętno i można było usłyszeć jej chrapanie.

Christa Pike
Prokurator Generalny Tennessee Jonathan Skrmetti poinformował następnie w dodatkowym piśmie sądowym, że Christa Pike została przewieziona do szpitala i otrzymuje pomoc medyczną. Nie ujawniono, do której placówki trafiła ani w jakim jest stanie.
Adwokaci skazanej stwierdzili, że Tennessee po raz kolejny nie zdołało przeprowadzić zgodnej z prawem egzekucji. Wskazali na problemy, przed którymi wcześniej ostrzegali, w tym trudności z dostępem do żył, możliwość uszkodzenia naczyń, stan pentobarbitalu oraz brak odpowiedniej pomocy medycznej w przypadku komplikacji.
Władze więzienne bronią zastosowanej procedury
Departament Więziennictwa Tennessee przedstawił odmienne stanowisko. Według władz więziennych podczas egzekucji wykonano wszystkie etapy obowiązującego stanowego protokołu zatwierdzonego przez Biuro Prokuratora Generalnego.
Departament podkreślił, że środek używany do wykonywania kary śmierci był wcześniej skuteczny, a obowiązujący protokół nie przewidywał dodatkowych procedur ponad te, które zostały zastosowane w środę wieczorem. Potwierdzono jednocześnie przewiezienie Christy Pike do zewnętrznej placówki medycznej.
Sąd Najwyższy pozwolił na egzekucję
Egzekucję początkowo zaplanowano na 10:00 AM w środę w Riverbend Maximum Security Institution w Nashville. Federalny Sąd Apelacyjny dla Szóstego Okręgu uznał jednak, że potrzebna jest krótka przerwa, aby rozpatrzyć nowe argumenty prawników Pike.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił później decyzję o wstrzymaniu egzekucji. Sędziny Sonia Sotomayor, Elena Kagan i Ketanji Brown Jackson nie zgodziły się z większością.
Sonia Sotomayor wskazała, że decyzja Sądu Najwyższego ingerowała w zwykłą procedurę stosowaną przez sąd apelacyjny i uniemożliwiła mu dokładniejsze rozpatrzenie argumentów przedstawionych przez Pike.

Christa Pike
Skazana za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer
Christa Pike przebywa w więzieniu od 1995 roku. Została skazana za zabójstwo swojej byłej koleżanki Colleen Slemmer. Obie były uczennicami Job Corps Center w Knoxville. W chwili zbrodni Pike miała 18 lat, a jej ofiara 19.
Według dokumentów sądowych Slemmer była przez około 30 minut do godziny bita i raniona tasakiem do mięsa oraz nożem do kartonów w zalesionej części kampusu University of Tennessee. Na jej czole i klatce piersiowej wycięto pentagramy, a fragment czaszki został usunięty.
Śledczy ustalili, że w ataku uczestniczyli także ówczesny chłopak Pike, Tadaryl Shipp, oraz jej znajoma Shadolla Peterson. Shipp miał wtedy 17 lat, dlatego nie mógł zostać skazany na śmierć i otrzymał dożywocie. Peterson zeznawała przeciwko Pike i została objęta nadzorem kuratorskim.

Colleen Slemmer
Spór o wiek, traumę i stan psychiczny Pike
Christa Pike przyznała się do zbrodni, jednak jej prawnicy przez lata kwestionowali karę śmierci. Argumentowali, że podczas pierwszego procesu w niewystarczającym stopniu przedstawiono historię przemocy seksualnej, zaniedbania i porzucenia, których doświadczała w dzieciństwie.
Obrona wskazywała także na zespół stresu pourazowego, chorobę afektywną dwubiegunową i wrodzone uszkodzenie mózgu. Prawnicy podkreślali, że gdyby Pike była w chwili zabójstwa zaledwie kilka miesięcy młodsza, zgodnie z obecnymi standardami nie mogłaby zostać skazana na śmierć.
Kiedy w 1996 roku, w wieku 20 lat, otrzymała wyrok, była najmłodszą kobietą skierowaną do celi śmierci we współczesnej historii amerykańskiej kary śmierci. Jej egzekucja byłaby również pierwszym wykonaniem kary śmierci na kobiecie w Tennessee co najmniej od 1820 roku.

Tadaryl Shipp
Gubernator nie zgodził się na ułaskawienie
Sprawa Christy Pike przyciągnęła uwagę międzynarodową. O zamianę jej kary śmierci apelowały organizacje społeczne, a także eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych. Zwracali uwagę między innymi na jej wiek w chwili przestępstwa, historię przemocy i problemy psychiczne.
Gubernator Tennessee Bill Lee odrzucił jednak prośbę o ułaskawienie. Przed podjęciem tej decyzji Pike napisała list, w którym przekazała, że nie boi się śmierci, lecz obawia się samego przebiegu egzekucji. 50-latka wyrażała również skruchę za zabójstwo. Przyznawała, że potrzebowała wielu lat, aby w pełni zrozumieć skalę swojego czynu i liczbę osób, których życie zostało przez niego zniszczone.
Prawie całe dziesięciolecia w izolacji
Kobiety stanowią około 1 procent osób oczekujących na wykonanie kary śmierci w Stanach Zjednoczonych. Spośród około 2 tysięcy skazanych na śmierć w całym kraju 45 to kobiety.
Przez większość pobytu w więzieniu Christa Pike miała bardzo ograniczony kontakt z innymi osadzonymi, ponieważ przez niemal cały ten okres była jedyną kobietą oczekującą na egzekucję w Tennessee. Jej prawnicy porównywali te warunki do wieloletniego przetrzymywania w izolacji.
Spór sądowy dotyczący tych warunków zakończył się w 2024 roku ugodą ze stanem, dzięki której Pike otrzymała więcej możliwości kontaktu z innymi osadzonymi. Przed planowaną egzekucją ponownie umieszczono ją jednak w izolacji na wymagane przez protokół 14 dni.
Zamiast historycznej egzekucji – transport do szpitala
Środowa noc miała zakończyć trwającą ponad trzy dekady sprawę Christy Pike. Zamiast tego próba wykonania wyroku zakończyła się po wielu minutach bezskutecznego działania zastosowanej procedury i przewiezieniem skazanej do szpitala.
Władze Tennessee potwierdziły, że Pike otrzymuje opiekę medyczną, ale nie podały szczegółów dotyczących jej stanu. Jej prawnicy poinformowali natomiast, że również oni nie otrzymali informacji o aktualnym stanie zdrowia swojej klientki.
Źródło: cbs
Foto: TDOC, YouTube, istock
News USA
Krzyż i szopka pozostaną na publicznym placu w Los Angeles pomimo wniosku o ich usunięcie
Krzyż oraz szopka znajdujące się w historycznym centrum Los Angeles pozostaną na swoim miejscu po decyzji federalnego sądu apelacyjnego. O pozwie o usunięcie religijnych symboli z przestrzeni publicznej, złożonej przez mieszkańca miasta, Jacka Gerritsena, mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński. Mężczyzna określa się jako osoba niewierząca i twierdzi, że obecność monumentów sprawia, iż czuje się wykluczony.
Krzyż i szopka znajdują się na terenie El Pueblo de Los Angeles, historycznego centrum miasta związanego z jego założeniem w 1781 roku. Spór dotyczy tego, czy obecność religijnych symboli w tym miejscu jest zgodna z konstytucyjnymi zasadami dotyczącymi relacji państwa i religii.
Jack Gerritsen pozwał władze Los Angeles, argumentując, że ekspozycje naruszają klauzulę ustanowienia religii zawartą w Konstytucji Stanów Zjednoczonych. W pozwie wskazał, że jako osoba niewierząca czuje się przez nie wykluczony z przestrzeni publicznej.
Sąd niższej instancji odrzucił argumenty mieszkańca
Federalny sąd okręgowy wcześniej wydał rozstrzygnięcie niekorzystne dla Gerritsena. Mieszkaniec Los Angeles odwołał się następnie do Federalnego Sądu Apelacyjnego 9. Okręgu. 29 września poinformowano, że sąd apelacyjny również nie przychylił się do jego wniosku. Sędziowie uznali, że skarżący nie wykazał przesłanek, które uzasadniałyby usunięcie monumentów na obecnym etapie postępowania.
Zdaniem sądu Jack Gerritsen nie wykazał między innymi, że pozostawienie krzyża i szopki spowodowałoby dla niego nieodwracalną szkodę. Nie udowodnił również, że usunięcie ekspozycji leżałoby w interesie publicznym.
Przedsiębiorcy z Olvera Street chcieli bronić monumentów
Do sporu próbowali przyłączyć się przedsiębiorcy działający przy pobliskiej Olvera Street. Chcieli wystąpić w obronie krzyża i szopki jako elementów związanych z historią oraz kulturowym dziedzictwem tego miejsca.
Sąd apelacyjny ostatecznie nie zgodził się na przystąpienie przedsiębiorców do postępowania. Uznał, że ich udział stał się bezprzedmiotowy w związku z odrzuceniem wniosku Gerritsena.

Krzyż w El Pueblo de Los Angeles
Los Angeles jako przestrzeń różnych tradycji
Prawniczka Andrea Butler, reprezentująca przedsiębiorców w ich staraniach o dołączenie do sprawy, oceniła decyzję sądu jako zgodną ze zdrowym rozsądkiem. Podkreśliła, że Los Angeles należy zarówno do osób różnych wyznań, jak i ludzi niewierzących.
Według Butler naturalną konsekwencją tej różnorodności jest obecność jej śladów także w przestrzeni publicznej. Krzyż i szopka w El Pueblo de Los Angeles mają pozostawać częścią historycznego i kulturowego krajobrazu tego miejsca podczas dalszego postępowania.
Sprawa wróci do sądu niższej instancji
Decyzja sądu apelacyjnego nie kończy jeszcze całego postępowania. Sprawa zostanie ponownie skierowana do federalnego sądu okręgowego, który będzie zajmował się nią w dalszym toku procesu.
Źródło: ewtnnews
Foto: Becket, hmdb.org
News USA
Dramat na pokładzie Flydubai. Nowe informacje po ataku na pilota, który uratował 174 osoby
Coraz więcej wiadomo o dramatycznych wydarzeniach na pokładzie samolotu Flydubai lecącego w środę z Dubaju do Tel Awiwu. Drugi pilot miał zaatakować nożem kapitana Smita Machchhara i podjąć próbę rozbicia maszyny, która gwałtownie straciła ponad 17 tysięcy stóp wysokości. Ranny kapitan zdołał otworzyć drzwi kokpitu, pasażerowie obezwładnili napastnika, a dwaj piloci podróżujący poza służbą przejęli stery i bezpiecznie wylądowali w Arabii Saudyjskiej.
Na pokładzie samolotu Flydubai Flight 1073 znajdowały się 174 osoby. Żaden z pasażerów nie odniósł poważnych obrażeń. Kapitan został ranny nożem, a według władz Arabii Saudyjskiej dwóch członków załogi trafiło do szpitala z obrażeniami, których charakteru nie podano.
Drugi pilot został zatrzymany bezpośrednio po wydarzeniach na pokładzie. Jego tożsamość nie została dotychczas publicznie ujawniona, a motyw działania nadal jest przedmiotem dochodzenia.
Kapitan walczył z napastnikiem i próbował ratować samolot
Smit Machchhar opowiedział o dramatycznych chwilach podczas rozmowy wideo z premierem Indii Narendrą Modim. Wyjaśnił, że leżał ranny na podłodze kokpitu i nadal był atakowany, kiedy zorientował się, że samolot gwałtownie traci wysokość.
Kapitan postanowił podjąć jeszcze jedną próbę działania i zdołał odblokować drzwi kokpitu. Wiedział, że walczy nie tylko o własne życie, lecz również o życie wszystkich osób znajdujących się na pokładzie.
Otwarcie drzwi umożliwiło innym osobom wejście do kabiny pilotów. Pasażerowie obezwładnili drugiego pilota, a dwóch pilotów podróżujących na pokładzie poza służbą zdołało przejąć kontrolę nad samolotem.
Maszyna straciła ponad 5200 metrów wysokości
Samolot Flydubai wykonywał w środę lot z Dubaju do Tel Awiwu i znajdował się już w rejonie podejścia do Izraela, kiedy doszło do ataku. Około dwóch i pół godziny po rozpoczęciu podróży maszyna gwałtownie straciła ponad 17 tysięcy stóp, czyli około 5200 metrów wysokości.
Po odzyskaniu kontroli samolot został skierowany do Tabuk w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej. Tam załodze udało się bezpiecznie wykonać awaryjne lądowanie.
Według premiera Izraela Benjamina Netanyahu drugi pilot zaatakował kapitana nożem, a następnie miał próbować doprowadzić do rozbicia samolotu. Ranny Machchhar walczył z nim wystarczająco długo, aby odblokować drzwi kokpitu i umożliwić interwencję innych osób.

Samolt Flydubai, na pokładzie którego 30 września rozegrał się dramat
Nie ujawniono nazwiska drugiego pilota
Tożsamość podejrzanego drugiego pilota nie została publicznie podana. Przedstawiciel Omanu potwierdził jednak, że mężczyzna urodził się w Omanie i obecnie posiada obywatelstwo tego kraju. Rząd Omanu nie potwierdził publicznie jego narodowości.
W czwartek nadal nie było również jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o motyw działania mężczyzny. Netanyahu wskazywał początkowo, że na podstawie relacji świadków zdarzenie mogło przypominać próbę samobójczą.
Według izraelskiego premiera świadkowie mieli informować, że drugi pilot próbował zakłócić działanie urządzeń samolotu zamiast stabilizować maszynę. Po obezwładnieniu miał natomiast domagać się, aby ktoś go zabił.
Izrael bada możliwy motyw terrorystyczny
Benjamin Netanyahu poinformował później, że informacje osobiste zgromadzone podczas prowadzonego dochodzenia doprowadziły stronę izraelską do podejrzenia, iż drugi pilot mógł przejść islamistyczną radykalizację. Premier nie przedstawił jednak dodatkowych szczegółów ani dowodów potwierdzających tę ocenę.

Wysokość i prędkość lotu 1073 linii Flydubai
Minister obrony Izraela Israel Katz określił w środę wydarzenia jako próbę ataku terrorystycznego o podłożu dżihadystycznym, a drugiego pilota nazwał terrorystą. Motyw zdarzenia nie został jednak oficjalnie ustalony.
Izraelskie służby bezpieczeństwa badają między innymi możliwość, że mogła to być próba przeprowadzenia ataku terrorystycznego z wykorzystaniem samolotu pasażerskiego na wzór zamachów z 11 września. Sprawdzane jest również, czy podejrzany działał sam.
Pojawił się również wątek możliwego związku z Iranem
Prezydent Donald Trump zasugerował w czwartek, że drugi pilot może mieć powiązania z Iranem. Zastrzegł jednak, że sprawa nadal jest badana, a jego wypowiedź opiera się na informacjach, które dotychczas otrzymał. Benjamin Netanyahu zachował większą ostrożność w tej kwestii i ocenił, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy Iran był zaangażowany w zdarzenie.
Dochodzenie prowadzone jest w okresie rosnących napięć bezpieczeństwa wokół Izraela, który prowadzi działania przeciwko wspieranemu przez Iran Hamasowi w Strefie Gazy oraz Hezbollahowi w Libanie. Netanyahu w ostatnich dniach ostrzegał przed bliżej niesprecyzowanymi zagrożeniami dla Izraela i jego interesów.
Drugi pilot został przekazany do Zjednoczonych Emiratów Arabskich
Po awaryjnym lądowaniu podejrzany został natychmiast zatrzymany. W środę był przesłuchiwany przez władze Arabii Saudyjskiej. Netanyahu zapowiadał, że izraelscy przedstawiciele chcą dołączyć do przesłuchania, aby dokładnie ustalić przebieg i motywy zdarzenia. W czwartek po południu Arabia Saudyjska poinformowała, że drugi pilot został już przekazany Zjednoczonym Emiratom Arabskim.
Smit Machchhar trafił do Abu Zabi
Ranny kapitan został po awaryjnym lądowaniu przewieziony do szpitala, a następnie przetransportowany drogą lotniczą do Abu Zabi. Według przekazanych informacji jego stan jest stabilny.
Ambasada Indii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich poinformowała w czwartek, że Machchhar jest w dobrym stanie, a jego rekonwalescencja przebiega prawidłowo. Ambasador Deepak Mittal spotkał się z kapitanem i wyraził uznanie dla jego odwagi.
17 lat doświadczenia za sterami
Smit Machchhar ma 17 lat doświadczenia jako pilot. Podczas rozmowy z premierem Indii zaznaczył, że dzięki wieloletniej praktyce jest w stanie bardzo szybko rozpoznać zachowanie samolotu i zorientować się, co dzieje się z maszyną.
Narendra Modi podkreślił, że odwaga, opanowanie i szybkie decyzje kapitana przyczyniły się do uratowania życia wielu osób. Przekazał również Machchharowi, że jego postawa jest powodem do dumy dla Indii.
Uznanie dla kapitana wyraził także Benjamin Netanyahu, określając go mianem prawdziwego bohatera. Szczególne znaczenie miała decyzja rannego pilota o dalszej walce i otwarciu kokpitu, co umożliwiło pasażerom i innym członkom załogi obezwładnienie napastnika.
Kapitan jest przekonany, że wróci do zdrowia
Machchhar podkreśla, że nie chce koncentrować się wyłącznie na odniesionych ranach, ponieważ jego zdaniem utrudniałoby to proces powrotu do zdrowia. Rekonwalescencję traktuje jako kolejną podróż, która będzie przebiegać stopniowo i wymaga czasu. Tymczasem śledczy próbują ustalić, dlaczego drugi pilot zaatakował go podczas lotu i czy działał sam, a także czy wydarzenia na pokładzie miały podłoże terrorystyczne.
Źródło: cbs, Al-jazeera
Foto: UB-TY144, YouTube
News USA
Christa Pike jest w stanie krytycznym. Czy darują jej karę śmierci?
Adwokaci 50-letniej Christy Pike, skazanej na karę śmierci za zabójstwo byłej koleżanki, domagają się zamiany jej wyroku po nieudanej próbie egzekucji przez śmiertelny zastrzyk. Pike przeżyła środową egzekucję i w czwartek pozostawała w stanie krytycznym, otrzymując pomoc medyczną ratującą życie. Gubernator Tennessee Bill Lee wstrzymał pozostałe egzekucje zaplanowane w stanie do końca roku.
Prawnicy Randy Spivey i Steve Ferrell twierdzą, że przebieg egzekucji był możliwy do przewidzenia, ponieważ kilka miesięcy wcześniej ostrzegali władze Tennessee o problemach zdrowotnych Pike. Według nich kobieta cierpi na schorzenie krwi, a personel medyczny już wcześniej miał problemy ze znalezieniem odpowiednich żył.
Sposób przeprowadzenia egzekucji naruszył podstawowe standardy humanitarnego traktowania. Zdaniem adwokatów, po tym, czego doświadczyła Pike, gubernator powinien niezwłocznie zamienić jej karę śmierci na inną karę.
Christa Pike pozostaje w stanie krytycznym
W czwartek po południu Christa Pike znajdowała się w stanie krytycznym i otrzymywała pomoc medyczną ratującą życie. Jej adwokaci informowali, że nie dysponują szczegółowymi informacjami dotyczącymi rokowań ani aktualnego stanu zdrowia swojej klientki.
Po wydarzeniach w więzieniu Gubernator Tennessee Bill Lee odwołał wszystkie pozostałe egzekucje zaplanowane w stanie do końca roku. Nakazał również przeprowadzenie kompleksowego przeglądu przez niezależnych ekspertów, aby dokładnie ustalić, co wydarzyło się podczas próby wykonania wyroku na Pike.
Miała być pierwszą kobietą straconą w Tennessee od 200 lat
Christa Pike miała zostać pierwszą kobietą straconą w Tennessee od 200 lat. Wcześniej w środę Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że egzekucja może zostać przeprowadzona. Pike została skazana na śmierć za zabójstwo swojej byłej koleżanki Colleen Slemmer w 1995 roku. Obie były wtedy uczennicami Job Corps Center w Knoxville. Pike miała wówczas 18 lat, a Slemmer 19.
Według dokumentów sądowych Christa Pike torturowała i zabiła Colleen Slemmer, a powodem konfliktu miały być wypowiedzi 19-latki dotyczące związku Pike.
Przez godzinę próbowano założyć dostęp dożylny
Według Randy’ego Spiveya zespół odpowiedzialny za egzekucję przez około godzinę próbował założyć Pike dostęp dożylny. Adwokat naliczył co najmniej siedem użytych igieł. Jedna z nich miała być wygięta, gdy została wyciągnięta z ramienia kobiety po nieudanej próbie.
Prawnik podkreśla, że Christa Pike współpracowała z personelem i sama próbowała wskazywać miejsca, w których można znaleźć odpowiednią żyłę. Sugerowała między innymi próby wyżej, w okolicy ramienia, a gdy personelowi wydawało się, że udało się uzyskać dostęp, dziękowała osobom wykonującym procedurę.
Według Spiveya przez cały ten czas Christa Pike zachowywała spokój i współpracowała z zespołem. Prawnicy przypominają, że w poprzednich postępowaniach sądowych nie próbowała zatrzymać ani opóźnić wykonania wyroku.
Najbardziej obawiała się długiej i bolesnej śmierci
Adwokaci wyjaśniają, że Pike domagała się przede wszystkim przeprowadzenia egzekucji w sposób humanitarny, możliwie szybki i powodujący jak najmniej cierpienia. Steve Ferrell podkreśla, że największym lękiem jego klientki nie była sama śmierć, lecz możliwość długiego, bolesnego i traumatycznego umierania.
Według prawników właśnie taki scenariusz próbowali wcześniej przewidzieć, ostrzegając stan o jej problemach zdrowotnych oraz wcześniejszych trudnościach z uzyskaniem dostępu do żył.
Doradca duchowy dwukrotnie wyprowadzony z pomieszczenia
Spivey twierdzi również, że podczas nieudanej egzekucji doradca duchowy Pike został dwukrotnie wyprowadzony z pomieszczenia, mimo że kobieta nadal żyła. Zasłonięto także okno oddzielające miejsce wykonywania egzekucji od pomieszczenia dla obserwatorów.

Christa Pike
Adwokat wyjaśnia, że procedura przewiduje pięciominutowy okres oczekiwania, podczas którego sprawdzane są parametry życiowe skazanego. Według niego nie wiadomo jednak dokładnie, co działo się w pomieszczeniu między 8:25 PM a około 8:50 PM, kiedy prawników poinformowano, że wezwana została karetka.
Prawnicy krytykują problemy z komunikacją
Obrońcy Christy Pike krytykują również sposób przekazywania informacji podczas nieudanej egzekucji. Spivey twierdzi, że potrzebował około siedmiu minut i musiał przejść przez sześć zamkniętych drzwi, zanim uzyskał dostęp do telefonu i mógł powiadomić pozostałych członków zespołu prawnego o sytuacji.
Według niego nastąpiło to około 40 minut po podaniu Pike pierwszej dawki substancji chemicznych. Ferrell przypomina, że Sąd Najwyższy Tennessee już wcześniej zwracał uwagę na problemy z dostępem do telefonu podczas wcześniejszej nieudanej egzekucji, jednak jego zdaniem nie wprowadzono skutecznego rozwiązania.

Colleen Slemmer
Kiedy prawnicy wreszcie uzyskali dostęp do telefonu, skontaktowali się najpierw z biurem gubernatora, ale według Ferrella nie otrzymali odpowiedzi. Następnie próbowali wykorzystać specjalny numer alarmowy Sądu Najwyższego Tennessee, który miał być przeznaczony właśnie do takich sytuacji, jednak połączenie zostało przekierowane do poczty głosowej.
Ostatecznie kontakt z sądem udało się uzyskać dopiero po elektronicznym złożeniu pilnego wniosku. Prawnicy otrzymali następnie pocztą elektroniczną numer telefonu komórkowego umożliwiający dalszą komunikację.
Nie wiadomo, co stanie się z wyrokiem Pike
Żaden z adwokatów nie był w stanie jednoznacznie powiedzieć, jakie będą kolejne kroki w sprawie. Obaj mają nadzieję, że Christa Pike odzyska zdrowie i będzie mogła uczestniczyć w przyszłych postępowaniach sądowych dotyczących jej sytuacji.
Prawnicy zwracają uwagę, że stan Tennessee nie ma obowiązku występowania o wyznaczenie nowego terminu egzekucji. Jedną z dostępnych prawnie metod wykonania kary pozostaje również krzesło elektryczne.

Christa Pike
Obrona domaga się zamiany kary śmierci
Randy Spivey przekonuje, że doświadczenia jego klientki są bezprecedensowe. Zwraca uwagę, że Christa Pike spędziła ponad 20 lat w odosobnieniu, a następnie przeszła pełną próbę wykonania kary śmierci poprzez śmiertelny zastrzyk.
Obrońcy uważają, że po wydarzeniach ze środowej nocy nie powinno dochodzić do kolejnej próby egzekucji. Domagają się od Gubernatora Billa Lee zamiany wyroku Pike, argumentując, że cierpienie, którego już doświadczyła podczas nieudanej procedury, nie powinno się powtórzyć.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, TDOC
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Janusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago2 dni temu
Duży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA3 tygodnie temu
Trump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Wici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Grażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temu
Donald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temu
Johnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago6 dni temu
Donald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago












