Połącz się z nami

Wybory Prezydenckie 2024

Donald Trump ma przewagę nad prezydentem Joe Bidenem: Sondaż

Opublikowano

dnia

Jak wynika z nowego sondażu CNN przeprowadzonego przez SSRS, Donald Trump nadal ma przewagę nad prezydentem Joe Bidenem. Opinie na temat pierwszej kadencji każdego z mężczyzn ubiegających się o drugie cztery lata w Białym Domu wydają się teraz działać na korzyść Trumpa – większość Amerykanów twierdzi, że patrząc wstecz, kadencja Trumpa na stanowisku prezydenta była sukcesem, podczas gdy zdecydowana większość uważa, że ​​Biden jak dotąd poniósł porażkę.

Aktualne poparcie dla Donalda Trumpa wśród zarejestrowanych wyborców utrzymuje się na stałym poziomie 49% w bezpośrednim pojedynku z Joe Bidenem. Wynosi tyle samo co w ostatnim ogólnokrajowym sondażu CNN dotyczącym wyścigu, przeprowadzonym w styczniu.

Poparcie dla Bidena wynosi 43%, co nie różni się znacząco od styczniowego wyniku 45%.

Patrząc wstecz, 55% Amerykanów twierdzi obecnie, że postrzega prezydenturę Trumpa jako sukces, podczas gdy 44% postrzega ją jako porażkę. W sondażu przeprowadzonym w styczniu 2021 r. tuż przed odejściem Trumpa ze stanowiska i kilka dni po ataku na Kapitol USA 6 stycznia 55% uznało czas prezydenta za porażkę.

Oceniając dotychczasowy czas sprawowania urzędu przez Joe Bidena, 61% respondentów uważa, że ​​jego dotychczasowa prezydentura była porażką, a 39% – sukcesem. To niewiele gorzej niż w styczniu 2022 r., kiedy 57%, które uznało pierwszy rok swojej administracji za porażkę, a 41% uznało go za sukces.

Republikanie są teraz bardziej zjednoczeni co do poglądu, że prezydentura Donalda Trumpa była sukcesem, niż Demokraci co do tego, że prezydentura Joe Bidena była sukcesem.

Ogółem 92% Republikanów uważa czas urzędowania Trumpa za sukces, podczas gdy zaledwie 73% Demokratów uważa, że ​​okres urzędowania Bidena był jak dotąd sukcesem. Wśród niezależnych wyborców 51% uważa, że ​​prezydentura Trumpa była udana, podczas gdy tylko 37% uważa prezydenturę Bidena za sukces.

Przez większą część jego prezydentury utrzymywały się negatywne opinie na temat pracy Bidena na stanowisku.

W nowym sondażu 60% wyborów nie pochwala sposobu, w jaki traktuje tę posadę. 45% aprobuje sposób, w jaki Biden prowadzi politykę opieki zdrowotnej, a 44% aprobuje sposób, w jaki radzi sobie z zadłużeniem z tytułu kredytów studenckich.

Jego najgorszy wskaźnik poparcia dotyczy wojny między Izraelem a Hamasem w Gazie – tylko 28% respondentów daje mu aprobatę przy 71% wyrażających dezaprobatę, w tym 81% osób poniżej 35 roku życia.

Ocena Bidena dla gospodarki (34%) i inflacji (29%) pozostaje zdecydowanie negatywna.

W nowym sondażu 65% zarejestrowanych wyborców uważa, że ​​gospodarka jest niezwykle ważna przy wyborze prezydenta.

Zdecydowana większość Amerykanów, bo 70%, uważa, że ​​warunki gospodarcze w USA są złe, a wielu, zwłaszcza Republikanów, twierdzi, że na ich poglądy w większym stopniu wpłyną zmiany polityczne niż zmiany w samej gospodarce.

Około 41% respondentów twierdzi, że zmiana przywództwa politycznego w Waszyngtonie bardziej przyczyniłaby się do zmiany ich wyobrażeń o gospodarce niż niższa stopa inflacji, zmiana ich osobistej sytuacji finansowej lub trwały wzrost na Giełdzie Papierów Wartościowych.

Około 61% Republikanów, którzy twierdzą, że gospodarka jest w złym stanie, twierdzi, że zmiana przywództwa zmieniłaby ich poglądy, w porównaniu z 13% Demokratów, którzy tak uważają.

Biorąc pod uwagę inne priorytety w nadchodzących wyborach, 58% wyborców uważa ochronę demokracji za niezwykle ważną kwestię. Prawie połowa uważa, że ​​polityka dotycząca imigracji, przestępczości i broni jest niezwykle ważna (po 48%), przy czym opieka zdrowotna (43%), aborcja (42%) i nominacje do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych (39%) są niezwykle ważne dla około 4 na 10 wyborców.

Z drugiej strony, zaledwie 33% za ważną uważa politykę zagraniczną, 27% zmianę klimatu, 26% wojnę między Izraelem a Hamasem, a 24% pożyczki studenckie.

Wśród wyborców Demokratów ochrona demokracji, aborcja, gospodarka, polityka dotycząca broni  i opieka zdrowotna są uznawane za kluczowe przez około połowę lub więcej, podczas gdy po stronie partii GOP jest to gospodarka, imigracja, przestępczość, a następnie demokracja.

Poza tymi kwestiami wrażenia na temat obu kandydatów pozostają w większości negatywne – 58% wyborców ma nieprzychylną opinię o Bidenie, 55% o Trumpie.

Sondaż CNN został przeprowadzony przez SSRS w dniach 18–23 kwietnia na losowej ogólnokrajowej próbie 1212 osób dorosłych wybranych z panelu opartego na prawdopodobieństwie, w tym 967 zarejestrowanych wyborców.

Ankiety przeprowadzano online lub telefonicznie z ankieterem na żywo. Wyniki uzyskane w ramach pełnej próby charakteryzują się marginesem błędu próbkowania wynoszącym plus minus 3,4 punktu procentowego. W przypadku wyników wśród zarejestrowanych wyborców jest to plus minus 3,8 punktu.

 

Źródło: cnn
Foto: YouTube, The White House

Wybory Prezydenckie 2024

Biden atakuje niepomyślne dla niego wyniki sondaży, równie często jak Trumpa

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent Joe Biden ma tendencję do przeprowadzania najbardziej bezpośrednich ataków na swoich przeciwników politycznych podczas zbiórek pieniędzy na kampanię, z dala od blasku kamer telewizyjnych. A ostatnio jednym z jego najczęstszych celów – zaraz po byłym prezydencie Donaldzie Trumpie – są dane z sondaży publicznych.

„Nie sądzę, aby którykolwiek z sondaży miał znaczenie na tak wczesnym etapie, ponieważ obecnie trudno jest uzyskać dobry sondaż” – powiedział Joe Biden darczyńcom kampanii w Chicago w zeszłym miesiącu. Podczas innego sondażu w Atlancie prezydent przestrzegł: „W dzisiejszych czasach trudniej jest racjonalizować jakikolwiek sondaż”.

Jego krytyka danych z sondaży publicznych często ma charakter techniczny, zagłębiając się w mechanizmy, które jego zdaniem mogą dawać błędne wyniki. Prezydent obwinia także sposób prezentacji danych przez media.

Krytyka Bidena dotycząca sondaży zbiega się z danymi stale pokazującymi ostry jak brzytwa wyścig między nim a Trumpem prowadzącym w niektórych kluczowych stanach na polu bitwy. Takie badania, a także te wyrażające obawy wyborców dotyczące jego wieku lub sposobu, w jaki radzi sobie z gospodarką, wzbudziły obawy Demokratów co do perspektyw reelekcji prezydenta.

Zespół Joe Bidena regularnie przeprowadza także własne sondaże, które są bardziej dokładne i droższe niż większość sondaży publicznych, i pozwalają głębiej poznać odczucia wyborców.

Prezydent większość swoich publicznych komentarzy na temat sondaży wygłasza w obecności zwolenników finansowych swojej kampanii, ponieważ to oni należą do osób najbardziej zaniepokojonych wynikami wyborów. Mają różne formy, ale wydaje się, że każdy z nich ma ten sam cel: usprawiedliwienie lub wyjaśnienie niezbyt idealnej sytuacji przed listopadowymi wyborami.

Doradcy kampanii Bidena musieli spędzać tak dużo czasu, odpowiadając na dane z sondaży publicznych, że przyjęli powiedzenie: „Sondaże nie głosują, wyborcy głosują”.

Doradcy prezydenta mają jednak nadzieję, że jego występ w przyszłym tygodniu podczas pierwszej debaty prezydenckiej przed wyborami powszechnymi zapewni Bidenowi przewagę w sondażach lub przynajmniej obniży pozycję Donalda Trumpa.

W tym tygodniu sojusznicy Bidena uchwycili się sondażu, który pokazał obiecujące sygnały dla prezydenta.

Obecne 50% poparcie Bidena jest jego najlepszym wynikiem w tym cyklu wyborczym; od października 2023 roku nie wyprzedził Trumpa więcej niż o 1 punkt (49%-48%).

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube, Official White House Photo by Erin Scott
Czytaj dalej

Wybory Prezydenckie 2024

Trump nie skorzysta ze swojego hotelu w Chicago w czasie RNC. Twierdzi, że kocha Milwaukee

Opublikowano

dnia

Autor:

Donald Trump planuje odwiedzić Chicago podczas Narodowej Konwencji Republikanów – to tylko ponad godzinę jazdy samochodem od miejsca, w którym odbędzie się konwencja w Milwaukee. We wtorek były prezydent upierał się jednak, wbrew wcześniejszym doniesieniom, że zatrzyma się w Milwaukee i ponownie zaprzeczył, że nazwał je „strasznym miastem”.

Oczekuje się, że Donald Trump weźmie udział w zbiórce pieniędzy w Chicago, choć szczegóły wydarzenia są wciąż finalizowane. Urzędnik kampanii poinformował, że były prezydent pozostanie w Milwaukee w dniach od 15 do 18 lipca, aby w czwartkowy wieczór przyjąć nominację Republikanów.

Wcześniej we wtorek kilku urzędników poinformowanych o planach bezpieczeństwa i ustaleniach logistycznych wskazało, że były prezydent prawdopodobnie zatrzyma się na noc w swojej posiadłości w Chicago – Trump International Hotel and Tower – podczas trwania RNC.

Później we wtorek Trump zaprzeczył tym doniesieniom w wywiadzie dla lokalnej stacji telewizyjnej Milwaukee.

Były prezydent skrytykował także w tym wywiadzie nowe wysiłki Joe Bidena mające na celu zezwolenie nieposiadającym dokumentów imigrantom-małżonkom obywateli amerykańskich i ich dzieciom na pobyt w Stanach Zjednoczonych.

Trump stwierdził, że jest to zagranie pod wyborców, mówiąc, że administracja Bidena „nie poprzestanie na tym”, jeśli chodzi o reformę imigracyjną.

We wtorek Donald Trump zorganizował wydarzenie związane z kampanią w Racine w stanie Wisconsin – 30 mil na południe od Milwaukee – podczas którego poruszył kwestię inflacji i imigracji. To wystąpienie było trzecią jego wizytą na polu bitwy na Środkowym Zachodzie, podczas której próbuje on kontrastować z prezydentem Joe Bidenem.

Podczas swoich przemówień były prezydent oświadczył: „Kocham Milwaukee”.

Było to nawiązaniem do tego, że Trump rzekomo nazwał Milwaukee „okropnym miastem” podczas spotkania za zamkniętymi drzwiami z Republikanami w Kongresie w ubiegły czwartek.

W oświadczeniu kampania napisała, że ​​nazywanie Milwaukee „okropnym miastem” przez Trumpa było „całkowitym kłamstwem”.

Następnie jednak dodano: „Prezydent Trump wyraźnie odniósł się do problemów w Milwaukee, w szczególności do brutalnych przestępstw i oszustw wyborczych”, sugerując, że rzeczywiście poczynił uwagi na temat miasta, choć nie w sposób, w jaki niektórzy je interpretowali.

 

Źródło: abcnews
Foto: YouTube
Czytaj dalej

Wybory Prezydenckie 2024

Biden i Trump szykują się do pierwszej telewizyjnej debaty w tych wyborach

Opublikowano

dnia

Autor:

Telewizja informacyjna CNN sfinalizowała regulamin pierwszej debaty prezydenckiej w cyklu wyborczym w 2024 r., która odbędzie się za niecałe dwa tygodnie. W sobotę przekazała, że kampanie Joe Bidena i Donalda Trumpa zgodziły się z tymi zasadami, zauważając także, że nie jest „niemożliwe”, aby niezależny kandydat Robert F. Kennedy Jr. dołączył do tej pary na scenie.

Aby zakwalifikować się do finałowej rozgrywki w CNN, kandydat musi uzyskać min. 15% poparcia w czterech oddzielnych sondażach ogólnokrajowych i znajdować się na kartach do głosowania w wystarczającej liczbie stanów, aby uzyskać 270 głosów kolegiów elektorów.

Obecnie Robert F. Kennedy Jr. bierze udział w głosowaniu w 6 stanach, co daje łącznie 89 potencjalnych głosów Kolegium Elektorów.

Gospodarzami 90-minutowej debaty, która odbędzie się 27 czerwca w Atlancie, będą Jake Tapper i Dana Bash z CNN. Będzie to pierwsze osobiste starcie między Bidenem a Trumpem, odkąd stali obok siebie w czasie debat w kampanii przed ostatnimi wyborami.

Obaj kandydaci przyjęli zaproszenie stacji do debaty w zeszłym miesiącu i zgodzili się na pewne zasady i formaty określone w pismach CNN skierowanych do ich kampanii, o czym informowaliśmy tutaj. CNN podało, że podczas debaty będą dwie przerwy reklamowe, a kandydaci nie będą mogli w tym czasie konsultować się z innymi członkami swojej kampanii.

Podano także, że o podium i pozycji kandydatów zadecyduje rzut monetą, ich mikrofony zostaną wyciszone poza czasem wystąpień, a kandydaci otrzymają jedynie długopis, notatnik i butelkę wody.

Kandydaci nie będą mogli przynosić ze sobą rekwizytów ani przygotowanych notatek.

Po raz pierwszy też w najnowszej historii debata pomiędzy kandydatami na prezydenta nie będzie miała widowni studyjnej.

Przedstawiciele sieci stwierdzili, że ​​moderatorzy debaty „wykorzystają wszystkie dostępne im narzędzia, aby wyegzekwować harmonogram i zapewnić cywilizowaną dyskusję”.

Aby zakwalifikować się do debaty, kandydaci muszą także spełniać wymogi określone w art. II ust. 1 Konstytucji Stanów Zjednoczonych, aby móc pełnić funkcję prezydenta. Zarówno Joe Biden, jak i Donald Trump spełniają te wymagania. Inni kandydaci nie należący do żadnej większej partii – Kennedy, Cornel West i Jill Stein – również je spełniają.

Cała piątka złożyła także formalne oświadczenie o kandydowaniu do Federalnej Komisji Wyborczej, co jest kolejnym warunkiem udziału w debacie.

Joe Biden i Donald Trump staną do drugiej debaty 10 września w telewizji ABC.

Źródło: fox32
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz

kwiecień 2024
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Popularne w tym miesiącu