News Chicago
Miasto rozdaje kolejne darmowe rowery w ramach programu Bike Chicago
2400 mieszkańców Chicago już otrzymało bezpłatny rower w ramach programu rozpoczętego w 2022 r. przez ówczesną burmistrz, Lori Lightfoot. Program ma osiągnąć cel 5000 rowerów do końca 2026 r.
Miasto korzysta z tzw. Wskaźnika Mobilności i Trudności Ekonomicznych, aby mieć pewność, że rowery trafią do osób, które ich najbardziej potrzebują. Korzysta również z loterii, aby wybrać beneficjentów programu spośród osób, które się do niego zgłoszą i zakwalifikują.
Według CDOT, który prowadzi program, w pierwszych miesiącach zgłosiło się do niego ponad 19 000 osób.
Wielu beneficjentów mieszka w dzielnicach, w których poruszanie się bez samochodu jest trudniejsze. Odbiorcy otrzymują nie tylko rower, ale również kask, zamek rowerowy i lekcję dotyczącą bezpieczeństwa na drodze i dopasowywania kasku.
Program Bike Chicago ma na celu zwiększenie liczby rowerzystów wśród mieszkańców miasta i zmniejszenie uzależnienia od samochodów. Badania pokazują, że ten zmiany już zachodzą.
Według badania zleconego przez Departament Transportu Chicago CDOT na początku tego roku, w ciągu ostatnich 5 lat liczba osób jeżdżących na rowerze w Chicago wzrosła ponad dwukrotnie, co stanowi największy wzrost w porównaniu z innymi amerykańskimi miastami.
Badanie wykazało, że jazda na rowerze staje się popularna zwłaszcza w częściach południowej i południowo-zachodniej miasta, a także wśród rowerzystów innej rasy niż biała oraz wśród gospodarstw domowych nie posiadających samochodów.
Po 2 latach programu Bike Chicago około 40% jego beneficjentów twierdzi, że jeździ na rowerze co najmniej trzy do pięciu razy w tygodniu, zgodnie z raportem z maja organizacji non-profit Shared-Use Mobility Center.
Niektórzy beneficjenci stwierdzili, że rezygnują z używania auta na krótszych trasach, a zamiast tego jeżdżą rowerem. Prawie 60% osób stwierdziło, że rzadziej jeździ samochodem po otrzymaniu roweru.
Bike Chicago to największy program dystrybucji rowerów, jaki kiedykolwiek podjęto w Stanach Zjednoczonych.
Kolejny co do wielkości program rowerowy został przeprowadzony przez miasto Nowy Jork, które rozdało 200 rowerów osobom ubiegającym się o azyl. Podobny program w zeszłym roku w West Hollywood w Kalifornii dostarczył 50 rowerów.

Inne amerykańskie miasta mają programy, które zachęcają do posiadania rowerów, ale skupiają się głównie na rozdawaniu bonów na zakup roweru elektrycznego, który może kosztować od 1500 do 5000 dolarów. Co najmniej 9 stanów oferuje programy dopłat do rowerów elektrycznych. Nie są one dostępne w Illinois.
Program rowerowy Chicago dystrybuuje jednobiegowe, tradycyjne rowery z napędem pedałowym.
Według raportu, w latach 2022 i 2023 program Bike Chicago kosztował miasto 1,23 miliona dolarów. Daje to koszt około 652 dolarów na jeden rower, kask, blokadę oraz koszt obsługi i dystrybucji.
Oczekuje się, że program będzie kosztował kolejne 2,03 miliona dolarów do końca 2026 roku. Pieniądze pochodzą z programu Chicago Recovery Bond, który składa się z federalnych funduszy pomocowych COVID-19. Nie jest jasne, skąd pochodzić będzie finansowanie, gdy pieniądze skończą się pod koniec 2026 roku.

Miasto organizuje wydarzenia dystrybucyjne co dwa tygodnie, poza miesiącami zimowymi. W ostatnie z nich, które miało miejsce w sobotę, 13 lipca, około 160 osób odebrało swój rower.
Zasady przystąpienia do programu można znaleźć tutaj.
Źródło: suntimes
Foto: YouTube,
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA5 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News USA12 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta










