Połącz się z nami

News USA

Lalki Barbie ku czci niezwykłych kobiet. Jedna z nich to dr Maggie Aderin-Pocock

Opublikowano

dnia

Firma Mattel stworzyła w tym miesiącu nową serię lalek Barbie mających uczcić niezwykłe kobiety. Jedna z nich honoruje dr Maggie Aderin-Pocock, brytyjską naukowiec, zajmującą się kosmosem.

Dawniej Barbie pokazywała bardzo wąski ideał piękna: była szczupłą blondynką, o wręcz nie możliwych proporcjach ciała, miała długie włosy i niebieskie oczy. Teraz jej twórcy odeszli od tego wzorca.

W 2023 roku kultowa Barbie reprezentuje kobiety o różnych kształtach i rozmiarach. Nowa lalka ku czci kobiety-naukowiec nosi duże złote kolczyki i ma kręcone włosy – a co najważniejsze, ma swój własny realistyczny teleskop.

Natchnieniem do projektowania nowych lalek są m.in. prawdziwi lekarze, biolodzy morscy i astronauci.

W tym miesiącu Mattel, obok dr Maggie Aderin-Pocock uhonoruje sześciu innych specjalistek STEM (nauka, technologia, inżynieria i matematyka) z całego świata, w tym byłą dyrektor naczelną YouTube Susan Wojcicki i założycielkę ETU Education, Yinuo Li.

Margaret Ebunoluwa Aderin-Pocock (z domu Aderin; ur. 9 marca 1968) to pedagog i brytyjska naukowiec zajmująca się kosmosem. Jest honorowym współpracownikiem naukowym Wydziału Fizyki i Astronomii University College London, a od lutego 2023 r. jest rektorem Uniwersytetu w Leicester.

Od lutego 2014 roku wraz z Chrisem Lintottem współprowadzi popularny program telewizyjny o astronomii pt. „The Sky at Night”.

W 2020 roku została odznaczona przez Institute of Physics William Thomson Medalem Lorda Kelvina oraz Nagrodą za publiczne zaangażowanie w fizykę. Jest pierwszą czarnoskórą kobietą, która zdobyła złoty medal w konkursie Physics News Award, a w latach 2021-2022 pełniła funkcję prezesa Brytyjskiego Stowarzyszenia Naukowego.

Dr Maggie Aderin-Pocock wspomina, że chodziła do 13 różnych szkół i była umieszczana w klasach wyrównawczych z powodu dysleksji. Mimo to zawsze marzyła o wielkich rzeczach.

Do swojego projektu Barbie wybrała ulubioną sukienkę, granatową, jak nocne niebo, obszytą aksamitem i pokrytą srebrnymi gwiazdami i księżycami, którą lubi nosić na specjalne okazje.

Powstawanie Barbie było procesem wieloetapowym. Dr Maggie Aderin-Pocock zrobiła sobie zdjęcia w sukience i zbliżenia twarzy. Korzystając z fotografii, producenci ulepili figurkę w glinie i wykonali misterne makiety lalki. Kilka tygodni później Barbie była gotowa.

Nowa lalka została zaprezentowana w Winchester Science Center w zeszłym tygodniu

Dr Maggie Aderin-Pocock mówi, że takie celebrowanie prawdziwych kobiet w całej ich różnorodności i złożoności to odpowiedni sposób, aby iść z duchem czasu.

Kiedy wygłasza przemówienia, zachęca wszystkich, a zwłaszcza dziewczęta, aby miały w sobie „pragnienie aspirowania”; żeby chciały sięgać gwiazd, bez względu na to, jakie one są.

To co robi dzisiaj firma Mattell, inspiruje następne pokolenie dziewcząt do bycia kimkolwiek zechcą, uważa brytyjska naukowiec. Pokazują młodym dziewczętom, że praktycznie wszystko jest możliwe.

 

Źródło: The Guardian
Foto: YouTube, Mattel

News USA

Fatou, najstarsza gorylica świata, świętowała swoje 67. urodziny w Zoo w Berlinie

Opublikowano

dnia

Autor:

13 kwietnia Ogród Zoologiczny w Berlinie świętował 67. urodziny gorylicy Fatou, uważanej za najstarszego przedstawiciela tego gatunku na świecie.

Urodzona w 1957 r. Fatou przybyła do najczęściej odwiedzanego zoo w Europie w wieku 2 lat, a wiele lat później urodziła pierwszego goryla wyhodowanego w stolicy Niemiec. Gorylica jest obecnie babcią dwójki dzieci, prababcią 13 goryli – chociaż żyje z nich tylko 5 – oraz pra-pra- i pra-pra-pra-babcią dla ponad 20 dzieci.

Ale nawet przy całej tej rodzinie Fatou woli mieszkać sama w swojej zagrodzie, a najstarsza mieszkanka zoo ma do tego prawo. W każdej chwili może skontaktować się ze swoimi sąsiadami, jeśli ma na to ochotę, ale szuka samotności i trzyma się z daleka od innych goryli, wg Rubena Gralki, zastępcy kierownika oddziału zoo.

Fatou została także najstarszą mieszkanką berlińskiego zoo na początku tego roku, kiedy flaming Ingo zakończył życie po co najmniej 75 latach.

Fatou została najstarszą gorylicą na świecie w 2019 roku, po śmierci Trudy, która dożyła 63 lat w zoo Little Rock’s w Arkansas.

Urodziny gorylicy, obchodzono jak co roku specjalną ucztą, pełną zdrowych smakołyków –  zamiast ciasta i słodyczy Fatou dostała całą gamę owoców, warzyw i jadalnych kwiatów – wszystkie były miękkie z powodu braku zębów u jubilatki.

Goryle są prawie wyłącznie wegetarianami, ale w zoo dostają owoce tylko przy rzadkich, specjalnych okazjach, ponieważ muszą ograniczyć spożycie cukru.

W naturalnych warunkach goryle żyją 30–40 lat.

Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube, Zoo Berlin
Czytaj dalej

News USA

Słoń biegał po ulicy Butte w Montanie, a kierowcy przecierali oczy

Opublikowano

dnia

Autor:

We wtorek wystraszony słoń indyjski biegał luzem po ruchliwej ulicy miasta Butte w Montanie, po tym jak uciekł z objazdowego cyrku, spłoszony strzałem. Świadkowie niecodziennego zdarzenia przeżyli chwilę grozy i zdumienia.

Menedżer Butte Civic Center, Bill Melvin, potwierdził, że słoń uciekł z Jordan World Circus, stacjonującego w centrum miasta. Do zdarzenia doszło gdy opiekunowie słoni myli samicę o imieniu Viola poza centrum miejskim, a z przejeżdżającego obok pojazdu ktoś oddał strzał i wystraszył zwierzę.

Słoń przebiegł ruchliwą Harrison Avenue, zatrzymując ruch i wprawiając kierowców w zdumienie, a przewodnik biegł za nim.

Według informacji przekazanych przez Melvina, przestraszone zwierzę wkrótce bezpiecznie i bez obrażeń przewieziono z powrotem do cyrku. W całym chaotycznym zdarzeniu, nikomu na szczęście nic się nie stało.

Film nagrany telefonem komórkowym przez Brittany McGinnis pokazuje słonia biegnącego przez Harrison Avenue oraz przez parking stacji benzynowej Town Pump, z opiekunem biegnącym obok niego i próbującym opanować wystraszone zwierzę.

Miasto Butte leży w południowo-zachodniej Montanie, pomiędzy parkami narodowymi Yellowstone i Glacier. Liczy 35 tys. mieszkańców.

 

Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Mnich w żółto-zielonym welomobilu jeździ po Chicago – to Ojciec Efraim

Opublikowano

dnia

Autor:

Na ulicach Chicago można zauważyć kosmiczny niski pojazd przypominający małą łódź podwodną. Tym oryginalnym welomobilem, czyli rowerem wyposażonym w opływowa kabinę, porusza się mnich – ojciec Efraim.

Grecko-prawosławny mnich znany jako Ojciec Efraim pochodzi z Bostonu i posiada tytuł licencjata z inżynierii mechanicznej, zrobiony na MIT.

Około 6 lat temu, szukając spokoju, przeprowadził się do wspólnoty zakonnic na odległej wyspie należącej do Alaski, która nie ma bieżącej wody i zbyt mało prądu, aby zasilić takie podstawowe urządzenia, jak lodówka czy kuchenka.

7 miesięcy temu, Ojciec Efraim zamienił ciszę i spokój Alaski na Northwest Side w Chicago, ale mimo hałasu wokół, sam porusza się cichym pojazdem budząc zaciekawienie kierowców i przechodniów. Policja już dwukrotnie go zatrzymywała, żeby sprawdzić, czy jest to pojazd silnikowy, który wymagałby tablicy rejestracyjnej.

53 letni Ojciec Efraim nie jest fanem samochodów i nigdy ich nie posiadał auta. Dlatego niedługo po przybyciu do Chicago, pragnąc zachować zdrowie zarówno fizyczne, jak i duchowe, zamówił zielono-żółty trójkołowy welomobil z Europy Wschodniej, napędzany pedałami.

„Dzięki niemu dojazdy do pracy lub załatwianie spraw stają się niezwykle przyjemne. Reakcja dzieci jest być może najcenniejsza”, mówi mnich

W mieście, które coraz bardziej stara się, aby jego ulice były przyjazne dla rowerzystów, welomobil Efraima to rzadki widok. Po części dlatego, że do niedawna, jeśli ktoś chciał kupić taki egzemplarz, musiał go sprowadzić od producenta z Rumunii. Jego koszt to około 13 000 dolarów, łącznie z transportem lotniczym.

W zeszłym roku otwarto jednak salon dealerski tych pojazdów w Minnesocie, co potencjalnie obniża cenę welomobilu aż o 1500 dolarów.

Obecnie Ojciec Efraim jest duchownym w greckiej cerkwi prawosławnej św. Atanazego i Jana w Old Irving Park. Jest przyzwyczajony do tego, że kierowcy, piesi i inni rowerzyści zasypują go pytaniami.

Kiedy rozważał przeprowadzkę do Chicago, chciał czegoś, w czym mógłby poruszać się zimą. Tegoroczna zima była wyjątkowo łagodna. Jest jednak pewien, że ze swoim welomobilem przetrwa trudniejszą sytuację.

„Mimo że nie ma w nim ogrzewania, samo pedałowanie generuje tyle ciepła, że musisz pozostawić otwarte nawiewy, aby dopływ świeżego powietrza zapewniał chłód” – mówi Ojciec Efraim.

Jego maszyna nie jest dla każdego – kierowca w welomobilu czuje się, jakby się znalazł się w małej łodzi podwodnej. Ojciec Efraim dojechał nim aż do Wisconsin i z powrotem, osiągając na Green Bay Road prędkość maksymalną 37 mil na godzinę. Dotarcie do Wisconsin zajęło mu 2,5 godziny.

Mnich nigdy nie brał udziału w wypadku, ale twierdzi, że musi zachować czujność, ponieważ znajduje się tak nisko nad ziemią. Niektórzy kierowcy mogą go nie zauważyć.

 

Źródło: suntimes
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz

marzec 2023
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Popularne w tym miesiącu