News USA
Arka wielkiej radości
Arka Noego to taki pierwowzór Franciszkowego “chrześcijańskiego rabanu”. Mnóstwo pozytywnej energii, radość w czystej postaci i najbardziej na świecie ufna, bo dziecięca, wiara w Pana Boga.
Cały scenariusz rozmowy pada w gruzy po jakichś dwudziestu sekundach. Zamiast spokojnych, indywidualnych wywiadów zostaję otoczony gromadką roześmianych, rozgadanych, niemiłosiernie wiercących się na krzesłach dzieciaków. No tak, z klasycznego wywiadu nici. Ale właściwie czego się spodziewałem? To jest Arka Noego. Przedsmak takiej małej Arki mam przecież na co dzień w swoim własnym domu.
Przygoda, radość, przyjemność
Julia, Dominika, Faustyna, Gosia, Zosia, Tymek, Franek – tyle zapamiętałem tak na szybko. Za chwilę zresztą i tak wszystkie imiona siedzących wianuszkiem wokół mnie dzieci z Arki Noego pomieszają mi się w głowie dokumentnie. Tym bardziej że towarzystwo nieustannie się przemieszcza. Rozmowa też jest jakaś taka niespecjalnie dziennikarska. Obowiązuje zasada: albo głucha cisza i nikt się nie wyrywa do odpowiedzi, albo wszyscy mówią jeden przez drugiego. Taki twórczy chaos.
13-letnia Faustyna jest w Arce Noego najdłużej. Pierwsze kroki na scenie stawiała już jako pięciolatka. Najbardziej lubi śpiewać, inni różnie – jedni bardziej tańczą, drudzy tak jak Faustyna nastawiają się na śpiew, a jeszcze inni chcą robić wszystko naraz.
Czym jest dla nich Arka? – Fajną zabawą – mówi Julka (o ile dobrze zapamiętałem jej imię) – bo często wspólnie wygłupiamy się i robimy różne śmieszne rzeczy, zwłaszcza przed koncertami. – Ale to też jest przyjemność – wylicza ktoś inny, bo przecież fajnie jest śpiewać, a jeszcze fajniej śpiewać dla tylu ludzi. – I przygoda, przygoda! – wołają chłopaki i zaraz któryś przypomina: – A pamiętacie jak przed jednym z koncertów byliśmy na lodowisku i jeździliśmy na łyżwach? I tutaj zaczyna się wyliczanie długiej listy kolejnych atrakcji. Od razu widać, że najmłodsi członkowie Arki czują się ze sobą bardzo dobrze.
Dużo koncertują? – O tak, bardzo, bardzo dużo – kiwają głowami – a najwięcej w czasie letnich wakacji i właśnie w okresie świąt Bożego Narodzenia. Dowiaduję się więc, kto, gdzie, kiedy – przy czym koniecznie mam napisać o koncercie w Gdańsku, bo tam będą przecież śpiewać w nocy – podkreślają z dumą. Po szczegóły odsyłają jednak do “wujków” z zespołu. No tak, wszelkie kwestie repertuaru, tras koncertowych, rozwoju artystycznego itp. to raczej u “cioć” i “wujków”. Dzieciaki mają na głowie znacznie poważniejsze zadania – na czele ze spontanicznością, radością i niewyczerpanymi pokładami energii.
Taaaka duża choinka
Kuję żelazo póki gorące, bo towarzystwo choć bardzo grzeczne, to jednak chyba zbyt długo już siedzi przykute do jednego stolika. Pocieszam się jednak, że energię wyskaczą już za chwile, podczas charytatywnego koncertu kolędowego w auli poznańskiego uniwersytetu. A kolędy lubią śpiewać bardzo, bo to przecież daje dużo, dużo radości. – Narodziło się Dzieciątko Jezus – a to jest wielka radość w sercu – przekonuje rezolutnie mała Gosia (?). Tak, chyba Gosia. A ulubione kolędy? Tu już jest duża różnica zdań. Padają różne tytuły – tak “na słuch” mam jednak wrażenie, że zwycięża chyba frakcja skupiona wokół Świeć gwiazdeczko świeć – cudownej “arkowej” kolędy, która zrobiła zawrotną świąteczną karierę w polskich domach i podczas rozmaitych jasełkowych przedstawień.
Płynnie przechodzimy do zwyczajów bożonarodzeniowych. Jest więc obowiązkowe dwanaście wigilijnych potraw, ktoś inny celebruje rodzinne ubieranie choinki, a chłopaki robią sobie zawsze wspólne, rodzinne zdjęcie gwiazdkowe. Gosia pokazuje obrazowo, za pomocą rąk, jak wygląda rozkład jej świątecznego domu. – W tym miejscu stoi choinka, o taaaka duża, a tam zawsze leżą prezenty. Czasami wystają nawet spod choinki, bo jest ich bardzo dużo. To dlatego, że i nas jest tak dużo przy wigilijnym stole – tłumaczy. Julia (?) z kolei przypomina o obowiązkowym oczekiwaniu na pierwszą gwiazdkę. – Aha, to takie strasznie długie czekanie – mówią chórem niemal wszyscy. Julia kontynuuje: – A potem siadamy do stołu, modlimy się wspólnie i szybko, szybko jemy, żeby jak najprędzej otworzyć prezenty.
Nasza rozmowa coraz częściej nieuchronnie schodzi właśnie na temat prezentów. Dzieci głośno zastanawiają się, co dostaną w tym roku pod choinkę, aż tu nagle jedna z dziewczynek (Dominika? A może jednak to Zosia?) wypala znienacka: – A ja to bardziej lubię robić innym prezenty, niż sama je dostawać. Zapada cisza. – Taaak, ja też – woła jeden z chłopców (Tymek?) – tylko że zawsze wcześniej pokazuję je rodzicom. – Zaraz, zaraz, jak to pokazujesz wcześniej? – dopytuję się. – No, to znaczy, że chowam je, a oni je i tak wcześniej znajdują – wyjaśnia chłopiec. Inni włączają się w ten dialog, opowiadając z entuzjazmem o tym, jak to tropią prezenty w różnych szafach, schowkach i domowych zakamarkach.
W końcu przychodzi jednak czas na zadanie tego sakramentalnego pytania: kto ich zdaniem przynosi prezenty? – Najczęściej tata się przebiera i przynosi – mówi Franek (?) – Świętym Mikołajem nie jest, ale najmłodsze rodzeństwo ma taki ubaw, że nie chcemy psuć im zabawy – mówi z wyraźną wyższością w głosie. – Więc nie wierzycie w Świętego Mikołaja? – pytam. – Pewnie, że wierzymy. On istnieje, tylko jest w niebie. Bo to jest przecież święty. Święty Mikołaj – mówią. No tak, to są naprawdę bardzo mądre dzieciaki.
*Do świątecznego numeru “Przewodnika Katolickiego” została dołączona specjalna płyta z najpiękniejszymi kolędami i pastorałkami nagranymi przez Arkę Noego. Wśród nich znajdziemy klasyczne kolędy w jedynej w swoim rodzaju arkowej interpretacji, takie jak Przybieżeli do Betlejem, Wśród nocnej ciszy czy Cicha noc. Jest na niej także kilka własnych kompozycji, na czele z niezwykle popularnymi pastorałkami Świeć gwiazdeczko świeć i Gore gwiazda.
Arka Noego to fenomen na polskiej scenie muzycznej, powstały z niezwykłego połączenia umiejętności profesjonalnych, doświadczonych muzyków z dziecięcą spontanicznością, energią i szczerością. Nikt wcześniej tak nie grał i nie śpiewał o Panu Bogu.
Pomysłodawcą zespołu jest Robert “Litza” Friedrich. Wszystko zaczęło się w 1999 r., kiedy to z okazji pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II powstał na zamówienie TVP1 teledysk do piosenki Tato (“Nie boję się, gdy ciemno jest”). Utwór stał się wielkim przebojem, a twórcy programu “Ziarno” zaproponowali Arce Noego nagranie kolejnych piosenek. Od tego czasu zespół odbył dziesiątki tras koncertowych i wydał dziesięć płyt, wśród nich m.in. A gu gu (2000), Mama tata mam 2 lata! (2001), Daj na zgodę! (2003), Od rana do wieczora (2005), Nie ma to tamto – subito santo! (2006), Gadu Gadu (2008) oraz Pan Krakers (2011).
Źródło: http://www.deon.pl/religia/wiara-i-spoleczenstwo/art,836,arka-wielkiej-radosci.html
Kościół
Polscy biskupi apelują o zakończenie konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego
Prezydium Konferencji Episkopatu Polski zaapelowało do polityków o uspokojenie konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego i rozpoczęcie konstruktywnego dialogu. Biskupi ostrzegają, że narastający spór prowadzi do głębokiego kryzysu państwa. Tymczasem Prezydent Karol Nawrocki i Premier Donald Tusk przedstawiają przeciwstawne stanowiska, a sytuacja budzi coraz większe zainteresowanie instytucji europejskich.
Episkopat wzywa do dialogu i modlitwy
W oświadczeniu z 31 października Prezydium Konferencji Episkopatu Polski, kierowane przez metropolitę gdańskiego abp. Tadeusza Wojdę, wyraziło zaniepokojenie pogłębiającym się konfliktem dotyczącym funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.
Biskupi podkreślili, że zadaniem Kościoła nie jest rozstrzyganie przyczyn sporu ani wskazywanie osób odpowiedzialnych za brak jego rozwiązania. Zaapelowali jednak do wszystkich uczestników życia politycznego o powstrzymanie eskalacji napięć, podjęcie konstruktywnych rozmów i pokojowe przezwyciężenie kryzysu.
Hierarchowie zwrócili się również do wiernych z prośbą o modlitwę o światło i mądrość dla rządzących oraz wszystkich odpowiedzialnych za życie publiczne.
Do poszukiwania wspólnego rozwiązania wezwał także Prymas Polski, abp Wojciech Polak. Przewodniczący konferencji życia konsekrowanego podkreślili natomiast konieczność prowadzenia dialogu z poszanowaniem Konstytucji RP i obowiązującego porządku prawnego. O modlitwę zaapelowali również metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski oraz biskup polowy Wiesław Lechowicz.
Spór o sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Konflikt dotyczący obsady Trybunału Konstytucyjnego trwa od 2015 roku. Instytucja odpowiedzialna za ocenę zgodności ustaw z Konstytucją ponownie znalazła się w centrum politycznego sporu po wyborze przez obecny Sejm ośmiu sędziów.
Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od trzech z nich. Pozostałych pięciu złożyło ślubowanie w parlamencie, jednak prezes Trybunału Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do orzekania.
Do kolejnej eskalacji doszło 30 października, kiedy jedna z pięciorga sędziów, Anna Korwin-Piotrowska, podjęła decyzję o zawieszeniu na miesiąc Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego.
Trybunał zakwestionował jej uprawnienia, utrzymując, że Korwin-Piotrowska nie jest jego sędzią. Wielu prawników również podaje w wątpliwość legalność decyzji o zawieszeniu, choć część ekspertów dopuszcza jej uzasadnienie szczególną koniecznością konstytucyjną.
Prezydent i premier po przeciwnych stronach konfliktu
Wydarzenia wywołały zdecydowaną reakcję prezydenta. Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i we wczesnych godzinach 31 października pojawił się w budynku Trybunału Konstytucyjnego. W jego imieniu szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker odczytał oświadczenie, w którym działania związane z Trybunałem określono jako próbę siłowego przejęcia organu konstytucyjnego.
Przed budynkiem zgromadziły się setki osób. Równie stanowcze stanowisko przedstawił Premier Donald Tusk, który w telewizyjnym wystąpieniu zaznaczył, że w niektórych sprawach kompromis nie jest możliwy.
Inne rozwiązanie proponuje Szymon Hołownia z koalicyjnej Polski 2050. Popiera on koncepcję konstytucyjnego resetu, polegającego na wymianie całego składu Trybunału. Podobne postulaty wcześniej przedstawiały opozycyjna Konfederacja oraz partia Razem.
Niepewna przyszłość Trybunału
Anna Korwin-Piotrowska zwołała zgromadzenie sędziów na 3 listopada. Według informacji dziennika Rzeczpospolita żaden z sędziów powołanych przed obecną kadencją Sejmu nie zamierza jednak uczestniczyć w posiedzeniu.
Oznaczałoby to brak wymaganego kworum wynoszącego 10 sędziów, a tym samym niemożność podjęcia wiążących decyzji. Perspektywa szybkiego zakończenia sporu pozostaje więc niepewna.
Unia Europejska podzielona w ocenie wydarzeń
Konflikt wywołał również reakcje w Brukseli i Strasburgu. Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Michael McGrath podkreślił, że Trybunał powinien funkcjonować zgodnie z polską Konstytucją i orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Przypomniał także stanowisko Komisji Weneckiej, zgodnie z którym wybór nowych sędziów należy do kompetencji Sejmu. Nie poparł jednak jednoznacznie decyzji o zawieszeniu kierownictwa Trybunału.
Odmienne stanowisko przedstawił Nicola Procaccini, współprzewodniczący frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim. Ocenił działania rządu Donalda Tuska jako poważne naruszenie praworządności i zadeklarował poparcie dla Prezydenta Nawrockiego.
Wobec pogłębiających się podziałów polscy biskupi ponawiają apel o odpowiedzialność za państwo i poszukiwanie rozwiązania na drodze dialogu. Podkreślają, że przedłużający się konflikt instytucjonalny zagraża stabilności życia publicznego i wymaga działań służących przywróceniu porozumienia.
Źródło: ewtnnews
Foto: Adrian Grycuk, YouTube
News USA
Tańszy dojazd do lokali wyborczych w USA. Lyft oferuje 50 procent zniżki na przejazdy
Amerykanie, którzy we wtorek, 3 listopada, wybierają się do lokali wyborczych, mogą skorzystać ze specjalnych ofert transportowych. Lyft obniża ceny przejazdów o połowę, a Hertz proponuje dodatkowy dzień bezpłatnego wynajmu samochodu. W wybranych miastach dostępne są również bony na dojazd do głosowania.
Lyft oferuje 50 procent zniżki w Dniu Wyborów
Firma Lyft przygotowała specjalną promocję dla osób udających się do lokali wyborczych podczas wyborów do Kongresu Stanów Zjednoczonych. Wyborcy mogą otrzymać 50 procent zniżki, maksymalnie do 10 dolarów, na przejazd zamówiony za pośrednictwem aplikacji.
Aby skorzystać z promocji, należy wprowadzić kod VOTE26. Oferta obowiązuje we wtorek, 3 listopada, od 5:00 AM do 10:00 PM czasu lokalnego. Zniżka obejmuje przejazdy samochodami Lyft, a także wypożyczenie rowerów i hulajnóg dostępnych za pośrednictwem platformy.
Jerry Golden, dyrektor ds. polityki publicznej w Lyft, podkreśla, że brak niezawodnego środka transportu nie powinien uniemożliwiać obywatelom udziału w wyborach. Według szacunków firmy niemal 4 miliony pasażerów korzystało już z przejazdów w związku z głosowaniem, dostarczeniem karty wyborczej lub uczestnictwem w wydarzeniach wyborczych.
Hertz proponuje dodatkowy dzień wynajmu za darmo
Specjalną ofertę przygotowała również wypożyczalnia samochodów Hertz. Klienci wynajmujący pojazd na co najmniej dwa dni mogą otrzymać jeden dodatkowy dzień bezpłatnie.
Promocja dotyczy wybranych lokalnych placówek Hertz i obowiązuje do 3 listopada. Jest to kolejna inicjatywa mająca ułatwić wyborcom dotarcie do lokali, szczególnie w miejscach o ograniczonej dostępności transportu publicznego.

wybory-usa
Bezpłatne przejazdy w wybranych miastach
Pomoc w dotarciu do urn oferują także organizacje Vote to Live Action Fund oraz Vote to Live Foundation, które udostępniają bony na przejazdy do lokali wyborczych. Program obejmuje Atlantę w Georgii, Detroit w Michigan, Jackson w Mississippi, Las Vegas w Nevadzie, Houston i Dallas w Teksasie oraz Milwaukee w Wisconsin.
Z pomocy mogą skorzystać również mieszkańcy czterech miast w Ohio: Cleveland, Akron, Columbus i Cincinnati.
Inicjatywy transportowe mają ułatwić udział w wyborach osobom, które nie posiadają własnego samochodu lub mają trudności z dotarciem do punktu głosowania. Organizatorzy zachęcają do wcześniejszego sprawdzenia warunków promocji i dostępności przejazdów w swojej okolicy.
Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube, istock/Rawpixel/
News USA
Dzisiaj test dla Trumpa. Amerykanie głosują w cieniu drożyzny i wojny z Iranem
We wtorek, 3 listopada, Amerykanie zdecydują o przyszłym układzie sił w Kongresie, a tym samym o możliwościach działania Prezydenta Donalda Trumpa przez ostatnie dwa lata kadencji. Rosnące ceny, wojna z Iranem i spadające poparcie dla Białego Domu stawiają Republikanów w trudnej sytuacji. Demokraci liczą na przejęcie kontroli nad Izbą Reprezentantów, a nawet na niespodzianki w tradycyjnie republikańskich stanach.
Rosnące koszty życia uderzają w Republikanów
Najważniejszym problemem dla amerykańskich wyborców pozostają koszty codziennego życia. Ceny żywności i paliw wzrosły między innymi w następstwie polityki celnej administracji Donalda Trumpa oraz trwającej wojny z Iranem. Inflacja, która w momencie objęcia przez niego urzędu wynosiła 3 procent, wzrosła do 3,7 procent.
Szczególnie dotkliwe są podwyżki cen paliw. Galon oleju napędowego kosztował przed rozpoczęciem wojny w lutym 3,75 dolara, natomiast we wrześniu jego cena osiągnęła rekordowe 6,52 dolara. Rosnące wydatki amerykańskich rodzin stają się jednym z głównych argumentów wyborczych Demokratów.
Według ostatnich sondaży decyzje Donalda Trumpa pozytywnie ocenia około 38 procent Amerykanów. Prezydent w ostatnich tygodniach intensywnie prowadził kampanię, uczestnicząc w dziesiątkach wieców i przekonując wyborców, aby potraktowali wtorkowe głosowanie jako referendum dotyczące jego rządów.
Republikanie muszą bronić swoich bastionów
Niepokój w Partii Republikańskiej wywołuje sytuacja w stanach, które jeszcze niedawno uchodziły za bezpieczne dla jej kandydatów. Trump prowadził kampanię między innymi w Iowa i Kansas, gdzie rosnące koszty paliw oraz nawozów szczególnie mocno dotknęły mieszkańców.
Konieczność wydawania dużych pieniędzy na kampanie w tradycyjnie republikańskich stanach świadczy o defensywnej pozycji partii. Podobne obawy dotyczą wyścigów senackich w Teksasie i Ohio.
Zdaniem Stephena Hawkinsa z ośrodka More in Common Demokraci mają realną szansę na zdobycie mandatów w miejscach, w których Donald Trump jeszcze dwa lata temu wygrywał przewagą od 10 do 15 punktów procentowych. Wyniki tych pojedynków mogą przesądzić o układzie sił w Senacie.
Demokraci liczą na przejęcie Kongresu
Największe nadzieje opozycja wiąże z odzyskaniem większości w Izbie Reprezentantów. Pozwoliłoby to Demokratom blokować część inicjatyw ustawodawczych prezydenta oraz wszczynać dochodzenia dotyczące działań jego administracji.
Wśród możliwych działań wymienia się również próby postawienia w stan oskarżenia niektórych członków gabinetu, w tym Sekretarza Wojny Pete’a Hegsetha, którego działalność budzi kontrowersje w związku z wojną z Iranem.
Znacznie trudniejszym zadaniem będzie przejęcie Senatu. W tegorocznych wyborach obsadzanych jest 35 mandatów, a Demokraci potrzebują zdobyć o cztery miejsca więcej niż obecnie. Kluczowe pojedynki odbywają się w Michigan, Teksasie, Ohio, Iowa, Maine, Karolinie Północnej i na Alasce.
Niezadowolenie z Trumpa nie gwarantuje zwycięstwa Demokratom
Mimo słabych notowań prezydenta sytuacja pozostaje niepewna. Wielu konserwatywnych wyborców krytykuje politykę zagraniczną Donalda Trumpa i wysokie ceny, ale nadal nie zamierza głosować na Demokratów ze względu na różnice światopoglądowe.
Problemem opozycji jest również jej własna popularność. Według niedzielnego sondażu NBC zaledwie 29 procent Amerykanów pozytywnie ocenia Partię Demokratyczną. Oznacza to, że niezadowolenie z obecnej administracji nie musi automatycznie przełożyć się na poparcie dla jej przeciwników.
Najdroższe wybory w historii Stanów Zjednoczonych
Stawka polityczna tegorocznego głosowania przełożyła się na rekordowe wydatki. Według organizacji OpenSecrets łączny koszt kampanii wyborczych może osiągnąć niemal 12 miliardów dolarów, co czyni je najdroższymi wyborami w historii USA, nawet w porównaniu z wcześniejszymi kampaniami prezydenckimi.
Organizacje wspierające Republikanów wydały prawie 400 milionów dolarów więcej niż grupy powiązane z Demokratami. Największym darczyńcą jest Elon Musk, który przekazał 445 milionów dolarów komitetom politycznym wspierającym kandydatów republikańskich. George Soros przeznaczył około 100 milionów dolarów na organizacje wspierające Demokratów.
Najbardziej kosztowna rywalizacja toczy się w Teksasie, gdzie Demokrata James Talarico walczy o mandat senatora z Republikaninem Kenem Paxtonem. Łączne wydatki na ten pojedynek przekroczyły pół miliarda dolarów. Musk przekazał ponad 150 milionów dolarów organizacjom wspierającym Paxtona.
Jednocześnie Talarico zebrał bezpośrednio od darczyńców 145 milionów dolarów, podczas gdy Paxton pozyskał 22 miliony. Jak wyjaśnia politolog David Miller z American University, Demokraci częściej opierają kampanie na licznych mniejszych wpłatach, natomiast Republikanie korzystają ze wsparcia mniejszej grupy bardzo zamożnych sponsorów.
Wybory zdecydują o ostatnich dwóch latach rządów Trumpa
Wtorkowe głosowanie będzie najważniejszym testem politycznym Donalda Trumpa od jego powrotu do Białego Domu w 2025 roku. Utrata republikańskiej większości w Kongresie mogłaby ograniczyć możliwości realizacji programu prezydenta i doprowadzić do nowych konfliktów między administracją a parlamentem.
Wyniki będą również ważnym sygnałem przed wyborami prezydenckimi w 2028 roku. Demokraci sprawdzą, czy kandydaci tacy jak James Talarico w Teksasie i Jon Ossoff w Georgii potrafią przyciągnąć nowych wyborców oraz czy partia ma szansę odzyskać wpływy w konserwatywnych regionach kraju.
Ostatecznie o wyniku mogą zdecydować nie rekordowe wydatki na reklamy, lecz odpowiedź Amerykanów na pytanie, czy ich sytuacja materialna poprawiła się pod rządami Donalda Trumpa. Dla prezydenta stawką jest nie tylko kontrola nad Kongresem, ale również polityczny kierunek ostatniej części jego kadencji.
Źródło: bbc, baynews9
Foto: YouTube, The White House
-
News USA3 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News USA3 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News USA4 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuMsza Papieska i spotkanie Polonii w Mt. Prospect. W hołdzie św. Janowi Pawłowi II
-
News Chicago3 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne
-
News USA4 tygodnie temuChrista Pike odzyskała przytomność tydzień po nieudanej egzekucji w Tennessee











