News Chicago
„To, co zrobiłem jest cieniem tego, co mogę zrobić”. Janusz Radgowski zmienia świat chorego Mateuszka
Janusz Radgowski po raz kolejny chce udowodnić swoją postawą, że ludzie chorzy także mogą znaleźć swoje powołanie. Już w lutym zamierza przylecieć do USA, aby stanąć na starcie super maratonu. Tym razem pokonanie trasy dedykuje 9-letniemu Mateuszkowi Kaliszewskiemu, chłopcu cierpiącemu m.in. na dziecięce porażenie mózgowe z niepełnosprawnością intelektualną. Patronat medialny nad jego akcją objęło Radio Deon.
Maratończyk wyrusza na wózku inwalidzkim z Południa Florydy na Północ Stanów Zjednoczonych. Na antenie mówi o tym, że przygotowanie tej wyprawy wymaga wiele wysiłku. Bardzo pomocna okazuje się amerykańska Polonia
„Najtrudniejsze było zorganizowanie nowego wózka inwalidzkiego, za pomocą którego mógłbym pokonać drogę. Będzie to około czterech i pół tysiąca kilometrów. Dużo pracy kosztowało także przygotowanie map, ale można powiedzieć, że trasa jest już przygotowana”.
- People wait to be among the first to legally buy recreational marijuana at the BotanaCare store in Northglenn, Colo., Jan. 1. Colorado became the first U.S. state to license retail sales of marijuana that day, but doubts about protections for children are being raised. (CNS photo/Rick Wilking, Reuters) (Jan. 2, 2014) See COLORADO-POT Dec. 31, 2013. CNS/Reuters
- Skylar Hall prepares marijuana buds for sale at the BotanaCare marijuana store ahead of their grand opening on New Year’s day in Northglenn, Colo., December 31. Colorado became the first U.S. state to license retail sales of marijuana Jan. 1, but doubts about protections for children are being raised. (CNS photo/Rick Wilking, Reuters) (Jan. 2, 2014) See COLORADO-POT Dec. 31, 2013. CNS/Reuters
- A man wearing a Colorado flag T-shirt smokes a cigar in late April at the 4/20 marijuana holiday in Civic Center Park in downtown Denver. Colorado becomes the first state in the U.S. to license retail sales of marijuana, but doubts about protections for children are being raised as the law takes effect Jan. 1. (CNS photo/Rick Wilking, Reuters) (Dec. 31, 2013) See COLORADO-POT Dec. 31, 2013. CNS/Reuters
Aby Janusz Radgowski mógł wyruszyć w trasę, potrzebuje jeszcze około 9 tysięcy złotych. Można mu pomóc wpłacając środki przez internet
„Potrzebne są nam pieniądze na bilet do Chicago i ubezpieczenie. Została więc uruchomiona strona internetowa, na której można wpłacać dowolne kwoty, nawet bardzo małe. Kto ile może. Ważne, żeby zrobiła to jak największa liczba osób. W ten sposób będziemy w stanie zebrać brakujące nam środki”.
Ten supermaraton będzie wyjątkowy
Janusz Radgowski brał udział udział już w wielu super maratonach. Ten, który przed nim będzie miał wyjątkowy charakter
„Dlatego, że jest on wyczynem sportowym, ale równocześnie hołdem na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Nasz team chce te wydarzenia powiązać ze sobą. Chcemy pokazać to, co Polacy mają w sobie najlepsze: przywiązanie do tradycji, siłę i sportową walkę”.
Janusz Radgowski to niepełnosprawny maratończyk. Porusza się na wózku inwalidzkim, cierpi na cukrzycę i od ponad siedmiu lat żyje dzięki przeszczepionej nerce. Ma także ogromne problemy ze wzrokiem. Mimo to sportowiec się nie poddaje i w swoim życiu wytycza sobie ambitne cele.
Wszyscy, którzy chcieliby docenić jego trud i wysiłek, mogą wpłacać dowolnej wysokości kwoty na stronie internetowej www.pomagam.pl/supermaraton
Marta Kędzior
mkedzior@radiodeon.com
Źródło: inf. własna
Foto: Janusz Radgowski/facebook, Rafał Muskała
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA5 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA13 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago4 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta















