Prawo imigracyjne
Welcome Corps – Amerykanie chcą przyjmować i pomagać uchodźcom
Od stycznia tego roku ponownie wzrosło zainteresowanie Welcome Corps – grupami osób chcących przyjąć pod opiekę azylantów z południowych granic (uchodźców z Kuby, Nikaragui, Kongo, Syrii, Haiti, Wenezueli, i in).
Grupy te utworzono w latach 80-tych ale z uwagi na zaostrzona politykę azylową Prezydenta Trumpa, za jego kadencji znacznie zmalała ich działalność.
Dziś, od nowego roku aż 29,000 osób wyraziło zainteresowanie tym programem i do marca przyjęto 10,000 aplikantów.
Statystki uchodźców:
- W 2015/16 za Prezydenta Obamy w jednym roku przyjęto 85,000 uchodźców
- w 2018 roku zaledwie 11,000
- Prezydent Biden do końca roku zapowiedział przyjęcie 125,000 uchodźców (od kwietnia 2022 przyjęto 113,000 osób z Ukrainy, na 1 miesiąc przybywa ich ok 30,000)
W 2022 roku południową granicę przekroczyło blisko 2,4 mln osób. Za Prezydenta Obamy rocznie przekraczało granice ok. 500,000 uchodźców. Przez 3 lata prezydentury Trumpa przez granice przeszło zaledwie 638,000.
Obecnie ok. 1,6 mln uchodźców oczekuje na swoja rozmowę odnośnie podania o azyl. Z reguły tylko 46% podań jest zatwierdzanych pozytywnie.
Autor: Mecenas Magdalena Grobelski
Welcome Corps to nowa usługa dla Amerykanów, umożliwiająca przyjmowanie uchodźców poszukujących wolności i bezpieczeństwa, a tym samym dokonywanie zmian we własnych społecznościach.
Grupy sponsorów wspólnie witają nowo przybyłych uchodźców, zabezpieczając i przygotowując wstępne mieszkania, witając nowo przybyłych uchodźców na lotnisku, zapisując dzieci do szkół i pomagając dorosłym w znalezieniu zatrudnienia.
O staraniu się o azyl w Stanach Zjednoczonych pisaliśmy 24 marca.
Źródło: welcomecorps
Foto: YouTube, welcomecorps
News USA
Władze USA odnalazły ponad 145 tys. dzieci migrantów uznawanych wcześniej za zaginione
Amerykańskie władze poinformowały o odnalezieniu ponad 145 tysięcy nieletnich migrantów, którzy w poprzednich latach pozostawali poza kontrolą instytucji federalnych. Informację przekazał 30 stycznia Tom Homan, odpowiedzialny za kwestie graniczne, podkreślając, że działania poszukiwawcze są kontynuowane.
Poszukiwania prowadzone są przez Immigration and Customs Enforcement ICE we współpracy z FBI oraz Biurem ds. Przesiedleńców w Departamencie Zdrowia i Opieki Społecznej. Celem operacji jest ustalenie losu ponad 300 tysięcy nieletnich, którzy jako dzieci bez opieki trafili do Stanów Zjednoczonych i zostali przekazani opiekunom bez odpowiedniej weryfikacji.
Jak zaznaczono, do tej pory udało się zlokalizować ponad 145 tysięcy dzieci, jednak nie ujawniono szczegółów dotyczących ich aktualnej sytuacji ani warunków, w jakich przebywają. Władze podkreślają, że priorytetem jest samo odnalezienie nieletnich oraz zapewnienie im bezpieczeństwa.
Śledztwo po raporcie inspektora generalnego
Działania są następstwem raportu opublikowanego w sierpniu 2024 roku przez biuro inspektora generalnego Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego DHS. Dokument wykazał, że ponad 323 tysiące dzieci migrantów przebywały na terenie USA bez skutecznego nadzoru instytucji federalnych.
Braki w procedurach sądowych
Z raportu wynika, że do maja 2024 roku ponad 291 tysięcy nieletnich nie otrzymało nawet wezwania do stawienia się przed sądem imigracyjnym. Kolejne 32 tysiące dzieci takie wezwania otrzymały, lecz nie zgłosiły się na rozprawy.
Działania po zmianie administracji
Po objęciu urzędu przez nową administrację w styczniu ubiegłego roku uruchomiono intensywne działania mające na celu odnalezienie i monitorowanie losu dzieci. Już w grudniu federalne agencje informowały o zlokalizowaniu ponad 129 tysięcy nieletnich migrantów.
Ryzyko wykorzystywania i handlu ludźmi
Władze federalne alarmują, że znaczna część dzieci mogła paść ofiarą wykorzystywania, handlu ludźmi oraz pracy przymusowej. Według przedstawicieli administracji, część opiekunów, którym przekazano dzieci, miała być powiązana z przemytnikami lub przestępczością seksualną.

Kontrole dobrostanu i wizyty domowe
W listopadzie ubiegłego roku ogłoszono uruchomienie programu kontroli dobrostanu, realizowanego wspólnie z policją stanową i lokalną. Obejmuje on wizyty domowe oraz bezpośrednie sprawdzanie sytuacji nawet 450 tysięcy dzieci, które wcześniej trafiły do nieweryfikowanych opiekunów.
Tysiące dzieci odnalezionych w terenie
W ramach tych działań, poprzez wizyty i kontrole „od drzwi do drzwi”, udało się już zlokalizować ponad 24 tysiące nieletnich. Władze podkreślają, że akcja ma charakter długofalowy i będzie kontynuowana do momentu odnalezienia wszystkich dzieci.
Administracja federalna deklaruje, że ochrona dzieci pozostaje jednym z jej głównych priorytetów. Współpraca agencji federalnych z władzami stanowymi i lokalnymi ma doprowadzić do pełnego wyjaśnienia losu zaginionych nieletnich oraz, tam gdzie to możliwe, do ich bezpiecznego połączenia z rodzinami.
Źródło: The Epoch Times
Foto: YouTube
Prawo imigracyjne
Byli urzędnicy UISCIS ostrzegają przed “cichym kryzysem imigracyjnym”
W niedawnej opinii opublikowanej w Newsweek kilku byłych wysokich rangą urzędników USCIS ostrzega, że wewnątrz USCIS — agencji odpowiedzialnej za rozpatrywanie legalnych świadczeń imigracyjnych, takich jak zielone karty, pozwolenia na pracę czy naturalizacja — może rozwijać się poważny, ale w dużej mierze niezauważony kryzys.
Zdaniem autorów, USCIS może stopniowo przekształcać się z agencji zajmującej się neutralnym rozpatrywaniem wniosków w instytucję o bardziej egzekucyjnym charakterze. Wskazują oni na zmiany w przekazie kierownictwa, politykach wewnętrznych oraz priorytetach rekrutacyjnych, które kładą większy nacisk na bezpieczeństwo i egzekwowanie przepisów.
Według byłych urzędników:
- Wielu doświadczonych oficerów i menedżerów odeszło z USCIS, co spowodowało utratę wiedzy instytucjonalnej.
- Pozostali pracownicy mogą doświadczać większej presji, przeniesień oraz problemów z morale, co może wpływać na efektywność i spójność decyzji.
- Rozszerzenie zakresu uznaniowości oficerów może prowadzić do wolniejszych, mniej przewidywalnych decyzji dla wnioskodawców.
- Propozycje, takie jak rozszerzenie zasad dotyczących „public charge”, mogłyby umożliwiać odmowy oparte na przewidywanych przyszłych okolicznościach, a nie na aktualnych dowodach.
- Niektóre zmiany wewnętrzne mogą zacierać granicę między rozpatrywaniem wniosków a działaniami egzekucyjnymi, co rodzi obawy o rzetelność procedur i prawo do należytego procesu.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: istock
News USA
Nie trzeba będzie udowadniać obywatelstwa przy rejestracji jako wyborca
Sędzina federalna w Waszyngtonie zablokowała w piątek wybrane działania agencji rządowych, które miały umożliwiać żądanie informacji o obywatelstwie przy dystrybucji federalnych formularzy rejestracji wyborców. Orzeczenie stanowi kolejny cios dla szerokiego rozporządzenia wykonawczego dotyczącego wyborów, podpisanego przez Prezydenta Donalda Trumpa w ubiegłym roku.
Konstytucyjny spór o kompetencje
W uzasadnieniu decyzji sąd podkreślił fundamentalne znaczenie konstytucyjnego podziału władzy. Zgodnie z nim to stany, a w określonym zakresie także Kongres, posiadają uprawnienia do ustalania zasad wyborczych, a nie władza wykonawcza działająca jednostronnie.
„Mówiąc wprost, Konstytucja nie pozwala prezydentowi na narzucanie jednostronnych zmian w federalnych procedurach wyborczych”
– napisała sędzina, wskazując, że ingerencja w proces wyborczy w takiej formie wykracza poza uprawnienia prezydenta.
Zablokowane zapisy rozporządzenia
Decyzja sądu na stałe wstrzymała dwa kluczowe zapisy rozporządzenia, które zmierzały do wprowadzenia wymogu potwierdzania obywatelstwa. Agencjom federalnym zakazano oceniania statusu obywatelskiego osób ubiegających się o pomoc publiczną przed przekazaniem im formularza rejestracji wyborczej.
Jednocześnie sekretarz wojny nie może wymagać dokumentów potwierdzających obywatelstwo od żołnierzy rejestrujących się do głosowania lub składających wnioski o karty wyborcze.
Znaczenie dla wojskowych i wyborców za granicą
Zdaniem organizacji zajmujących się prawami wyborczymi, orzeczenie ma szczególne znaczenie dla amerykańskich rodzin wojskowych przebywających poza granicami kraju. Podkreślono, że usunięto realne zagrożenie dla ich prawa do udziału w wyborach i wzmocniono zasadę równowagi władz.

Stanowisko Białego Domu
Biały Dom zapowiedział, że piątkowa decyzja nie kończy sporu. Administracja argumentuje, że rozporządzenie miało na celu wzmocnienie bezpieczeństwa wyborów i zapobieganie głosowaniu przez osoby nieuprawnione.
Rzeczniczka prezydenta podkreśliła, że zapewnienie udziału w wyborach wyłącznie obywateli jest rozwiązaniem zdroworozsądkowym i że administracja spodziewa się ostatecznego zwycięstwa w tej sprawie.
Obawy przed udziałem nieobywateli w wyborach były jednym z głównych elementów strategii politycznej Donalda Trumpa i Republikanów podczas kampanii w 2024 roku. Jednocześnie badania, w tym prowadzone przez republikańskich urzędników stanowych, wskazują, że takie przypadki należą do rzadkości.
Źródło: cbs
Foto: Komisja Wyborcza Chicago, istock/gorodenkoff/
-
News USA3 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA2 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago5 dni temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News Chicago4 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA4 dni temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago3 dni temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów










