Połącz się z nami

audycje

Z Chicago do Bytomia. Pożeganie jezuity, ojca Jerzego Karpińskiego

Opublikowano

dnia

 

Ojciec Jerzy Karpiński, współtwórca programów wsparcia dla rodzin i małżeństw, duszpasterz środowiska artystycznego i nauczycielskiego, opiekun duchowy wielu organizacji polonijnych po siedmiu latach duszpasterskiej posługi w polonijnym środowisku Wietrznego Miasta na początku września powraca do Polski.

Relacja Andrzeja Baraniaka

W minioną niedzielę o. Jerzy spotkał się z Polonią na pożegnalnym nabożeństwie, które w asyście byłego superiora, o. Stanisława Czarneckiego i o. Pawła Kosińskiego, dyrektora Radia Deon odprawił w ogrodzie siedziby jezuickiej przy ulicy Avers.

Galeria zdjęć

Dziękując wiernym za możliwość niesienia duszpasterskiej posługi wśród Polonii chicagowskiej ojciec Jerzy przyznał, że był to najpiękniejszy okres w jego życiu.

“Dla mnie te siedem lat, to był chyba jeden z najpiękniejszych okresów mojego życia. Jeżeli życie podzielić na cykle siedmioletnie, bo tak niektórzy czynią, że co siedem lat się wymieniają wszystkie komórki w mózgu i całym człowieku, więc ten okres na pewno jest jednym z najpiękniejszych. Na pewno był pracowity, chociaż miałem takie, które były bardziej pracowite. Na pewno był trochę cierpiący, ale nie zdrowotnie, bo zdrowotnie, to miałem takie, że było dużo gorzej z moim zdrowiem. A teraz jakoś tak nawet dosyć dobrze, tylko raczej troszeczkę innego rodzaju, duchowe cierpienia. Czasem są bardziej bolesne, niż fizyczne. Modlitewny, ale nie za dużo, bo jak byłem w Łagiewnikach, to był bardzie modlitewny. W sumie to bardzo szczęśliwy okres, i to Wam dziękuję za to, że przyczyniliście się do szczęścia jednego człowieka przynajmniej. A jak jednego, to na pewno wielu innych” – powiedział ojciec Jerzy dziękując wszystkim, których spotkał na swojej duszpasterskiej drodze w Chicago.

Popularnego duszpasterza żegnało kilkaset osób. Kwiaty i życzenia przekazały przedstawicielki różnych grup modlitewnych i pomocowych, które jezuita założył i prowadził. Ojciec Jerzy był twórcą różnych pogramów pomocowych dla rodzin i małżeństw, które przeżywały różnego rodzaju kryzysy. Był kapelanem wielu stowarzyszeń, związków i klubów.

“Ojciec Karpiński zapoczątkował tutaj piękne warsztaty “12 kroków ku pełni życia”. To są grupy, które się rozrastają. Są spotkania na przedmieściach, w Chicago, na południowych przedmieściach. Tam również otwarte są nowe grupy. To jest Wspólnota Trudnych Małżeństw. Najczęściej osoby właśnie z SYCHARU również decydują się na kontynuację pracy nad sobą właśnie na warsztatach 12 kroków. Silna Rodzina, to jest jedna wspólna całość. Wolontariusze, którzy współpracują, wszystkie uroczystości, które się odbywały z ojcem Jerzym, to jesteśmy my. Zapraszamy do nas, dzwońcie, bądźcie z nami, dołączajcie do nas, jesteśmy otwarci” – mówiła o współpracy z ojcem Jerzym Halina Gielczyńska.

O. Jerzy był między innymi opiekunem duchowym poetów skupionych w Zrzeszeniu Literatów Polskich im. Jana Pawła II oraz środowisk twórczych i pedagogicznych. “Ojciec Jerzy jest człowiekiem z otwartym sercem jak drzwi świątyni. Św. Jan Paweł II powiedział, że człowiek nie przez to jest ważny, że coś ma, ale że potrafi się czymś dzielić. Ojciec Karpiński potrafił się dzielić wielkim sercem, wielką miłością. To, co działo się przez te siedem lat, każdemu pozostanie głęboko w pamięci” – powiedziała o duchowym opiekunie Alina Szymczyk, założycielka literackiej grupy i Teatru Ludowego “Rzepicha”.

Ojciec superior Tomasz Oleniacz z uznaniem mówił o zaangażowaniu ojca Jerzego w duszpasterskim posługiwaniu. “Te wspólne trzy lata, to taki dobry czas. Zazdroszczę takiej ruchliwości i żywotności. Myślę, że dla nas wszystkich jest przykładem takiego zakonnika, który całe swoje serce wkłada w to co robi. Oddany Towarzystwu Jezusowemu, ale przede wszystkim ludziom, dla których pracuje”.

O. Jerzy bardzo wysoko cenił sobie możliwość pracy wśród polonijnych wiernych. Decyzją przełożonych został delegowany do pomocy w parafii jezuickiej w centrum Bytomia, gdzie za kilkanaście dni podejmie swoje obowiązki.

Duszpasterz pochodzi z Nowego Sącza. W czasie 45 lat kapłaństwa pracował w Gliwicach, Krakowie, Piotrkowie Trybunalskim, Nowym Sączu i kilkudziesięciu innych parafiach oraz w Rzymie, Niemczech, na Syberii, Moskwie, Kazachstanie i Chicago.

Andrzej Baraniak
abaraniak@radiodeon.com

Źródło: Inf. własna
Zdjęcia: Andrzej Baraniak

REKLAMA REKLAMA

audycje

Wystawa „Generał Kukliński. Polska samotna misja” w Muzeum Polskim w Ameryce. Zaprasza Filip Frąckowiak

Opublikowano

dnia

„Generał Kukliński. Polska samotna misja” to tytuł wystawy, którą będzie można zwiedzić w Chicago 15 grudnia w Muzeum Polskim w Ameryce. Ekspozycja przedstawia życiorys Ryszarda Kuklińskiego, a także prezentuje sowieckie, amerykańskie i peerelowskie dokumenty, które były zbierane przez ponad dwadzieścia lat.

Filip Frąckowiak, dyrektor Izby Pamięci płk. Kuklińskiego w Warszawie, mówi, że dzięki wystawie Polacy mieszkający poza granicami swojej ojczyzny mogą bliżej poznać postać płk. Kuklińskiego. Zachęca więc do jej zobaczenia

Jak mówi Filip Frąckowiak, wystawa „Generał Kukliński. Polska samotna misja” będzie podróżować po Stanach Zjednoczonych przez kilka tygodni. Oprócz podziwiania eksponatów, będzie można wziąć udział także w wykładach dotyczących postaci Ryszarda Kuklińskiego

Więcej informacji na temat wystawy można znaleźć na stronach internetowych www.polshmuseuminamerica.com lub www.generalkuklinski.com

Marta Kędzior
redakcja@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Rafał Muskała, www.polshmuseuminamerica.com

REKLAMA REKLAMA
Czytaj dalej

audycje

Sukces pierwszego Rodzinnego Kongresu Modlitewnego w Chicago. Tysiące uczestników

Opublikowano

dnia

Uroczysta msza święta w chicagowskiej archikatedrze pw. Najświętszego Imienia Jezus zakończyła dwutygodniowy pierwszy Rodzinny Kongres Modlitewny “Przyjdź i rozbudź wiarę”. Podczas nabożeństwa życzenia wiernym złożył osobiście kardynał Blase Cupich.

Relacja Andrzeja Baraniaka

22 kwietnia, w katedrze matce wszystkich kościołów w aglomeracji Chicago spotkali się uczniowie polonijnych szkół, rodzice i pedagodzy. Mszę odprawił ks. Przemysław Wójcik w asyście o. Łukasza Buksy i ks. Ryszarda Fedka, opiekuna Polonii z ramienia archidiecezji. Punktem kulminacyjnym nabożeństwa było rozdanie nagród w konkursie plastycznym pt. “Jezus mówi do ciebie w modlitwie”, zorganizowanym w ramach kongresu. Pierwsze miejsce zajęła Julianna Mulica ze szkoły im. św. Błażeja. W sumie spośród 140 prac wyłonionych zostało 12, które trafią do kalendarza ewangelizacyjnego dla polskich szkół na terenie Chicago.

Galeria zdjęć

Rodzinny Kongres Modlitewny trwał dwa tygodnie, podczas których w licznych spotkaniach w siedmiu parafiach polonijnych archidiecezji Chicago wzięło udział 3 i pół tysiąca osób, mówiła Marta Stępniak odpowiedzialna w archidiecezji za współpracę z Polonią, która wraz z ks. Markiem Smółką organizowała kongres.

O znaczeniu kongresu mówił franciszkanin, o. Łukasz Buksa z Krakowa, który przewodniczył modlitewnym spotkaniom.

“Był to wyjątkowy czas, kiedy mieliśmy możliwość otwierania swego serca i budzenia w sobie świadomości, jak Bóg jest blisko każdego z nas, jak Bóg nas kocha, jak Bóg wychodzi nam ciągle naprzeciw, jak Bóg ofiaruje nam siebie. Przepiękny czas spotkań z Kościołem dzieci, młodych, dorosłych, rodzin, katechetów i sióstr zakonnych. Wszystko po to, żeby się przebudzić i odkryć obecność Boga, który daje nam siłę, żeby żyć jeszcze piękniej, godniej, szczęśliwiej i treściwiej”.

Inicjatorem Rodzinnego Kongresu Modlitewnego był ks. Marek Smółka, który chciał, aby rekolekcje dla kilkuset uczniów przygotowujących się do sakramentu bierzmowania, które rok temu poprowadził o. Łukasz Buksa, miały swoją kontynuację. I tak zrodził się pomysł na kongres.

Emilia Sadaj
esadaj@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Andrzej Baraniak/NEWSRP

REKLAMA REKLAMA
Czytaj dalej

audycje

Wielki sukces Królowej Związku Podhalan w Ameryce Północnej. „Ten bal jest tym wszystkim, co naprawdę kocham”

Opublikowano

dnia

Dom Podhalan pękał w szwach, parkingi były wypchane po brzegi, a przed wejściem ustawiała się kolejka. Tak wyglądał Bal Królowej Związku Podhalan w Ameryce Północnej, Karoliny Nowobilskiej, w którym wzięło udział ponad 700 gości.

Relacja Andrzeja Baraniaka

 Podczas sobotniej imprezy sam prezes Związku Józef Cikowski przecierał oczy ze zdumienia twierdząc, że przynajmniej od dwudziestu lat Dom Podhalan nie przyjął pod swoją strzechę za jednym razem takiego tłumu ludzi. Wielkim sukcesem najprawdopodobniej okaże się również wynik zbiórki charytatywnej. Jeszcze przed balem, królowa Karolina Nowobilska cieszyła się, że uzbierała już 30 tysięcy dolarów. Liczyna to, że końcowa kwota sięgnie 50 tysięcy. Wszystko będzie wiadomo po podliczeniu wszystkich kosztów. Uzbierane w ramach balu fundusze tegoroczna królowa ma zamiar w całości przeznaczyć na rzecz potrzebujących dzieci w Polsce oraz w Illinois.

Galeria zdjęć

Karolina Nowobilska w swojej nowej roli odnajduje się znakomicie.

“Pół roku jestem królową i powiem szczerze, ja to bardzo lubię. To mi taką radość daje być między ludźmi, rozmawiać, pośmiać się, zaśpiewać, to jest naprawdę takie niesamowite. Ten bal jest wszystkim tym, co naprawdę kocham (…) Cieszę się bardzo, że mogę tutaj być, a dzieki ofiarności licznej grupy ludzi uzbierać pieniążki na pomoc dla chorych dzieci tam pod Tatrami i tutaj nad jeziorem Michigan (…) Znalazłam już organizacje i fundacje, które będę chciała wesprzeć” – mówiła Karolina Nowobilska.

Za szczodrość sponsorów wdzięczni są również rodzice królowej, którzy są dumni z bardzo odpowiedzialnej i konsekwentnej córki, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, jak mówi tata Karoliny, Stanisław Nowobilski.

Dla królowej to bardzo intensywny rok. Lada moment zostanie absolwentką szkoły średniej i zamierza rozpocząć studia biomedyczne. Imprezę rozpoczął występ zespołu Ślebodni, którego członkiem królowa jest od wielu lat. Gratulacje Karolinie Nowobilskiej składali przedstawiciele Związku Podhalan w Ameryce Północnej z Józefem Cikowskim na czele, konsul generalny Piotr Janicki, kapelani Jacek Palica i Wacław Lech, wiceprezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Bogdan Strumiński i prezes Koła 42 Białka Tatrzańska Marian Łukaszczyk.

Emocjonalnym momentem spotkania było wykonanie przez królową piosenki dedykowanej jej rodzicom. Serca gości zdobyła również mała Gabrysia Mulica, która wyrecytowała wiersz o bohaterce wieczoru.

Dopełnieniem części artystycznej była pełna góralskiego humoru sztuka teatralna, do której scenariusz napisała mama królowej, Maria Nowobilska.

Emilia Sadaj
esadaj@radiodeon.com

Źródło: inf. Własna
Foto: Andrzej Baraniak/NEWSRP

REKLAMA REKLAMA
Czytaj dalej
REKLAMA REKLAMA

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz 2021

sierpień 2017
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Popularne w tym miesiącu