Połącz się z nami

Kościół

Od pół wieku nie było tak źle z ilością uczniów w szkołach katolickich. Co się dzieje?

Opublikowano

dnia

Według najnowszych danych zapisy do szkół prowadzonych przez Kościół katolicki w USA odnotowują największy spadek od prawie pół wieku.

Wkład szkół katolickich w edukację Amerykanów jest nieoceniony – czytamy w rezolucji opublikowanej właśnie przez Izbę Reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Jednak przyszłość szkolnictwa katolickiego za oceanem nie rysuje się wyłącznie w jasnych barwach.

Kościół prowadzi w Stanach Zjednoczonych prawie 6 tys. szkół, do których uczęszcza ponad 1,5 miliona uczniów. Według najnowszego raportu Narodowego Katolickiego Stowarzyszenia Edukacyjnego (NCEA) liczba uczniów w szkołach katolickich spadła o ponad 110 tys. w bieżącym roku akademickim, a ponad 200 szkół zostało zamkniętych po zakończeniu poprzedniego roku szkolnego.

Publicysta, jezuita Paweł Kosiński w codziennym programie „Puls Kościoła” o godzinie 9.15 i 6.15 na naszej antenie, tak komentuje aktualny problem:

Za część tego wyniku odpowiedzialny jest spadek przyjęć do przedszkoli. Podobne spadki odnotowują także przedszkola prywatne i publiczne. We wszystkich liczba nowych podopiecznych spadła łącznie o ok. 26 proc. Według ekspertów jest to spowodowane nie tyle mniejszą dzietnością, ale pandemią, która zatrzymała rodziców w domach, dzięki czemu mogli zająć się swoimi dziećmi osobiście.

Zmniejszenie liczby zapisów w związku z pandemią COVID-19 znacznie przewyższa spadki, które nastąpiły po kryzysie związanym z nadużyciami seksualnymi wśród duchownych w 2002 roku i kryzysie finansowym z 2008 roku.

Ponadto, raport stwierdza, że zamykanie szkół katolickich nieproporcjonalnie dotknęło uczniów pochodzących z rodzin o niższych dochodach, mieszkających w miastach. Według raportu stwarza to ogromne zagrożenie dla całych społeczności, bo jest równoznaczne z pozbawieniem możliwości rozwoju wielu rodzin.

Spadki zapisów nastąpiły, mimo iż znacznie więcej osób wybierało szkoły katolickie niż w ubiegłych latach. Powodem takich decyzji było to, że ponad 90 proc. szkół prowadzonych przez Kościół zaprosiło w tym roku szkolnym swoich uczniów do klas. Tylko niewielka ich część postawiła na zdalne nauczanie w przeciwieństwie do szkół publicznych.

Ta dysproporcja skłoniła wielu rodziców do wyboru placówki katolickiej. Nie powstrzymało to jednak ogólnego spadku ilości uczniów i zamykania szkół katolickich. Autorzy raportu zastrzegają, że nie jest oczywiste, iż nastąpi poprawa, gdy znikną ograniczenia związane z pandemią.

 

źrodło: RV, Łukasz Sośniak SJ
foto: Flickr/USAG- Humphreys, Mundial Perspectives,

News Chicago

Nowy członek konfraterni Paulinów – Marek Jaczyński z Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

W swoje święto patronalne św. Pawła Pustelnika Zakon Ojców Paulinów, za specjalne zasługi, przyjął do konfraterni 66-letniego Marka Jaczyńskiego z Chicago.

W Stanach Zjednoczonych do konfraterni należy trzech Polaków: ks. kan Tadeusz Dzieszko z Chicago, dr Jan Jaworski z Chicago oraz emerytowany kard. Adam Maida z Detroit.

Przynależność do konfraterni jest dla osób świeckich, które w sposób szczególny zaangażowały się w działalność Zakonu Paulinów. Jest to duchowe wyróżnienie i potwierdzenie przynależności do wielkiej rodziny paulińskiej.

 

Inf. własna

Czytaj dalej

Kościół

Walka o życie nienarodzonych. Ameryka mobilizuje się na froncie pro-life

Opublikowano

dnia

Autor:

Ameryka staje do walki o życie nienarodzonych dzieci. W całym kraju mobilizowane są siły i organizowane wydarzenia mające na celu wpłynięcie na polityków i sędziów, a tym samym zmianę prawa aborcyjnego. Kto wygra batalię, w której stawką jest życie niewinnych dzieci?

W Stanach Zjednoczonych w 1973 roku w wyniku dwóch spraw rozstrzyganych przez Sąd Najwyższy, Roe przeciwko Wade i Doe przeciwko Bolton, została zalegalizowana aborcja z wyboru przez wszystkie dziewięć miesięcy ciąży we wszystkich pięćdziesięciu stanach. Ustawy stanowe mogły ograniczyć to prawo, zwłaszcza w odniesieniu do drugiego i trzeciego trymestru.

Od tego czasu w USA zabito ponad 60 milionów dzieci.

Zwolennicy ruchu pro-life wraz z Kościołem Katolickim podjęli wielką akcję mobilizacyjną w najbliższych dniach i tygodniach, mającą na celu ochronę życia.

 

W całym kraju będą organizowane marsze, wiece, nowenny i spotkania modlitewne poświęcone wspieraniu walki o ochronę nienarodzonych dzieci. Będą one odbywać się osobno w różnych diecezjach a część z nich także w całym kraju. We wszystkich diecezjach jest już od środy prowadzona nowenna. W czwartek i piątek odbędzie się modlitewna wigilia.

 

8 stycznia odbył się March for Life w Chicago, największa na środkowym zachodzie demonstracja przeciwników aborcji, organizowana od 2013r. Manifestacja zakończyła się konwencją z towarzyszącymi spotkaniami oraz mszą św.

Wydarzenie było ważne właśnie dla stanu Illinois, z powodu zwiększającej się tutaj rokrocznie liczby wykonywanych zabiegów usunięcia ciąży, a także z powodu nowego prawa podpisanego w grudniu przez Gubernatora J.B. Pritzkera. Wg nowych przepisów, od 2024r. rodzice lub opiekunowie prawni nie będą musieli być zawiadamiani o decyzji przeprowadzenia aborcji u nieletniej osoby.

W piątek 21 stycznia odbędzie się National March for Life w Waszyngtonie, największa doroczna impreza pro-life na świecie.

Każdego roku w czasie tego wydarzenia dziesiątki tysięcy obrońców życia zbierają się w National Mall i maszerują na Kapitol w rocznicę orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie Roe przeciwko Wade z 1973 r.

Marsz jest nie tylko protestem, jest także okazją do świętowania każdego życia, od momentu poczęcia. O szczegółach dotyczących organizacji marszu możesz dowiedzieć się tutaj.

22 stycznia, w sobotę, po raz 18. Walk for Life West Coast przejdzie przez San Francisco, pokazując swoim przesłaniem, że ludzie z Zachodniego Wybrzeża opowiadają się za życiem. Jego celem jest dotrzeć do kobiet poszkodowanych w wyniku aborcji a także informować społeczeństwo o szkodach wyrządzanych kobietom przez aborcję.

Szczegóły wydarzenia dostępne są na stronie internetowej.

 

Także w sobotę 22 stycznia będzie organizowany Texas Rally for Life w Austin. W 2021r. właśnie marsz w Austin okazała się największym takim wydarzeniem w kraju, ponieważ inne manifestacje zostały ograniczone przez COVID-19. Szczegóły organizacyjne marszu można znaleźć tutaj.

Natomiast North Texas March for Life miał miejsce 15 stycznia w Dallas.

Działania, które podejmują zwolennicy ochrony życia mogą być znaczące w perspektywie szansy na zmianę prawa aborcyjnego, do którego może dojść jeszcze w tym roku. 17 maja 2021 Sąd Najwyższy ogłosił, że podejmie na posiedzeniu w latach 2021-2022 sprawę dotyczącą aborcji w późnym terminie, Dobbs przeciwko Jackson Women’s Health. Chociaż ta sprawa nie zajmuje się konkretnie kwestią legalności wszystkich aborcji, dotyczy aborcji późnej, a konkretnie ograniczenia aborcji po 15 tygodniu ciąży. Decyzja jest spodziewana latem tego roku.

 

Tym czasem na Kapitolu stu osiemdziesięciu jeden członków Izby Reprezentantów podpisało list chwalący działalność pro-life republikańskiego przywódcy senatu Mitcha McConnella i republikańskiego przywódcy  Izby Reprezentantów Kevina McCarthy’ego.

Obiecali oni głosować przeciwko wszelkim ustawom o finansowaniach, które nie zawierają zakazu wykorzystanie funduszy federalnych na aborcję. Tak, by pieniądze podatników nie były wykorzystywane na zabiegi usunięcia ciąży. Od 1976 r zapobiega temu przede wszystkim poprawka Hyde’a, która

„zapobiega bezpośredniemu finansowaniu aborcji przez podatników za pośrednictwem programów takich jak Medicaid”.

Aborcja nie jest opieką zdrowotną, chyba że interpretuje się cenne życie nienarodzonego dziecka jako analogię do wycięcia guza lub choroby do pokonania – ciąża nie jest chorobą” – powiedział członek Izby Reprezentantów, Chris Smith. „Podatnicy nie powinni być zmuszani do dotowania aborcji, ani nikogo ani żadnej jednostki nie należy zmuszać wbrew sumieniu do dokonania lub ułatwienia zabójstwa nienarodzonego dziecka”.

Przeciwko poprawce Hyde’a  występują Demokraci, a od 2020r także Joe Biden.

 

Źródło: marchforlife, vaticannews, catholicnewsagency

Foto: You Tube, pixabay/dw-lifestylefotografie/orzalaga 

Czytaj dalej

Kościół

Covid przegrywa z ubóstwem. Świat przeżywa pandemie nierówności społecznych

Opublikowano

dnia

Autor:

Pandemia koronawirusa znacząco pogłębiła istniejące na świecie nierówności faworyzując tych, którzy należą do grupki 1 proc. najbogatszych ludzi świata. Najnowszy raport międzynarodowej organizacji Oxfam, która zajmuje się walką z głodem na świecie i pomocą w krajach rozwijających się, mówi wręcz o „pandemii nierówności”. Komentarz – Jezuita o. Paweł Kosiński.

Organizacja Oxfam bije na alarm, że wykluczający system gospodarczy doprowadził do zwiększenia liczby ubogich na świecie o 163 mln.

Raport został opublikowany w związku z otwarciem prac Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, które drugi rok z rzędu odbywa się w formie wirtualnej. Oxfam alarmuje, że za obecny kryzys najwyższą cenę płacą najubożsi.

Przypomina, że co minutę na świecie 15 osób umiera z powodu braku dostępu do opieki medycznej, głodu i skutków zmian klimatycznych.

„Pandemia doprowadziła do znaczącego pogłębienia się ubóstwa na całym świecie” – mówi Radiu Watykańskiemu Elisa Bacciotti, dyrektor programów rozwojowych w Oxfam Italia.

 

„W minionym roku majątki dziesięciu najbogatszych ludzi świata wzrosły o 821 mld dolarów.

W praktyce oznacza to, że podwoili oni swój majątek, podczas gdy w tym samym czasie 163 mln ludzi zaczęło żyć poniżej progu ubóstwa.

Pokazuje to, że mimo ogromnie trudnego czasu pandemii na świecie wytworzono potężne bogactwo. Nie zostało ono jednak przeznaczone na rozwiązanie wielkich globalnych problemów, ale pozostało w rękach nielicznych wybrańców.

Jest to rezultat złego systemu gospodarczego, który nadal pogłębia istniejące już podziały i generuje nowe ubóstwo, podczas gdy te fundusze powinny służyć dobru wspólnemu” – mówi papieskiej rozgłośni Bacciotti.

 

Najdobitniejszym przykładem tego, że dobro wspólne nie jest w stanie dotrzeć do najuboższych i najbardziej potrzebujących, są obecnie szczepionki.

Dotarły one jedynie do 1 proc. mieszkańców krajów rozwijających się, a w ciągu tych dwóch lat firmy produkujące preparaty wypracowały zyski wynoszące 1000 dolarów na sekundę. Oto główne przesłanie naszego raportu:

wyprodukowane bogactwo musi służyć wszystkim mieszkańcom naszej planety, a nie tylko grupce wybrańców.

Trzeba niwelować nierówności, a nie coraz bardziej je pogłębiać.“

 

Wicedyrektor Caritas Włoch podkreśla, że raport Oxfam jasno pokazuje, iż na świecie nie ma woli politycznej, by zmienić obecną sytuację.

„10 superbogaczy nawet nie wie na co wydać swój majątek, podczas gdy coraz więcej rodzin boryka się z endemicznym ubóstwem” – mówi Paolo Beccegato.

Wskazuje, że liczne apele Franciszka i Stolicy Apostolskiej o bardziej sprawiedliwy podział dóbr są ignorowane.

 

„Wspólnota międzynarodowa wciąż bardziej troszczy się o dobro nielicznych niż o dobro wspólne. W takiej sytuacji wzrost światowego bogactwa niczemu nie służy, bo wciąż trafia do tych samych rąk” – zauważa Beccegato.

Wskazuje, że bez przekształcenia systemu gospodarczego niewiele się zmieni, jednak by do tego doszło, potrzeba chęci polityków, a tych, jak mówi, zupełnie nie interesuje walka z nierównościami i los najuboższych na całym świecie.

Autor: Beata Zajączkowska, Watykan

Foto: You Tube, pixabay/Engin_Akyurt/ JerzyGoreckibillycm

 

Czytaj dalej

Facebook

Reklama

Facebook

luty 2021
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728

Popularne