News USA
“To największy trik handlowy stulecia”. Czy warto pić wodę w butelkach?
Coca Cola i Pepsi wcale nie tracą finansowo choć sprzedaż “sód” maleje. Oba giganty nadrabiają sprzedażą wody butelkowanej. W ostatnich 15 latach w Stanach Zjednoczonych H2O w butelkach sprzedaje się dwukrotnie lepiej, biznes wyceniany jest już na 13 mld dolarów rocznie. Amerykanie w roku ubiegłym kupili 11,7 mld galonów zwykłej najczęściej wody.
Relacja Sławka Sobczaka
Tylko pozornie odbija się to korzystnie na zdrowiu. O ile komunalna woda musi być badana to producenci wód mineralnych, sodowych czy stołowych wcale nie są zobligowani do podawania wyników badań wewnętrznych. Monitorująca sytuacje Environmental Working Group zbadała kilka lat temu zawartość butelek i okazało się że u 10 wytwórców znaleziono 38 zanieczyszczeń. U dwóch skład chemiczny nie różnił się od zwykłej kranówy.
“Butelkowana woda to największy trik handlowy tego stulecia” – stwierdził John Jewell w magazynie The Week. Firmy sprzedające wodę butelkowaną przekonały ludzi, że zakup wody jest zdrowszym wyborem niż słodzonych napojów. Tymczasem alternatywą jest ekologiczna w większości i zdrowa woda z kranu. A jak policzyli naukowcy na pewno dwa tysiące razy tańsza.
Sławomir Sobczak
[email protected]
Foto: Flikr.com/Keoni Cabral
News USA
Amerykański noblista Victor Ambros otrzymał polskie obywatelstwo
Victor Ambros, amerykański laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny, którego ojciec po II Wojnie Światowej wyemigrował z Polski do Stanów Zjednoczonych, otrzymał polskie obywatelstwo. O decyzji osobiście poinformował naukowca w zeszłym tygodniu Premier Donald Tusk. Ambros już wcześniej deklarował, że chce wykorzystać swoje związki z Polską do wzmacniania pozycji polskiej nauki na świecie.
Victor Ambros otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny w 2024 roku za badania nad mikroRNA. Podczas wizyty w Warszawie na początku 2026 roku ujawnił, że stara się o polskie obywatelstwo i ma nadzieję zaangażować się w działania na rzecz rozwoju polskiej nauki. O jego decyzji informowaliśmy tutaj.
Dobrą wiadomość o przyznanym obywatelstwie przekazał mu osobiście Donald Tusk podczas rozmowy telefonicznej. Premier poinformował naukowca, że jest już Polakiem i ma polski paszport, dodając, że został obywatelem kraju, który – w przekonaniu szefa polskiego rządu – jest najlepszym miejscem na świecie.
Noblista podkreśla związki z Polską i Stanami Zjednoczonymi
Ambros przyjął wiadomość z wdzięcznością i podkreślił, że otrzymanie polskiego obywatelstwa jest dla niego zaszczytem. Podziękował premierowi Donaldowi Tuskowi oraz Polakom za przyznanie mu obywatelstwa.
Naukowiec wyraził nadzieję, że posiadanie podwójnego obywatelstwa – amerykańskiego i polskiego – będzie sposobem na uhonorowanie zarówno polskich korzeni jego ojca, jak i możliwości, jakie Stany Zjednoczone stworzyły później jego ojcu oraz jemu samemu.
Victor Ambros jest już przewodniczącym rady naukowej Międzynarodowego Instytutu Mechanizmów i Maszyn Molekularnych Polskiej Akademii Nauk. Liczy, że polskie obywatelstwo stworzy dodatkowe możliwości wspierania międzynarodowej pozycji polskiej nauki, szczególnie w dziedzinie badań biomedycznych.
Ojciec noblisty został wywieziony na roboty przymusowe
Polskie korzenie Victora Ambrosa związane są z historią jego ojca, Longina Ambrosa, który urodził się w 1923 roku w ówczesnej polskiej wsi Dordziszki. Po powojennych zmianach granic miejscowość znalazła się na terytorium dzisiejszej Białorusi i nosi nazwę Dordishki.
Longin Ambros uczęszczał później do szkoły średniej w Wilnie, które wówczas należało do Polski, a obecnie jest stolicą Litwy. Podczas II Wojny Światowej został deportowany do nazistowskich Niemiec i skierowany do pracy przymusowej.

Pod koniec wojny został wyzwolony przez wojska amerykańskie, które następnie zatrudniły go jako tłumacza. W 1946 roku Longin wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie osiadł na farmie i założył rodzinę. Victor był jednym z ośmiorga dzieci i pierwszym naukowcem w rodzinie. Wiele lat później jego badania przyniosły mu jedno z najważniejszych wyróżnień w światowej nauce – Nagrodę Nobla.
Coraz więcej osób stara się o polskie obywatelstwo
W ostatnich latach rośnie liczba cudzoziemców zainteresowanych uzyskaniem polskiego obywatelstwa. Jedną z możliwości jest potwierdzenie obywatelstwa na podstawie polskiego pochodzenia. Dotyczy to między innymi osób, których rodzic, dziadek lub pradziadek mieszkał w Polsce po 1920 roku i nie utracił polskiego obywatelstwa.
W ubiegłym roku polskie obywatelstwo otrzymał także hollywoodzki aktor Jesse Eisenberg, którego przodkowie byli polskimi Żydami. Jego nominowany do Oscara film z 2024 roku „A Real Pain” został w całości osadzony w Polsce. Eisenberg występuje obecnie również w kampanii promującej Polskę za granicą. Biorą w niej udział także m.in. piłkarz Robert Lewandowski oraz modelka Anja Rubik.

Aktor Jesse Eisenberg odbiera obywatelstwo polskie od Prezydenta Andrzeja Dudy
Trzy drogi do polskiego obywatelstwa
Poza potwierdzeniem obywatelstwa wynikającego z pochodzenia istnieją również inne możliwości. Cudzoziemcy mieszkający w Polsce, którzy spełniają wymagania dotyczące między innymi długości pobytu, znajomości języka i sytuacji osobistej, mogą ubiegać się o uznanie za obywatela polskiego.
Trzecią drogą jest złożenie wniosku bezpośrednio do prezydenta RP, który ma prawo nadać obywatelstwo bez konieczności spełnienia określonych ustawowych warunków. Kandydaci przedstawiają wówczas swoje związki z Polską oraz powody, dla których chcą zostać jej obywatelami.
Jednym z przykładów jest urodzony w Rosji łyżwiarz szybki Vladimir Semirunnii, który wyjechał do Polski i w ubiegłym roku otrzymał obywatelstwo od Prezydenta Karola Nawrockiego. Umożliwiło mu to później zdobycie medalu dla Polski podczas zimowych igrzysk olimpijskich.

Vladimir Semirunnii
Rekordowa liczba nowych obywateli
W 2025 roku polskie obywatelstwo, za pośrednictwem wojewodów lub bezpośrednio od prezydenta, otrzymało rekordowe 19 135 osób. Ponad połowę stanowili Ukraińcy, którzy są zdecydowanie największą grupą imigrantów mieszkających w Polsce.
Dla porównania w 2024 roku obywatelstwo otrzymały 16 342 osoby. Jednocześnie polski rząd pracuje nad rozwiązaniami, które mają zaostrzyć warunki uzyskiwania obywatelstwa przez cudzoziemców.
Rozważane zmiany obejmują między innymi wydłużenie minimalnego okresu pobytu oraz wprowadzenie testu potwierdzającego integrację osoby ubiegającej się o obywatelstwo. Kandydaci mieliby również podpisywać deklarację lojalności.
Rosnące zainteresowanie polskimi korzeniami
Wyraźnie wzrosła również liczba wniosków o potwierdzenie polskiego obywatelstwa na podstawie pochodzenia. Szczególne zainteresowanie obserwowane jest wśród Izraelczyków, z których wielu ma rodzinne korzenie w Polsce.

Sam Blaskowski
W sierpniu 2026 roku wschodząca gwiazda amerykańskiego sprintu Sam Blaskowski poinformował, że również ubiega się o polskie obywatelstwo. Jego celem jest reprezentowanie kraju swoich przodków na arenie międzynarodowej i zdobywanie dla Polski medali.
Victor Ambros dołącza tym samym do grona znanych osób, które w ostatnich latach uzyskały polskie obywatelstwo. W przypadku amerykańskiego noblisty decyzja ma jednak również wymiar naukowy – badacz chce wykorzystać swoje doświadczenie i międzynarodową pozycję do wspierania polskich badań, szczególnie w dziedzinie biomedycyny.
Źródło: NFP
Foto: Arthur Petron, KPRM, KPRP, Tomasz Jastrzebowski PZLS,
News USA
Naturalne planowanie rodziny. Mało par kończy pełny kurs w swojej diecezji
Programy naturalnego planowania rodziny prowadzone w katolickich diecezjach w Stanach Zjednoczonych nadal mierzą się z dużą różnicą między liczbą osób zainteresowanych podstawowymi informacjami a tymi, które przechodzą pełne szkolenie. Raport Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych za 2025 rok wskazuje również na niewielkie budżety, ograniczoną liczbę etatowych pracowników i dużą zależność od wolontariuszy. Jego wyniki przedstawia Ojciec Paweł Kosiński SJ.
W styczniu 2025 roku do udziału w corocznym badaniu dotyczącym diecezjalnej posługi naturalnego planowania rodziny, określanego skrótem NFP, zaproszono 196 diecezji. Kwestionariusz wypełniło 61 z nich.
Podobnie jak w poprzednich latach wyniki pokazują dużą różnicę pomiędzy liczbą par rozpoczynających edukację w zakresie NFP a liczbą tych, które później uczestniczą w pełnym kursie. Autorzy raportu wskazują, że problem wymaga dalszych badań na poziomie poszczególnych diecezji.
Ponad 18 tysięcy osób otrzymało informacje, pełny kurs ukończyło znacznie mniej
W 2025 roku łącznie 18 211 osób w badanych diecezjach otrzymało informacje lub instruktaż dotyczący naturalnego planowania rodziny. Pełny kurs NFP odbyło natomiast 7 518 osób.
Raport wskazuje na potrzebę dokładniejszego zbadania przyczyn tej różnicy. Poznanie powodów, dla których część uczestników nie kontynuuje edukacji, ma pomóc diecezjom w odpowiednim dostosowaniu programów i skuteczniejszym docieraniu do par.
Dr Annevay Conlee, wiceprezes ds. usług zdrowotnych dla kobiet w OSF HealthCare, uważa, że rozwijanie programów NFP jest ważne między innymi z punktu widzenia zdrowia kobiet. OSF HealthCare jest zintegrowanym systemem opieki zdrowotnej założonym przez Siostry Trzeciego Zakonu św. Franciszka.
NFP nie tylko w kontekście planowania ciąży
Według dr Annevay Conlee metody oparte na świadomości płodności, określane jako FABM, pozwalają nie tylko planować lub odkładać ciążę, ale także obserwować zdrowie kobiety i rozpoznawać nieprawidłowości. Jej zdaniem daje to możliwość podejmowania działań służących przywracaniu i wspieraniu zdrowia.
Conlee wskazuje również, że metody te nie powodują skutków ubocznych i potencjalnych długoterminowych konsekwencji, które wiąże ona ze stosowaniem sztucznej antykoncepcji. Podkreśla przy tym znaczenie patrzenia zarówno na zdrowie całej pary, jak i szczególnie na zdrowie kobiety.
Programy opierają się głównie na wolontariuszach
Raport za 2025 rok pokazuje znaczne różnice w sposobie zatrudniania osób odpowiedzialnych za programy NFP w poszczególnych diecezjach. Spośród uczestniczących w badaniu 30 procent wskazało, że korzysta z płatnych pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze oraz z wolontariuszy.
Tylko 16 procent diecezji ma opłacanego koordynatora NFP zatrudnionego na pełny etat. Większość instruktorów, 58 procent, pracuje jako wolontariusze bez jakiegokolwiek wynagrodzenia, natomiast kolejne 16 procent otrzymuje niewielkie świadczenia przeznaczone na pokrycie ponoszonych wydatków.
68 procent diecezji przeznacza na NFP mniej niż 5 tysięcy dolarów
Drugim poważnym problemem pozostaje finansowanie. Spośród diecezji uczestniczących w badaniu aż 68 procent przeznaczyło na programy naturalnego planowania rodziny mniej niż 5 tysięcy dolarów.
Większość diecezjalnych programów NFP korzysta więc z dodatkowych źródeł finansowania. Są to między innymi darowizny przekazywane przez parafie, dotacje od lokalnych rad Rycerzy Kolumba, opłaty pobierane za prowadzenie kursów oraz opłaty związane z późniejszymi konsultacjami.
Coraz mniej par zgłasza się po katolicki ślub
Z informacji docierających ze środowiska opieki zdrowotnej wynika, że mniej par zgłasza się obecnie do Kościoła katolickiego z zamiarem zawarcia małżeństwa. Wraz ze wzrostem liczby osób mieszkających razem przed ślubem oraz wybierających zawarcie małżeństwa poza Kościołem pojawia się pytanie, jakie elementy powinny obowiązkowo znaleźć się na drodze przygotowania do katolickiego małżeństwa.
Jednym z rozważanych rozwiązań jest wymaganie od par odbycia wybranego kursu spośród kilku dostępnych metod NFP. Diecezja mogłaby jednocześnie zapewniać kupon lub inne wsparcie finansowe umożliwiające skorzystanie z takiego szkolenia.

Edukacja o płodności powinna zaczynać się wcześniej
Siostra M. Mikela Meidl, FSGM, prezes OSF HealthCare, zwraca uwagę, że rozmowa o naturalnym planowaniu rodziny najczęściej rozpoczyna się dopiero w kontekście ciąży lub przygotowania do małżeństwa. Jej zdaniem kształtowanie wiedzy i postaw powinno zaczynać się jednak znacznie wcześniej, przede wszystkim w rodzinie.
Siostra podkreśla również znaczenie wspierania rodziców, aby potrafili prowadzić takie rozmowy bez skrępowania, z pewnością siebie i uważnością na dzieci. Jej zdaniem może to w przyszłości ułatwić młodym ludziom świadome podejście do płodności, małżeństwa i życia rodzinnego.
Źródło: ewtnnews
Foto: istock/nortonrsx/nd3000/
News USA
Rosjanie idą do urn. Pierwsze wybory parlamentarne od ataku na Ukrainę
W Rosji rozpoczęły się trzydniowe wybory do Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu. Głosowanie od 18 do 20 września to pierwsze wybory rosyjskiego parlamentu od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Do udziału uprawnionych jest około 111 milionów wyborców, a równolegle odbywają się wybory regionalne i lokalne.
Głosowanie odbywa się w czasie, gdy Rosja mierzy się ze spowolnieniem gospodarczym oraz skutkami ukraińskich ataków dronowych na rafinerie i magazyny położone daleko od linii frontu. Wybory mają wyłonić wszystkich 450 deputowanych Dumy Państwowej.
Rządząca Jedna Rosja, popierająca Prezydenta Władymira Putina, od lat dominuje w parlamencie. Krytycy rosyjskiego systemu wyborczego wskazują natomiast na ograniczoną możliwość politycznej rywalizacji i brak rzeczywistej opozycji na ogólnokrajowej liście wyborczej.
450 miejsc w Dumie Państwowej
Połowa z 450 mandatów w Dumie Państwowej jest obsadzana na podstawie głosowania na listy partyjne. Pozostałe 225 miejsc przypada kandydatom startującym w jednomandatowych okręgach wyborczych.
Głosowanie zostało rozłożone na trzy dni, od piątku do niedzieli, a wyborcy mogą korzystać również z głosowania elektronicznego. Oprócz wyborów parlamentarnych w 11 regionach wybierani są gubernatorzy, a w 39 regionach członkowie regionalnych organów ustawodawczych.
Rosja organizuje głosowanie także na kontrolowanych przez siebie terenach Ukrainy. Wybory odbywają się więc nie tylko w granicach Federacji Rosyjskiej uznawanych międzynarodowo, ale również na obszarach zajętych przez Rosję podczas wojny.
Jedna Rosja dominuje od początku rządów Putina
Jedna Rosja powstała w 2001 roku w wyniku połączenia ugrupowań popierających Kreml. Od tego czasu pozostaje główną siłą polityczną wspierającą Władimira Putina i dominuje w rosyjskim parlamencie. W wyborach w 2021 roku partia zdobyła ponad dwie trzecie miejsc w Dumie Państwowej. Na jej obecnej liście znajdują się między innymi Minister Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow oraz mer Moskwy Siergiej Sobianin.
Jedną z nowych twarzy promowanych przez ugrupowanie jest korespondent wojenny Jewgienij Poddubny, który został ciężko ranny w ataku ukraińskiego drona. Przedstawiciele Jednej Rosji deklarują dalsze poparcie dla działań wojennych i celów stawianych przez Putina w Ukrainie.
Jabłoko usunięte z ogólnokrajowej listy
W wyborach uczestniczą również ugrupowania określane jako systemowa opozycja, które w najważniejszych sprawach często głosują zgodnie z linią władz. Szczególne znaczenie ma sytuacja liberalnej partii Jabłoko, jedynego zarejestrowanego ugrupowania politycznego sprzeciwiającego się wojnie.
Jabłoko początkowo miało uczestniczyć w głosowaniu na listy partyjne, jednak w sierpniu Sąd Najwyższy Rosji nakazał usunięcie partii z tej części wyborów. Wśród argumentów pojawiło się twierdzenie, że jej antywojenne stanowisko może być traktowane jako dążenie do naruszenia integralności terytorialnej Rosji.
Kandydaci Jabłoka mogą nadal startować w niektórych okręgach jednomandatowych. Tym samym wyborcy nie mają możliwości oddania ogólnokrajowego głosu partyjnego na ugrupowanie otwarcie sprzeciwiające się wojnie.

Moskwa
Komuniści walczą o utrzymanie pozycji
Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej pozostaje jedną z najważniejszych sił w rosyjskim parlamencie od lat 90-tych Od ponad trzech dekad kieruje nią 82-letni obecnie Giennadij Ziuganow, były radziecki urzędnik.
W czasie ponad ćwierćwiecza rządów Putina komuniści krytykowali niektóre elementy polityki władz, unikając bezpośredniej krytyki samego prezydenta. Ugrupowanie zdecydowanie popiera również działania wojenne Rosji w Ukrainie.
Analityk polityczny i niezależny dziennikarz Alexander Bratersky wskazuje, że interesującym elementem głosowania będzie poparcie dla komunistów. Jego zdaniem ich wynik może pokazać skalę niezadowolenia części wyborców z trudności gospodarczych i pogarszającego się poziomu życia.
LDPR i Sprawiedliwa Rosja także popierają wojnę
W wyborach uczestniczy również Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji, która od początku lat 90-tych pozostaje zauważalną siłą w Dumie. Ugrupowanie ma profil ultranacjonalistyczny i podobnie jak komuniści zdecydowanie popiera wojnę w Ukrainie.
O mandaty ubiega się także Sprawiedliwa Rosja, obecna na rosyjskiej scenie politycznej od około 20 lat. Socjaldemokratyczne ugrupowanie rywalizuje z komunistami między innymi o starszych i znajdujących się w średnim wieku wyborców, którzy z nostalgią odnoszą się do czasów Związku Radzieckiego.
Sprawiedliwa Rosja również popiera działania wojenne. W wyborach startują ponadto mniejsze ugrupowania, między innymi Komuniści Rosji, Partia Emerytów, Zieloni, Partia Demokracji Bezpośredniej oraz Rodina.
Nowi Ludzie zabiegają o młodszych wyborców
Partia Nowi Ludzie powstała krótko przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi w 2021 roku. Ugrupowanie próbowało prezentować się jako bardziej liberalna propozycja skierowana do młodszych wyborców, klasy średniej oraz środowisk związanych z nowymi technologiami.
W 2021 roku Nowi Ludzie uzyskali nieco ponad 5 procent głosów, co pozwoliło im utworzyć niewielką frakcję parlamentarną. Bratersky określa ugrupowanie jako liberalnie nastawioną partię wspieraną przez bardziej technokratyczną część rosyjskiego establishmentu.
Po wykluczeniu Jabłoka część wyborców sprzeciwiających się wojnie może traktować Nowych Ludzi jako jedną z niewielu dostępnych alternatyw na liście partyjnej. Bratersky wskazuje, że wynik tego ugrupowania może być obserwowany jako jeden z sygnałów nastrojów wśród tej części elektoratu.
Wybory w cieniu wojny
Tegoroczne głosowanie ma szczególne znaczenie ze względu na wojnę w Ukrainie. Są to pierwsze wybory do Dumy Państwowej od rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku.
Władymir Putin podczas sierpniowego kongresu Jednej Rosji powiązał działalność ugrupowania z wysiłkiem wojennym, wskazując, że jego zadaniem jest podejmowanie działań prowadzących do zwycięstwa Rosji. Władze przedstawiają udział w wyborach także jako wyraz jedności państwa w czasie wojny.
Bratersky zwraca uwagę, że wybory pozostają jednym z niewielu legalnych sposobów, za pomocą których obywatele mogą wyrazić niezadowolenie z władz. Jego zdaniem nawet część zwolenników Putina może krytycznie odnosić się do Jednej Rosji jako partii kojarzonej z państwową biurokracją.

Władymir Putin
Wyniki wcześniejszych wyborów były kwestionowane
Od czasu objęcia władzy przez Władymira Putina w 2000 roku Jedna Rosja wygrywała wszystkie wybory do Dumy Państwowej, zazwyczaj uzyskując znaczną przewagę nad pozostałymi ugrupowaniami.
Wyniki kolejnych głosowań były jednak wielokrotnie kwestionowane. Po wyborach w 2011 roku zarzuty dotyczące fałszowania wyników doprowadziły do największych protestów ulicznych w okresie rządów Putina.
Po wyborach w 2021 roku niezależni obserwatorzy i statystycy również twierdzili, że rzeczywiste poparcie dla Jednej Rosji było niższe od oficjalnie podanego wyniku. Rosyjskie władze odrzucały zarzuty dotyczące powszechnych fałszerstw wyborczych.

Moskwa
Głosowanie potrwa do niedzieli
Lokale wyborcze pozostaną otwarte przez trzy dni, a głosowanie zakończy się w niedzielę, 20 września. Rosjanie wybierają skład 450-osobowej Dumy Państwowej, a jednocześnie uczestniczą w szeregu wyborów regionalnych i lokalnych.
Najważniejszym politycznym kontekstem głosowania pozostaje wojna w Ukrainie, sytuacja gospodarcza oraz ograniczenie udziału ugrupowań sprzeciwiających się działaniom Kremla. Wybory pokażą przede wszystkim nowy układ mandatów pomiędzy partiami dopuszczonymi do rywalizacji o miejsca w rosyjskim parlamencie.
Źródło: Al-Jazeera
Foto: U.S. Department of State, YouTube, Mos.ru
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA1 tydzień temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
News Chicago7 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA6 dni temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
Festiwal Taste of Polonia4 tygodnie temuTaste of Polonia 2026 coraz bliżej. Czekamy na największe święto polskiej kultury w USA
-
News Chicago3 dni temu15 mieszkańców Illinois pozwało administrację Trumpa po operacji „Midway Blitz”
-
News Chicago6 dni temuChicago pozywa administrację Trumpa o nowe zasady przyznawania zielonych kart i wiz
-
News Chicago2 tygodnie temuDziura w budżecie Chicago przekroczyła 882 mln USD. Johnson może podnieść podatek od nieruchomości












