Połącz się z nami

Kościół

Amerykańska XXVIII Piesza Pielgrzymka z Chicago do Merrillville. „To najlepsze rekolekcje w drodze”

Opublikowano

dnia

Na długości ponad półtorej mili szli pątnicy uczestniczący w dorocznej, 28. już, Pieszej Pielgrzymce Maryjnej z Chicago do Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej ojców salwatorianów w Merrillville na terenie stanu Indiana. 8 sierpnia spod kościoła św. Michała na południowej stronie naszej metropolii wyruszyło ponad 7 tysięcy zarejestrowanych pielgrzymów.

Relacja Andrzeja Baraniaka
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/ab-pielgrzymka-8-minut-pelna-wersja” comments=”true” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]

Wierni mieli przed sobą do pokonania dystans 32 mil podzielony na dwa etapy. Pierwszy, wynoszący około 20 mil zakończył się w sobotę wieczorem na terenie klasztoru ojców karmelitów bosych w Munster Indiana, gdzie pielgrzymi nocowali w rozbitym specjalnie na tę okazję miasteczku namiotowym. W niedzielę przed godziną ósmą ruszyli w dalszą drogę, aby po sześciu godzinach marszu dotrzeć do Sanktuarium, gdzie zostali powitani przez kolejnych kilka tysięcy wiernych oczekujących na ich przyjście. Pielgrzymkę zakończyło pokłonienie się przed obrazem Jasnogórskiej Pani i uczestnictwo w uroczystej mszy świętej z udziałem miejscowego biskupa.

REKLAMA REKLAMA

Galeria zdjęć

Pielgrzymi szli podzieleni na kilka sektorów. Na czele pątników kroczyli członkowie wspólnoty integracyjnej „Jaśmin” z Jezuickiego Ośrodka Milenijnego skupiającej rodziny z dziećmi specjalnej troski. Następne grupy tworzyli przedstawiciele poszczególnych parafii i wspólnot oraz indywidualni uczestnicy.

Wśród uczestników byli wierni z Polski. Marzena i Marcin Nowakowie przyjechali z Łącka koło Nowego Sącza. – Przyjechaliśmy do rodziny. Jesteśmy razem. Idzie się dobrze, chociaż „asfaltówka” jest, ale uczulenie już powoli schodzi – powiedziała pani Marzena. Dla kapelana Związku Klubów Polskich, ks. Ryszarda Miłka, proboszcza parafii pod wezwaniem św. Franciszka Borgii pielgrzymka jest okazją do modlitwy w intencji Polonii i jej jedności. 26 lat służę Polonii i idę wyprosić wszystkie potrzebne łaski. Modlę się do Matki Bożej o łaskę jedności, miłości i pokoju – powiedział ks. Ryszard. Pani Agata Kurzeja szła z całą rodziną modląc się w intencji syna i najbliższych. Wielu z uczestników modliło się za swoich bliskich i znajomych, którzy prosili o zaniesienie ich intencji przed oblicze Królowej Polski.

Niezaprzeczalnym sukcesem tej szczególnego rodzaju modlitwy, jaką jest pielgrzymowanie, jest bardzo liczny udział dzieci i młodzieży. Młodzi stanowili blisko połowę ogólnej liczby wiernych. W gronie uczestników nie brakowało nawet paromiesięcznych niemowląt i osób powyżej osiemdziesiątego roku życia.

Nad bezpieczeństwem i zdrowiem uczestników czuwała kilkudziesięcioosobowa grupa pielęgniarek. Najczęstszą pomocą medyczną udzielaną pątnikom było opatrywanie pęcherzy na stopach oraz zwalczanie uczulenia nazywanego „asfaltówką”. Kilka osób doznało omdleń.

Pielgrzymka zorganizowana pod kierownictwem ojca Józefa Zuziaka i o. Rafała Ziajki jak zwykle wypadła wspaniale, również od strony organizacyjnej. Duża w tym zasługa sponsorów oraz licznej grupy wolontariuszy, którzy dbali na trasie o wodę, przygotowanie posiłków i zabezpieczali najpilniejsze potrzeby uczestników.

Andrzej Baraniak
abaraniak@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Andrzej Baraniak/NEWSRP

Zdjęcia dostępne są na stronie:
www.newsrp.smugmug.com

News USA

Mark Houck przed sądem. Czy jego proces również będzie pokazem siły administracji Bidena?

Opublikowano

dnia

Autor:

W środę w Pensylwanii rozpoczął się proces Marka Houcka. Prokurator i adwokat wygłosili oświadczenia wstępne w sprawie rządu federalnego przeciwko obrońcy życia i katolickiemu ojcu siedmiorga dzieci. Aresztowanie działacza pro-life było niewspółmiernym pokazem siły, mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński. Czy podobnie potoczy się proces?

Proces, który odbywa się w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Wschodniego Dystryktu Pensylwanii, ma miejsce około cztery miesiące po tym, jak Houck został aresztowany w swoim domu na oczach przerażonej żony i dzieci przez agentów federalnych we wrześniu ubiegłego roku.

O sprawie Marka Houcka pisaliśmy 12 grudnia i 29 września.

Houckowi postawiono federalny akt oskarżenia, w którym zarzucono mu naruszenie Ustawy o swobodnym dostępie do wejść do klinik (FACE).

REKLAMA REKLAMA

Ustawa FACE zakazuje „przemocy, gróźb, szkód i obstrukcji, których celem jest zranienie, zastraszenie lub ingerencja w prawo do poszukiwania, uzyskiwania lub świadczenia usług w zakresie zdrowia reprodukcyjnego”.

Prokurator Ashley Martin z biura prokuratora USA we wschodnim dystrykcie Pensylwanii zarzuciła w swoim oświadczeniu wstępnym, że Houck był agresorem i podżegaczem w incydencie z eskortą kliniki aborcyjnej ponad rok temu.

Zarzuty dotyczą incydentu, który miał miejsce w klinice aborcyjnej Planned Parenthood w Filadelfii 13 października 2021 r.

Federalny akt oskarżenia twierdzi, że Houck dwukrotnie popchnął osobę eskortującą pacjentkę kliniki. Do słownej kłótni doszło gdy 72-letni mężczyzna, Bruce Love, próbował wprowadzić klientów do kliniki.

Martin przedstawiła Houcka jako wysokiego i silnego mężczyznę, który krzyczał na Love’a i zaatakował go, twierdząc, że Houck i pchnął go na ziemię dwoma rękami.

Wg prokurator ​​dowody wideo, które nie mają dźwięku, uzasadniają to twierdzenie. Jednominutowe wideo z incydentu, które zostało pokazane w środę w sądzie, pokazuje, jak Houck popycha Love na ziemię po tym, jak Love podchodzi do Houcka.

Przemówienie wywołało emocje u obecnych członków rodziny oskarżonego. Po argumentacji prokuratury jedna z córek Houcka płakała w ramionach matki. Sala była wypełniona zwolennikami Houcka, z których kilkoro można było zobaczyć modlących się z różańcem.

Obrona argumentowała, że zarzuty przeciwko Houckowi nigdy nie powinny trafić do sądu federalnego.

Adwokat Brian McMonagle z firmy prawniczej McMonagle, Perri, McHugh, Mischak & Davis powiedział w swoim oświadczeniu wstępnym, że to nie jest postępowanie przed sądem stanowym za napaść.

Wg niego, by spełnić kryteria określone w ustawie FACE, prokuratura musi udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że Houck użył siły, umyślnie zranił lub próbował zranić Love, i że zrobił to, ponieważ Love pomaga zapewniać usługi aborcyjne.

Wg adwokata Houck pchnął Love, ponieważ ten odmówił zaprzestania poniżania go przed synem i nie chciał zostawić ich w spokoju. Houck celowo ustawił się w pewnej odległości od wejścia do kliniki ze swoim wówczas 12-letnim synem Markiem Jr.

McMonagle utrzymywał, że celem Houcka była obrona syna przed nękaniem i że oskarżony nie chciał nikogo skrzywdzić.

„Miał nadzieję, że tego dnia uda mu się dotknąć jednego serca, aby ocalić drugie”

— powiedział o pracy duszpasterskiej Houcka na chodniku przed kliniką Planned Parenthood.

W ramach katolickiego apostolatu Houcka „The King’s Men” prowadzi poradnictwo dla kobiet, które rozważają aborcję.

W środę zeznawało dwóch świadków oskarżenia: Malik i Dayle Steinbergowie, prezes i dyrektor generalny Planned Parenthood Southeastern Pennsylvania.

Większość przesłuchań świadków koncentrowała się na obowiązkach eskorty kliniki Planned Parenthood oraz na tym, czy Love, wolontariusz w klinice, naruszył którąkolwiek z zasad firmy dotyczących eskorty kliniki.

Proces został wznowiony w czwartek o godzinie 9:30AM.

 

Źródło: cna
Foto: YouTube

 

Czytaj dalej

News USA

Ukraińskie dzieci uchodźcy mają własną szkołę pod Częstochową

Opublikowano

dnia

Autor:

Ukraińskie dzieci ze Świętej Puszczy mają nową szkołę. Budynek powstał w dwa miesiące. W 10 klasach uczy się tutaj około 70 dzieci, w wieku od 6 do 15 lat. 24 stycznia nowa szkoła została uroczyście otwarta.

W marcu do Olsztyna pod Częstochową przyjechało 80 dzieci z Ukrainy. To podopieczni domów opieki głównie z Melitopola i Myrnego. Z powodu wojny dzieci razem ze swoimi wychowawcami musieli ewakuować się z Ukrainy.

Schronienie znaleźli w Archidiecezjalnym Centrum Duchowości Święta Puszcza – ośrodku Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Mali uchodźcy mają tu nowy dom i nową szkołę.

„Nauka zaczęła się zaraz po przyjeździe z Ukrainy. Od kwietnia pomagaliśmy dzieciom w ramach wolontariatu. Potem była przerwa wakacyjna. A od września w Świętej Puszczy jest ukraińska szkoła” – opowiada Irena Niedzielska, nauczycielka języka ukraińskiego.

REKLAMA REKLAMA

Placówka działa w ramach ukraińskiego systemu nauki zdalnej, pod opieką Instytutu Edukacji Politechniki Lwowskiej. Uczniowie realizują ukraiński program nauczania. Korzystają z platformy edukacyjnej, którą władze w Kijowie uruchomiły niedługo po wybuchu wojny. Na platformie znajdują materiały edukacyjne, nagrania lekcji i ćwiczenia.

„My pomagamy im w nauce, tłumaczymy materiał z lekcji i robimy wspólnie ćwiczenia, które następnie odsyłamy do sprawdzenia nauczycielom ze Lwowa” – tłumaczy Irena Niedzielska.

Dodatkowo w szkole w Olsztynie są lekcje języka polskiego i zajęcia z logopedą i z psychologiem. Przy szkole działa także „sadzik”, czyli przedszkole dla najmłodszych uchodźców.

Irena Niedzielska przyjechała do Częstochowy ze Lwowa, razem ze swoimi dziećmi i psem. Jest jedną z ośmiu nauczycielek, które pracują w Olsztynie – wszystkie są Ukrainkami. Jak mówi, praca nie jest łatwa.

„Traktujemy tę pracę jak obowiązek. To nasze dzieci, one są przyszłością Ukrainy. Nie możemy pozwolić, żeby one się nie uczyły i nie rozwijały” – podkreśla nauczycielka.

Do tej pory szkoła działała w ośrodku w Świętej Puszczy. Teraz będzie miała własną siedzibę.

„To bardzo ważne, żeby dzieci normalnie chodziły do szkoły, tak jak normalnie to się dzieje we wszystkich rodzinach” – tłumaczy ks. Marek Bator, dyrektor częstochowskiej Caritas i inicjator budowy nowej siedziby.

Nowy budynek ma 450 m2 powierzchni i dziewięć sal. Pomieści szkołę i przedszkole dla ukraińskich dzieci. A w przyszłości, kiedy mali uchodźcy wrócą do ojczyzny, będzie służył jako Centrum Rehabilitacji i Wsparcia Psychospołecznego im. św. Jana Pawła II, z przeznaczeniem szczególnie dla dzieci i młodzieży.

Dyrektor częstochowskiej Caritas przyznaje, że budowa nowej szkoły była ogromnym wyzwaniem. „To najtrudniejsza ze wszystkich inwestycji, jakie realizowaliśmy” – mówi ks. Bator, ale – jak dodaje – dzięki ofiarności darczyńców i współpracy wielu życzliwych ludzi w krótkim czasie udało się wybudować ciepły i przyjemny budynek.

Projekt i pobyt ukraińskich dzieci w Polsce współfinansowali m.in. Rycerze Kolumba. „Dzieciom podoba się wszystko, bo to jest coś nowego i innego” – potwierdza Irena Niedzielska. Nauczycielka podkreśla, że nowa siedziba ułatwi pracę szkoły, bo pozwoli dzieciom oddzielić naukę i dom.

24 stycznia nowa szkoła została uroczyście otwarta i poświęcona przez metropolitę częstochowskiego abp. Wacława Depo.

„Chcieliśmy się podzielić radością i podziękować, wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że ten budynek powstał” – mówi ks. Bator. Był krótki koncert i część artystyczna przygotowana przez dzieci. Mali uchodźcy opowiedzieli także swoją historię – pokazali filmy nagrywane w ciągu blisko roku pobytu w Polsce.

„Chcieliśmy pokazać, jak zmienili się nasi podopieczni, że wróciła im dziecięca radość, że zrzucili z siebie wojenne doświadczenie” – dodaje dyrektor Caritas Częstochowa.

Dzieci ze Świętej Puszczy nadal potrzebują wsparcia. „Nowa szkoła nie była zaplanowana w wydatkach Caritasu, dlatego częściowo jej budowa była finansowana z kredytu” – mówi ks. Bator.

Uczniowie potrzebują też laptopów, bo – jak tłumaczy Irena Niedzielska – szkoła w Olsztynie uczestniczy w programie edukacji zdalnej. Dzieci używają komputerów na co dzień, aby rozwiązywać zadania i kontaktować się z nauczycielami ze Lwowa.

Dodatkowo ośrodek w Świętej Puszczy potrzebuje wolontariuszy, którzy pomogą zająć się dziećmi po szkole, najlepiej osób, które znają język ukraiński lub rosyjski. Chętnych do pomocy zachęcamy do kontaktu z ośrodkiem w Olsztynie.

Dane kontaktowe można znaleźć na stronie: www.swietapuszcza.pl.

Family News Service

 

Foto: Rycerze Kolumba
Czytaj dalej

News USA

Ksiądz zostanie skazany na więzienie. Własnym ciałem zablokował dostęp do kliniki aborcyjnej

Opublikowano

dnia

Autor:

W poniedziałek, 52-letni ksiądz Fidelis Mościński, który zablokował dostęp do kliniki aborcyjnej Planned Parenthood, został uznany za winnego naruszenia ustawy o swobodnym dostępie do klinik. Może zostać skazany na rok więzienia. O zakonniku, który dla ochrony życia poświęca swoją wolność osobistą, mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Rankiem 7 lipca 2022 r. ksiądz Fidelis Mościński, należący do Franciszkanów, skutecznie zamknął klinikę Planned Parenthood of Greater New York w Hempstead na około dwie godziny, według Departamentu Sprawiedliwości.

Na ogrodzonym wejściu założył zamki i łańcuchy, a niektóre z nich pokrył klejem, co uniemożliwiło komukolwiek przedostanie się przez bramę.

Po tym, jak straż pożarna i policja ostatecznie przebiły się przez zamki, Mościński położył się przed wejściem, aby uniemożliwić samochodom przejeżdżanie przez bramę, poinformowało biuro prokuratora USA.

REKLAMA REKLAMA

W poniedziałek sąd z ławą przysięgłych wydał wyrok skazujący. Ogłoszenie wyroku zaplanowano na godzinę 2:00PM 24 kwietnia.

Mościński przyznał, że zablokował dostęp do kliniki, aby móc „porozmawiać z matkami, które przychodziły tego ranka”.

„Wyobraź sobie, że jesteś jednym z tych dzieci, które tego dnia mają zostać stracone”

„Czy nie chciałbyś, aby podjęto wszelkie możliwe wysiłki, aby uratować ci życie? –  zapytał ks. Mościński.

Wyrok zapadnie przed sędzią pokoju Stevenem Tiscione.

Część środowisk pro-life chwaliła Mościńskiego za jego działania w klinice aborcyjnej, poparła jego stanowisko i krytykowała tych, którzy chcą wsadzić go za kratki.

Ustawa FACE

Ks. Mościński został uznany za winnego naruszenia ustawy FACE, uchwalonej w 1994 r. ustawy o ochronie ośrodków zdrowia reprodukcyjnego, w tym klinik aborcyjnych i poradni pro-life.

Według Departamentu Sprawiedliwości osoba jest winna, jeśli angażuje się w „brutalne, groźne, szkodliwe i utrudniające zachowanie zachowanie mające na celu zranienie, zastraszenie lub ingerencję w prawo jednostki do poszukiwania, uzyskiwania lub świadczenia usług w zakresie zdrowia reprodukcyjnego”.

Według Departamentu Sprawiedliwości pierwsze wyroki skazujące są wykroczeniami, za które grozi kara do jednego roku więzienia federalnego. Wszystkie późniejsze wyroki skazujące są przestępstwami.

W Nowym Jorku aborcja jest legalna do 24 tygodnia ciąży, lub później, jeśli życie lub zdrowie kobiety jest zagrożone lub jeśli nienarodzone dziecko nie jest zdolne do życia.

Ks. Mościński zwrócił na siebie uwagę mediów w ostatnich latach dzięki swoim modlitewnym protestom w obliczu proaborcyjnej opozycji i pracy z grupą Red Rose Rescue.

W 2021 roku zdjęcia procesji podczas dnia modlitwy Witness for Life na Brooklynie pokazały zwolenników aborcji krzyczących, trzymających transparenty i palących papierosy w obliczu spokojnego Mościńskiego.

Ksiądz odsiedział karę więzienia za udział w tych akcjach. Zazwyczaj polegała ona na tym, że adwokat pro-life wchodzi do poczekalni placówki aborcyjnej, aby wręczyć czerwoną różę wraz z literaturą pro-life pacjentce.

 

Źródło: cna
Foto: YouTube, flickr/American Life League

 

Czytaj dalej
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Kalendarz 2021

sierpień 2015
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Popularne w tym miesiącu