News USA
Christa Pike jest w stanie krytycznym. Czy darują jej karę śmierci?
Adwokaci 50-letniej Christy Pike, skazanej na karę śmierci za zabójstwo byłej koleżanki, domagają się zamiany jej wyroku po nieudanej próbie egzekucji przez śmiertelny zastrzyk. Pike przeżyła środową egzekucję i w czwartek pozostawała w stanie krytycznym, otrzymując pomoc medyczną ratującą życie. Gubernator Tennessee Bill Lee wstrzymał pozostałe egzekucje zaplanowane w stanie do końca roku.
Prawnicy Randy Spivey i Steve Ferrell twierdzą, że przebieg egzekucji był możliwy do przewidzenia, ponieważ kilka miesięcy wcześniej ostrzegali władze Tennessee o problemach zdrowotnych Pike. Według nich kobieta cierpi na schorzenie krwi, a personel medyczny już wcześniej miał problemy ze znalezieniem odpowiednich żył.
Sposób przeprowadzenia egzekucji naruszył podstawowe standardy humanitarnego traktowania. Zdaniem adwokatów, po tym, czego doświadczyła Pike, gubernator powinien niezwłocznie zamienić jej karę śmierci na inną karę.
Christa Pike pozostaje w stanie krytycznym
W czwartek po południu Christa Pike znajdowała się w stanie krytycznym i otrzymywała pomoc medyczną ratującą życie. Jej adwokaci informowali, że nie dysponują szczegółowymi informacjami dotyczącymi rokowań ani aktualnego stanu zdrowia swojej klientki.
Po wydarzeniach w więzieniu Gubernator Tennessee Bill Lee odwołał wszystkie pozostałe egzekucje zaplanowane w stanie do końca roku. Nakazał również przeprowadzenie kompleksowego przeglądu przez niezależnych ekspertów, aby dokładnie ustalić, co wydarzyło się podczas próby wykonania wyroku na Pike.
Miała być pierwszą kobietą straconą w Tennessee od 200 lat
Christa Pike miała zostać pierwszą kobietą straconą w Tennessee od 200 lat. Wcześniej w środę Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że egzekucja może zostać przeprowadzona. Pike została skazana na śmierć za zabójstwo swojej byłej koleżanki Colleen Slemmer w 1995 roku. Obie były wtedy uczennicami Job Corps Center w Knoxville. Pike miała wówczas 18 lat, a Slemmer 19.
Według dokumentów sądowych Christa Pike torturowała i zabiła Colleen Slemmer, a powodem konfliktu miały być wypowiedzi 19-latki dotyczące związku Pike.
Przez godzinę próbowano założyć dostęp dożylny
Według Randy’ego Spiveya zespół odpowiedzialny za egzekucję przez około godzinę próbował założyć Pike dostęp dożylny. Adwokat naliczył co najmniej siedem użytych igieł. Jedna z nich miała być wygięta, gdy została wyciągnięta z ramienia kobiety po nieudanej próbie.
Prawnik podkreśla, że Christa Pike współpracowała z personelem i sama próbowała wskazywać miejsca, w których można znaleźć odpowiednią żyłę. Sugerowała między innymi próby wyżej, w okolicy ramienia, a gdy personelowi wydawało się, że udało się uzyskać dostęp, dziękowała osobom wykonującym procedurę.
Według Spiveya przez cały ten czas Christa Pike zachowywała spokój i współpracowała z zespołem. Prawnicy przypominają, że w poprzednich postępowaniach sądowych nie próbowała zatrzymać ani opóźnić wykonania wyroku.
Najbardziej obawiała się długiej i bolesnej śmierci
Adwokaci wyjaśniają, że Pike domagała się przede wszystkim przeprowadzenia egzekucji w sposób humanitarny, możliwie szybki i powodujący jak najmniej cierpienia. Steve Ferrell podkreśla, że największym lękiem jego klientki nie była sama śmierć, lecz możliwość długiego, bolesnego i traumatycznego umierania.
Według prawników właśnie taki scenariusz próbowali wcześniej przewidzieć, ostrzegając stan o jej problemach zdrowotnych oraz wcześniejszych trudnościach z uzyskaniem dostępu do żył.
Doradca duchowy dwukrotnie wyprowadzony z pomieszczenia
Spivey twierdzi również, że podczas nieudanej egzekucji doradca duchowy Pike został dwukrotnie wyprowadzony z pomieszczenia, mimo że kobieta nadal żyła. Zasłonięto także okno oddzielające miejsce wykonywania egzekucji od pomieszczenia dla obserwatorów.

Christa Pike
Adwokat wyjaśnia, że procedura przewiduje pięciominutowy okres oczekiwania, podczas którego sprawdzane są parametry życiowe skazanego. Według niego nie wiadomo jednak dokładnie, co działo się w pomieszczeniu między 8:25 PM a około 8:50 PM, kiedy prawników poinformowano, że wezwana została karetka.
Prawnicy krytykują problemy z komunikacją
Obrońcy Christy Pike krytykują również sposób przekazywania informacji podczas nieudanej egzekucji. Spivey twierdzi, że potrzebował około siedmiu minut i musiał przejść przez sześć zamkniętych drzwi, zanim uzyskał dostęp do telefonu i mógł powiadomić pozostałych członków zespołu prawnego o sytuacji.
Według niego nastąpiło to około 40 minut po podaniu Pike pierwszej dawki substancji chemicznych. Ferrell przypomina, że Sąd Najwyższy Tennessee już wcześniej zwracał uwagę na problemy z dostępem do telefonu podczas wcześniejszej nieudanej egzekucji, jednak jego zdaniem nie wprowadzono skutecznego rozwiązania.

Colleen Slemmer
Kiedy prawnicy wreszcie uzyskali dostęp do telefonu, skontaktowali się najpierw z biurem gubernatora, ale według Ferrella nie otrzymali odpowiedzi. Następnie próbowali wykorzystać specjalny numer alarmowy Sądu Najwyższego Tennessee, który miał być przeznaczony właśnie do takich sytuacji, jednak połączenie zostało przekierowane do poczty głosowej.
Ostatecznie kontakt z sądem udało się uzyskać dopiero po elektronicznym złożeniu pilnego wniosku. Prawnicy otrzymali następnie pocztą elektroniczną numer telefonu komórkowego umożliwiający dalszą komunikację.
Nie wiadomo, co stanie się z wyrokiem Pike
Żaden z adwokatów nie był w stanie jednoznacznie powiedzieć, jakie będą kolejne kroki w sprawie. Obaj mają nadzieję, że Christa Pike odzyska zdrowie i będzie mogła uczestniczyć w przyszłych postępowaniach sądowych dotyczących jej sytuacji.
Prawnicy zwracają uwagę, że stan Tennessee nie ma obowiązku występowania o wyznaczenie nowego terminu egzekucji. Jedną z dostępnych prawnie metod wykonania kary pozostaje również krzesło elektryczne.

Christa Pike
Obrona domaga się zamiany kary śmierci
Randy Spivey przekonuje, że doświadczenia jego klientki są bezprecedensowe. Zwraca uwagę, że Christa Pike spędziła ponad 20 lat w odosobnieniu, a następnie przeszła pełną próbę wykonania kary śmierci poprzez śmiertelny zastrzyk.
Obrońcy uważają, że po wydarzeniach ze środowej nocy nie powinno dochodzić do kolejnej próby egzekucji. Domagają się od Gubernatora Billa Lee zamiany wyroku Pike, argumentując, że cierpienie, którego już doświadczyła podczas nieudanej procedury, nie powinno się powtórzyć.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, TDOC
News USA
Czy imigranci mogą być zatrzymywani bez możliwości wyjścia za kaucją?
Sąd Najwyższy USA zgodził się rozpatrzyć sprawę dotyczącą polityki administracji Prezydenta Donalda Trumpa, która przewiduje zatrzymywanie części imigrantów bez możliwości ubiegania się o zwolnienie za kaucją. Sędziowie mają rozstrzygnąć, czy osoby mieszkające już w Stanach Zjednoczonych mają prawo do przesłuchania, podczas którego sąd oceni, czy powinny pozostać w areszcie na czas postępowania deportacyjnego.
Sprawa dotyczy jednego z istotnych elementów zaostrzonej polityki imigracyjnej administracji Donalda Trumpa. Rząd federalny stoi na stanowisku, że obowiązujące przepisy pozwalają na przetrzymywanie określonych imigrantów przez cały okres prowadzenia ich spraw deportacyjnych, bez konieczności przeprowadzania przesłuchania w sprawie kaucji.
Przedmiotem postępowania przed Sądem Najwyższym będzie sytuacja imigrantów, którzy zostali zatrzymani już na terytorium Stanów Zjednoczonych, w tym osób mieszkających w kraju od dłuższego czasu. Sędziowie rozstrzygną, czy przysługuje im prawo do przesłuchania pozwalającego ustalić, czy mogą zostać zwolnieni z aresztu podczas kwestionowania możliwej deportacji.
Sądy federalne są podzielone
Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego w związku z rozbieżnymi orzeczeniami federalnych sądów apelacyjnych. Sędziowie w 9 z 11 federalnych okręgów apelacyjnych uznali, że zatrzymywanie imigrantów bez przesłuchania w sprawie kaucji narusza prawo federalne.
Odmienne stanowisko zajęły jednak sądy apelacyjne 5. i 8. Okręgu. Uznały one, że imigranci, którym zarzuca się nielegalne przekroczenie granicy i pozostawanie w Stanach Zjednoczonych, powinni pozostawać w areszcie do czasu zakończenia ich postępowań deportacyjnych.
Administracja wskazuje na chaos prawny
Prawnicy administracji Donalda Trumpa argumentują, że różnice pomiędzy poszczególnymi sądami apelacyjnymi utrudniają jednolite stosowanie prawa imigracyjnego w całym kraju. Według nich do sądów federalnych wpłynęły tysiące wniosków od imigrantów kwestionujących interpretację przyjętą przez rząd.
Administracja wskazuje, że powstał system, w którym sytuacja zatrzymanej osoby zależy od miejsca prowadzenia sprawy. W niektórych częściach kraju imigranci, którzy nie zostali formalnie przyjęci do USA, podlegają obowiązkowemu zatrzymaniu, podczas gdy w innych mogą ubiegać się o przesłuchanie w sprawie kaucji, a następnie zostać zwolnieni na czas dalszego postępowania.
ACLU: sprawa może dotyczyć milionów osób
Powodowie są reprezentowani przez American Civil Liberties Union, ACLU. Organizacja wskazuje, że setki sędziów federalnych sądów okręgowych, podobnie jak większość sądów apelacyjnych, odrzuciły nową interpretację przepisów przyjętą przez administrację Trumpa.
Prawnicy powodów twierdzą, że administracja próbuje pozbawić możliwości przesłuchania w sprawie kaucji imigrantów zatrzymywanych w dowolnym miejscu Stanów Zjednoczonych, niezależnie od tego, jak długo mieszkają w kraju. Ich zdaniem ograniczenia nie są więc stosowane jedynie wobec osób zatrzymywanych bezpośrednio na granicy.
Według prawników ACLU nowa interpretacja rządu może mieć wpływ na miliony osób nieposiadających obywatelstwa amerykańskiego.
Rząd powołuje się na ustawę z 1996 roku
Administracja Donalda Trumpa utrzymuje, że polityka obowiązkowego zatrzymywania jest zgodna z federalnym prawem imigracyjnym z 1996 roku. Interpretacja ta różni się jednak od praktyki stosowanej przez wcześniejsze administracje.
W poprzednich latach większość imigrantów bez historii kryminalnej, którzy zostali zatrzymani z dala od granicy, mogła wystąpić o przesłuchanie w sprawie kaucji. Sąd mógł wówczas zdecydować, czy dana osoba musi pozostać w areszcie, czy może oczekiwać na dalszy przebieg sprawy deportacyjnej poza ośrodkiem detencyjnym.
Sąd Najwyższy rozstrzygnie spór o jednolite zasady
Decyzja Sądu Najwyższego o przyjęciu sprawy oznacza, że sędziowie będą mogli rozstrzygnąć rozbieżności, które obecnie występują pomiędzy federalnymi okręgami apelacyjnymi. Orzeczenie może określić zasady dotyczące prawa do przesłuchania w sprawie kaucji dla dużej grupy imigrantów zatrzymywanych wewnątrz kraju podczas postępowań deportacyjnych.
Stawką jest również ustalenie zakresu uprawnień administracji federalnej do obowiązkowego zatrzymywania osób, które mogą mieszkać w Stanach Zjednoczonych od wielu lat, ale znajdują się w postępowaniu dotyczącym ich prawa do dalszego pobytu w kraju.
Źródło: scrippsnews
Foto: ICE, Tennessee Witney
News USA
Prezydent Trump o presji z dwóch stron
30. września 2026 r., podczas obchodów Hispanic Heritage Month w Białym Domu, prezydent Donald Trump publicznie mówił o sprzecznych oczekiwaniach dotyczących egzekwowania prawa imigracyjnego. Powiedział, że jedni uważają działania administracji za zbyt surowe, podczas gdy inni oczekują jeszcze bardziej zdecydowanego egzekwowania prawa. Imigrację określił jako najtrudniejszą kwestię, z którą przyszło mu się mierzyć jako prezydent.
Wypowiedź pojawia się w momencie, gdy sposób prowadzenia działań imigracyjnych wywołuje dyskusję nie tylko pomiędzy Demokratami i Republikanami, ale również wewnątrz samego republikańskiego elektoratu. Część zwolenników administracji oczekuje konsekwentnych deportacji osób przebywających w kraju nielegalnie.
Jednocześnie pojawiają się głosy osób, które popierają egzekwowanie prawa imigracyjnego, ale kwestionują niektóre metody jego wykonywania.
W ostatnich dniach dodatkowe zamieszanie wywołały informacje o wewnętrznych instrukcjach dotyczących działań ICE. Według doniesień funkcjonariuszom przekazano ustne wytyczne ograniczające część zatrzymań i koncentrujące działania przede wszystkim na osobach z wyrokami lub oczekującymi zarzutami.
Wytyczne wywołały dezorientację wewnątrz agencji, a administracja następnie podkreślała, że zasadnicza polityka egzekwowania prawa imigracyjnego nie uległa zmianie.
Wypowiedź prezydenta nie jest więc zapowiedzią zakończenia ani zasadniczego złagodzenia działań imigracyjnych. Pokazuje natomiast, że administracja mierzy się obecnie z dwoma przeciwnymi oczekiwaniami — żądaniem dalszego zdecydowanego egzekwowania prawa oraz krytyką sposobu, w jaki część tych działań jest przeprowadzana.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródło: informacje prasowe, 30 września 2026 r.
Foto: The White House
News USA
Rodzina Renee Good pozywa rząd USA i urzędników imigracyjnych po jej śmierci w Minneapolis
Rodzina 37-letniej Renee Good, która w styczniu zginęła od strzałów funkcjonariusza imigracyjnego podczas federalnej operacji w Minneapolis, złożyła w czwartek dwa pozwy przeciwko rządowi Stanów Zjednoczonych i urzędnikom związanym z egzekwowaniem prawa imigracyjnego. Bliscy kobiety zarzucają między innymi bezprawne spowodowanie śmierci oraz naruszenie praw obywatelskich.
Pozwy zostały złożone w czwartek przez partnerkę Renee Good, Beccę Good, oraz jej brata, Brenta Gangera. Pierwsza sprawa skierowana jest przeciwko rządowi Stanów Zjednoczonych i dotyczy bezprawnego spowodowania śmierci 37-latki na podstawie prawa stanu Minnesota.
W pozwie wskazano między innymi zarzuty dotyczące bezprawnego użycia siły, napaści, bezprawnego pozbawienia wolności, umyślnego spowodowania cierpienia emocjonalnego oraz zaniedbania, które – według rodziny – doprowadziło do śmierci kobiety.
Drugi pozew dotyczy praw obywatelskich
Drugi pozew zarzuca spisek mający na celu ingerencję w prawa obywatelskie. Wśród pozwanych wymieniono Jonathana Rossa, funkcjonariusza imigracyjnego, który zastrzelił Good, a także zastępcę szefa personelu Białego Domu Stephena Millera.
Na liście pozwanych znaleźli się również była szefowa Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem, były dowódca Straży Granicznej USA Gregory Bovino, Corey Lewandowski, związany z kampanią prezydenta Donalda Trumpa, oraz inne osoby.
Renee Good zginęła 7 stycznia
Renee Good, matka trojga dzieci, została śmiertelnie postrzelona 7 stycznia, gdy w Minneapolis trwały protesty związane z federalnymi operacjami imigracyjnymi. O jej śmierci po raz pierwszy informowaliśmy tutaj. Według Becci Good para zatrzymała samochód na ulicy, aby wesprzeć sąsiadów podczas prowadzonej w okolicy akcji.
Nagrania wykonane przez świadków pokazują Renee Good siedzącą za kierownicą czerwonego SUV-a, który częściowo blokował drogę. Kobieta wielokrotnie używała klaksonu. Następnie z samochodu wysiadło dwóch funkcjonariuszy imigracyjnych z zasłoniętymi twarzami.
Jeden z nich nakazał Good wysiąść z samochodu. Kobieta najpierw krótko cofnęła pojazd, a następnie zaczęła skręcać kierownicą. W tym samym czasie stojąca na ulicy Becca Good zachęcała partnerkę do odjechania.
Funkcjonariusz oddał trzy strzały
Funkcjonariusz stojący przed samochodem wyciągnął broń i oddał strzał przez przednią szybę. Gdy pojazd skręcał i oddalał się od niego, funkcjonariusz znalazł się bardzo blisko otwartego okna po stronie kierowcy i oddał jeszcze dwa strzały.
Renee Good została śmiertelnie postrzelona. Analiza nagrań przeprowadzona po zdarzeniu wskazywała na taką właśnie sekwencję wydarzeń. Federalni urzędnicy przedstawili jednak inną ocenę sytuacji.
Według władz federalnych funkcjonariusz działał w samoobronie. Urzędnicy twierdzili również, że zachowanie Good stanowiło akt krajowego terroryzmu. Rodzina kobiety kwestionuje okoliczności jej śmierci i domaga się odpowiedzialności przed sądem.
Śmierć Renee Good wywołała protesty
Śmierć Renee Good, a następnie zastrzelenie kilka tygodni później w Minneapolis innego obywatela USA, Alexa Prettiego, wywołały oburzenie w wielu częściach kraju oraz wezwania do ograniczenia sposobu prowadzenia federalnych operacji imigracyjnych.

Miejsce śmierci Renee Good
Według dostępnych danych co najmniej 10 osób zginęło w kontaktach z funkcjonariuszami imigracyjnymi podczas drugiej kadencji Prezydenta Donalda Trumpa. W ostatnich miesiącach odnotowano również kolejne przypadki użycia broni przez federalnych funkcjonariuszy.
25-latek zastrzelony w Maine
W lipcu funkcjonariusz Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł ICE śmiertelnie postrzelił w samochodzie 25-letniego Kolumbijczyka Johana Sebastiána Durána Guerrero w Biddeford w stanie Maine. Mężczyzna nie był celem prowadzonej wówczas operacji imigracyjnej.
W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze imigracyjni postrzelili w Austin w Teksasie 28-letniego dostawcę z Wenezueli, Wilbera Rafaela Garcesa-Pereza. Mężczyzna przeżył i został oskarżony o uderzenie lusterkiem samochodu w funkcjonariusza, a następnie o próbę potrącenia innego funkcjonariusza pojazdem.

Czuwanie pamięci Renee Good w południowym Minneapolis, dzień po jej tragicznej śmierci
Renee i Becca niedawno przeprowadziły się do Minneapolis
Według prawnika rodziny Renee i Becca Good nie były formalnie małżeństwem, ale określały siebie nawzajem jako żony. Niedługo przed tragedią przeprowadziły się do Minneapolis z Kansas City w stanie Missouri.
Renee Good przedstawiała się w mediach społecznościowych jako poetka, pisarka, żona i matka. Jej internetowe profile pokazywały również zainteresowanie między innymi tatuażami, fryzurami i urządzaniem domu.
Matka Renee, Donna Ganger, wspominała po śmierci córki, że miała ona wyjątkową umiejętność sprawiania, by inni czuli się ważni i kochani. Rodzina obecnie chce, aby okoliczności jej śmierci oraz działania federalnych funkcjonariuszy zostały rozpatrzone przez sąd.
Źródło: scrippsnews
Foto: Chad Davis, YouTube, Rodzina Renee Good
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temu
Janusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News USA3 tygodnie temu
Trump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Wici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Grażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA2 tygodnie temu
Donald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temu
Johnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago4 dni temu
Donald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA1 tydzień temu
Apple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze













