Połącz się z nami

News Chicago

Małgorzata Kot będzie nowym dyrektorem Muzeum Polskiego w Ameryce. Po 18 latach zastąpi Jana Lorysia

Opublikowano

dnia

Małgorzata Kot

Kierownik Biblioteki Muzeum Polskiego w Ameryce Małgorzta Kot będzie nowym dyrektorem tej instytucji. Pracę rozpocznie już pierwszego września tego roku. Najważniejszym zadaniem nowej dyrektor będzie koordynacja prac związanych z katalogowaniem zbiorów muzealnych.      

W Muzeum Polskim w Chicago Małgorzata Kot pracuje od 1995 roku. Jest polonistką, absolwentką Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. Jana Kochanowskiego w Kielcach. Ukończyła również wydział bibliotekarstwa na katolickim Uniwersytecie Dominikańskim w River Forest pod Chicago. W 2010 roku zwyciężyła w konkursie „Polskie Dyktando” organizowanym przez Zrzeszenie Nauczycieli Polskich w Ameryce.

Przez 21 lat udało jej się uporządkować wszystkie zbiory biblioteczne Muzeum Polskiego. W imieniu placówki muzealnej rozpoczęła współpracę z Biblioteką Narodową i Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych w Warszawie oraz ze Stowarzyszeniem Genealogów w Ameryce i bibliotekami publicznymi w Chicago. W 2002 roku pod jej redakcją został przygotowany przewodnik po Muzeum Polskim w Ameryce. Rok później periodyk ukazał się drukiem. Nowa dyrektor Muzeum Polskiego w Ameryce jest także autorką Historii Związku Lekarzy Polskich w Chicago w latach 1946-1996.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się nasza redakcja, Małgorzata Kot była jedną z dwudziestu kandydatów na to stanowisko. Wybrana została przez specjalny, czteroosobowy Komitet powołany przez Radę Dyrektorów Muzeum Polskiego w Ameryce. Wyboru dokonali: Ryszard Owsiany – przewodniczący komitetu i vice-prezes muzeum, choreograf i znany działacz harcerski, Victoria Granacki – pisarka, autorka książki „Chicago’s Polish Dowtown”, z zawodu ceniona architekt, Grace Bazylewski – nauczycielka, córka zmarłego w roku 2001 wybitnego działacza polonijnego harcerstwa w Stanach Zjednoczonych, Jerzego Bazylewskiego oraz Stephen Kusmierczak – absolwent Uniwersytetu Princeton w New Jersey, ambasador polskiej kultury, sponsor muzeum, twórca nowej galerii oraz głównego wejścia do muzeum, który tylko na ten cel przekazał instytucji 100 tysięcy dolarów.

Małgorzata Kot będzie drugą w historii kobietą, która pokieruje pracami muzeum. W latach 90-tych dyrektorem była Joanna Janowska, która w roku 1995 przyjęła do pracy Małgorzatę Kot. Nowa dyrektor urodziła się w Staszowie 40 mil od Kielc. Jest mężatką. Ma dwoje dzieci. Mieszka na przedmieściach Chicago.

Sławomir Budzik
[email protected]

źródło: inf. własn.
foto: Julita Siegiel, zdjęcia archiwalne

News Chicago

Walka o miejsce w Senacie USA. Juliana Stratton i Don Tracy zmierzyli się w debacie w Illinois

Opublikowano

dnia

Autor:

Demokratka Juliana Stratton i Republikanin Don Tracy spotkali się we wtorek wieczorem podczas jedynej debaty przed wyborami do Senatu USA w Illinois. Kandydaci ubiegają się o mandat po odchodzącym na emeryturę Dicku Durbinie. Najwięcej emocji wzbudziły kwestie kosztów życia, opieki zdrowotnej i ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa.

Obecna Wicegubernator Illinois Juliana Stratton oraz Republikanin Don Tracy przedstawili odmienne wizje polityki gospodarczej i społecznej. Dyskusja objęła również sytuację w Iranie, rozwój czystej energii oraz różnice między potrzebami mieszkańców północnej i południowej części stanu.

Stawką wyborów jest miejsce zajmowane przez Dicka Durbina, który w ubiegłym roku ogłosił zakończenie kariery w Senacie po niemal 30 latach sprawowania mandatu.

Stratton prowadzi w sondażach

Według najnowszych badań opinii publicznej Juliana Stratton wyprzedza Dona Tracy’ego o 13–17 punktów procentowych. Republikanin jest uznawany za kandydata mającego mniejsze szanse na zwycięstwo. Kandydaci prowadzą kampanie finansowane w odmienny sposób. Tracy w dużej mierze pokrywa wydatki z własnych środków, natomiast kampania Stratton korzysta przede wszystkim ze wsparcia rodziny Pritzkerów.

Pat Brady, były przewodniczący Partii Republikańskiej w Illinois, obecnie związany z Mercury Public Affairs, ocenił, że Tracy dobrze przedstawił tradycyjne stanowisko konserwatystów. Jednocześnie podkreślił umiejętności debatowania Stratton, która jego zdaniem sprawnie i przekonująco prezentuje swoje argumenty.

Spór o koszty leczenia i Medicare for All

Jednym z głównych tematów debaty była dostępność opieki zdrowotnej. Juliana Stratton opowiedziała się za wprowadzeniem programu Medicare for All, zakładającego powszechny dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego. Demokratka argumentowała, że koszty leczenia stanowią jedno z największych obciążeń dla amerykańskich rodzin, a część mieszkańców Illinois musi obecnie wybierać między opłaceniem wizyty u lekarza a zapłaceniem czynszu.

Stratton zapowiedziała, że po uzyskaniu mandatu senatora będzie zabiegać o zwiększenie dostępności usług medycznych i ograniczenie kosztów ponoszonych przez pacjentów.

Don Tracy zdecydowanie sprzeciwił się tej propozycji. Republikanin przekonywał, że Medicare for All oznaczałoby zastąpienie obecnego systemu opieki zdrowotnej rozwiązaniem zarządzanym przez rząd federalny, którego szacowany koszt wynosi od 30 do 50 bilionów dolarów.

Pat Brady ocenił, że Stratton łączy problem dostępności leczenia z jego kosztami, choć są to odrębne kwestie. Przypomniał również, że wcześniejsze próby szerokich reform systemu zdrowotnego były politycznie kosztowne dla Demokratów. W 1994 roku partia straciła 43 miejsca w Izbie Reprezentantów, a w 2010 roku 63.

Cła Trumpa podzieliły kandydatów

Dużą część debaty poświęcono polityce celnej Prezydenta Donalda Trumpa, która ma istotne znaczenie dla rolników, producentów i konsumentów w Illinois.

Don Tracy przekonywał, że na ostateczną ocenę skutków ceł jest jeszcze za wcześnie. Wskazywał, że istnieją różne rodzaje taryf, w tym cła powszechne i wzajemne, a ich wpływ na gospodarkę ujawnia się stopniowo. Republikanin zaznaczył, że według części przedsiębiorców cła sprzyjają przenoszeniu produkcji i miejsc pracy z powrotem do Stanów Zjednoczonych. Inni producenci skarżą się jednak na wzrost kosztów działalności.

Juliana Stratton odrzuciła tę argumentację. Stwierdziła, że Sąd Najwyższy USA uznał kwestionowane cła za nielegalne, dlatego nie można mówić o nierozstrzygniętej ocenie ich skutków. Demokratka zwróciła również uwagę na kwestię zwrotu pieniędzy pobranych w ramach zakwestionowanych taryf. Jej zdaniem korzyści z takich zwrotów trafiają przede wszystkim do wielkich korporacji, takich jak Amazon, a nie bezpośrednio do mieszkańców Illinois.

Pat Brady przyznał, że obrona polityki celnej Trumpa postawiła Tracy’ego w trudnej sytuacji. Przypomniał, że Rezerwa Federalna wskazywała na znaczący wpływ ceł na wzrost inflacji w Stanach Zjednoczonych.

Wzajemne oskarżenia i rola Donalda Trumpa

Podczas debaty nie zabrakło również politycznych zarzutów. Don Tracy określił Julianę Stratton mianem demokratycznej socjalistki, chociaż kandydatka sama nie identyfikuje się z tym nurtem politycznym. Stratton z kolei zwróciła uwagę, że jej republikański rywal byłby gotów przyjąć oficjalne poparcie Prezydenta Donalda Trumpa.

Wymiana zdań pokazała różnice między kandydatami nie tylko w sprawach gospodarczych, ale również w podejściu do obecnej administracji federalnej i kierunku, w jakim powinny zmierzać Stany Zjednoczone.

Dwa tygodnie do wyborów

Do dnia wyborów pozostały niespełna dwa tygodnie. Ich wynik będzie miał znaczenie nie tylko dla reprezentacji Illinois w Waszyngtonie, ale także dla układu sił politycznych w Senacie USA. Pat Brady przewiduje, że wieczór wyborczy może okazać się trudny dla Republikanów. Zastrzegł jednak, że wciąż pojawiają się pytania dotyczące dokładności sondaży, dlatego nie uważa wyniku rywalizacji za całkowicie przesądzony.

Wtorkowa debata była pierwszym i jedynym bezpośrednim spotkaniem Juliany Stratton i Dona Tracy’ego w tej kampanii. Wyborcy Illinois zdecydują 3 listopada, kto zastąpi Dicka Durbina w Senacie Stanów Zjednoczonych.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Pozew przeciwko University of Chicago. Studentka oskarża członka bractwa o gwałt podczas imprezy

Opublikowano

dnia

Autor:

Kobieta, która twierdzi, że została zgwałcona podczas imprezy w domu bractwa Alpha Delta Phi na University of Chicago, złożyła pozew przeciwko organizacji i uczelni. Zarzuca im, że przez lata wiedziały o zgłoszeniach dotyczących przemocy seksualnej, ale nie podjęły wystarczających działań, aby zapobiec kolejnym incydentom.

Pozew został złożony do Sądu Okręgowego Powiatu Cook, o czym we wtorek poinformowała kancelaria Gould, Grieco & Hensley. Poszkodowana występuje w dokumentach pod pseudonimem Jane Doe, który pozwala chronić jej tożsamość.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 7 lutego 2026 roku, kiedy kobieta uczestniczyła w imprezie zorganizowanej w domu bractwa Alpha Delta Phi przy South University Avenue, w rejonie numeru 5700, w chicagowskiej dzielnicy Hyde Park.

Oskarżenia dotyczące wydarzeń podczas imprezy

Według pozwu jeden z członków bractwa podał kobiecie kieliszek niezidentyfikowanego alkoholu i zachęcał ją do wypicia jego zawartości, po której zaczęła odczuwać zawroty głowy i problemy z utrzymaniem równowagi.

W dokumentach sądowych opisano, że następnie członek bractwa nakłonił ją do wejścia na piętro, zaprowadził do sypialni i dopuścił się napaści seksualnej. Kobieta miała wielokrotnie informować go o swoim złym samopoczuciu, jednak mężczyzna zignorował jej słowa.

Zgodnie z pozwem poszkodowana utraciła zdolność fizycznego i słownego wyrażenia sprzeciwu, przez co nie była w stanie świadomie wyrazić zgody na kontakt seksualny. Miała jeszcze prosić napastnika o użycie prezerwatywy, ale ten odmówił.

Znajomi nie mogli wejść na piętro

Po napaści mężczyzna miał pozostawić kobietę w sypialni. Jak wynika z pozwu, inny członek bractwa uniemożliwiał jej znajomym wejście na piętro, gdzie próbowali ją odnaleźć. Dostęp do pomieszczenia uzyskali dopiero po otrzymaniu zgody od domniemanego sprawcy.

Kobieta była nieprzytomna, kiedy znaleźli ją przyjaciele. Po odzyskaniu świadomości miała poważne trudności z mówieniem i chodzeniem. Znajomi pomogli jej opuścić budynek.

Następnego ranka, po zauważeniu śladów krwi na bieliźnie, kobieta zgłosiła zdarzenie chicagowskiej policji. Funkcjonariusze potwierdzili przyjęcie zawiadomienia oraz poinformowali, że poszkodowana samodzielnie udała się na leczenie do szpitala Illinois Masonic.

University of Chicago

University of Chicago

Śledztwo prowadzone przez chicagowską policję nadal trwa. Dotychczas nie przekazano dodatkowych informacji dotyczących jego ustaleń.

Zarzuty wobec policji uniwersyteckiej

W pozwie wskazano również, że kilka dni po zdarzeniu z kobietą skontaktowała się policja University of Chicago, która sporządziła dokumentację dotyczącą incydentu. Poszkodowana twierdzi jednak, że funkcjonariusze odmówili jej udostępnienia raportu oraz innych dokumentów związanych ze sprawą bez przedstawienia odpowiedniego nakazu sądowego.

Wcześniejsze zgłoszenia przemocy seksualnej

Jednym z głównych zarzutów pozwu jest to, że zarówno Alpha Delta Phi, jak i University of Chicago miały od wielu lat wiedzieć o zagrożeniu przemocą seksualną podczas wydarzeń organizowanych w domach bractw studenckich.

Według dokumentów sądowych od 2009 roku policja wielokrotnie prowadziła dochodzenia dotyczące zgłoszeń napaści seksualnych związanych z chicagowskim oddziałem Alpha Delta Phi.

University of Chicago

University of Chicago

W styczniu 2009 roku zgłoszono dwa przypadki napaści seksualnych w odstępie zaledwie pięciu dni. Policja Chicago oraz funkcjonariusze uniwersyteccy badali również zdarzenie związane z cotygodniową imprezą organizowaną przez bractwo pod nazwą Bar Night.

W tej sprawie poszkodowana osoba wymagała przewiezienia karetką na szpitalny oddział ratunkowy. Pozew nie precyzuje, jakiego rodzaju pomocy medycznej potrzebowała.

We wrześniu 2022 roku na instagramowym profilu @shareyourstoryuchicago opublikowano anonimową relację dotyczącą kolejnej napaści seksualnej w domu Alpha Delta Phi. Autor wpisu domagał się objęcia bractwa okresem próbnym i nadzorem dyscyplinarnym.

Brak odpowiednich zabezpieczeń podczas imprez?

Autorzy pozwu twierdzą, że pomimo kolejnych zgłoszeń, również przekazywanych za pośrednictwem wewnętrznych procedur organizacji, krajowe władze Alpha Delta Phi nie wprowadziły skutecznych środków zapobiegawczych. Według skargi nie zastosowano sankcji dyscyplinarnych wobec oddziałów działających przy University of Chicago, nie ograniczono organizowania imprez ani nie wprowadzono dodatkowych warunków ich przeprowadzania.

Bractwo miało również nie wymagać zabezpieczania części mieszkalnych budynku podczas wydarzeń towarzyskich ani obecności trzeźwych osób odpowiedzialnych za nadzór na piętrach, gdzie znajdują się pokoje mieszkalne. Obecnie chicagowski oddział Alpha Delta Phi nie figuruje na liście organizacji objętych nadzorem dyscyplinarnym lub okresem próbnym.

Bractwo zawiesiło członka objętego zarzutami

Przedstawiciele Alpha Delta Phi potwierdzili, że wiedzą o oskarżeniach i traktują je bardzo poważnie. Organizacja poinformowała o zawieszeniu członka, którego dotyczą zarzuty.

Władze bractwa podkreśliły, że opisane zachowanie jest sprzeczne z wartościami organizacji. Zapewniły również o zaangażowaniu w bezpieczeństwo swoich członków i społeczności oraz gotowości do współpracy z organami ścigania. Ze względu na trwające postępowanie sądowe organizacja odmówiła szczegółowego komentowania sprawy.

Na University of Chicago działa ponad 20 bractw i stowarzyszeń studenckich. Uczelnia nie uznaje ich jednak oficjalnie, nie jest z nimi formalnie powiązana i nie sprawuje nad nimi bezpośredniego nadzoru regulacyjnego.

Kolejne śledztwo dotyczące innego bractwa

Chicagowska policja prowadzi także odrębne dochodzenie w sprawie zgłoszonej napaści seksualnej, do której miało dojść na początku października w domu bractwa Alpha Epsilon Pi, znajdującym się przy tej samej ulicy.

Funkcjonariusze podkreślają, że oba zdarzenia nie są ze sobą powiązane. W sprawie dotyczącej Alpha Epsilon Pi, o której informowaliśmy tutaj, zidentyfikowano osobę będącą w kręgu zainteresowania śledczych, ale dochodzenie nadal trwa.

Zarzuty zawarte w pozwie przeciwko Alpha Delta Phi i University of Chicago pozostają przedmiotem postępowania sądowego. Odpowiedzialność wskazanych osób i instytucji nie została dotychczas rozstrzygnięta.

 

Źródło: cbs
Foto: University of Chicago, YouTube, istock
Czytaj dalej

News Chicago

Skandal w sali bankietowej pod Chicago. Nieletnie dziewczęta nagrywane podczas przebierania się

Opublikowano

dnia

Autor:

Martini Banquet Hall

Policja w Yorkville ostrzega osoby, które w 2023 roku uczestniczyły w uroczystościach organizowanych w Martini Banquet Hall, że mogły zostać potajemnie nagrane podczas przebierania się. Śledztwo dotyczy 57-letniego Eleno Silvy z Oswego, na którego telefonie znaleziono materiały przedstawiające nieletnie dziewczęta.

Sprawa dotyczy sali bankietowej Martini Banquet Hall przy 171 Saravanos Drive w Yorkville, na zachodnich przedmieściach Chicago. Według śledczych w pomieszczeniu wyznaczonym do przebierania się mogły być potajemnie rejestrowane osoby uczestniczące w różnych wydarzeniach organizowanych w obiekcie w 2023 roku.

Policja apeluje do wszystkich, którzy w tym okresie wynajmowali salę lub brali udział w organizowanych tam uroczystościach, o kontakt z funkcjonariuszami. Śledczy próbują ustalić tożsamość osób widocznych na zabezpieczonych materiałach oraz pełną skalę procederu.

Nagrania odkryto podczas innego śledztwa

Sprawa wyszła na jaw, kiedy policjanci z Montgomery prowadzili dochodzenie niezwiązane bezpośrednio z działalnością sali bankietowej. Podczas przeszukania telefonu należącego do Eleno Silvy znaleźli obrazy przedstawiające nieletnie dziewczęta w różnych stadiach rozbierania się.

Materiały wskazywały, że zdjęcia mogły zostać wykonane na terenie Martini Banquet Hall. Funkcjonariusze z Montgomery przekazali informacje policji w Yorkville, która wszczęła odrębne śledztwo.

W toku dalszych czynności odkryto kolejne obrazy, które prawdopodobnie zostały skopiowane z nagrań monitoringu znajdującego się wewnątrz obiektu. Przedstawiały one nieletnie dziewczęta przebierające się podczas różnych uroczystości organizowanych w ciągu 2023 roku.

Nie wiadomo, podczas których imprez powstały nagrania

Martini Banquet Hall jest obiektem wynajmowanym na wesela, przyjęcia z okazji piętnastych urodzin, znane jako quinceañeras, oraz inne uroczystości rodzinne i okolicznościowe. Policja nie ujawniła, podczas których konkretnie wydarzeń mogły powstać nagrania. Nie podano również liczby potencjalnych pokrzywdzonych ani informacji o tym, w jaki sposób materiały zostały zarejestrowane i trafiły na urządzenie podejrzanego.

Martini Banquet Hall

Martini Banquet Hall

57-latek zgłosił się do aresztu

Śledczy uzyskali nakaz aresztowania Eleno Silvy. W poniedziałek 57-latek sam zgłosił się do aresztu powiatu Kendall. Jego kolejne stawiennictwo przed sądem zaplanowano na 10 listopada.

Silva jest również właścicielem restauracji Riverview Diner przy 1420 S.E. River Road w Montgomery. Nie ustalono jednak, czy pierwotne dochodzenie prowadzone przez policję w Montgomery miało jakikolwiek związek z działalnością tego lokalu.

Policja prosi o kontakt

Funkcjonariusze zwracają się do wszystkich osób, które organizowały lub uczestniczyły w wydarzeniach w Martini Banquet Hall w 2023 roku, o przekazywanie informacji mogących pomóc w śledztwie. Z Wydziałem Policji w Yorkville można skontaktować się telefonicznie pod numerem 630-553-8590 lub przesłać informacje pocztą elektroniczną na adres [email protected].

 

Źródło: nbc
Foto: Martini Banquet Hall
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

lipiec 2014
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Popularne w tym miesiącu