Połącz się z nami

News USA

Czy ptasia grypa może wpłynąć na ilość indyków w Święto Dziękczynienia? Wygląda na to, że tak

Opublikowano

dnia

Farmerzy i producenci jajek od kilku tygodni zmagają się z największą zarazą jaka do tej pory miała miejsce w Stanach Zjednoczonych. Ptasia grypa przynosi wiele strat, które mogą być również odczuwalne za kilka miesięcy – w Święto Dziękczynienia.

Relacja Rafała Muskała
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/rm-ptasia-grypa” comments=”true” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]

Wirus N5N2 rozprzestrzenił się już na 14 stanów i spowodował, że producenci musieli wybić ponad 20 milionów ptaków w tym prawie trzy i pół miliona indyków w Minnesocie. To właśnie ten stan jest największym producentem indyków, które w ostatni czwartek listopada lądują na stołach milionów Amerykanów.

Siedem miesięcy jakie pozostało do święta, to za mało czasu, aby wyhodować nowe ptactwo, oraz spełnić zapotrzebowana rynku. Zwłaszcza, że wszystkich źródeł ptasiej grypy nie udało się jeszcze zlikwidować

W zeszłym roku wyhodowano 240 milionów indyków. 30 procent z nich, które znalazło się na dziękczynnych stołach pochodziło właśnie z Minnesoty.

Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com

Źródło: theglobeandmail.com
Foto: Flickr.com/ Pink Sherbet Photography

News USA

Intensywny sport po pięćdziesiątce może powodować ryzyko dla serca

Opublikowano

dnia

Autor:

Lata intensywnego treningu wytrzymałościowego mogą nieść ze sobą nieoczekiwane zagrożenia dla zdrowia serca u mężczyzn po pięćdziesiątym roku życia. Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu w Leeds wskazują, że u części doświadczonych sportowców mogą pojawiać się potencjalnie groźne zaburzenia rytmu serca, zwłaszcza u tych, u których występują blizny w mięśniu sercowym.

Badanie doświadczonych biegaczy i kolarzy

Analiza, opublikowana na początku miesiąca w „European Journal of Preventive Cardiology”, objęła 106 zdrowych mężczyzn uprawiających bieganie i kolarstwo. Uczestnicy byli monitorowani za pomocą urządzeń noszonych na ciele oraz wszczepialnych monitorów pracy serca, co pozwoliło naukowcom dokładnie śledzić reakcje organizmu podczas wysiłku i bezpośrednio po nim.

Badani byli aktywnymi sportowcami wytrzymałościowymi, często z wieloletnią historią treningów i startów w zawodach.

Niepokojące zaburzenia rytmu

Wyniki badania pokazały, że około jeden na czterech uczestników doświadczył epizodów częstoskurczu komorowego, czyli bardzo szybkiego rytmu serca, który w przypadku utrzymywania się może stanowić zagrożenie życia.

Szczególnie istotne okazało się to, że u trzech na czterech sportowców z takimi epizodami stwierdzono obecność blizn w mięśniu sercowym. To właśnie ten czynnik okazał się kluczowy dla wystąpienia ryzyka.

Nie sam wysiłek jest problemem

Autorzy badania podkreślają, że intensywna aktywność fizyczna nie była bezpośrednią przyczyną zaburzeń rytmu serca. Jak zaznaczył główny autor badania, ryzyko pojawiało się wyłącznie u osób, które już wcześniej należały do grupy podwyższonego ryzyka ze względu na zmiany w sercu.

Ćwiczenia mogły natomiast działać jak czynnik wyzwalający niebezpieczne arytmie u sportowców z ukrytym problemem kardiologicznym.

Mężczyźni po czterdziestce w grupie największego ryzyka

Naukowcy przypominają, że około 90 procent nagłych zgonów sercowych związanych z wysiłkiem fizycznym dotyczy mężczyzn powyżej 40. roku życia. Co istotne, takie zdarzenia często występują bez wcześniejszych, wyraźnych objawów ostrzegawczych.

To sprawia, że temat profilaktyki i regularnych badań staje się szczególnie ważny wśród starszych sportowców wytrzymałościowych.

Aktywność fizyczna wciąż przynosi ogromne korzyści

Eksperci podkreślają jednak, że wyniki badania nie podważają sensu regularnych ćwiczeń. Zgodnie z zaleceniami kardiologów, nawet umiarkowana aktywność fizyczna, trwająca około 30 minut przez większość dni w tygodniu, znacząco obniża ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i udaru.

Ćwiczenia wzmacniają serce, poprawiają krążenie i wspierają ogólną kondycję układu krążenia, co pozostaje bezdyskusyjną korzyścią dla większości populacji.

Co istotne, sportowcy, u których wykryto nieprawidłowe rytmy serca, nie trenowali częściej ani intensywniej niż pozostali uczestnicy badania. To dodatkowo potwierdza tezę, że sam wysiłek nie jest źródłem problemu.

Znaczenie profilaktyki i monitorowania

Badacze zalecają, aby starsi mężczyźni uprawiający sporty wytrzymałościowe, zwłaszcza z długą historią startów, regularnie poddawali się badaniom kardiologicznym. Szczególną uwagę należy zwracać na objawy takie jak niewyjaśnione zawroty głowy, kołatanie serca czy duszność.

Pomocne mogą być również nowoczesne urządzenia monitorujące pracę serca, które pozwalają wcześniej wykryć potencjalnie groźne zaburzenia rytmu.

Równowaga między pasją a zdrowiem

Wnioski płynące z badania są jednoznaczne: aktywność fizyczna pozostaje bezpieczna i niezwykle korzystna, jednak u części starszych sportowców wymaga większej czujności. Regularne kontrole zdrowia mogą pozwolić cieszyć się sportem bez niepotrzebnego ryzyka.

Jak podkreślają autorzy, kluczem jest świadome podejście do treningu i zdrowia, które pozwala zachować równowagę między sportową pasją a długoterminowym bezpieczeństwem.

 

Źródło: foxnews
Foto: istock/Creative Credit/Ivan-balvan/
Czytaj dalej

News USA

Arcybiskup wojskowy USA mówi krytycznie o planach Trumpa wobec Grenlandii

Opublikowano

dnia

Autor:

Arcybiskup Timothy Broglio

Arcybiskup Timothy Broglio, ordynariusz archidiecezji ds. służb wojskowych Stanów Zjednoczonych, ostro skomentował możliwość użycia siły militarnej w celu aneksji Grenlandii. W jego ocenie takie działania nie tylko nie spełniają kryteriów moralnych, ale także podważają międzynarodową reputację USA – mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Wyraźny sprzeciw wobec użycia siły

W rozmowie z BBC z 18 stycznia arcybiskup Timothy Broglio stwierdził, że nie widzi żadnych okoliczności, w których militarne przejęcie Grenlandii mogłoby zostać uznane za moralnie usprawiedliwione. Podkreślił, że Grenlandia jest terytorium Danii, a Dania pozostaje sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i członkiem NATO.

Zdaniem hierarchy trudno uznać za rozsądne, by USA miały atakować lub okupować państwo, z którym łączą je sojusze i zobowiązania traktatowe.

Sojusznicy, a nie przeciwnicy

Arcybiskup zaznaczył, że zupełnie inaczej wyglądałaby sytuacja, gdyby sami mieszkańcy Grenlandii wyrażali wolę przyłączenia się do Stanów Zjednoczonych. Jednak użycie siły wobec terytorium, na którym USA już posiadają instalacje wojskowe na mocy obowiązujących umów, uznał za nieakceptowalne.

W jego ocenie inwazja na przyjazny kraj nie znajduje żadnego uzasadnienia ani politycznego, ani moralnego.

Uderzenie w międzynarodowy wizerunek USA

Arcybiskup Timothy Broglio zwrócił uwagę, że użycie wojska w takim scenariuszu „splamiłoby” wizerunek Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej. Przypomniał, że tradycyjnie USA reagowały na sytuacje ucisku i agresji, a nie inicjowały działania o charakterze inwazyjnym wobec sojuszników.

Jego zdaniem odejście od tej zasady osłabia moralny autorytet kraju i podważa jego dotychczasową rolę w świecie.

Sumienie żołnierzy a rozkazy

Hierarcha odniósł się również do sytuacji samych żołnierzy. Przyznał, że wojskowi, którzy otrzymaliby rozkaz wykonania działań budzących poważne wątpliwości moralne, mają prawo – zgodnie z sumieniem – odmówić jego wykonania.

Kościół na Grenlandii

Grenlandia, mimo ogromnego obszaru, jest terytorium bardzo słabo zaludnionym i z niewielką obecnością Kościoła katolickiego. Większość katolików skupia się w jednej parafii Chrystusa Króla w Nuuk, która administracyjnie podlega diecezji kopenhaskiej, oddalonej o około dwa tysiące mil.

Katolicy mieszkający w regionie wyrażali sprzeciw wobec ewentualnego podporządkowania Grenlandii Stanom Zjednoczonym.

Międzynarodowa krytyka planów USA

Zapowiedzi dotyczące możliwej aneksji Grenlandii spotkały się z ostrą reakcją ze strony przywódców europejskich i szeroką krytyką międzynarodową. Sprawa wywołała napięcia dyplomatyczne i pytania o kierunek amerykańskiej polityki zagranicznej.

Obowiązek zabierania głosu

Zapytany, czy jego stanowisko może realnie wpłynąć na bieg wydarzeń, arcybiskup Timothy Broglio przyznał, że nie ma pewności, czy „ci, którzy sprawują władzę”, wezmą pod uwagę takie głosy ostrzegawcze.

 

Źródło: cna
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Uwaga: Arktyczny mróz uderza w USA. Lekarze ostrzegają przed śmiertelnym zagrożeniem

Opublikowano

dnia

Autor:

Gwałtowny napływ arktycznego powietrza sprowadza na Stany Zjednoczone najzimniejsze dni tej zimy. Temperatury spadną do wartości jednocyfrowych, a miejscami – jak w Chicago – poniżej zera, co skłania lekarzy i służby medyczne do pilnych apeli o ostrożność. Eksperci ostrzegają, że nawet krótka ekspozycja na ekstremalne zimno może prowadzić do hipotermii i odmrożeń, stanowiących realne zagrożenie życia.

Najzimniejszy tydzień sezonu

Prognozy wskazują, że północno-wschodnie i środkowo-zachodnie regiony USA doświadczą w tym tygodniu rekordowo niskich temperatur. W Nowym Jorku termometry mają z trudem przekraczać granicę kilku stopni Fahrenheita, natomiast w Chicago spodziewany jest gwałtowny spadek temperatur nawet poniżej zera.

W skrajnych przypadkach, szczególnie przy silnym wietrze, odczuwalne temperatury mogą spaść do poziomów zagrażających życiu, a lokalne opady śniegu dodatkowo zwiększą ryzyko wychłodzenia organizmu.

Hipotermia – cichy i szybki wróg

Lekarze alarmują, że w takich warunkach znacząco rośnie liczba osób trafiających na oddziały ratunkowe z powodu hipotermii, czyli niebezpiecznego obniżenia temperatury ciała. Każdego roku w USA z tego powodu hospitalizowanych jest kilkanaście tysięcy osób, a setki przypadków kończą się śmiercią.

Specjaliści podkreślają, że wiele z tych sytuacji można było łatwo uniknąć. Do szpitali trafiają osoby, które wyszły „tylko na chwilę” – wyprowadzić psa, przejść krótki odcinek drogi lub poradzić sobie z awarią samochodu – nie będąc przygotowanymi na dłuższy kontakt z zimnem.

Minuty, które decydują o zdrowiu

Już przy temperaturze około 21 stopni Fahrenheita pierwsze objawy wychłodzenia, takie jak dreszcze i drętwienie palców, mogą pojawić się po 10–15 minutach. Sytuacja staje się znacznie groźniejsza, gdy organizm jest wilgotny – pot lub śnieg przyspieszają utratę ciepła wielokrotnie.

W takich warunkach ciężka hipotermia może rozwinąć się w ciągu pół godziny, prowadząc do silnych dreszczy, dezorientacji i utraty zdolności logicznego myślenia. Przy ekstremalnym mrozie nawet gruba kurtka nie zawsze chroni – zagrożenie może pojawić się w ciągu kilku minut.

Organizm pod ogromnym obciążeniem

Ekstremalne zimno wpływa nie tylko na skórę i kończyny, ale obciąża cały organizm. Naczynia krwionośne gwałtownie się kurczą, rośnie ciśnienie krwi, a serce i płuca muszą pracować znacznie intensywniej. Gdy temperatura ciała spada poniżej Fahrenheita Fahrenheita, pogarszają się funkcje poznawcze, co szczególnie zagraża osobom starszym, niemowlętom oraz pacjentom z chorobami serca czy płuc.

Odmrożenia i ich konsekwencje

Odmrożenia najczęściej dotykają palców rąk i stóp, uszu oraz nosa. Początkowo objawiają się drętwieniem lub mrowieniem, ale w ciężkich przypadkach prowadzą do obumierania tkanek. Po rozmrożeniu martwa tkanka może stać się źródłem groźnych infekcji, w tym gangreny.

Jak się chronić przed mrozem

Lekarze podkreślają, że podstawą ochrony jest odpowiedni ubiór. Zaleca się ubieranie warstwowe, z użyciem materiałów odprowadzających wilgoć, takich jak wełna. Bawełna, która zatrzymuje wilgoć, może przyspieszać wychłodzenie.

Kluczowa jest ochrona głowy, dłoni i stóp, noszenie nieprzemakalnego obuwia oraz osłanianie twarzy i dróg oddechowych. Eksperci radzą także ograniczyć czas przebywania na zewnątrz i unikać alkoholu, który daje złudne poczucie ciepła, ale w rzeczywistości przyspiesza utratę energii cieplnej.

Sygnały alarmowe organizmu

Niekontrolowane drżenie, dezorientacja, silne drętwienie czy utrata czucia nie są zwykłym dyskomfortem, lecz sygnałem alarmowym. W takiej sytuacji należy natychmiast znaleźć ciepłe schronienie i stopniowo ogrzewać organizm.

Ostrożność może uratować życie

Nadchodzące dni będą wyjątkowo trudne, zwłaszcza dla osób pracujących na zewnątrz, bezdomnych oraz seniorów. Lekarze apelują o rozsądek, przygotowanie i wzajemną troskę. W obliczu arktycznego mrozu nawet krótka nieuwaga może mieć tragiczne konsekwencje, a podstawowe środki ostrożności mogą dosłownie uratować życie.

 

Źródło: dailymail
Foto: NOAA, istock/Mkovalevskaya/Wirestock/
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu