Połącz się z nami

News USA

Nocą Senat USA rozpoczął głosowanie w sprawie prezydenta elekta Joe Bidena

Opublikowano

dnia

Po usunięciu zwolenników Donalda Trumpa i zabezpieczeniu gmachu parlamentu amerykański Kongres wznowił liczenie głosów elektorskich w wyborach prezydenckich. Przywódcy obu partii potępili działania protestujących i zapowiedzieli dokończenie procedury, która ma zakończyć się formalnym zatwierdzeniem zwycięstwa Joe Bidena.

Dark sky over the United States Capitol building in Washington DC.

W środę w godzinach popołudniowych obrady zostały przerwane po tym jak spora grupa zwolenników prezydenta Donalda Trumpa wtargnęła do środka. W starciach zginęła kobieta z San Diego, weteran amerykańskiej armii.

Przywódcy Republikanów i Demokratów w Senacie zgodnie potępili te wydarzenia. Republikański senator Mitch McConnell zapewnia, że wznowione prace zostaną sfinalizowane:

„Teraz dokończymy to, co zaczęliśmy. Dokończymy ten proces zgodnie z prawem, precedensami i konstytucją – zgodnie z jej literą. I zatwierdzimy zwycięzcę wyborów prezydenckich 2020 roku. Przestępcze zachowania nigdy nie zdominują Kongresu USA.”

Lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer wspominał chwilę ataku na Kongres:

„Ta świątynia demokracji została zbezczeszczona. Jej szyby zostały wybite, nasze biura zniszczone. Cały świat widział amerykańskich kongresmenów pospiesznie wyprowadzanych, bo byli w niebezpieczeństwie.”

Liczenie głosów elektorskich w wyborach prezydenckich ma zakończyć się ogłoszeniem Joe Bidena nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych. W grudniu ubiegłego roku miało miejsce głosowanie elektorów z poszczególnych stanów. Joe Biden uzyskał w nim 306, a Donald Trump 232 głosy.

Zgodnie z konstytucją wyniki głosowania muszą być jednak formalnie przeliczone przez Kongres.

źródło: IAR
foto: CNS photo,flickr, wikipedia.org

 

News USA

Destabilizacja sytuacji politycznej w USA jest bardzo korzystna dla Chin

Opublikowano

dnia

Radosław Pyffel przewiduje na antenie Radia Wnet, że kryzys polityczny w Stanach Zjednoczonych drastycznie osłabi wpływy tego kraju w Azji i Europie.

Radosław Pyffel mówi o reakcji Chin na zawirowania polityczne w USA. Media i władze mówią jednym głosem.  Wskazują, że „karma wraca”: USA krytykowały Pekin za reakcję na zamieszki w Hongkongu, komentując, że są one „wspaniałym widokiem”, obecnie zaś same muszą zmagać się z rozruchami, nazywając ludzi w nich uczestniczących „motłochem”. W mediach chińskich złośliwie mówi się o „amerykańskiej wiośnie”, na podobieństwo arabskiej. USA nie powinny krytykować innych państw za dławienie demokracji, podczas gdy w tym kraju jest ona w kryzysie – mówi się w Państwie Środka.

Powrót USA do roli supermocarstwa przy tak silnej polaryzacji w kraju może być niemożliwe. ChRL może zaczerpnąć wiele korzyści z tytułu słabej legitymizacji prezydenta Bidena. Chińczykom zależy, by Waszyngton skupiał się przede wszystkim na problemach wewnętrznych.

Nie należy być zaskoczonym podpisaniem porozumienia inwestycyjnego UE-Chiny. Biznesowi zachodnioeuropejskiemu bardzo zależy na dostępie do rynku Państwa Środka. Do szybkiego zakończenia negocjacji szczególnie mocno dążyły Niemcy, sprawujące prezydencję w Unii w drugiej połowie minionego roku.

 

źródło: Radio WNET
foto: Konrad Tomaszewski, Radio WNET, Flickr/Jc Olivera,

Czytaj dalej

News USA

Trump nie zaakceptuje przemocy na Kapitolu. Jest nowe nagranie na Twitterze

Opublikowano

dnia

Donald Trump potępił atak swoich zwolenników na Kapitol, do którego doszło w zeszłym tygodniu. W nagraniu opublikowanym na Twitterze Białego Domu, wciąż urzędujący prezydent USA zaapelował do wyborców, by powstrzymali się od przemocy, dla której – jak podkreślił – „nigdy nie ma usprawiedliwienia”.

Donald Trump powiedział również, że osoby które wdarły się do Kapitolu staną przed sądem, oraz że polecił agencjom federalnym zapewnienie pokojowej zmiany władzy. Krytycznie odniósł się również do blokowania przez portale społecznościowe niektórych kont politycznych – w tym jego osobistego profilu na Twitterze.

Prezydent Donald Trump nie skomentował jednak procedury odsunięcia z zajmowanego urzędu, którą przeciwko niemu już po raz drugi wszczęła i przegłosowała Izba Reprezentantów. Dokument podpisała już speakerka Izby Nancy Pelosi. Teraz zajmie się nim Senat.

Szanse na zakończenie prac – przed 20 stycznia – czyli zaprzysiężeniem nowego prezydenta są tylko teoretyczne.  

źródło: IAR
foto: Flickr/jlhervàs

Czytaj dalej

News Chicago

Od 26 stycznia do USA tylko z negatywnym testem na koronawirusa

Opublikowano

dnia

Stany Zjednoczone będą wymagać od osób przylatujących do tego kraju negatywnego wyniku testu na koronawirusa – poinformowało rządowe Centrum Kontroli i Prewencji Chorób. Nowe regulacje mają wejść w życie 26 stycznia.

Według nowych przepisów, osoby przylatujące do USA będą musiały wykonać test na koronawirusa w ciągu trzech dni poprzedzających podróż. Jeśli nie przedstawią negatywnego wyniku testu, nie zostaną wpuszczone na pokład samolotu. Z obowiązku tego będą wyłączone załogi samolotów, amerykańscy żołnierze oraz dzieci poniżej drugiego roku życia.

Dyrektor Centrum Kontroli i Prewencji Chorób Robert Redfield powiedział, że testy nie eliminują całkowicie ryzyka, ale znacznie je redukują, jeśli zostaną zastosowane wraz z innymi środkami – takimi jak noszenie maseczki. Amerykańskie linie lotnicze poparły nowe regulacje.

Przedstawiciele przewoźników postulują jednak, by zastąpiły one obowiązujące obecnie zakazy podróży do Stanów Zjednoczonych z Europy, Wielkiej Brytanii i Brazylii. Zakazy te spowodowały znaczny spadek liczby pasażerów linii lotniczych oraz uderzyły w amerykański przemysł turystyczny.

Po przybyciu na terytorium USA w ciągu 3-5 5 dni po przylocie będzie trzeba ponownie poddać się testowi na obecność koronawirusa. Oprócz tego przez 7 dni będzie konieczna samoizolacja.

„Wzmożone testy nie wyeliminują całkowicie ryzyka, ale w połączeniu z samoizolacją i codziennymi środkami zapobiegawczymi takimi jak noszenie maseczek oraz dezynfekcja i zachowanie dystansu społecznego, możemy sprawić, że podróżowanie będzie bardziej bezpieczne” – powiedział szef Amerykańskiego Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób Robert Redfield.

 

Źródło: IAR
Zdjęcie: Twitter.com/LOT, Flickr/David Kosmos Smith

 

 

Czytaj dalej
Reklama

Facebook

Styczeń 2021
P W Ś C P S N
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Popularne