News Chicago
Na takie dwie minuty czekali wiele lat. Zaćmienie słońca obejrzy miliony Amerykanów
Nawet 200 tysięcy przybyszów chętnych do obejrzenia zaćmienia słońca zjechać ma do małego Carbondale na południu Illinois. W mieście od soboty panuje atmosfera ogromnego świątecznego pikniku. Pełno jest scen z muzykującymi gwiazdami, na Moonstock Festival przybył nawet Ozzy Osbourne. Zaćmieniowy szał trwa również w Chicago.
Relacja Sławka Sobczaka
Działa całe miasteczko namiotowe, pełno jest placów zabaw stworzonych dla dzieci. Policja stanowa zameldowała o kompletnym zakorkowaniu wiodącej do Carbondale Interstate 57 na wysokości Champaign – Tłumy nie są jednak tak wielkie jak się spodziewaliśmy – podsumował sytuację Gary Williams, menedżer miejski podkreślając, że Carbondale przygotowywało się na „Great American Eclipse” ponad dwa lata..
Specjalny pociąg
W nocy z niedzieli na poniedziałek Amtrak Eclipse Express pojechał do Carbondale zatrzymując się w Champaign. Każdy pasażer dostał specjalne okulary choć do oglądania zjawiska wystarczy dobry wzrok. Powrót z Carbondale zaplanowano na 17:15. W Chicago pociąg spodziewany jest o 22:45.
Szał również w Chicago
W samym Chicago zapanowała prawdziwa gorączka. Częściowe zaćmienie będzie widoczne w Chicago od godziny 11:54 przed południem. W tym czasie w centrum miasta organizowanych będzie szereg imprez. Jedna z większych planowanych jest przed samym planetarium.
[youtube id=”Q3_-OcxHUog” width=”620″ height=”360″]
Przed samym Adlerem już od 9:30 rano zbierały się tłumy ludzi. Organizatorzy zapowiadają, że ma być to „zaćmieniowa” impreza w Chicago.
Sarah Cole, rzeczniczka planetarium na imprezę zaprasza całe rodziny, zwłaszcza, że atrakcje przewidziane są dla każdego – „Będzie scena a niej zespół na żywo. Będziemy mieli pokazy naukowe”.
Pracownicy amerykańskiej poczty mają zaprezentować znaczek z wizerunkiem zaćmienia słońca”. Planetarium wysłało także w atmosferę balony atmosferyczne, które znad Missouri mają nagrywać niezwykle zjawisko.

Uczestnicy imprezy mają otrzymać specjalne okulary. Odwiedzający będą mieli także szansę zwiedzić budynek planetarium, które zaćmieniu poświęcona jest specjalna wystawa.
Szkoły też świętują
Poniedziałkowe zaćmienie słońca wywołało nie tylko ogromne podekscytowanie wśród dorosłych, ale także wśród dzieci. Na wycieczkę na południe Illinois zgłosiło się setki uczniów, znacznie więcej niż przewidywano. Wielu nauczycieli planuje zajęcia w plenerze, niektóre szkoły zaplanowały także przekaz na żywo przez Facebook Live.
Jennifer Clifford z katolickiej szkoły średniej powiadomiła, że na poniedziałkową wycieczkę na południe stanu zgłosiło się 246 uczniów – „To niesamowite. Myśleliśmy, że sto uczniów to będzie dobrze, a tu takie wynik. Jesteśmy pod wrażeniem”.
Zainteresowanie ma miejsce również w szkołach średnich w Brookfield pod Chicago. Tam nauczyciele planują zajęcia na stadionie footballowym. W planach nie tylko obserwacja zaćmienia, ale również szeroka pojęta nauka fizyki i astronomii.
Gimnazjum w Oswego około 80 mil pod Chicago poszło w swoich planach jeszcze dalej. Nauczyciele i uczniowie planują przekaz na żywo na portalu Facebook.
Rzadkie zjawisko da się dostrzec tylko w niektórych miejscach globu. Zaćmienie będzie widoczne w Stanach Zjednoczonych, we Francji, Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii i Irlandii.
Rafał Muskała, Sławek Sobczak
rmuskala@radiodeon.com
Źródło: chicago.cbslocal.com, nbcchicago.com, dnainfo.com
Foto: CNS photo/Mario Anzuoni, Reuters, CNS photo/Andre Adrian, EPA, CNS illustration/Beawiharta, Reuters, Twitter.com/ eclipse glasses
News Chicago
Mieszkańcy Chicago będą zgłaszać wykroczenia parkingowe w pilotażowym programie
Radni miejscy wykonali kolejny krok w kierunku zmian, które mogą istotnie wpłynąć na codzienne funkcjonowanie chicagowskich ulic. Komisja Rady Miasta ds. Bezpieczeństwa Pieszych i Ruchu Drogowego zatwierdziła projekt przepisów umożliwiających mieszkańcom skuteczniejsze zgłaszanie komercyjnych pojazdów nielegalnie blokujących pasy rowerowe, pasy autobusowe oraz przejścia dla pieszych.
Dwuetapowy plan zmian
Inicjatywa, przedstawiona przez Radnego Daniela La Spatę i wspierana przez grupę radnych, zakłada wdrożenie programu w dwóch fazach. Projekt po raz pierwszy pojawił się w lipcu 2024 roku. Teraz, po miesiącach prac i modyfikacji, zbliża się do ostatecznego głosowania na forum całej Rady Miasta, zaplanowanego na 18 lutego.
Więcej niż formalność
Blokowanie pasów rowerowych czy przejść dla pieszych już dziś stanowi naruszenie przepisów. W praktyce jednak zgłoszenia rzadko prowadzą do realnych konsekwencji. Autorzy projektu przekonują, że nowy system ma to zmienić, skracając drogę od zgłoszenia do interwencji służb.
„Teraz zgłoszenie przez 311 trafia w próżnię. W przyszłości ma być kierowane bezpośrednio do funkcjonariuszy odpowiedzialnych za egzekwowanie przepisów” – podkreślił Daniel La Spata podczas posiedzenia komisji.
Pierwsza faza programu
Zgodnie z projektem, początkowy etap skupi się na intensyfikacji działań kontrolnych w rejonach o wysokiej liczbie wykroczeń. Funkcjonariusze ds. egzekwowania przepisów parkingowych mają koncentrować się na pojazdach blokujących pasy autobusowe, rowerowe oraz przejścia dla pieszych, szczególnie poza obszarem dotychczasowego pilotażu Smart Streets w centrum miasta.
Zgłoszenia mieszkańców w czasie rzeczywistym
Kluczowym elementem programu ma być nowy system dyspozytorski. Umożliwi on natychmiastowe przekazywanie zgłoszeń dokonywanych przez mieszkańców za pośrednictwem aplikacji 311. W założeniu, przesłane zdjęcia lub nagrania wideo mają pozwolić na szybsze wystawianie mandatów.
Tylko pojazdy komercyjne
Projekt został ograniczony wyłącznie do pojazdów komercyjnych. Wcześniejsza wersja obejmowała również samochody prywatne, jednak zapis zmieniono po uwagach administracji miejskiej oraz policji. Zmiana ta miała rozwiać obawy dotyczące zakresu programu.

Horyzont czasowy programu
Jeżeli projekt uzyska ostateczną akceptację, pierwsza faza programu ma rozpocząć się tak szybko, jak będzie to możliwe. Pełne wdrożenie systemu zgłoszeń przez 311 planowane jest do końca roku. Program pilotażowy ma obowiązywać do końca 2028 roku.
Szersza debata o ulicach
Podczas tego samego posiedzenia komisja zajęła się również programem Complete Streets. Dyskusja koncentrowała się między innymi na trwających pracach na Archer Avenue, które w ostatnich miesiącach wywołują zarówno poparcie, jak i krytykę mieszkańców.
Źródło: blockclubchicago
Foto: CDOT
News Chicago
Prokurator powiatu Cook krytykuje zarządzenie burmistrza Chicago „ICE On Notice”
Prokurator Stanowa Powiatu Cook, Eileen O’Neill Burke, ostro skrytykowała zarządzenie wykonawcze podpisane 31 stycznia przez Burmistrza Chicago Brandona Johnsona. Dokument ma stworzyć ramy do gromadzenia dowodów i kierowania spraw dotyczących domniemanych przestępstw federalnych agentów, jednak zdaniem Burke jest to rozwiązanie „całkowicie nieodpowiednie” i może utrudnić, a nawet zniweczyć skuteczne postawienie zarzutów, gdyby funkcjonariusze federalni faktycznie dopuścili się czynów karalnych.
Zarządzenie: Dokumentowanie działań ICE i Border Protection
Zarządzenie burmistrza nakazuje członkom Chicago Police Department dokumentowanie działań agentów ICE i Border Protection oraz podejmowanie prób identyfikacji osób odpowiedzialnych za podejrzewane nadużycia lub naruszenia prawa. W założeniu ma to zabezpieczać materiał dowodowy na wypadek, gdyby sprawy trafiły na wokandę.
Brandon Johnson bronił decyzji w telewizyjnym wystąpieniu, mówiąc, że to konieczny krok, aby mieszkańcy Chicago nie byli „terroryzowani” przez federalnych agentów. Podkreślał, że „ludzie są zabijani”, a chaos i strach wywołane działaniami administracji wymagają reakcji władz lokalnych.
„Polityczny” argument obrony i ryzyko dla postępowań
Według Eileen O’Neill Burke problemem nie jest sama idea zabezpieczania dowodów, lecz fragment zarządzenia, który zobowiązuje przełożonych w CPD do zachowania materiału w sprawach o podejrzewane nadużycia oraz do kierowania spraw o przestępstwa cięższej kategorii do Biura Prokuratora Powiatu Cook „na polecenie biura burmistrza”.
W wewnętrznej notatce dyrektorka ds. polityki Yvette Loizon zapowiedziała, że biuro prokuratora nie będzie prowadzić oceny spraw karnych przekazanych „na polecenie jakiejkolwiek jednostki, która nie jest organem ścigania ani podmiotem prowadzącym dochodzenie”.
Zdaniem prokuratury wciągnięcie biura burmistrza w proces oceny spraw może stać się dla obrony wygodnym narzędziem do przedstawiania ewentualnych postępowań przeciw agentom federalnym jako motywowanych politycznie.
W ocenie prokuratury obrońcy „niewątpliwie” próbowaliby podważać wiarygodność funkcjonariuszy CPD jako świadków, argumentując, że ich działania były „kierowane” przez ratusz. Dodatkowo osoby z otoczenia burmistrza, które miałyby wydawać dyspozycję przekazania spraw, mogłyby zostać wezwane na świadków, co – jak ostrzega Loizon – stworzyłoby poważne problemy procesowe i mogło zagrozić uzyskaniu wyroku skazującego.
Tło napięć: strzelaniny i presja na władze Chicago
Spór rozgrywa się w atmosferze rosnących napięć po głośnych strzelaninach w Minneapolis, gdzie federalni agenci zastrzelili Renee Nicole Good 7 stycznia oraz Alexa Prettiego 24 stycznia.
Po tych wydarzeniach Johnson i inni demokratyczni politycy znaleźli się pod presją, by zdecydowanie reagować na agresywne naloty imigracyjne, uruchomione przez Prezydenta Donalda Trumpa w ramach największej masowej deportacji w historii Stanów Zjednoczonych.
Granice prawa: nie każdą interwencję da się oskarżyć
W tle sporu pojawia się również kwestia ograniczeń prawnych. W wielu sytuacjach stanowe i lokalne organy ścigania nie mogą oskarżać federalnych funkcjonariuszy za działania uznane za „rozsądne” i podjęte w ramach obowiązków służbowych.

Prokuratura podkreśla, że jej biuro może wnosić zarzuty wyłącznie na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przez policję i nie prowadzi samodzielnie dochodzeń w sprawach podejrzeń o przestępstwa.
Wątpliwości po wcześniejszych strzelaninach w rejonie Chicago
W tekście przypomniano, że Biuro Prokuratora Powiatu Cook nie podjęło działań po śmierci Silveria Villegasa-Gonzaleza, zastrzelonego 12 września w Franklin Park podczas zatrzymania drogowego po tym, jak odwoził dzieci do przedszkola.
Federalni agenci twierdzili, że Villegas-Gonzalez miał próbować uciec, raniąc funkcjonariusza poprzez przeciągnięcie go samochodem. Jednocześnie nagrania z kamer policyjnych lokalnych służb pokazywały, że agent po zdarzeniu chodził swobodnie i bagatelizował uraz jako „nic poważnego”.

Silverio Villegas-Gonzalez
Wspomniano także o Marimar Martinez, postrzelonej pięciokrotnie 4 października. Kobiecie postawiono zarzut przestępstwa po tym, jak federalni funkcjonariusze oskarżyli ją o próbę staranowania ich pojazdem. Sprawę umorzono po ujawnieniu nagrań, które – według obrony – miały pokazywać, że to agent skierował swój samochód w ciężarówkę Martinez.
Po postrzeleniu Martinez szef policji w Chicago, Komendant Larry Snelling, oświadczył, że jego funkcjonariusze „nie mogą i nie będą” aresztować federalnych agentów prowadzących operacje imigracyjne w Chicago, oraz wezwał mieszkańców, by nie przeszkadzali w tych działaniach. Jednocześnie w materiale podano, że nie ma dowodów na to, aby CPD lub policja z Franklin Park prowadziły śledztwo w sprawie którejkolwiek ze strzelanin.
Protokół prokuratury i zapowiedź współpracy „w granicach prawa”
Yvette Loizon poinformowała, że prokurator Burke poleciła zespołowi prawnemu opracowanie protokołu, który jasno określi, jak urząd ma postępować w sprawach potencjalnie przekazywanych przez lokalne organy ścigania.
Projekt protokołu miał zostać udostępniony CPD, Policji Stanowej Illinois, Biuru Szeryfa Powiatu Cook oraz prokuratorom w innych częściach stanu. Zapowiedziano, że dokument zostanie przedstawiony także biuru burmistrza, „gdy będzie to właściwe”, aby możliwa była sensowna współpraca w imię bezpieczeństwa publicznego.
Konflikt na tle relacji z policją i związkami zawodowymi
W tle sporu pojawiają się także lokalne podziały polityczne. Burke minimalnie wygrała w 2024 roku demokratyczną nominację na prokuratora stanowego powiatu Cook, uzyskując poparcie największego w Chicago związku zawodowego policjantów oraz wielu krytyków burmistrza.
Bractwo Policji, Fraternal Order of Police, skomentowało zarządzenie Johnsona na swojej stronie internetowej, nazywając burmistrza dzieckiem i określając jego decyzję jako „kolejny napad złości”.
Źródło: wttw
Foto: YouTube, GoFundMe, Chicago Mayor’s Office
News Chicago
Zamknięte mosty paraliżują Chicago. Radny proponuje zmiany po fali krytyki kierowców
Jednoczesne zamknięcie kilku kluczowych mostów w Chicago wywołało frustrację wśród kierowców i pieszych, którzy każdego dnia próbują dotrzeć do pracy lub wrócić do domu. Utrudnienia, które zdaniem mieszkańców doprowadziły do komunikacyjnego paraliżu, skłoniły jednego z radnych do zaproponowania zmian w sposobie planowania dużych inwestycji infrastrukturalnych.
Cztery mosty zamknięte w tym samym czasie
Obecnie w Chicago zamknięte są cztery mosty o przebiegu wschód–zachód. Most na Lake Street pozostanie nieprzejezdny do stycznia 2028 roku, most na Cortland Street ma być zamknięty do 2027 roku, most na Chicago Avenue do grudnia 2026 roku, natomiast most na State Street, który miał zostać otwarty jeszcze przed Świętem Dziękczynienia, pozostanie zamknięty co najmniej do marca 2026 roku.
Skumulowanie tych inwestycji w jednym czasie znacząco wydłużyło dojazdy i zwiększyło natężenie ruchu na objazdach.
„Ludzie są wściekli”
Radny Brian Hopkins, reprezentujący drugą dzielnicę Chicago, nie kryje oburzenia sposobem przeprowadzenia remontów. „Ludzie są wściekli i mają do tego pełne prawo. To było lekceważenie ich wygody, bezpieczeństwa i potrzeb. Przez te korki karetki nie mogą dojechać do szpitali” – podkreślił Hopkins, wskazując na realne zagrożenia wynikające z komunikacyjnego chaosu.
Propozycja nowych zasad planowania remontów
Zdaniem Radnego Hopkinsa problem pogłębia fakt, że zamknięcia mostów nastąpiły krótko po zakończeniu wieloletniego projektu drogowego na autostradzie Kennedy, który przez trzy lata utrudniał ruch na północy miasta.
Hopkins zaproponował wprowadzenie obowiązku publicznych wysłuchań przed rozpoczęciem każdego dużego projektu związanego z zamknięciem mostów. Zgodnie z jego planem przedstawiciele Departamentu Transportu Chicago mieliby stawiać się przed komisją ds. ruchu pieszego i drogowego, aby przedstawić harmonogram oraz plan objazdów.
Projekt uchwały został jednogłośnie przyjęty przez komisję i trafi teraz pod obrady całej Rady Miasta.
Stanowisko miasta i krytyka radnego
Departament Transportu Chicago wskazywał, że wszystkie projekty były przygotowywane od lat i dotyczyły kluczowych kwestii bezpieczeństwa. Według urzędników opóźnienie któregokolwiek z remontów oznaczałoby odsunięcie niezbędnych prac na przyszłość.
Radny Hopkins szczególnie krytycznie odniósł się do remontu mostu na Cortland Street, najstarszego mostu zwodzonego w Chicago, którego historia sięga początku XX wieku.
„Od lat było wiadomo, że ten most wymaga naprawy. To jednak nie usprawiedliwia braku planowania objazdów, zmian w sygnalizacji czy lepszego oznakowania. Po prostu zamknięto most i pozwolono, by wybuchł komunikacyjny chaos”
Debata o planowaniu infrastruktury
Dyskusja wokół zamkniętych mostów ponownie otworzyła debatę o tym, jak miasto planuje i komunikuje duże inwestycje infrastrukturalne. Propozycja nowych zasad ma zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości i zwiększyć przejrzystość decyzji, które bezpośrednio wpływają na codzienne życie mieszkańców.
Źródło: nbc
Foto: YouTube, CDOT
-
News USA4 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA2 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Galeria3 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens











