Połącz się z nami

News USA

Kolejne cięcia w budżecie Detroit. Tym razem szkoły. Nauczyciele będą zarabiać jeszcze mniej

Opublikowano

dnia

Nadinspektor Departamentu Edukacji w Michigan Mike Flanagan zatwierdził pięcioletni plan eliminacji zadłużenia Szkół Publicznych w Detroit. Projekt zakłada 10% cięcia w budżecie nauczycieli, a także zamknięcie kolejnych 24 szkół.

Propozycja planu została wysunięta przez władze lokalne. Stanowy Departament Edukacji potwierdził jedynie, że proponowane założenia są opłacalne i realne do wykonania.

Relacja Marzeny Kruczek
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/szkoly-detroit” comments=”false” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]

Zmniejszenie wynagrodzeń będzie dotyczyć wszystkich nauczycieli i administratorów począwszy od pierwszego października br.

Pedagodzy zrzeszeni w Związku Nauczycieli w Detroit zapowiedzieli protesty przeciwko obniżeniu płac. Będą walczyć o swoje wynagrodzenia na ulicach, w sądach i przy urnach wyborczych.

Zapowiedziane cięcia będą już kolejnymi, po tych które zostały nałożone w 2011 roku przez komisarza dystryktu ds. zarządzania kryzysowego Roya Robertsa. W zeszłym roku Roberts nakazał również zamknięcie czterech publicznych szkół w mieście i obiecał, że będą już ostatnimi.

Przypomnijmy, że Detroit zmaga się  poważnym kryzysem finansowym, a zadłużenie Szkół Publicznych w na chwilę obecną wynosi 127 milionów dolarów.

Marzena Kruczek
redakcja@radiodeon.com

Źródło: mlive.com
Foto: Flickr.com

 

News USA

Pieniądze Social Security mogą się skończyć wcześniej niż przewidywano

Opublikowano

dnia

Autor:

social security wypłata świadczenia

Najnowsze szacunki budżetowe wskazują na przyspieszenie momentu, w którym główny fundusz powierniczy programu Social Security może zostać wyczerpany. Zgodnie z aktualną projekcją Congressional Budget Office, rezerwy Old-Age and Survivors Insurance Trust Fund mogą się skończyć już w 2032 roku, czyli o rok wcześniej niż przewidywano jeszcze przed rokiem.

Co oznacza wyczerpanie funduszu

Eksperci podkreślają, że nawet w przypadku wyczerpania rezerw Social Security Administration nie zaprzestanie wypłaty świadczeń. Instytucja nadal będzie administrować programem, jednak może zostać zmuszona do ograniczenia wysokości wypłat dla beneficjentów.

W debacie publicznej coraz częściej pojawia się ostrzeżenie, że czas na podjęcie działań naprawczych systematycznie się kurczy. Głównym wyzwaniem pozostaje niedobór wpływów z podatków dochodowych i składek od wynagrodzeń, które finansują system.

Dlaczego prognoza została zmieniona

Zmiana szacunków wynika z aktualizacji prognoz ekonomicznych. Wyższa inflacja w nadchodzących latach może przełożyć się na większe korekty kosztów utrzymania, czyli mechanizm COLA, którego celem jest ochrona siły nabywczej świadczeń.

Wyższe wskaźniki COLA oznaczają jednocześnie szybsze uszczuplanie rezerw funduszu. Prognozy przewidują, że korekta na 2027 rok może wynieść 3,1%, podczas gdy na 2026 rok ustalono ją na poziomie 2,8%.

Dodatkowo oczekiwane są niższe wpływy do funduszu, co ma związek ze spadkiem przychodów z podatków dochodowych i składek od wynagrodzeń.

System pod rosnącą presją

Program Social Security zaczął korzystać z rezerw funduszu w 2021 roku, kiedy koszty wypłat zaczęły przewyższać bieżące dochody. Starzenie się społeczeństwa oraz rosnąca liczba osób przechodzących na emeryturę zwiększają obciążenia finansowe systemu.

social secirity administration

Choć środki nadal napływają wraz ze składkami pracowników i pracodawców, ich poziom nie jest wystarczający do pełnego pokrycia zobowiązań. Rezerwy funduszu pełnią więc rolę bufora, który pozwala utrzymać stabilność wypłat.

Możliwe skutki dla beneficjentów

Analizy wskazują, że po wyczerpaniu rezerw system może być w stanie wypłacać około 81% obiecanych świadczeń. Taki scenariusz oznaczałby automatyczne redukcje, jeśli wcześniej nie zostaną wdrożone rozwiązania legislacyjne lub finansowe.

 

Źródło: cbs
Foto: istock/jetcityimage/Richard Stephen/
Czytaj dalej

News Chicago

Podatek od nieruchomości może przyprawić o ból głowy, zwłaszcza w Illinois

Opublikowano

dnia

Autor:

centrum chicago

Podatek od nieruchomości uzależniony od jej wartości pozostaje stałym elementem kosztów związanych z domem. Obowiązek jego opłacania dotyczy wszystkich właścicieli, niezależnie od tego, czy spłacają kredyt hipoteczny, czy posiadają nieruchomość bez zadłużenia. Dlatego wysokość lokalnych stawek staje się jednym z kluczowych czynników wpływających na decyzję o wyborze miejsca zamieszkania. Gdzie właściciele płacą najwięcej?

Gdzie podatki są najwyższe

Analiza oparta na danych Census Bureau wskazuje, że najwyższe stawki podatku od nieruchomości koncentrują się w stanach Środkowego Zachodu oraz Północnego Wschodu. Na czele zestawienia znalazły się Illinois oraz New Jersey.

Pięć stanów z najwyższymi stawkami:

  • Illinois: 1.793% wartości nieruchomości
  • New Jersey: 1.675%
  • Vermont: 1.399%
  • Nebraska: 1.379%
  • Connecticut: 1.355%

Najniższe obciążenia podatkowe

Najniższe stawki podatku od nieruchomości odnotowano głównie na Południu oraz w stanach Mountain West. Różnice pomiędzy poszczególnymi regionami pozostają znaczące.

Pięć stanów z najniższymi stawkami:

  • Hawaii: 0.308% wartości nieruchomości
  • Alabama: 0.372%
  • Arizona: 0.426%
  • Idaho: 0.433%
  • South Carolina: 0.438%

Illinois na czele nie tylko w skali stanów

Wysokie obciążenia podatkowe w Illinois znajdują odzwierciedlenie również w rankingach miejskich. Miasta tego stanu należą do ścisłej krajowej czołówki. Peoria oraz Waukegan zostały wymienione wśród trzech lokalizacji o najwyższych podatkach od nieruchomości w całych Stanach Zjednoczonych.

chicago

Podatek jako czynnik migracyjny

Eksperci rynku nieruchomości od lat podkreślają, że wysokość podatków coraz częściej wpływa na decyzje mieszkaniowe Amerykanów. Dla jednych pozostaje to koszt nieunikniony w zamian za lokalizację i dostęp do infrastruktury, dla innych staje się argumentem za poszukiwaniem bardziej przystępnych regionów.

 

Źródło: fox32
Foto: Alanscottwalker, Andrew Horne
Czytaj dalej

News USA

Śmiertelne wypadki przy pracy w USA: Które zawody niosą największe ryzyko?

Opublikowano

dnia

Autor:

Ponad pięć tysięcy osób straciło życie w wyniku wypadków przy pracy w Stanach Zjednoczonych w 2024 roku. Najnowsze dane pokazują, że choć ogólna liczba ofiar śmiertelnych spadła w porównaniu z rokiem poprzednim, niektóre grupy zawodowe wciąż pozostają szczególnie narażone na tragiczne zdarzenia. W rankingu prowadzą kierowcy ciężarówek.

Statystyki wskazują na 5 070 śmiertelnych urazów zawodowych, co oznacza spadek o 4 procent względem 2023 roku. Za tą poprawą kryje się jednak złożona rzeczywistość rynku pracy, w której charakter wykonywanych obowiązków wciąż ma decydujący wpływ na poziom zagrożenia.

Transport drogowy w centrum uwagi

Największą grupę ofiar stanowili operatorzy pojazdów mechanicznych. Odnotowano 1 018 śmiertelnych wypadków w tej kategorii, z czego aż 798 dotyczyło kierowców ciężkich pojazdów i ciągników siodłowych. Dane te potwierdzają, że praca w transporcie drogowym pozostaje jednym z najbardziej ryzykownych zajęć.

Jednocześnie zauważalny był spadek liczby incydentów drogowych z udziałem pojazdów lądowych. Wypadki tego typu zmniejszyły się o 8,5 procent. Odwrotny trend zanotowano jednak w przypadku potrąceń pieszych, których liczba wzrosła o 19 procent.

Budownictwo wciąż wśród najbardziej niebezpiecznych

W sektorze budowlanym odnotowano 788 śmiertelnych urazów. Branża ta od lat pozostaje synonimem wysokiego ryzyka zawodowego, gdzie praca na wysokościach, obsługa ciężkiego sprzętu oraz zmienne warunki środowiskowe tworzą szczególnie wymagające środowisko pracy.

Znaczącą liczbę tragicznych zdarzeń odnotowano również wśród pracowników zajmujących się utrzymaniem terenów zielonych, gdzie zginęło 239 osób.

Przemoc, kryzysy i uzależnienia

Statystyki ujawniają także inny, bardziej niepokojący wymiar zagrożeń. W 2024 roku odnotowano 470 zabójstw oraz 263 samobójstwa związane z miejscem pracy. Liczby te wskazują, że nie wszystkie tragedie wynikają z klasycznych wypadków czy awarii technicznych.

410 przypadków śmiertelnych było powiązanych z przedawkowaniem narkotyków lub alkoholu. Jednocześnie dane pokazują spadek liczby zgonów wynikających z ekspozycji na szkodliwe substancje lub środowiska, co było jednym z głównych czynników wpływających na poprawę ogólnego wyniku.

Zawody o najwyższym wskaźniku ryzyka

Choć liczba bezwzględna wypadków w niektórych sektorach była relatywnie niska, wskaźniki śmiertelności na 100 tysięcy pracowników pozostają alarmujące. Wśród pracowników leśnictwa i wyrębu drewna wskaźnik ten osiągnął poziom 110,4. W rybołówstwie oraz łowiectwie wyniósł 88,8.

Wysoki poziom zagrożenia utrzymuje się także wśród dekarzy, gdzie wskaźnik śmiertelnych urazów zawodowych wyniósł 48,7 na 100 tysięcy pracowników.

Statystyka, która przypomina o realnym zagrożeniu

Dane za 2024 rok pokazują umiarkowaną poprawę, ale jednocześnie podkreślają, że tysiące osób wciąż giną w związku z wykonywaną pracą. Za każdą liczbą kryją się indywidualne historie, a statystyki pozostają surowym przypomnieniem o znaczeniu bezpieczeństwa w miejscu pracy.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: YoiuTube, istock/xphotoz/Kerkez/
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu