Zdrowie
Groźne fosforany w produktach spożywczych. Dzieci mogą być zagrożone nawet autyzmem
Amerykańska agencja kontroli leków i żywności ostrzega przed fosforanami w kupowanych produktach spożywczych.
Fosforany dodawane są dla wzmocnienia smaku i przedłużenia żywotności żywności. Oficjalnie uznawane są za bezpieczny składnik pożywienia.
Relacja Emilii Sadaj
Niestety producenci nie zamieszczają na opakowaniach produktów informacji o ilości dodanego fosforanu, a to właśnie jego nadmiar bywa bardzo niebezpieczny dla zdrowia.
Z badań wynika, że co trzeci Amerykanin spożywa 200 procent zalecanej dawki. Nadmiar fosforanów w organizmie prowadzi do chorób układu krążenia, nerek i osteoporozy. U dzieci wywołuje nadpobudliwość a nawet autyzm.
Emilia Sadaj
[email protected]
Źródło: abc7chicago.com, portal.abczdrowie.pl
Foto: U.S. Department of agriculture
News USA
Katoliccy biskupi i zakonnice walczą z prawem do wspomaganego samobójstwa
Katoliccy biskupi, zgromadzenia zakonne i chrześcijańskie placówki medyczne w kilku stanach USA podejmują działania prawne przeciwko przepisom dotyczącym wspomaganego samobójstwa. W Illinois i Nowym Jorku sądy federalne przyznały religijnym przeciwnikom nowych regulacji tymczasową ochronę przed obowiązkiem uczestniczenia w procedurach sprzecznych z ich przekonaniami. O trwających postępowaniach mówi Ojciec Paweł Kosiński SJ.
Spory koncentrują się przede wszystkim na zakresie obowiązków nakładanych na katolickie szpitale, lekarzy i inne placówki prowadzone przez organizacje religijne. Ich przedstawiciele argumentują, że państwo nie powinno zmuszać ich do działań, które uznają za sprzeczne z zasadami wiary i ochroną ludzkiego życia.
W ostatnich tygodniach powodowie odnieśli kilka zwycięstw przed federalnymi sądami okręgowymi. Orzeczenia dotyczą zarówno Illinois, jak i Nowego Jorku, gdzie w tym roku zaczęły obowiązywać przepisy dotyczące wspomaganego samobójstwa.
Biskup i zakonnice wygrywają w Nowym Jorku
W Nowym Jorku biskup diecezji Rockville Centre John Barres oraz koalicja czterech wspólnot sióstr zakonnych uzyskali w lipcu korzystne rozstrzygnięcie przed sądem federalnym. Sędzina federalna Anne Nardacci zdecydowała, że stan nie może egzekwować nowych przepisów wobec katolickich powodów w czasie, gdy ich pozew jest rozpatrywany przez sąd federalny.
Orzeczenie nie oznacza ostatecznego unieważnienia przepisów. Zapewnia jednak duchownym, siostrom zakonnym i związanym z nimi instytucjom czasową ochronę przed stosowaniem wobec nich kwestionowanych wymogów.
Dwa korzystne orzeczenia dla katolików w Illinois
Podobne spory toczą się w Illinois. W sierpniu sędzia federalny Franklin Valderrama przyznał czasową ochronę biskupowi Springfield Thomasowi Paprockiemu oraz innym powodom kwestionującym stanowe przepisy.
Wśród powodów znaleźli się również chrześcijańscy lekarze oraz luterańska placówka opiekuńcza. Na czas postępowania nie muszą oni stosować się do kwestionowanych wymogów związanych ze wspomaganym samobójstwem.

We wrześniu Valderrama ponownie wydał korzystne rozstrzygnięcie w osobnej sprawie wniesionej przez koalicję instytucji religijnych. Wśród powodów znalazły się Archidiecezja Chicago, Siostry Karmelitanki dla Osób Starszych i Chorych oraz Małe Siostry Ubogich.
Kardynał Blase Cupich chce trwałego rozwiązania
Wszystkie trzy dotychczasowe rozstrzygnięcia mają charakter tymczasowy. Ich celem jest wstrzymanie stosowania określonych przepisów wobec powodów do czasu zakończenia postępowań przed sądami federalnymi. 11 września arcybiskup Chicago kardynał Blase Cupich podkreślił jednak, że jego zdaniem problem wymaga trwałego rozwiązania, a kwestionowane przepisy Illinois powinny zostać ostatecznie unieważnione.
Kardynał zaznaczył, że sprzeciw Kościoła nie jest próbą narzucania katolickiego nauczania osobom innych wyznań. Chodzi natomiast o niedopuszczenie do sytuacji, w której stan zmusza katolickich pracowników i instytucje ochrony zdrowia do postępowania wbrew ich sumieniu.

Kardynał Blase Cupich
Kościół katolicki zdecydowanie sprzeciwia się wspomaganemu samobójstwu
Kościół katolicki od lat sprzeciwia się legalizacji wspomaganego samobójstwa i eutanazji. W przypadku wspomaganego samobójstwa lekarz może przepisać pacjentowi śmiertelną dawkę leków, którą ten wykorzystuje w celu zakończenia własnego życia.
Zwolennicy takich regulacji argumentują zazwyczaj, że powinny one dotyczyć dorosłych osób nieuleczalnie chorych, których przewidywana długość życia jest bardzo ograniczona. Przeciwnicy wskazują jednak na państwa, w których z czasem kryteria stosowania takich procedur zostały rozszerzone.
W Holandii w 2024 roku zgodę na śmierć z pomocą lekarza otrzymała fizycznie zdrowa 29-letnia kobieta cierpiąca na depresję. Natomiast w zeszłym miesiącu w kraju tym odnotowano również pierwszy przypadek eutanazji dziecka poniżej 12. roku życia, o którym informowaliśmy 30 września.

Kanada i rozszerzanie dostępu do wspomaganego umierania
W Kanadzie, która zalegalizowała wspomagane umieranie w 2016 roku, z procedury skorzystało dotychczas około 100 tysięcy osób. Wśród nich były tysiące pacjentów, których naturalna śmierć nie była uznawana za możliwą do przewidzenia w niedalekiej przyszłości.
Praktyka wspomaganego samobójstwa została w ostatnich latach zalegalizowana także w kolejnych stanach USA. W Illinois i Nowym Jorku odpowiednie przepisy weszły w życie w tym roku, co doprowadziło do sporów z instytucjami religijnymi.
Biskup Thomas Paprocki: misją jest opieka nad cierpiącymi
Biskup Thomas Paprocki podkreśla, że podstawą katolickiej działalności medycznej jest troska o chorych, towarzyszenie osobom umierającym oraz obrona godności każdego ludzkiego życia. Katolickie placówki muszą więc zachować możliwość opieki nad chorymi i umierającymi zgodnie ze swoją wiarą, bez podporządkowywania się nakazom państwa sprzecznym z ich przekonaniami.

Biskup Thomas Paprocki
Spory mogą ostatecznie trafić do Sądu Najwyższego
Postępowania w Illinois i Nowym Jorku nadal toczą się przed sądami federalnymi, a w przyszłości mogą dotrzeć do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza jeśli sądy będą musiały rozstrzygnąć konflikt między stanowymi regulacjami dotyczącymi wspomaganego samobójstwa a konstytucyjną ochroną wolności religijnej.
Papież Leon XIV mówi o „fałszywym współczuciu”
Przeciwko wspomaganemu samobójstwu wypowiada się również papież.
Źródło: ewtnnews
Foto: istock, YouTube, Diecezja Springfield
News Chicago
9,3 tys. imigrantów w Illinois traci Medicaid. Od 1 października obowiązują nowe zasady
Około 9,3 tysiąca legalnie przebywających w Illinois imigrantów traci od 1 października prawo do ubezpieczenia Medicaid. Zmiany obejmują między innymi część uchodźców, osób, którym przyznano azyl, oraz ofiar handlu ludźmi. To rezultat przepisów zawartych w One Big Beautiful Bill Act Prezydenta Donalda Trumpa, które ograniczają dostęp części imigrantów do świadczeń finansowanych przez rząd.
Dla wielu osób rozpoczynających życie w Stanach Zjednoczonych Medicaid jest podstawowym sposobem uzyskania dostępu do lekarzy, leków i specjalistycznego leczenia. Utrata ubezpieczenia może więc oznaczać poważne problemy, szczególnie dla rodzin, które jednocześnie przechodzą przez proces zmiany statusu imigracyjnego.
Nowe ograniczenia dotyczą osób legalnie przebywających w USA, które wcześniej mogły korzystać z Medicaid. W Illinois skutki zmian odczuje około 9300 osób.
Rodzina uchodźców z Syrii obawia się o życie 19-letniego syna
Wśród osób dotkniętych zmianami jest małżeństwo Mahmoud i Asmaa oraz ich 19-letni syn Omar. Rodzina przyjechała do Chicago z Syrii jako uchodźcy i jest obecnie w trakcie ubiegania się o prawo stałego pobytu. Rodzina nie chce ujawniać nazwiska ze względu na trwającą procedurę imigracyjną. Jeżeli nie uzyska odpowiedniego statusu stałego rezydenta, straci ubezpieczenie Medicaid.
Sytuacja jest szczególnie poważna w przypadku Omara. 19-latek choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a i przez cały czas musi być podłączony do respiratora. Jego opieka medyczna jest więc uzależniona od stałego dostępu do kosztownych świadczeń zdrowotnych.
Ali Tarokh z Syrian Community Network podkreśla, że rodzina przebywa w Stanach Zjednoczonych legalnie i jest w dużym stopniu uzależniona od usług zapewnianych przez Medicaid. Według niego ojciec Omara obawia się, że bez Medicaid i bez możliwości wykupienia prywatnego ubezpieczenia życie jego syna będzie zagrożone.
Kto zachowa dostęp do Medicaid?
Nie wszyscy legalnie przebywający w Stanach Zjednoczonych imigranci zostają objęci nowymi ograniczeniami. Dostęp do Medicaid zachowają między innymi określone grupy osób z Kuby, Haiti, Palau, Wysp Marshalla i Mikronezji.
Wyłączenia obejmują również legalnie przebywające w kraju dzieci oraz kobiety w ciąży. Ochronę zachowują także uchodźcy, osoby, którym przyznano azyl, oraz ofiary handlu ludźmi, jeśli posiadają wymagany stały status.
Administracja Donalda Trumpa przedstawia ograniczenia jako część szerszych działań zmierzających do zmniejszenia wydatków publicznych przeznaczanych na osoby, które nie są obywatelami Stanów Zjednoczonych.

Placówki medyczne obawiają się większego napływu nieubezpieczonych
Zmiany mogą mieć konsekwencje nie tylko dla samych pacjentów. Przedstawiciele sektora medycznego obawiają się dodatkowego obciążenia systemu ochrony zdrowia, który już teraz zmaga się z dużą liczbą potrzebujących.
Mary Sajdak, dyrektor ds. koordynacji opieki w Near North Health, wskazuje, że osoby tracące Medicaid będą miały bardzo ograniczony wybór miejsc, w których mogą otrzymać pomoc medyczną. Niektóre organizacje i placówki przyjmują pacjentów bez ubezpieczenia, jednak ich możliwości są ograniczone. Przy znacznym wzroście liczby potrzebujących dostępne zasoby mogą szybko okazać się niewystarczające.
Szpitale bezpieczeństwa i bezpłatne kliniki pod większą presją
Osoby oczekujące na zmianę statusu imigracyjnego mogą szukać pomocy między innymi w szpitalach tworzących tzw. sieć bezpieczeństwa oraz w bezpłatnych klinikach, które w niektórych przypadkach przyjmują pacjentów bez ubezpieczenia.

Placówki te również borykają się jednak z problemami finansowymi, a część z nich odczuwa skutki ograniczenia finansowania federalnego. Napływ kolejnych nieubezpieczonych pacjentów może więc jeszcze bardziej zwiększyć presję na ich budżety i personel.
Kolejne duże zmiany już 31 grudnia
Październikowe ograniczenia dotyczące imigrantów nie kończą zmian w Medicaid. Kolejne przepisy mają wejść w życie 31 grudnia i wprowadzą nowe wymagania związane z pracą lub inną kwalifikującą aktywnością.
Według szacunków Departamentu Opieki Zdrowotnej i Usług Rodzinnych Illinois w wyniku tych regulacji ubezpieczenie może stracić od 165 tysięcy do 330 tysięcy mieszkańców Illinois.
Aby zachować prawo do świadczeń, osoby objęte nowymi zasadami będą musiały wykazać co najmniej 80 godzin pracy miesięcznie lub osiągać dochód przed opodatkowaniem wynoszący co najmniej 580 dolarów miesięcznie.
Źródło: wttw
Foto: istock/ipopba/spotmatik/
News Chicago
Oddziały położnicze znikają ze szpitali w rejonie Chicago. Kolejne placówki ograniczają opiekę nad kobietami w ciąży
Region Chicago traci kolejne oddziały położnicze. St. Joseph’s Hospital w Joliet zakończył świadczenie opieki ginekologiczno-położniczej, a Roseland Hospital na South Side zapowiada zamknięcie porodówki 31 października. Władze placówek wskazują przede wszystkim na rosnące problemy finansowe, podczas gdy pielęgniarki ostrzegają przed konsekwencjami dla pacjentek.
Środa była ostatnim dniem funkcjonowania opieki ginekologiczno-położniczej w St. Joseph’s Hospital w Joliet. Właściciel placówki, spółka Prime Healthcare, tłumaczy decyzję trudną sytuacją finansową oraz spadającą liczbą urodzeń w powiecie Will.
Prime Healthcare ogranicza opiekę położniczą również w innych szpitalach regionu. Resurrection Hospital w Chicago przestaje świadczyć takie usługi od 1 października, a oddział położniczy ma zostać zamknięty także w Mercy Medical Center.
Prime Healthcare przenosi opiekę do innych szpitali
Jednocześnie firma zapowiedziała rozszerzenie opieki położniczej w dwóch innych placówkach. Usługi mają być rozwijane w St. Mary of Nazareth w Chicago oraz w szpitalu w Olympia Fields na południowych przedmieściach.
Prime Healthcare zapewnia, że szpitale zamykające regularne oddziały położnicze nadal pozostaną całodobowymi placówkami ratunkowymi. Kobiety zgłaszające się na oddział ratunkowy w nagłym stanie związanym z ciążą mają otrzymać niezbędną pomoc.
Lekarze medycyny ratunkowej i zespoły kliniczne mają być przygotowane do oceny i stabilizacji pacjentek z nagłymi problemami położniczymi. Jeżeli konieczna będzie specjalistyczna opieka i stan kobiety pozwoli na transport, pacjentka zostanie przewieziona do szpitala dysponującego odpowiednimi możliwościami.
Jeżeli jednak przewiezienie kobiety będzie niebezpieczne, na przykład z powodu rozpoczynającego się porodu lub konieczności natychmiastowej interwencji, szpital ma udzielić pomocy na miejscu, włącznie z przeprowadzeniem porodu w sytuacji awaryjnej.

St. Joseph’s Hospital w Joliet
Pielęgniarki ostrzegają przed konsekwencjami
Zamykaniu oddziałów towarzyszą zwolnienia i ograniczenia zatrudnienia. Pielęgniarki obawiają się, że zmniejszający się dostęp do opieki położniczej może mieć poważne konsekwencje dla kobiet w ciąży i ich dzieci. Zmiany szczególnie mocno dotkną osoby o niskich dochodach oraz mniejszości mieszkające w regionie. Wiele takich pacjentek nie ma możliwości łatwego dojazdu do bardziej odległych szpitali.
Roseland Hospital zamknie porodówkę 31 października
Problemy nie ograniczają się do szpitali należących do Prime Healthcare. Roseland Hospital na South Side w Chicago, pełniący ważną funkcję dla mieszkańców korzystających z lokalnej sieci bezpieczeństwa zdrowotnego, przestanie świadczyć szpitalne usługi porodowe 31 października.
Z dokumentu rozesłanego przez administrację wynika, że szpital znajduje się pod silną presją finansową i nie może dłużej pozwolić sobie na utrzymywanie pełnego oddziału położniczego. Kierownictwo ocenia, że dalsze finansowanie jednej nierentownej jednostki mogłoby zagrozić funkcjonowaniu całej placówki.

Resurrection Hospital w Chicago
Decyzja jest częścią planu określanego jako Strategic Transformation. Administracja Roseland Hospital poinformowała o nim stanowe organy nadzorujące szpitale. Przedstawiciele placówki spotkali się z regulatorami 31 lipca i rozpoczęli ocenę usług, których dalsze prowadzenie nie jest finansowo możliwe.
Poradnia położnicza pozostanie otwarta
Roseland Hospital podkreśla, że nie wycofuje się całkowicie z opieki nad kobietami w ciąży. Nadal działać ma poradnia położnicza, choć pacjentki nie będą już mogły korzystać na miejscu z regularnych usług porodowych wymagających hospitalizacji.
Administracja szpitala zwraca się jednocześnie do władz Illinois o pomoc w rozszerzeniu opieki nad ciężarnymi z grupy wysokiego ryzyka w placówce stacjonarnej Maryville New Mom’s Home.

Roseland Hospital
16 milionów dolarów pomocy nie rozwiązało problemów
Zapowiedź zamknięcia porodówki w Roseland Hospital pojawia się zaledwie kilka miesięcy po tym, jak placówka otrzymała od stanu 16 milionów dolarów wsparcia finansowego. Pieniądze miały pomóc w wypłacaniu wynagrodzeń pracownikom i utrzymaniu działalności szpitala.
Mimo tej pomocy administracja uznała, że dalsze prowadzenie pełnego oddziału położniczego nie jest finansowo możliwe. Oficjalne ogłoszenie zmian w Roseland Hospital spodziewane jest w czwartek.
Źródło: nbc
Foto: Resurrection Hospital, Prime Healthcare, Roseland Hospital, istock/mvaligursky/
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News USA3 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA2 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago4 dni temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA1 tydzień temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze











