Połącz się z nami

Wiara i życie

Nienawidzę siebie

Opublikowano

dnia

Gdy pomyślę jak wiele zła w życiu uczyniłem to po prostu zaczynam siebie nienawidzić. Boję się, że mogę sobie z tym uczuciem  nie poradzić. Jak się bronić?

Trzeba się bronić nie tylko przed postawą nienawiści, ale nawet przed samym słowem. Ono bowiem wyraża nieopanowaną agresją wobec zła, jakie człowiek dostrzega, mając przy tym świadomość, że to zło go niszczy. Wydaje mu się, że nie godząc się z rzeczywistością zła, sam musi je zniszczyć. Chęć zwalczenia zła, nie jest niczym niepożądanym. Zło jest miejscem działania szatana w świecie. Dlatego także Chrystus nienawidzi zła, walczy z nim, chce człowieka od niego uwolnić. Nas zaś zaprasza do współpracy w tej walce.

Niestety, człowiek doświadczony złem, które najczęściej objawia mu się i atakuje w drugim człowieku, chcąc walczyć ze złem, zwraca się także przeciw człowiekowi. W swojej nienawiści do zła nie potrafi oddzielić go od człowieka, przez którego to zło przychodzi. I w ten sposób zamiast zło dobrem zwyciężać, odpowiadając agresją na to, co odbiera, sprawia, że zło nie tylko nie zostaje pokonane, ale wręcz się pomnaża. Słuszna nienawiść do zła przeradza się w nienawiść do człowieka. Tak o tej formie nienawiści pisze Katechizm Kościoła Katolickiego: „Nienawiść zamierzona jest przeciwna miłości. Nienawiść do bliźniego jest grzechem, gdy człowiek dobrowolnie chce dla niego zła” (KKK 2303). Przed taką postawą przestrzega Chrystus: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was nienawidzą (Mt 5, 14). Zło zwycięża się dobrem, nienawiść miłością.

REKLAMA REKLAMA

Człowiek jest w stanie nawet znienawidzić Boga, a dzieje się tak wówczas, gdy w Bogu widzi przeszkodę w decydowaniu o tym co dobre a co złe. Nie umiejąc się zgodzić z trudną wolą Bożą, odrzuca samego Boga. Dlatego Katechizm poucza, że „nienawiść do Boga rodzi się z pychy. Sprzeciwia się ona miłości Boga, zaprzecza Jego dobroci i usiłuje Mu złorzeczyć jako Temu, który potępia grzech i wymierza kary” (KKK 2094).

W tym kontekście nienawiść siebie samego pojawia się tam, gdzie człowiek widzi w sobie jedynie zło, którego nie potrafi zwalczyć inaczej jak tylko agresją skierowaną przeciwko sobie samemu. Jeśli więc św. Jan uczy, że każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą (1J 3, 15) to znaczy, że ten, kto nienawidzi siebie jest samobójcą. Nienawiść bowiem jest powolnym zabijaniem tego, kogo się nienawidzi.

Jak się bronić przed tym, by nie znienawidzić siebie? Podejmując wysiłek dostrzegania w sobie dobra. Trzeba uwierzyć, że nie ma człowieka w którym byłoby samo zło, tak jak nie ma takiego, w którym byłoby samo dobro. Samo zło jest tylko w szatanie, a samo dobro w Bogu. W nas jest zawsze coś z ducha Bożego i coś z diabła. Trzeba mieć odwagę się do tego przyznać i trzeba mieć wiarę, że mimo negatywnych doświadczeń z przeszłości, przyszłość może być lepsza. Warto sobie robić nie tylko rachunek sumienia z tego, co uczyniliśmy złego, ale także z tego, co było przejawem naszego dobra. To na pewno pomoże bronić się przed nienawistnym patrzeniem na siebie.

Ks. Jerzy Sermak SJ urodził się 7 stycznia 1950 roku w Czechowicach Dziedzicach. W 1969 roku wstąpił do zakonu oo. jezuitów. W 1992 roku wyjechał do Chicago, by przez sześć lat pracować tutaj wśród Polonii. Był dyrektorem religijnych programów radiowych, kapelanem harcerzy i kilku zgromadzeń sióstr zakonnych, należał do redakcji wychodzącego w Chicago dwutygodnika “Nowe Życie”. Od 2013 roku jest przełożonym polskich jezuitów w Chicago. Jest autorem dwunastu pozycji książkowych m.in.: Zamyślenia (1992), Słowa jak ziarno (2000), Kim On jest? (2001), Odnaleziony skarb (2007) Różaniec ze służebnicą Bożą, Rozalią Celakówną (2010), Drogi wiary (2012) i Mądry z wiary żyje (2012).

Źródło: inf. własna
Foto: Flickr.com/ Wiertz Sebastien

Świeta i Nowy Rok

Maryja i Józef też byli emigrantami. W Chicago rusza „Las Posadas”. Jezuita o. Paweł Kosiński tłumaczy o co w tym chodzi

Opublikowano

dnia

Autor:

Las Posadas to adwentowa tradycja ludności latynoskiej. Jezuita ojciec Paweł Kosiński wyjaśnia jakie przesłanie i znaczenie ma ono dzisiaj w Chicago.

Las Posadas to święto obchodzone zwykle między 16 a 24 grudnia w państwach Ameryki Łacińskiej, wywodzące się z Meksyku. W różnych krajach uroczystości z nim związane są nieco odmienne, zależnie od lokalnych tradycji.

Jest częścią przygotowani do Świąt Bożego Narodzenia9 dni przygotowań symbolizuje 9 miesięcy gdy matka Boska była w ciąży i oczekiwała przyjścia na świat Jezusa Chrystusa.

W Chicago święto Las Posadas jest związane z procesją, która odtwarza zmagania Józefa i Maryi, jakich doświadczyli próbując znaleźć dla siebie miejsce w Betlejem. Wydarzenie ma znaczenie także w wymiarze społecznym. Parada ma wspomóc czynność polityczną, zwłaszcza reformę imigracyjną, poprzez przypomnienie, że Józef i Maryja też byli emigrantami, szukającymi dla siebie bezpiecznego schronienia.

REKLAMA REKLAMA

 

Meksykańska tradycja Las Posadas ma ponad 400 lat, jej początek datuje się na 1586 rok. Dwie osoby przebrane za Maryję i Józefa podróżują co noc do innego domu, przez dziewięć nocy. W każdym domu odbywają się modlitwy. Marii i Józefowi mogą towarzyszyć aniołowie i pasterze, lub pielgrzymi, którzy niosą wizerunki świętych postaci. Dzieci niosą poinsecje, a za procesją podążają muzycy. Pod koniec każdej nocy śpiewane są kolędy, a dzieci rozbijają piniaty w kształcie gwiazdy i wszyscy siadają do uczty.

16ta już procesja Las Posadas w Chicago „w intencji” sprawiedliwej reformy imigracyjnej, dla ludzi przybywających do Stanów Zjednoczonych odbędzie się już dzisiaj.

 

Źródło:wikipedia

Foto:YouTube

 

 

Czytaj dalej

News USA

W stanie Kentucky Kościół Katolicki w pełni zaangażował się i niesie pomoc ofiarom tornada

Opublikowano

dnia

Autor:

Od momentu uderzenia tornada w Kentucky w USA, wspólnota katolicka w regionie jednoczy się w modlitwie i oferuje wsparcie dla poszkodowanych. W niedzielę wszystkie parafie diecezji włączyły się w specjalną zbiórkę. O sytuacji w miejscach katastrofy opowiedział papieskiej rozgłośni biskup Owensboro, William F. Medley.

„Kościół parafii św. Józefa nadal stoi, choć jest poważnie uszkodzony. W niedzielę, członkowie sąsiadującej parafii św. Hieronima przyjęli ich do siebie by wspólnie się modlić. Uczestniczyłem w popołudniowej Mszy, podczas której zwracano się także do Matki Bożej z Guadalupe, bo parafianie św. Józefa to w dużej części hiszpańskojęzyczni imigranci.

Zniszczony jest niestety kościół w Dawson’s Springs, trzeba zbudować go na nowo” – stwierdził bp Medley. Duchowny opowiedział także o sytuacji katolików w mieście Mayfield, które zostało „niemal starte z powierzchni ziemi”.

„Wiele parafii jest zaangażowanych w pomoc. Po takich zdarzeniach jak to, panuje jeden wielki chaos. Ludzie często nie wiedzą, gdzie się udać. W Mayfield wielu ludziom, których domy przetrwały, brakuje wody, ogrzewania i elektryczności. Nasze serca są złamane, ale wciąż mamy nadzieję. Ludzie w kraju i nawet z całego świata, starają się nam teraz pomóc. Wielkim pocieszeniem jest też dla nas osobista bliskość Papieża, który zwrócił się do nas w niedzielę. Powtarzamy sobie jego słowa, bo przynoszą nam prawdziwą pociechę.

REKLAMA REKLAMA

Jesteśmy wdzięczni za pomoc, którą otrzymujemy od tak wielu ludzi, od innych wspólnot w całym kraju, to dla nas pokrzepiające, że modlą się za nas i dla nas się poświęcają.“

Prezydent USA Joe Biden odwiedzi dzisiaj Kentucky, aby zobaczyć zniszczenia spowodowane przez tornada. Polecił również swojej administracji udostępnić wszelkie konieczne zasoby lokalnym i stanowym urzędnikom w Kentucky i innych stanach dotkniętych przez kataklizm.

 

Autor: Marek Krzysztofiak SJ

Źródło: RV

Foto: YouTube

Czytaj dalej

Adwent

Pod Chicago tłumy pielgrzymów oddało hołd Patronce Obu Ameryk. Wielkie świętowanie w Des Plaines

Opublikowano

dnia

Autor:

Sobotę i niedzielę w Des Plaines w stanie Illinois wypełniły uroczystości związane ze świętem Naszej Pani. Po rocznej przerwie związanej z pandemią, tysiące pielgrzymów wzięło w nich udział.

Obchody, które  rozpoczęły się w sobotę, przyciągnęły setki tysięcy pielgrzymów, w większości pochodzenia meksykańskiego, nie tylko z okolic Chicago. Wielu z nich przyszło pieszo. Wierni poza modlitwami ofiarowali Matce Bożej z Guadalupe kwiaty.

„Juan Diego nauczył się dzięki zaufaniu do Boga, także tego, żeby mieć bardziej pozytywne spojrzenie na przyszłość” – powiedział ojciec Esequiel Sanchez, z Sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe.

Uroczystości odbyły się w związku z liturgicznym wspomnieniem Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe w Kościele Katolickim, które przypada 12 grudnia. Jest to największa tego typu uroczystość poza miastem Meksyk.

REKLAMA REKLAMA

Matka Boża z Guadalupe to katolicki tytuł Maryi, która miała objawić się Aztekowi św. Juanowi Diego Cuauhtlatoatzinowi na wzgórzu Tepeyac, obecnie w granicach miasta Meksyk. Jak głoszą przekazy, w ostatnim dniu objawień, 12 grudnia 1531 roku dojść miało do powstania obrazu Matki Bożej z Guadalupe.

Jest to najstarsze objawienie maryjne oficjalnie uznane przez Kościół Katolicki.

Niedzielne uroczystości zakończyły się inscenizacją objawień Juanowi Diego.

Obraz misyjny Matki Bożej z Guadalupe został przywieziony z Meksyku w 1986 roku do stałej ekspozycji na terenie Akademii Maryville.

 

Źródło:abc7,wgn, wikipedia
Foto: YT, wikipedia

Czytaj dalej
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Kalendarz 2021

Popularne w tym miesiącu