News USA
Warszawa liderem Unii Europejskiej. Ma najwyższy wskaźnik zatrudnienia
Region warszawski, obejmujący stolicę Polski i jej przedmieścia, osiągnął najwyższy wskaźnik zatrudnienia spośród wszystkich regionów Unii Europejskiej. W ubiegłym roku pracowało 86,9 proc. mieszkańców w wieku od 20 do 64 lat. To ponad 10 punktów procentowych więcej niż średnia dla całej UE.
Wynik 86,9 proc. jest jednocześnie najwyższym odnotowanym dla regionu warszawskiego od rozpoczęcia zbierania porównywalnych danych w 2013 roku. Najnowsze dane pokazują wyraźną przewagę Warszawy nad zdecydowaną większością europejskich regionów.
W całej Unii Europejskiej tylko cztery regiony osiągnęły wskaźnik zatrudnienia wynoszący co najmniej 85 proc. Za Warszawą znalazła się Praga w Czechach z wynikiem 86 proc.
Trzecie miejsce zajęły należące do Finlandii Wyspy Alandzkie, gdzie wskaźnik zatrudnienia wyniósł 85,5 proc. Kolejny był holenderski Utrecht z wynikiem 85,4 proc. Średnia dla całej Unii Europejskiej wyniosła natomiast 76,1 proc. To nieco mniej od celu wyznaczonego przez Wspólnotę na 2030 rok, zgodnie z którym wskaźnik zatrudnienia ma osiągnąć 78 proc.
Różnice pomiędzy poszczególnymi częściami Europy pozostają jednak bardzo duże. Spośród 244 uwzględnionych regionów aż 64 miały wskaźnik zatrudnienia poniżej 74 proc.
Najniższe wyniki we Francji i we Włoszech
Najniższy wskaźnik odnotowano we francuskim departamencie zamorskim Majotta, gdzie wyniósł zaledwie 36,9 proc. W Gujanie Francuskiej pracowało 50 proc. osób z analizowanej grupy wiekowej. Na kolejnych miejscach od końca znalazły się trzy regiony Włoch. W Kalabrii wskaźnik zatrudnienia wyniósł 50,3 proc., w Kampanii 50,8 proc., natomiast na Sycylii 51,4 proc.
Łódzkie drugie w Polsce, Podkarpackie na końcu
W Polsce po regionie warszawskim drugi najwyższy wynik osiągnęło województwo łódzkie – 80,8 proc. Najniższy wskaźnik zatrudnienia w kraju odnotowano natomiast w województwie podkarpackim – 73,2 proc.
Dla całej Polski wskaźnik wyniósł 78,8 proc. Mimo rekordowego wyniku Warszawy rezultat całego kraju dał Polsce dopiero 13. miejsce wśród państw Unii Europejskiej.
Warszawa wyróżnia się także w innych statystykach
Region warszawski znalazł się w europejskiej czołówce także pod względem zatrudnienia osób z wyższym wykształceniem. W tej grupie pracowało 93,5 proc. osób, co było trzecim najwyższym wynikiem w całej Unii Europejskiej. Lepsze rezultaty osiągnęły jedynie portugalski Autonomiczny Region Azorów – 94,6 proc. oraz bułgarski region Yugozapaden – 93,6 proc.

Warszawa
Jednocześnie Warszawa miała trzeci najniższy wskaźnik zatrudnienia młodych osób w wieku od 15 do 29 lat, wynoszący 3,9 proc. Niższe wartości odnotowano jedynie w bułgarskim regionie Yugozapaden – 3,8 proc. oraz w holenderskiej Zelandii – 3,6 proc.
Polska z jednym z najniższych poziomów bezrobocia w UE
Najnowsze dane z sierpnia pokazują również bardzo niski poziom bezrobocia w Polsce. Wskaźnik wyniósł 3,3 proc. i był drugim najniższym wśród wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej.
Dla porównania średnia stopa bezrobocia w całej UE wynosiła 6,2 proc. Kondycja polskiego rynku pracy jest efektem wieloletniego wzrostu gospodarczego, rosnących wynagrodzeń oraz zwiększającego się zatrudnienia.
Starzenie się społeczeństwa staje się coraz większym problemem
Dobre wyniki rynku pracy nie oznaczają jednak braku problemów. Starzenie się i zmniejszanie liczby ludności Polski prowadzi do niedoborów pracowników, co skłania przedsiębiorstwa do coraz większych inwestycji w automatyzację.

Warszawa
Jednocześnie tempo tworzenia nowych miejsc pracy zaczyna spadać. Pod coraz większą presją znajdują się niektóre gałęzie gospodarki, w tym przemysł, sektor motoryzacyjny, branża meblarska oraz produkcja materiałów budowlanych.
Rekordowy wynik Warszawy pokazuje więc siłę największego rynku pracy w Polsce, ale dane dla całego kraju wskazują jednocześnie na rosnące wyzwania demograficzne i gospodarcze, które w kolejnych latach mogą coraz mocniej wpływać na dostępność pracowników.
Źródło: NFP
Foto: Google Maps, Adrian Grycuk, Emptywords
News USA
Public Charge – Jakich dokumentów może żądać USCIC przy ubieganiu się o zieloną kartę
Osoby ubiegające się o zieloną kartę na terenie Stanów Zjednoczonych powinny zwrócić szczególną uwagę na przepisy dotyczące Public Charge. USCIS może oceniać nie tylko dochody sponsora, lecz także sytuację finansową, zdrowotną, rodzinną i zawodową samego wnioskodawcy.
Jakich dokumentów może zażądać urząd?
1. Raport kredytowy
Dokument przedstawiający historię kredytową, istniejące zobowiązania finansowe oraz zadłużenie.
2. Dokumentacja dotycząca pomocy publicznej
Zaświadczenia lub inne dokumenty potwierdzające, czy wnioskodawca korzystał z określonych świadczeń publicznych, a jeżeli tak — z jakich i w jakim okresie.
3. Wycena posiadanego majątku
Dokumenty dotyczące nieruchomości, samochodów oraz innych wartościowych składników majątku. Urząd może zażądać potwierdzenia ich wartości, a w przypadku dokumentów zagranicznych — również tłumaczenia na język angielski.
4. Dokumentacja finansowa
Wyciągi bankowe, dokumentacja dotycząca oszczędności i kont emerytalnych, zeznania podatkowe, formularze W-2 oraz inne dokumenty potwierdzające dochody i zasoby finansowe.
5. Ubezpieczenie zdrowotne
Dokumentacja dotycząca posiadanego ubezpieczenia zdrowotnego w Stanach Zjednoczonych oraz możliwości pokrywania kosztów leczenia.
6. Zatrudnienie i perspektywy zawodowe
Potwierdzenie zatrudnienia, odcinki wypłat, oferty pracy lub dokumentacja przedstawiająca plany podjęcia zatrudnienia w USA.
7. Wykształcenie i kwalifikacje zawodowe
Dyplomy, certyfikaty, uprawnienia zawodowe oraz dokumenty potwierdzające doświadczenie i umiejętności przydatne na amerykańskim rynku pracy.
8. Sytuacja rodzinna
Informacje dotyczące liczby członków gospodarstwa domowego, osób pozostających na utrzymaniu wnioskodawcy oraz zobowiązań finansowych wobec rodziny.
Przy ocenie Public Charge USCIS bierze pod uwagę całokształt sytuacji życiowej wnioskodawcy. Oznacza to, że nawet posiadanie sponsora spełniającego wymagania finansowe nie zawsze wystarcza do pozytywnej oceny sprawy.
Urząd analizuje pięć ustawowych czynników: wiek, stan zdrowia, sytuację rodzinną, majątek i zasoby finansowe oraz wykształcenie i umiejętności.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: USCIS Policy Manual, USCIS Policy Memorandum
Foto: USCIS, istock/AndreyPopov/
News USA
ICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
Mężczyzna trafił do szpitala po tym, jak w czwartek po południu został postrzelony przez agentów federalnej służby imigracyjnej ICE na Manhattanie, będąc w samochodzie z 5-letnim dzieckiem. Okoliczności zdarzenia pozostają niejasne, a Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani i Gubernator Kathy Hochul domagają się od władz federalnych szczegółowych wyjaśnień.
Do strzelaniny doszło około 4:00 PM w dzielnicy Marble Hill na Manhattanie, która geograficznie połączona jest z Bronxem. Nagrania z miejsca zdarzenia pokazują srebrnego SUV-a z widocznymi otworami po pociskach w przedniej szybie.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA (DHS) poinformował, że funkcjonariusze próbowali zatrzymać mężczyznę pochodzącego z Dominikany. Jego nazwisko nie zostało dotychczas oficjalnie ujawnione.
DHS informuje o kryminalnej przeszłości mężczyzny
Według federalnych władz mężczyzna był wcześniej skazany za poważną kradzież. Miał również wcześniejsze zatrzymania związane z napaścią, rozbojem, posiadaniem narkotyków oraz nielegalnym posiadaniem broni. DHS nie przedstawił szczegółowego opisu wydarzeń bezpośrednio poprzedzających oddanie strzałów ani informacji pozwalających jednoznacznie ustalić, dlaczego agenci zdecydowali się użyć broni.
Departament Policji Nowego Jorku (NYPD) poinformował, że jego funkcjonariusze nie uczestniczyli w strzelaninie i nie znajdowali się na miejscu w chwili, gdy doszło do zdarzenia.
Burmistrz: agenci otoczyli samochód
Podczas czwartkowej wieczornej konferencji prasowej burmistrz Zohran Mamdani przyznał, że wiele szczegółów dotyczących strzelaniny pozostaje niejasnych. Według niego agenci otoczyli pojazd, a następnie otworzyli ogień.
Mamdani poinformował, że funkcjonariusze mieli na sobie kamizelki przypominające odzież używaną przez pracowników budowlanych oraz maski zasłaniające twarze. Jego zdaniem w takich okolicznościach nie było rozsądnej możliwości rozpoznania ich jako agentów ICE.
5-letnie dziecko nie odniosło obrażeń
Burmistrz przekazał również, że 5-letnie dziecko nie odniosło obrażeń fizycznych. Nie podano jednak szczegółowych informacji dotyczących obecności dziecka w samochodzie podczas zdarzenia ani jego relacji z postrzelonym mężczyzną.
Zohran Mamdani poinformował, że rozmawiał z Prezydentem Donaldem Trumpem oraz Sekretarzem Bezpieczeństwa Krajowego Markwayne’em Mullinem, próbując wynegocjować uwolnienie mężczyzny. Według burmistrza rozmowy nie przyniosły rezultatu.
Mamdani domaga się likwidacji ICE
Burmistrz Nowego Jorku bardzo ostro skrytykował federalną służbę imigracyjną. Ocenił, że czwartkowa strzelanina potwierdza jego wcześniejsze zarzuty, iż ICE działa bez odpowiedniej odpowiedzialności, a prowadzone przez agencję operacje wywołują chaos i strach.
Mamdani opowiedział się również za likwidacją ICE. Według niego wydarzenia w Marble Hill są kolejnym argumentem przemawiającym za zakończeniem działalności agencji w obecnej formie.
Gubernator Kathy Hochul żąda odpowiedzi
Do sprawy odniosła się również Gubernator Nowego Jorku Kathy Hochul. Stwierdziła, że mieszkańcy stanu byli już świadkami zbyt wielu przypadków przemocy związanych z działaniami federalnej agencji i funkcjonariuszy, którzy jej zdaniem działają bez odpowiedniej kontroli.
Hochul poinformowała, że również rozmawiała z Donaldem Trumpem i Markwayne’em Mullinem. Przekazała im swoje oburzenie oraz zaapelowała o wstrzymanie operacji ICE w Nowym Jorku. Gubernator zażądała ponadto upublicznienia wszelkich nagrań z kamer nasobnych funkcjonariuszy dotyczących strzelaniny. Jej zdaniem jest to konieczne, aby ustalić fakty i dokładny przebieg wydarzeń.
Rada Miasta Nowy Jork również chce pełnego wyjaśnienia
Przewodnicząca Rady Miasta Nowy Jork Julie Menin poinformowała, że jest głęboko zaniepokojona doniesieniami dotyczącymi udziału ICE w strzelaninie. Zażądała od władz federalnych pełnego i przejrzystego przedstawienia przebiegu zdarzenia bez dalszej zwłoki.
Menin zwróciła uwagę na strach, jaki działania ICE wywołują wśród imigrantów mieszkających w Nowym Jorku. Wyraziła obawę, że czwartkowe wydarzenia mogą dodatkowo zwiększyć niepokój i poczucie niepewności w społecznościach imigranckich w całym mieście.
Wcześniej został zatrzymany przez policję
Władze federalne poinformowały również, że postrzelony mężczyzna został wcześniej zatrzymany przez Departament Policji Nowego Jorku 7 grudnia 2023 roku. Kilka dni później został zwolniony.
Stan zdrowia postrzelonego mężczyzny nie został przedstawiony. Nadal nie są również znane wszystkie okoliczności, które doprowadziły do użycia broni przez agentów ICE, a przedstawiciele władz Nowego Jorku domagają się ujawnienia pełnej dokumentacji zdarzenia.
Źródło: baynews9
Foto: YouTube, Mayor Zohran Mamdani fb
News USA
Rząd zawiesza Microsoft w programie zielonych kart. Zarzuca firmie nadużywanie wiz H-1B
W czwartek administracja Prezydenta Donalda Trumpa zawiesiła Microsoft oraz siedem innych firm technologicznych i outsourcingowych w programie umożliwiającym pracownikom z zagranicy ubieganie się o zielone karty. Wiceprezydent JD Vance zarzuca firmom nadużywanie wiz H-1B kosztem amerykańskich pracowników. Jednocześnie wszczęto dochodzenie dotyczące wiz J-1 na dziewięciu czołowych amerykańskich uczelniach.
Wiceprezydent JD Vance, który kieruje powołaną przez Biały Dom grupą zadaniową do walki z oszustwami, poinformował o zawieszeniu Microsoft w programie stałej certyfikacji zatrudnienia PERM. Program umożliwia między innymi pracownikom posiadającym wizy H-1B pozostanie w USA i uzyskanie zielonej karty.
Administracja twierdzi, że programy wizowe stworzone po to, aby amerykańskie przedsiębiorstwa mogły zatrudniać najlepszych specjalistów z całego świata, nie mogą być wykorzystywane do obniżania wynagrodzeń obywateli USA.
Vance oskarżył Microsoft o zatrudnianie zagranicznych pracowników za pensje niższe o dziesiątki tysięcy dolarów od wynagrodzeń Amerykanów wykonujących te same obowiązki.
JD Vance: stanowiska nie wymagają wyjątkowych kwalifikacji
Wiceprezydent zarzucił Microsoftowi również zatrudnianie cudzoziemców na stanowiskach, które jego zdaniem nie spełniają wymogu programu H-1B dotyczącego wyjątkowych, wysoko wyspecjalizowanych zawodów. Według Vance’a w wielu przypadkach sprowadzani do USA pracownicy nie posiadają umiejętności, których nie można znaleźć na amerykańskim rynku pracy.
Vance podał, że Microsoft zwolnił w ubiegłym roku 6 tysięcy amerykańskich pracowników, a jednocześnie korzystał z 6,3 tys. wiz H-1B oraz 3 tys. zielonych kart. Ocenił, że w praktyce na każdego zwolnionego pracownika przypadało około półtora zagranicznego pracownika sprowadzonego w ramach systemu imigracyjnego.
Wizy H-1B są przeznaczone dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów wykonujących pracę, na którą trudno znaleźć odpowiednich kandydatów wśród Amerykanów. Największymi użytkownikami programu są przedsiębiorstwa technologiczne, a prawie trzy czwarte zatwierdzonych wiz trafia do pracowników pochodzących z Indii.
Microsoft odpiera zarzuty administracji
Microsoft przedstawił własne dane dotyczące korzystania z programu H-1B. Firma poinformowała w czwartek, że 80 procent z 6 tysięcy wniosków H-1B złożonych w poprzednim roku podatkowym dotyczyło przedłużenia lub zmiany statusu już zatrudnionych osób, a nie nowych pracowników.
Pozostałe wnioski miały dotyczyć osób, które już legalnie przebywały w Stanach Zjednoczonych. Microsoft zapowiedział przekazanie administracji Trumpa dodatkowych informacji, które mają wyjaśnić sposób korzystania przez firmę z programu wizowego.
Firma podkreśliła, że zdecydowaną większość jej pracowników w Stanach Zjednoczonych stanowią Amerykanie. Zapewniła również, że składa wnioski o wizy H-1B wyłącznie dla osób spełniających rygorystyczne wymagania tej kategorii.
Microsoft utrzymuje, że wynagrodzenia oferowane jego pracownikom należą do najwyższych w sektorze technologicznym, a stawki deklarowane we wnioskach H-1B są jednymi z najwyższych wśród przedsiębiorstw korzystających z programu. Firma zapewnia także, że pracownicy posiadający wizy H-1B otrzymują takie same wynagrodzenia jak osoby wykonujące porównywalną pracę.
Osiem firm zawieszonych w programie PERM
Sekretarz Pracy Keith Sonderling poinformował, że działania administracji nie ograniczają się do Microsoftu. Z programu PERM zawieszono także firmy outsourcingowe z sektora technologii informacyjnych Cognizant, Infosys, Tata, Wipro, HCL i Capgemini oraz producenta oprogramowania Adobe.
Departament Pracy nie będzie przyjmował nowych ani rozpatrywał oczekujących wniosków o certyfikację zatrudnienia dotyczących tych ośmiu przedsiębiorstw. Według Sonderlinga firmy te miały łącznie wystąpić o możliwość zatrudnienia prawie 3 milionów zagranicznych pracowników.
Otrzymały one ponad 230 tysięcy zatwierdzonych wiz H-1B oraz co najmniej 100 tysięcy stałych certyfikatów zatrudnienia.
Dziewięć znanych uczelni objętych dochodzeniem
Administracja rozszerza działania również na amerykańskie szkolnictwo wyższe. Anthony D’Esposito, inspektor generalny Departamentu Pracy, poinformował o dochodzeniu dotyczącym możliwych nadużyć związanych z wizami J-1 na dziewięciu uczelniach.
- University of Pittsburgh
- Yale University
- Harvard University
- Brown University
- Stanford University
- University of California-Davis
- California Institute of Technology
- Arizona State University
- Massachusetts Institute of Technology
D’Esposito poinformował, że zostały już doręczone wezwania do przedstawienia dokumentów, a dochodzenia są w toku. Zapowiedział, że prestiż i pozycja uczelni nie będą miały wpływu na prowadzone postępowania.
Według inspektora generalnego niewłaściwe wykorzystywanie kategorii wiz J-1 w celu obchodzenia obowiązków związanych z zatrudnieniem, korzystania z programów finansowanych przez podatników oraz działania na niekorzyść amerykańskich pracowników nie będzie tolerowane.
61 procent badaczy to cudzoziemcy
D’Esposito podał, że 61 procent badaczy podoktorskich i pracowników finansowanych ze środków federalnych na dziewięciu uczelniach objętych dochodzeniem stanowią cudzoziemcy.

Harvard University
Administracja proponuje opłatę 70 tysięcy dolarów za studentów zagranicznych
Nowe działania dotyczące wiz ogłoszono dzień po przedstawieniu przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA propozycji wprowadzenia opłaty w wysokości 70 tysięcy dolarów związanej z podejmowaniem pracy w Stanach Zjednoczonych przez studentów zagranicznych.
Proponowane przepisy zobowiązywałyby szkoły do zapłacenia 70 tysięcy dolarów za każdego studenta uczestniczącego w programie Optional Practical Training (OPT). Program pozwala zagranicznym studentom podejmować pracę związaną z kierunkiem studiów w czasie nauki lub po jej zakończeniu.
Źródło: baynews9
Foto: YouTube, istock/tupungato/XiXinXing/HABesen/
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Janusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago1 tydzień temu
Duży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Wici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
News USA3 dni temu
ICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Grażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA4 tygodnie temu
Donald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago4 tygodnie temu
Johnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago2 tygodnie temu
Donald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago















