Połącz się z nami

NEWS Florida

Polska rodzina Kowalskich zwyciężyła w procesie zwanym „Take Care of Maya”

Opublikowano

dnia

Głośna sprawa zwana „Take Care of Maya trial”, od filmu dokumentalnego wyprodukowanego przez Netflix, zakończyła się zwycięstwem rodziny Kowalskich. W czwartek ława przysięgłych uznała winę szpitala w kwestii wszystkich wymienionych w pozwie zarzutów, w tym krzywd emocjonalnych, które doprowadziły do śmierci Beatę Kowalski. Jako odszkodowanie rodzina ma dostać ponad 211 milionów dolarów.

Szpital Dziecięcy Johns Hopkins w St.Pete na Florydzie został uznany odpowiedzialnym za wywołanie u Beaty Kowalskiej cierpienia emocjonalnego i doprowadzenie do jej śmierci, a także winnym bezprawnego uwięzienia i wywołania niepokoju emocjonalnego jej córki Mai.

O głośnym procesie, który rozpoczął się 21 września i dotyczył wydarzeń sprzed 8 lat pisaliśmy wielokrotnie.

Szpital został również uznany winnym wystawienia fałszywych rachunków za leczenie dziewczynki Jackowi Kowalskiemu. Śledztwo wykazało ponadto, że pracownica socjalna Catherine Bedy znęcała się nad Mayą, a dr Sally Smith zaniedbywała Mayę w czasie jej pobytu w szpitalu.

Rodzinie Kowalskich przyznano ponad 211 milionów dolarów odszkodowania.

Matka Mai Kowalski, Beata Kowalski, przyjechała do Stanów Zjednoczonych jako panna i młoda pielęgniarka. Na początku 2000 roku, poznała swojego męża – Jacka Kowalskiego. Maya przyszła na świat w 2006 roku.

W 2015 roku – kiedy Maya miała 9 lat – zaczęła chorować a życie rodziny zamieniło się w koszmar. Po wielu badaniach i szukania pomocy u różnych lekarzy u dziewczynki zdiagnozowano złożony regionalny zespół bólowy (CPRS).

W listopadzie 2015 roku Maya przeszła w Meksyku terapię ketaminą, która zdawała się przynosić efekty, ale na początku 2016 roku choroba wróciła. Z ciężkim bólem brzucha dziewczynka została przewieziona na ostry dyżur szpitala Johns Hopkins All Children’s.

Lekarze zaczęli nabierać podejrzeń, że matka celowo podawała córce duże dawki ketaminy, aby wywołać u niej chorobę. Personel szpitala zawiadomił o swoich podejrzeniach opiekę społeczną. Beata Kowalski została oskarżona o znęcanie się nad Mayą.

Sugerowano, że kobieta cierpi na syndrom Munchausena – celowe wywoływanie objawów choroby.

Przez 87 dni 9-letnia Maya nie mogła zobaczyć się z matką ze względu na śledztwo Departamentu Dzieci i Rodzin.

W efekcie bezpodstawnych – jak się okazało – oskarżeń, Beata i Jack Kowalscy stracili w 2016 roku prawa do opieki nad Mayą. 43-letnia matka dziewczynki w styczniu 2017 roku popełniła samobójstwo. Do końca twierdziła, że jest niewinna.

„Przykro mi” – napisała w e-mailu odnalezionym po jej śmierci – „ale nie mogę już znieść bólu przebywania z dala od Mayi i traktowania jak przestępca. Nie mogę patrzeć, jak moja córka cierpi z bólu a jej stan wciąż się pogarsza”.

Proces cywilny trwał niecałe dwa miesiące. Ławnicy jednogłośnie opowiedzieli się po stronie rodziny Kowalskich, uznając szpital Johns Hopkins All Children’s winnym wszystkich zarzutów.

Prawnicy szpitala zapowiedzieli odwołanie się od wyroku.

 

Źródło: people, foxnews, independent
Foto: Jack Kowalski, YouTube

NEWS Florida

Straż Przybrzeżna przechwyciła kokainę wartą 100 mln USD z Morza Karaibskiego

Opublikowano

dnia

Autor:

Straż Przybrzeżna Stanów Zjednoczonych przechwyciła niedawno kokainę o wartości prawie 100 milionów dolarów z Morza Karaibskiego i rozładowała ją w Porcie Everglades w południowej Florydzie, w poniedziałek.

Amerykańska Straż Przybrzeżna USCG poinformowała, że jej załogi współpracowały z agencjami i partnerami międzynarodowymi w celu przechwycenia nielegalnych narkotyków na wodach międzynarodowych Morza Karaibskiego w trzech odrębnych przypadkach.

Według USCG, załoga Coast Guard Cutter Forward przechwyciła ponad 7302 funty kokainy wartej około 96 mln USD.

Operacja przechwycenia narkotyków została uznana za ważny sukces. Straż Przybrzeżna stale współpracuje z Marynarką Wojenną Stanów Zjednoczonych i Królewską Marynarką Wojenną Holandii w walce z przerzutem nielegalnych narkotyków przez Karaiby.

Trzech zatrzymanych przemytników stanie przed sądem federalnym w Departamencie Sprawiedliwości.

 

Źródło: fox13
Foto: USCG
Czytaj dalej

NEWS Florida

Działacze na rzecz zwierząt chcą zamknięcia farmy gdzie dokonuje się rzezi koni wyścigowych

Opublikowano

dnia

Autor:

Działacze na rzecz zwierząt chcą, aby organy ścigania zamknęły farmę w powiecie Hernando, na której zabito co najmniej jednego konia z przeznaczeniem na mięso. Mięsa końskiego nie można legalnie sprzedawać ani kupować w USA bez kontroli Departamentu Rolnictwa USDA, a Kongres zakazał USDA kontrolowania mięsa końskiego, co czyni handel końskim mięsem nielegalnym.

Według prawa stanowego Florydy, ​​samo posiadanie końskiego mięsa jest nielegalne. Zabicie zarejestrowanego konia grozi jeszcze wyższą karą. Mięso końskie jest jednak od dawna szeroko rozpowszechnione na czarnym rynku w południowej Florydzie, gdzie w niektórych kulturach uważa się je za przysmak.

Organy ścigania, prawodawcy i działacze na rzecz zwierząt uważają, że nielegalny handel mięsem końskim obejmuje obecnie cały stan, w tym jedną nieuregulowaną i nielicencjonowaną farmę, którą odkryli w powiecie Hernando.

Aktywista Richard Cuoto, znany jako „Kudo”, założył Animal Recovery Mission ARM ponad 15 lat temu. Zaczęło się od jego pierwszego uratowanego konia, Freedom, którego zabrał z nielegalnej rzeźni w Miami ponad 15 lat temu. Ocalone zwierzęta żyją szczęśliwie na jego farmie.

Teraz organizacja działa pod przykrywką, aby zbadać przypadki naruszeń znęcania się nad zwierzętami w całym stanie.

Od 2009 r. dzięki ARM zamknięto na Florydzie 224 nielegalne rzeźnie, co doprowadziło do setek aresztowań.

ARM określa „nielegalne rzeźnie” jako gospodarstwa lub lokalizacje, które działają bez żadnych licencji, przepisów lub nadzoru i zabijają zwierzęta z naruszeniem ustawy o humanitarnym uboju. Szczególnie skupia się na powstrzymaniu nielegalnego uboju koni i nielegalnego handlu mięsem końskim.

Uratowany Freedom na farmie Kudo

Farmę w Brooksville w powiecie Hernando, organizacja Richarda Cuoto zaczęła badać już w 2022 r. Śledczy ARM udający klientów kupowali mięso wieprzowe, drobiowe lub kozie zapakowane w plastikowe torby z nielicencjonowanej farmy.

Na uzyskanym nagraniu widać torturowanie i zabijanie zwierząt przy pomocy młotków, gotowanie żywcem, polewanie wrzątkiem za życia i zaniedbanie zwierząt na miejscu, które czekają tu tylko na rzeź.

Organizacja przedstawiła także nagranie zabicia karabinem Funny Biz – konia wyścigowego. Do uboju doszło w listopadzie 2023 roku. Rzeźnik sprzedał mięso konia w cenie 2000 dolarów za funt. Szacuje, że przestępcza grupa zarabia do 10 000 dolarów na koniu.

Funny Biz przed zabiciem

Richard Cuoto spodziewał się, że Biuro Szeryfa Powiatu Hernando szybko zajmie się tą sprawą, ale tak się nie stało. Sprawa została wszczęta dopiero 24 czerwca tego roku, długo po tym, jak stacja FOX 13 zaczęła zadawać pytania na temat mięsa końskiego i uboju Funny Biz.

Biuro Szeryfa Powiatu Hernando potwierdziło, że aresztowało jedną osobę pracującą na farmie pod zarzutem wykroczenia z okrucieństwem wobec zwierząt za nieludzkie zabicie świni. Poinformowało także, że toczą się dwa dodatkowe otwarte i aktywne śledztwa w sprawie farmy, we współpracy z Departamentem Rolnictwa Florydy, biurem prokuratora stanowego i innymi agencjami stanowymi.

Właścicielowi nielegalnej farmy, który zastrzelił Funny Biz, nie postawiono żadnych zarzutów. Podobny los mógł spotkać tu inne konie.

 

Źródło: fox13
Foto: ARM
Czytaj dalej

NEWS Florida

Samolot Southwest do Tampy prawie zahaczył o Courtney Campbell Causeway

Opublikowano

dnia

Autor:

Federalna Administracja Lotnictwa FAA bada niebezpieczny incydent z samolotem Southwest Airlines, który 14 lipca próbował wylądować na międzynarodowym lotnisku w Tampie. Maszyna zbytnio zniżyła się nad wodą, przelatując zaledwie 150 stóp ponad mostem Courtney Campbell Causeway.

Samolot Southwest Airlines wykonujący lot nr 425 nagle zszedł niebezpiecznie nisko, zbyt daleko od pasa startowego i został skierowany do Fort Lauderdale. Przyczyna problemu nie jest jeszcze znana. Warunki pogodowe były trudne i mogły spowodować błąd pilota, lub problemy techniczne, uważają eksperci.

W nagraniu dźwiękowym z tego dnia, w rozmowie pomiędzy pilotem a kontrolą ruchu lotniczego pilot otrzymuje informację „Southwest 425, alert o małej wysokości, sprawdź swoją wysokość…”

Podczas schodzenia do lądowania samolot zbliżył się na odległość 150 stóp od Courtney Campbell Causeway. Doświadczeni piloci twierdzą, że samolot powinien znajdować się na wysokości co najmniej 1000 stóp powyżej pasa startowego. Przy tak małej wysokości, jaką miał, nawet silny podmuch wiatru mógł wbić go w ziemię.

To trzeci incydent, jaki w ostatnim czasie miał miejsce w Southwest, związany z niebezpiecznie niskimi zejściami nad ziemię. Jeden zdarzył się w czerwcu w Oklahomie, a drugi w kwietniu na nowojorskiej LaGuardii. Oba loty również musiały zostać przekierowane na inne lotniska.

Podobnie jak w przypadku większości dochodzeń FAA, wstępne ustalenia zostaną przedstawione za kilka miesięcy, a bardziej szczegółowy raport za kilka lat.

 

Źródło: fox13
Foto: istock
Czytaj dalej
Reklama
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz

listopad 2023
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Popularne w tym miesiącu