Połącz się z nami

Newsroom

Sąd Najwyższy pozwolił, a apelacyjny zakazał wprowadzenia nowej ustawy imigracyjnej w Teksasie

Opublikowano

dnia

We wtorek Sąd Najwyższy utorował drogę Teksasowi do natychmiastowego rozpoczęcia egzekwowania kontrowersyjnego prawa imigracyjnego, które pozwala urzędnikom stanowym aresztować i przetrzymywać osoby podejrzane o nielegalny wjazd do kraju. Jednak wieczorem tego samego dnia federalny sąd apelacyjny ponownie je zawiesił.

W krótkim postanowieniu ogłoszono, że 3-osobowy skład sędziowski w 5. Okręgowym Sądzie Apelacyjnym Stanów Zjednoczonych głosował większością 2 do 1 za usunięciem poprzedniego orzeczenia innego zespołu sędziów, które tymczasowo wprowadziło nowe prawo.

Sądowa batalia dotyczy ustawy, która umożliwiłaby urzędnikom stanowym aresztowanie i przetrzymywanie osób podejrzanego o nielegalny wjazd do kraju. Gubernator Teksasu, Greg Abbott, podpisał ją w grudniu, o czym pisaliśmy tutaj.

Ustawa, która uznaje nielegalny wjazd do Teksasu za przestępstwo stanowe i pozwala sędziom stanowym na wydanie nakazu deportacji imigrantów, miała wejść w życie w marcu tego roku.

Sędziowie, którzy wydali postanowienie we wtorek wieczorem, już w środę rano mają wysłuchać argumentów w sprawie wniosku Teksasu o przywrócenie ustawy  do czasu odwołania się stanu w sprawie blokady sędziego federalnego.

Niezależnie od tego orzeczenia, w przyszłym miesiącu sąd apelacyjny nadal będzie rozstrzygał, czy ustawa jest zgodna z konstytucją i czy powinna zostać zablokowana na czas nieokreślony.

Prawne spory dotyczące ustawy dotarły aż do Sądu Najwyższego, który we wtorek utorował drogę do wejścia w życie tego środka po tym, jak sędziowie odrzucili pilne apelacje administracji Bidena i innych osób.

Decyzja ta zapewniła znaczące – choć bardzo tymczasowe – zwycięstwo Teksasowi, który toczy wojnę z administracją Bidena w związku z polityką imigracyjną.

Ustawa wzbudziła obawy zwolenników imigracji. Sędzia federalny w Austin zablokował rządowi stanowemu wdrożenie prawa, utrzymując w zeszłym miesiącu, że „może ono otworzyć drzwi każdemu stanowi uchwalającemu własną wersję przepisów imigracyjnych”.

Trzej liberalni sędziowie Sądu Najwyższego również wyrazili wątpliwości co do ustawy, wyrażając sprzeciw wobec postanowienia Sądu Najwyższego, które pozwoliło mu wejść w życie na krótki okres we wtorek.

Sędzina Sonia Sotomayor, do której sprzeciwu dołączyła inna liberalna sędzina, Ketanji Brown Jackson, stwierdziła, że zarządzenie „zapowiada dalszy chaos i kryzys w egzekwowaniu prawa imigracyjnego”.

Sprzeciw wyraziła także sędzina Elena Kagan.

Jednakże w zgodnej opinii napisanej przez sędzinę Amy Coney Barrett, do której dołączył sędzia Brett Kavanaugh, wyjaśniono, że sąd apelacyjny wydał jedynie tymczasowe postanowienie „administracyjne”.

„O ile mi wiadomo, ten sąd nigdy nie rozpatrywał decyzji sądu apelacyjnego o wprowadzeniu – lub nie – zawieszenia administracyjnego” – napisała Barrett.

Sąd apelacyjny z siedzibą w Nowym Orleanie ma rozpatrzyć argumenty w tej sprawie 3 kwietnia. Sprawa może wkrótce wrócić do Sądu Najwyższego.

 

Źródło: cnn
Foto: YouTube

News USA

Amazon wypłaci miliardy dolarów klientom Prime. Można już składać wnioski o zwrot pieniędzy

Opublikowano

dnia

Autor:

Na mocy ugody zawartej we wrześniu 2025 roku, firma Amazon umożliwiła klientom składanie roszczeń w ramach porozumienia o wartości 2,5 mld USD z Federalną Komisją Handlu FTC. Ugoda kończy postępowanie dotyczące zarzutów o wprowadzające w błąd praktyki związane z zapisywaniem użytkowników do usługi Amazon Prime oraz utrudnianie rezygnacji z członkostwa.

Zgodnie z warunkami porozumienia Amazon przeznaczy 1,5 mld USD na zwroty dla klientów oraz zapłaci 1 mld USD kary cywilnej. Spółka nie przyznała się do winy ani nie zaprzeczyła zarzutom.

Kto może otrzymać zwrot bez składania wniosku

Część uprawnionych klientów otrzyma pieniądze automatycznie, bez konieczności składania wniosku. Dotyczy to osób, które zapisały się do Prime w tzw. „kwestionowanym procesie zapisu”, obejmującym m.in. stronę wyboru wysyłki lub jednostronicową finalizację zakupów.

Automatyczne wypłaty obejmują również klientów, którzy w ciągu 12 miesięcy skorzystali z benefitów Prime nie więcej niż trzy razy. Do świadczeń Prime zaliczane są m.in. darmowa dwudniowa wysyłka, dostęp do Prime Video oraz Amazon Music.

Kiedy trzeba złożyć wniosek

Jeśli użytkownik zapisał się do Prime w ramach kwestionowanego procesu w okresie od 23 czerwca 2019 roku do 23 czerwca 2025 roku i korzystał z benefitów Prime od trzech do dziesięciu razy w ciągu 12 miesięcy, może być zobowiązany do złożenia wniosku, aby otrzymać zwrot.

Osoby, które muszą złożyć roszczenie, otrzymają w tej sprawie powiadomienie e-mailowe lub listowne, zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie ugody.

Ile pieniędzy mogą otrzymać klienci

Uprawnieni klienci mogą otrzymać zwrot opłat za członkostwo Amazon Prime w wysokości do 51 USD. W niektórych przypadkach kwota ta może być niższa, np. gdy użytkownik korzystał z okresu próbnego lub płacił obniżoną stawkę za subskrypcję.

Terminy i procedura wypłat

Zawiadomienia o kwalifikacji do ugody będą wysyłane e-mailem lub pocztą tradycyjną (z datą stempla do 23 stycznia). Od momentu otrzymania informacji klienci mają 180 dni na złożenie wniosku. Amazon zobowiązał się do rozpatrzenia każdego roszczenia w ciągu 30 dni, a wypłata środków ma nastąpić wkrótce po zatwierdzeniu formularza.

Forma wypłaty środków

Zwroty będą realizowane za pośrednictwem PayPal, Venmo lub w formie czeku wysyłanego pocztą. Osoby składające wniosek mogą samodzielnie wskazać preferowaną metodę otrzymania pieniędzy.

Ugoda z Federalną Komisją Handlu stanowi jeden z największych przypadków związanych z ochroną konsumentów w sektorze usług cyfrowych i może mieć długofalowe konsekwencje dla sposobu oferowania subskrypcji przez największe platformy handlowe.

Źródło: scrippsnews
Foto: istock, Amazon
Czytaj dalej

News Chicago

Peoples Gas wnioskuje o podwyżkę taryf o 202,3 mln USD. Mieszkańcy Chicago protestują

Opublikowano

dnia

Autor:

Spółka Peoples Gas złożyła w poniedziałek do Illinois Commerce Commission wniosek o podwyżkę taryf w wysokości 202,3 milionów dolarów, co wywołało ostrą reakcję organizacji konsumenckich i ekologicznych. Jeśli regulator zatwierdzi wniosek, przeciętne rachunki za gaz dla gospodarstw domowych w Chicago wzrosną o około 10–11 dolarów miesięcznie.

Trzecia duża podwyżka w krótkim czasie

Proponowana podwyżka pojawia się 3 lata po rekordowej decyzji z 2023 roku, gdy Peoples Gas otrzymało $303 mln – największą podwyżkę w historii stanu. We wtorek kilkanaście organizacji konsumenckich, środowiskowych i społecznych protestowało przed siedzibą spółki w centrum Chicago, zapowiadając sprzeciw wobec skali i struktury wydatków ujętych we wniosku.

Argumenty przeciwników

Dyrektor ds. komunikacji Citizens Utility Board, Jim Chilsen, ocenił, że wniosek to „skok po gotówkę” w czasie, gdy miasto wchodzi w jeden z najchłodniejszych okresów zimy, a wiele rodzin zmaga się z rosnącymi kosztami leków i żywności.

Przeciwnicy wniosku podkreślają, że ciężar inwestycji jest przerzucany na odbiorców końcowych.

Proces regulacyjny i wcześniejsze decyzje ICC

Illinois Commerce Commission ICC będzie analizować wniosek przez około 11 miesięcy. W tym czasie strony społeczne mogą składać ekspertyzy i raporty kwestionujące zasadność wydatków.

W ostatnich latach ICC zaostrzyła podejście do kosztów, obcinając w 2023 roku wnioskowane podwyżki oraz odrzucając ponad 40% zgłaszanych wydatków u innych operatorów, m.in. Ameren i Nicor.

Stanowisko spółki: bezpieczeństwo i infrastruktura

Przedstawiciele Peoples Gas tłumaczą, że dodatkowe przychody są niezbędne, aby wykonać polecenie ICC dotyczące wycofania ponad 1 000 mil starych, żeliwnych rur do 2035 roku.

Spółka wskazuje na inflację kosztów budowlanych oraz cele środowiskowe, argumentując, że modernizacja ograniczy wycieki i przygotuje system na czystsze źródła energii, takie jak biometan i wodór. Firma utrzymuje też, że koszty ogrzewania w Chicago pozostaną niższe niż w innych dużych miastach USA.

Tańsze alternatywy – zdaniem ekspertów – pomijane

Organizacje ekologiczne i konsumenckie kwestionują jednak przyjętą strategię. Abe Scarr, dyrektor Illinois Public Interest Research Group, wskazuje na tzw. relining – wykładanie istniejących rur specjalną powłoką – jako tańszą i szybszą metodę, która może wydłużyć żywotność rur nawet o 100 lat, ograniczyć wycieki i ryzyko awarii.

Spór o zysk dla akcjonariuszy

Dodatkowe kontrowersje budzi propozycja podniesienia stopy zwrotu z kapitału własnego z 5,5% do 10,1%.

Spółka-matka WEC Energy Group była wyceniana na 34,3 mld USD na koniec 2025 roku i wypracowała 1,2 mld USD zysku w pierwszych 9 miesiącach 2025. Krytycy pytają, czy skala zysków uzasadnia dodatkowe obciążenia dla klientów.

Ilu odbiorców dotyczy sprawa

Peoples Gas obsługuje około 894 000 klientów w Chicago (mieszkalnych, komercyjnych i przemysłowych) oraz 165 000 na północnych przedmieściach. Dla nich nadchodzące postępowanie taryfowe zdecyduje o wysokości rachunków w 2027 roku i o kierunku modernizacji miejskiej infrastruktury gazowej.

Ostateczna decyzja regulatora przesądzi, czy i w jakiej skali podwyżka wejdzie w życie.

Źródło: capitolnewsillinois
Foto: Peoples Gas, YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Od wczoraj płacimy więcej za przejazdy Uber w centrum miasta – nowe strefy

Opublikowano

dnia

Autor:

Miasto Chicago znacząco rozszerza obowiązujący podatek w wysokości $1.50 od przejazdów usługami rideshare, takimi jak Uber czy Lyft. Opłata, dotychczas ograniczona do ścisłego centrum, od 6 stycznia obejmuje rozległe obszary North Side, West Side i South Side.

Nowe granice strefy opłat

Dotychczasowa granica strefy podatku przebiegała około 2 mile na wschód od skrzyżowania Ashland i Diversey. Po zmianach, zachodnia granica zostaje przesunięta: biegnie w dół Ashland, skręca i sięga dalej na zachód aż do Western Avenue. Każdy pasażer rozpoczynający kurs w tym obszarze zapłaci dodatkowe $1.50 w godzinach 6:00 a.m.–10:00 p.m.

Nowa strefa rozciąga się:

  • od wschodu: E. 31st Street wzdłuż jeziora (z wyłączeniem Navy Pier i McCormick Place) do N. Foster Avenue,
  • następnie wzdłuż Foster do N. Ashland,
  • dalej na południe do W. Diversey i na zachód do N. Western Avenue,
  • następnie na południe do W. 18th Street i z powrotem na wschód do S. State Street, kończąc na E. 31st Street.

Dotychczasowa „strefa śródmiejska” została przemianowana na „congestion zone”. Miasto wprowadziło także drugą “strefę kongestii” na South Side, ograniczoną przez E. Hyde Park Blvd., E. 60th St., S. Lake Shore Drive i S. Cottage Grove Ave.

Głosy kierowców i ekspertów

Wieloletni kierowca rideshare Richard Juarez, który wykonał ponad 48 000 kursów w ciągu 11 lat, przyznaje, że od dawna mierzy się z pytaniami pasażerów o rosnące opłaty. Jego zdaniem rozszerzenie strefy przyniesie więcej skarg, a koszt zostanie przerzucony na klientów.

Eksperci podkreślają, że decyzja zwiększa koszty codziennego poruszania się po mieście bez samochodu. Joe Schwieterman, profesor transportu na DePaul University, ocenia, że rozszerzenie opłaty nie zmniejszy znacząco korków. Zwraca uwagę, że podatek obowiązuje aż do 10:00 p.m., kiedy natężenie ruchu jest już stosunkowo niskie.

Wyjątki i stawki

Pasażerowie rozpoczynający kursy przy Navy Pier i McCormick Place nie zapłacą nowej dopłaty $1.50, jednak w tych lokalizacjach nadal obowiązuje oddzielna opłata $5. Tańsze pozostają przejazdy jak Uber Pool, gdzie dopłata wynosi 60 centów. Dodatkowo opłata jest zniesiona w weekendy.

Co to oznacza dla pasażerów

Choć miasto argumentuje zmiany potrzebą ograniczania ruchu i pozyskania środków na budżet, kierowcy i eksperci są zgodni: największy ciężar poniosą pasażerowie. Dla wielu mieszkańców i turystów oznacza to kolejny wzrost kosztów poruszania się po jednym z najdroższych miast w kraju.

Źródło: cbs
Foto: City of Chicago, YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

marzec 2024
P W Ś C P S N
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu