Połącz się z nami

News USA

Zapłacimy dużo więcej by ogrzać domy tej zimy. Czy będzie nas na to stać?

Opublikowano

dnia

Zima straszy gdy koszty energii rosną, a dostawy paliwa się kurczą. Departament Energii przewiduje gwałtowny wzrost cen ogrzewania domów w porównaniu z zeszłą zimą i wiele osób obawia się, czy programy pomocy przeznaczone na rachunki za ogrzewanie będą w stanie nadrobić tą różnicę, zwłaszcza w przypadku rodzin zmagających się z finansowymi problemami.

W Europie, gdzie ciągłe ograniczanie dostaw gazu ziemnego przez Rosję powoduje wzrost cen i powoduje bolesne niedobory, sytuacja jest jeszcze gorsza.

Wiele czynników zbiegło się powodując tą ponurą sytuację: globalne zużycie energii odbiło się od początku pandemii, a podaż ledwo nadążała za popytem zanim wybuchła wojna na Ukrainie, która jeszcze bardziej zmniejszyła dostawy.

Tej zimy koszty energii będą najwyższe od ponad dekady.

Departament Energii przewiduje, że tej zimy rachunki za ogrzewanie wzrosną o 28% dla tych, którzy polegają na gazie ziemnym, wykorzystywanym do ogrzewania przez prawie połowę amerykańskich gospodarstw domowych.

Olej opałowy będzie droższy o 27% , a energia elektryczna o 10%.

Problem będzie szczególnie dotkliwy w Nowej Anglii, która jest silnie uzależniona od oleju opałowego używanego do ogrzewania domów. Przewiduje się, że tej zimy ogrzanie typowego domu olejem opałowym będzie kosztować ponad 2300 dolarów, podał departament ds. energii.

W zeszłym miesiącu Kongres przeznaczył 1 miliard dolarów na Program Pomocy Energetycznej w Domach o Niskich Dochodach, podnosząc sumę do co najmniej 4,8 miliarda dolarów i udostępniając dodatkową pomoc na ogrzewanie na początek sezonu zimowego.

Ale ten poziom oznacza ogólną redukcję w stosunku do zeszłego roku, kiedy federalna pomoc w związku z pandemią spowodowała, że ​​całkowity pakiet pomocy energetycznej przekroczył 8 miliardów dolarów.

 

 

Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube, istock/LSOphoto

News Chicago

Ostatni Koncert tragicznie zmarłej bezdomnej Polki – Emilii Lipińskiej

Opublikowano

dnia

Autor:

Jak już informowaliśmy, w Chicago zmarła młoda Polka, która była bezdomna i grała na skrzypcach na ulicy. Wolontariusze ze Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego zarejestrowali jej uliczny koncert, nie wiedząc, że był ostatnim, i że więcej Emilki nie zobaczą.

Mamy nadzieję, że rodzinie Emilii Lipińskiej uda się zorganizować jej ostatnie pożegnanie. Rodzina mieszkająca w Rzeszowie czeka obecnie na informacje z prosektorium i kostnicy w Chicago. Ciało Emilli zostało przywiezione tu 11 lutego.

Emilka mówiła wolontariuszom ze Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego, że na skrzypcach zaczęła się uczyć grać jako dziecko w Polsce, a później już na Florydzie jako nastolatka pobierała prywatne lekcje. Nie wiadomo dlaczego mieszkała na ulicy.

Według informacji uzyskanych przez wolontariuszy WŻCh kilka dni przed śmiercią Emilia miała problemy z palcami u nóg i została przyjęta do szpitala. Polce zaproponowano amputację palców, ale Emilia wyszła ze szpitala przypuszczalnie na własne żądanie.

Niedługo po wyjściu ze szpitala Emilię znaleziono martwą. Na drugi dzień w tym samym miejscu zmarła ponoć koleżanka Emilki, która wzięła jej skrzypce i także grała na ulicy.

Z naszą redakcją skontaktowała się Barbara Ziarko, mieszkająca w Rzeszowie ciocia zmarłej. Napisała, że Emilia utrzymywała stały kontakt ze swoją babcią, Ewą Jeziersk-Klusek.

Babcia Emilii chce przylecieć do Chicago a rodzina chciałaby zapobiec skremowaniu jej ciała i pochowaniu w zbiorowym grobie. Rozważa także możliwość sprowadzenia zwłok do Ojczyzny.

 

Źródło: informacja własna
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Decyzją Rady Edukacji, policjanci znikną ze szkół publicznych w Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

W czwartek Rada Edukacji Chicago zagłosowała za usunięciem kilkudziesięciu umundurowanych policjantów z 39 szkół średnich, w których nadal pracują. W odrębnym głosowaniu odrzucono giganta – firmę sprzątającą Aramark jako okręgowego dostawcę usług sprzątania w placówkach edukacyjnych.

Latem 2020 roku kilkudziesięciu uczniów z Chicago zebrało się przed domem prezesa Board of Education, wzywając zarząd szkoły do rozwiązania tego dnia umowy z wydziałem policji w Chicago. W wyniku kontrowersyjnego głosowania zarząd zdecydował się jednak na utrzymanie policji w szkołach.

Cztery lata później część z tych samych dzieci ukończyła szkoły publiczne w Chicago, ale wróciła do centrali dystryktu w centrum miasta, świętując to, co uważali za wykonaną misję. Rada Edukacji Chicago zagłosowała za usunięciem kilkudziesięciu umundurowanych policjantów z 39 szkół średnich.

Dwa jednomyślne głosowania przeprowadzone zostały przez siedmioosobową, wybraną przez Burmistrza Brandona Johnsona, Chicago Board of Education, spełniając dwie obietnice z jego kampanii. Działacze na rzecz edukacji, którzy od dawna domagali się szkół wolnych od policji i zaprzestania sprywatyzowanych usług sprzątania.

W uchwale rady wezwano Chicago Public Schools CPS do zakończenia programu „szkolnego urzędnika ds. zasobów ludzkich” do początku przyszłego roku szkolnego.

Zamiast tego szkoły publiczne w Chicago powinny stworzyć politykę skupiającą się na holistycznym podejściu do bezpieczeństwa uczniów oraz zajmującą się pierwotnymi przyczynami i czynnikami przyczyniającymi się do dysproporcji w dyscyplinie uczniów.

Rada stwierdziła, że priorytetem powinna być pomoc uczniom w wyleczeniu traumy, zajęcie się sytuacjami poprzez sprawiedliwość naprawczą i ponowne zaangażowanie dzieci, które tracą zainteresowanie szkołą.

Dyrektor generalny CPS, Pedro Martinez, powiedział na początku spotkania, że urzędnicy okręgowi będą współpracować z zarządem, aby wdrożyć decyzję w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Niektórzy uczniowie od lat protestowali przeciwko obecności policji w szkołach, powołując się na analizę danych, która wykazała odmienne podejście policji do dzieci czarnoskórych i dzieci niepełnosprawnych, a także badania, które pokazują szkodliwe skutki wpychania dzieci do wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych.

W 2020 roku „Chicago Sun-Times” odkrył, że wśród uczniów, którzy uczęszczali do szkoły średniej, w której stacjonował funkcjonariusz z Chicago, ryzyko wezwania policji było czterokrotnie większe, a dane pokazują, że policjanci są obecnie skupieni w szkołach z większością czarnych.

Badania pokazują, że obecność funkcjonariuszy szkolnych nie zapobiegła strzelaninom w szkołach.

W tym roku w Chicago 16 szkół średnich ma dwóch policjantów a kolejne 23 szkoły po jednym. W pozostałych, czyli ponad połowie z 91 okręgowych szkół średnich CPS, nie ma już policji. W szkołach podstawowych także nie ma umundurowanych funkcjonariuszy.

Inne miasta usunęły funkcjonariuszy ze szkół po powszechnych protestach w 2020 roku.

W niektórych miejscach odniesiono zamierzone korzyści, jak na przykład w szkołach publicznych w Denver, gdzie zmniejszono liczbę mandatów i aresztowań uczniów. Jednak po strzelaninie w szkole Denver zmieniło kurs i dołączyło do okręgów w Wirginii, Kalifornii i Nowym Jorku, które sprowadziły z powrotem swoich policjantów.

Czystość w szkołach

W czwartek zarząd głosował za podpisaniem nowego kontraktu z siedmioma mniejszymi dostawcami usług sprzątania, a część z nich współpracowała już z CPS. Jednak wszystkie prace porządkowe będą nadzorowane przez nowych menedżerów, którzy pracują bezpośrednio dla CPS.

Nadal nie jest jasne, czy zmiany będą kosztować więcej, czy mniej niż korzystanie z usług Aramark.

 

Źródło: suntimes
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Kobieta spadająca z torów miała wielkie szczęście, że ją zauważono. Skończyło się złamaniem nogi

Opublikowano

dnia

Autor:

We wtorek wieczorem Chiquita Martin i Marcella Lockett przypadkiem zauważyli i uratowali kobietę, która wyskoczyła z pociągu CTA w Garfield Park po przegapieniu swojego przystanku i o mały włos nie spadła z wiaduktu.

Chiquita Martin i Marcella Lockett jechali we wtorek wieczorem Lake Street w Garfield Park, kiedy Martin zauważył dwie stopy zwisające z torów Green Line biegnących wiaduktem powyżej. Na początku nie mógł uwierzyć własnym oczom i mało brakło a para pojechałyby dalej.

Na szczęście jednak zatrzymali się i po wyskoczeniu z pickupa usłyszeli wołanie o pomoc ześlizgującej się w dół kobiety, która trzymała się już resztkami sił.

Marcella Lockett zadzwoniła pod numer 911, ale zauważyła, że kobiecie ślizgają się ręce i zaniepokoiła się, że ekipa ratunkowa nie dotrze na miejsce wystarczająco szybko. Początkowo kazała kobiecie wskoczyć jej w ramiona, ale Martin obawiał się, że to zrani ich oboje.

Podprowadzili więc swój samochód pod spadającą kobietę, a ta po prostu puściła się i spadła na jej tył.

35-letnia kobieta powiedziała swoim wybawcom, że wyskoczyła z pociągu przy 3100 West Lake Street, pociągając za ręczny zamek drzwi, ponieważ przegapiła swój przystanek.

Niestety z powodu upadku kobieta złamała nogę i trzeba było wezwać karetkę. Została zabrana do szpitala Mount Sinai, gdzie stwierdzono, że jej stan jest dobry. Strażakom udało się odzyskać jej telefon komórkowy z torów, ale jej torba pozostała uwięziona w wiązce przewodów elektrycznych.

Pracownica pobliskiej firmy, która nie była świadkiem jej upadku, stwierdziła, że do pracy i z pracy jeździ zieloną linią i często widzi, jak ludzie pociągają za ręczne otwieranie drzwi.

Według przepisów bezpieczeństwa pasażerom nie wolno otwierać drzwi wagonów ani wyskakiwać z pociągu pomiędzy przystankami, chyba że zostanie o to poproszony przez pracownika CTA lub jeśli znajduje się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Należy pamiętać, że tory są zelektryfikowane, a wokół jeżdżą inne pociągi.

„To było szokujące” – powiedział Chiquita Martin po całej, gorączkowej akcji. „Siedziałem tam i się trząsłem”.

Źródło: suntimes
Foto: Google Maps, istock
Czytaj dalej
Reklama
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz

październik 2022
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Popularne w tym miesiącu