News Chicago
Chicago Fire zagra z Atlanta United o kolejne zwycięstwo przed play-offami
Chicago Fire FC zmierzy się dzisiaj na wyjeździe z Atlanta United FC. Początek spotkania na Mercedes-Benz Stadium zaplanowano na 6:30 PM czasu chicagowskiego. Drużyna Gregga Berhaltera ma już zapewniony udział w play-offach MLS, ale wciąż walczy o poprawę swojej pozycji przed decydującą częścią sezonu.
“Strażacy” przystąpią do rywalizacji po dwóch kolejnych porażkach, licząc na przełamanie i odzyskanie dobrej formy przed rozpoczęciem fazy pucharowej.
Awans do play-offów mimo porażki z New England
W poprzedniej kolejce Chicago Fire przegrało na wyjeździe z New England Revolution 0:1, mimo wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki i liczbie sytuacji bramkowych. Zespół z Chicago oddał 19 strzałów, podczas gdy gospodarze zaledwie pięć. Zwycięskiego gola zdobył Matt Polster, były zawodnik Fire, który po raz pierwszy w karierze trafił do siatki swojego dawnego klubu.
Choć porażka opóźniła przypieczętowanie awansu, korzystne wyniki innych spotkań zapewniły Chicago miejsce w play-offach. To drugi kolejny sezon z udziałem Fire w fazie pucharowej, co klub osiągnął po raz pierwszy od 2009 roku.
Atlanta walczy o utrzymanie szans na awans
Atlanta United zajmuje 14. miejsce w Konferencji Wschodniej, ale nadal ma szanse na zakwalifikowanie się do rundy Wild Card. Ostatnie występy zespołu pokazują jednak dużą nierówność formy.
W środę Atlanta pokonała na wyjeździe CF Montréal 3:0, a kilka dni później przegrała u siebie z Inter Miami CF. Goście objęli prowadzenie tuż przed przerwą po golu Germána Berterame, który następnie dwukrotnie asystował przy trafieniach Lionela Messiego. Honorową bramkę dla Atlanty zdobył Fafa Picault.
Chicago chce odnieść pierwsze zwycięstwo w Atlancie
W dotychczasowych meczach sezonu zasadniczego MLS przeciwko Atlanta United, Chicago Fire zanotowało sześć zwycięstw, osiem porażek i cztery remisy. Obecnie drużyna pozostaje niepokonana w czterech kolejnych spotkaniach z tym rywalem.

Atlanta United
11 kwietnia 2026 roku “Strażacy” wygrali na Soldier Field 1:0 po bramce Marena Haile-Selassiego. Z kolei podczas ostatniej wizyty w Atlancie, 26 kwietnia 2025 roku, zespoły zremisowały 2:2. Był to pierwszy punkt zdobyty przez Chicago na stadionie rywala od czasu debiutu Atlanty w MLS w 2017 roku.
Maren Haile-Selassie liderem ofensywy
Ważną postacią chicagowskiego zespołu pozostaje Maren Haile-Selassie, który w obecnym sezonie uczestniczył bezpośrednio w zdobyciu 21 bramek. W sześciu dotychczasowych występach przeciwko Atlancie strzelił trzy gole i zaliczył dwie asysty. Liczymy także na dobrą grę Roberta Lewandowskiego.
Chicago Fire zdobyło w tym sezonie 52 bramki w 30 spotkaniach. To dziewiąty sezon w historii klubu, w którym drużyna przekroczyła granicę 50 trafień. Po raz pierwszy od 2001 roku Fire osiągnęło taki wynik w dwóch kolejnych sezonach.

Maren Haile-Selassie
Jeśli zespół zdobędzie jeszcze osiem bramek w pozostałych czterech meczach, po raz pierwszy w historii zakończy dwa kolejne sezony z dorobkiem co najmniej 60 goli. Zwycięstwo w Atlancie pozwoliłoby również wyrównać ubiegłoroczny wynik 15 wygranych i osiągnąć tę liczbę w dwóch kolejnych sezonach po raz pierwszy od 2001 roku. Podobnie drużyna ma szansę drugi rok z rzędu przekroczyć granicę 50 punktów.
Osłabienia przed sobotnim spotkaniem
Trener Gregg Berhalter nie będzie mógł skorzystać z czterech zawodników. Obrońca Jack Elliott pauzuje za zawieszenie, natomiast Sam Rogers, André Franco i Robin Lod są niedostępni z powodu urazów. W tej sytuacji ważną rolę w defensywie może odegrać Andreas Hanche-Olsen. Wyjściowy skład Chicago Fire zostanie ogłoszony około godziny przed rozpoczęciem spotkania.
Sobotni mecz z Atlanta United będzie dla Chicago okazją do przerwania serii porażek i zbudowania pewności siebie przed play-offami. Dla gospodarzy stawką pozostają natomiast punkty niezbędne do utrzymania szans na udział w fazie pucharowej MLS.
Zródło: Chicago Fire
Foto: Chicago Fire, Atlanta United
News Chicago
Prokurator Powiatu Cook będzie bronić zakazu broni typu AR-15 przed Sądem Najwyższym USA
Prokurator Stanowa Powiatu Cook Eileen O’Neill Burke broni zakazu posiadania broni szturmowej, argumentując, że jest on zgodny z Konstytucją Stanów Zjednoczonych i niezbędny dla bezpieczeństwa mieszkańców. Sprawą zajmie się Sąd Najwyższy USA, który wyznaczył rozprawę na 2 grudnia.
W środę Eileen O’Neill Burke złożyła w Sądzie Najwyższym 78-stronicowe stanowisko prawne, w którym uzasadnia legalność obowiązujących w powiecie Cook ograniczeń. Podkreśla, że lokalne władze mają prawo regulować dostęp do szczególnie niebezpiecznych rodzajów broni, aby zapobiegać masowym strzelaninom i chronić życie mieszkańców.
Prokurator przyznaje, że część Amerykanów wykorzystuje karabiny AR-15 do strzelectwa sportowego i rekreacji. Jej zdaniem Druga Poprawka do Konstytucji nie oznacza jednak, że ustawodawcy nie mogą ograniczać sprzedaży i posiadania broni o charakterze wojskowym, która stwarza szczególne zagrożenie i nie jest odpowiednia do samoobrony czy polowania.
Zakaz obowiązuje od ponad 30 lat
Powiat Cook po raz pierwszy wprowadził zakaz broni szturmowej w 1993 roku. Przepisy były od tego czasu co najmniej dwukrotnie aktualizowane. Obecnie funkcjonują pod nazwą Blair Holt Assault Weapons Ban, upamiętniającą chicagowskiego nastolatka, który zginął w strzelaninie w 2007 roku, próbując ochronić koleżankę ze szkoły średniej.
Rozporządzenie zabrania mieszkańcom posiadania, kupowania i przekazywania 125 rodzajów karabinów, w tym AR-15.
W 2018 roku sąd federalny w Chicago uznał przepisy za zgodne z prawem, powołując się na wcześniejsze orzeczenie dotyczące niemal identycznego zakazu w Highland Park. W 2019 roku federalny Sąd Apelacyjny Siódmego Okręgu ponownie potwierdził, że zakazy dotyczące broni szturmowej i magazynków o dużej pojemności nie naruszają Drugiej Poprawki do Konstytucji.
Obrońcy prawa do broni kwestionują ograniczenia
Obecna sprawa została zainicjowana w 2021 roku przez dwóch mieszkańców powiatu Cook i organizacje broniące prawa do posiadania broni. Skarżący domagają się uchylenia wcześniejszych orzeczeń dotyczących ograniczeń obowiązujących w powiecie Cook i Highland Park.
Argumentują, że karabiny AR-15 oraz podobne modele są powszechnie używane przez miliony Amerykanów do legalnych celów, takich jak obrona osobista, ochrona domu, polowania i strzelectwo sportowe. Wskazują również, że ich posiadanie jest dozwolone w zdecydowanej większości stanów.
Według przeciwników zakazu ograniczenia konstytucyjnego prawa do posiadania broni mogą dotyczyć wyłącznie rodzajów uzbrojenia, które są jednocześnie niebezpieczne i nietypowe. W czerwcu Sąd Najwyższy zgodził się rozpatrzyć tę sprawę.
Prokurator wskazuje na masowe strzelaniny
W swoim stanowisku Eileen O’Neill Burke podkreśla szczególnie niszczycielską siłę pocisków wystrzeliwanych z AR-15. Jej zdaniem duża prędkość pocisków zwiększa ryzyko rozległych obrażeń, w tym złamań kości i amputacji, a także przyczynia się do większej liczby ofiar podczas strzelanin.
Prokurator wskazuje, że w siedmiu z ośmiu najtragiczniejszych ataków w Stanach Zjednoczonych od 11 września 2001 roku użyto broni opartej na konstrukcji AR-15. Według przytoczonych przez nią danych w latach 1991–2022 tego rodzaju broń wykorzystano w 75 procentach strzelanin, w których zginęło co najmniej 20 osób.
W dokumencie przywołano między innymi masakrę w szkole podstawowej w Uvalde w Teksasie oraz atak na klub nocny Pulse na Florydzie. O’Neill Burke zwraca uwagę, że funkcjonariusze przybywający na miejsca tych tragedii zdawali sobie sprawę z przewagi uzbrojenia napastników.
Prokurator przypomina również próbę zamachu na Donalda Trumpa podczas wiecu wyborczego w Pensylwanii w 2024 roku. Sprawca użył wówczas karabinu typu AR-15, oddając strzały z dachu budynku oddalonego o około 150 jardów.
Spór o bezpieczeństwo i prawa konstytucyjne
Eileen O’Neill Burke argumentuje także, że AR-15 nie jest praktycznym rozwiązaniem do obrony domu ze względu na swoje rozmiary i ciężar, które utrudniają manewrowanie w zamkniętych pomieszczeniach. Przypomina, że podobne ograniczenia wprowadziło już wiele stanów i dużych amerykańskich miast.
W stanowisku prawnym prokurator powołuje się również na opinię sędziego Sądu Najwyższego Samuela Alito z 2016 roku, dotyczącą podstawowego obowiązku władz, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom.
Zdaniem prokurator O’Neill Burke demokratycznie wybrani przedstawiciele społeczeństwa powinni mieć możliwość reagowania na zagrożenia związane z bronią wykorzystywaną podczas masowych strzelanin i prób zamachów. Podkreśla, że mieszkańcy mogą wybierać społeczności o mniej restrykcyjnych przepisach, ale Konstytucja nie odbiera lokalnym władzom prawa do stanowienia regulacji chroniących bezpieczeństwo publiczne.
Rozprawa przed Sądem Najwyższym USA została zaplanowana na 2 grudnia. Jej wynik może mieć istotne znaczenie nie tylko dla powiatu Cook i Highland Park, ale również dla innych stanów i miast, które wprowadziły podobne ograniczenia dotyczące broni szturmowej.
Źródło: wttw
Foto: YouTube, istock/JackF/
News Chicago
Były policjant z Park City uznany za winnego molestowania kobiety podczas kontroli drogowych
Ława przysięgłych uznała 29-letniego Patricka Cacho, byłego funkcjonariusza policji w Park City na północnych przedmieściach Chicago, za winnego przestępstw seksualnych popełnionych wobec kobiety podczas dwóch kontroli drogowych. Mężczyźnie grozi do siedmiu lat więzienia oraz dożywotni obowiązek rejestracji jako sprawca przestępstw seksualnych.
Wyrok zapadł późnym wieczorem w środę, 21 października, po trzydniowym procesie. Jak poinformowała Prokuratura Stanowa Powiatu Lake, ława przysięgłych uznała Patricka Cacho za winnego łącznie 20 zarzutów obejmujących kwalifikowane przestępstwa seksualne, molestowanie seksualne, kwalifikowaną napaść oraz nadużycie uprawnień służbowych.
Wykorzystywał stanowisko podczas kontroli drogowych
Do przestępstw doszło w grudniu 2025 roku i styczniu 2026 roku. Według ustaleń prokuratury Cacho dwukrotnie zatrzymał samochód prowadzony przez tę samą kobietę, a następnie wykorzystał swoją pozycję funkcjonariusza do zastraszenia jej i dopuszczenia się czynności seksualnych bez jej zgody.
Podczas obu kontroli policjant nie włączył kamery nasobnej, nie zgłosił zatrzymania dyspozytorowi i nie sporządził wymaganej dokumentacji. Przed dokonaniem napaści groził kobiecie postawieniem zarzutów karnych.
Sprawa wyszła na jaw po drugim zdarzeniu, kiedy znajoma pokrzywdzonej zgłosiła podejrzenie przestępstwa policji w Park City. Dochodzenie przeprowadziła Policja Stanowa Illinois, a w kwietniu Cacho usłyszał zarzuty i został odsunięty od wszystkich obowiązków służbowych.
Śledczy potwierdzili zeznania pokrzywdzonej
Podczas procesu kobieta szczegółowo opisała przebieg obu kontroli drogowych oraz zachowanie byłego policjanta. Jej relację potwierdzały materiały zgromadzone przez śledczych, w tym dokumentacja policyjna i dane z telefonów komórkowych.
Przed sądem zeznawali również funkcjonariusze prowadzący dochodzenie, w tym przedstawiciele Policji Stanowej Illinois. Patrick Cacho wystąpił we własnej obronie, zaprzeczając oskarżeniom i podważając wiarygodność pokrzywdzonej. Ława przysięgłych nie podzieliła jednak jego argumentów.
Prokurator: policjant zdradził zaufanie społeczne
Prokurator stanowy powiatu Lake Eric Rinehart podkreślił, że Cacho wykorzystał władzę powierzoną mu w celu ochrony mieszkańców do zastraszenia i skrzywdzenia jednej z osób, którym miał zapewniać bezpieczeństwo. Jego zachowanie uznał za poważne naruszenie zaufania publicznego oraz zasad obowiązujących funkcjonariuszy policji.
Rinehart podziękował pokrzywdzonej za odwagę w ujawnieniu przestępstw, a także śledczym, prokuratorom i specjalistom wspierającym ofiary przemocy seksualnej za ich pracę. Zaznaczył, że zeznania kobiety odegrały kluczową rolę w doprowadzeniu do skazania byłego policjanta.
Grozi mu więzienie i dożywotnia rejestracja
Patrickowi Cacho grozi kara do siedmiu lat pozbawienia wolności. Będzie również zobowiązany do dożywotniej rejestracji w stanowym rejestrze sprawców przestępstw seksualnych. Kolejne posiedzenie sądu w jego sprawie zaplanowano na 17 grudnia. Wtedy postępowanie będzie kontynuowane po wydaniu przez ławę przysięgłych werdyktu o winie.
Źródło: nbc
Foto: Police Department, istock/Michał Chodyra/
News Chicago
W weekend nie będą jeździć pociągi CTA w centrum Chicago. Utrudnienia na czterech liniach
W ten weekend całkowicie wstrzymany zostanie ruch pociągów Chicao Transit Authority na naziemnych torach w centrum Chicago, znanych jako Loop. Utrudnienia obejmą linie Green, Brown, Orange i Pink. Pasażerowie będą mogli korzystać z autobusów zastępczych oraz alternatywnych połączeń.
Przerwa w kursowaniu pociągów rozpocznie się w sobotę, 24 października, o 4:00 AM i potrwa do poniedziałku, 26 października, do 4:00 AM. Powodem są prace przy skrzyżowaniu torów Loop i Lake, prowadzone w ramach przebudowy mostu Lake Street Bridge.
Chicagowski Departament Transportu informuje, że weekendowe zamknięcie jest niezbędne do realizacji kolejnego etapu inwestycji. CTA apeluje do pasażerów o wcześniejsze zaplanowanie podróży i uwzględnienie dodatkowego czasu na przesiadki.
Zmiany na liniach Green i Pink
Pociągi linii Green będą kursować na dwóch oddzielnych odcinkach: między Harlem/Lake a Clinton oraz między Roosevelt a końcowymi stacjami na południu miasta. Pomiędzy Clinton i Roosevelt uruchomione zostaną autobusy zastępcze, które zastąpią dotychczasowe połączenie Clinton–Clark/Lake.
Osoby podróżujące z południowych dzielnic Chicago do centrum będą mogły również przesiąść się na linię Red na stacji Roosevelt. Linia Pink będzie obsługiwać wyłącznie trasę między 54th/Cermak a stacją Racine linii Blue. Pociągi nie będą wjeżdżać na Loop, a pasażerowie będą mogli przesiadać się między liniami Pink i Blue na stacji Racine.
Ograniczenia na liniach Brown i Orange
Linia Brown będzie kursować między Kimball a Merchandise Mart. Na odcinku od Merchandise Mart do Harold Washington Library-State/Van Buren komunikację kolejową zastąpią autobusy. Pasażerowie chcący skorzystać z linii Red mogą przesiąść się na stacjach Belmont lub Fullerton.
Pociągi linii Orange będą kursować wyłącznie między lotniskiem Midway a stacją Roosevelt. Dalszą podróż w kierunku centrum umożliwią autobusy zastępcze obsługujące odcinek Roosevelt–Clinton.
Linie Red i Blue bez zmian
Weekendowe zamknięcie nie wpłynie na funkcjonowanie linii Red i Blue, których pociągi przejeżdżają przez centrum Chicago pod ziemią. Pozostaną one ważną alternatywą dla pasażerów korzystających zwykle z naziemnej kolejki Loop.
Autobusy CTA będą kursować zgodnie ze standardowym weekendowym rozkładem jazdy. Przewoźnik zaleca jednak sprawdzenie dostępnych połączeń przed wyjazdem, ponieważ podróż z wykorzystaniem komunikacji zastępczej może potrwać dłużej.
Przebudowa 109-letniego mostu Lake Street Bridge
Utrudnienia są związane z gruntowną modernizacją mostu Lake Street Bridge, który ma 109 lat. Przeprawę zamknięto w październiku 2025 roku na okres dwóch lat, aby przeprowadzić rozległe prace konstrukcyjne i remontowe.
Przez cały czas inwestycji most pozostaje niedostępny dla kierowców, pieszych i rowerzystów. Ruch pociągów CTA odbywa się natomiast z okresowymi przerwami i zmianami tras, zależnie od postępu robót.
Od 12 października pasażerowie linii Green i Pink doświadczają już ograniczeń związanych z zamknięciem torów między stacjami Clinton i Clark/Lake. Ten etap prac ma zakończyć się w piątek, przed rozpoczęciem weekendowego wyłączenia całego Loop.
Podobne zamknięcie naziemnych linii w centrum Chicago przeprowadzono rok temu, na początku przebudowy mostu. Tym razem pełny ruch na Loop ma zostać przywrócony w poniedziałek, 26 października, o 4:00 AM.
Źródło: cbs
Foto: CTA, cdot
-
News USA1 tydzień temu
Osiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News Chicago3 tygodnie temu
Duży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA1 tydzień temu
Departament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago4 tygodnie temu
Donald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA2 tygodnie temu
ICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News Chicago4 dni temu
Polski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News Chicago1 tydzień temu
Rekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temu
Dzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne
















