News USA
Kościół w Chicago ujawnia ARCHIWA księży pedofilów
Przełożeni kościoła katolickiego w Chicago pozwalali podejrzanym o molestowanie seksualne kapłanom kontynuować pracę duszpasterską, a jedyną konsekwencją było przeniesienie takiego księdza do innej parafii. Archidiecezja chicagowska otorzyła swoje archiwa i przekazała prawnikom sześć tysięcy stron dokumentów na ten temat.
Ponad 50 ofiar molestowania seksualnego przez chicagowskich księży reprezentują prawnicy Jeff Anderson i Marc Pearlman. „To nie były niezamierzone pomyłki, to decyzje na najwyższym szczeblu” – mówi gazecie Chicago SunTimes Pearlman. Do nadużyć dochodziło podczas kadencji ostatnich trzech kardynałów – Johna Cody’ego, Josepha Bernardina i Francisa Georga. W dokumentach zawartych jest 30 nazwisk księży, domniemanych przestępców seksualnych z czego 14 z nich już nie żyje, a pozostali nie pełnią już posługi duszpasterskiej.
Dziś 62 letni Joseph Iacono, ofiara molestowania sprzed 50 lat, nie może powstrzymać łez. Ksiądz, który upatrzył go sobie jako ofiarę, był przenoszony z parafii do parafii aż siedmiokrotnie. „Mogli go powstrzymać, nie byłoby aż tylu ofiar”, mówił rozgoryczony Iacano. Inny poszkodowany, Angel Santiago powiedział Chicago SunTimes, że „Niektórzy z nas w końcu poznają prawdę, inni spokojne sumienie, ale dla wszystkich z nas jest to dopiero początek.”
Jak wynika z ujawnionych przez Archidiecezje Chicago dokumentów zmowa milczenia panowała w szeregach duszpasterzy i urzędników kościelnych przez lata. Celem otwarcia diecezjalnych archiwów dotyczących molestowania jest nie tylko ujawnienie prawdy, ale przede wszystkim pociągnięcie do odpowiedzialności winnych oraz ochrona dzieci i zachęcenie innych ofiar do ujawnienia się.
Michał Dziedzic
[email protected]
Żródło: ChicagoSunTimes
Foto: CNS photo /Karen Callaway, Catholic New World
News USA
Rosjanie idą do urn. Pierwsze wybory parlamentarne od ataku na Ukrainę
W Rosji rozpoczęły się trzydniowe wybory do Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu. Głosowanie od 18 do 20 września to pierwsze wybory rosyjskiego parlamentu od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Do udziału uprawnionych jest około 111 milionów wyborców, a równolegle odbywają się wybory regionalne i lokalne.
Głosowanie odbywa się w czasie, gdy Rosja mierzy się ze spowolnieniem gospodarczym oraz skutkami ukraińskich ataków dronowych na rafinerie i magazyny położone daleko od linii frontu. Wybory mają wyłonić wszystkich 450 deputowanych Dumy Państwowej.
Rządząca Jedna Rosja, popierająca Prezydenta Władymira Putina, od lat dominuje w parlamencie. Krytycy rosyjskiego systemu wyborczego wskazują natomiast na ograniczoną możliwość politycznej rywalizacji i brak rzeczywistej opozycji na ogólnokrajowej liście wyborczej.
450 miejsc w Dumie Państwowej
Połowa z 450 mandatów w Dumie Państwowej jest obsadzana na podstawie głosowania na listy partyjne. Pozostałe 225 miejsc przypada kandydatom startującym w jednomandatowych okręgach wyborczych.
Głosowanie zostało rozłożone na trzy dni, od piątku do niedzieli, a wyborcy mogą korzystać również z głosowania elektronicznego. Oprócz wyborów parlamentarnych w 11 regionach wybierani są gubernatorzy, a w 39 regionach członkowie regionalnych organów ustawodawczych.
Rosja organizuje głosowanie także na kontrolowanych przez siebie terenach Ukrainy. Wybory odbywają się więc nie tylko w granicach Federacji Rosyjskiej uznawanych międzynarodowo, ale również na obszarach zajętych przez Rosję podczas wojny.
Jedna Rosja dominuje od początku rządów Putina
Jedna Rosja powstała w 2001 roku w wyniku połączenia ugrupowań popierających Kreml. Od tego czasu pozostaje główną siłą polityczną wspierającą Władimira Putina i dominuje w rosyjskim parlamencie. W wyborach w 2021 roku partia zdobyła ponad dwie trzecie miejsc w Dumie Państwowej. Na jej obecnej liście znajdują się między innymi Minister Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow oraz mer Moskwy Siergiej Sobianin.
Jedną z nowych twarzy promowanych przez ugrupowanie jest korespondent wojenny Jewgienij Poddubny, który został ciężko ranny w ataku ukraińskiego drona. Przedstawiciele Jednej Rosji deklarują dalsze poparcie dla działań wojennych i celów stawianych przez Putina w Ukrainie.
Jabłoko usunięte z ogólnokrajowej listy
W wyborach uczestniczą również ugrupowania określane jako systemowa opozycja, które w najważniejszych sprawach często głosują zgodnie z linią władz. Szczególne znaczenie ma sytuacja liberalnej partii Jabłoko, jedynego zarejestrowanego ugrupowania politycznego sprzeciwiającego się wojnie.
Jabłoko początkowo miało uczestniczyć w głosowaniu na listy partyjne, jednak w sierpniu Sąd Najwyższy Rosji nakazał usunięcie partii z tej części wyborów. Wśród argumentów pojawiło się twierdzenie, że jej antywojenne stanowisko może być traktowane jako dążenie do naruszenia integralności terytorialnej Rosji.
Kandydaci Jabłoka mogą nadal startować w niektórych okręgach jednomandatowych. Tym samym wyborcy nie mają możliwości oddania ogólnokrajowego głosu partyjnego na ugrupowanie otwarcie sprzeciwiające się wojnie.

Moskwa
Komuniści walczą o utrzymanie pozycji
Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej pozostaje jedną z najważniejszych sił w rosyjskim parlamencie od lat 90-tych Od ponad trzech dekad kieruje nią 82-letni obecnie Giennadij Ziuganow, były radziecki urzędnik.
W czasie ponad ćwierćwiecza rządów Putina komuniści krytykowali niektóre elementy polityki władz, unikając bezpośredniej krytyki samego prezydenta. Ugrupowanie zdecydowanie popiera również działania wojenne Rosji w Ukrainie.
Analityk polityczny i niezależny dziennikarz Alexander Bratersky wskazuje, że interesującym elementem głosowania będzie poparcie dla komunistów. Jego zdaniem ich wynik może pokazać skalę niezadowolenia części wyborców z trudności gospodarczych i pogarszającego się poziomu życia.
LDPR i Sprawiedliwa Rosja także popierają wojnę
W wyborach uczestniczy również Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji, która od początku lat 90-tych pozostaje zauważalną siłą w Dumie. Ugrupowanie ma profil ultranacjonalistyczny i podobnie jak komuniści zdecydowanie popiera wojnę w Ukrainie.
O mandaty ubiega się także Sprawiedliwa Rosja, obecna na rosyjskiej scenie politycznej od około 20 lat. Socjaldemokratyczne ugrupowanie rywalizuje z komunistami między innymi o starszych i znajdujących się w średnim wieku wyborców, którzy z nostalgią odnoszą się do czasów Związku Radzieckiego.
Sprawiedliwa Rosja również popiera działania wojenne. W wyborach startują ponadto mniejsze ugrupowania, między innymi Komuniści Rosji, Partia Emerytów, Zieloni, Partia Demokracji Bezpośredniej oraz Rodina.
Nowi Ludzie zabiegają o młodszych wyborców
Partia Nowi Ludzie powstała krótko przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi w 2021 roku. Ugrupowanie próbowało prezentować się jako bardziej liberalna propozycja skierowana do młodszych wyborców, klasy średniej oraz środowisk związanych z nowymi technologiami.
W 2021 roku Nowi Ludzie uzyskali nieco ponad 5 procent głosów, co pozwoliło im utworzyć niewielką frakcję parlamentarną. Bratersky określa ugrupowanie jako liberalnie nastawioną partię wspieraną przez bardziej technokratyczną część rosyjskiego establishmentu.
Po wykluczeniu Jabłoka część wyborców sprzeciwiających się wojnie może traktować Nowych Ludzi jako jedną z niewielu dostępnych alternatyw na liście partyjnej. Bratersky wskazuje, że wynik tego ugrupowania może być obserwowany jako jeden z sygnałów nastrojów wśród tej części elektoratu.
Wybory w cieniu wojny
Tegoroczne głosowanie ma szczególne znaczenie ze względu na wojnę w Ukrainie. Są to pierwsze wybory do Dumy Państwowej od rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku.
Władymir Putin podczas sierpniowego kongresu Jednej Rosji powiązał działalność ugrupowania z wysiłkiem wojennym, wskazując, że jego zadaniem jest podejmowanie działań prowadzących do zwycięstwa Rosji. Władze przedstawiają udział w wyborach także jako wyraz jedności państwa w czasie wojny.
Bratersky zwraca uwagę, że wybory pozostają jednym z niewielu legalnych sposobów, za pomocą których obywatele mogą wyrazić niezadowolenie z władz. Jego zdaniem nawet część zwolenników Putina może krytycznie odnosić się do Jednej Rosji jako partii kojarzonej z państwową biurokracją.

Władymir Putin
Wyniki wcześniejszych wyborów były kwestionowane
Od czasu objęcia władzy przez Władymira Putina w 2000 roku Jedna Rosja wygrywała wszystkie wybory do Dumy Państwowej, zazwyczaj uzyskując znaczną przewagę nad pozostałymi ugrupowaniami.
Wyniki kolejnych głosowań były jednak wielokrotnie kwestionowane. Po wyborach w 2011 roku zarzuty dotyczące fałszowania wyników doprowadziły do największych protestów ulicznych w okresie rządów Putina.
Po wyborach w 2021 roku niezależni obserwatorzy i statystycy również twierdzili, że rzeczywiste poparcie dla Jednej Rosji było niższe od oficjalnie podanego wyniku. Rosyjskie władze odrzucały zarzuty dotyczące powszechnych fałszerstw wyborczych.

Moskwa
Głosowanie potrwa do niedzieli
Lokale wyborcze pozostaną otwarte przez trzy dni, a głosowanie zakończy się w niedzielę, 20 września. Rosjanie wybierają skład 450-osobowej Dumy Państwowej, a jednocześnie uczestniczą w szeregu wyborów regionalnych i lokalnych.
Najważniejszym politycznym kontekstem głosowania pozostaje wojna w Ukrainie, sytuacja gospodarcza oraz ograniczenie udziału ugrupowań sprzeciwiających się działaniom Kremla. Wybory pokażą przede wszystkim nowy układ mandatów pomiędzy partiami dopuszczonymi do rywalizacji o miejsca w rosyjskim parlamencie.
Źródło: Al-Jazeera
Foto: U.S. Department of State, YouTube, Mos.ru
News USA
Myśliwiec F-16 rozbił się w Michigan. Pilot się katapultował, mieszkańców ewakuowano
Myśliwiec F-16 należący do 149th Fighter Wing Texas Air National Guard rozbił się w czwartek w powiecie Grand Traverse w Michigan. Pilot zdołał się katapultować i w stabilnym stanie trafił pod opiekę medyczną. Katastrofa doprowadziła do zamknięcia dróg, ewakuacji mieszkańców oraz ostrzeżeń związanych z niebezpieczną substancją chemiczną.
Samolot spadł w pobliżu skrzyżowania County Road 633 i Blair Townhall Road. Władze powiatu Grand Traverse zamknęły ruch w rejonie katastrofy, a służby ratunkowe rozpoczęły zabezpieczanie miejsca zdarzenia.
Członek Rady Gminy Blair Nicole Blonshine informowała, że według dostępnych jej informacji nikt na ziemi nie został ranny, a katastrofa nie spowodowała uszkodzeń domów. Policja Stanowa Michigan, wspierająca Biuro Szeryfa Powiatu Grand Traverse, również poinformowała, że nie zgłoszono innych osób poszkodowanych.
Pilot F-16 katapultował się
Przedstawiciel 149th Fighter Wing Texas Air National Guard potwierdził, że pilot zdołał katapultować się z maszyny. Jego stan określono jako stabilny, a po wypadku otrzymał pomoc medyczną.
Texas Military Department poinformował, że F-16 Fighting Falcon wykonywał rutynową misję szkoleniową z Combat Readiness Training Center Air National Guard w Alpena, kiedy doszło do incydentu. Okoliczności katastrofy pozostają przedmiotem dochodzenia.
Możliwe zderzenie z ptakiem
Nagranie rozmów kontrolerów ruchu lotniczego wskazuje, że przed katastrofą samolot mógł zderzyć się z ptakiem. Na tym etapie nie zostało jednak oficjalnie potwierdzone, że właśnie to było przyczyną wypadku. Śledztwo ma ustalić dokładny przebieg zdarzenia i przyczynę utraty maszyny. Służby koncentrowały się jednocześnie na zabezpieczeniu miejsca katastrofy oraz ochronie mieszkańców przed potencjalnymi zagrożeniami.
Najpierw nakaz pozostania w domach, później ewakuacja
Początkowo służby zarządzania kryzysowego wydały nakaz pozostania w domach dla obszaru wzdłuż County Road 633, od Jefferson Place do Blair Townhall Road. Mieszkańcom polecono nie wychodzić na zewnątrz, zamknąć okna i otwory wentylacyjne oraz stosować się do instrukcji służb ratunkowych.
Około godz. 5:00 PM lokalnego czasu wprowadzono następnie nakaz ewakuacji w promieniu jednej mili od miejsca katastrofy. Osobom znajdującym się w tym rejonie polecono oddalić się od skrzyżowania County Road 633 i Jefferson Place.
Schronienie dla mieszkańców w Traverse City
Dla ewakuowanych mieszkańców przygotowano schronienie w Kensington Church przy 6880 Secor Road w Traverse City. Pomoc osobom dotkniętym skutkami katastrofy zapewniały Kensington Church oraz Amerykański Czerwony Krzyż.
Przed godz. 10:00 PM władze zniosły nakaz ewakuacji i poinformowały, że większość mieszkańców może wrócić do swoich domów. Nie dotyczyło to jednak części osób, w tym mieszkańców osiedla Glacier Pond, z którymi służby ratunkowe skontaktowały się bezpośrednio.
Niebezpieczna hydrazyna w miejscu katastrofy
Dodatkowym zagrożeniem po katastrofie okazała się hydrazyna, niebezpieczna substancja chemiczna. Munson Healthcare w Traverse City został wyznaczony jako lokalny punkt dekontaminacji po tym, jak ratownicy i członkowie lokalnej społeczności zostali narażeni na kontakt z tą substancją.
Osobom, które znajdowały się w promieniu jednej mili od miejsca katastrofy i mają objawy, zalecono skorzystanie z pomocy medycznej. Osoby bez objawów powinny obserwować swój stan zdrowia i zwracać szczególną uwagę na kaszel, świszczący oddech lub problemy z oddychaniem. W przypadku pojawienia się takich symptomów powinny zgłosić się po pomoc medyczną.
Trwa dochodzenie w sprawie katastrofy
Władze nie podały dotychczas oficjalnej przyczyny rozbicia się F-16. Choć rozmowy kontrolerów ruchu lotniczego sugerują możliwość zderzenia z ptakiem, ostateczne ustalenia mają przynieść prowadzone dochodzenie. W katastrofie nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani rannych na ziemi. Pilot przeżył dzięki katapultowaniu się z maszyny, a jego stan po zdarzeniu określono jako stabilny.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
News USA
Senator blokuje ustawę mającą chronić Amerykanów przed kosztami energii zużywanej przez centra danych
Próba szybkiego przyjęcia w Senacie ustawy mającej chronić Amerykanów przed przerzucaniem na nich kosztów infrastruktury energetycznej potrzebnej centrom danych zakończyła się niepowodzeniem. Demokrata Martin Heinrich z Nowego Meksyku zablokował w czwartek procedurę, argumentując, że projekt nie zapewnia wystarczająco silnych zabezpieczeń. Dzień wcześniej Izba Reprezentantów przyjęła go przytłaczającą większością 417 do 3.
Ratepayer Protection Act ma odpowiadać na rosnące zapotrzebowanie na energię generowane przez centra danych, w tym obiekty obsługujące sztuczną inteligencję. Celem projektu jest ograniczenie sytuacji, w której koszty rozbudowy infrastruktury energetycznej potrzebnej dużym firmom technologicznym trafiają do rachunków zwykłych odbiorców.
Projekt zdobył szerokie poparcie przedstawicieli obu partii w Izbie Reprezentantów. W środę za jego przyjęciem zagłosowało 417 kongresmenów, a przeciwko było trzech. O jego przegłosowaniu informowaliśmy tutaj. W czwartek republikański Senator Jon Husted z Ohio próbował przeprowadzić ustawę przez Senat w trybie jednomyślnej zgody.
Jeden sprzeciw wystarczył do zatrzymania ustawy
Procedura jednomyślnej zgody pozwala na szybkie procedowanie, ale oznacza również, że sprzeciw jednego senatora wystarcza do jej zatrzymania. Z możliwości tej skorzystał Martin Heinrich, najwyższy rangą Demokrata w senackiej Komisji Energii i Zasobów Naturalnych.
Heinrich zgodził się z Hustedem, że rozwój centrów danych AI może zwiększać koszty energii ponoszone przez amerykańskie rodziny i że w części kraju już się to dzieje. Uznał jednak, że Ratepayer Protection Act nie idzie wystarczająco daleko, ponieważ w zbyt dużym stopniu opiera się na dobrowolnych rozwiązaniach i działaniach podejmowanych na poziomie stanowym.
Kto powinien płacić za rozbudowę sieci?
Centralnym punktem sporu jest odpowiedzialność za kosztowną rozbudowę sieci energetycznej potrzebną do obsługi ogromnych centrów danych. Heinrich uważa, że duzi odbiorcy energii powinni być zobowiązani do finansowania infrastruktury niezbędnej do ich podłączenia, zamiast przenosić te wydatki na gospodarstwa domowe i małe firmy.
Senator z Nowego Meksyku argumentował, że same deklaracje przedsiębiorstw technologicznych oraz zalecenia kierowane do stanów nie gwarantują ochrony konsumentów. Jego zdaniem potrzebne są obowiązkowe przepisy określające, kto pokrywa koszty nowych przyłączy i modernizacji sieci.
Heinrich proponuje własny GRID Savings Act
Alternatywą przedstawioną przez Martina Heinricha jest GRID Savings Act. Projekt ma zobowiązać największych nowych odbiorców energii, takich jak centra danych, do płacenia za infrastrukturę niezbędną do podłączenia ich obiektów do sieci energetycznej.
Heinrich chce również większego zaangażowania operatorów centrów danych w rozmowy z lokalnymi społecznościami na wszystkich etapach realizacji inwestycji. Wskazuje przy tym na konieczność ochrony lokalnych zasobów, szczególnie wody, oraz ograniczania zanieczyszczenia powietrza poprzez wykorzystanie czystych źródeł energii i magazynów energii.
Republikanie blokują konkurencyjny projekt
Po sprzeciwie wobec Ratepayer Protection Act Heinrich sam zwrócił się o jednomyślną zgodę na przyjęcie swojego GRID Savings Act. Tym razem sprzeciw zgłosił republikański Senator Bernie Moreno z Ohio, dlatego również ten projekt nie został przyjęty w tej procedurze.

Moreno skrytykował decyzję Heinricha o zatrzymaniu projektu, który dzień wcześniej uzyskał 417 głosów w Izbie Reprezentantów. Jego zdaniem Ratepayer Protection Act dawał możliwość szybkiego podjęcia działań mających chronić Amerykanów przed dodatkowymi kosztami energii.
Jon Husted: projekt miał chronić konsumentów
Jon Husted określił Ratepayer Protection Act jako znaczący, ponadpartyjny krok, który Kongres mógł podjąć w celu ochrony mieszkańców przed wzrostem cen energii elektrycznej. Po zablokowaniu szybkiego przyjęcia projektu ocenił, że Senat zmarnował okazję do działania.
Debata o centrach danych nabiera znaczenia wraz z szybkim rozwojem sztucznej inteligencji i wzrostem zapotrzebowania na energię. Jednocześnie koszty życia i wysokość rachunków pozostają istotnym tematem politycznym przed zbliżającymi się wyborami do Kongresu.

Oba projekty pozostają bez rozstrzygnięcia
Czwartkowe wydarzenia nie zakończyły debaty nad tym, jak podzielić koszty gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na energię ze strony branży technologicznej. Pokazały natomiast, że przedstawiciele obu partii dostrzegają problem, ale różnią się w kwestii mechanizmów, które powinny zostać zastosowane.
Ratepayer Protection Act nie został przyjęty w Senacie w trybie jednomyślnej zgody, podobnie jak konkurencyjny GRID Savings Act Heinricha. Spór o to, w jaki sposób zagwarantować, aby rozwój centrów danych nie zwiększał rachunków zwykłych odbiorców energii, będzie więc kontynuowany.
Źródło; cbs
Foto: YouTube, istock/business wire/
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA1 tydzień temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuTymek Kucharczyk walczy o mistrzostwo Indy NXT i milion dolarów. „Plan jest prosty – wygrać”
-
News Chicago4 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA3 dni temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 dni temuChicago pozywa administrację Trumpa o nowe zasady przyznawania zielonych kart i wiz
-
News USA4 tygodnie temuUjawniono informacje o amerykańskiej współpracy z Iranem przy deportacjach
-
News Chicago2 tygodnie temuDziura w budżecie Chicago przekroczyła 882 mln USD. Johnson może podnieść podatek od nieruchomości











