Połącz się z nami

News Chicago

Dla dorosłych i dla dzieci. Na ciepło lub zimno. Przepis na domowy kisiel z malinami

Opublikowano

dnia

Kisiel to idealny deser albo przekąska, kiedy nie możemy pozwolić sobie na przygotowanie czasochłonnego posiłku. Można jeść go na ciepło i na zimno. Jest nie tylko pyszny, ale stanowi także istną bombę witaminową. Należy jednak postawić na jego wersję domową.

Potwierdziła to na antenie Radia Deon Ania Hebal, autorka cyklu kulinarnego „Czerwone Jabłuszko”. Jej zdaniem do sporządzenia deseru można użyć różnych owoców

„Cokolwiek wybierzecie do kisielu, będzie wspaniałe. Jeśli lubicie maliny, proszę bardzo, truskawki, proszę bardzo. Może być także agrest, a można także owoce zmieszać. Ja dziś proponuję kisiel z malinami”.

Ania Hebal przekonuje, że kisiel był i jest nadal bardzo popularny na terenach słowiańskich Europy. W poszczególnych krajach ma jednak różne nazwy

„Polska jadła kisiel, Rosja, Ukraina i co jest może niespodzianką, także Dania. W Szwecji też lubią ten posiłek”.

Bomba witaminowa

Przepis na wykonanie kisielu jest bardzo prosty. Przy okazji warto dodać, że deser ten przyrządzony w domowy sposób jest prawdziwą bombą witaminową

 „To jeden ze sposobów na to, żeby zjeść ogromną ilość witamin. To także fantastyczny posiłek dla dzieci i w dodatku łatwo się go je”.

Kisiel to deser, który można jeść zarówno na ciepło, jak i na zimno. Aby podkreślić walory smakowe, można dodatkowo go udekorować przed podaniem

„Możecie go także przelać do salaterek i włożyć do lodówki. Potem można go jeszcze troszeczkę udekorować owocami i bitą śmietanką. Będzie wyglądał jeszcze piękniej. I to wszystko. To nie tylko deser, witaminy, ale także czysta przyjemność”.

Program Ani Hebal „Czerwone Jabłuszko” na antenie Radia Deon w każdą środę o godzinie 8.20 rano.

 

Marta Kędzior
mkedzior@radiodeon.com

Źrodło: inf.własna
Foto:istockphoto.com

News Chicago

Amazon planuje ogromny sklep w Orland Park. Mieszkańcy są niechętni inwestycji

Opublikowano

dnia

Autor:

Na południowo-zachodnie przedmieście Chicago może trafić jeden z najambitniejszych projektów Amazon — nowy, „pierwszy w swoim rodzaju” sklep spożywczo-handlowy. Według planów, obiekt ma powstać u zbiegu 159th Street i LaGrange Road na terenie 35 akrów, który zostanie przebudowany po wyburzeniu dawnej restauracji Petey’s II. Projekt nie jest jednak życzliwie widziany przez mieszkańców.

Sklep większy niż boiska piłkarskie

Amazon planuje 225 tys. stóp kwadratowych przestrzeni handlowej oferującej od produktów spożywczych, po artykuły codziennego użytku — a także:

  • ponad 800 miejsc parkingowych,
  • 7 doków rozładunkowych,
  • możliwość kup online, odbierz na miejscu,
  • opcję gastronomii na terenie sklepu.

Władze gminy podkreśliły, że nie będzie to magazyn ani centrum dystrybucyjne, lecz sklep detaliczny dostępny dla klientów.

Burmistrz: ogromna szansa dla Orland Park

Burmistrz Jim Dodge stwierdził, że zainteresowanie Amazon jest potwierdzeniem rosnącej pozycji miasta. „Kiedy globalny detalista tej skali rozważa inwestycję w Orland Park, to znak siły naszej społeczności i strategicznego znaczenia tego korytarza” – zaznaczył.

Według władz lokalnych inwestycja mogłaby ożywić handel, przyciągnąć klientów z regionu i zwiększyć wpływy podatkowe. Jednak część mieszkańców ma co do niej duże obawy, o czym informowaliśmy już 8 stycznia.

Obawy mieszkańców: korki, środowisko i niepewna przyszłość

Na niedawnym posiedzeniu Komisji Planowania wielu mieszkańców wyraziło sprzeciw. Zgłaszane uwagi dotyczyły m.in.:

  • ryzyka tzw. „bottleneck” — poważnego zakorkowania okolicy,
  • presji na infrastrukturę,
  • obniżenia jakości życia,
  • ewentualnych kosztów związanych z odtworzeniem terenów zielonych w przyszłości.

Plan zakłada również nowe światła drogowe, poszerzenie ulic i dodatkowe rozwiązania komunikacyjne, by złagodzić skutki wzmożonego ruchu.

Co dalej z projektem?

Amazon potwierdził, że nieruchomość jest pod kontraktem, a firma liczy na rozpoczęcie budowy w 2027 roku. Projekt trafi pod obrady Całej Komisji i Rady Nadzorczej Orland Park 19 stycznia. Dopiero po zatwierdzeniu przez obie instytucje będzie mógł ruszyć dalej.

Źródło: nbc
Foto: YouTube, Google Maps
Czytaj dalej

News Chicago

Mieszkańcy Elgin mogą dostać granty na renowację zabytkowych nieruchomości

Opublikowano

dnia

Autor:

Mieszkańcy Elgin mogą już składać wnioski o dofinansowanie w ramach programów wspierających renowację historycznych nieruchomości — w tym nową edycję grantów na restaurację architektury oraz program malowania elewacji w dzielnicy Elgin National Watch Historic District.

To już 31. rok działania Historic Architectural Rehabilitation Grant Program, adresowanego do właścicieli domów położonych w wyznaczonych historycznych dzielnicach Elgin lub w budynkach o statusie obiektu zabytkowego.

Granty do 20 tysięcy dolarów na renowację architektury

Program zapewnia refundację kosztów renowacji zewnętrznych elementów architektonicznych do 20 000 dolarów, przy czym środki wypłacane są w dwóch modelach:

  • Program 50/50
    – zwrot 50% kosztów do 20 tys. dol.
    – minimalna wartość projektu: 5 tys. dol.
    – czas realizacji: 18 miesięcy

  • Program 75/25
    – zwrot 75% kosztów do 20 tys. dol.
    – minimalna wartość projektu: 2 500 dol.
    – kwalifikacja: właściciel musi być mieszkańcem i spełniać kryteria dochodowe

Od 1995 roku program wsparł ponad 430 projektów, a ich łączna wartość przekroczyła 10,1 mln dolarów.

15 tysięcy dolarów na malowanie domów w dzielnicy zegarmistrzowskiej

Mieszkańcy Elgin National Watch Historic District mogą także ubiegać się o zwrot kosztów malowania zewnętrznych elementów swoich domów. Program wprowadzony w ubiegłym roku zapewnia dotację do 15 000 dolarów, skierowaną wyłącznie do właścicieli zamieszkujących nieruchomość i spełniających kryteria dochodowe.

city-of-elgin-remont-grant

Terminy i sposób składania wniosków

Wnioski do obu programów:

  • dostępne są na stronach miasta,
  • muszą zostać złożone do 27 marca.

Formularze można pobrać online:

 

Źródło: dailyherald
Foto: Google Maps, City of Elgin
Czytaj dalej

News Chicago

Mieszkańcy Loop żyją 20 lat dłużej niż ci z West Garfield Park. Johnson zapowiada działania

Opublikowano

dnia

Autor:

brandon-Johnson

Chicago od dekad walczy z tzw. death gap – zjawiskiem, w którym długość życia różni się dramatycznie w zależności od dzielnicy. Najnowsze dane pokazują, że w jednym rejonie mieszkańcy mogą żyć nawet o 20 lat krócej niż w innym. Burmistrz Brandon Johnson zapewnił w środę, że jego administracja podjęła kroki, by zmniejszyć tę dysproporcję, wskazując na spadek zabójstw i przedawkowań jako pierwsze oznaki poprawy.

Dane ujawniają przepaść między dzielnicami

Według statystyk Departamentu Zdrowia Publicznego Chicago z 2023 roku w Loop średnia długość życia wyniosła 87,3 roku, a w West Garfield Park zaledwie 66,6 roku. To najniższy i najwyższy wynik w całym mieście – różnica wynosi aż 20,7 roku.

Brandon Johnson podkreślił, że w 2024 roku liczba zabójstw spadła o 30%, a przypadki przedawkowań narkotyków zmniejszyły się o 34%

„Jestem przekonany, że jeśli będziemy kontynuować inwestycje, poprawimy jakość życia wszystkich mieszkańców Chicago” — powiedział Johnson w rozmowie z CBS News.

Priorytety zmienione na dzielnice najbardziej potrzebujące

Pytany o to, dlaczego poprzednie administracje nie rozwiązały problemu, Johnson stwierdził, że przez lata priorytetami były dzielnice, które inwestycji nie potrzebowały. „Każdy poziom rządu skupiał się na miejscach, które tak naprawdę nie wymagają wsparcia, w przeciwieństwie do takich jak West Garfield Park” — mówił.

Według burmistrza strategia miasta opiera się na kierowaniu zasobów tam, gdzie są najbardziej potrzebne, w szczególności w obszary zatrudnienia młodzieży, edukacji, oraz opieki zdrowotnej, w tym psychicznej.

Inwestycje i bezpieczeństwo muszą iść w parze

Zapytany, co powinno być priorytetem — inwestycje czy walka z przestępczością — Brandon Johnson odpowiedział, że „to połączenie obu elementów”. Podkreślił, że administracja stosuje wspólną strategię, łącząc policję z rozwojem mieszkań chronionych, programami zatrudnienia młodzieży, oraz usługami zdrowia psychicznego.

„Tylko całościowe podejście pozwoli nam zmienić sytuację teraz, a jednocześnie zbudować trwałe rozwiązania na przyszłość” — powiedział burmistrz.

Johnson: Efekty widać, ale potrzebna jest pomoc federalna

Burmistrz zaznaczył, że miasto idzie we właściwym kierunku, lecz blokadą pozostają ograniczone fundusze z Waszyngtonu. Skrytykował decyzję administracji Donalda Trumpa o obcięciu 2 miliardów dolarów na usługi zdrowia psychicznego, mówiąc, że decyzja ta utrudnia walkę z kryzysem w najuboższych dzielnicach.

„Chicago inwestuje w zdrowie psychiczne. Jesteśmy na początku transformacji i wierzę, że wspólnym wysiłkiem zapewnimy mieszkańcom oczekiwaną długość życia” — podsumował Brandon Johnson.

Źródło: cbs
Foto: Chicago Mayor’s Office
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

sierpień 2017
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu