Połącz się z nami

News USA

Pieniądze i sława nie bronią przed nienawiścią. LeBron James walczy z rasizmem

Opublikowano

dnia

Na godziny przed rozpoczęciem finałów NBA , w których Le Bron James wystąpi siódmy raz z rzędu, gwiazdor Kawalerzystów z Cleveland i jego rodzina muszą zmierzyć się z problemem rasistowskiego hejtu.

Relacja Sławka Sobczaka

Nie ważne ile masz pieniędzy i jak słynny jesteś, bycie czarnym w Ameryce jest trudne – powiedział wyraźnie roztrzęsiony koszykarz, gdy oznajmiono mu, że jego kalifornijski dom został pomalowany przez grafficiarzy. Na wielkiej bramie posiadłości sportowca w Brentwood pod nieobecność rodziny nienawistnik wymalował wielką literę “N”. James nabył posiadłość 2 lata temu za 20 mln dolarów.

Wytwórnia filmowa Warner Bros. zapłaciła Jamesowi dodatkowe 15 mln dolarów by spędzał więcej czasu południowej Kalifornii. Mimo tego słoneczny stan nie jest to główną siedzibą familii zamieszkującej głównie rezydencję w Bath, w  Ohio. Dziś początek zmagań dwóch najlepszych drużyn najlepszej koszykarskiej ligi świata. Tytułu bronią Cavaliers i Jamesowi na pewno w walce z Wojownikami z San Francisco nie pomoże świadomość, że jako Afroamerykanin nie jest kochany przez wszystkich.

Sławek Sobczak
[email protected]

Foto: Facebook.com/LeBron James

News USA

Leon XIV po operacji nowotworu płuca. Szok w Watykanie i niepewność co do dalszych planów

Opublikowano

dnia

Autor:

leon XIV

Diagnoza nowotworu płuca u papieża Leona XIV wywołała ogromne zaskoczenie w Watykanie i postawiła pod znakiem zapytania najbliższe plany głowy Kościoła katolickiego. We wtorek 13 października 71-letni papież przeszedł operację w rzymskiej Poliklinice Gemelli, podczas której lekarze usunęli dolny płat jego prawego płuca. Badania potwierdziły obecność gruczolakoraka, jednego z najczęstszych złośliwych nowotworów płuc. Choć wstępne oceny medyczne są optymistyczne, konieczne będą dalsze badania, a listopadowa podróż papieża do Ameryki Południowej pozostaje niepewna.

Watykan poinformował o wynikach operacji we wtorek wieczorem. Zabieg zakończył się pomyślnie, jednak potwierdzenie nowotworu złośliwego wywołało poruszenie zarówno wśród najbliższych współpracowników papieża, jak i wiernych na całym świecie.

Włoskie gazety w środowych wydaniach zwracają uwagę, że diagnoza jest szczególnie zaskakująca ze względu na dotychczasowy stan zdrowia Leona XIV. Pochodzący z Chicago papież uchodził za osobę wyjątkowo sprawną fizycznie, regularnie uprawiającą sport i prowadzącą aktywny tryb życia.

Operacja zakończona sukcesem, ale diagnoza jest poważna

Podczas zabiegu przeprowadzonego w Poliklinice Gemelli lekarze usunęli papieżowi dolny płat prawego płuca. Badanie potwierdziło, że wykryta zmiana była gruczolakorakiem płuca, czyli jednym z najczęściej występujących rodzajów złośliwego nowotworu tego narządu.

Według informacji przedstawionych po operacji guz został usunięty, a wstępne prognozy lekarzy są korzystne. Jednocześnie podkreślono konieczność przeprowadzenia kolejnych badań, które pozwolą dokładniej ocenić stan zdrowia papieża i ustalić dalsze postępowanie medyczne.

Włoski dziennik „La Repubblica” zwrócił uwagę, że chociaż operacja zakończyła się sukcesem, sama diagnoza jest poważna. Gazeta podkreśliła również przejrzystość komunikatów Watykanu dotyczących stanu zdrowia Leona XIV.

Szok w Kurii Rzymskiej. Papież uchodził za okaz zdrowia

Potwierdzenie choroby wywołało ogromne zaskoczenie w Kurii Rzymskiej. Jeszcze kilka dni wcześniej Leon XIV był postrzegany jako energiczny i wysportowany przywódca Kościoła, którego kondycja fizyczna wyraźnie odróżniała go od poprzednika w ostatnim okresie pontyfikatu.

„La Repubblica” przypomniała, że papież, który przybył do Watykanu z Chicago i przez wiele lat pracował jako misjonarz w Peru, zawsze przywiązywał dużą wagę do aktywności fizycznej. We wtorki zwykle przeznaczał czas na odpoczynek, pływanie, grę w tenisa oraz jazdę konną w papieskiej rezydencji w Castel Gandolfo.

Jeszcze przed wyborem na Stolicę Piotrową regularnie korzystał z siłowni. Po przeprowadzce do Pałacu Apostolskiego polecił nawet wyposażyć jedno z pomieszczeń w sprzęt do ćwiczeń, aby nadal móc dbać o kondycję.

Włoscy komentatorzy podkreślają, że właśnie ten wizerunek zdrowego i aktywnego papieża sprawił, iż informacja o nowotworze została przyjęta z tak wielkim niedowierzaniem. Rozpoczęty w maju 2025 roku pontyfikat Leona XIV może teraz wkroczyć w nowy etap, w którym kwestie zdrowotne będą miały istotny wpływ na jego działalność.

Przed szpitalem Gemelli ponownie zgromadzili się dziennikarze

Rzymski dziennik „Il Messaggero” zwrócił uwagę, że przed Polikliniką Gemelli ponownie pojawiły się liczne ekipy telewizyjne i dziennikarze. Podobne sceny rozgrywały się w ubiegłym roku, gdy świat śledził stan zdrowia papieża Franciszka podczas jego długiej hospitalizacji.

Gazeta podkreśliła, że niewiele osób mogło przypuszczać, iż zaledwie półtora roku później w tym samym szpitalu znajdzie się kolejny papież, tym razem z powodu choroby nowotworowej. Szczególnie zaskakujący jest fakt, że chodzi o 71-letniego Amerykanina, który jeszcze niedawno sprawiał wrażenie człowieka cieszącego się doskonałym zdrowiem.

Według relacji prasowych Leon XIV przybył do szpitala spokojny, zachowując się niemal tak, jakby udawał się na kolejne spotkanie duszpasterskie. W następnych godzinach przed placówką panowała atmosfera oczekiwania, w której nadzieja na pomyślny wynik operacji mieszała się z obawami o zdrowie głowy Kościoła.

Lekarze są ostrożnymi optymistami. Konieczne dalsze badania

Wstępne oceny lekarzy po operacji są optymistyczne. Jak odnotował „Il Messaggero”, na obecnym etapie nie mówi się o konieczności zastosowania chemioterapii, choć ostateczne decyzje dotyczące dalszego leczenia będą zależały od wyników kolejnych badań.

Usunięcie guza stanowi ważny etap leczenia, ale nie oznacza zakończenia całego procesu diagnostycznego. Specjaliści muszą ocenić stan pacjenta po zabiegu oraz ustalić, jakie dalsze działania będą niezbędne.

Watykan nie przedstawił dotychczas szczegółowego harmonogramu powrotu Leona XIV do pełnej aktywności. Możliwe są również zmiany w kalendarzu spotkań, uroczystości i podróży apostolskich.

Listopadowa podróż do Ameryki Południowej pod znakiem zapytania

Jedną z najważniejszych niewiadomych pozostaje planowana na listopad podróż papieża do Ameryki Południowej. Leon XIV zamierzał odwiedzić Urugwaj, Argentynę oraz Peru, kraj szczególnie bliski mu ze względu na wieloletnią pracę misyjną.

Dziennik „Corriere della Sera” zwrócił uwagę, że po tak poważnej operacji realizacja tego planu może okazać się trudna. Podróż wiązałaby się z wielogodzinnymi lotami oraz intensywnym programem spotkań i uroczystości.

Claudio Micheletto z Włoskiego Stowarzyszenia Pneumologów Szpitalnych ocenił, że obecnie trudno jednoznacznie stwierdzić, czy papież będzie w stanie odbyć pielgrzymkę w zaplanowanym terminie. Specjalista przypomniał, że choć pacjenci po podobnych zabiegach mogą już po około tygodniu chodzić i stopniowo wracać do sprawności, nie oznacza to pełnego zakończenia rekonwalescencji.

Micheletto zwrócił uwagę, że do planowanego wyjazdu pozostałoby około 20 dni. Jego zdaniem może to być zbyt krótki okres, aby po operacji płuca bezpiecznie podjąć tak długą i wymagającą podróż.

Choroba papieża może wpłynąć na działalność Watykanu

Włoska „La Stampa” podkreśliła powagę sytuacji, zwracając uwagę na znaczenie potwierdzonej diagnozy gruczolakoraka płuca. Zdaniem dziennika choroba papieża jest poważnym wyzwaniem dla działalności Stolicy Apostolskiej, szczególnie w okresie międzynarodowych konfliktów i działań dyplomatycznych podejmowanych przez Watykan.

Gazeta przypomniała również reakcję watykańskiego sekretarza stanu, kardynała Pietro Parolina, na wcześniejsze informacje o stanie zdrowia Leona XIV. Kardynał przyznał, że niedzielne oświadczenie papieża o wykrytym guzku w płucu było dla jego współpracowników ogromnym zaskoczeniem.

Informacja o nowotworze pojawiła się w momencie, gdy Leon XIV dopiero umacniał kierunek swojego pontyfikatu rozpoczętego w maju 2025 roku. Ewentualne ograniczenie jego aktywności może wymagać zmian w planach duszpasterskich i dyplomatycznych Stolicy Apostolskiej.

Watykan oczekuje na kolejne wyniki badań

Najbliższe dni będą istotne dla oceny stanu zdrowia papieża i określenia dalszego postępowania. Lekarze muszą przeprowadzić zaplanowane badania, a ich wyniki pomogą ustalić, kiedy Leon XIV będzie mógł bezpiecznie powrócić do codziennych obowiązków.

Choć zabieg zakończył się pomyślnie, a wstępne informacje dają podstawy do ostrożnego optymizmu, Watykan nie przesądza jeszcze o możliwości realizacji wszystkich wcześniej zaplanowanych wydarzeń.

Największą niewiadomą pozostaje listopadowa pielgrzymka do Urugwaju, Argentyny i Peru. Ostateczne decyzje dotyczące podróży oraz dalszego kalendarza papieża będą zależały przede wszystkim od wyników badań i przebiegu rekonwalescencji po operacji.

Brat papieża także leczy się na nowotwór

Louis Prevost, starszy brat papieża Leona XIV mieszkający na Florydzie, choruje na szpiczaka mnogiego – poinformowała we wtorek stacja CBS News. Deborah Prevost nie ujawniła, w jakim stadium znajduje się choroba Louisa, przekazała jednak, że obecnie bierze on udział w badaniu klinicznym w lokalnym szpitalu, w którym jest leczony.

Według organizacji Multiple Myeloma Research Foundation szpiczak mnogi to nowotwór atakujący komórki plazmatyczne.

Chorobę u Louisa zdiagnozowano po raz pierwszy w 2017 roku, ale dzięki leczeniu w 2019 roku – obejmującemu terapię komórkami macierzystymi oraz udział w badaniu klinicznym – udało się utrzymać ją na „bardzo niskim poziomie”. Trzy miesiące temu nastąpił nawrót choroby.

 

Źródło: WP, cbs
Foto: YouTUbe, Vatican Media
Czytaj dalej

News USA

Egzekucja sprawcy masakry w Fort Hood na żywo? Administracja Trumpa rozważa zmianę decyzji

Opublikowano

dnia

Autor:

Nidal_Hasan

Administracja Prezydenta Donalda Trumpa coraz bardziej skłania się ku rezygnacji z publicznej transmisji egzekucji Nidala Hasana, byłego majora amerykańskiej armii skazanego za zamordowanie 13 osób w bazie wojskowej Fort Hood w Teksasie w 2009 roku. Egzekucja przez rozstrzelanie została zaplanowana na 3 grudnia 2026 roku. Chociaż Pentagon wcześniej zapowiadał możliwość oglądania jej na żywo, pomysł wywołał sprzeciw części republikańskich polityków i obawy dotyczące potencjalnego wykorzystania nagrania przez organizacje terrorystyczne.

Według osób zaznajomionych z rozmowami prowadzonymi w administracji federalnej urzędnicy coraz mniej przychylnie odnoszą się do pomysłu transmitowania egzekucji. Jeszcze w ubiegłym tygodniu przedstawiciele Pentagonu zapowiadali, że wydarzenie będzie dostępne do publicznego oglądania.

We wtorek Prezydent Donald Trump nie podjął jednak ostatecznej decyzji. Dwie osoby znające przebieg wewnętrznych dyskusji potwierdziły, że kwestia transmisji nadal pozostaje otwarta. Rzecznicy Białego Domu i Pentagonu nie przedstawili natychmiast oficjalnego stanowiska.

Egzekucja przez rozstrzelanie zaplanowana na 3 grudnia

Nidal Hasan, były major armii Stanów Zjednoczonych, został skazany za zabójstwo 13 osób podczas strzelaniny w bazie Fort Hood w Teksasie w 2009 roku. Wydarzenie to było jedną z najtragiczniejszych strzelanin w historii amerykańskich instalacji wojskowych.

Egzekucję Hasana wyznaczono na 3 grudnia 2026 roku. Zgodnie z przedstawionymi planami kara śmierci ma zostać wykonana przez wojskowy pluton egzekucyjny.

W ostatnich dniach pojawiły się jednak naciski ze strony członków Kongresu oraz innych środowisk, aby odstąpić od pomysłu transmitowania egzekucji w internecie. Przeciwnicy takiego rozwiązania podkreślają, że publiczne udostępnienie nagrania może prowadzić do niepożądanych konsekwencji.

Pete Hegseth zapowiadał publiczną egzekucję

Jeszcze w ubiegły czwartek Sekretarz Wojny USA Pete Hegseth podczas wywiadu dla Real America’s Voice przedstawiał zdecydowanie odmienne stanowisko. Zapowiadał, że Hasan zostanie rozstrzelany przez żołnierzy, a Pentagon zadba o możliwość publicznego oglądania wykonania wyroku.

Hegseth argumentował, że społeczeństwo powinno zobaczyć, jak poważne konsekwencje grożą osobom dopuszczającym się podobnych przestępstw. Jego wypowiedź wskazywała wówczas, że administracja zamierza udostępnić transmisję egzekucji.

Nidal-Hasan sprawca strzelaniny w fort hood

Nidal Hasan sprawca strzelaniny w Fort Hood

W kolejnych dniach pomysł zaczął jednak budzić coraz większe kontrowersje, również wśród polityków Partii Republikańskiej. Wątpliwości dotyczą nie samego wyroku, lecz sposobu jego wykonania i ewentualnego publicznego rozpowszechniania nagrania.

Donald Trump nie podjął ostatecznej decyzji

We wtorek pojawiły się informacje, że Prezydent Donald Trump i jego najbliżsi doradcy nadal dyskutują o tym, czy egzekucja powinna być transmitowana na żywo. Według doniesień z wewnętrznych rozmów prezydent miał również przyznać, że początkowo nie wiedział, iż Hasan jest sparaliżowany od pasa w dół.

Gdy Trump opuszczał Waszyngton, udając się na wiec wyborczy na Alasce, jeden z dziennikarzy zapytał go, czy zdecydował już o dopuszczeniu transmisji. Prezydent odpowiedział, że administracja nadal analizuje tę kwestię. Oznacza to, że wcześniejsze zapowiedzi Pentagonu nie przesądzają o ostatecznym sposobie udostępnienia informacji o wykonaniu wyroku. Decyzja w sprawie transmisji pozostaje w rękach rządu.

JD Vance nie zamierza oglądać egzekucji

Wśród polityków republikańskich, którzy wyrazili zastrzeżenia wobec publicznej transmisji, znalazł się Wiceprezydent JD Vance. Zapowiedział on, że nawet gdyby egzekucja była pokazywana na żywo, osobiście nie zamierzałby jej oglądać.

Podobne stanowisko przedstawił przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson, który przyznał, że część republikańskich kongresmenów ma poważne wątpliwości dotyczące planowanej transmisji. Johnson podkreślił, że sam również nie zamierza oglądać egzekucji. Zaznaczył ponadto, że przekaże stanowisko swoich partyjnych kolegów, ponieważ nie wszyscy popierają pomysł publicznego pokazywania wykonania kary śmierci.

Obawy, że nagranie stanie się narzędziem propagandy terrorystycznej

Jednym z najważniejszych argumentów przeciwników transmisji jest ryzyko, że nagranie egzekucji zostanie wykorzystane przez organizacje terrorystyczne do celów propagandowych.

Mike Johnson zwrócił uwagę, że publicznie dostępny materiał przedstawiający rozstrzelanie Hasana mógłby zostać użyty jako narzędzie rekrutacyjne przez przyszłych terrorystów. Jego zdaniem jest to poważna obawa, którą administracja powinna uwzględnić przed podjęciem ostatecznej decyzji.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, wikipedia
Czytaj dalej

News USA

40 lat więzienia za zabójstwo Tupaca Shakura. Wyrok padł po niemal trzech dekadach od zbrodni

Opublikowano

dnia

Autor:

duane-davis

Po niemal 30 latach od zabójstwa legendarnego rapera Tupaca Shakura zapadł wyrok w jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w historii amerykańskiej muzyki. Sąd w Las Vegas w stanie Nevada skazał we wtorek 63-letniego Duane’a „Keffe D” Davisa na karę od 40 lat więzienia do dożywocia. Mężczyzna został uznany za winnego udziału w zabójstwie artysty, do którego doszło we wrześniu 1996 roku.

Wyrok ogłosiła sędzina Carli Kierny, która zdecydowała również, że na poczet kary zostanie zaliczony czas już spędzony przez Duane’a „Keffe D” Davisa w areszcie. Oskarżony został zatrzymany w 2023 roku, a w sierpniu 2026 roku ława przysięgłych uznała go za winnego zabójstwa z użyciem niebezpiecznej broni.

Sprawa obejmowała również zarzut działania w celu wspierania lub ułatwiania działalności gangu przestępczego. Prokuratorzy zapowiadali jednak wycofanie części zarzutów dotyczącej powiązań z gangiem. Davis podczas procesu nie przyznawał się do winy.

Skazany nie odniósł się do zabójstwa podczas ogłaszania wyroku

Podczas wtorkowej rozprawy Duane Davis zabrał głos jedynie na krótko. Zwrócił się do sędziny z prośbą o zwrot niektórych rzeczy osobistych, które policja zabezpieczyła podczas przeszukania jego domu. Wśród nich wymienił fotografie. Po przedstawieniu tej prośby oświadczył, że nie ma nic więcej do powiedzenia. Nie odniósł się szerzej do okoliczności zabójstwa ani do wymierzonej mu kary.

Prokurator stanowy powiatu Clark Steve Wolfson ocenił, że wyrok stanowi wymierzenie sprawiedliwości Tupacowi Shakurowi i jego bliskim. Podkreślił, że żadna kara więzienia nie przywróci życia artyście, ale zakończenie sprawy może przynieść jego rodzinie pewien spokój po niemal trzech dekadach oczekiwania.

Wolfson zaznaczył również, że upływ czasu nie powinien osłabiać determinacji organów ścigania w dążeniu do wyjaśnienia poważnych przestępstw i pociągnięcia ich sprawców do odpowiedzialności.

Tupac Shakur został postrzelony na skrzyżowaniu w Las Vegas

Do zamachu na Tupaca Shakura doszło 7 września 1996 roku w Las Vegas. Raper znajdował się w samochodzie, który zatrzymał się na czerwonym świetle. W pewnym momencie obok pojazdu podjechał biały Cadillac, z którego oddano strzały.

Shakur został ciężko ranny i zmarł sześć dni później. W chwili śmierci miał zaledwie 25 lat. W samochodzie znajdował się również Marion „Suge” Knight, współzałożyciel wytwórni Death Row Records, który także został ranny podczas strzelaniny.

Tupac-Shakur

Tupac Shakur 1993

Zabójstwo rapera stało się jedną z najbardziej zagadkowych i szeroko komentowanych zbrodni w historii amerykańskiego przemysłu muzycznego. Przez wiele lat śledczy nie byli w stanie doprowadzić do skazania osoby odpowiedzialnej za jego śmierć.

Przełom przyniosły publiczne wypowiedzi Davisa

Istotny przełom w sprawie nastąpił, gdy Duane Davis zaczął publicznie opowiadać o swojej obecności w białym Cadillacu, który według ustaleń śledczych podjechał do samochodu Tupaca w noc strzelaniny.

Davis przez lata przedstawiał różne wersje wydarzeń, ale wielokrotnie przyznawał, że znajdował się w pojeździe, z którego padły śmiertelne strzały. Jego wypowiedzi stały się jednym z najważniejszych elementów postępowania karnego.

W 2019 roku opublikował autobiografię „Compton Street Legend”, w której opisał swoje zaangażowanie w wydarzenia prowadzące do śmierci Shakura. Książka zawierała również informacje dotyczące strzelaniny, w której ranny został Suge Knight. Obrońcy Davisa próbowali wykluczyć autobiografię z materiału dowodowego, jednak prokuratura sprzeciwiła się temu wnioskowi.

Prokuratura: zabójstwo było aktem zemsty

Według prokuratury Davis poszukiwał Tupaca Shakura, ponieważ chciał zemścić się na raperze i Suge Knightcie za wcześniejsze pobicie swojego siostrzeńca. Śledczy uznali, że atak nie był przypadkowy, lecz stanowił działanie odwetowe. Prokurator przyznał, że oskarżony z czasem zmieniał niektóre szczegóły swoich opowieści, jednak zasadnicze elementy pozostawały niezmienne. Davis konsekwentnie umieszczał siebie w białym Cadillacu, z którego oddano strzały w kierunku samochodu rapera.

Obrona kwestionowała brak niezależnych dowodów

Adwokat Davisa, Michael Sanft, przekonywał ławę przysięgłych, że poza wypowiedziami samego oskarżonego nie przedstawiono dowodów jednoznacznie potwierdzających jego obecność w Las Vegas w noc zabójstwa. Obrona wskazywała między innymi na brak nagrań z monitoringu, zapisów połączeń telefonicznych oraz innych materialnych dowodów, które mogłyby niezależnie potwierdzić przedstawioną przez prokuraturę wersję wydarzeń.

Mimo tych argumentów ława przysięgłych w sierpniu uznała Davisa za winnego. Wtorkowy wyrok zakończył etap postępowania dotyczący wymierzenia mu kary.

Czterech mężczyzn w białym Cadillacu

Według ustaleń prokuratury w białym Cadillacu, z którego ostrzelano samochód Tupaca Shakura, znajdowało się czterech mężczyzn. W chwili zatrzymania Davisa w 2023 roku był on jedynym z tej grupy, który nadal żył. Śmierć pozostałych uczestników wydarzeń dodatkowo komplikowała prowadzone przez lata śledztwo. W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabrały wcześniejsze wypowiedzi Davisa, jego relacje dotyczące przebiegu strzelaniny oraz informacje zawarte w autobiografii.

Jedna z najgłośniejszych zbrodni w historii hip-hopu

Tupac Shakur pozostaje jedną z najważniejszych postaci w historii muzyki hip-hopowej. Jego twórczość wywarła ogromny wpływ na kulturę popularną, a śmierć w wieku 25 lat przerwała karierę artysty, który już wówczas cieszył się międzynarodową sławą.

Okoliczności zabójstwa przez dziesięciolecia budziły zainteresowanie opinii publicznej. Sprawa stała się tematem licznych analiz, publikacji i dyskusji dotyczących konfliktów w amerykańskim środowisku hip-hopowym lat 90.

Wyrok ogłoszony w Las Vegas niemal 30 lat po śmierci rapera jest jednym z najważniejszych rozstrzygnięć w historii tego śledztwa. Duane „Keffe D” Davis został skazany na karę od 40 lat więzienia do dożywocia, a czas spędzony przez niego w areszcie zostanie zaliczony na poczet wyroku.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, domena publiczna
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

czerwiec 2017
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Popularne w tym miesiącu