Połącz się z nami

News USA

Prezydent: Wystąpienie w ONZ będzie m.in. o bezpieczeństwie Polski

Opublikowano

dnia

W Nowym Jorku rozpoczęła się debata generalna 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W otwarciu debaty wziął udział Prezydent RP Karol Nawrocki, który swoje wystąpienie wygłosi w środę. Zapowiedział, że jego przemówienie będzie odnosić się m.in. do kwestii bezpieczeństwa Polski.

Debatę zainaugurowali sekretarz generalny ONZ António Guterres oraz przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego ONZ Chalilur Rahman. Z przywódców państw pierwszy przemawiał – zgodnie z tradycją – Prezydent Brazylii, a następnie Prezydent USA Donald Trump.

Przed Zgromadzeniem wystąpi blisko 130 szefów państw i rządów. Hasło tegorocznych obrad, które potrwają do 28 września brzmi: „Odbudowa zaufania, zarządzanie transformacją: Organizacja Narodów Zjednoczonych działająca na rzecz wszystkich”.

Prezydent RP w rozmowie z dziennikarzami w Nowym Jorku wskazał, że jego wystąpienie na forum ONZ będzie się odnosić do kwestii najważniejszych dla Polski, tych z naszego regionu, a więc do bezpieczeństwa Rzeczypospolitej, do kryzysów, które dotykają całą Europę i także inne regiony świata, w tym kryzysu demograficznego.

Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że najważniejsze w agendzie jest budowanie potencjału Polski w grupie G20, dlatego też spotka się z przewodniczącym Unii Afrykańskiej, która od niedawna jest stałym członkiem grupy G20.

My idziemy tą drogą jako Polska, jako reprezentant Inicjatywy Trójmorza, więc w każdej z rozmów, z każdym z Prezydentów, a także podczas spotkania z przewodniczącym Unii Afrykańskiej, najważniejsze jest budowanie możliwości przekucia tego sukcesu naszej tegorocznej obecności w G20 na stałą obecność Polski w G20 – i to także będzie w moim wystąpieniu – powiedział.

Prezydent na pytanie, jakich argumentów użyje podczas rozmów z przedstawicielami Unii Afrykańskiej, by przedłużyć członkostwo Polski w grupie G20, odpowiedział: my walczymy o stałe członkostwo Polski w G20 i myślę, że dynamika rozwoju Polski po 1989 roku i te zjawiska, które widzimy dzisiaj w samej Afryce, a więc głęboki potencjał, jest ten kontynent reprezentowany w G20, stawia nas w sytuacji naturalnych partnerów.

Zaznaczył, że przekonuje też „brakiem kolonialnego doświadczenia naszej ojczyzny – Polska nie ma kolonialnego doświadczenia, sama była kolonizowana po roku 1945, choćby przez Sowietów”.

My szukamy partnerów, to znaczy Polska nie przychodzi do G20 nikogo pouczać, ale dzielić się swoim doświadczeniem – powiedział.

Karol Nawrocki zauważył, że zasadniczym argumentem jest również transformacja Polski po roku 1989, która jest cudem gospodarczym, niezależnie od tego, że ten cud jest obecnie niestety osłabiany za sprawą stanu polskich finansów publicznych. – W szerszej perspektywie to, co wydarzyło się w Polsce po roku 1989, umiejętność budowania instytucji, umiejętność odnalezienia się w nowych warunkach jest w istocie bardzo ciekawe na wielu kontynentach i stanowi pewien wzór – podkreślił.

Karol Nawrocki był także pytany o postępy w sprawie stałej amerykańskiej bazy w Polsce oraz przesunięcie wizyty szefa MON w Pentagonie. Jak zauważył, niedobrze, że nie doszło do tego spotkania ministra Władysława Kosiniaka–Kamysza z Petem Hegsethem. – Miałem nadzieję, że pan minister obrony narodowej spotka się z sekretarzem Hegsethem. Nie wiem dlaczego panowie się nie spotkali – dodał.

Przypomniał, że kwestia stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce była przedmiotem jego pierwszej rozmowy z Donaldem Trumpem 3 września 2025 r. – Po tej rozmowie temat się rozpoczął, 17 września 2026 r. wszedł w kolejny etap. Ja robię wszystko i mam nadzieję, że Ministerstwo Obrony Narodowej nie zawiedzie, że do spotkania z sekretarzem Hegsethem dojdzie i te otwarte drzwi, ta otwarta brama do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, którą otworzyliśmy wspólnie z Prezydentem Trumpem, zostanie wykorzystana – podkreślił.

Zaznaczył również, że na temat stałej amerykańskiej obecności w Polsce rozmawia z Donaldem Trumpem odkąd został Prezydentem Polski.

Zapewniam, że kwestie dostawy amerykańskiego sprzętu i kwestia obecności Polski w G20 i stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce jest stałą agendą naszych spotkań – akcentował Karol Nawrocki.

Prezydent był także pytany o wystąpienie przywódcy USA Donalda Trumpa na forum ONZ i kwestii dotyczących Ukrainy.

– To, że Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump – w sposób oczywisty, mający tak szeroką perspektywę geopolityczną – wspomniał o tym konflikcie, który dla nas jest oczywiście najważniejszy, jest dowodem na to, że na agendzie międzynarodowej ten konflikt i to, co dzieje się na Ukrainie, jest obecne – ocenił.

Wskazał, że w każdej rozmowie z Prezydentem Donaldem Trumpem podczas spotkań czy rozmów telefonicznych wybrzmiewa jasne stanowisko Polski. Jak dodał, Federacja Rosyjska się nie zmienia, jest stałym zagrożeniem w naszym regionie świata i czym więcej mówią o tym przywódcy, tym lepiej.

Prezydent RP rozmawiał z Prezydentem Republiki Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem

Wśród tematów spotkania były bezpieczeństwo naszego regionu, rozwój polsko–tureckich relacji politycznych i gospodarczych oraz rola Polski w G20.

O planowanym spotkaniu z Prezydentem Turcji Karol Nawrocki mówił podczas wcześniejszego briefingu dla mediów. Wskazał, jest ono następstwem spotkania w Turcji. – Dla nas relacja z Turcją na wschodniej powiedzmy linii NATO jest zasadnicza – zaznaczył. – Poruszaliśmy już wiele ważnych tematów z Prezydentem Erdoğanem i dzisiaj, po pewnym czasie, będziemy mogli je podsumować – dodał.

Na zakończenie dnia Prezydent RP z Małżonką udali się na przyjęcie powitalne wydawane przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki i Małżonkę.

KPRP

News USA

Szariat a prawo kanoniczne. Wypowiedzi kandydata do Senatu USA wywołały kontrowersje

Opublikowano

dnia

Autor:

Abdul El-Sayed

Abdul El-Sayed, demokratyczny kandydat do Senatu USA z Michigan, który wygrał wtorkowe wybory, porównał islamski szariat z katolickim prawem kanonicznym. Eksperci wskazują jednak na istotne różnice między obydwoma systemami prawnymi, które tłumaczy Ojciec Paweł Kosiński SJ.

Kontrowersyjne wypowiedzi Abdula El-Sayeda

Spór rozpoczął się w sierpniu, kiedy Abdul El-Sayed odpowiadał na pytania dziennikarza Fox News Jessego Wattersa. Rozmowa dotyczyła wypowiedzi polityka z 2022 roku, w której miał on wiązać sprzeciw wobec szariatu z ideologią białej supremacji.

El-Sayed podkreślił, że chce mieć możliwość swobodnego praktykowania swojej religii, ale nie zamierza narzucać jej zasad innym. Porównał tę sytuację do katolickiego prawa kanonicznego, argumentując, że w Stanach Zjednoczonych każdy powinien korzystać z wolności wyznania.

Kandydat powrócił do tego porównania podczas spotkania wyborczego, które odbyło się 11 października w Muskegon w Michigan. Wyjaśniał wówczas, że konstytucja chroni prawo do życia zgodnie z przekonaniami religijnymi, ale nie pozwala wykorzystywać władzy państwowej do narzucania ich pozostałym obywatelom.

Czym różni się szariat od prawa kanonicznego?

Choć oba systemy wywodzą się z tradycji religijnych, różnią się zakresem i sposobem stosowania. Szariat obejmuje zasady praktyk religijnych islamu, życia rodzinnego, moralności i transakcji finansowych, a w niektórych państwach muzułmańskich stanowi również część systemu prawa cywilnego, karnego i administracyjnego.

Katolickie prawo kanoniczne reguluje natomiast wewnętrzne funkcjonowanie Kościoła katolickiego. Określa między innymi obowiązki duchownych, zasady udzielania sakramentów, organizację instytucji kościelnych oraz procedury administracyjne. Nie stanowi państwowego kodeksu prawnego i nie obowiązuje osób spoza Kościoła.

W praktyce oznacza to, że szariat może być wykorzystywany przez władze państwowe do regulowania życia społecznego, również osób niebędących muzułmanami. Natomiast prawo kanoniczne nie pełni analogicznej funkcji w systemie prawnym Stanów Zjednoczonych.

Ekspert: Nie istnieje jeden uniwersalny kodeks szariatu

David Long, dziekan szkoły studiów zawodowych i wykładowca prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Ameryki, wyjaśnia, że prawo kanoniczne służy organizowaniu życia i misji Kościoła, w tym sprawowaniu sakramentów i wykonywaniu urzędów kościelnych.

Szariat ma natomiast znacznie szerszy charakter, ponieważ odnosi się do życia zgodnego z wolą Boga, obejmując zarówno praktyki religijne, jak i postępowanie moralne. Jego interpretacją i stosowaniem zajmuje się islamska jurysprudencja określana jako fiqh.

Long zaznacza, że nie istnieje jeden światowy ustawodawca islamski ani jednolity kodeks szariatu obowiązujący wszystkich muzułmanów. Poszczególne kraje stosują różne interpretacje tych zasad, szczególnie na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Żaden stan ani samorząd w USA nie stosuje szariatu jako własnego systemu prawnego.

Religijne zasady a amerykańskie sądy

Ekspert zwraca uwagę, że zarówno prawo kanoniczne, jak i szariat mogą mieć konsekwencje w sprawach rozpatrywanych przez sądy cywilne. Dotyczy to między innymi małżeństw i zobowiązań wynikających z umów zawieranych z powodów religijnych.

Przykładem jest orzeczenie sądu w Maryland z 2020 roku, dotyczące zobowiązania finansowego zawartego w islamskiej umowie małżeńskiej. Sąd uznał, że takie postanowienie może być egzekwowane, jeśli spełnia świeckie zasady prawa umów.

Oznacza to, że amerykańskie sądy mogą uznawać skutki prawne porozumień zawieranych z motywacji religijnych, nie rozstrzygając przy tym o prawdziwości danej wiary ani nie czyniąc jej zasad obowiązującymi dla wszystkich.

Wolność religijna ma swoje granice

Każdą propozycję odwołującą się do prawa religijnego należy więc oceniać indywidualnie, zamiast automatycznie ją akceptować lub odrzucać. Dyskusja wywołana przez Abdula El-Sayeda pokazuje, jak istotne pozostaje rozróżnienie między wolnością praktykowania wiary a wykorzystywaniem państwowego prawa do narzucania przekonań religijnych.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, Abdul El-Sayed fb
Czytaj dalej

News USA

Biały Dom dementuje doniesienia o dymisjach Pete’a Hegsetha i Marco Rubio

Opublikowano

dnia

Autor:

Biały Dom zaprzecza doniesieniom o możliwym odejściu Sekretarza Wojny Pete’a Hegsetha i Sekretarza Stanu Marco Rubio. Spekulacje o zmianach w administracji Donalda Trumpa nasiliły się po wtorkowych wyborach do Kongresu, w których Republikanie stracili kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Szczególnie niepewna pozostaje przyszłość Hegsetha, krytykowanego za sposób prowadzenia wojny z Iranem.

Wojna z Iranem obciąża administrację Trumpa

Prezydent Donald Trump i wiceprezydent JD Vance przyznali, że trwająca od ośmiu miesięcy wojna z Iranem przyczyniła się do wyborczych strat Republikanów. Konflikt, który wszedł już w dziewiąty miesiąc, wywołuje coraz większe niezadowolenie społeczne i polityczne.

Amerykańskie media informują o rosnącej presji na odwołanie Pete’a Hegsetha. Trump przyznał w rozmowie z ABC News, że otrzymywał telefony dotyczące przyszłości sekretarza wojny, ale zapewnił, że zamierza pozostawić go na stanowisku.

W czwartek prezydent ponownie wyraził poparcie dla Hegsetha, wysoko oceniając jego pracę. Wśród osiągnięć administracji wymienił styczniowe zatrzymanie przywódcy Wenezueli Nicolása Maduro oraz działania militarne związane z wojną w Iranie.

Republikański kongresmen zapowiada próbę impeachmentu

Najpoważniejsze zagrożenie polityczne dla Pete’a Hegsetha stanowi inicjatywa republikańskiego kongresmena Thomasa Massiego, znanego z krytycznego stosunku do Trumpa. Polityk zapowiedział, że już na początku przyszłego tygodnia podejmie działania zmierzające do wszczęcia procedury impeachmentu sekretarza wojny.

Massie uważa, że prezydent powinien wymienić Hegsetha jeszcze przed rozpoczęciem pracy nowego Kongresu w styczniu, kiedy Demokraci przejmą kontrolę nad obiema izbami. Pozwoliłoby to Republikanom zatwierdzić jego następcę w Senacie przed zmianą większości.

Hegseth odpowiedział na zarzuty w opublikowanym nagraniu, odrzucając inicjatywę impeachmentu jako polityczny atak. Przekonywał, że krytycy próbują osłabić administrację właśnie dlatego, że skutecznie realizuje jej program.

Wśród swoich osiągnięć wymienił poprawę rekrutacji do sił zbrojnych, odbudowę amerykańskiego przemysłu obronnego oraz ograniczanie programów dotyczących różnorodności. Pojawiły się również spekulacje, że Hegseth mógłby ubiegać się o mandat senatora z Tennessee.

Możliwe zmiany w najwyższym dowództwie wojskowym

Według czwartkowych doniesień dziennika Washington Post Donald Trump może rozważać także odwołanie generała Dana Caine’a, przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, lub admirała Brada Coopera, dowódcy amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM).

Obaj wojskowi odgrywali istotną rolę w doradzaniu administracji podczas konfliktu z Iranem. Na razie nie ogłoszono jednak żadnych oficjalnych decyzji dotyczących ich stanowisk.

Marco Rubio zaprzecza planom odejścia

Znacznie bardziej zdecydowane dementi dotyczy Sekretarza Stanu Marco Rubio. Polityk odrzucił doniesienia, jakoby zamierzał opuścić administrację, aby przygotować się do startu w wyborach prezydenckich w 2028 roku.

W rozmowie z New York Times podkreślił, że od początku planował pracować dla Trumpa do końca jego kadencji i jest zadowolony ze swoich obowiązków. Zarówno Biały Dom, jak i Departament Stanu określiły informacje o jego możliwym odejściu jako nieprawdziwe.

Pomimo oficjalnych zapewnień o stabilności administracji presja na zmiany personalne rośnie. Utrata republikańskiej większości w Kongresie oznacza dla Donalda Trumpa trudniejszą sytuację polityczną, a przyszłość najważniejszych urzędników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i politykę zagraniczną może stać się przedmiotem kolejnych sporów.

 

Źródło: BBC
Foto: Departament Wojny, Departament Stanu, YouTube
Czytaj dalej

News USA

Trump ogłosił Gabinet Owalny pomnikiem narodowym, chroniąc przed zmianami

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent Donald Trump podpisał w czwartek, 5 listopada, proklamację nadającą Gabinetowi Owalnemu i Sali Posiedzeń Gabinetu (Cabinet Room) w Białym Domu status pomnika narodowego. Decyzja ma chronić historyczne wnętrza przed poważnymi przebudowami. To pierwsze oficjalne działanie prezydenta po wtorkowych wyborach do Kongresu, w których Republikanie ponieśli znaczące porażki.

Nowa ochrona historycznych pomieszczeń Białego Domu

Donald Trump przekonywał podczas podpisywania dokumentu, że Gabinet Owalny jest jednym z najważniejszych symboli amerykańskiej prezydentury i powinien zostać zachowany dla przyszłych pokoleń. Wyraził obawę, że kolejni gospodarze Białego Domu mogliby zdecydować się na radykalną zmianę jego wyglądu, a nawet przebudowę charakterystycznego owalnego pomieszczenia.

Proklamacja zobowiązuje sekretarza spraw wewnętrznych USA do zarządzania chronionymi wnętrzami oraz wymaga dokumentowania i analizowania planowanych zmian, które mogłyby istotnie naruszyć ich historyczną strukturę lub charakter architektoniczny.

Jednocześnie dokument pozostawia urzędującemu prezydentowi prawo do zmiany wystroju, wyboru mebli oraz przeprowadzania zwykłych prac związanych z funkcjonowaniem i bezpieczeństwem pomieszczeń. Oznacza to, że przyszli prezydenci nadal będą mogli zmieniać dekoracje Gabinetu Owalnego.

Trump sugerował, że każda poważna przebudowa powinna wymagać zgody Kongresu. Takiego obowiązku nie zapisano jednak w proklamacji. Co więcej, kolejny prezydent może uchylić dokument, podobnie jak sam Trump wcześniej cofał decyzje poprzedników dotyczące pomników narodowych.

Złote dekoracje i nowe żyrandole

Od powrotu do Białego Domu Donald Trump wprowadził liczne zmiany w wystroju prezydenckich pomieszczeń. Gabinet Owalny został wzbogacony o złote zdobienia ścian, portrety w pozłacanych ramach oraz kopię Deklaracji Niepodległości.

Prezydent zwrócił również uwagę na nowe żyrandole zamontowane w sali posiedzeń gabinetu. Według niego wcześniejsze oświetlenie było niewystarczające, a nowe wyposażenie znacząco poprawiło wygląd pomieszczenia.

Prezydent Donald J. Trump podpisuje zarządzenie wykonawcze, na mocy którego Gabinet Owalny oraz Sala Posiedzeń Gabinetu (Cabinet Room) zostają uznane za obiekty o znaczeniu narodowym; wydarzenie miało miejsce w czwartek, 5 listopada 2026 roku, w Gabinecie Owalnym Białego Domu.

Prezydent Donald J. Trump podpisuje zarządzenie wykonawcze, na mocy którego Gabinet Owalny oraz Sala Posiedzeń Gabinetu (Cabinet Room) zostają uznane za obiekty o znaczeniu narodowym; wydarzenie miało miejsce w czwartek, 5 listopada 2026 roku, w Gabinecie Owalnym Białego Domu.

Podczas podpisywania proklamacji na historycznym biurku Resolute Desk znajdowała się czerwona czapka z napisem VETO. Jej obecność odczytywano jako nawiązanie do zmieniającego się układu sił w Kongresie po wyborach.

Kontrowersje wokół przebudowy Białego Domu

Decyzja o ochronie historycznych wnętrz zapadła w czasie, gdy sam Donald Trump realizuje szeroko zakrojone projekty budowlane w Waszyngtonie. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych przedsięwzięć jest budowa reprezentacyjnej sali balowej Białego Domu, dla której rozebrano wschodnie skrzydło rezydencji.

W środę, dzień po wyborach, prezydent zaprosił dziennikarzy na uroczystość podniesienia ostatniej belki konstrukcyjnej nowej sali. Z kolei w poniedziałek odwiedził okolice Lincoln Memorial Reflecting Pool, gdzie przedstawiał swoje plany modernizacji tego historycznego miejsca.

Niektóre przedsięwzięcia prezydenta stały się przedmiotem pozwów sądowych, w których zarzuca się administracji prowadzenie prac bez wymaganych zezwoleń.

Widok z zewnątrz na Gabinet Owalny

Widok z zewnątrz na Gabinet Owalny

Demokraci domagają się informacji o finansowaniu sali balowej

Po wyborach Demokraci przygotowują się do zwiększenia kontroli nad działaniami administracji Donalda Trumpa. Senator Richard Blumenthal z Connecticut, czołowy Demokrata w Stałej Podkomisji Śledczej Senatu, skierował w czwartek pisma do znanych darczyńców finansujących budowę prezydenckiej sali balowej.

Zażądał przekazania informacji dotyczących ich wsparcia finansowego, ostrzegając, że brak współpracy może skutkować zastosowaniem innych środków w celu uzyskania dokumentów. Sprawa wpisuje się w narastający spór o sposób finansowania i zatwierdzania projektów budowlanych realizowanych przez prezydenta.

Zgoda na budowę wielkiego łuku triumfalnego

W czwartek wieczorem National Capital Planning Commission (NCPC), federalna komisja odpowiedzialna za planowanie przestrzenne w rejonie Waszyngtonu, ostatecznie zatwierdziła kolejny projekt Trumpa – budowę monumentalnego łuku triumfalnego o wysokości 250 stóp.

Plan zachodniego skrzydła Białego Domu

Plan zachodniego skrzydła Białego Domu

Konstrukcja ma stanąć pomiędzy Lincoln Memorial a Arlington National Cemetery. Komisja, w której zasiadają liczni sojusznicy prezydenta, zatwierdziła projekt stosunkiem głosów 8 do 4, po niemal dziewięciu godzinach publicznych wystąpień kongresmenów, weteranów, architektów oraz mieszkańców Waszyngtonu i Wirginii.

Realizacja inwestycji nie jest jednak przesądzona. Sędzia federalny rozpatruje możliwość tymczasowego wstrzymania budowy.

Nowa proklamacja dotycząca Gabinetu Owalnego pokazuje, że Donald Trump zamierza pozostawić trwały ślad w wyglądzie Białego Domu i amerykańskiej stolicy. Zakres ochrony historycznych wnętrz będzie jednak zależał również od decyzji jego następców, którzy zachowają możliwość zmiany lub uchylenia wprowadzonych przepisów.

Źródło: cbs
Foto: The White House
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

wrzesień 2026
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Popularne w tym miesiącu