News USA
Sędzia nakazał przywrócić dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico dostęp do Białego Domu
Federalny sędzia Timothy Kelly tymczasowo zablokował decyzję administracji Prezydenta Donalda Trumpa o odebraniu dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico dostępu do Białego Domu. Nakazał natychmiastowe przywrócenie ich przepustek prasowych, uznając, że media mają duże szanse wykazać, iż sposób wprowadzenia zakazu naruszył ich prawa proceduralne.
Decyzja zapadła w nocy ze środy na czwartek. Sędzia Sądu Okręgowego USA Timothy Kelly przychylił się do wniosku trzech redakcji o tymczasową ochronę i umożliwił ich dziennikarzom ponowny dostęp do kompleksu Białego Domu na czas dalszego postępowania.
CNN, MS NOW i Politico kwestionują decyzję Prezydenta Donalda Trumpa, który zakazał ich dziennikarzom wstępu do Białego Domu z powodu sposobu relacjonowania działań jego administracji. Prawnicy redakcji argumentują, że ograniczenie narusza Pierwszą Poprawkę do Konstytucji USA oraz prawo do rzetelnej procedury.
Sędzia zakwestionował sposób odebrania przepustek
W ośmiostronicowym orzeczeniu Kelly stwierdził, że redakcje mają duże szanse wykazać brak wymaganej procedury. Dziennikarze nie otrzymali wcześniej informacji o planowanym odebraniu przepustek ani możliwości zakwestionowania tej decyzji przed jej wejściem w życie.
Sędzia zwrócił również uwagę, że część materiałów CNN, MS NOW i Politico wskazywanych przez Biały Dom jako uzasadnienie zakazu miała charakter rutynowy, a niektóre publikacje pochodziły sprzed kilku miesięcy. Wyraził też sceptycyzm wobec argumentu administracji, że ograniczenia wynikały z kwestii bezpieczeństwa narodowego.
Kelly zauważył, że przed rozpoczęciem procesu nie przedstawiono materiałów wskazujących, iż odebranie stałych przepustek prasowych było motywowane względami bezpieczeństwa narodowego. Przypomniał również, że sam Prezydent Trump, ogłaszając zakaz, koncentrował się na zarzutach dotyczących nierzetelności i negatywnego charakteru relacji tych mediów.
Zakaz wprowadzono po krytyce relacji mediów
Donald Trump ogłosił w piątek, że CNN, MS NOW i Politico zostają ze skutkiem natychmiastowym wykluczone z Białego Domu. Jako powód wskazał publikowanie przez te redakcje materiałów, które określił jako fałszywe wiadomości. O jego decyzji informowaliśmy 21 września.
W sobotę rano reporterzy trzech redakcji próbowali wejść na teren kompleksu, jednak odmówiono im dostępu, a Secret Service odebrała ich przepustki prasowe. W poniedziałek organizacje medialne złożyły pozew przeciwko decyzji prezydenta.
Ich prawnicy argumentują, że zakaz stanowił niezgodny z konstytucją odwet za sposób relacjonowania działalności administracji. Według nich dziennikarze nie zostali wcześniej poinformowani, że mogą stracić dostęp z powodu publikacji, których prezydent nie akceptuje, ani nie otrzymali możliwości przedstawienia swojego stanowiska.
Administracja powołuje się na bezpieczeństwo narodowe
Departament Sprawiedliwości broni decyzji prezydenta, wskazując między innymi na kwestie bezpieczeństwa narodowego. Prawnicy rządu twierdzą również, że dziennikarze objętych zakazem redakcji nie przestrzegali wymaganych standardów profesjonalizmu i właściwego zachowania.
Administracja utrzymuje, że dostęp do Białego Domu jest przywilejem, a nie prawem. Według stanowiska przedstawionego przed sądem władze mają uzasadnione podstawy do egzekwowania minimalnych standardów profesjonalizmu wśród dziennikarzy oraz do ochrony informacji niejawnych.
Biuro Prasowe Białego Domu wysłało we wtorek pisma do wszystkich trzech organizacji, formalnie informując je o decyzji prezydenta dotyczącej odebrania stałych przepustek. Zarzucono w nich mediom między innymi rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących bezpieczeństwa narodowego oraz publikowanie informacji wrażliwych lub niejawnych.
CNN, MS NOW i Politico otrzymały czas do godziny 5:00 PM w piątek na odpowiedź na przedstawione zarzuty. Pisma zostały wysłane już po wprowadzeniu zakazu, który jest obecnie przedmiotem postępowania sądowego.
Spór wpłynął na obsługę medialną prezydenta
Zakaz miał konsekwencje wykraczające poza sam dostęp reporterów do Białego Domu. CNN należy do grupy pięciu stacji tworzących telewizyjny pool prasowy, obok CBS News, ABC News, NBC News i Fox News.
Zespół CNN miał w poniedziałek podróżować z Donaldem Trumpem do Nowego Jorku na Zgromadzenie Ogólne ONZ, jednak zostali usunięci z obsługi wyjazdu z powodu zakazu. Pozostałe cztery stacje w odpowiedzi zawiesiły funkcjonowanie telewizyjnego poolu.
Grupa ta odpowiada za nagrywanie materiałów z udziałem prezydenta, które następnie są udostępniane pozostałym członkom oraz ich stacjom partnerskim i odbiorcom. Sieci utrzymują również infrastrukturę potrzebną do przekazywania materiałów z Białego Domu oraz podczas podróży prezydenta.
Tymczasowe orzeczenie obowiązuje przez 14 dni
Podczas środowej rozprawy sędzia Timothy Kelly zwrócił uwagę na dwa wcześniejsze orzeczenia sądów apelacyjnych dotyczące prawa dziennikarzy do odpowiedniej procedury przy odbieraniu dostępu do Białego Domu. Ocenił, że wymagany w takich przypadkach proces nie został zastosowany wobec trzech redakcji.
Tymczasowy nakaz sądu będzie obowiązywał przez 14 dni. W tym czasie Kelly ma rozważyć zastosowanie dłużej obowiązującego środka zabezpieczającego, podczas gdy zasadniczy spór dotyczący zakazu będzie kontynuowany.
Departament Sprawiedliwości może odwołać się od decyzji. Donald Trump zapowiedział wcześniej, że jeśli sędzia opowie się po stronie organizacji medialnych, jego administracja zwróci się do sądu apelacyjnego.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, The White House
News USA
Żałoba narodowa w Polsce po strzelaninie w Krakowie
Prezydent RP ogłosił 8 i 9 listopada dniami żałoby narodowej w Polsce w związku z tragedią, do jakiej doszło 7 listopada. Na Rynku Głównym w Krakowie napastnik zastrzelił sześć osób i ranił szesnaście. Kolejne ofiary znaleziono w domu sprawcy. Kościół modli się za zmarłych oraz rodziny rannych.
W związku z tragicznymi wydarzeniami w Krakowie Prezydent RP Karol Nawrocki rozpoczął formalną procedurę ogłoszenia żałoby narodowej, która będzie obowiązywała 8 i 9 listopada – poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Projekt rozporządzenia w tej sprawie został kontrasygnowany przez Premiera Donalda Tuska.
Na Rynku Głównym strzelając z samochodu napastnik zabił sześć osób, a szesnaście ranił. Wśród ciężko rannych są dwaj policjanci, którzy zapobiegli większej masakrze.
Przewodniczący Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda napisał w komunikacie, że jest głęboko wstrząśnięty tragedią. „Łączę się duchowo i wspieram modlitwą wszystkich, którzy ucierpieli w tym wyjątkowo brutalnym akcie. Zmarłym niech Bóg da wieczny odpoczynek, a tym, którzy pozostają w szpitalach, łaskę powrotu do zdrowia. Wspieram modlitwą także rodziny poszkodowanych, lekarzy opiekujących się rannymi oraz służby, które w tej chwili próbują przywrócić porządek na miejscu. Jestem z Wami duchowo i pozostaję w modlitewnej łączności” – napisał przewodniczący KEP.
Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś napisał w przesłaniu do wiernych, że w takim momencie trzeba być razem. Ostatnie słowo nie może należeć do nienawiści. „W tym też duchu zapraszam Was, Siostry i Bracia, na specjalną Mszę św. – na Rynek, do Kościoła Mariackiego – jutro, w niedzielę, na godz. 16.00” – pisze metropolita krakowski.
„Zapraszam Wszystkich, którzy chcą wyraźnie i wspólnie okazać swoją bliskość z Poszkodowanymi, ale także po chrześcijańsku wyrazić swój sprzeciw wobec nienawiści i przemocy” – dodaje kard. Grzegorz Ryś.
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas również apelował, o bycie razem w tych trudnych chwilach. „Zszokowany tym, co stało się w Krakowie modlę się dla zmarłych o życie wieczne, dla rannych o zdrowie, dla ich najbliższych o to, by wytrzymali te straszne chwile. Jak prosił o to kardynał Grzegorz: bądźmy razem!” – napisał w mediach społecznościowych
Vatican News
Foto: YouTube
News USA
Szariat a prawo kanoniczne. Wypowiedzi kandydata do Senatu USA wywołały kontrowersje
Abdul El-Sayed, demokratyczny kandydat do Senatu USA z Michigan, który wygrał wtorkowe wybory, porównał islamski szariat z katolickim prawem kanonicznym. Eksperci wskazują jednak na istotne różnice między obydwoma systemami prawnymi, które tłumaczy Ojciec Paweł Kosiński SJ.
Kontrowersyjne wypowiedzi Abdula El-Sayeda
Spór rozpoczął się w sierpniu, kiedy Abdul El-Sayed odpowiadał na pytania dziennikarza Fox News Jessego Wattersa. Rozmowa dotyczyła wypowiedzi polityka z 2022 roku, w której miał on wiązać sprzeciw wobec szariatu z ideologią białej supremacji.
El-Sayed podkreślił, że chce mieć możliwość swobodnego praktykowania swojej religii, ale nie zamierza narzucać jej zasad innym. Porównał tę sytuację do katolickiego prawa kanonicznego, argumentując, że w Stanach Zjednoczonych każdy powinien korzystać z wolności wyznania.
Kandydat powrócił do tego porównania podczas spotkania wyborczego, które odbyło się 11 października w Muskegon w Michigan. Wyjaśniał wówczas, że konstytucja chroni prawo do życia zgodnie z przekonaniami religijnymi, ale nie pozwala wykorzystywać władzy państwowej do narzucania ich pozostałym obywatelom.
Czym różni się szariat od prawa kanonicznego?
Choć oba systemy wywodzą się z tradycji religijnych, różnią się zakresem i sposobem stosowania. Szariat obejmuje zasady praktyk religijnych islamu, życia rodzinnego, moralności i transakcji finansowych, a w niektórych państwach muzułmańskich stanowi również część systemu prawa cywilnego, karnego i administracyjnego.
Katolickie prawo kanoniczne reguluje natomiast wewnętrzne funkcjonowanie Kościoła katolickiego. Określa między innymi obowiązki duchownych, zasady udzielania sakramentów, organizację instytucji kościelnych oraz procedury administracyjne. Nie stanowi państwowego kodeksu prawnego i nie obowiązuje osób spoza Kościoła.
W praktyce oznacza to, że szariat może być wykorzystywany przez władze państwowe do regulowania życia społecznego, również osób niebędących muzułmanami. Natomiast prawo kanoniczne nie pełni analogicznej funkcji w systemie prawnym Stanów Zjednoczonych.
Ekspert: Nie istnieje jeden uniwersalny kodeks szariatu
David Long, dziekan szkoły studiów zawodowych i wykładowca prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Ameryki, wyjaśnia, że prawo kanoniczne służy organizowaniu życia i misji Kościoła, w tym sprawowaniu sakramentów i wykonywaniu urzędów kościelnych.
Szariat ma natomiast znacznie szerszy charakter, ponieważ odnosi się do życia zgodnego z wolą Boga, obejmując zarówno praktyki religijne, jak i postępowanie moralne. Jego interpretacją i stosowaniem zajmuje się islamska jurysprudencja określana jako fiqh.
Long zaznacza, że nie istnieje jeden światowy ustawodawca islamski ani jednolity kodeks szariatu obowiązujący wszystkich muzułmanów. Poszczególne kraje stosują różne interpretacje tych zasad, szczególnie na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Żaden stan ani samorząd w USA nie stosuje szariatu jako własnego systemu prawnego.
Religijne zasady a amerykańskie sądy
Ekspert zwraca uwagę, że zarówno prawo kanoniczne, jak i szariat mogą mieć konsekwencje w sprawach rozpatrywanych przez sądy cywilne. Dotyczy to między innymi małżeństw i zobowiązań wynikających z umów zawieranych z powodów religijnych.
Przykładem jest orzeczenie sądu w Maryland z 2020 roku, dotyczące zobowiązania finansowego zawartego w islamskiej umowie małżeńskiej. Sąd uznał, że takie postanowienie może być egzekwowane, jeśli spełnia świeckie zasady prawa umów.
Oznacza to, że amerykańskie sądy mogą uznawać skutki prawne porozumień zawieranych z motywacji religijnych, nie rozstrzygając przy tym o prawdziwości danej wiary ani nie czyniąc jej zasad obowiązującymi dla wszystkich.
Wolność religijna ma swoje granice
Każdą propozycję odwołującą się do prawa religijnego należy więc oceniać indywidualnie, zamiast automatycznie ją akceptować lub odrzucać. Dyskusja wywołana przez Abdula El-Sayeda pokazuje, jak istotne pozostaje rozróżnienie między wolnością praktykowania wiary a wykorzystywaniem państwowego prawa do narzucania przekonań religijnych.
Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, Abdul El-Sayed fb
News USA
Biały Dom dementuje doniesienia o dymisjach Pete’a Hegsetha i Marco Rubio
Biały Dom zaprzecza doniesieniom o możliwym odejściu Sekretarza Wojny Pete’a Hegsetha i Sekretarza Stanu Marco Rubio. Spekulacje o zmianach w administracji Donalda Trumpa nasiliły się po wtorkowych wyborach do Kongresu, w których Republikanie stracili kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Szczególnie niepewna pozostaje przyszłość Hegsetha, krytykowanego za sposób prowadzenia wojny z Iranem.
Wojna z Iranem obciąża administrację Trumpa
Prezydent Donald Trump i wiceprezydent JD Vance przyznali, że trwająca od ośmiu miesięcy wojna z Iranem przyczyniła się do wyborczych strat Republikanów. Konflikt, który wszedł już w dziewiąty miesiąc, wywołuje coraz większe niezadowolenie społeczne i polityczne.
Amerykańskie media informują o rosnącej presji na odwołanie Pete’a Hegsetha. Trump przyznał w rozmowie z ABC News, że otrzymywał telefony dotyczące przyszłości sekretarza wojny, ale zapewnił, że zamierza pozostawić go na stanowisku.
W czwartek prezydent ponownie wyraził poparcie dla Hegsetha, wysoko oceniając jego pracę. Wśród osiągnięć administracji wymienił styczniowe zatrzymanie przywódcy Wenezueli Nicolása Maduro oraz działania militarne związane z wojną w Iranie.
Republikański kongresmen zapowiada próbę impeachmentu
Najpoważniejsze zagrożenie polityczne dla Pete’a Hegsetha stanowi inicjatywa republikańskiego kongresmena Thomasa Massiego, znanego z krytycznego stosunku do Trumpa. Polityk zapowiedział, że już na początku przyszłego tygodnia podejmie działania zmierzające do wszczęcia procedury impeachmentu sekretarza wojny.
Massie uważa, że prezydent powinien wymienić Hegsetha jeszcze przed rozpoczęciem pracy nowego Kongresu w styczniu, kiedy Demokraci przejmą kontrolę nad obiema izbami. Pozwoliłoby to Republikanom zatwierdzić jego następcę w Senacie przed zmianą większości.
Hegseth odpowiedział na zarzuty w opublikowanym nagraniu, odrzucając inicjatywę impeachmentu jako polityczny atak. Przekonywał, że krytycy próbują osłabić administrację właśnie dlatego, że skutecznie realizuje jej program.
Wśród swoich osiągnięć wymienił poprawę rekrutacji do sił zbrojnych, odbudowę amerykańskiego przemysłu obronnego oraz ograniczanie programów dotyczących różnorodności. Pojawiły się również spekulacje, że Hegseth mógłby ubiegać się o mandat senatora z Tennessee.
Możliwe zmiany w najwyższym dowództwie wojskowym
Według czwartkowych doniesień dziennika Washington Post Donald Trump może rozważać także odwołanie generała Dana Caine’a, przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, lub admirała Brada Coopera, dowódcy amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM).
Obaj wojskowi odgrywali istotną rolę w doradzaniu administracji podczas konfliktu z Iranem. Na razie nie ogłoszono jednak żadnych oficjalnych decyzji dotyczących ich stanowisk.
Marco Rubio zaprzecza planom odejścia
Znacznie bardziej zdecydowane dementi dotyczy Sekretarza Stanu Marco Rubio. Polityk odrzucił doniesienia, jakoby zamierzał opuścić administrację, aby przygotować się do startu w wyborach prezydenckich w 2028 roku.
W rozmowie z New York Times podkreślił, że od początku planował pracować dla Trumpa do końca jego kadencji i jest zadowolony ze swoich obowiązków. Zarówno Biały Dom, jak i Departament Stanu określiły informacje o jego możliwym odejściu jako nieprawdziwe.
Pomimo oficjalnych zapewnień o stabilności administracji presja na zmiany personalne rośnie. Utrata republikańskiej większości w Kongresie oznacza dla Donalda Trumpa trudniejszą sytuację polityczną, a przyszłość najważniejszych urzędników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i politykę zagraniczną może stać się przedmiotem kolejnych sporów.
Źródło: BBC
Foto: Departament Wojny, Departament Stanu, YouTube
-
News USA3 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News USA3 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago3 tygodnie temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuŚmierć to nie koniec. O. Jarosław Mikuczewski o nadziei i sztuce dobrego umierania
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne
-
News Chicago3 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
News USA6 dni temuDemokraci faworytami wyborów do Kongresu USA. Czy sondaże znów się mylą?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuOsiem złotych medali! Mistrz Świata w Kettlebell Sport Tomasz Potaczek opowiada o triumfie w Indiach











