News USA
Dentysta – sadysta. Pacjenci Centrum Weteranów w Wisconsin drżą o zdrowie i życie
Prawie 600 pacjentów medycznego Centrum Weteranów w Wisconsin w panice oczekuje na wyniki badań. Niesterylizowane narzędzia stosowane przez jednego z dentystów mogły spowodować u nich zarażenie HIV oraz wirusowym zapaleniem wątroby typu B i C.
Relacja Sławka Sobczaka
“Złamanie elementarnych zasad bezpieczeństwa było celowym działaniem” – oświadczyła Victoria Brahm, dyrektor Tomah VA Medical Center po odkryciu przerażających praktyk lekarza. Osobnik miał stosować sterylizowane przyrządy podczas kontroli, łamał procedury gdy był w gabinecie sam. Nazwiska dentysty nie podano, wiadomo, że pracę rozpoczął w październiku ub. roku. Przyjął w tym czasie 592 pacjentów drżących dziś o swoje życie i zdrowie.
Zaproponowano im bezpłatne badania, a lekarza tylko odsunięto od pacjentów – pracuje w dziale administracyjnym przychodni. “To nie tylko bolesna, ale i szokująca wiadomość. Jak można tak potraktować naszych weteranów, kto ponosi za to odpowiedzialność”? – media cytują wypowiedź Paula Ryana, Spikera Izby Reprezentantów reprezentującego w Waszyngtonie Wisconsin.
Sławomir Sobczak
[email protected]
Foto: Flickr.com/US Army Africa
News USA
Debata generalna 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ
81. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ rozpoczyna się w jednym z najtrudniejszych momentów od czasu powołania Organizacji. Polska była w istocie państwem założycielskim ONZ. Od zarania istnienia ONZ towarzyszy nam pytanie o fundamenty ładu międzynarodowego, który współtworzymy w ramach naszej organizacji. Mimo wielu osiągnięć nie możemy zapomnieć, że u źródeł jej powstania znajduje się pewien błąd pierwotny, który do dziś rzutuje na wiarygodność systemu. ONZ powstała jako odpowiedź na największą tragedię w dziejach ludzkości – na II wojnę światową, ale nie została oparta na prostej i fundamentalnej zasadzie, że za każdą winą musi iść odpowiedzialność, a czasami sprawiedliwa kara. – powiedział Prezydent Karol Nawrocki na początku swojego wystąpienia przed reprezentantami ponad 190 państw świata.
Prezydent RP przypomniał, że fundamenty organizacji tworzyły się w czasie, gdy Polska, ofiara dwóch totalitaryzmów, po zakończeniu okupacji niemieckiej, znajdowała się pod dominacją sowieckiej Rosji:
ONZ już wtedy istniało. Jednocześnie państwo odpowiedzialne za te zbrodnie współdecydowało o kształcie powojennego ładu jako stały członek Rady Bezpieczeństwa. Zadośćuczynienie za tamten czas i tamte winy nigdy nie zostało w Polsce okazane. Brak rozliczenia tych zbrodni nie był jedynie historycznym zaniedbaniem. Stał się sygnałem, że naruszanie prawa międzynarodowego, agresja i imperialna polityka mogą pozostać bez realnych konsekwencji – mówił.
Polski Prezydent wskazał, że to właśnie ten brak sprawiedliwości, powoduje, że dzisiejsza agresywna polityka niektórych państw nie jest zatem zjawiskiem oderwanym od historii, ale jej bezpośrednią konsekwencją.
– Dlatego tak ważne jest, abyśmy dziś jako wspólnota międzynarodowa przywrócili pełne znaczenie zasadzie odpowiedzialności. Bez niej nie będzie trwałego pokoju, a prawo międzynarodowe pozostanie jedynie deklaracją pozbawioną realnej siły – zauważył i dodał, że gdy stały członek Rady – Rosja, usiłuje – bezskutecznie, lecz z pełnym okrucieństwa uporem – podbić sąsiednie państwo, jest to zaprzeczeniem zasad, które wyznają sygnatariusze Karty Narodów Zjednoczonych.
W dalszych słowach Prezydent podkreślał, że Federacja Rosyjska, kierując się imperialną i neokolonialną wizją świata, próbuje narzucić innym swoją wolę, a taka polityka to w gruncie rzeczy próba powrotu do świata, w którym o granicach, bezpieczeństwie i przyszłości państw i narodów decydowałyby nie one same, ale inne państwa uznające siebie za silniejsze i predestynowane do dominacji, a wówczas siła zastępowałaby prawo.
To próba powrotu do koncertu mocarstw. Nie może być na to zgody. To siła prawa powinna decydować, a nie prawo siły – akcentował.
Prezydent RP dodał, że Polska nie szuka konfrontacji, ale umacnia sojusze, rozwija armię i modernizuje wyposażenie nie po to, żeby prowadzić wojnę, ale żeby jej zapobiec:
– Naszym celem jest odstraszanie i obrona – obrona dwóch fundamentalnych wartości, które stanowią również fundament Karty Narodów Zjednoczonych: wolności i suwerenności – przekazał Prezydent i podkreślił: – Niezmiennie postrzegamy Sojusz Północnoatlantycki jako gwaranta europejskiego bezpieczeństwa. NATO pozostaje zjednoczone dla nadrzędnego celu, jakim jest obrona naszej wspólnoty po obu stronach Oceanu Atlantyckiego. Z satysfakcją więc przyjmujemy wzmocnienie bezpieczeństwa regionu arktycznego, które staje się faktem na skutek podpisanego wczoraj porozumienia pomiędzy naszymi sojusznikami – mówił.
Prezydent Nawrocki przypomniał, że współczesne zagrożenia dla bezpieczeństwa, to nie tylko działania militarne, gdyż Rosja uderza także w bezpieczeństwo żywnościowe świata, atakując porty i statki transportujące zboże, a także poprzez świadome wywoływanie kryzysów, które dotykają miliony ludzi poza Europą. Prowadzi także szeroko zakrojoną wojnę hybrydową oraz operacje destabilizacyjne na niespotykaną dotąd skalę.

Te zaplanowane, skoordynowane i konsekwentnie realizowane działania mają na celu osłabienie państw oraz rozbijanie jedności wspólnoty międzynarodowej. Prezydent zadeklarował dalsze wspieranie przez Polskę działania na rzecz deeskalacji konfliktów, ochrony ludności cywilnej i przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego oraz działanie na rzecz realizacji rozwiązania dwupaństwowego, zapewniającego pokojowe współistnienie Izraela i Palestyny.
W dalszych słowach Karol Nawrocki nawiązał do relacji Polski z innymi krajami, z którymi istnieje możliwość nawiązania współpracy partnerskiej, opartej na takim modelu współpracy międzynarodowej, który daje państwom przestrzenie do rozwoju, wzmacniania ich odporności i pozwala im podejmować suwerenne decyzje. Prezydent RP podkreślał, że Polska jest obecnie dwudziestą co do wielkości gospodarką świata, a jej rozwój jest efektem konsekwentnych reform, w tym walki z korupcją, odpowiedzialnej polityki i wysiłku całego społeczeństwa.
Akcentował, że państwo polskie aktywnie angażuje się w prace grupy G20, gdyż dostrzega w tym formacie kluczowy czynnik do odbudowy zaufania w relacjach międzynarodowych i wypracowania odpowiedzi na najważniejsze wyzwania współczesnego świata – od bezpieczeństwa gospodarczego, przez odporność łańcuchów dostaw, po stabilność systemu handlowego.

– Teraz czas, aby w G20 wybrzmiał także głos Europy Środkowej, dotychczas nieobecny na tym forum – regionu dynamicznie się rozwijającego i mającego nieco inną perspektywę oraz doświadczenia od swoich zachodnich przyjaciół. Polska będzie głosem tego regionu jako państwo, które rozumie zarówno wyzwania rozwojowe, jak i znaczenie stabilnych reguł gry w gospodarce międzynarodowej. Europa Środkowa współtworząca Inicjatywę Trójmorza nie jest dziś przestrzenią nadrabiania zaległości wobec bardziej rozwiniętych części kontynentu. To region dynamicznego wzrostu, rosnącej innowacyjności i wyjątkowej energii do działania. To jeden z najbardziej perspektywicznych obszarów rozwoju gospodarczego na świecie. – mówił.
Podkreślił także, że trwały rozwój gospodarczy i stabilność międzynarodowa nie są możliwe bez odpowiedzi na wyzwania o charakterze strukturalnym, które dotykają dziś wiele regionów świata, takimi jak kryzys demograficzny.
Starzejące się społeczeństwa, spadająca dzietność i erozja więzi społecznych osłabiają fundamenty naszych państw. Odpowiedzią nie mogą być wyłącznie instrumenty ekonomiczne. Potrzebujemy również odbudowy instytucji i kultury, ochrony i docenienia rodziny oraz wzmocnienia społecznego znaczenia rodzicielstwa. Bez trwałych wspólnot, bez silnych rodzin nie będzie ani stabilnego rozwoju, ani długofalowego bezpieczeństwa. Zróbmy wszystko, aby poprzez kulturę i mass media promowane było rodzenie się dzieci, a nie ich abortowanie (…) Wierzę, że ONZ może być organizacją, gdzie uda się wspólnie wypracować sposoby stopniowego przezwyciężania kryzysu demograficznego, a także innych związanych z nim wyzwań, jak np. nielegalna migracja, która często przybiera postać handlu ludźmi – powiedział.

Prezydent podkreślał udział Polski we wspieraniu międzynarodowych rozwiązań kryzysu na Bliskim Wschodzie, zaangażowaniu w niesienie pomocy humanitarnej w tym regionie oraz działania rozwojowe na rzecz Palestyny i Libanu, krajów priorytetowych „Polskiej pomocy”.
Kolejnym poruszonym tematem były działania na rzecz ochrony środowiska, uwzględniając ich wpływ na bezpieczeństwo, w tym bezpieczeństwo żywnościowe. Polski Prezydent zgodził się, że transformacja klimatyczna jest koniecznością, ale jej realizacja nie może prowadzić do osłabienia naszych gospodarek i przenoszenia problemów poza nasze granice.
– Forsowanie ambitnych polityk środowiskowych bez uwzględnienia ich globalnych konsekwencji może skutkować deindustrializacją, wydłużaniem łańcuchów dostaw oraz przenoszeniem produkcji do państw, które nie stosują porównywalnych standardów. Potrzebujemy rozwiązań, które łączą odpowiedzialność środowiskową z konkurencyjnością gospodarczą i bezpieczeństwem ekonomicznym – powiedział Prezydent.

Podkreślił także, że dbałość o naturę jest dużo starsza niż lewicowe koncepcje: Wynika z etyki, która kształtowała się na długo przed pojawieniem się na świecie postmarksistowskich ideologów, bo troska o stworzenie i troska o człowieka są ze sobą nierozerwalnie związane. Dlatego w centrum naszej refleksji o przyszłości świata musi pozostać człowiek i jego godność – dodał Karol Nawrocki.
Prezydent RP zauważył, jak ważną kwestią są prawa człowieka, nie jako dodatek do polityki międzynarodowej, ale jako jej fundament. Przypomniał w tym kontekście ruch społeczny „Solidarność”, który doprowadził do upadku komunistycznego rządu narzuconego Polsce. Prawa człowieka dotyczą nie tylko tych, którzy byli prześladowani ze względu na polityczne przekonania, za wierność swoim wartościom, ale dotykają też chrześcijan, których liczba w wielu miejscach znacznie się zmniejsza:
– Wraz z tymi ludźmi znika żywa tradycja i dziedzictwo pierwszych wieków chrześcijaństwa. To dziedzictwo zostało w wielu miejscach bezpowrotnie przerwane, a być może utracone. Ataki na miejsca kultu, dyskryminacja, przemoc, a nawet utrata życia to rzeczywistość, która nie może pozostawać bez odpowiedzi społeczności międzynarodowej.
Prezydent RP zauważył, że zagrożenia dla godności człowieka nie pochodzą już tylko ze świata fizycznego, ale coraz częściej pojawiają się w przestrzeni cyfrowej kształtowanej przez rozwój nowych technologii.
– Nowe technologie, takie jak sztuczna czy superinteligencja, rozwijając się, powinny zawsze służyć człowiekowi, a nie wykorzystywać jego lub jego słabości. Rodzi się więc pytanie o to, czy w świecie rozwijającej się sztucznej inteligencji człowiek pozostanie podmiotem, czy stanie się jedynie przedmiotem oddziaływania algorytmów? – pytał. I dodał – Potrzebujemy zasad, które będą realnie obowiązywać i które jasno określą, gdzie kończą się innowacje, a zaczyna zagrożenie dla człowieka. Sztuczna inteligencja nie może być wykorzystywana jako narzędzie destabilizacji, manipulacji czy podważania porządku międzynarodowego. Technologia musi służyć człowiekowi i prawdzie, a nie chaosowi i manipulacji.
W podsumowaniu swojego wystąpienia, Prezydent Karol Nawrocki zwrócił się do reprezentantów ONZ:
Patrzymy na Organizację Narodów Zjednoczonych nie jak na miejsce rozmów, lecz na instytucję, która musi być zdolna do działania. Świat się zmienił. ONZ również musi się zmienić. Potrzebujemy organizacji, która potrafi reagować na łamanie prawa, egzekwować zasady i nie pozwalać na bezkarność. Reforma ONZ nie może sprowadzać się do deklaracji. Musi oznaczać realną skuteczność i odpowiedzialność także wobec nowych wyzwań, takich jak kryzys demograficzny czy rozwój sztucznej inteligencji, który wyprzedza istniejące reguły i testuje granice naszej odpowiedzialności. Stoimy w punkcie zwrotnym – zakończył.
KPRP
News USA
Sędzia nakazał przywrócić dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico dostęp do Białego Domu
Federalny sędzia Timothy Kelly tymczasowo zablokował decyzję administracji Prezydenta Donalda Trumpa o odebraniu dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico dostępu do Białego Domu. Nakazał natychmiastowe przywrócenie ich przepustek prasowych, uznając, że media mają duże szanse wykazać, iż sposób wprowadzenia zakazu naruszył ich prawa proceduralne.
Decyzja zapadła w nocy ze środy na czwartek. Sędzia Sądu Okręgowego USA Timothy Kelly przychylił się do wniosku trzech redakcji o tymczasową ochronę i umożliwił ich dziennikarzom ponowny dostęp do kompleksu Białego Domu na czas dalszego postępowania.
CNN, MS NOW i Politico kwestionują decyzję Prezydenta Donalda Trumpa, który zakazał ich dziennikarzom wstępu do Białego Domu z powodu sposobu relacjonowania działań jego administracji. Prawnicy redakcji argumentują, że ograniczenie narusza Pierwszą Poprawkę do Konstytucji USA oraz prawo do rzetelnej procedury.
Sędzia zakwestionował sposób odebrania przepustek
W ośmiostronicowym orzeczeniu Kelly stwierdził, że redakcje mają duże szanse wykazać brak wymaganej procedury. Dziennikarze nie otrzymali wcześniej informacji o planowanym odebraniu przepustek ani możliwości zakwestionowania tej decyzji przed jej wejściem w życie.
Sędzia zwrócił również uwagę, że część materiałów CNN, MS NOW i Politico wskazywanych przez Biały Dom jako uzasadnienie zakazu miała charakter rutynowy, a niektóre publikacje pochodziły sprzed kilku miesięcy. Wyraził też sceptycyzm wobec argumentu administracji, że ograniczenia wynikały z kwestii bezpieczeństwa narodowego.
Kelly zauważył, że przed rozpoczęciem procesu nie przedstawiono materiałów wskazujących, iż odebranie stałych przepustek prasowych było motywowane względami bezpieczeństwa narodowego. Przypomniał również, że sam Prezydent Trump, ogłaszając zakaz, koncentrował się na zarzutach dotyczących nierzetelności i negatywnego charakteru relacji tych mediów.
Zakaz wprowadzono po krytyce relacji mediów
Donald Trump ogłosił w piątek, że CNN, MS NOW i Politico zostają ze skutkiem natychmiastowym wykluczone z Białego Domu. Jako powód wskazał publikowanie przez te redakcje materiałów, które określił jako fałszywe wiadomości. O jego decyzji informowaliśmy 21 września.
W sobotę rano reporterzy trzech redakcji próbowali wejść na teren kompleksu, jednak odmówiono im dostępu, a Secret Service odebrała ich przepustki prasowe. W poniedziałek organizacje medialne złożyły pozew przeciwko decyzji prezydenta.
Ich prawnicy argumentują, że zakaz stanowił niezgodny z konstytucją odwet za sposób relacjonowania działalności administracji. Według nich dziennikarze nie zostali wcześniej poinformowani, że mogą stracić dostęp z powodu publikacji, których prezydent nie akceptuje, ani nie otrzymali możliwości przedstawienia swojego stanowiska.
Administracja powołuje się na bezpieczeństwo narodowe
Departament Sprawiedliwości broni decyzji prezydenta, wskazując między innymi na kwestie bezpieczeństwa narodowego. Prawnicy rządu twierdzą również, że dziennikarze objętych zakazem redakcji nie przestrzegali wymaganych standardów profesjonalizmu i właściwego zachowania.
Administracja utrzymuje, że dostęp do Białego Domu jest przywilejem, a nie prawem. Według stanowiska przedstawionego przed sądem władze mają uzasadnione podstawy do egzekwowania minimalnych standardów profesjonalizmu wśród dziennikarzy oraz do ochrony informacji niejawnych.
Biuro Prasowe Białego Domu wysłało we wtorek pisma do wszystkich trzech organizacji, formalnie informując je o decyzji prezydenta dotyczącej odebrania stałych przepustek. Zarzucono w nich mediom między innymi rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących bezpieczeństwa narodowego oraz publikowanie informacji wrażliwych lub niejawnych.
CNN, MS NOW i Politico otrzymały czas do godziny 5:00 PM w piątek na odpowiedź na przedstawione zarzuty. Pisma zostały wysłane już po wprowadzeniu zakazu, który jest obecnie przedmiotem postępowania sądowego.
Spór wpłynął na obsługę medialną prezydenta
Zakaz miał konsekwencje wykraczające poza sam dostęp reporterów do Białego Domu. CNN należy do grupy pięciu stacji tworzących telewizyjny pool prasowy, obok CBS News, ABC News, NBC News i Fox News.
Zespół CNN miał w poniedziałek podróżować z Donaldem Trumpem do Nowego Jorku na Zgromadzenie Ogólne ONZ, jednak zostali usunięci z obsługi wyjazdu z powodu zakazu. Pozostałe cztery stacje w odpowiedzi zawiesiły funkcjonowanie telewizyjnego poolu.
Grupa ta odpowiada za nagrywanie materiałów z udziałem prezydenta, które następnie są udostępniane pozostałym członkom oraz ich stacjom partnerskim i odbiorcom. Sieci utrzymują również infrastrukturę potrzebną do przekazywania materiałów z Białego Domu oraz podczas podróży prezydenta.
Tymczasowe orzeczenie obowiązuje przez 14 dni
Podczas środowej rozprawy sędzia Timothy Kelly zwrócił uwagę na dwa wcześniejsze orzeczenia sądów apelacyjnych dotyczące prawa dziennikarzy do odpowiedniej procedury przy odbieraniu dostępu do Białego Domu. Ocenił, że wymagany w takich przypadkach proces nie został zastosowany wobec trzech redakcji.
Tymczasowy nakaz sądu będzie obowiązywał przez 14 dni. W tym czasie Kelly ma rozważyć zastosowanie dłużej obowiązującego środka zabezpieczającego, podczas gdy zasadniczy spór dotyczący zakazu będzie kontynuowany.
Departament Sprawiedliwości może odwołać się od decyzji. Donald Trump zapowiedział wcześniej, że jeśli sędzia opowie się po stronie organizacji medialnych, jego administracja zwróci się do sądu apelacyjnego.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, The White House
News USA
Areszt za nielegalne głosowanie. Zielona karta nie daje prawa do głosowania
W ostatnich tygodniach Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych rozpoczął serię postępowań dotyczących osób niebędących obywatelami USA, które miały zarejestrować się do głosowania lub oddać głos w wyborach federalnych.
18 września Departament Sprawiedliwości poinformował o postawieniu zarzutów 16 osobom w różnych częściach kraju w sprawach dotyczących nielegalnego głosowania, rejestracji wyborców oraz związanych z tym przestępstw wyborczych. Wśród oskarżonych znajdują się nie tylko osoby przebywające w Stanach Zjednoczonych bez legalnego statusu, ale również legalni stali rezydenci.
Jedną z oskarżonych jest 24-letnia obywatelka Peru, Mariana Alexandra Dewey, mieszkająca w Kansas. Jest legalną stałą rezydentką Stanów Zjednoczonych. Prokuratura federalna zarzuca jej, że w 2024 roku podczas rejestracji wyborczej podała się za obywatelkę USA, a następnie oddała głos w wyborach obejmujących m.in. urząd prezydenta, Senat oraz Izbę Reprezentantów.
To nie jest odosobniony przypadek. W Teksasie legalna stała rezydentka, obywatelka Meksyku, została oskarżona o oddanie głosu w wyborach prezydenckich w 2024 roku. W Wisconsin obywatelka Kolumbii została oskarżona o podanie się za obywatelkę USA podczas rejestracji oraz głosowanie w wyborach federalnych w 2022 roku. W Michigan obywatelka Rosji została oskarżona o nielegalne głosowanie w wyborach prezydenckich w 2024 roku.
Są również sprawy, które wyszły już poza etap samych zarzutów. Obywatelka Filipin, będąca legalną stałą rezydentką USA, przyznała się do nielegalnego oddania głosu w wyborach w 2024 roku. Według Departamentu Sprawiedliwości wiedziała w momencie głosowania, że nie jest obywatelką Stanów Zjednoczonych.
Do winy przyznała się również obywatelka Haiti, która według dokumentów sądowych dwukrotnie podała się za obywatelkę USA podczas rejestracji, a następnie zagłosowała w wyborach w 2024 roku.

Mariana Alexandra Dewey
To szczególnie ważna informacja przed kolejnymi wyborami. Dla imigranta konsekwencje mogą wykraczać daleko poza odpowiedzialność karną. Fałszywe podanie się za obywatela Stanów Zjednoczonych może również prowadzić do niezwykle poważnych konsekwencji imigracyjnych.
Jeżeli nie jesteś obywatelem USA i podczas rejestracji wyborczej ktoś wręczy Ci formularz, zaznaczy coś za Ciebie albo powie, że „możesz głosować, bo masz zieloną kartę” — nie zakładaj, że to prawda. Najpierw sprawdź swój status i swoje uprawnienia.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródło: Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych
Foto: HSI
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA2 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
Festiwal Taste of Polonia4 tygodnie temuTaste of Polonia 2026 coraz bliżej. Czekamy na największe święto polskiej kultury w USA
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 dni temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 dzień temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago1 tydzień temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA1 tydzień temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW5 dni temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu











