Połącz się z nami

News USA

„Co za Głupi Sukinsyn..” mega wpadka prezydenta Joe Bidena rozmawiającego z dziennikarzem

Opublikowano

dnia

W poniedziałek, w Białym Domu, prezydent Joe Biden nazwał dziennikarza Fox News, Petera Doocy’ego głupim sukinsynem, reagując na jego pytanie dotyczące inflacji. Jego słowa zarejestrowały mikrofony. Biden przeprosił, tłumacząc, że nie było to „nic osobistego”. To niestety nie pierwsza gafa popełniona przez prezydenta USA.

Incydent miał miejsce, gdy Biden zakończył posiedzenie White House Competition Council, dotyczące obniżania cen różnych produktów dla amerykańskich rodzin.

Według materiału opublikowanego na Twitterze przez głównego korespondenta medialnego CNN Briana Steltera, Peter Doocy, reporter Fox News, zapytał Bidena: „Czy mógłbym zadać pytanie dotyczące inflacji? Czy uważa pan, że inflacja jest obciążeniem politycznym w średnim okresie?”

Na co prezydent odpowiedział sardonicznie przy włączonym mikrofonie:

„To wielki atut, większa inflacja. Co za głupi sukinsyn.”

Doocy wyjaśnia: „Nawet go nie słyszałem, ponieważ ludzie krzyczeli na nas, żebyśmy wychodzili, ale ktoś pojawił się w sali odpraw kilka minut później i zapytał, czy słyszałeś, co powiedział prezydent? A ja powiedziałem nie, co? Powiedzieli, że nazwał cię głupim sukinsynem. I zapytałem, czy powiedział SOB? A ta osoba powiedziała „nie”.

W wystąpieniu w „Hannity” późnym poniedziałkowym wieczorem Doocy poinformował prezentera Fox News, że Biden skontaktował się z nim, aby przeprosić po incydencie, mówiąc, że uwaga nie była „niczym osobistym”. Reporter potwierdził, że przyjął przeprosiny.

Przedstawiciele Białego Domu nie odpowiedzieli na prośbę o komentarz.

W przeszłości Doocy brał udział w politycznych starciach z administracją prezydenta Bidena. Podczas jednej z jego rzadkich konferencji prasowych jako prezydenta, Joe Biden rozmawiał z Doocym, który był nieustannie krytyczny wobec niego.

„Zawsze zadajesz mi najmilsze pytania”, powiedział Biden do Doocy’ego podczas spotkania prasowego 19 stycznia.

„Mam ich pełny segregator” – odpowiedział Doocy.

„Wiem, że masz” – powiedział Biden. „Żadne z nich nie ma dla mnie większego sensu. Strzelaj”.

Biden zachichotał, gdy Doocy zapytał: „Dlaczego w pierwszym roku tak bardzo starasz się pociągnąć kraj tak daleko w lewo?”
„Cóż, nie robię tego” – odparł Biden. „Próbujecie mnie przekonać, że jestem Bernie Sanders” – powiedział prezydent. „Nie jestem. Lubię go. Nie jestem Berniem Sandersem. Nie jestem socjalistą. Jestem demokratą głównego nurtu”.

 

Podobna sytuacja miała miejsce w czwartek, kiedy korespondentka Fox News Jacqui Heinrich zadała Bidenowi pytanie o możliwość inwazji Rosji na Ukrainę. „Dlaczego czeka pan, aż Putin zrobi pierwszy krok?” – zapytała Heinrich. Biden podobno odpowiedział pod nosem: „Co za głupie pytanie”.

W piątek Heinrich zapytała sekretarz prasową Białego Domu Jen Psaki o incydent, mówiąc: „Czy prezydent wie, że wczoraj został złapany na włączonym mikrofonie? Dlaczego wydaje się odrzucać ideę proaktywnego odstraszania?”

„Cóż, prezydent z pewnością nie odrzuca tego pomysłu, biorąc pod uwagę, że podjął wiele kroków, w tym wspieranie i zatwierdzanie kilku sankcji, które Departament Skarbu nałożył zaledwie kilka dni temu. Chciałabym zauważyć, że

Stany Zjednoczone udzieliły Ukrainie większej pomocy w zakresie bezpieczeństwa w ostatnim roku niż w jakimkolwiek momencie w historii.

Tylko w ubiegłym roku przekazaliśmy Ukrainie 650 milionów dolarów na pomoc w zakresie bezpieczeństwa; w sumie od 2014 roku przeznaczyliśmy 2,7 ​​miliarda dolarów. Te dostawy są w toku” wyjaśniła Psaki.

 

Źródło: fox13, variety

Foto: You Tube

 

Reklama

News USA

Po raz pierwszy od 2014r wzrosła liczba urodzeń w USA. Nie boimy się pandemii

Opublikowano

dnia

Autor:

Liczba urodzeń w USA wzrosła w zeszłym roku po raz pierwszy od siedmiu lat, zgodnie z nowo opublikowanymi danymi federalnymi, które wskazują, że pandemia tak bardzo nie wpłynęła na decyzje o urodzeniu dziecka, jak przewidywano.

Amerykańskie kobiety urodziły około 3,66 miliona dzieci w 2021 roku, o 1% więcej niż rok wcześniej, według wstępnych danych z Narodowego Centrum Statystyki Zdrowia Centers for Disease Control and Prevention.

Jest to pierwszy wzrost od 2014 r.

Liczba urodzeń nadal pozostaje na historycznie niskim poziomie po osiągnięciu szczytu w 2007 r., a następnie spadku podczas recesji, która rozpoczęła się pod koniec tego roku.

Całkowity współczynnik dzietności – obraz średniej liczby dzieci, które kobieta urodziłaby w ciągu swojego życia – wyniósł 1,66 w zeszłym roku, w porównaniu z 1,64 w poprzednim roku, kiedy spadł do najniższego poziomu od czasu, gdy rząd zaczął go śledzić w latach 30. XX wieku.

Według wstępnych danych dotyczących zgonów w 2021 r. Stany Zjednoczone odnotowały około 198 000 więcej urodzeń niż zgonów.

Na początku pandemii ekonomiści przewidywali, że kryzys zdrowotny i niepewność gospodarcza doprowadzą w zeszłym roku do spadku 300 000 do pół miliona mniej urodzeń.

Ale szybko odradzający się rynek pracy i fundusze stymulujące, które zwiększyły wydatki gospodarstw domowych, pomogły zapobiec większemu pandemicznemu spadkowi liczby urodzeń.

To, że liczba urodzeń wzrosła szczególnie wśród starszych kobiet, sugeruje, że niektórzy uważają, że nie mają możliwości czekania, gdy pandemia się przeciąga. Grupą wiekową, która odnotowała największy wzrost wskaźnika urodzeń, były kobiety w wieku od 35 do 39 lat, których tymczasowy wskaźnik urodzeń wzrósł w zeszłym roku o 5%.

Wskaźnik urodzeń wśród nastolatków nadal spadał w zeszłym roku, spadając o 6% wśród osób w wieku od 15 do 19 lat.

Wskaźnik ten spadł o 77% od 1991 roku, ostatniego szczytu.

Wśród głównych grup rasowych ogólna liczba urodzeń wzrosła w przypadku białych i latynoskich kobiet, a spadła w przypadku kobiet rasy czarnej i Azjatek.

Wg ekspertów jest zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy trend wzrostu liczby urodzeń będzie kontynuowany. Gwałtowny wzrost inflacji i niedobór mleka modyfikowanego dla niemowląt mogą w tym roku wywrzeć presję na liczbę urodzeń.

 

 

Źródło: wsj
Foto: You Tube, istock/Jacek_Sopotnicki

Czytaj dalej

News USA

Nie pojedziesz do Chin z Airbnb. Platforma będzie jednak nadal obsługiwała podróżujących Chińczyków

Opublikowano

dnia

Autor:

Według najnowszego raportu CNBC, Airbnb przestanie działać w Chinach. Oczekuje się, że listy wszystkich domów i doświadczeń firmy zostaną usunięte tego lata. Biuro chińskie pozostaje by obsługiwać wyjeżdżających Chińczyków.

Airbnb, Inc. uruchomił usługi w Chinach w 2016 r., ale podobno był to kraj drogi i o dużych kosztach pracy, z dużą konkurencją ze strony rodzimych firm. Pandemia zwiększyła również trudność działania na tym obszarze.

Ostatecznie pobyty w Chinach stanowiły tylko 1% całkowitych przychodów firmy.

Działo się tak pomimo wysiłków marketingowych mających na celu zdobycie większego przyczółka w tym regionie.

Ale chociaż Airbnb nie będzie już zapewniać zakwaterowania w Chinach, nie zrezygnuje całkowicie z tego kraju.

Firma podobno będzie utrzymywać biuro w Pekinie z setkami pracowników i skoncentruje się wyłącznie na dostarczaniu ofert dla chińskich podróżnych. Najwyraźniej działalność wychodząca i krajowa Airbnb w niewielkim stopniu pokrywała się.

Airbnb ogłosił niedawno, że rezygnuje z polityki, zgodnie z którą Covid jest powodem do anulowania podróży i uzyskania pełnego zwrotu pieniędzy.

Firma początkowo borykała się z pandemią, zwalniając około 25% swojego personelu w maju 2020 r.

Ostatecznie przetrwała pandemię lepiej niż wiele innych firm z branży turystycznej, dzięki swojemu modelowi biznesowemu. Firma odnotowała gwałtowny wzrost przychodów w ostatnim kwartale 2021 r., zgarniając rekordowe 834 miliony dolarów.

Ale podobnie jak wiele firm, które doświadczyły „pandemicznego wzrostu”, ostatnio obserwuje deflację, ponieważ ceny jej akcji spadły o 30% od lutego.

 

 

Źródło: thestreet
Foto: You Tube, istock/twinsterphoto

Czytaj dalej

News USA

Zabierz w podróż laptopa. Wi-Fi w kamperach od SpaceX będzie kosztowało miesięcznie 135 dolarów

Opublikowano

dnia

Autor:

SpaceX ogłosił w tym tygodniu, że uruchamia opcję usługi internetowej Starlink zaprojektowaną z myślą o właścicielach kamperów. Nie będzie ona jednak aktywna, gdy kamper jest w ruchu i będzie ograniczona do miejsc docelowych, w których Starlink zapewnia aktywny zasięg.

Firma wprowadza opcjonalną opłatę miesięczną w wysokości 25 USD dla klientów, którzy chcą przenieść swoje anteny satelitarne, po raz pierwszy.

Dodatkowy koszt zostanie dodany do podstawowej ceny usługi Starlink w wysokości 110 USD miesięcznie i będzie naliczany w odstępach miesięcznych. Użytkownicy będą mogli w dowolnym momencie wstrzymać i ponownie uruchomić swoją usługę.

Elon Musk zapowiedział w przeszłości, że firma pracuje nad umożliwieniem korzystania z usługi w ruchu.

Nie jest jasne, czy użytkownicy będą musieli zarejestrować się w usłudze, czy też SpaceX zacznie pobierać opłaty od wszystkich użytkowników, którzy spróbują przenieść swoją antenę satelitarną.

Niektórzy posiadacze kamperów już używają Starlink do korzystania z Wi-Fi w drodze. Cyberlandr, startup budujący przystawki  RV do nadchodzącej Cybertruck, zapowiedział również, że będą one zawierały także antenę satelitarną Starlink.

Oprócz Starlink, podróżujący często używają mobilnych hotspotów do dostępu do Wi-Fi, podczas gdy niektórzy producenci samochodów kempingowych i wypożyczalnie już oferują routery Wi-Fi w swoich pojazdach.

W marcu SpaceX poinformował, że ma około 250 000 abonentów w 25 krajach.

Firma posiada sieć około 2000 satelitów na dolnej orbicie Ziemi. Usługa ma na celu dostarczanie klientom na terenach wiejskich szybkiego Internetu o szybkości od 100 Mb/s do 200 Mb/s.

 

 

Źródło: businessinsider
Foto: You Tube, istock/simonapilolla

Czytaj dalej
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz 2021

styczeń 2022
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Popularne