NEWS Florida
Akwarium w Clearwater wybuduje nowe centrum by ratować manaty
Clearwater Marine Aquarium zorganizowało we wtorek ceremonię wmurowania kamienia węgielnego pod Centrum Rehabilitacji Manatów. Nowe centrum pozwoli placówce na przyjęcie manatów potrzebujących opieki i regeneracji.
Clearwater Marine Aquarium CMA zaopiekuje się manatami odzyskującymi siły po okresach głodu związanego z ginięciem trawy morskiej oraz utratą siedlisk. Te przyczyny wpłynęły na duży wzrost śmiertelności tych zwierząt na wschodnim wybrzeżu Florydy.
Ekspozycje na tzw. red tide, czyli zakwit toksycznych glonów Karenia brevis, rany powstałe na skutek kolizji z łodziami i syndrom stresu z powodu zimna to kolejne czynniki zagrażające manatom.
Joe Handy, dyrektor generalny Clearwater Marine Aquarium, powiedział, że placówka jest mocno zaangażowana w zachowanie i ochronę manatów, także poprzez edukację gości i wspieranie wysiłków badawczych i ratowniczych. Podkreślił, że wszyscy mamy obowiązek zapewnienia przyszłym pokoleniom możliwości podziwiania tych wspaniałych stworzeń w ich rodzimych wodach.
Podatne na wyginięcie manaty są wskaźnikiem równowagi w ich naturalnym środowisku wodnym. Odgrywają one istotną rolę w utrzymaniu zdrowia swoich ekosystemów. Zwiedzający CMA mogą dowiedzieć się o zagrożeniach dla manatów i o tym, co mogą zrobić, aby je chronić.
Goście będą mieli zapewniony dostęp do podwodnego widoku zrehabilitowanych zdrowiejących manatów, które są aklimatyzowane przed wypuszczeniem ich z powrotem na wolność.
Do tej pory Clearwater Marine Aquarium Research Institute CMARI oznaczył i monitorował ponad 67 manatów w ramach Partnerstwa na rzecz Rehabilitacji Manatów (MRP). Dane zebrane w ciągu ostatnich 20 lat mają kluczowe znaczenie dla zapewnienia przyszłego zdrowia zrehabilitowanych manatów i przyszłego sukcesu gatunku.
Dowiedz się więcej na stronie Clearwater Marine Aquarium
Źródło: mysuncoast
Foto: YouTube, Clearwater Marine Aquarium
Ciekawostki
50 ultramaratonów w 50 stanach przez 50 dni. Biegacz z Florydy zebrał milion dolarów dla chorych dzieci
Brady McDonald z Florydy ukończył niezwykłe sportowe wyzwanie, pokonując dystans 31 mil w każdym z 50 stanów USA przez 50 kolejnych dni. W ciągu niespełna dwóch miesięcy przebiegł łącznie 1553 mile, a jego wysiłek pomógł zebrać milion dolarów dla Make-A-Wish, organizacji spełniającej marzenia dzieci zmagających się z poważnymi chorobami.
Brady McDonald rozpoczął swoją podróż 25 lipca w Kissimmee na Florydzie. Każdego dnia pokonywał około 31 mil, przemieszczając się jednocześnie przez Stany Zjednoczone, aby zaliczyć kolejny ultramaraton w następnym stanie. Po 50 dniach zakończył wyzwanie na Hawajach.
Bieg dla dzieci walczących z ciężkimi chorobami
Od początku przedsięwzięcie miało cel znacznie wykraczający poza sportowy rekord. McDonald zbierał pieniądze dla Make-A-Wish, organizacji pomagającej spełniać marzenia dzieci cierpiących na poważne choroby.
W najtrudniejszych momentach przypominał sobie, że dzieci przebywające w szpitalach nie mogą wybrać bólu, którego doświadczają, ani zdecydować, kiedy zakończy się ich cierpienie. On natomiast świadomie zdecydował się podjąć fizyczny wysiłek i wiedział, kiedy jego wyzwanie dobiegnie końca.
Takie podejście pomagało mu radzić sobie zarówno z fizycznymi, jak i psychicznymi konsekwencjami codziennego pokonywania 31 mil. Każdy kolejny bieg był dla niego przypomnieniem o dzieciach, dla których prowadzona była zbiórka.
Na trasie towarzyszyły mu dzieci Make-A-Wish
Podczas podróży przez Stany Zjednoczone McDonald biegał wspólnie z kilkorgiem dzieci związanych z Make-A-Wish. Jednym z nich był Ryder, którego historia pozwoliła biegaczowi zobaczyć z bliska, jak duży wpływ na chore dziecko może mieć spełnienie jego największego marzenia.
McDonald podkreślał, że osobiste spotkania z dziećmi i ich rodzinami pozwoliły mu w pełni zrozumieć znaczenie działalności organizacji. Wyzwanie przestało być jedynie zbiórką pieniędzy, a stało się serią spotkań z osobami, którym miała służyć cała inicjatywa.

Brady McDonald
Biegł także dla Isaaka
Szczególne miejsce w tej podróży zajęła historia Isaaka, dziecka, którego marzenie zostało wcześniej spełnione dzięki Make-A-Wish. Isaak zmarł w czasie, gdy McDonald realizował swoje 50-dniowe wyzwanie.
Biegacz postanowił uczcić jego pamięć i opowiadać o nim podczas dalszej podróży. Chciał, aby historia Isaaka była przypominana w kolejnych miejscach na trasie – od Mount Rushmore po pustynne krajobrazy Stanów Zjednoczonych.
1553 mile i milion dolarów pomocy
Po pokonaniu 1553 mil i ukończeniu ostatniego biegu na Hawajach sportowe wyzwanie przyniosło również wymierny rezultat charytatywny. Na rzecz Make-A-Wish udało się zebrać milion dolarów.

Brady McDonald podkreślił, że przedsięwzięcie zmieniło jego sposób patrzenia na własne możliwości. Uznał, że powinien wykorzystywać swój talent do biegania nie tylko do pokonywania kolejnych dystansów dla osobistych osiągnięć, lecz przede wszystkim do pomagania innym.
Cel większy niż sportowy rekord
Biegacz ma nadzieję, że jego historia zachęci innych do wykorzystywania własnych umiejętności i talentów na rzecz potrzebujących. W jego przypadku sposobem pomagania stało się bieganie, które połączył z działalnością charytatywną.
McDonald uważa, że kiedy człowiek podejmuje trudne wyzwanie z myślą nie tylko o sobie, ale przede wszystkim o innych, jest w stanie osiągnąć znacznie więcej. Właśnie ta idea towarzyszyła mu przez 50 kolejnych dni i 50 ultramaratonów przebiegniętych przez całe Stany Zjednoczone.

Brady McDonald
Dowiedz się więcej na stronie internetowej Zero to 100 Wishes.
Źródło: fox35
Foto: Zero to 100 Wishes
News Chicago
O’Hare na ostatnim miejscu w rankingu satysfakcji pasażerów. Midway również poniżej średniej
Chicagowskie lotniska po raz kolejny wypadły poniżej średniej w corocznym badaniu satysfakcji pasażerów JD Power. O’Hare International Airport znalazło się ex aequo na ostatnim miejscu wśród największych portów lotniczych Ameryki Północnej, a Midway International Airport zajęło 17. miejsce w swojej kategorii. Zwycięzcami zostały Minneapolis i Tampa.
Opublikowany w środę raport JD Power dotyczący satysfakcji klientów północnoamerykańskich lotnisk powstał na podstawie ponad 24 tys. odpowiedzi udzielonych przez pasażerów. Oceniali oni swoje doświadczenia związane z korzystaniem z poszczególnych portów lotniczych.
Pod uwagę brano między innymi łatwość poruszania się po lotnisku, wyposażenie terminali, ofertę gastronomiczną i handlową oraz poziom zaufania do danego portu. Wyniki nie okazały się korzystne dla żadnego z dwóch głównych lotnisk Chicago.
O’Hare ex aequo na ostatnim miejscu
O’Hare International Airport znalazło się ex aequo na ostatnim miejscu w kategorii „mega”, obejmującej porty obsługujące co najmniej 33 miliony pasażerów rocznie. Najniższą pozycję dzieli z Newark Liberty International Airport w New Jersey. Oznacza to pogorszenie wyniku w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wówczas O’Hare również znajdowało się poniżej średniej, ale zajmowało 16. miejsce wśród 20 lotnisk należących do tej kategorii.
Budowa największym problemem O’Hare
Największym problemem O’Hare są obecnie prowadzone na dużą skalę prace budowlane. Chicago rozpoczęło w ubiegłym roku realizację wartego 8,8 miliarda dolarów programu modernizacji i rozbudowy terminali.
Inwestycja ma docelowo znacząco zmienić wygląd i funkcjonowanie O’Hare oraz zwiększyć liczbę dostępnych bramek. Zanim jednak projekt zostanie ukończony, pasażerowie muszą mierzyć się z utrudnieniami wynikającymi z prac prowadzonych na jednym z najbardziej zatłoczonych lotnisk świata.
Jedno z najbardziej ruchliwych lotnisk świata
O’Hare od lat należy do największych portów lotniczych na świecie. W ubiegłym roku lotnisko odnotowało największą liczbę operacji lotniczych spośród wszystkich portów na świecie, zgodnie z danymi Airports Council International.

Międzynarodowe Lotnisko O’Hare
Chicagowski port znajduje się również w światowej czołówce pod względem liczby obsługiwanych pasażerów. Tak duży ruch w połączeniu z ograniczoną przestrzenią i prowadzonymi inwestycjami wpływa obecnie na komfort podróżnych.
Nowy Concourse D z 19 bramkami
Jednym z kluczowych elementów rozbudowy jest nowy Concourse D z 19 bramkami. Zakończenie jego budowy przewidywane jest na koniec 2028 roku. Cały program modernizacji O’Hare potrwa jednak znacznie dłużej. Zgodnie z obecnymi planami wszystkie inwestycje mają zostać ukończone dopiero w 2034 roku.
Po zakończeniu inwestycji O’Hare ma nie tylko wyglądać zupełnie inaczej, ale również zapewniać pasażerom odmienne doświadczenie podczas korzystania z terminali.
Modernizacje pomagają najlepszym lotniskom
JD Power zwraca uwagę na wyraźną zależność widoczną w tegorocznych wynikach. Porty lotnicze zajmujące najwyższe miejsca w badaniu niedawno zakończyły duże inwestycje infrastrukturalne albo są bliskie zakończenia takich projektów.

Rendering O’Hare Global Terminal
W przypadku O’Hare największe efekty trwającej modernizacji będą więc widoczne dopiero w kolejnych latach. Obecnie rozbudowa jest jednym z czynników wpływających na codzienne doświadczenia pasażerów.
Midway również poniżej średniej
Drugie główne lotnisko Chicago także znalazło się poniżej średniej. Midway International Airport zajęło 17. miejsce wśród 24 portów zaliczonych do kategorii „large”. Kategoria ta obejmuje lotniska obsługujące od 10 do 33 milionów pasażerów rocznie. W ubiegłym roku Midway zajęło 19. miejsce wśród 27 ocenianych portów, co już wtedy oznaczało poprawę w stosunku do wyników z 2024 roku.
Midway ma również swoje mocne strony
Lotnisko Midway na przestrzeni lat dokonało wielu usprawnień. Jedną z jego mocniejszych stron jest stosunkowo łatwe i szybkie opuszczenie lotniska przez pasażerów po przylocie. Ponad połowa uczestników badania deklaruje również, że poleciłaby Midway znajomemu. Mimo wyniku poniżej średniej lotnisko ma więc cechy, które pasażerowie oceniają pozytywnie.

Międzynarodowy Port Lotniczy Midway
Minneapolis i Tampa na czele
Najlepszy wynik w kategorii największych lotnisk uzyskało w tym roku Minneapolis-Saint Paul International Airport. Port z Minnesoty zajął pierwsze miejsce w kategorii „mega”.
W kategorii dużych lotnisk, do której należy Midway, najwyżej ocenione zostało Tampa International Airport. Tegoroczne zestawienie pokazuje jednocześnie, że oba chicagowskie porty wciąż mają sporo miejsca na poprawę doświadczeń pasażerów.
Źródło: dailyherald
Foto: Międzynarodowe Lotnisko O’Hare, Studio Gang, Międzynarodowy Port Lotniczy Midway, istock
NEWS Florida
Proces Tomasza Kosowskiego: Śledczy pokazali “zestaw do dokonania zabójstwa”
W procesie dr Tomasza Kosowskiego, byłego chirurga plastycznego oskarżonego o zabójstwo prawnika Stevena Cozziego, śledczy przedstawili kolejne szczegóły dotyczące zabezpieczonych dowodów. W środę zeznawało 11 świadków, głównie specjalistów kryminalistyki. Opisywali ślady krwi, przedmioty znalezione w samochodach i domu oskarżonego oraz trzydniowe poszukiwania ciała Cozziego na wysypisku.
Prokuratura powołała dotychczas prawie 40 świadków. Tomasz Kosowski, który zdecydował się samodzielnie prowadzić swoją obronę, nie przesłuchiwał żadnego z nich. Zrezygnował również z procesu przed ławą przysięgłych, dlatego o jego winie lub niewinności zdecyduje sędzia.
Kosowski nie przyznaje się do winy. Jest oskarżony o zabójstwo pierwszego stopnia Stevena Cozziego w 2023 roku. Prokuratura domaga się wobec niego kary śmierci.
Steven Cozzi zniknął z kancelarii
W marcu 2023 roku Steven Cozzi poszedł do łazienki w kancelarii Blanchard Law w Largo, w której pracował, i już nie wrócił. Na biurku pozostawił telefon, klucze oraz portfel, a według współpracowników wyglądało na to, że w chwili zniknięcia był w trakcie pisania wiadomości e-mail.
W tym czasie Tomasz Kosowski prowadził spór sądowy ze swoim byłym pracodawcą, a Cozzi reprezentował część pozwanych. Świadkowie zeznawali wcześniej, że Kosowski często zachowywał się agresywnie wobec prawnika i próbował doprowadzić do odsunięcia go od sprawy cywilnej.
21 marca 2023 roku, w dniu zaginięcia Cozziego, monitoring zarejestrował osobę wchodzącą do budynku krótko po 8:30 AM z dużym pudłem. Około 10:22 AM kamery uchwyciły osobę, która według prokuratury wyglądała jak Tomasz Kosowski, wywożącą ciężki wózek i z trudem umieszczającą go na Toyocie Tundra.
Krew w łazience i samochodzie
Nagrania z kamer Flock oraz monitoring należący do sąsiadów pozwoliły śledczym prześledzić trasę Toyoty Tundra do domu Kosowskiego w Tarpon Springs. Samochód został później znaleziony w jego garażu.
Według prokuratury w łazience kancelarii znaleziono krew Stevena Cozziego, w niektórych miejscach zmieszaną z krwią Kosowskiego. Kolejne ślady krwi Cozziego miały znajdować się w Toyocie Tundra.
Sandra-Leigh Copeland, specjalistka kryminalistyki z Biura Szeryfa Powiatu Pinellas, zeznała, że ślady krwi znajdowały się w wielu miejscach łazienki – między innymi na podłodze, drzwiach, toalecie i ścianach. Zebrała także około 400 zużytych ręczników papierowych, na których znajdowały się ślady krwi.
Kosowski miał obrażenia na rękach i ciele
Copeland dokumentowała również pomieszczenie techniczne, w którym – według prokuratury – Tomasz Kosowski miał ukrywać się na terenie kompleksu kancelarii tydzień przed zaginięciem Stevena Cozziego. Specjalistka wykonała tam zdjęcia oraz zabezpieczyła odciski palców.
Po zatrzymaniu Kosowskiego wykonała także zdjęcia jego ciała i pobrała materiał DNA. Oskarżony miał na sobie odzież medyczną. Na przedniej części jego dłoni widoczne były skaleczenia, a na obu bicepsach, brzuchu oraz prawdopodobnie także na nogach – zasinienia.
Telefon zaprowadził do kontenera na śmieci
Dane z telefonu komórkowego wskazywały, że urządzenie należące do Kosowskiego znajdowało się w pobliżu kancelarii w czasie zaginięcia Cozziego. Później telefon miał połączyć się z siecią w rejonie kontenera na śmieci w powiecie Collier. Zanim śledczy ustalili, na jakie wysypisko trafiła zawartość tego kontenera, minął około tydzień. Ciała Stevena Cozziego nigdy nie odnaleziono.

Tomasz Kosowski i Steven Cozzi
Zastępca szeryfa Steven Allred z Largo Police Department zeznał, że wraz z innymi funkcjonariuszami przez trzy dni, od wschodu do zachodu słońca, przeszukiwał wysypisko. Uznał tę operację za jedno z najbardziej wymagających zadań w swojej karierze.
Trzy dni poszukiwań na wysypisku
W poszukiwaniach uczestniczył również detektyw John Sinni z Largo Police Department. Początkowo śledczy liczyli na odnalezienie ciała, ponieważ pracownicy wysypiska wiedzieli, który samochód opróżnił interesujący policję kontener.
Warunki okazały się jednak wyjątkowo trudne. Sinni opisywał, że po usunięciu kolejnej partii odpadów skompresowane śmieci natychmiast wypełniały powstałą przestrzeń. Na wysypisku znajdowały się odpady komunalne, fekalia, odpady medyczne i igły, a wszystko było wcześniej zgniatane przez ciężkie maszyny.

Dr Tomasz Kosowski w pracy
Ponad 282 tys. dolarów, środek paraliżujący i strzykawka
Steven Allred uczestniczył również w przeszukaniu czerwonej Toyoty Corolli, którą Tomasz Kosowski prowadził w chwili zatrzymania. Według jego zeznań w samochodzie znaleziono ponad 282 tys. dolarów w gotówce, środek paraliżujący oraz strzykawkę.
Specjaliści kryminalistyki wykorzystali także luminol, środek chemiczny pozwalający wykrywać ślady krwi niewidoczne gołym okiem. Robert Briggs, który badał Toyotę Tundra, zeznał o znalezieniu krwi na skrzyni ładunkowej oraz w części wnętrza pojazdu.
Briggs poinformował również o znalezieniu zarówno w Tundrze, jak i Corolli urządzeń sterowanych pilotem, które mogły służyć do zasłaniania tablic rejestracyjnych. Kristen Stropes potwierdziła natomiast obecność krwi w kilku miejscach skrzyni ładunkowej i kabiny Tundry.

Steven Cozzi
Ponad tysiąc zdjęć domu Kosowskiego
Nikki Bole z Biura Szeryfa Powiatu Pinellas dokumentowała dom Kosowskiego w Tarpon Springs i wykonała ponad tysiąc zdjęć. Wśród sfotografowanych przedmiotów znalazły się Toyota Tundra stojąca w garażu, alkohol izopropylowy w głównej łazience oraz strzykawki na półce w pralni.
Dana Zuchetto, która również uczestniczyła w oględzinach domu, korzystała z kamery 360 stopni. W garażu znalazła 11 tablic rejestracyjnych z różnych stanów, naszywki służb ratownictwa medycznego i biura szeryfa oraz środki czyszczące zawierające alkohol izopropylowy.
W jednym z pomieszczeń znajdowała się także czarna torba. Według zeznań Zuchetto były w niej między innymi akcesoria związane z bronią, magazynki oraz kastet.
Maski, kamizelki, paralizator i dwa paszporty
Ashley Luth, zastępczyni kierownika zespołu kryminalistyki Biura Szeryfa Powiatu Pinellas, przez około dwie godziny przedstawiała przedmioty znalezione w Toyocie Corolli. W samochodzie znajdowały się między innymi dwie kamizelki balistyczne. Według prokuratury na jednej z nich wykryto krew Cozziego.
Szczególną uwagę poświęcono czarnej torbie znalezionej w samochodzie, którą prokuratorzy określają jako zestaw przygotowany do dokonania zabójstwa. Luth prezentowała w sądzie kolejne zabezpieczone przedmioty.
W torbie znajdowały się między innymi czarna maska, biała maska przypominająca maskę mima, dwie kominiarki, czapka z daszkiem, środek paraliżujący, fiolka z igłami, lornetka, dwa paszporty, paralizator, latarki, łom, kastet, nożyczki, składany nóż i rolka taśmy klejącej.
Śledczy znaleźli tam również naszywki służb mundurowych oraz tysiące dolarów w gotówce. Wszystkie przedmioty zostały oznaczone jako materiał dowodowy i przedstawione podczas środowych zeznań.
Kosowski zabrał głos w sprawie worków na śmieci
Chociaż Tomasz Kosowski nie przesłuchiwał dotąd żadnego z niemal 40 świadków, w środę zareagował podczas omawiania worków na śmieci znalezionych w jego samochodzie. Przerwał zastępcy prokuratora stanowego Nathanowi Vonderheide’owi, gdy pojawiła się kwestia ich pojemności.
Kosowski zasugerował, że prokuratura może próbować wykazać, iż worek był wystarczająco duży, aby zmieściło się w nim ciało, i zaproponował, aby Vonderheide wszedł do worka. Sędzia Joseph Bulone uznał, że świadek nie znał pojemności worka, więc dalsze rozwijanie tego wątku nie było potrzebne.
Tablica rejestracyjna należała do zmarłej osoby
Ostatnim świadkiem w środę był detektyw John Sinni. To on uczestniczył w śledzeniu Toyoty Tundra od kancelarii do domu Kosowskiego w Tarpon Springs. Po sprawdzeniu tablicy rejestracyjnej samochodu Sinni ustalił, że była ona zarejestrowana na osobę, która już nie żyła. Detektyw uczestniczył również w działaniach prowadzonych w wynajmowanym przez Kosowskiego domu w Miami.
Przeszukanie domu i gabinetów w Miami
Według Sinniego dom w Miami sprawiał wrażenie pozostawionego w nieładzie, a podłoga w jednym z tylnych pomieszczeń wyglądała na świeżo umytą. Badanie samej podłogi nie wykazało śladów, jednak użyty tam mop zareagował na luminol i został zabezpieczony do dalszych badań.
Sinni odwiedził także kilka gabinetów chirurgicznych w Miami, w których pracował Tomasz Kosowski. Wiedząc o środku paraliżującym znalezionym w Corolli, poprosił w jednym z gabinetów o pokazanie miejsca jego przechowywania.
Znajdowały się tam dwa pudełka, z których jedno było otwarte i zawierało cztery fiolki. Po porównaniu danych z opakowania z fiolką zabezpieczoną w samochodzie detektyw stwierdził zgodność numeru partii oraz producenta.
Kosowski nie przyznaje się do winy
Podczas środowych zeznań Kosowski uważnie śledził przebieg rozprawy i robił notatki. Ponownie zgłaszał sprzeciw wobec większości przedstawianych dowodów, jednak sędzia odrzucał jego zastrzeżenia.
Rodzina i przyjaciele Stevena Cozziego przez cały tydzień licznie pojawiają się na sali sądowej. Kosowski nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu, a przedstawiane podczas procesu informacje są elementem materiału dowodowego prokuratury, który sąd musi ocenić przed wydaniem wyroku.
Prokuratura chce zakończyć prezentowanie dowodów w przyszłym tygodniu
Proces będzie kontynuowany w czwartek od godz. 9:15 AM. Prokuratura zapowiada, że chce zakończyć przedstawianie swojej części sprawy do przyszłego wtorku.
Ponieważ Tomasz Kosowski zrezygnował z ławy przysięgłych, ostateczną decyzję w sprawie jego winy podejmie sędzia. Jeśli zostanie uznany za winnego, w dalszym postępowaniu rozstrzygana będzie kwestia kary, przy czym prokuratura domaga się kary śmierci.
Źródło: fox13
Foto: YouTube, Largo Police Department, St. Petersburg Bar Association
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA7 dni temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuTymek Kucharczyk walczy o mistrzostwo Indy NXT i milion dolarów. „Plan jest prosty – wygrać”
-
News Chicago4 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA3 dni temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 dni temuChicago pozywa administrację Trumpa o nowe zasady przyznawania zielonych kart i wiz
-
News USA4 tygodnie temuUjawniono informacje o amerykańskiej współpracy z Iranem przy deportacjach
-
News Chicago2 tygodnie temuDziura w budżecie Chicago przekroczyła 882 mln USD. Johnson może podnieść podatek od nieruchomości











