News Chicago
Nie dajcie się zwieść kulturze pośpiechu i powierzchowności. Papież Franciszek apeluje do dziennikarzy katolickich
1 maja, w Święto Pracy Kościół katolicki wspomina świętego Józefa rzemieślnika. W tym dniu papież Franciszek na specjalnej audiencji przyjął katolickich dziennikarzy. Ojciec Święty apelował do nich, aby odważnie wyznaczali nowe szlaki i nie zadowalali się jedynie tym, co widzą inni. Sugerował także pokorne poszukiwanie prawdy wypływające z systematycznego zgłębiania Dobrej Nowiny Ewangelii.
Słowa skierowane do dziennikarzy komentuje ojciec Paweł Kosiński. Za najważniejsze uważa on przesłanie, że jako Kościół jesteśmy wystawieni na wpływ kultury pośpiechu i powierzchowności
„Papież podkreśla, że dziś liczy się doświadczenie natychmiastowe, coś, co jest na wyciągnięcie ręki. Piętnował to, że nie szukamy dziś pogłębienia, konfrontacji, pewnego zrozumienia. Popadamy w duszpasterstwo poklasku i zdezorientowane powielanie opinii”.
Ojciec Święty podał dziennikarzom przykład św. Józefa, który, jako człowiek milczenia, może zdawać się zaprzeczeniem komunikatora. Ojciec Kosiński zwraca uwagę na to, że papież wskazuje słuchanie jako pierwszy warunek wszelkiej komunikacji
„Papież twierdzi, że najważniejsze to umieć słuchać. Najpierw trzeba przekroczyć siebie, a dopiero wtedy będzie możliwe mówienie w taki sposób, który rzeczywiście oddaje prawdę i oddaje prawdziwe oblicze rzeczywistości, w której żyjemy”.
Niech praca ma korzenie w wierze
Papież Franciszek przypomniał dziennikarzom, że drogowskazem w ich pracy mogą być wytyczne zawarte w Katolickiej Nauce Społecznej. Jak podkreśla jezuita Paweł Kosiński, agendę powinni wyznaczać zawsze cierpiący, biedni i potrzebujący
„Bardzo mocno Ojciec Święty podkreślał to, że dla dziennikarzy katolickich nie ma innej agendy jak ta, która wynika z wiary. Zawsze powinni oni interesować się
biednymi, ostatnimi. Zachęcał, żeby nie powiększać kolejki tych, którzy biegną tam, gdzie są reflektory świata. Apelował, żeby zaczynali od peryferii”.
Ojciec Paweł Kosiński codziennie od poniedziałku do piątku o godzinie 9.20 na antenie Radia Deon komentuje sprawy watykańskie.
Marta Kędzior
[email protected]
Źrodło: inf.własna
Foto: Rafał Muskała, CNS photo/Paul Haring
News Chicago
„Top Gun: Maverick” z muzyką na żywo. Chicago Philharmonic zagra w The Auditorium
Filmowy hit „Top Gun: Maverick” zabrzmi w Chicago w wyjątkowej odsłonie. W sobotę, 26 września, Chicago Philharmonic wykona na żywo pełną ścieżkę dźwiękową filmu, który jednocześnie będzie wyświetlany na wielkim ekranie nad orkiestrą. Jedyny taki koncert rozpocznie się o godz. 7:30 PM w The Auditorium.
Wydarzenie „Top Gun: Maverick – Live In Concert with the Chicago Philharmonic” jest kolejną odsłoną serii Auditorium Philms. Publiczność obejrzy cały film przy akompaniamencie orkiestry symfonicznej wykonującej muzykę dokładnie w rytmie wydarzeń rozgrywających się na ekranie.
„Top Gun: Maverick” otrzymał sześć nominacji do Oscara i zdobył statuetkę za najlepszy dźwięk. Muzykę do filmu stworzyli Harold Faltermeyer, Hans Zimmer, Lady Gaga i Lorne Balfe, łącząc charakterystyczne brzmienia syntezatorów z lat 80-tych z rozbudowanymi aranżacjami orkiestrowymi i nowymi motywami.
Oscarowa muzyka zabrzmi z pełną mocą orkiestry
W programie nie zabraknie muzycznych tematów doskonale znanych widzom filmu, w tym nominowanej do Oscara piosenki „Hold My Hand”. Chicago Philharmonic wykona pełną ścieżkę dźwiękową, podczas gdy nad muzykami wyświetlany będzie „Top Gun: Maverick”.
Orkiestrę poprowadzi Maestro Sarah Hicks, która ponownie będzie współpracować z Chicago Philharmonic. Dyrygentka występowała z zespołem podczas historycznego koncertu na Lollapalooza w 2024 roku, a także podczas pełnego koncertu orkiestrowego na Ravinia Festival w 2025 roku.
Auditorium Philms przyciąga nowych słuchaczy
Auditorium Philms Concert Series jest wieloletnim przedsięwzięciem łączącym dwie znane chicagowskie instytucje artystyczne – The Auditorium i Chicago Philharmonic. Seria rozpoczęła się w 2023 roku i od tego czasu przyciągnęła dziesiątki tysięcy nowych słuchaczy do muzyki symfonicznej.
Formuła wydarzeń opiera się na prezentowaniu popularnych filmów oraz amerykańskich premier z muzyką wykonywaną na żywo przez Chicago Philharmonic na historycznej scenie The Auditorium. Ostatnia odsłona cyklu, „The Holiday in Concert”, również z muzyką Hansa Zimmera, została całkowicie wyprzedana.
VIP Pre-Flight Deck Party przed seansem
Przed koncertem zaplanowano również specjalne wydarzenie VIP Pre-Flight Deck Party przygotowane przez The Auditorium, Do312 i Do312 MORE. Impreza rozpocznie się o godz. 5:30 PM, dwie godziny przed rozpoczęciem filmu i koncertu.
Goście spotkają się w 6th Floor Gallery, znajdującej się w najwyższej części The Auditorium. W ramach wydarzenia otrzymają bezpłatny koktajl i lekkie przekąski od Jet’s Pizza, a na miejscu zaplanowano również muzykę, specjalne miejsca do wykonywania zdjęć oraz limitowane gadżety inspirowane „Top Gun”.
Posiadacze biletów VIP otrzymają ponadto dostęp do prywatnego balkonu oraz możliwość udziału w zakulisowej wycieczce po historycznym The Auditorium. Organizatorzy zachęcają uczestników do założenia strojów inspirowanych ulubionymi bohaterami filmu, okularów lotniczych oraz wybrania własnego pseudonimu w stylu pilotów z „Top Gun”.
Bilet na VIP Pre-Flight Deck Party kosztuje 45 dolarów, a liczba miejsc jest ograniczona. Udział w wydarzeniu można dodać podczas zakupu biletów na „Top Gun: Maverick – Live In Concert”.

Chicago Philharmonic Society działa od 1989 roku
Chicago Philharmonic Society zostało założone w 1989 roku przez muzyków Lyric Opera Orchestra. Zespół liczy obecnie blisko 200 muzyków i działa w oparciu o charakterystyczny system zarządzania, w którym istotną rolę odgrywają sami artyści.
Orkiestra współpracowała z artystami reprezentującymi różne gatunki muzyczne i dziedziny sztuki. Wśród nich znaleźli się Lady Gaga, Tony Bennett, Joshua Bell, Kishi Bashi, The Joffrey Ballet, English National Ballet, Tank and the Bangas, William Basinski, American Ballet Theatre oraz Ryan Speedo Green.
Od 2021 roku funkcję dyrektora wykonawczego pełni Terell Johnson.
Źródło: Chicago Philharmonic
Foto: Chicago Philharmonic, YouTube
News Chicago
West Town w Chicago znalazło się wśród najmodniejszych dzielnic świata
Chicago ponownie znalazło się w światowym zestawieniu najciekawszych dzielnic. W rankingu „40 najmodniejszych dzielnic świata” na 2026 rok magazyn TimeOut umieścił West Town na 18. miejscu. Redakcja zwróciła uwagę na restauracje, scenę artystyczną i kulturalną oraz wyjątkową historię tej części miasta, kształtowaną między innymi przez polskich imigrantów.
Ranking powstał na podstawie nominacji ekspertów dobrze znających poszczególne miasta i ich lokalne atrakcje. Przy ustalaniu kolejności brano pod uwagę między innymi ofertę gastronomiczną, życie nocne, wyjątkowe lokalne biznesy, jakość życia oraz siłę lokalnej społeczności.
W przypadku West Town zwrócono uwagę, że wiele nowych i interesujących miejsc otwieranych ostatnio w Chicago znajduje się właśnie w tej części miasta. Dzielnica wyróżnia się szczególnie rozwijającą się sceną kulinarną, artystyczną i kulturalną.
Polacy współtworzyli charakter West Town
Jednym z elementów wyróżniających West Town jest historia imigracyjna tej części Chicago. Na rozwój i charakter dzielnicy przez lata wpływali przybysze z Niemiec, Polski, Ukrainy i Rosji, pozostawiając po sobie ślady widoczne w lokalnej kulturze i społeczności.
Granice West Town nie są jednoznacznie określone, jednak obszar ten rozciąga się zasadniczo od Chicago River do Kedzie Avenue oraz pomiędzy Division Street i Hubbard Street. W jego obrębie znajdują się również mniejsze, posiadające własną tożsamość dzielnice.
Należą do nich między innymi Ukrainian Village, East Village oraz Noble Square. Każda z tych części ma własny charakter, a razem tworzą jeden z najbardziej zróżnicowanych obszarów Chicago.
West Town na 18. miejscu na świecie
West Town zajęło 18. miejsce w globalnym rankingu. W tegorocznym zestawieniu znalazły się tylko trzy dzielnice ze Stanów Zjednoczonych, co dodatkowo wyróżnia obecność Chicago.
Najwyżej spośród amerykańskich dzielnic uplasowało się Chinatown w Los Angeles, które zajęło czwarte miejsce. Financial District w Nowym Jorku znalazł się na pozycji 28., natomiast West Town było jedynym reprezentantem Chicago.

Skrzyżowanie ulic Division, Ashland i Milwaukee w dzielnicy West Town
Chicago regularnie pojawia się w światowym rankingu
To kolejny rok, w którym chicagowska dzielnica została wyróżniona w zestawieniu. W 2024 roku na liście znalazło się Logan Square, zajmując 34. miejsce na świecie. Rok później jeszcze wyżej uplasowało się Avondale. Dzielnica zajęła 10. miejsce i była wówczas jedną z zaledwie pięciu lokalizacji ze Stanów Zjednoczonych uwzględnionych w globalnym zestawieniu.
Dwie restauracje z dwiema gwiazdkami Michelin
West Town może pochwalić się między innymi dwiema restauracjami posiadającymi po dwie gwiazdki Michelin. Są to Feld oraz Kasama, które dodatkowo wzmacniają kulinarną pozycję dzielnicy.
Pierwsze miejsce w światowym rankingu przypadło w tym roku dzielnicy Jongno 3-ga w Seulu w Korei Południowej. West Town, zajmując 18. pozycję, znalazło się natomiast w ścisłej światowej czołówce i po raz kolejny zapewniło Chicago miejsce w zestawieniu najmodniejszych dzielnic globu.
Źródło: nbc
Foto: Makedonski, Adam Jones
News Chicago
Chicago Fire bez zwycięstwa od miesiąca. Robert Lewandowski blisko gola w Nashville
Kryzys Chicago Fire trwa. Zespół Roberta Lewandowskiego przegrał na wyjeździe z Nashville SC 0:3 i przedłużył serię meczów bez zwycięstwa do siedmiu. Polski napastnik rozegrał całe spotkanie, próbował mobilizować kolegów i w końcówce był bliski zdobycia bramki, jednak lider Konferencji Wschodniej MLS okazał się zdecydowanie skuteczniejszy.
Chicago Fire ostatni raz wygrało 20 sierpnia. Od tego czasu drużyna zanotowała cztery remisy i dwie porażki, a 19 września przystąpiła do wyjazdowego spotkania z Nashville SC. Rywal prowadził w Konferencji Wschodniej Major League Soccer.
Także Nashville czekało na przełamanie po trzech kolejnych meczach bez zwycięstwa. Przed rozpoczęciem spotkania przewaga lidera nad zajmującym piąte miejsce Chicago Fire wynosiła 15 punktów.
Nashville od początku miało przewagę
Chicago Fire od pierwszych minut miało problemy z organizacją gry. W 31. minucie Robert Lewandowski wyraźnie okazał niezadowolenie z postawy zespołu i próbował zmobilizować swoich kolegów do bardziej zdecydowanej gry.
Dwie minuty później gospodarze wykorzystali przewagę. Sam Surridge znalazł się w odpowiednim miejscu przed bramką i z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki, dając Nashville SC prowadzenie 1:0.
W 37. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Po tym, jak Lewandowski nie opanował piłki, jeden z obrońców Nashville zagrał ją ręką, jednak sędzia nie zdecydował się na interwencję. Niedługo później Polak ponownie zachęcał swoich kolegów, by przesunęli się wyżej i zaatakowali rywala.
Nie przyniosło to większej zmiany obrazu spotkania. Nashville dominowało w pierwszej połowie i miało okazje, aby jeszcze przed przerwą powiększyć przewagę.
Lewandowski szukał swoich okazji
Po przerwie trener Chicago Fire Gregg Berhalter nie zdecydował się na zmiany. Już na początku drugiej połowy Nashville stworzyło kolejną groźną sytuację, ale Hany Mukhtar uderzył obok bramki.
W 55. minucie gospodarze domagali się rzutu karnego. Surridge przewrócił się w polu karnym i uważał, że był faulowany przez Lewandowskiego, jednak arbiter nie dopatrzył się przewinienia polskiego napastnika.
Osiem minut później Robert Lewandowski otrzymał piłkę w polu karnym, lecz jego uderzenie zostało zablokowane. Chwilę później Polak próbował zgrać piłkę głową do kolegi z zespołu. Gdyby podanie dotarło do adresata, zawodnik Chicago znalazłby się w bardzo dogodnej sytuacji przed bramkarzem.
Drugi gol Nashville w 78. minucie
W drugiej części spotkania przewaga Nashville nie była już tak wyraźna, jednak gospodarze nadal tworzyli groźniejsze sytuacje. W 74. minucie bramkarz “Strażaków” skutecznie interweniował, powstrzymując kolejną akcję rywali.

lewandowski
Cztery minuty później nie miał już jednak szans. Cristian Espinoza wykorzystał podanie Andy’ego Najara i zdobył drugą bramkę dla Nashville, stawiając Chicago Fire w bardzo trudnej sytuacji.
Najlepszą okazję Robert Lewandowski miał w 83. minucie. Polski napastnik oddał strzał z trudnej pozycji i niewiele zabrakło, aby zdobył kontaktową bramkę. Piłka minęła jednak cel.
Kontra przypieczętowała porażkę Chicago Fire
W końcówce Chicago mocniej ruszyło do ataku, próbując odwrócić losy spotkania. Otwarta gra stworzyła jednak gospodarzom przestrzeń do kontrataków i w 87. minucie Nashville wykorzystało jedną z takich okazji. Gospodarze wyszli z kontrą w przewadze czterech zawodników na dwóch obrońców Chicago. Akcję skutecznie zakończył kapitan Nashville Hany Mukhtar, ustalając wynik spotkania na 3:0.

Bramki dla Nashville SC zdobyli Sam Surridge w 33. minucie, Cristian Espinoza w 78. minucie oraz Hany Mukhtar w 87. minucie. Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0.
Chicago Fire nadal czeka na przełamanie
Spotkanie z liderem Konferencji Wschodniej pokazało przede wszystkim problemy Chicago z kreowaniem dogodnych sytuacji. Robert Lewandowski starał się wpływać na grę zespołu i sam szukał bramki, ale jego najlepsza próba w końcówce nie przyniosła gola, a Nashville wykorzystało swoje okazje i pewnie wygrało 3:0.
Źródło: sportowe fakty
Foto: YouTube, Chicago Fire
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA1 tydzień temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
News Chicago7 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA6 dni temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
Festiwal Taste of Polonia4 tygodnie temuTaste of Polonia 2026 coraz bliżej. Czekamy na największe święto polskiej kultury w USA
-
News Chicago3 dni temu15 mieszkańców Illinois pozwało administrację Trumpa po operacji „Midway Blitz”
-
News Chicago6 dni temuChicago pozywa administrację Trumpa o nowe zasady przyznawania zielonych kart i wiz
-
News Chicago2 tygodnie temuDziura w budżecie Chicago przekroczyła 882 mln USD. Johnson może podnieść podatek od nieruchomości











