News USA
Święta, święta… i po świętach
Za nami kilka dni świętowania. Dla większości z nas były to dni bardzo intensywne; najpierw przygotowania świąteczne, później Wigilia w rodzinnym gronie, kolędy, prezenty. Również dni świąteczne dostarczyły wielu duchowych przeżyć i silnego ładunku emocjonalnego.
Przecież były to święta najbardziej rodzinne i głębokie w swej oprawie estetycznej. Zwykle kojarzone z dzieciństwem, z doświadczeniem miłości rodzinnej, z czystością, niewinnością, poczuciem bezpieczeństwa. Oczywiście nie każdy w ten sposób przeżył święta. Byli również tacy, którzy doświadczyli mniej radosnej, a nawet bolesnej strony narodzin Syna Bożego: odrzucenia, niezrozumienia, ubóstwa, osamotnienia, cierpienia. A więc krzyża.
Święta minęły. Niezależnie od sposobu ich przeżycia, pojawia się pytanie: co dalej? Jak odnaleźć się w poświątecznej gorączce? Co czynić, by utrwalić piękno i doświadczenie tych dni?
Myślę, że po świątecznych emocjach potrzeba nam chwili ciszy i zatrzymania się. Jako niedościgniony wzór służy Święta Rodzina, którą wspominamy w ostatnią niedzielę grudnia. Cisza Józefa i Maryi nie jest jałowa. Nie jest również dzielącym ich murem (jak to czasami bywa w małżeństwach). Oboje przeżywają ciszę jako przestrzeń, w której ich życie osobiste i małżeńskie jest związane z Bogiem i od Niego czerpie siłę. Dzięki milczeniu i ciszy mogą podołać codziennym trudnościom i przeciwnościom życia. Taka twórcza siłą może po świętach pobudzić nas duchowo i pozwolić nabrać dystansu do codzienności.
Po świętach trzeba powrócić do szarego dnia i rutyny. To, co wielkie, kolorowe mija, przychodzi czas na to, co zwyczajne, szare, może nudne. I tu jest miejsce dla twórczej inwencji. Nauczyć się cenić i przeżywać to, co zwyczajne. Poeta napisał: “Nie dać ograniczyć, nawet przez to, co największe, zawierać się jednak nawet w tym, co najmniejsze – boska to rzecz”. Bóg, Wszechmocny Stwórca nie zacieśnił się w sobie, w tym, co największe, w swojej boskości, świętości, niedostępności, ale “zawarł się”, objawił w tym, co najmniejsze, a zarazem najpiękniejsze na ziemi – w dziecku w Betlejem, a później w znaku chleba – w Eucharystii. Uczmy się od samego Boga doceniania rzeczy najdrobniejszych.
Myślę, że może nam w tym pomóc świadome przeżywanie każdego dnia. Wcielenie Boga i zamieszkanie z nami nie jest tylko wydarzeniem historycznym. Jest stałą obecnością promieniującą miłością: “Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14). Odchodząc do Ojca, Jezus zapewnił nas, że jest z nami “przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20) i zamieszkuje w każdym kochającym i otwartym sercu (por. J 14, 23).
Pewność, że Bóg jest Emanuelem, “Bogiem z nami” (por. Mt 1, 23) może być bodźcem do przeżywania świadomie każdego dnia. Papież Benedykt XVI zachęcał, aby polubić “bycie przy Panu” i rozbudzać w sobie świadomość, że nasze życie toczy się “u Jego boku”. W takiej świadomości może pomóc codzienna modlitwa, refleksja połączona z rachunkiem sumienia, czytanie Pisma św. wraz z medytacją, adoracja Najświętszego Sakramentu, Eucharystia. Praktyki niemal tak stare, jak chrześcijaństwo, a jednak wciąż żywe, świeże i cementujące relacje z Panem.
Od Świętej Rodziny uczmy się także miłości bliźniego. Życie Rodziny Nazaretańskiej było ciche, ukryte, milczące, proste i ubogie. Towarzyszyła mu jednak duchowa atmosfera pełna ludzkiego ciepła, życzliwości, dobroci, miłości oraz troski, aby zawsze “być w tym, co należy do Ojca” (por. Łk 2, 49). I w tym zawiera się sens także naszego codziennego życia. Nieważne, czy jest trudne, szare, czy wielkie i kolorowe; ważne jest czy staje się czasem, w którym spotykamy Boga i przestrzenią, w której dzielimy się miłością.
Święta minęły, ale jeszcze nie całkiem odeszły do lamusa. Przed nami Sylwester, Nowy Rok, Święto Trzech Króli i Chrztu Pańskiego, a przez osiem dni oktawa Bożego Narodzenia. A więc nadal świętujemy! Codzienność to nie tylko trud, ale i radość. Ludzka zwyczajna, codzienna, ale też i duchowa, wyciszona, wypływająca z bliskości Jezusa i umiejętności cieszenia się Nim.
W radości najbliższych dni może nam pomóc kultywowanie rytuałów i starych tradycji. Jedną z nich jest śpiewanie kolęd przy choince. Ten piękny zwyczaj łączy i zbliża rodziny i wspólnoty, wprowadza misteryjny nastrój, a nawet stanowi rodzaj katechezy. Wszak kolędy oprócz walorów muzycznych i estetycznych zawierają głęboką teologię. Innym zwyczajem (praktykowanym zwłaszcza w miastach) jest nawiedzanie kościołów i szopek. Każda z nich zawiera pewną specyfikę i symbolikę, która zbliża do sacrum. Z kolei na terenach wiejskich istnieje zwyczaj kolędowania. Młodzi ludzie odgrywają misteria bożonarodzeniowe albo po prostu idą “z turoniem” lub betlejemską gwiazdą od domu do domu, śpiewając kolędy. Piękną tradycją, która przeżywa ostatnio renesans, są Orszaki Trzech Króli. Te radosne misteryjne przeżycia są otwarte na wszystkich ludzi dobrej woli, także niewierzących. Być może w trakcie ich trwania ktoś rozpozna prawdziwą gwiazdę i znajdzie własną drogę do Jezusa.
No i oczywiście Sylwester; pożegnanie Starego Roku, a przywitanie Nowego. Dla jednych okazja do radości i zabawy, dla innych czas refleksji i modlitwy. W naszym domu rekolekcyjnym w Zakopanem odbywają się w tym czasie rekolekcje ignacjańskie, w całkowitym milczeniu, sam na sam z Panem Bogiem i Jego słowem. Brak wolnych miejsc świadczy o tym, że wielkie rzeczy niekoniecznie trzeba przeżywać przy fajerwerkach. Czasem piękniejsza i głębsza jest radość duchowa, wypływająca z ciszy i bliskości Boga.
Stanisław Biel SJ – dyrektor Domu Rekolekcyjnego “Górka” w Zakopanem
Źródło: http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,1269,swieta-swieta-i-po-swietach.html
News USA
Putin nie ustępuje w sprawie Ukrainy. Kolejna próba pokojowych negocjacji bez przełomu
Trzygodzinne rozmowy amerykańskiego wysłannika Steve’a Witkoffa z Władimirem Putinem, które miały miejsce w środę w Petersburgu, nie przyniosły przełomu w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Mimo nowych propozycji gospodarczych i dyplomatycznych Kreml nie sygnalizuje gotowości do rezygnacji ze swoich najważniejszych żądań.
Administracja Prezydenta Donalda Trumpa kontynuuje starania o zakończenie konfliktu, który trwa już piąty rok. Waszyngton liczy, że perspektywa zniesienia sankcji i rozwinięcia współpracy gospodarczej skłoni Rosję do kompromisu. Dotychczasowe rozmowy wskazują jednak, że Moskwa nie zamierza łatwo odstąpić od swoich celów politycznych i terytorialnych.
Kreml odrzuca kolejne propozycje pokojowe
Podczas spotkania w Petersburgu Władimir Putin zapoznał się z rezultatami wcześniejszych rozmów przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Europy i NATO z Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, które odbyły się w Norwegii. Omawiano tam nowe propozycje pokojowe, w tym zachęty ekonomiczne dla Rosji.
Po spotkaniu doradca Kremla ocenił jednak, że przedstawione rozwiązania nie zawierają istotnych elementów mogących doprowadzić do zakończenia konfliktu. Rosja nadal domaga się kontroli nad całym Donbasem oraz wpływu na przyszłe rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa Ukrainy.
Stanowisko Moskwy pozostaje więc zasadniczą przeszkodą w negocjacjach. Rosyjskie władze nie wykazują gotowości do ustępstw, mimo że zakończenie wojny mogłoby otworzyć drogę do zniesienia części sankcji i zwiększenia wymiany handlowej.
Trump oferuje współpracę gospodarczą
W ostatnich dniach administracja Donalda Trumpa podjęła działania, które mogą przynieść Rosji korzyści ekonomiczne. W ubiegłym tygodniu prezydent USA zniósł sankcje dotyczące eksportu rosyjskiego oleju napędowego, co miało również pomóc w obniżeniu cen paliw w Stanach Zjednoczonych przed wyborami do Kongresu.
Trump zaproponował także zawieszenie ataków na infrastrukturę energetyczną, które zakładało wstrzymanie ukraińskich uderzeń dronowych na rosyjskie rafinerie. Inicjatywa nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. W tle pojawiły się również napięcia dotyczące wymiany informacji wywiadowczych oraz wypowiedzi Trumpa sugerujące potrzebę zmiany ukraińskiego przywództwa.
Podczas rozmów w Petersburgu Władimir Putin pozytywnie odniósł się do decyzji dotyczącej rosyjskiego paliwa i zaproponował rozszerzenie eksportu nawozów do USA. Rozważano także współpracę przy centrach danych oraz projektach energetycznych.
Uwolnienie Amerykanina jako gest wobec Waszyngtonu
Przed spotkaniem z Witkoffem rosyjskie władze uwolniły 74-letniego obywatela USA Stephena Hubbarda, pochodzącego z Michigan. Mężczyzna został zatrzymany w Ukrainie w 2022 roku, a następnie skazany w Rosji pod zarzutem działalności najemniczej.
Hubbard, były nauczyciel, spędził około czterech lat w rosyjskiej kolonii karnej. Według doniesień podczas uwięzienia zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi.
Steve Witkoff przedstawił decyzję Putina jako gest humanitarny. Biały Dom podkreślił natomiast, że uwolnienie Amerykanina nastąpiło bez konieczności przekazania Rosji czegokolwiek w zamian, co uznano za sukces dyplomatyczny Donalda Trumpa.
Rozmowy trwają, ale porozumienia nadal nie ma
Rosja zadeklarowała gotowość do wznowienia trójstronnych rozmów pokojowych w listopadzie. Nie oznacza to jednak zmiany jej dotychczasowego stanowiska wobec Ukrainy.
Ostatecznie Kreml wykorzystuje perspektywę współpracy gospodarczej i gesty dyplomatyczne do podtrzymywania zainteresowania Waszyngtonu negocjacjami, nie oferując jednocześnie istotnych ustępstw. Dla administracji Trumpa najważniejszym wyzwaniem pozostaje doprowadzenie do porozumienia, które zakończy działania wojenne i zostanie zaakceptowane przez Ukrainę.
Źródło: cnn
Foto: YouTube
News USA
Elon Musk rozważa połączenie Tesli i SpaceX. Fuzja może być warta niemal 5 bilionów dolarów
Elon Musk potwierdził we wtorek, że Tesla i SpaceX analizują możliwość połączenia działalności. Według analityków wartość potencjalnej fuzji mogłaby zbliżyć się do 5 bilionów dolarów, co uczyniłoby ją największą transakcją w historii światowego biznesu. Ostateczna decyzja będzie jednak zależała od akcjonariuszy obu przedsiębiorstw.
Podczas wtorkowej telekonferencji z inwestorami SpaceX Elon Musk poinformował, że na wniosek akcjonariuszy obie firmy powołały specjalne komitety złożone z niezależnych członków rad dyrektorów. Ich zadaniem jest przeanalizowanie możliwości połączenia przedsiębiorstw oraz potencjalnych korzyści wynikających z takiej decyzji.
Miliarder ocenił, że fuzja mogłaby przynieść obu firmom znaczące korzyści, szczególnie w obszarze sztucznej inteligencji, robotyki i zaawansowanych technologii. Jednocześnie zaznaczył, że rozpoczęcie rozmów nie oznacza jeszcze, iż transakcja zostanie przeprowadzona.
Największa fuzja w historii?
Wartość potencjalnego połączenia Tesli i SpaceX mogłaby wynieść niemal 5 bilionów dolarów.
Obecna wycena SpaceX wynosi około 1,98 biliona dolarów, natomiast kapitalizacja giełdowa Tesli sięga 1,5 biliona dolarów. Akcjonariusze Tesli prawdopodobnie zażądaliby jednak dodatkowej premii za zgodę na połączenie. Uzyskanie poparcia inwestorów mogłoby wymagać wyceny akcji Tesli na poziomie od 500 do 550 dolarów za sztukę. W takim scenariuszu nowy koncern znalazłby się wśród najcenniejszych przedsiębiorstw świata.
Dla porównania wartość rynkowa producenta układów scalonych Nvidia wynosi około 5,2 biliona dolarów, a Apple jest wyceniany na 4,95 biliona dolarów.
Inwestorzy pozytywnie reagują na zapowiedź
Informacje o możliwej fuzji wywołały wzrost wartości akcji obu przedsiębiorstw. Podczas porannego handlu kurs Tesli wzrósł o 14,01 dolara, czyli 3,8 procent, osiągając poziom 387,72 dolara. Akcje SpaceX zyskały natomiast 14,62 dolara, czyli 9,9 procent, osiągając cenę 162,41 dolara. Reakcja inwestorów wskazuje na duże zainteresowanie potencjalnym połączeniem działalności firm kontrolowanych przez Muska.
Sztuczna inteligencja głównym powodem planowanej fuzji
Najważniejszym argumentem przemawiającym za połączeniem Tesli i SpaceX jest możliwość wspólnego rozwijania technologii sztucznej inteligencji. Musk przewiduje, że zaawansowane systemy AI, które określa mianem superinteligencji, będą odgrywały coraz większą rolę w codziennym życiu i gospodarce.
Podczas rozmowy z inwestorami wskazał na potencjalną współpracę przy tworzeniu oprogramowania, projektowaniu układów scalonych, rozwoju robotyki oraz budowie planowanej fabryki półprzewodników Terafab. Wspomniał również o możliwościach wykorzystania infrastruktury kosmicznej i konstelacji Starmind.

Elon Musk w SpaceX
Tesla coraz mocniej stawia na roboty i autonomiczne pojazdy
Choć podstawową działalnością Tesli pozostaje produkcja samochodów elektrycznych, Elon Musk od pewnego czasu zapowiada zmianę kierunku rozwoju przedsiębiorstwa. W styczniu poinformował o planach zakończenia produkcji modeli S i X, aby skoncentrować zasoby na nowych technologiach.
Firma zamierza rozwijać przede wszystkim autonomiczne taksówki oraz humanoidalne roboty. Jednym z najważniejszych projektów jest Optimus, robot wykorzystujący sztuczną inteligencję do wykonywania poleceń i różnorodnych zadań.
Musk zapowiedział, że w przyszłości Tesla mogłaby produkować nawet milion humanoidalnych robotów rocznie. Według jego wcześniejszych deklaracji Optimus może trafić na rynek w 2027 roku.
Technologie sztucznej inteligencji mają również kluczowe znaczenie dla rozwoju autonomicznych taksówek Tesli, które docelowo mają poruszać się bez udziału kierowcy.

Optimus
SpaceX, xAI i fabryka Terafab
SpaceX rozwija nie tylko technologie kosmiczne, ale również projekty związane ze sztuczną inteligencją. Firma jest właścicielem xAI, przedsiębiorstwa Muska odpowiedzialnego za stworzenie chatbota Grok, wykorzystywanego między innymi na platformie społecznościowej X.
Ważnym elementem planowanej współpracy ma być także fabryka Terafab, której zadaniem będzie produkcja zaawansowanych półprzewodników na potrzeby Tesli i SpaceX. Własne zaplecze produkcyjne mogłoby zwiększyć niezależność obu przedsiębiorstw w dostępie do układów niezbędnych do rozwoju sztucznej inteligencji.
Połączenie tych przedsięwzięć pozwoliłoby skupić w jednym koncernie technologie kosmiczne, robotykę, autonomiczny transport, projektowanie procesorów oraz rozwój zaawansowanych systemów AI.
Fuzja wymaga zgody akcjonariuszy
Elon Musk podkreślił, że ewentualne połączenie Tesli i SpaceX nie jest przesądzone. Jedną z najważniejszych przeszkód pozostaje konieczność uzyskania odpowiedniego poparcia akcjonariuszy, szczególnie w przypadku Tesli.

Fabryka Tesli
Według Elona Muska do zatwierdzenia transakcji potrzebna byłaby zgoda posiadaczy co najmniej 50 procent wszystkich akcji Tesli, a nie jedynie większości głosów oddanych podczas walnego zgromadzenia. Osiągnięcie takiego progu może okazać się poważnym wyzwaniem.
Jeżeli rozmowy zakończą się porozumieniem i akcjonariusze wyrażą zgodę, połączenie Tesli i SpaceX mogłoby stworzyć jeden z największych koncernów technologicznych na świecie, łączący działalność motoryzacyjną, kosmiczną i rozwój sztucznej inteligencji.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, Steve Jurvetson, wikimedia
News USA
Historyczny wyrok: Meta ma zapłacić 25 miliardów dolarów kary w Nowym Meksyku
Sąd w Nowym Meksyku nakazał firmie Meta zapłatę 25 miliardów dolarów za wieloletnie wprowadzanie użytkowników Facebooka w błąd w sprawie ochrony ich danych osobowych. To jeden z największych wyroków finansowych przeciwko prywatnej firmie w historii Stanów Zjednoczonych. Meta zapowiada odwołanie.
Sędzia Francis Mathew ustalił wysokość kary po tym, jak we wrześniu ława przysięgłych uznała, że Facebook naruszył przepisy Nowego Meksyku dotyczące ochrony konsumentów. Sprawa dotyczyła nieprawdziwych i wprowadzających w błąd zapewnień o sposobie wykorzystywania oraz udostępniania danych osobowych użytkowników.
Prokurator Generalny Nowego Meksyku Raúl Torrez ocenił, że orzeczenie należy do największych, jeśli nie jest największym wyrokiem wydanym na rzecz pojedynczego stanu przeciwko przedsiębiorstwu w historii USA.
Podkreślił, że decyzja sądu powinna stanowić jednoznaczne ostrzeżenie dla firm technologicznych z Doliny Krzemowej.
Facebook wprowadzał użytkowników w błąd
We wrześniu ława przysięgłych ustaliła, że Facebook przez lata przekazywał użytkownikom nieprawdziwe lub mylące informacje dotyczące ochrony prywatności. Firma zapewniała między innymi, że użytkownicy mają kontrolę nad sposobem udostępniania swoich danych.
Według ustaleń sądu Facebook wprowadzał również konsumentów w błąd, twierdząc, że nie sprzedaje ani nie udostępnia ich danych osobowych reklamodawcom. Sędzia Francis Mathew uznał, że działania te były elementem spójnej strategii mającej stworzyć fałszywe wyobrażenie o zasadach funkcjonowania platformy.
W orzeczeniu wskazano, że za przekazywanie mylących informacji odpowiadało także najwyższe kierownictwo przedsiębiorstwa, w tym dyrektor generalny Meta Mark Zuckerberg oraz była dyrektor operacyjna Sheryl Sandberg.

Skandal Cambridge Analytica u podstaw procesu
Sprawa ma swoje źródło w aferze związanej z firmą Cambridge Analytica. Dane osobowe około 87 milionów użytkowników Facebooka zostały pozyskane za pośrednictwem aplikacji oferującej test osobowości, stworzonej przez zewnętrzny podmiot.
Zebrane informacje trafiły następnie do firmy konsultingu politycznego Cambridge Analytica, która wykorzystywała je do tworzenia ukierunkowanych reklam. Użytkownicy nie wyrazili świadomej zgody na takie wykorzystanie swoich danych.
Prokuratura Nowego Meksyku zarzuciła Facebookowi, że firma przez lata przedstawiała swoje zasady ochrony prywatności w sposób niezgodny z rzeczywistymi praktykami, pozbawiając konsumentów możliwości podejmowania świadomych decyzji dotyczących ich informacji osobowych.
Prokurator: Firmy muszą ponosić konsekwencje
Raúl Torrez podkreślił w środowym oświadczeniu, że postępowanie od początku dotyczyło kwestii znacznie szerszej niż działalność jednej firmy czy pojedynczy skandal związany z wyciekiem danych. Według prokuratora zasadniczym problemem było ustalenie, czy wielkie korporacje mogą wprowadzać konsumentów w błąd w sprawie wykorzystywania ich prywatnych informacji bez ponoszenia poważnych konsekwencji prawnych i finansowych.
Torrez zaznaczył, że wyrok ma znaczenie dla całego sektora technologicznego i powinien skłonić przedsiębiorstwa do większej odpowiedzialności za deklaracje składane użytkownikom.
Meta zapowiada apelację
Firma Meta nie zgadza się z orzeczeniem i zamierza je zaskarżyć. Dyrektor ds. prawnych przedsiębiorstwa C.J. Mahoney wyraził przekonanie, że spółka wygra postępowanie apelacyjne.
Mahoney ocenił, że wyrok oraz sposób prowadzenia sprawy przez prokuraturę Nowego Meksyku praktycznie uniemożliwiają prowadzenie działalności gospodarczej w tym stanie. Według przedstawiciela Meta pozew w rzeczywistości zmierza do nakładania finansowych sankcji na wypowiedzi publikowane w internecie i wprowadzania nowych ograniczeń dotyczących treści.

Meta argumentowała również, że prokuratura nie udowodniła, iż kierownictwo firmy świadomie przekazywało nieprawdziwe informacje dotyczące prywatności ani że stosowane przez platformę zasady moderowania treści wyrządziły szkody mieszkańcom Nowego Meksyku.
Spór o wysokość kary
Prawnicy reprezentujący Nowy Meksyk domagali się od Meta zapłaty od 35 do 40 miliardów dolarów. Argumentowali, że jedynie kara na tyle wysoka, aby wpłynęła na wartość akcji przedsiębiorstwa, może doprowadzić do rzeczywistej zmiany jego praktyk.
Obrońcy Meta przekonywali natomiast, że ewentualna kara nie powinna przekraczać 3,4 miliarda dolarów. Ich zdaniem znacznie wyższa kwota naruszałaby konstytucyjne gwarancje rzetelnego postępowania i nie utrzymałaby się w sądzie apelacyjnym.

Ostatecznie sędzia Francis Mathew ustalił karę na poziomie 25 miliardów dolarów, odrzucając zarówno żądania prokuratury dotyczące wyższej kwoty, jak i argumenty Meta przemawiające za znacznym ograniczeniem odpowiedzialności finansowej.
25 miliardów dolarów może trafić na edukację
Zgodnie z konstytucją Nowego Meksyku wpływy z kar nakładanych za naruszenie przepisów o ochronie konsumentów są przeznaczane na finansowanie edukacji publicznej. Raúl Torrez ocenił, że tak ogromna suma mogłaby wystarczyć na budowę szkół w stanie przez następne 100 lat. Zastrzegł jednak, że spodziewana apelacja Meta może na długi czas wstrzymać przekazanie pieniędzy.
Nowy Meksyk zdecydował się prowadzić sprawę samodzielnie, podczas gdy 48 innych stanów zawarło z Facebookiem ugody w ramach ogólnokrajowego postępowania dotyczącego praktyk firmy.
Wcześniej Facebook zapłacił 5 miliardów dolarów
Nie jest to pierwsza wielomiliardowa kara związana z aferą Cambridge Analytica. W 2019 roku Federalna Komisja Handlu (FTC) nałożyła na Facebooka grzywnę w wysokości 5 miliardów dolarów za nieprawidłowości związane z umożliwieniem pozyskiwania danych użytkowników bez ich zgody.

Pomimo ogłoszenia najnowszego wyroku akcje Meta rosły podczas środowej sesji giełdowej. Po południu ich cena wynosiła 707,81 dolara, co oznaczało wzrost o 13,56 dolara, czyli około 2 procent.
Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy będzie zależało od dalszego postępowania sądowego. Jeżeli kara zostanie utrzymana, może stać się jednym z najważniejszych precedensów dotyczących odpowiedzialności wielkich firm technologicznych za naruszanie praw konsumentów i zasad ochrony danych osobowych.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, istock/lakshmiprasad S/nathaphat/
-
News USA6 dni temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago3 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA1 tydzień temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago3 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA2 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News Chicago1 tydzień temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne











