Połącz się z nami

News USA

Cień chłodu

Opublikowano

dnia

Miłość matki jest tak naturalna jak dzień i noc, jak słońce i księżyc. Czy to oznacza, że matki nie powinny się o nic martwić, tylko po prostu kierować się własną intuicją i będzie dobrze? Nie, tak prosto nie jest.

Najpierw jednak zaznaczmy, że matczyna intuicja sięga daleko i głęboko. Matka wie o swoim dziecku więcej niż jakakolwiek inna osoba na świecie. Przede wszystkim matki (a również i ojcowie) wiedzą o niuansach dotyczących psychiki dziecka więcej niż wszyscy eksperci razem wzięci, więcej niż nauczyciele, więcej niż psycholodzy z poradni rozwoju dziecka i na pewno więcej niż psychiatrzy dziecięcy.

Lecz intuicja to materia subtelna. Jest podatna na zwichnięcie, może łatwo ulec wypaczeniu. Wtedy podpowiada błędnie. Mama jest wówczas przekonana, że chce dla dziecka jak najlepiej, a w istocie kieruje się może nie tyle własną intuicją, ile normami kulturowymi, jakie lansuje telewizja albo podpowiedziami koleżanek czy krewnych.

Codzienne zabieganie i chaos w życiu rodzinnym prowadzą do tego, że intuicja rodziców przestaje być czymś pewnym, na czym można się oprzeć. Zbyt często widzimy sytuacje, kiedy mama domaga się jednego, dziecko drugiego i oboje tkwią z uporem przy swoich żądaniach. Często takie drobne codzienne utarczki zamieniają się z czasem w wielkie tragedie. I wtedy intuicja już nie wystarcza.

Gdybyśmy żyli w społeczeństwie nastawionym do dzieci przyjaźnie, można by się o wiele bardziej zdać na wyczucie rodziców. Lecz, niestety, nie mamy tego szczęścia. Żyjemy w społeczeństwie nastawionym wobec dzieci wrogo.

Współczesne społeczeństwo upośledza i ogranicza rodzinę pod każdym względem, odciska się to negatywnie na życiu rodzinnym, na wzajemnym kontakcie rodziców i dzieci i pozostawia złe ślady. Nie wszyscy rodzice potrafią się przed tym bronić.

Często młodzi rodzice bezrefleksyjnie przyjmują za swoje chłodne, pozbawione uczuć normy i oczekiwania, jakie stworzyła skostniała kultura nastawiona na sukces albo jacyś idioci, których idee zdobywają w danym czasie umysły tysięcy ludzi. Młodzi rodzice są wówczas przekonani, że ich dwuletnie dziecko powinno już mówić, a jeśli jeszcze tego nie potrafi, to koniecznie trzeba je posyłać na specjalne zajęcia rozwijające umiejętność mowy. Umiejętności swego dziecka porównują z uśrednionymi sztywnymi normami i jeśli wynik nie odpowiada normom, są przekonani, że pociecha jest opóźniona w rozwoju, odstaje od reszty itd. Przejmują się głupawymi ankietami opracowanymi przez jakichś urzędników, uważając je za miarodajne. A w końcu zaczynają wierzyć w to, że posiadanie dzieci czyni człowieka nieatrakcyjnym.

Ów chłód, z jakim społeczeństwo odnosi się do dzieci, ma dalsze konsekwencje. Kiedy skarżą się nauczyciele, winne są zawsze dzieci, rady koleżanek zawsze dotyczą norm, które dziecko powinno spełniać. Do tego dochodzą porównania, co potrafi moje dziecko, a co potrafi inne, dlaczego moje jeszcze nie mówi, choć ma już dwa lata, dlaczego nie jeździ na rowerku, choć skończyło już cztery? Czy to jest normalne? Już w przedszkolu dzieci poddawane są przymusowi osiągania sukcesów, a w szkole nacisk ten staje się jeszcze silniejszy i przyczynia się do wielu dziecięcych tragedii.

Równowaga emocjonalna między rodzicami a dzieckiem zostaje zaburzona, jeśli nastawienie wobec rodziny jest niesprzyjające. Rodzice przestają wtedy kierować się wewnętrznym okiem i uchem, a zaczynają sugerować się oczekiwaniami, normami i ocenami, jakie przyjęło społeczeństwo. Tak powstają zaburzenia, choroby i fantazje lękowe. Często relacje między dzieckiem a rodzicami nie dadzą się naprawić samym tylko wysiłkiem rodziców.

Wszystko, co tu powiedziałem, w żaden sposób nie podważa mojej wysokiej oceny wartości rodzicielskiej intuicji, która jest pochodną miłości, jaką rodzice darzą dziecko. Lecz z ludźmi jest tak, że to, co otrzymali w kołysce, później zostaje przepuszczone przez tryby cywilizacji. I to, co od zarania było wielkim potencjałem, nie znajduje w tym procesie sprzyjających warunków, by właściwie się rozwinąć. Miłość rodziców do dziecka jest na to szczególnie narażona. Nie zawsze więc się udaje. Istnieje oczywiście naturalna miłość rodziców do dziecka, lecz potrzebuje ona potwierdzania w każdej wspólnie spędzonej chwili. Ten proces trwa przez całe życie.

Miłość matki do dziecka w pierwszych godzinach po jego urodzeniu i miłość matki do trzylatka to może ta sama siła, ale w obu tych wypadkach będzie się ona inaczej przejawiać. Po drodze grozi jej tysiąc niebezpieczeństw, płynących zarówno od wewnątrz, jak i ze strony otoczenia. Wiedziały o tym dawne kultury i społeczeństwa plemienne. Nasza kultura tej miłości nie chroni. Rzuca na nią swój chłodny cień.

Źródło: http://www.deon.pl/inteligentne-zycie/psychologia-na-co-dzien/art,667,cien-chlodu.html

News USA

Krzyż i szopka pozostaną na publicznym placu w Los Angeles pomimo wniosku o ich usunięcie

Opublikowano

dnia

Autor:

Krzyż oraz szopka znajdujące się w historycznym centrum Los Angeles pozostaną na swoim miejscu po decyzji federalnego sądu apelacyjnego. O pozwie o usunięcie religijnych symboli z przestrzeni publicznej, złożonej przez mieszkańca miasta, Jacka Gerritsena, mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński. Mężczyzna określa się jako osoba niewierząca i twierdzi, że obecność monumentów sprawia, iż czuje się wykluczony.

Krzyż i szopka znajdują się na terenie El Pueblo de Los Angeles, historycznego centrum miasta związanego z jego założeniem w 1781 roku. Spór dotyczy tego, czy obecność religijnych symboli w tym miejscu jest zgodna z konstytucyjnymi zasadami dotyczącymi relacji państwa i religii.

Jack Gerritsen pozwał władze Los Angeles, argumentując, że ekspozycje naruszają klauzulę ustanowienia religii zawartą w Konstytucji Stanów Zjednoczonych. W pozwie wskazał, że jako osoba niewierząca czuje się przez nie wykluczony z przestrzeni publicznej.

Sąd niższej instancji odrzucił argumenty mieszkańca

Federalny sąd okręgowy wcześniej wydał rozstrzygnięcie niekorzystne dla Gerritsena. Mieszkaniec Los Angeles odwołał się następnie do Federalnego Sądu Apelacyjnego 9. Okręgu. 29 września poinformowano, że sąd apelacyjny również nie przychylił się do jego wniosku. Sędziowie uznali, że skarżący nie wykazał przesłanek, które uzasadniałyby usunięcie monumentów na obecnym etapie postępowania.

Zdaniem sądu Jack Gerritsen nie wykazał między innymi, że pozostawienie krzyża i szopki spowodowałoby dla niego nieodwracalną szkodę. Nie udowodnił również, że usunięcie ekspozycji leżałoby w interesie publicznym.

Przedsiębiorcy z Olvera Street chcieli bronić monumentów

Do sporu próbowali przyłączyć się przedsiębiorcy działający przy pobliskiej Olvera Street. Chcieli wystąpić w obronie krzyża i szopki jako elementów związanych z historią oraz kulturowym dziedzictwem tego miejsca.

Sąd apelacyjny ostatecznie nie zgodził się na przystąpienie przedsiębiorców do postępowania. Uznał, że ich udział stał się bezprzedmiotowy w związku z odrzuceniem wniosku Gerritsena.

Krzyż w El Pueblo de Los Angeles

Los Angeles jako przestrzeń różnych tradycji

Prawniczka Andrea Butler, reprezentująca przedsiębiorców w ich staraniach o dołączenie do sprawy, oceniła decyzję sądu jako zgodną ze zdrowym rozsądkiem. Podkreśliła, że Los Angeles należy zarówno do osób różnych wyznań, jak i ludzi niewierzących.

Według Butler naturalną konsekwencją tej różnorodności jest obecność jej śladów także w przestrzeni publicznej. Krzyż i szopka w El Pueblo de Los Angeles mają pozostawać częścią historycznego i kulturowego krajobrazu tego miejsca podczas dalszego postępowania.

Sprawa wróci do sądu niższej instancji

Decyzja sądu apelacyjnego nie kończy jeszcze całego postępowania. Sprawa zostanie ponownie skierowana do federalnego sądu okręgowego, który będzie zajmował się nią w dalszym toku procesu.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: Becket, hmdb.org
Czytaj dalej

News USA

Dramat na pokładzie Flydubai. Nowe informacje po ataku na pilota, który uratował 174 osoby

Opublikowano

dnia

Autor:

Smit Machchhar

Coraz więcej wiadomo o dramatycznych wydarzeniach na pokładzie samolotu Flydubai lecącego w środę z Dubaju do Tel Awiwu. Drugi pilot miał zaatakować nożem kapitana Smita Machchhara i podjąć próbę rozbicia maszyny, która gwałtownie straciła ponad 17 tysięcy stóp wysokości. Ranny kapitan zdołał otworzyć drzwi kokpitu, pasażerowie obezwładnili napastnika, a dwaj piloci podróżujący poza służbą przejęli stery i bezpiecznie wylądowali w Arabii Saudyjskiej.

Na pokładzie samolotu Flydubai Flight 1073 znajdowały się 174 osoby. Żaden z pasażerów nie odniósł poważnych obrażeń. Kapitan został ranny nożem, a według władz Arabii Saudyjskiej dwóch członków załogi trafiło do szpitala z obrażeniami, których charakteru nie podano.

Drugi pilot został zatrzymany bezpośrednio po wydarzeniach na pokładzie. Jego tożsamość nie została dotychczas publicznie ujawniona, a motyw działania nadal jest przedmiotem dochodzenia.

Kapitan walczył z napastnikiem i próbował ratować samolot

Smit Machchhar opowiedział o dramatycznych chwilach podczas rozmowy wideo z premierem Indii Narendrą Modim. Wyjaśnił, że leżał ranny na podłodze kokpitu i nadal był atakowany, kiedy zorientował się, że samolot gwałtownie traci wysokość.

Kapitan postanowił podjąć jeszcze jedną próbę działania i zdołał odblokować drzwi kokpitu. Wiedział, że walczy nie tylko o własne życie, lecz również o życie wszystkich osób znajdujących się na pokładzie.

Otwarcie drzwi umożliwiło innym osobom wejście do kabiny pilotów. Pasażerowie obezwładnili drugiego pilota, a dwóch pilotów podróżujących na pokładzie poza służbą zdołało przejąć kontrolę nad samolotem.

Maszyna straciła ponad 5200 metrów wysokości

Samolot Flydubai wykonywał w środę lot z Dubaju do Tel Awiwu i znajdował się już w rejonie podejścia do Izraela, kiedy doszło do ataku. Około dwóch i pół godziny po rozpoczęciu podróży maszyna gwałtownie straciła ponad 17 tysięcy stóp, czyli około 5200 metrów wysokości.

Po odzyskaniu kontroli samolot został skierowany do Tabuk w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej. Tam załodze udało się bezpiecznie wykonać awaryjne lądowanie.

Według premiera Izraela Benjamina Netanyahu drugi pilot zaatakował kapitana nożem, a następnie miał próbować doprowadzić do rozbicia samolotu. Ranny Machchhar walczył z nim wystarczająco długo, aby odblokować drzwi kokpitu i umożliwić interwencję innych osób.

Samolt Flydubai, na pokładzie którego 30 września rozegrał się dramat

Nie ujawniono nazwiska drugiego pilota

Tożsamość podejrzanego drugiego pilota nie została publicznie podana. Przedstawiciel Omanu potwierdził jednak, że mężczyzna urodził się w Omanie i obecnie posiada obywatelstwo tego kraju. Rząd Omanu nie potwierdził publicznie jego narodowości.

W czwartek nadal nie było również jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o motyw działania mężczyzny. Netanyahu wskazywał początkowo, że na podstawie relacji świadków zdarzenie mogło przypominać próbę samobójczą.

Według izraelskiego premiera świadkowie mieli informować, że drugi pilot próbował zakłócić działanie urządzeń samolotu zamiast stabilizować maszynę. Po obezwładnieniu miał natomiast domagać się, aby ktoś go zabił.

Izrael bada możliwy motyw terrorystyczny

Benjamin Netanyahu poinformował później, że informacje osobiste zgromadzone podczas prowadzonego dochodzenia doprowadziły stronę izraelską do podejrzenia, iż drugi pilot mógł przejść islamistyczną radykalizację. Premier nie przedstawił jednak dodatkowych szczegółów ani dowodów potwierdzających tę ocenę.

Wysokość i prędkość lotu 1073 linii Flydubai Flydubai_Flight_1073_

Wysokość i prędkość lotu 1073 linii Flydubai

Minister obrony Izraela Israel Katz określił w środę wydarzenia jako próbę ataku terrorystycznego o podłożu dżihadystycznym, a drugiego pilota nazwał terrorystą. Motyw zdarzenia nie został jednak oficjalnie ustalony.

Izraelskie służby bezpieczeństwa badają między innymi możliwość, że mogła to być próba przeprowadzenia ataku terrorystycznego z wykorzystaniem samolotu pasażerskiego na wzór zamachów z 11 września. Sprawdzane jest również, czy podejrzany działał sam.

Pojawił się również wątek możliwego związku z Iranem

Prezydent Donald Trump zasugerował w czwartek, że drugi pilot może mieć powiązania z Iranem. Zastrzegł jednak, że sprawa nadal jest badana, a jego wypowiedź opiera się na informacjach, które dotychczas otrzymał. Benjamin Netanyahu zachował większą ostrożność w tej kwestii i ocenił, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy Iran był zaangażowany w zdarzenie.

Dochodzenie prowadzone jest w okresie rosnących napięć bezpieczeństwa wokół Izraela, który prowadzi działania przeciwko wspieranemu przez Iran Hamasowi w Strefie Gazy oraz Hezbollahowi w Libanie. Netanyahu w ostatnich dniach ostrzegał przed bliżej niesprecyzowanymi zagrożeniami dla Izraela i jego interesów.

Drugi pilot został przekazany do Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Po awaryjnym lądowaniu podejrzany został natychmiast zatrzymany. W środę był przesłuchiwany przez władze Arabii Saudyjskiej. Netanyahu zapowiadał, że izraelscy przedstawiciele chcą dołączyć do przesłuchania, aby dokładnie ustalić przebieg i motywy zdarzenia. W czwartek po południu Arabia Saudyjska poinformowała, że drugi pilot został już przekazany Zjednoczonym Emiratom Arabskim.

Smit Machchhar trafił do Abu Zabi

Ranny kapitan został po awaryjnym lądowaniu przewieziony do szpitala, a następnie przetransportowany drogą lotniczą do Abu Zabi. Według przekazanych informacji jego stan jest stabilny.

Ambasada Indii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich poinformowała w czwartek, że Machchhar jest w dobrym stanie, a jego rekonwalescencja przebiega prawidłowo. Ambasador Deepak Mittal spotkał się z kapitanem i wyraził uznanie dla jego odwagi.

17 lat doświadczenia za sterami

Smit Machchhar ma 17 lat doświadczenia jako pilot. Podczas rozmowy z premierem Indii zaznaczył, że dzięki wieloletniej praktyce jest w stanie bardzo szybko rozpoznać zachowanie samolotu i zorientować się, co dzieje się z maszyną.

Narendra Modi podkreślił, że odwaga, opanowanie i szybkie decyzje kapitana przyczyniły się do uratowania życia wielu osób. Przekazał również Machchharowi, że jego postawa jest powodem do dumy dla Indii.

Uznanie dla kapitana wyraził także Benjamin Netanyahu, określając go mianem prawdziwego bohatera. Szczególne znaczenie miała decyzja rannego pilota o dalszej walce i otwarciu kokpitu, co umożliwiło pasażerom i innym członkom załogi obezwładnienie napastnika.

Kapitan jest przekonany, że wróci do zdrowia

Machchhar podkreśla, że nie chce koncentrować się wyłącznie na odniesionych ranach, ponieważ jego zdaniem utrudniałoby to proces powrotu do zdrowia. Rekonwalescencję traktuje jako kolejną podróż, która będzie przebiegać stopniowo i wymaga czasu. Tymczasem śledczy próbują ustalić, dlaczego drugi pilot zaatakował go podczas lotu i czy działał sam, a także czy wydarzenia na pokładzie miały podłoże terrorystyczne.

 

Źródło: cbs, Al-jazeera
Foto: UB-TY144, YouTube
Czytaj dalej

News USA

Christa Pike jest w stanie krytycznym. Czy darują jej karę śmierci?

Opublikowano

dnia

Autor:

Adwokaci 50-letniej Christy Pike, skazanej na karę śmierci za zabójstwo byłej koleżanki, domagają się zamiany jej wyroku po nieudanej próbie egzekucji przez śmiertelny zastrzyk. Pike przeżyła środową egzekucję i w czwartek pozostawała w stanie krytycznym, otrzymując pomoc medyczną ratującą życie. Gubernator Tennessee Bill Lee wstrzymał pozostałe egzekucje zaplanowane w stanie do końca roku.

Prawnicy Randy Spivey i Steve Ferrell twierdzą, że przebieg egzekucji był możliwy do przewidzenia, ponieważ kilka miesięcy wcześniej ostrzegali władze Tennessee o problemach zdrowotnych Pike. Według nich kobieta cierpi na schorzenie krwi, a personel medyczny już wcześniej miał problemy ze znalezieniem odpowiednich żył.

Sposób przeprowadzenia egzekucji naruszył podstawowe standardy humanitarnego traktowania. Zdaniem adwokatów, po tym, czego doświadczyła Pike, gubernator powinien niezwłocznie zamienić jej karę śmierci na inną karę.

Christa Pike pozostaje w stanie krytycznym

W czwartek po południu Christa Pike znajdowała się w stanie krytycznym i otrzymywała pomoc medyczną ratującą życie. Jej adwokaci informowali, że nie dysponują szczegółowymi informacjami dotyczącymi rokowań ani aktualnego stanu zdrowia swojej klientki.

Po wydarzeniach w więzieniu Gubernator Tennessee Bill Lee odwołał wszystkie pozostałe egzekucje zaplanowane w stanie do końca roku. Nakazał również przeprowadzenie kompleksowego przeglądu przez niezależnych ekspertów, aby dokładnie ustalić, co wydarzyło się podczas próby wykonania wyroku na Pike.

Miała być pierwszą kobietą straconą w Tennessee od 200 lat

Christa Pike miała zostać pierwszą kobietą straconą w Tennessee od 200 lat. Wcześniej w środę Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że egzekucja może zostać przeprowadzona. Pike została skazana na śmierć za zabójstwo swojej byłej koleżanki Colleen Slemmer w 1995 roku. Obie były wtedy uczennicami Job Corps Center w Knoxville. Pike miała wówczas 18 lat, a Slemmer 19.

Według dokumentów sądowych Christa Pike torturowała i zabiła Colleen Slemmer, a powodem konfliktu miały być wypowiedzi 19-latki dotyczące związku Pike.

Przez godzinę próbowano założyć dostęp dożylny

Według Randy’ego Spiveya zespół odpowiedzialny za egzekucję przez około godzinę próbował założyć Pike dostęp dożylny. Adwokat naliczył co najmniej siedem użytych igieł. Jedna z nich miała być wygięta, gdy została wyciągnięta z ramienia kobiety po nieudanej próbie.

Prawnik podkreśla, że Christa Pike współpracowała z personelem i sama próbowała wskazywać miejsca, w których można znaleźć odpowiednią żyłę. Sugerowała między innymi próby wyżej, w okolicy ramienia, a gdy personelowi wydawało się, że udało się uzyskać dostęp, dziękowała osobom wykonującym procedurę.

Według Spiveya przez cały ten czas Christa Pike zachowywała spokój i współpracowała z zespołem. Prawnicy przypominają, że w poprzednich postępowaniach sądowych nie próbowała zatrzymać ani opóźnić wykonania wyroku.

Najbardziej obawiała się długiej i bolesnej śmierci

Adwokaci wyjaśniają, że Pike domagała się przede wszystkim przeprowadzenia egzekucji w sposób humanitarny, możliwie szybki i powodujący jak najmniej cierpienia. Steve Ferrell podkreśla, że największym lękiem jego klientki nie była sama śmierć, lecz możliwość długiego, bolesnego i traumatycznego umierania.

Według prawników właśnie taki scenariusz próbowali wcześniej przewidzieć, ostrzegając stan o jej problemach zdrowotnych oraz wcześniejszych trudnościach z uzyskaniem dostępu do żył.

Doradca duchowy dwukrotnie wyprowadzony z pomieszczenia

Spivey twierdzi również, że podczas nieudanej egzekucji doradca duchowy Pike został dwukrotnie wyprowadzony z pomieszczenia, mimo że kobieta nadal żyła. Zasłonięto także okno oddzielające miejsce wykonywania egzekucji od pomieszczenia dla obserwatorów.

christa-pike skazana na śmierć

Christa Pike

Adwokat wyjaśnia, że procedura przewiduje pięciominutowy okres oczekiwania, podczas którego sprawdzane są parametry życiowe skazanego. Według niego nie wiadomo jednak dokładnie, co działo się w pomieszczeniu między 8:25 PM a około 8:50 PM, kiedy prawników poinformowano, że wezwana została karetka.

Prawnicy krytykują problemy z komunikacją

Obrońcy Christy Pike krytykują również sposób przekazywania informacji podczas nieudanej egzekucji. Spivey twierdzi, że potrzebował około siedmiu minut i musiał przejść przez sześć zamkniętych drzwi, zanim uzyskał dostęp do telefonu i mógł powiadomić pozostałych członków zespołu prawnego o sytuacji.

Według niego nastąpiło to około 40 minut po podaniu Pike pierwszej dawki substancji chemicznych. Ferrell przypomina, że Sąd Najwyższy Tennessee już wcześniej zwracał uwagę na problemy z dostępem do telefonu podczas wcześniejszej nieudanej egzekucji, jednak jego zdaniem nie wprowadzono skutecznego rozwiązania.

Colleen-Slemmer zamordowana przez christy pike

Colleen Slemmer

Kiedy prawnicy wreszcie uzyskali dostęp do telefonu, skontaktowali się najpierw z biurem gubernatora, ale według Ferrella nie otrzymali odpowiedzi. Następnie próbowali wykorzystać specjalny numer alarmowy Sądu Najwyższego Tennessee, który miał być przeznaczony właśnie do takich sytuacji, jednak połączenie zostało przekierowane do poczty głosowej.

Ostatecznie kontakt z sądem udało się uzyskać dopiero po elektronicznym złożeniu pilnego wniosku. Prawnicy otrzymali następnie pocztą elektroniczną numer telefonu komórkowego umożliwiający dalszą komunikację.

Nie wiadomo, co stanie się z wyrokiem Pike

Żaden z adwokatów nie był w stanie jednoznacznie powiedzieć, jakie będą kolejne kroki w sprawie. Obaj mają nadzieję, że Christa Pike odzyska zdrowie i będzie mogła uczestniczyć w przyszłych postępowaniach sądowych dotyczących jej sytuacji.

Prawnicy zwracają uwagę, że stan Tennessee nie ma obowiązku występowania o wyznaczenie nowego terminu egzekucji. Jedną z dostępnych prawnie metod wykonania kary pozostaje również krzesło elektryczne.

christa-pike

Christa Pike

Obrona domaga się zamiany kary śmierci

Randy Spivey przekonuje, że doświadczenia jego klientki są bezprecedensowe. Zwraca uwagę, że Christa Pike spędziła ponad 20 lat w odosobnieniu, a następnie przeszła pełną próbę wykonania kary śmierci poprzez śmiertelny zastrzyk.

Obrońcy uważają, że po wydarzeniach ze środowej nocy nie powinno dochodzić do kolejnej próby egzekucji. Domagają się od Gubernatora Billa Lee zamiany wyroku Pike, argumentując, że cierpienie, którego już doświadczyła podczas nieudanej procedury, nie powinno się powtórzyć.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, TDOC
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

styczeń 2014
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Popularne w tym miesiącu